pmro
08.09.09, 18:26
Witam,
Nie mogę sobię przypomnieć ani znaleźć samej nazwy zjawiska w ktorym:
1. Popyt na większość dóbr spada (zwalnia gospodarka)
2. Popyt na dobra tanie zwiększa się
Pamiętam przykład podobny do tego:
1. Normalnie kupujemy chleb i szynkę
2. Gospodarka zwalnia
2. Żeby zaoszczędzić i zjeść więcej, kupujemy chleb i paprykarza
4. Popyt na papryarza rośnie
Jakim dobrem jest paprykarz? Czy jest jakaś specyficzna nazwa? Po prostu nie
pamiętam ale wydaje mi się że coś takiego było.
A tak w ogóle żeby rozszerzyć temat, na ile sądzicie że to, że nasza
gospodarka rośnie a nie kurczy się na tle innych państw UE jest też
spowodowane tym, że produkujemy właśnie te tanie dobra która zaczynają
być substytutami dóbr droższych dla Niemca czy Francuza i przez to (no i przez
słabszą walutę) zwiększa się sprzedaż?
Pozdrawiam