Dodaj do ulubionych

jechałem sobie z Targówka na Tarchomin

29.11.01, 00:42
Dziś w nocy (sroda) pojechałem sobie z Targówka na Trachomin i z powrotem.
(po odkopaniu samochodu).
Pieknie na dworzu, swieże powietrze, tylko te drogi nie co zmieniły kolor.
Czarnej nie uswiadczyłem. Tak Modlińska, jak i Trasa Toruńska, tak zasypane, że
strach jechać. Piaskarki, czy solarki jak na lekarstwo. Czyżby znów zima
zaskoczyła drogowców? Czy nas? Bo widziałem takie znaki z gwiazdką śniegową, co
oznacza że może zalegać śnieg na drodze. Czy to nie pójście na łatwiznę?
Obserwuj wątek
    • palker Re: jechałem sobie z Targówka na Tarchomin 29.11.01, 01:00
      Jak sobie pomyślę, że jutro skoro świt samochód trzeba będzie odśnieżać... brrr
      Ale w weekend to bym z chęcią na kulig pojechał saniami
    • Gość: zdzicha Re: jechałem sobie z Targówka na Tarchomin IP: *.acn.waw.pl 29.11.01, 09:49
      Na boga! Jędrzej! A co Ciebie w nocy na Tarchomin powiodło??? I to w dodatku po
      śniegu??? Siedź w domu i patrz jak leci z góry do dołu, nie ma co jeździć. I co
      Ci w ogóle przyszło do głowy, że jakikolwiek pług czy piaskarka wyjedzie?
      Ubiegłej zimy zdarzyło mi się jechać rano (przed 6.00) do pracy. Całą noc padał
      śnieg i najbardziej obawiałam się wyjazdu z garażu. Udało mi się pokonać wyjazd
      zgrabnym slizgiem, prześlizgnęłam się też przez Odkrytą i Stefanika i już miałam
      zacząć być zadowolona z siebie, że mi tak dobrze idzie aż dotarłam do skryżowania
      Stefanika ze Światowida i zgłupiałam - nie wiedzialam w którą stronę jechać,
      wszystko dookoła było równo białe. Po chwili namysłu wybrałam drogę między
      latarniami, starając się trzymać środka jezdni, która najprawdopodobniej była tam
      pod spodem. Obrałam właściwy kierunek i potoczyłam się w stronę Modlińskiej.
      Pierwszy pług spotkałam na wiadukcie nad Kanałem Żerańskim - jechał w stronę
      Jabłonny. I tak mnie to zdziwiło, bo drogowcy mają obowiązek odśnieżać dopiero po
      ustaniu opadów, a śnieg ciągle padał.

      Znaki z gwiazdką oznaczają miejsca, gdzie może występować oszronienie jezdni ze
      względu na podmarzniętą nawierzchnię, czyli najczęściej na mostach i wiaduktach.
      Widziałam takie znaki już pod koniec października.

      A dziś samochód zostawiam w garażu, bo jest mgła, a on biały i czułabym się jak
      Murzyn w nocy. A Agaa słusznie przecież twierdzi, że najważniejsze to nie dać się
      trafić.

      Pozdrawiam wszystkich zmotoryzowanych, a najbardziej tych, którzy rano biegali
      wokół pojazdu ze szczotką.
      Zdzicha - dziś per pedes
      • jedrzej! Re: jechałem sobie z Targówka na Tarchomin 01.12.01, 16:48
        Ach, co mnie powiodło?
        Serce ciągnie na Tarchomin szeroki i daleki.
        Podziwiać te Dzikie Pola, a i czasem spotkać tych ludzi w szarych blokach.
        Tak to jest, gdy ma kobieta mieszka na Tarchominie i bywa się tam min. raz
        dziennie.(zaraz tez tam jadę)
        -
        Na szczęście mam tez garaż i odśnieżanie ranne mi nie grozi.
        Ale i Radzymińską też udało mi się jechać gdy była biała od brzegu do brzegu, a
        była w tedy jakać 8 rano.
        Pług był tylko niedoścignioną marą senną, życie stało się koszmarem.
    • Gość: Piotrek Re: jechałem sobie z Targówka na Tarchomin IP: 192.168.30.* 29.11.01, 10:13
      Albo źle zrozumiałem, albo dobrze. Ponoć budżet na
      walkę z zimą w Warszawie wynosi 8 mln PLN, a jedna
      akcja odśnieżania 800 tys. PLN. Wniosek: odśnieżą
      drogowcy 10 razy i koniec. Chyba, że akcja za 800 tys.
      to jakiś zmasowany atak piaskarkami, pługami i innymi
      pojazdami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka