autor_projektu
30.05.06, 14:29
Szanowny Klienci!
Z wielką uwagą czytamy Państwa wypowiedzi na forum internetowym. Ostatnio
narodził się temat „O wyższości kart zbliżeniowych nad pilotem i domofonem”
(czyt. „O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia”).
Obydwa rozwiązania mają plusy i minusy a żadne nie daje 100% gwarancji
ochrony przed kradzieżą. Dziwicie się Państwo, skąd wiemy, że są przeciwnicy
kontroli dostępu, skoro się nie pytamy? Nie musimy- sami Państwo dzwonicie do
nas w tej sprawie! Po zaistnieniu problemu na forum internetowym, Pani Anita
Lipska odebrała bardzo dużo telefonów od przeciwników tego rozwiązania
(niepotrzebne nabijanie kosztów bez gwarancji rezultatu). Wychodząc jednak
naprzeciw Państwa sugestiom wysłaliśmy zapytanie ofertowe do firm zajmujących
się projektowaniem i wykonawstwem kontroli dostępu. Otrzymaną ofertę
zamieścimy na stronie internetowej z zapytaniem, czy zgadzacie się Państwo na
sfinansowanie takiej instalacji (instalacja domofonowa została już przez nas
wykonana). Koszt instalacji kart zbliżeniowych będzie rozłożony pomiędzy
wszystkich lokatorów (84 mieszkania), dlatego też wymagana jest 100%
akceptacja ze strony Państwa. Uważamy, że wiele Państwa sugestii będzie można
rozwiązać po zawiązaniu się Wspólnoty.
Jeszcze jedna refleksja odnośnie sugestii naszego Drogiego Klienta
podpisującego się „bodziach” (znamy, znamy!): Nie możemy tak, jak Pan
proponuje powiedzieć, że (cytat) „Mamy Wasze pomysły w dupie”. Po pierwsze
takich słów nie używamy, a po drugie naszych Klientów traktujemy z szacunkiem
i troską! Gdybyśmy traktowali Państwa tak, jak sugeruje to Pan „bodziach”
(znamy, znamy!), trzymalibyśmy się bardzo sztywno zawartej z Państwem umowy.
Zatem nie byłoby bram garażowych obsługiwanych pilotem, tylko otwierane
ręcznie. W mieszkaniach byłyby tynki cementowo-wapienne a nie gładkie,
gipsowe kategorii IV. W końcu zmiany lokatorskie: zgodnie z umową
liczylibyśmy za każdą konsultację i za wprowadzenie zmian w każdej branży 350
zł . Daliśmy Państwu możliwość wielokrotnego (rekordzista wprowadzał zmiany
przez pól roku) korzystania z bezpłatnych konsultacji naszego architekta
(również Pan „bodziach”- znamy, znamy!) i wielokrotnego wprowadzania zmian.
Co więcej: nie obciążaliśmy Państwa kosztami zmian w instalacjach wodno-
kanalizacyjnych (przestawienie urządzeń sanitarnych), do czego mieliśmy pełne
prawo.
Dlatego uważamy takie opinie (jakie wygłasza np Pan „bodziach”)za wysoce
krzywdzące szczególnie, że wypowiadają je Klienci, których traktowaliśmy z
troską i wyrozumiałością dla ich pomysłów (często zaskakujących) i problemów
finansowych.
Zgodnie z realizowaną przez nas polityką jakości (realizujemy program
zarządzania jakością ISO 9001), dbamy o budowanie zaufania i indywidualne
podejście do potrzeb Klienta.
Z poważaniem
Anna Bazarnik