chinique
22.03.06, 10:59
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3227926.html
Czy na Polu Mokotowskim wyrośnie ogromny namiot?
Michał Wojtczuk 21-03-2006 , ostatnia aktualizacja 21-03-2006 23:21
Koncerty i transmisje meczów na telebimach mają odbywać się w ogromnym
namiocie, który wyrośnie na Polu Mokotowskim. Mieszkańcy okolicznych bloków są
zdruzgotani - mają już wystarczająco dość hałasów z wielokrotnie mniejszych pubów
Namiot ma dorównywać wysokością siedmiopiętrowym blokom. Pod jego dachem
zmieści się ponad pół hektara i 8 tys. osób.
Najpierw mundial, a potem...
- Takiej konstrukcji w Polsce jeszcze nie było - mówi Agata Podczaska z
agencji reklamowej ARS Communication, która chce postawić namiot. - Pod
sklepieniem do specjalnie zaprojektowanej konstrukcji będzie można podwieszać
najrozmaitszy sprzęt używany podczas koncertów czy spektakli, np.:
oświetlenie, nagłośnienie, multimedia.
Konstrukcja miałaby stanąć na terenie dawnej bazy MPO na tyłach Biblioteki
Narodowej przy al. Niepodległości. Agata Podczaska przekonuje, że dzięki
namiotowi miejsce to zacznie tętnić życiem. Jej agencja reklamowa właśnie
negocjuje z miastem warunki dzierżawy terenu. Stara się o zgodę na przejęcie
terenu aż na trzy lata, bo organizatorzy dużych imprez targowych,
wystawienniczych czy koncertów z dużym wyprzedzeniem rezerwują miejsce. W
czasie piłkarskich mistrzostw świata w czerwcu namiot stałby się małym
miasteczkiem mundialowym. Mecze można by tam oglądać na trzech wielkich
telebimach. Inwestor chciałby sprzedawać kibicom piwo - Przy dużej liczbie
osób atmosfera byłaby raczej zbliżona do tej na stadionach niż w pubach -
przekonuje Agata Podczaska.
Nowy głośny koszmar
- Teren parku nie jest miejscem właściwym do tego typu inwestycji - uważa
jednak Michał Karwacki, mieszkaniec osiedla Bolero, które sąsiaduje od
południa z Polem Mokotowskim. Przekonuje, że tak duża konstrukcja zmieni
charakter parku z wypoczynkowego na rozrywkowy. - Już dziś muzyka z pubów w
pobliżu miejsca, gdzie ma stanąć namiot, jest na tyle dokuczliwa, że czasami
nie da się zasnąć. A nagłośnienie w tak dużym obiekcie będzie pewnie znacznie
mocniejsze.
- Postawienie tego koszmarnego namiotu i napływ tysięcy imprezowych gości
pozbawi Warszawę jednego z tych miejsc, które stanowią o pięknie naszego
miasta - skarży się Teresa Borowska, mieszkanka budynku przy ul. Bruna 22.
Agata Podczaska zapewnia, że imprezy odbywające się w namiocie nie będą tak
uciążliwe jak koncerty na świeżym powietrzu, bo pokrycie namiotu stłumi część
muzyki. - Poza tym akurat ta część Pola Mokotowskiego jest oddalona od
zabudowań. Apartamentowce przy ul. Chodkiewicza oddziela od nich cała
szerokość parku - zwraca uwagę. Podkreśla też, że dzięki namiotowi można by
odzyskać zaśmieconą dziś działkę.
- Ten pomysł jest kompletnie bez sensu - irytuje się Maurycy Komorowski,
burmistrz Ochoty. - Już dziś mamy mnóstwo skarg na głośną muzykę dochodzącą z
pubów na Polu Mokotowskim. Jeżeli miejscy urzędnicy uważają, że akurat w tej
części miasta potrzebny jest obiekt tego typu, to niech coś zrobią ze Skrą.
Tam jest miejsce na wielkie centrum sportowo-wystawiennicze na europejskim
poziomie - wytyka. Zapowiada, że będzie apelować w miejskim biurze gospodarki
nieruchomościami, by nie zgodziło się na dzierżawę.