chinique
08.08.07, 23:10
No po prostu chłopomania jak za czasów młodej Polski. Praskie klimaty,
oswajanie Pragi i cały ten bulszit. Niedługo Rastrowcy i Foksalowcy żenić i
weselić się będą z bezzębnymi dresiarkami ze Szmulek przy dźwiękach
kaszkieciarskiej kapeli. Niech ktoś się wreszcie przyzna, że tam po prostu
jest TANIO, a cała autentyczność polega na zapuszczeniu i zaniedbaniu całej
tkanki miejskiej od infrastruktury, poprzez budynki, wątroby, umysły, ambicje
i po perspektywy. Nawet jak w bramie jest narzygane, to od razu widać, że
autor żywiej się odżywia niż jego kolega ze wspomnianego Mokotowa chociażby.