herox
12.12.06, 10:55
Strasznie przykro się robi jadąc rano Modlińską i widząc i uczestnicząc w tym
koszmarze komunikacyjnym na skalę światową.
Przykro się robi, że nikt nie może poradzić sobie z paraliżem miasta.
Przykro się robi tym bardziej, że problem można by rozwiązać w miarę prosto,
tanio i szybko.
Otóż cały potężny korek rozładowuje się na szczycie wiaduktu Żerańskiego,
czyli tam gdzie z reguły stoi Policja. Od tego miejsca do wjazdu na Grota
jest po prostu sielanka. Dlaczego wcześniej musi być tak potężny korek?
Oto rozwiązanie problemu:
na wiadukcie jest sporo miejsca i spokojnie można wyznaczyć dodatkowy pas
(wydzielenie z chodników i pasów zieleni), który będzie pełnił rolę buspasa,
ale odseparowanego od reszty jezdni.
W ten sposób wąskie gardło zostanie zlikwidowane, bo cały zator powodują
uciekinierzy z buspasa i blokujący pas środkowy a co za tym idzie pas lewy.
CZY TO TAKIE TRUDNE?
TARANTULO - ZRÓB COŚ. Przedstaw ten problem na Radzie i podejmijcie stosowne
uchwały!