Dodaj do ulubionych

Opalanie a mandat

IP: *.acn.waw.pl 31.05.08, 12:54
Czy mogę dostać mandat za to, że leżę na kocu na trawie (nie wiem, może za to,
że ją wygniatam?) albo za to, że opalam się w stroju kąpielowym? a dokładniej
chodzi mi o opalanie się w tym "Parku" jak się jedzie ul Bitwy warszawskiej w
stronę ronda Zesłańców Syberyjskich, tuż przed rondem jest dużo drzewek, kilka
chodników i duuuużo wolnego miejsca np na opalanie się :)
Obserwuj wątek
    • niekandydujacy_niepolityk Re: Opalanie a mandat 31.05.08, 17:20
      Zależy w jakiej pozycji się opalasz.
      Skromnej czy wyuzdanej ;)
      • Gość: Miśka Re: Opalanie a mandat IP: *.acn.waw.pl 31.05.08, 17:36
        a jaka to wg ciebie wyuzdana?
        W normalnej
    • Gość: gość Re: Opalanie a mandat IP: *.net-serwis.pl 31.05.08, 21:12
      Jest to Park im. 324 Dywizji Latających Łodzi Podwodnych.
      • Gość: Ania Re: Opalanie a mandat IP: *.aster.pl 01.06.08, 00:40
        Opala się na plaży,a nie w mieście na trawie,czy w parku.To od kilku
        lat stała sie jakaś plaga.Tego nigdy wcześniej nie było.Absolutnie
        straż miejska powinna karać mandatem.Na chodniku to nie łaska się
        opalać?Tam też świeci słońce.Co za schamienie przyszło od pewnego
        czasu?!
        • Gość: xy Re: Opalanie a mandat IP: *.aster.pl 01.06.08, 13:06
          Ania...ale pobudzenie ;-)
          Z moich obserwacji wynika ze "Straz" mandatuje zazwyczaj wlasnie
          normalnych, dobrze wygladajacych ludzi bo oni placa mandaty. Wez
          winko, ubierz sie jak kloszard, lufa z trawką, obsikaj kilka drzewek
          po czym zapadnij snem sprawiedliwych na slonku. Masz gwarancje ze
          Cie nikt nie ruszy ;-)
          • Gość: Ania Re: Opalanie a mandat IP: *.aster.pl 02.06.08, 01:05
            Może coś w tym jest,ale przyznasz,że masowe wylegiwanie się w
            parkach na trawie,to przesada.Chyba,że ktoś nigdy w życiu nie
            widział tabliczki z napisem:"Szanuj zieleń."Jak byśmy tak wszyscy
            weszli na trawę w parkach czy na skwerach...Zresztą opalać to się
            można u siebie na działce.Park miejski nie jest prywatną
            działką.Idąc tym tropem,to można by się też opalać na przystanku.Są
            warunki.Jest ławka,jest słońce...Co tu dużo mowić,ktoś leżący w
            mieście na trawie sam sobie wystawia wizytówkę.
            • Gość: xy Re: Opalanie a mandat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.08, 08:56
              Staram sie zrozumieć Twoj punkt widzenia. Nie wiem tylko dlaczego taki obrazek
              wywołuje w Tobie az takie oburzenie. Czy nie lepiej protestować przeciwko
              menelom oblegającym i -za przeproszeniem- obszczywającymi przystanki i
              tramwaje?Lub dresiarzom demolującym wszystko co stanie na ich drodze?
              Wybacz ale po stokroć wolę w parkach widzieć opalające sie dziewczyny ;-) niż
              brudasów z chociażby Zachodniego Dworca.
              ps. Nie widze nic złego w opalaniu się na przystanku. Poki co robią to menele i
              to mnie drazni.
            • Gość: s Re: Opalanie a mandat IP: *.crowley.pl 02.06.08, 10:57
              Sorry, ale trawniki są dla ludzi – płacimy podatki i mamy prawo
              korzystać z trawnika założonego na terenie publicznym. To za PRL-u
              ludzie byli dla trawników. Jeżeli ktoś się położy na parę godzin z
              kocykiem, normalnie pielęgnowanemu trawnikowi to nie zaszkodzi.
              Jeżeli w trawniku wydeptana jest ścieżka, to znak, że ludzie
              potrzebują tędy chodzić i trzeba położyć chodnik. A plagą,
              niebezpieczną dla trawników są nie opalający się, tylko właściciele
              psów, którzy nie sprzątają po swoich pupilach.
            • Gość: yarecki102 Re: Opalanie a mandat IP: *.era.pl 29.07.08, 08:32
              Jakoś wydaje mi się, że trawa w mieście właśnie temu służy -
              koleżanka niech wyluzuje i poogląda trochę ZACHODU w filmach. Tam
              zawsze widać, że mieszczuchy idą do parku posiedzieć na kocach na
              trawie, a nie na chodniku... po to jest PARK.

              Martylologia i zachowanie muzealne w stosunku do parków już minęło.
              Inna sprawa, że wtedy trawa wymaga zupełnie innego utrzymania. Ale
              to nie jest już nasz problem, a służb utrzymania miasta.

              Pozdrawiam

              Yarecki
        • Gość: waw Re: Opalanie a mandat IP: *.aster.pl 05.06.08, 14:12
          To nie jest wcale nowa moda, takie opalanie na trawnikach miejskich. Kto pamięta
          jakie tłumy oblegały "górki" przy Korotyńskiego?
          Były to czasy, kiedy ludzie generalnie byli dla siebie milsi, mniej sfrustrowani
          (patrz: wieczne oburzenie na psy, to już jakaś trauma)
          • Gość: xy Re: Opalanie a mandat IP: *.aster.pl 05.06.08, 19:53
            > Były to czasy, kiedy ludzie generalnie byli dla siebie milsi,
            mniej sfrustrowani
            > (patrz: wieczne oburzenie na psy, to już jakaś trauma)

            ŚWIĘTE SŁOWA,WAW !
    • Gość: Miśka Re: Opalanie a mandat IP: *.acn.waw.pl 02.06.08, 10:39
      Hmm.. ja tam nie widziałam aż tylu ludzi, żeby można było to nazwać masowym
      wylegiwaniem się.
      W każdym razie mandatu raczej dostać nie powinnam? :)
      • Gość: xy Re: Opalanie a mandat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.08, 11:22
        Powiem tak: nie powinnaś ale możesz (w zależności od: IQ strażnika, jego humoru
        oraz statystyki wykrywalności przestępczości na miesiąc czerwiec).
        Wez to wszystko pod rozwagę ;-)
        • Gość: Ania Re: Opalanie a mandat IP: *.aster.pl 02.06.08, 11:42
          Myślę,że możesz dostać mandat,bo w końcu depczesz trawę w miejscu
          publicznym.Ktoś o tę trawę dba.Do chodzenia służą chodniki-ale
          myślę,że to wie każdy.Zresztą skwery w mieście nie służą do
          tego,żeby na nich leżeć-każdy kulturalny człowiek też chyba to wie.Z
          tym menelem to dobry przykład.Oni też leżą w różnych dziwnych
          miejscach na ziemi.Czyżby jakaś analogia?
          • Gość: xy Re: Opalanie a mandat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.08, 11:54
            Ania: strasznie ortodoksyjna jesteś ;-)

            > ...Ktoś o tę trawę dba...

            Taaaak? No moze we wspomnianej lokalizacji istotnie tak, ale mysle ze wiekszosci
            i to zdecydowana trawników jest niewypielęgnowana.

            > ...Zresztą skwery w mieście nie służą do tego,żeby na nich leżeć...

            Zapewne nie. Ale czy skoro nie służą to nie można? Butelka po mineralnej tez nie
            służy do tego, by wsadzić w nią kwiatka a można! ;-)

            > ...każdy kulturalny człowiek też chyba to wie...

            Sugerujesz ze każdy lezący na skwerku lub trawniku jest niekulturalny?

            > ...Z tym menelem to dobry przykład. Oni też leżą w różnych dziwnych miejscach
            na ziemi.Czyżby jakaś analogia?...

            No comment.

            • Gość: Ania Re: Opalanie a mandat IP: *.aster.pl 02.06.08, 12:07
              Tak,tak właśnie sugeruję.
              • Gość: xy Re: Opalanie a mandat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.08, 12:15
                > Tak,tak właśnie sugeruję.

                To nie mamy o czym gadać. Pozdrawiam słonecznie ;-)
          • Gość: gość Re: Opalanie a mandat IP: *.net-serwis.pl 02.06.08, 12:01
            Są różne parki. Wylegiwanie się na murawie Łazienek byłoby przejawem braku
            kultury i szybko by zostało przerwane przez interweniującą ochronę. Natomiast w
            Parku Szczęśliwickim czy na Polu Mokotowskim opalanie nie powinno nikogo razić.
            Wygon koło Dworca Zachodniego ( przez złośliwców nazywany Parkiem 324 Dywizji
            Latających Łodzi Podwodnych) nie jest oficjalnym parkiem i można tam deptać
            trawę jak i wylegiwać się na słońcu. A jeśli kogoś to razi ( z zawiści czy
            powodów estetycznych)to niech tamtędy nie przechodzi.
            • Gość: Ania Re: Opalanie a mandat IP: *.aster.pl 02.06.08, 12:23
              Jeśli jesteś w Warszawie od wczoraj,to nie dziwię się Twojej
              opinii.10 lat temu nikt się nie opalał w parku,czy na
              trawie.Ten"zwyczaj" trwa dopiero od kilku lat...Osobiście nie
              przyszło by mi do głowy opalanie się w mieście.Opalam się na plaży
              albo na działce.Wszystko zależy od kultury.Miasto właśnie służy do
              przechodzenia,więc nie wybieraj mi drogi.Przechodząc z mamą obok
              opalających się masowo w parkach,ma ona zawsze na to jedno
              określenie,z którym się zgadzam:prostactwo.Na tym zamykam swoją
              dyskusję.
              • Gość: waw Re: Opalanie a mandat IP: *.aster.pl 05.06.08, 14:16
                Ania, chyba Ty jesteś w Warszawie od 10 lat...
                Ja urodziłam się tu przed 40 i pamiętam, jak naturalnie ludzie traktowali swoje
                środowisko. To spotyka się wciąż z uznaniem w największych miastach
                europejskich, ale u nas, jak zwykle, święte oburzenie, bułkę przez bibułkę.
                Przeciwnicy leżenia na trawie w mieście pojawili się wraz z chromowanymi
                metalowymi ścianami w kuchni i antypyłkową terakotą, na której nic nigdy nie ma
                prawa się pojawić.
                Ludzie, miasto to też jest środowisko naturalne.
          • Gość: ja Re: Opalanie a mandat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 13:42
            Przytoczę obrazek: " w łazienkach po trawniku spaceruje kilku
            obcokrajowcow na bosaka... podbiega strażnik i krzyczy! Nie wolno,
            nie wolno... Obcokrajowcy z otwartymi buziami nie rozumieją o co
            chodzi bo po poprostu delektują się naturą" I wiecie co? Ani w
            Anglii, USA i jeszcze innych nikt nie zrozumie dlaczego po miejskim
            trawniku nie można chodzić, bawić się dziecio albo piknikować bo
            wszędzie w normalnych krajach parki sa dla ludzi, którzy płacą w
            podatkach na ich utrzymanie. Obcowanie z naturą w mieście jest
            ograniczone i to właśnie władza powinna dbać o tych co tam mieszkają
            bo inaczej wszyscy wyprowadzą się poza i będą płacić podatki tam,
            gdzie mieszkają... No dobra, pewnie i tak nikt tego tutaj, podobnie
            jak miejskie władze nie zrozumie, że te trawniki sa dla nas
            (oczywiście nie do niszczenia) i jak chcemy to możemy się tam
            opalać... tylko w stroju :) Walczcie o prawo do trawników!!!
            Dlaczego tylko właściciele psów mogą bezkarnie tam paskudzić...
            • Gość: gość Re: Opalanie a mandat IP: *.net-serwis.pl 02.06.08, 13:51
              "Dlaczego tylko właściciele psów mogą bezkarnie tam paskudzić.."
              Paskudzą psy, a nie właściciele i potem po nich nie sprzątają (nie wszyscy).
              Aniu: 80 lat temu opalano się w strojach kąpielowych sięgających łokci i kolan.
              Czy w takim razie wszyscy opalający się dzisiaj we współczesnych strojach to
              prostacy? To chyba do Ciebie odnosi się łacińskie powiedzenie: Tempora mutantur
              et nos MAMUTAMUR in illud ( za J. Waldorfem).
              • Gość: Miśka Re: Opalanie a mandat IP: *.acn.waw.pl 02.06.08, 14:13
                Z tym prostactwem to przesadziłaś trochę... Zastanawiam się czemu twojej mamie i
                Tobie to tak przeszkadza? To, że trawę się gniecie? Czy to, że ktoś leży w stroju?
                Myślę, że może byłoby niezbyt przyjemne dla niektórych, jeśli załóżmy, kobieta w
                skąpym stroju z grubym tyłkiem i wylewającymi sie boczkami , leżałaby przy samym
                chodniku. W tamtym parku jest tyle miejsca, że wydaje mi się, że nikomu to
                przeszkadzać nie powinno.
                • drzewko_szczescia Re: Opalanie a mandat 03.06.08, 00:30
                  Gość portalu: Miśka napisał(a):


                  > Myślę, że może byłoby niezbyt przyjemne dla niektórych, jeśli załóżmy, kobieta
                  > w
                  > skąpym stroju z grubym tyłkiem i wylewającymi sie boczkami , leżałaby przy samy
                  > m
                  > chodniku.

                  A niby dlaczego taka z wylewającymi się boczkami nie może leżeć przy samym
                  chodniku? A gdyby była szczupła, to mogłaby? Podatki płacą takie same!
            • Gość: dede Re: Opalanie a mandat IP: 217.11.129.* 03.06.08, 07:26
              Naprawdę bywałeś w parkach typu Łazienki w innych krajach? No to
              wejdź na trawnik w Wersalu albo w ogrodach Schonbrunn czy Monako
              • Gość: Miśka Re: Opalanie a mandat IP: *.acn.waw.pl 03.06.08, 13:38
                drzewko_szczescia jak dla mnie każdy może sie wylegiwać gdzie chce i mi to nie
                będzie przeszkadzało. Tylko zastanawiałam się dlaczego innym to tak przeszkadza...
              • Gość: s Re: Opalanie a mandat IP: *.crowley.pl 03.06.08, 14:35
                Nie rób łaskawie wody z mózgu. Mowa jest o parkach publicznych, a ty
                powołujesz się na trawniki będące integralną częścią obiektów
                muzealnych. W rewanżu zapraszam do Central Parku w NY.
            • Gość: Marek Re: Opalanie a mandat IP: *.internetia.net.pl 13.08.15, 17:17
              Naprawdę ? Ja pamiętam jak byłem we Włoszech i policjant wyrzucał polaczków z trawnika.
    • adalberto3 Kiedys byly tam zarosla, w ktorych nawet .... 26.06.08, 19:55
      .. z golym tylkiem mozna bylo lezec. Pelen komfort i wolnosc.
      • Gość: Monika Re: Kiedys byly tam zarosla, w ktorych nawet .... IP: *.acn.waw.pl 27.06.08, 16:51
        Leżeć z gołym tyłkiem i owszem, ale nie ganiać za ludźmi, co często się tam zdarzało. No i lekcję można było bezpiecznie zarwać. Miało to dobre i złe strony.
        • Gość: Pancho Re: Kiedys byly tam zarosla, w ktorych nawet .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.08, 12:48
          Z łezką w oku wspominam jak 25 lat temu z rodzicami chodziłam opalać
          się i pływać w Parku Szczęśliwickim :) Teraz mam swój kawałek
          trawnika a tym, co nie mają, serdecznie polecam wylegiwanie się na
          słoneczku w pobliskich miejskich parkach. Nie ma jak chwila relaksu.
          A może tak piknik? :)
          • adalberto3 Re: Kiedys byly tam zarosla, w ktorych nawet .... 25.07.08, 15:41
            Gość portalu: Pancho napisał(a):
            Z łezką w oku wspominam jak 25 lat temu z rodzicami chodziłam opalać
            się i pływać w Parku Szczęśliwickim :) Teraz mam swój kawałek
            trawnika a tym, co nie mają, serdecznie polecam wylegiwanie się na
            słoneczku w pobliskich miejskich parkach. Nie ma jak chwila relaksu.
            A może tak piknik? :)

            W Parku Szczęśliwickim bylem w kwietniu 1962 roku na moich pierwszych
            i zarazem ostatnich wagarach. Wtedy w gliniankach plywaly tylko zaby.
            • Gość: bardu Re: Kiedys byly tam zarosla, w ktorych nawet .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.08, 07:58
              > W Parku Szczęśliwickim bylem w kwietniu 1962 roku na moich pierwszych
              > i zarazem ostatnich wagarach. Wtedy w gliniankach plywaly tylko zaby.
              Wtedy to nie był Park Szczęśliwicki tylko wysypisko śmieci z gliniankami. Potem
              (m.in. w tzw. czynie społecznym) teren został uporządkowany, zasadzono drzewa,
              wybudowano baseny - to było bardzo ładne miejsce, bardzo zadbane i lubiane przez
              mieszkańców Wwy. Teraz z Parku zostało może 25%. Ciekawe, czy za 20 lat to
              będzie jeszcze park czy tylko skwerek.
              • Gość: doda1 Re: Kiedys byly tam zarosla, w ktorych nawet .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 12:53
                i wszystko jasne....
                miasta.gazeta.pl/warszawa/1,67305,5493525,Golizny_na_trawniku_nie_eksponuj.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka