Gość: Mo
IP: *.chello.pl
24.11.02, 09:57
Byłam przed chwilą na spacerze z psem i w drodze powrotnej zobaczyłam jak
jeden z kolesi przesiadujących w taksówce stojącej na mini prakingu przed
moim blokiem leje na mini żywopłot obok. Żywopłot jest jak najbardziej przy
chodniku, jak najbardziej przed oknami mojego bloku i jak najbardziej
prześwitujący. Mało tego gdy byłam już znacznie bliżej taksówki wypadła z
niej flaszka po browarze, drugą odstawili grzecznie na środku parkingu jak
odjeżdżali.
Parę miesięcy wcześniej na skraju ulicy, rónolegle do przległego do niej
parkingu, w następnej kolejności chodnika i bloku zatrzymał się tir. Kierowca
wysiadł i zaczał lać pod swój samochód dupą zwrócony w stronę okien. Nie
muszę dodawać, że zostawił po sobie malowniczy dodatek do krajobrazu.
Co jest grane z tymi ludźmi?!?!?!
Rozumiem sikanie w krzaki jak mocno ciśnie i nie ma innej rady, ale tu po
drugiej stronie ulicy, przy której był parking jest kilka samotnych drzewek i
całkiem fajne mini chaszcze.
Chyba jednak niektórzy kolesie lubią sikać na widoku....