Gość: jac.
IP: 148.81.119.*
12.08.04, 14:58
Mieszkam na osiedlu "Szczęśliwice I", gdzie prawdziwą plagą są ujadające
psy, wyprowadzane przez swoich właścicieli na wewnętrzny dziedzinec. Bliskość
otaczających budynków znacznioe wzmacnia te jazgoty. Jest to szczególnie
uciążliwe w sobotnie i niedzielne poranki(już od godz.6-tej) i codziennie
długo po godzinie 22-giej, gdy już obowiązuje cisza nocna. Zastanawiam się,
dlaczego właściciele szczególnie głośno jazgoczących czworonogów nie szanują
prawa do wypoczynku innych mieszkańców osiedla. Marzenie o tym, żeby
sprzątali po swoich pupilkach jest oczywiście marzeniem ściętej głowy.