26.02.06, 23:41
No włąsnie. Dziś usłyszałem w tivi, że jest sobie fundacja, fundacja Ewy
Błaszczyk, która buduje klinikę dla dzieci które zapadły w śpiączkę.
Usłyszałem też, że fundacja potrzebuje na klinikę 5mio PLNów, które zdobyć
może wyłącznie z datków.
Parę dni temu w tivi usłyszałem, że sejm RP przyznał na budowę jakiejś
bazyliki, w Wilanowie zdaje się, 20mio.

Powiedzcie mnie moi drodzy współ forumowicze, świat zwariował, Polska, czy
tylko mnie we łbie coś się pokręciło?
Obserwuj wątek
    • shapha Re: "A kogo" 26.02.06, 23:48
      Polska to już dawno zwariowała...
    • chinique Sprawdzaj, zanim wstaniesz. 27.02.06, 00:14
      Se kup budzik, który po obudzeniu wyświetla Ci w jakim kraju się rano
      znajdujesz, żeby wieczór nie było pretensji. Czyżbyś był przeciwnikiem
      demokracji? Skoro demokratycznie wybrany parlament przepchnął taką ustawę, to
      STFU, niebawem są wybory samorządowe, jeżeli Ci się nie podoba taka, czy inna
      opcja polityczna, albo ten czy inny efekt zgniłego politycznego kompromisu, daj
      odpowiedni kastomer fidbak w wyborach. Ile razy byłeś w biurze poselskim posła,
      na którego oddałeś głos? Masz prawo tam siedzieć przez cały dzień, bo koleś
      dostaje na jego prowadzenie kasę z budżetu, bo jesteś jego klientem. Nie nękasz
      swoich przedstawicieli, no to czują się namaszczeni do "sprawowania władzy".
      Wiesz lepiej, skorzystaj z czynnego prawa wyborczego. Każdy siedzi na dupie i
      krytykuje - podczas gdy wszyscy niezadowoleni, każdy z osobna może w tej sprawie
      interweniować. Jest taki serwis:

      www.sejm.gov.pl/

      ... w którym każdy poseł ma swoją "stronę", a na niej zestenografowane i
      zarchiwizowane wszystkie wypowiedzi, interpelacje, zapytania, pytania,
      oświadczenia, wybory podczas głosowań, dokumentacja pracy w komisjach sejmowych,
      oświadczenia majątkowe, rejestr przyjętych korzyści oraz kontakt lub namiar na
      biuro poselskie. Możesz sprawdzić, czy bydlak na którego oddałeś głos jest tylko
      krylem politycznym, głosem w kieszeni liderów, którzy za drobną opłatą przyjęli
      go na listę wyborczą partii w zamian za jego szablę na sejmiku, czy też aktywnie
      działa w komisjach, składa interpelacje i coś w ogóle robi dla swojego okręgu
      wyborczego oprócz pobierania pięciocyfrowej pensji i zatrudniania rodziny w
      biurze poselskim i na innych stołkach.

      Społeczeństwo jest upodlone przez polityków, bo samo się daje upadlać. To nie
      politycy se mają sami wyznaczać standardy etyki, tylko Ty im masz je wyznaczyć.

      Cieszę się, że mogłem udzielić Ci lekcji demokracji, zamiast narzekać że państwo
      nie "dało" na fundację aktorki, której umarła córeczka, a dało na złotego cielca
      księdzu Józiowi, który przez te wszystkie lata nie dał złamać się SB, możesz
      już dzisiaj napisać maila do swojego posła i samorządowca z zapytaniem jak
      zdeptali Twoje wyborcze zaufanie.
      • ziiba dla porządku 27.02.06, 00:26
        córka aktorki nie umarła - od kilku lat jest w śpiączce (co uzasadnia jej
        zaangażowanie). pozdr.
        • ziiba dla porządku c.d. 27.02.06, 00:30
          zaangażowanie aktorki, nie córki oczywiście...
          • chinique Dla porządku - mnożąc fundacje. 27.02.06, 00:43

            Dla porządku, po co mnożyć w nieskończoność przeróżne fundacje. Zgodnie z prawem
            rozdzielności mnożenia względem dodawania, każda kolejna fundacja pociąga za
            sobą konieczność finansowania dworu prezesa fundacji, im więcej fundacji tym
            więcej prezesów, tym więcej pieniędzy na dobroczynność idzie w komin, czyżby
            każda nowa fundacja potrafiła lepiej targetować dobro, które czyni, znajduje
            nieodkrytą dotąd niszę dobrobiorców? Ustawa o "1%" miała takie szczytne
            założenia, a tu jak grzyby po deszczu wyrastają nowi prezesi, znaczy się
            fundacje dobroczynne. Czy "działką Ewy Błaszczyk" nie może się zająć Monar, PAH,
            czy WOŚP albo Caritas, a pani Ewunia niech siedzi w szpitalu ze swoją córą i z
            nią rozmawia, a nuż się biedaczyna rozbudzi przy opowiedzianej po raz setny
            anegdocie o psie Pikusiu, którego tak ukochała jako mała dziewczynka? Córka
            oczywiście ukochała. A gdyby te 5MPLN, które pani Ewunia chce przeznaczyć na
            siedzibę dać już działającej sprawnie fundacji, to może udałoby się za to
            uczynić nieco więcej dobra?

            BTW Ewa Błaszczyk, to b. dobry Ochocki temat - w serialu "Zmiennicy" wystąpiła
            zajezdnia MPT, która się mieści do dzisiaj przy Very Kostrzewy, kto wie, czy
            gdyby nie obejrzeć filmu raz jeszcze, to nie udałoby się pochwycić jakichś
            starych ujęć dzielnicy :).
      • skupionyedi Re: Sprawdzaj, zanim wstaniesz. 27.02.06, 09:57
        chinique napisał:

        > Cieszę się, że mogłem udzielić Ci lekcji demokracji, zamiast narzekać że
        państw
        > o
        > nie "dało" na fundację aktorki, której umarła córeczka, a dało na złotego
        cielc
        > a
        > księdzu Józiowi, który przez te wszystkie lata nie dał złamać się SB, możesz
        > już dzisiaj napisać maila do swojego posła i samorządowca z zapytaniem jak
        > zdeptali Twoje wyborcze zaufanie.

        Nie zrozumiałeś mnie. Zupełnie mnie nie zrozumiałeś. Bynajmniej nie twierdzę,
        że na fundacje powinna iść kasa z budżetu.
        Jak przyjrzysz się sprawie, zobaczysz inne drugie dno. Innymi słowy czytaj
        między wierszami. Istnienie tej fundacji wskazuje na to, że w polsce jest
        potrzebna taka klinika. Wskazuje też na to, że Państwo nie wywiązuje się ze
        swoich obowiązków - w tym przypadku zapewnienia należytej opieki ludziom chorym.
        Słyszymy w mediach, wypowiedzi polityków, że nie ma na to, na tamto gotówki. Od
        Pani Błaszczyk słyszymy, że na wybudowanie takiej kliniki potrzeba kilku
        milionów. Jeśli zatem Państwo nie ma gotówki na zapewnienie ludziom w śpiączce
        należytej opieki skąd gotówka na kościół?

        Czy nie powinniśmy z wydatkami na pomniki, kościoły etc. poczekać do c\asu,
        kiedy zapewnimy należyte środki na żywych ludzi?

        Drogi Cyniku, dziękuję za lekcję demokracji, setnie mnie nią ubawiłeś.
        Chciałbym jednak, żebyś raczył zauważyć, że mój post był próbą zawiązania
        dyskusji na ten temat. Zachętą skierowaną do forumowiczów do dzielenia się
        włąsnymi spostrzeżeniami na ten temat. Tak po prostu chciałbym wiedzieć z
        jakimi sąsiadami mam do czynienia.
        • plopli No to już wiesz ;-). n/t 27.02.06, 11:03
        • chinique Raz na 4 lata. 27.02.06, 13:01
          To prawda, co piszesz, jestem w pełni świadomy leżenia i kwiczenia państwowej
          służby zdrowia, niejednokrotnie też dawałem do zrozumienia, że budowanie
          pomników, które realizuje się na bieżąco, zamiast zająć się istotniejszymi
          prorytetami wydaje mi się pewną ironią. Ale lekcja demokracji też jest ważna, a
          Twój słuszny pogląd na to co jest bardziej potrzebne ludziom powinien zostać
          wyeskalowany również do przedstawicieli w parlamencie, żeby wiedzieli że to nie
          jest zabawa. Po prostu nie ma (mamy, macie) siły, ani też tradycji, ani
          świadomości, że przedstawicielom władzy można zerknąć na ręce częściej niż raz
          na 4 lata.
    • kester Re: "A kogo" 27.02.06, 00:59
      Nie "jakiejś bazyliki w Wilanowie" tylko Świątyni Opatrzności. Po uchwałeniu
      Konstytucji 3 Maja obiecano postawić taką świątynię. Ale jakoś nie wyszło (choć
      kawałek do dziś stoi w Ogrodzie Botanicznym). Germaniec z ruskim sie pokumał i
      nas rozebrali. W II RP postanowioną ją jednak wybudować i to na Polu
      Mokotowskim. Ale jakoś nie wyszło i znów się germaniec z ruskim pokumał i znów
      nas rozebrali. Teraz znów się germaniec z ruskim pokumał i rurę ciągną! Ja bym
      nie ryzykował i jednak tę Światynię Opatrzności postawił do końca...
      • chinique A i B 27.02.06, 01:12

        W jednym z przedwojennych Architektura i Budownictwo przedstawiono kilkadziesiąt
        (sic!) projektów tej ŚO z czasów II RP. Nie przebrnąłem przez wszystkie ;).
        • kester Re: A i B 27.02.06, 01:20
          www.biblioteka.warszawa1939.pl/show_book.php?id=4
          w tej książeczce jest makieta tego projektu, który miał być realizowany.
          • chinique U Majewskiego też ... 27.02.06, 01:32

            W Majewskiego też jest, nawet wkomponowany w całe założenie dzielnicy Piłsudskiego.
      • plopli Re: "A kogo" 27.02.06, 11:05
        A ja bym nie ryzykował i publicznych pieniędzy nie dawał. Jeszcze się znowu
        germaniec z ruskim pokuma i nam plan postawienia świątyni pokrzyżuje ;-).
        • monikaps Re: "A kogo" 27.02.06, 16:50
          Te pieniądze na ŚO to jedna sprawa, a druga to przedwyborcze obietnice, że koszty rządzenia się zmniejszą a teraz przyznano po 10 mln dodatkowo kancelarii premiera i prezydenta. No i podatki miały być mniejsze, nawet w spotach przedwyborczych prezentowano wyliczenia....
          Może taka lekcja przyda się naszemu społeczeństwu, żeby nie wierzyć w obiecanki-cacanki...
          Przynajmniej mam taką nadzieję. Pamiętacie Bezpieczną Kasę Oszczędności Grobelnego?
          Teraz mamy coś takiego w polityce, tyle że to dotyczy również tych, którzy głosowali inaczej.
    • kolonia.lubeckiego Chinique - bardzo dobre teksty napisales w tym wat 28.02.06, 23:56
      ku. Chyba Cie kiedy po sasiedzku na piwo zaprosze (choc sam pijam wino).

      I jeszcze jedno. Upraszam wszystkich o zaprzestanie, raz na zawsze, tych
      pseudofilozofcznych dywagacji pt. tam jakis biedak ledwo zipie, a tuz obok ktos
      sobie duzy dom buduje. Albo palac, albo most, albo kosciol, albo pomnik stawia.
      Takie stwierdzenia to czystej wody populizm. W najbardziej skrajnej,
      beznadziejnej postaci. We wspolczesnym swiecie nawet najbardziej oszolomscy
      populo-politycy nie uciekaja sie do takich argumentow.

      Wiecie jak by Polska wygladala dzis, gdyby sie Was sluchano (w historii)?
      Wiecie co by zamiast Wawelu stalo? Kurna chata! A zamiast kolumny Zygmunta cep,
      wetkniety w gnojowke.
      • skupionyedi Re: Chinique - bardzo dobre teksty napisales w ty 01.03.06, 00:22
        kolonia.lubeckiego napisała:
        > Wiecie jak by Polska wygladala dzis, gdyby sie Was sluchano (w historii)?
        > Wiecie co by zamiast Wawelu stalo? Kurna chata! A zamiast kolumny Zygmunta
        cep,
        >
        > wetkniety w gnojowke.

        Może zechcesz sprecyzować, i co z tego, że jest Wawel czy kolumna Zygmunta? Jak
        to się przekłada na nasze dzisiejsze życie? Czy jako naród jesteśmy szanowani w
        świecie? Czy ktoś (nie licząc państw tzw. III świata) nam czegoś zazdrości? Czy
        ktoś podejmując decyzje na szczeblu międzynarodowym liczy się z naszym zdaniem?
        • chinique Nie przesadzajmy. 01.03.06, 00:44
          • chinique Nie przesadzajmy 2. 01.03.06, 00:46
            Pomniki, defilady i muzea tworzą niewiele miejsc pracy, ale są miejsca na
            świecie, gdzie bieda tak piszczy, że Polska wydaje się być rajem. Skąd tylu
            Wietnamczyków na Stadionie? Czy w Chinach można se założyć forum i krytykować
            władze państwowe?
            • skupionyedi Re: Nie przesadzajmy 2. 01.03.06, 09:08
              chinique napisał:

              > Pomniki, defilady i muzea tworzą niewiele miejsc pracy, ale są miejsca na
              > świecie, gdzie bieda tak piszczy, że Polska wydaje się być rajem. Skąd tylu
              > Wietnamczyków na Stadionie? Czy w Chinach można se założyć forum i krytykować
              > władze państwowe?

              Tak Cynik, mam dokłądnie to samo zdanie. Ale, no właśnie, czy powinniśmy
              cieszyć się, że jest u nas lepiej niż niż w Wietnamie? Czy równać do lepszych,
              czyli dążyć do zrównania się z poziomem życia z zach. Europą? Moim zdaniem to
              drugie. A dobrobytu nie zbudujemy poprzez stawianie pomników czy miejs kultu.
              Poza tym musimy pamiętać, że w Polsce jest bardzo dużo ludzi żyjących w nędzy i
              podstawowym zadaniem owego państwa powinna być pomoc tym ludziom.
              Powiem więcej, z wielką chęcią płaciłbym wyższe podatki, jesli miałbym pewność,
              że moje pieniądze są przeznaczane w uczciwy sposób na właściwe cele - pomoc
              ubogim, służbę zdrowia, oświatę, bezpieczeństwo wewnętrzne, infrastrukturę
              transportową.

              Taka jest zasada działania Państwa, że osoby lepiej sytuowane muszą znac i
              rozumieć swój obowiązek pomocy tym którzy sobie nie radzą.
              • jo-tylda Re: Nie przesadzajmy 2. 06.03.06, 13:02
                Hmm, ale jak jedziesz do Paryża czy Brukseli to nie spacerujesz po slamsach,
                podziwiając jak wysoki jest tam standard życia biedaków, tylko idziesz do Luwru
                lub tp. i tam podziwiasz, jak bogaty i światły naród. Aczkolwiek dawania moich
                pieniędzy na ŚO nie popieram, to też nie podoba mi się przeznaczania ich na
                rozdmuchaną pomoc socjalną. Znaj proporcjum, mocium panie :)
                • skupionyedi Re: Nie przesadzajmy 2. 06.03.06, 13:44
                  jo-tylda napisała:

                  > Hmm, ale jak jedziesz do Paryża czy Brukseli to nie spacerujesz po slamsach,
                  > podziwiając jak wysoki jest tam standard życia biedaków, tylko idziesz do
                  Luwru
                  > lub tp. i tam podziwiasz, jak bogaty i światły naród. Aczkolwiek dawania moich
                  > pieniędzy na ŚO nie popieram, to też nie podoba mi się przeznaczania ich na
                  > rozdmuchaną pomoc socjalną. Znaj proporcjum, mocium panie :)

                  Tak się składa, że zjeździłem pół świata, jedne kontynenty na których nie
                  byłem, to Australia i Antarktyda. mam więc porównanie.
                  We wspomnianym Paryżu, mieszkałem jakiś czas w biednej dzielnicy (być może
                  nazwałabyś ją "slamsami"). Samo miasto zszedłem wzdłuż i wszerz, od bogatego
                  centrum po biedne miejskie opłotki. Jedno muszę powiedzieć. Czułem się tam
                  bezpieczniej, niz w niektórych miesjcach w Wawie...
      • chinique A proszę. 01.03.06, 00:39

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka