Dodaj do ulubionych

10-proc. wzrost wydatków Polaków na wino

08.10.09, 19:30

"Co prawda wino jest trzecie na liście najchętniej kupowanych przez nas
trunków, prym wiodą wciąż wódka i piwo. Jednak ich sprzedaż spadnie w tym roku
nawet o kilkanaście procent."

****************************

Więc tu leży przyczyna spadku sprzedaży piwa - w zmianie struktury spożycia
alkoholu.

Obserwuj wątek
    • max_heiliger analitycy paralitycy 08.10.09, 19:37
      firma badawcza AC Nielsen niech lepiej bada zawartość cukru w cukrze albo
      maślaność masła.

      moja kreatywna analiza jest taka - więcej biedy i bezrobocia to i więcej winka
      za 4.50 plus kaucja. Rok temu ci konsumenci delektowali się wódeczką
      • Gość: dziadybaba Durni ci analitycy IP: 77.255.251.* 08.10.09, 21:27
        Duraki analityki. Polacy wydali więcej, bo wino podrożało. W naszym kraju wina
        się nie produkuje. Do nas wino się sprowadza, głównie ze strefy Euro.
        Z winem jest tak, że jak się zasmakuje wyższej półki, to trudno jest potem zejść
        na podlejsze gatunki. Jak podrożeje waluta i cały import, to winosze nie
        przestawią się na tańsze zamienniki, tylko będą bulić więcej za to samo.

        A poza tym idę o zakład, że jutro będzie artykuł o "inwestowaniu w wino"
        • Gość: mądrala Re: Durni ci analitycy IP: *.adsl.inetia.pl 09.10.09, 09:33
          Mądry się wypowiedział. Wiesz co to jest dobre wino? To bardzo
          subiektywny obszar, a o gustach się nie dyskutuje jak już to mawiali
          rzymianie. Skąd masz pewność, że wino przykładowo za 150 zł będzie
          dużo lepsze od takiego za 30 zł? Powiem tak, mieszkałem we Włoszech
          około roku, bywałem na przyjęciach gdzie dawano czasem drogie i
          leciwe wina. Rekord - 1974 (tyle ile wiosen sobie liczę), lub wino
          za 120 euro. I powiem tak - owszem - to 33 letnie (było to 2 lata
          temu) wino było wyśmienite i bardzo mocne, natomiast te za 120 euro
          na mnie osobiście nie zrobiło wielkiego wrażenia. Czasem jest tak,
          że wino za 5-10 euro smakowało lepiej. Więc nie opowiadaj BZDUR, że
          im droższe tym lepsze, bo to bujda na resorach.
          • krycha_z_gazowni Re: Durni ci analitycy 09.10.09, 10:49

            A co innego robic?
            Tylko pic pozostalo.
          • pan_opticum No właśnie 09.10.09, 11:58
            Ja do dziś wspominam wspaniały smak wina "Biały Puchar" a kosztowało jakieś 3 złote.
            -------
            www.eatmyshit.blox.pl
            Jak trwoga to do twaroga
            • Gość: l.m. Re: No właśnie IP: 212.191.172.* 09.10.09, 15:16
              biały kielich z kęblin i pokusa z piotrkowa tryb
      • Gość: real-wegierka Re: analitycy paralitycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.09, 21:33
        Żarty żartami ale ten napój za 4.50 zł. nie może nazywać się winem.
        Szkoda tylko, że drobnym polskim rolnikom, którzą chcą zajmować się
        winifikacją wina gronowego ustawia się zapory z formalnych wymogów.
        Bo warunki do uprawy winorośli mamy niezłe.
        • rieker Re: analitycy paralitycy 09.10.09, 10:51
          Warunki do produkcji wina mamy kiepskie. Na sie półamatorska jeszcze
          mozna się tym zajmować, ale z punktu widzenia kosztów produkcji i
          jakości zawsze będziemy za krajami o lepszym dla produkcji wina
          klimacie. Natomiast niezrozumiałe dla mnie jest dlaczego nie robi
          się w Polsce na masowa skalę cidru (jabłecznika) i markowych win
          (wiem, słowo zarezerwowane dla winogron) owocowych. Jabłek mamy od
          groma, sadownicy co drugi rok płaczą i pomstuja na rząd, wisni,
          malin, róży też jest sporo. I z tego mozna robic coś co w wielu
          przypadkach nie odbiega jakością od niezłego gronowego wina.
          Niestety pojęcie "wino owocowe" zostało totalnie zszargane w
          peerelu.
          • Gość: dublyn_____ Re: analitycy paralitycy IP: 78.16.188.* 09.10.09, 13:01
            "Natomiast niezrozumiałe dla mnie jest dlaczego nie robi
            > się w Polsce na masowa skalę cidru (jabłecznika) "

            Dokladnie , pierwszy raz na cydr (cider) natrafilem na wyspach.
            Niedrogie w produkcji , smaczne , stanowi na wyspach ogromna konkurencje dla
            piwa. Swietnie przyjelo by sie to w polsce .Niestety na chwile obecna wiekszosc
            ludzi w PL niema pojecia co to jest.
    • Gość: fdsa wino syf. Ardberg, GlenFiddich i Wodki. IP: *.bredband.comhem.se 08.10.09, 21:57
      woda albo whisky.
      piwo wino slabe
      • Gość: dziobaq "szlachetny trunek" IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.10.09, 23:13
        Dokladnie. Oni nazywaja wino "szlachetnym trunkiem", a co by
        powiedzieli o lyskaczu Auchintoshan, Glenmorangie, Highland Park,
        czy takim za 4k pln jak dostala Sawicka). A wino la patique tez
        pismaki nazwa szlachetnym trunkiem?
        • rieker Re: "szlachetny trunek" 09.10.09, 08:08
          Owszem, dobra whiskey nie jest zła.POdobnie jak dobry koniak,
          armagnac, calvados. Ale to trunki do picia po dobrym obiedzie.
          Natomiast do obiadu tylko wino (sporadycznie do golonki mogłaby być
          czysta wódka). Bez niego jedzenie sporo traci. Natomiast pasta z
          whisky to byłoby upiorne połaczenie.
        • Gość: Wino de la menello Re: "szlachetny trunek" IP: *.adsl.inetia.pl 09.10.09, 09:35
          Przyzwoite i dobre wino kupisz już od 20 do 50 zł. Ja kupuję w
          Makro.
      • Gość: bashy Re: wino syf. Ardberg, GlenFiddich i Wodki. IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 09.10.09, 06:14
        ardberg? co to jest?
        • Gość: adfs typo: Ardbeg IP: 192.16.134.* 09.10.09, 10:31
          sorry
        • Gość: pomoc Re: wino syf. Ardberg, GlenFiddich i Wodki. IP: 156.17.98.* 09.10.09, 12:51
          Ardbeg to destylarnia whisky w Szkocji, na wyspie Islay. Whisky z
          tej wyspy Lagavullin, Laphroaig, czy Ardbeg charakteryzują się
          mocnym torfowym zapachem.
          • Gość: mick Re: wino syf. Ardberg, GlenFiddich i Wodki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.09, 13:51
            A szkło po nim jeszcze długo szlachetnie pachnie :)))
            Pozdrawiam wszystkich wielbicieli "wody życia".
    • Gość: znawcatematu 10-proc. wzrost wydatków Polaków na wino IP: *.w86-203.abo.wanadoo.fr 08.10.09, 22:46
      Wyniki bylyby jeszcze lepsze gdyby importerzy obnizyli marze.
      Bo wlasnie to ta marza kaze nam placic za podlego francuskiego "Baron de
      Lestac" 38 pln w polskim sklepie, gdzie ten sam we Francji kosztuje 12 pln za
      butelke.
      I niech nikt tu nie mowi o kosztach transportu, te winko do nas przyjezdza w
      kadziach i jest rozlewane tu na miejscu.
    • Gość: man Ale piep..rzenie! We Francji nienajgorsze wino IP: *.gdynia.mm.pl 08.10.09, 23:35
      wytrawne kosztuje 0,70 EUR za butelkę. Takie samo w Polsce (sprawdziłem) ok. 15 PLN. Co tu porównywać?
      • Gość: TOB Re: Ale piep..rzenie! We Francji nienajgorsze win IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 06:55
        A ja wlasnie wrocilem z Irlandii i stwierdzam ze np. jedno z moich
        ulubionych kalifornijskich win Gallo Zinfandel tam kosztuje 10-11E a
        tu niecale 30 PLN, wiec jednak jest taniej. Tak samo argentynskie
        Santa Rita, hiszpanskie Castillero Del Diablo. I nie sa to wcale
        zadne sikacze a calkiem dobre wina ze sredniej polki.
        • z-ka Re: Ale piep..rzenie! We Francji nienajgorsze win 09.10.09, 08:17
          Gość portalu: TOB napisał(a):

          > A ja wlasnie wrocilem z Irlandii i stwierdzam ze np. jedno z moich
          > ulubionych kalifornijskich win Gallo Zinfandel tam kosztuje 10-11E a
          > tu niecale 30 PLN, wiec jednak jest taniej. Tak samo argentynskie
          > Santa Rita, hiszpanskie Castillero Del Diablo. I nie sa to wcale
          > zadne sikacze a calkiem dobre wina ze sredniej polki.

          Casillero Del Diablo nie jest hiszpanskie a chilijskie. I jest rewelacyjne. Szczegolnie Pinot Noir. Polecam
          • Gość: satyronx Re: Ale piep..rzenie! We Francji nienajgorsze win IP: *.w86-197.abo.wanadoo.fr 09.10.09, 10:05
            jeszcze jedno sprawdzajac ceny trzeba porownac naprawde wszystkie
            parametry a nie jedynie nazwe....powodzenia "Bordeaux , Bordeaux nie
            rowny " Bordeaux nie jest tym samym co Bordeaux Cru Classe czy tez
            Grand Cru Classe...ale to juz dla tych co sie znaja
    • Gość: KLM 10-proc. wzrost wydatków Polaków na wino IP: 89.72.44.* 08.10.09, 23:41
      kupa bzdur - Polacy więcej wydali na wino, bo podrożało od zeszłego roku o co
      najmniej 15%...
      • Gość: autor a mialo byc taniej.. IP: *.chello.pl 08.10.09, 23:54
        pamietam jak zachecano obywateli rp do glosowania za przystapieniem do unii
        europejskiej; jednym z argumentow bylo, ze potanieje wino imporowane :) i tak
        oto, to samo wino wloskie (ktore mi najbardziej smakuje) w byle markecie na
        terenie austrii (a nawet w sklepiku, gdzieś we wloskich dolomitach) kosztuje 2.5
        euro - w polskim markecie, jakies 18-22 zł. przykładowo zwykłe stołowe
        tavernello w kartoniku 0.8 eur/litr, w polsce 11 zł.
        • scibor3 Re: a mialo byc taniej.. 09.10.09, 01:29
          >i tak
          > oto, to samo wino wloskie (ktore mi najbardziej smakuje)

          Tak więc jesteś smakoszem glikolu etylenowego. Spróbuj autovidolu. Powinien ci
          podpasować. Wino szlachetnym trunkiem. Koń by się uśmiał.
    • Gość: p. 10-proc. wzrost wydatków Polaków na wino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.09, 23:47
      Fajna numerowana Rioja w Hiszpanii 10 zł, ta sama w Polsce od 40 zł
      w górę
      • Gość: Dublyn_____ Re: 10-proc. wzrost wydatków Polaków na wino IP: 78.16.188.* 09.10.09, 13:54
        W hiszpani niema akcyzy na alkohol.
        W polsce jest i to spora .
        Winko masz drogie bo musisz panstwu odpalic spora dzialke za kazdym razem jak je
        kupujesz.
        Otworzcie oczy i zamiast narzekac ze drogo w kraju to pomyslcie na kogo glosowac
        zeby to zmienic.
    • Gość: mistyk.wystygl 10-proc. wzrost wydatków Polaków na wino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 00:19
      To Panowie redaktorzy piszą artykuły na kolanie u Pana
      Mielżyńskiego...i mamy kolejny artykuł sponsorowany czy poprostu z
      miłości do wina i ulicy Burakowskiej ;] Ten pijar wciśnie się
      wszędzie w tej wybiórczej :]
    • Gość: jaga Może faceci przestaną cuchnąć piwskiem.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 01:08
      a raczej syntetycznym nibypiwskiem, trunkiem dla gawiedzi.
    • Gość: ziuzia to wbrew logice IP: 94.254.182.* 09.10.09, 02:11
      jeżeli częściej jeżdżę za granicę, to lepiej widzę jak importerzy i sklepy
      rżną mnie w bambuko. bo to samo wino kosztuje 3 euro w niemczech i 45pln w
      polsce.
      • ipta Re: to wbrew logice 09.10.09, 06:42
        tak jak w sejmie ,pomieszanie z poplątaniem,Polacy coraz więcej wydaj na wino
        ,to jest jedyną w tym artykule prawdą, bo co najmniej trzy razy więcej za byle
        jabola patykiem pisanego lub J-23,sprowadzonego z Unii Europejskiej płacimy .
    • Gość: tolek111 10-proc. wzrost wydatków Polaków na wino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 07:19
      Pytam gdzie są wina w galonach 5 litrowych z winogron za raptem
      5 euro - 20zł , jesli za 1 litr trzeba zapłacic 20zł ten kraj
      to żenada ,zaorać Zapomniałem jest akcyza vat 22 i ukryte podatki
    • Gość: gosc np w belgii IP: 83.238.181.* 09.10.09, 08:10
      normalnie w parku a kocyku można se napić lampeczke czy buteleczke
      winka. u nas wystarczy otworzyc korek i juz sie zjawiają z za krzaka
      odpowiednie służby patrolowe i wala min 50pln
      • odchudzacz Belgia to kraj rozmaitych zboczencow. 09.10.09, 10:49
        Na calym swiecie publiczne picie alkoholu nie jest mile widziane.
        Tak samo jak pedofilia, narkotyki, etc. Belgia nie jest wiec dobrym
        przykladem.
    • Gość: satyronx przstancie porownywac... IP: *.w86-197.abo.wanadoo.fr 09.10.09, 09:59
      systematycznie ceny.Mieszkajac we Francji i pijac jedynie wino ,
      moge podac tez inne przyklady..tak wiec ktos wspominal ze wytrawne
      kosztuje 0.70 E , przyznam ze takiego nie widzialem a zreszta gdyby
      nawet to nawet nie probuje chyba , ze jako dodatek w kuchni.
      Sa to jak wspominacie tzw sikacze majace niespelna 10%
      alkoholu .zachecam was na kupna win posiadajacych co najmniej 12.5 %
      alkoholu. Zrszta co tutaj pisac ,trzeba sie na tym znac , czasami
      bywa tak ze i dosc droga butelka moze byc zle ze wzgledu na to ze
      byla zle skladowana (nadmiar swiatla , roznice temperatur ,
      penomen "korkowania" polegajacy ze tym ,dostalo sie do niego
      powietrze w momencie kiedy bylo zakorkowane etc etc .)Czesto bywa ,
      zepolacy narzekaja na francuskie wina , zapewne w momentach kiedy
      mieli okazje sprobowania jakiegos kiepskiego wina stolowego za 2
      euro ...innnym przykladem cenowym jest to ze polska Zubrowka na
      francuskim rynku kosztuje srednio 18 euro w porownaniu na 28
      PLN .Przyaznam , ze Polsce udalo mi sie skosztowac dobrych
      francuskich win o calkiem przystepnych cenach (piszac przystepne
      mowa o podbnej cenie w porownaniu z rynkiem francuskim) a nie o
      przystepnej cenie jaka jest przedzial od 5 do 20 PLN...na zdrowie
      • Gość: billy. Re: przstancie porownywac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 10:39
        "pijąc jedynie wino..."stary to ty chyba na okrągło nawalony
        chodzisz.
        nie powiem ,też lubie te nafte, ale czasem pijam kawę,herbatę, soki-
        a nawet mleko.

        wino z jabłuszEK/podobno to NIE WINO/- to z podpisem gomułki-było
        całkiem przyzwoitym trunkiem. nieźle dawało kopa a i smaczek miało
        całkiem-całkiem do rzeczy. dopiero dzisiejsze wynalazki typu
        arizona/woda ,sok ,śpyrt/ spaprały całkiem opinię świetnych
        napitków.
        • Gość: satyronx Re: przstancie porownywac... IP: *.w86-197.abo.wanadoo.fr 09.10.09, 12:10
          w momencie kiedy jest poruszany artykul na temat wina i innych
          alkoholi , napisalem ze pije jedynie wino jako alkohol, co nie
          znaczy , ze poza alkoholem nie pijam innych cieczy jakimi sa woda ,
          soki , herbata i kawa
      • rieker Re: przstancie porownywac... 09.10.09, 10:42
        Z zawartościa alkoholu jako swoistym wykładniku jakości byłbym
        ostrożny. Przecież czym innym jest szampan, a czym innym wina z
        Banyuls lub Maury. Naturalnie w Polsce wina sa droższe niż te same
        we Francji ale mającym sklerozę lub niepamiętającym dawnych czasów
        przypomnę, że w latach 70 butelka zwykłego martini kosztowała
        równowartośc 10% średniej pensji, dzisiaj niecałe 2%. W miarę tanie
        były jedynie wina z demoludów, ale i one były w stosunku do pensji
        znacznie droższe niż dzisiaj.
    • odchudzacz Kondrat przy kazdej okazji na chama 09.10.09, 10:25
      agituje do picia wina. Ma w tym swoj interes.
    • Gość: skiper 10-proc. wzrost wydatków Polaków na wino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 11:35
      Opracowanie ACN ma jedna zasadniczą wadę - obejmuje także tzw wina
      owocowe do 5 zł. To nonsens, bo odbiorcą jest skarajnie inna grupa
      konsumentów niż w wypadku pozostałych. Udział tego "wina" jeśli
      wierzyć danym tej samej firmy z poprzednich lat może stanowić nawet
      15-20% wartości ogólnej. Gdy się to uwzględni i założy nawet
      minimalny wzrost spożycia "wina owocowego" to okaże się ,że Polacy
      nie wypili więcej prawdziwych win, a jedynie ceny na nie wzrosły o
      10-15%. I póki co polska rodzina kupuje 1 butelkę prawdziwego wina
      na 2 miesiące, a rocznie na ten cel wydaje 20-25 Eur. A porównania
      ze sprzedażą w Hiszpanii nie mają sensu bo jest tam wiele małych
      winnic produkujących na potrzeby własne i lokalne nie ujętych w
      statystykach.
    • Gość: smakosz Wina w polskich marketach są droższe niż w Niemcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 12:03
      ch
    • Gość: satyronx ilosc alkoholu.. IP: *.w86-197.abo.wanadoo.fr 09.10.09, 12:16
      chcialbym uzasadnic moja wypowiedz zwiazana z jakoscia powodowana z
      ilosci zawartego alkoholu; Otoz we Francji wina zawierajace mniej
      jak 12,5 % moga np byc mieszane z roznego rodzaju winnic . Z koleji
      od 12.5 % musza pochodzic z tego samego regionu lub tej samej
      winnicy ( AOC) ....eh dosc obszerny temat,zreszta kazdy posiada
      wlasne przyzwyczajenia
      • rieker Re: ilosc alkoholu.. 09.10.09, 13:29
        Cóż, regulaminy francuskie sa tak skomplikowane :) Najlepiej znać
        producentów, ale trzeba byc niezłym fachowcem by się rozeznać. Ale
        jeśli zareagowałem na kryterium zawawtości alkoholu, to dlatego, ze
        rózne rodzaje wina mają różne i to jest ich cecha. Np. szampan ma
        zawyczaj poniżej 12,5%, a przeciez nikt roederera nie określi jako
        cienkusza. Lepszym kryterium jest, ze wino wyprodukowano i
        napełniono w winnicy. Ale zazwyczaj oznacza to juz ceny znacznie
        powyżej 20 zł, choc mozna dostac dobre poniżej 30.
    • Gość: winiarz prywatny Marża na winie IP: 77.79.241.* 09.10.09, 14:47
      u Mielżyńskiego - nawet kilkaset procent. Wniosek - jedziesz na
      wakacje do winiarskich krajów UE - kup sobie 290 butelek wina (tak,
      tyle zgodnie z przepisami UE możesz LEGALNIE przywieźć do PL) i nie
      daj z siebie zdzierać. Pozostałe sieci winiarskie - to samo.
      Ludzie - po prostu organizujcie się :)
      • Gość: skiper Re: Marża na winie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 16:13
        Nie masz racji w kwestii marży u pana M. Ogólnie różnice między Polską a np.
        rynkiem niemieckim w cenach detalicznych to ok. 30% (a bywają i mniejsze).
        Trzeba tylko wiedzieć co i gdzie kupować. A butelek można przywieźć tylko 120,
        no i jazda też kosztuje. Więc opłaca się to raczej na droższych winach,
        kupionych u producenta lub mało rozreklamowanych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka