Gość: pacjentka
IP: *.aster.pl
18.02.06, 18:03
Tiki,ktore mam juz ponad 20 lat,sa prawdziwa zmora mojego zycia.Leczenie
zaczelam niemal od razu,gdy zaczely sie pojawiac.Moje tiki polegaja na
raptownych,naglych skretach glowy.Nie umiem nad tym zapanowac.Nasilaja sie w
stresujacych,nerwowych sytuacjach.ale w chwilach rozluznienia i spokoju
rowniez sie pojawiaja.Zglosilam sie do neurologa w spoldzielni
lekarskiej,ktory leczyl mnie m.in.lekiem o nazwie Mono
Demetrin,Lysanxia...potem wiele,wiele innych...po ok.10-ciu latach trafilam do
uspolecznionej sluby zdrowia.rowniez do neurologa.chyba jestem traktowana jako
natretna pacjentka,takie odnosze wrazenie.obecnie biore doxepin 3xdz.bardzo
malo pomaga.Czy ktos ma podobny problem?czy moze mi cos doradzic?