Dodaj do ulubionych

co by było jakby wszystkie dalary USA ze świata...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 17:11
co by było jakby wszystkie dalary USA ze świata wrzucić na ich rodzimy
rynek czyli: Stany Zjednoczone??


chyba jedna wielka plajta USA.

.....ale oni cały świat trzymają za mordę i sobie nie pozwolą.

Podobno kiedyś, jak był wymóg, że kasa ma mieć pokrycie w złocie, Francja
chciała spakować wszystkie dolce jakie miała i wysłać do USA w zamian za
złoto jakie stany musiały mieć w pokryciu. I nie długo potem ten wymóg ze
złotem już nie istniał.
Bo cała potęga dolara jest wirtualna i utrzymuje się głównie dzięki
trzymaniu za morde tego co trzeba.
Powtarzam: wszystkie dolary władować do USA, a dolar w jednej chwili będzie
bezwartościowy chociaż przy zdrowej gospodarce nie powinien.
Obserwuj wątek
    • Gość: JGA Re: co by było jakby wszystkie dalary USA ze świa IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 31.01.04, 23:58
      To dobry temat do dyskusji.
      Zakladajac ze obywatel X kraju Y chce sie pozbyc zielonego papieru.
      W kantorze wymiany wymienia zielona na miejscowy papier (minus prowizja).
      Kantora robi depozyt w banku (minus prowizja). Zielone na koncie powinny
      teoretycznie procentowac, wiec bank powinien je zainwestowac (udzielic
      pozyczki dolarowej np. obywatelowi Z)lub zdeponowac w banku centralnym kraju Y.
      Bank centralny dodaje zdeponowane zielone do swoich rezerw walutowych, ale
      zielony papier w sejfie nie zarabia %, wiec jest uzyty do zakupu innego
      papieru, zwanego T-bondem. Jest to weksel, gwarantujacy zwrot zainwestowanej
      gotowki z procentami po uplywie 2,5 lub 10 lat. Zakup bondow jest rownoznaczne
      z udzieleniem bankowi USA pozyczki na pokrycie ich olbrzymich deficytow.
      W ten sposob US$ moze wrocic do USA. Ten proces jest kontrolowany przez
      Federal Reserve poprzez aukcje T-bondow. Amerykanie decyduja, ile pieniedzy
      przyjma z powrotem. Reszta wedruje sobie po calym globie...
    • darr.darek jak mały Kazio wyobraża sobie wycoywanie nadwyżek 01.02.04, 16:20
      Gość portalu: Olo napisał(a):
      > co by było jakby wszystkie dalary USA ze świata wrzucić na ich rodzimy
      > rynek czyli: Stany Zjednoczone??
      > chyba jedna wielka plajta USA.

      Eeee tam.
      NBP wyemitował łącznie ok. 60 mld PLN przy PKB w Polsce ok. 700 mld PLN/rocznie.
      FED wyemitował łącznie ok. 680 mld USD przy PKB w USA ok.10.000 mld USD/rocznie.
      Mówi Ci coś to porównanie powyżej ?
      No ! główka pracuje ! No, co wycodzi ?
      Wychodzi krótko, że FED w USA łatwiej wycofałby połowę swoich "wydruczków" niż
      NBP w Polsce. Zgadza się ? No, zgadza się ???

      Ocenia się, że większość zielonych krązy po swiecie a a nie po USA. I jakoś nie
      ma trendu, aby wszyscy dolarowi ciułacze pozbywali się zielonych papierków.
      Dlaczego ? Bo przez ostatnie 100 lat, dolar najlepiej "trzymał wartość".
      Stracił na wartości "tylko" 20-krotnie, gdy marka niemiecka , frank francuski,
      marka polska, złoty polski itd.itd.itd. traciły na wartości MILIONY i tysiące
      razy . Ot, tajemnica popularności dolara.
      Inna sprawa, że te zielone papierki trzymają przędzej : ruski gansgster,
      bogatszy chłop afganski i bogatszy chiński sklepikarz, niż biznesmen (choćby z
      USA) .

      > .....ale oni cały świat trzymają za mordę i sobie nie pozwolą.

      Taaa. Gdy pozbędziesz się zakopanych przez dziadka 10 USD i wymienisz na
      złotówki to FED przyśle Ci notę z ostrzeżeniem, a gdy dowie się, że pozbyłeś
      się z bieliźniarki 1000 USD "na czarną godzinę" - prześle oddział komadosów i
      Cię zastrzeli.
      Nie graj już kolego w gry komputerowe !

      • karta2 Re: jak mały Kazio wyobraża sobie wycoywanie nadw 01.02.04, 16:31
        glupis jak stolowa noga.
        • darr.darek a może zabraniać durniom dostepu do forum ? 01.02.04, 16:55
          karta2 napisała:
          > glupis jak stolowa noga.

          ... się matołku rozpisałeś - jak *** .
      • Gość: Olo Re: jak mały Kazio wyobraża sobie wycoywanie nadw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.04, 22:47
        nie traktuj wszystkiego dosłownie!!!
        ...a na marginesie chyba nie wierzysz, że potęga USA utrzymywałaby się non
        stop bez wsparcia politycznego i militarnego.



        darr.darek napisał:

        Taaa. Gdy pozbędziesz się zakopanych przez dziadka 10 USD i wymienisz na
        > złotówki to FED przyśle Ci notę z ostrzeżeniem, a gdy dowie się, że pozbyłeś
        > się z bieliźniarki 1000 USD "na czarną godzinę" - prześle oddział komadosów
        i
        > Cię zastrzeli.
        > Nie graj już kolego w gry komputerowe !
        >

        aleś ty naiwny......
        • darr.darek Re: jak mały Kazio wyobraża sobie wycoywanie nadw 02.02.04, 14:45
          Gość portalu: Olo napisał(a):
          > nie traktuj wszystkiego dosłownie!!!

          To znaczy, czego mam nie traktować dosłownie ?
          Jest wiele wynurzeń na tym forum na temat : "jak to Jankesi za zielone papierki
          towary kupują ... i jeszcze ropę każą tylko za zielone papierki sprzedawać" .
          Mam traktować każdą taką bzdurę jako dowcip, czy twórcę takiej bzdury jako
          mądrego-inaczej, wymagającego innego traktowania ???

          > ...a na marginesie chyba nie wierzysz, że potęga USA utrzymywałaby się non
          > stop bez wsparcia politycznego i militarnego.

          Potęga USA powstawała przez cały XX wiek i przez cały XIX wiek i ... wcześniej
          (startowała o ZERA w XVIw.) . Powstawała w XIXwieku, gdy Policja Sprawnego
          Państwa pałowała luddystów rozbijających nowoczesne maszyny tkackie .
          Powstawała w XX wieku, gdy Edison wdrażał wynalazki (niekoniecznie swoje) i gdy
          Ford tworzył koncepcję taniej, masowej produkcji samochodu.

          Jak "utrzymywały potęgę gospodarczą" Sowieci, dzięki potędze militarnej przez 4-
          ry dekady XXwieku ?!
          Bo widzisz, Sowieci musieli zresygnować z bycia potęgą militraną, bo nie
          wytrzymywali gospodarczo wyścigu zbrojeń. No, to jak to jest z
          tym "utrzymywaniem dzięki ..." ???

          • Gość: Olo Re: jak mały Kazio wyobraża sobie wycoywanie nadw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 15:35
            darr.darek napisał:

            > Gość portalu: Olo napisał(a):
            > > nie traktuj wszystkiego dosłownie!!!
            >
            > To znaczy, czego mam nie traktować dosłownie ?
            > Jest wiele wynurzeń na tym forum na temat : "jak to Jankesi za zielone
            papierki
            >
            > towary kupują ... i jeszcze ropę każą tylko za zielone papierki sprzedawać" .
            > Mam traktować każdą taką bzdurę jako dowcip, czy twórcę takiej bzdury jako
            > mądrego-inaczej, wymagającego innego traktowania ???


            ...czyli jetseś jednym z tych co uważają że np. USA uderzyły na Irak, bo Pan
            Husajn był zły. Nie rozśmieszaj mnie chłopie!!! gdyby nie ropa, nawet by nie
            spojżeli na Irak. Ten kraj wykorzystując swoja potęgę manipuluje światem jak
            tylko może. To że Ibn Laden za czasów Rosji był finansowany przez USA to nic
            Cinie mówi. Był takim samym sługusem dla USA jak dzisiaj dla Al'kaidy i robił
            te same rzeczy.Ale wtedy było OK?
            Nic co robią Amerykanie nie jest bezinteresowne, tak jak to się niektórym
            wydaje i będą robić wszystko żeby w dobie coraz bardziej konkurencyjnej europy
            czy azji utrzymać potęgę. Prawda jest taka że tak samo finansowali terroryzm
            jeśli wymagała tego sytuacja, jak dzisiaj Alkaida.
            Cała ta wojna w Iraku to jedna wielka manipulacja. Busch chciał tej wojny, bo
            chciał ropy, a nie jakiejś broni masowego rażenia.
            Jakby naprawdę zależało Stana na Zwalczaniu terroru to odsuneli by Husajna
            podczas pierwszej wojny w zatoce, ale z niewiadomych przyczyn się wycofali.


            > > ...a na marginesie chyba nie wierzysz, że potęga USA utrzymywałaby się non
            >
            > > stop bez wsparcia politycznego i militarnego.
            >
            > Potęga USA powstawała przez cały XX wiek i przez cały XIX wiek i ...
            wcześniej
            > (startowała o ZERA w XVIw.) . Powstawała w XIXwieku, gdy Policja Sprawnego
            > Państwa pałowała luddystów rozbijających nowoczesne maszyny tkackie .
            > Powstawała w XX wieku, gdy Edison wdrażał wynalazki (niekoniecznie swoje) i
            gdy
            >
            > Ford tworzył koncepcję taniej, masowej produkcji samochodu.
            >
            > Jak "utrzymywały potęgę gospodarczą" Sowieci, dzięki potędze militarnej
            przez 4
            > -
            > ry dekady XXwieku ?!
            > Bo widzisz, Sowieci musieli zresygnować z bycia potęgą militraną, bo nie
            > wytrzymywali gospodarczo wyścigu zbrojeń. No, to jak to jest z
            > tym "utrzymywaniem dzięki ..." ???
            >


            sam sobie odpowiedziałeś. Ruscy mieli wpływy,wojsko i nieudolną gospodarkę,
            która mogła to w pełni wykorzystać.
            ...a co do rozwoju USA to kraj ten miał pare momentów np II wojna światowa
            gdzie dystansował europę.Eropa szła w dół, a oni się rozwijali.
            • darr.darek Re: jak mały Kazio wyobraża sobie wycoywanie nadw 02.02.04, 16:39
              Gość portalu: Olo napisał(a):
              > ...czyli jetseś jednym z tych co uważają że np. USA uderzyły na Irak, bo Pan
              > Husajn był zły. Nie rozśmieszaj mnie chłopie!!! gdyby nie ropa, nawet by nie
              > spojżeli na Irak.(..)
              > Cała ta wojna w Iraku to jedna wielka manipulacja. Busch chciał tej wojny, bo
              > chciał ropy, a nie jakiejś broni masowego rażenia.

              No dobra, a jesli chcieli ropy i wydali 60mld USD na wojnę i teraz sprzedaż
              ropy przez Irak jest nadal niziutka (brak infrastruktury i ciągłe sabotaże) i
              wynosi przypuśćmy 1-2 mld USD przychodu rocznie i przypuśćmy wszystkie zyski
              (zyski to nie przychody!!!) za ropę przejmie USA, to ... po ilu latach ciągłego
              zabierania zysków za ropę im się to zwróci ? No ?
              Dajesz argument - polemizuję i oczekuję odpowiedzi.

              > tylko może. To że Ibn Laden za czasów Rosji był finansowany przez USA to nic
              > Cinie mówi. Był takim samym sługusem dla USA jak dzisiaj dla Al'kaidy i robił
              > te same rzeczy.Ale wtedy było OK?

              Bo Rosja była nieporównywalnie potężniejszym wrogiem niż kiedykolwiek będzie
              Bin Laden. A teraz Rosja, z bardzo groźnego państwa "atomowego", które miało
              nieść rewolucję komunistyczną na Świat jest sprowadzona do roli państwa "nie
              zagrażającego" - jak sądzisz samo się to zrobiło, czy ktoś mądry do tego
              doprowadził.

              > Nic co robią Amerykanie nie jest bezinteresowne, tak jak to się niektórym
              > wydaje

              A znasz kogoś kto działa bezinteresownie ? Ja nie !
              Liczy się to, że państwa które chcą się rozwijać gospodarczo, przejmując
              doświadczenia, technologię i kulturę najbogatszych, mają WSPÓLNY INTERES z USA.
              Wiesz, że jeszcze w pierwszej połowie XXwieku w Niemczech, Francji, a o Polsce
              nawet nie wspomnę z przyzwoitości, przeciętni ludzie wiedzieli czym jest głód i
              co oznacza harówka i oszczedzane życie, aby nie umrzeć z głodu ? Wiesz, że we
              wspomnianych krajach DZIŚ, głównym problemem jest otyłość ? Jak sądzisz co
              można poradzić DZIŚ Etiopczykowi, Nigeryjczykowi czy choćby ukraińskiemu
              emerytowi - że lepiej być głodnym niż otyłym "pod butem imperialistów" ? Tak ?

              > i będą robić wszystko żeby w dobie coraz bardziej konkurencyjnej europy
              > czy azji utrzymać potęgę.

              No, KONKRETNIE ! CO będą robić dla utrzymania potęgi gospodarczej ? Bo robienie
              wojny kosztującej 60mld aby mieć 1mld przychodu, nie zasługuje na miano
              racjaonalnego działania biznesowego.
              No to co oni robią, co utrzymuje potęgę i jest racjonalne z punktu widzenia
              dobrego biznesu ?!

              > Jakby naprawdę zależało Stana na Zwalczaniu terroru to odsuneli by Husajna
              > podczas pierwszej wojny w zatoce, ale z niewiadomych przyczyn się wycofali.

              Wycofali się, bo cel : usunięcia Iraku z Kuwejtu i zbombardowania wszystkich
              podejrzanych instalacji, został osiągnięty.
              A zmiana władzy w Afganistanie i Iraku była pokazaniem siły po ataku na WTC.
              Powiedz, że ten pokaz siły nie wystraszył wielu "odważnych". Minęło 2.5 roku od
              ataku na WTC i ... nie było nigdzie żadnego zamachu w Ameryce Płn. i Europie.

              > > Bo widzisz, Sowieci musieli zresygnować z bycia potęgą militraną, bo nie
              > > wytrzymywali gospodarczo wyścigu zbrojeń. No, to jak to jest z
              > > tym "utrzymywaniem dzięki ..." ???
              >sam sobie odpowiedziałeś. Ruscy mieli wpływy,wojsko i nieudolną gospodarkę,
              >która mogła to w pełni wykorzystać.

              Nie odpowiedziałem sobie.
              Co "mogła" wykorzystać ?
              Dałem Ci przykład, że aby mieć siłę militarną trzeba mieć PRZEDE WSZYSTKIM
              bardzo sprawną gospodarkę. Jeśli sądzisz inaczej - zaargumentuj.

              >...a co do rozwoju USA to kraj ten miał pare momentów np II wojna światowa
              >gdzie dystansował europę.Eropa szła w dół, a oni się rozwijali.

              To nie USA wywołało w Europie I i II wojnę świat. . Ot, bez USA te wojny
              ciągnęłyby się długo i skończyłyby się Lagerami i Łagrami.
              Dla gospodarki "momentami przełomowymi" nie były wojny a np. produkcja masowa
              aut przez Forda, w czasach, gdy Francuzi i Niemcy mieli tylko warsztaty
              wyklepujące ręcznie ok.10 razy droższe auta niż to robił Ford. Fordowi
              załatwiła ten sukces US Army ???
    • Gość: felusiak & & #35 9568;& & #35 9552;& & #35 9552;& & #3 IP: *.nyc.rr.com 02.02.04, 06:03
      • Gość: pawel-l Dolar IP: *.com.pl 02.02.04, 12:48
        Problemem jest tak naprawdę zadłużenie.
        Ilość dolarów w obiegu zwiększa się o ok. 10% rocznie (więcej niż wzrost PKB)
        ale wzrost zadłużenia jest znacznie większy
        Jak Azja przestanie kupować T-bondy to amerykanie aby pokryć dziurę budżetową
        będą zmuszeni zmniejszyć wydatki albo drukować więcej dolarów. Jak zawsze
        politycy wybiorą to drugie rozwiązanie. Ponieważ zadłużenie jest ogromne to
        ilość dolarów do zatkania tej dziury też będzie potrzebna duża.
        W efekcie otrzymamy hiperinflację, ale to za ok. 20 lat.
        • darr.darek Re: Dolar 02.02.04, 15:06
          Gość portalu: pawel-l napisał(a):
          > Problemem jest tak naprawdę zadłużenie.
          > Ilość dolarów w obiegu zwiększa się o ok. 10% rocznie (więcej niż wzrost PKB)
          > ale wzrost zadłużenia jest znacznie większy
          > Jak Azja przestanie kupować T-bondy to amerykanie aby pokryć dziurę budżetową
          > będą zmuszeni zmniejszyć wydatki albo drukować więcej dolarów. Jak zawsze
          > politycy wybiorą to drugie rozwiązanie.

          Niekoniecznie. Zauważ, że USA jako jedno z niewielu państw ma krańcowe
          opodatkowanie PKB na poziomie ok.30%, gdy niemal cała Europa ok. 50%. Zauważ,
          że w ostatnich latach powstał plan zmniejszania podatków, gdy w całej Europie
          robi się wszystko, aby podnieść podatki. Teoretycznie, wychodząc od
          opodatkowania PKB, można by było stwierdzić, że państwo w USA "traci" 2000mld
          USD podatków rocznie, bo nie mają aż tak pazernego fiskusa jak w Europie.
          Stąd wnioskuję, że USA poradzi sobie nawet bez sztucznych lokat japończyków,
          chińczyków itd. .
          A zadłużenie budżetu na 70% PKB (moim zdaniem: olbrzymie i zawsze niepotrzebne)
          jest porównywalne z Niemcami, Francją (nawet Polską) itd. .
          A suma bilansowa banków komercyjnych w Niemczech wynosi coś ok. 6500 mld Euro.
          Wynika stąd, że dla skali ludności jak w USA należałoby zrobic przeliczankę
          zadłużenia Niemców na poziomie ok. 28.000 mld USD. Ciekawe ? A jakoś o tym nikt
          nie pisze, dziwne - nieprawdaż ? Dodatkowo w Europa, w porównaniu z USA, ma
          horrendalne obciążenia NIGDZIE NIEWYKAZYWANE - "składki" ubezpieczeniowe są
          rozpieprzane na bieżąco a miliony przyszłych i obecnych emerytów ma
          poczucie "zawartej umowy emerytalnej" z panstwem.
          Wiele bogatych (i nie tylko) państw chciałoby mieć taką sytuację jaką ma USA.

          > Ponieważ zadłużenie jest ogromne to
          > ilość dolarów do zatkania tej dziury też będzie potrzebna duża.
          > W efekcie otrzymamy hiperinflację, ale to za ok. 20 lat.

          Pawel, chyba sam w to nie wierzysz ? "Zatykanie" zadłużenia na tysiące i
          dziesiątki tysięcy mld USD poprzez dodruk na poziomie setek mld USD ???

          • Gość: pawel-l Re: Dolar IP: *.com.pl 02.02.04, 15:47
            W ostatnich 2 latach wydatki rządu USA wzrosły o 30%.
            Jeślibyśmy porównali wydatki do PKB to różnica z Europą jest niewielka.
            Tyle że zamiast wyższych podatków mają szybciej narastające zadłużenie. Nie
            tylko rządu ale firm i konsumentów.
            Sytuacja Europy jest o tyle lepsza że tylko rządy prowadzą nieodpowiedialną
            politykę.
            Np.
            Zadłużenie General Motors jest 7 razy większe niż wartość ich majątku. W tym
            roku sprzedali bondy za 20 mld$ aby dołożyć swoim emerytom. Zyski ze sprzedaży
            aut zerowe.

            Plan zmniejszania podatków przy zwiększonych wydatkach nie jest wart funta
            kłaków.
            Europy nie będę bronił bo to bagno socjalizmu, ale USA podąża tą samą drogą.

            A co do zasypania dolarami zadłużenia...

            Z tego właśnie powodu najpierw będzie deflacja (drukowane dolary nienadążą ze
            spadkiem ilości kredytów w gospodarce) a dopiero potem nagromadzona ilość
            dolarów zacznie o sobie dawać znać w postaci inflacji.

            • darr.darek Re: Dolar 02.02.04, 17:46
              Gość portalu: pawel-l napisał(a):
              > W ostatnich 2 latach wydatki rządu USA wzrosły o 30%.
              > Jeślibyśmy porównali wydatki do PKB to różnica z Europą jest niewielka.

              No, ale konkrety ! Gdyby wziąć europejskie opodatkowanie 50% i dołożyć 3%
              deficytu to wychodzi 53% wydatków rządowych w stosunku do PKB. Gdyby wziąć te
              30% (?) z USA i dołożyć 5% deficytu, wychodzi 35% . Niewielka różnica ?

              > Tyle że zamiast wyższych podatków mają szybciej narastające zadłużenie. Nie
              > tylko rządu ale firm i konsumentów.

              Firmy i konsumenci to inna bajka. O firmy martwić się można by było, gdyby nie
              były prywatne.

              >Zadłużenie General Motors jest 7 razy większe niż wartość ich majątku. W tym
              >roku sprzedali bondy za 20 mld$ aby dołożyć swoim emerytom. Zyski ze sprzedaży
              >aut zerowe.

              Zakładam, że chciałeś napisać, że kapitały obce są 7 razy wyższe niż własne ?
              2-3 razy wyższe to była norma dla przedsiebiorstw zachodnich.

              > A co do zasypania dolarami zadłużenia...
              > Z tego właśnie powodu najpierw będzie deflacja (drukowane dolary nienadążą ze
              > spadkiem ilości kredytów w gospodarce) a dopiero potem nagromadzona ilość
              > dolarów zacznie o sobie dawać znać w postaci inflacji.

              Jeszcze nie było tak mało wydajnej drukarni aby kiedyś nie nadążyła.
              A gdy trzeba będzie wycofać gotówkę to, jak pisałem, będzie to mniejszy problem
              niż dla NBP w Polsce.

            • Gość: 4a Re: Dolar IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.02.04, 18:12
              Troszeczke pawle nie rozumiesz jak dziala mechanizm. To nie tak, ze
              Fed "drukuje dolary"; on jedynie pozwala/nie pozwala firmom i konsumentom na
              zadluzanie sie poprzez obnizanie/podnoszenie stop %. Tych pieniedzy na te
              pozyczki nie ma w rzeczywistosci. Pieniadz materializuje kiedy klient placi
              kredyt. Kiedy nie placi to system traci plynnosc. Na przyszle dochody sa
              wystawione olbrzymie ilosci derywatow - na dzisiaj w dolarach globalnie 140
              bilionow. Samych pieniedzy w rzeczywistej gospodarce swiatowej uzywa sie gdzies
              ze 20 bilionow dolarow ( przeliczajac euro i jena).

              Fed drukuje pieniazki papierowe tylko jesli bank komercyjny potrzebuje wiecej
              gotowki. Papierowa gotowka to tylko czesc systemu. Fed,jakkolwiek inne banki
              centralne tez, moze interweniowac na rynkach finansowych uzywajac w praktyce
              nieoprocentowanych pieniedzy, ale to juz inna historia,.
              • darr.darek KREDYTY = LOKATY 02.02.04, 19:18
                Gość portalu: 4a napisał(a):
                > Troszeczke pawle nie rozumiesz jak dziala mechanizm. To nie tak, ze
                > Fed "drukuje dolary"; on jedynie pozwala/nie pozwala firmom i konsumentom na
                > zadluzanie sie poprzez obnizanie/podnoszenie stop %.

                Eeee tam.
                "Pozwala się zadłużać poprzez" - zacznijmy od tego, że aby ktoś mógł się
                zadłużyć, czyli wziąć kredyt , ktoś inny musi złożyć lokatę, kupić obligację,
                ot, wstrzymać się z wypracowaną konsumpcją (aby pożyczkobiorca mógł skonsumowac
                za niego). Czyli zaczyna się to od złożenia LOKATY w szerokim sensie, a w ślad
                za złożeniem lokaty w banku, bank dba, aby nie leżała ona jako nadmiarowy
                depozyt i znajduje na nią natychmiast klienta-kredytobiorcę.
                A Ty chcesz powiedzieć, że bank centralny może STYMULOWAĆ to poprzez ...
                obniżanie stopy procentowej. Czyli im bardziej obniży stopę i odsetki za
                lokatę, tym więcej lokujących ... złoży swe lokaty. To jest bzdura !
                W ten sposób wytłumaczyłbyś, że na jednego Niemca jest 20 razy więcej lokat (i
                długów!!!) niż na jednego Polaka, bo bank centralny "zabraniał" dawać wyższe
                oprocentowanie za lokaty ? Tak ?
                Prawda jest taka, że bank centralny MOŻE NIEWIELE w temacie przyrostu lokat (i
                długów). Przyrost lokat zależy od przyrostu bogactwa i skłonności do
                oszczędzania. Silne skokowe zmiejszenie stopy odbije się tylko w rynkowy sposób
                na odejściu części lokat z banków i ... zmniejszeniu akcji kredytowej . TO
                WŁAŚNIE MIAŁO MIEJSCE W LATACH 2001-2003 W POLSCE ! W czasie spadku odsetek za
                lokaty z ok. 10% do ok. 2-3% .
                Statystyki się kłaniają ! Chyba że one kłamią, co ?


                • Gość: 4a nie zalamuj ludzi IP: *.library.ucsf.edu 03.02.04, 02:32
                  Umiech mi przychodzi na usta kiedy czytam Twoje studenckie wypociny. Ostatni
                  raz zatem napisze, aby Twoje wywody skonczyc raz na zawsze.

                  Podstawowym interesem banku nie jest przyjmowanie lokat, lecz udzielanie
                  kredytow czy ogolnie inwestowanie - skuteczne inwestowanie. Problem jest tylko
                  w tym, ze przekraczajac pewien prog skutecznosci bardzo niewygodne staje sie
                  udzielanie kredytow ze swoich wlasnych zapasow, lepiej jest pozyczyc od kogos
                  innego, by w ten sposob zrealizowac swoja pozyczke lub jej czesc. Trzeba
                  zachecic tych pozyczkodawcow - przepraszam depozytariuszy - aby zechcieli
                  laskawie dac nam pieniadze. Inna sprawa jest to, ze ci depozytariusze nie
                  zadaja zwrotu tej lokaty zbyt czesto. Lokaty bankowe sa bardzo pozadanym
                  zrodlem kapitalu, bo placisz od nich tylko wyznaczony z gory %. To nie jest
                  akcja firmy obracana na gieldzie, gdzie ceny zmieniaja bardzo czesto. Jednak
                  dla duzych graczy inwestycje gieldowe czy tez w obligacje sa znacznie lepsza
                  lokata kapitalu, bo dziala tutaj efekt masy - im wieksza masa tym mniejsza
                  zmiennosc, i tym mniejsze ryzyko straty.

                  Wyobraz sobie takiego Fuggera, ktory pozycza iles tam uncji zlota dla krola x
                  czy y - swojego zlota. Jego zloto jest lokata czy kredytem? Kto zada od Fuggera
                  zwrotu srodkow :) ? ( patrz punkt 3) Co mi zrobisz jesli po pewnym czasie
                  Fugger bedzie mial mniej zlota, jesli krol przegra wojne?

                  Drugim Twoim bledem jest to, ze najprawdopodobniej mylisz pasywa z aktywami,
                  co nie oznacza w zadnym razie, ze kredyty=lokaty.

                  Trzecim Twoim bledem jest, ze mylisz pieniadz pozyczony z tym zdeponowanym. A
                  jaka jest tu roznica? Przeciez srodek wymiany jest ten sam! Tlumaczylem Tobie
                  wczesniej, ze aby zapewnic pewnosc systemu nalezy zachowac jego plynnosc, bo
                  kiedy bank jest plynny to nie ma podejrzen co do jego wyplacalnosci. Pieniadz
                  pozyczony jest w dalszym ciagu pieniadzem, jesli tylko klient splaca rate od
                  kapitalu + procent od tego kapitalu.

                  Otwarta pozostaje kwestia popytu na pieniadze i dlaczego wydajemy tak glupio
                  majac je pod dostatkiem.

                  Teraz komentarz do tego co napisales:

                  > "Pozwala się zadłużać poprzez" - zacznijmy od tego, że aby ktoś mógł się
                  > zadłużyć, czyli wziąć kredyt , ktoś inny musi złożyć lokatę, kupić obligację,
                  > ot, wstrzymać się z wypracowaną konsumpcją (aby pożyczkobiorca mógł
                  skonsumowac
                  >

                  Hmmm znowu pomylka. Mozesz dostac pieniadze za friko, tylko wtedy jesli jestes
                  wiarygodny. Problem jest z ocena tej wiarygodnosci i jak sie ona rozklada w
                  czasie. Zdarza sie, ze te wiarygodnosc mozesz stracic bardzo szybko tak jak np.
                  John Law. To co dostajesz za friko to wiara. I dlatego musisz podzielic
                  pieniadze na te, ktore ty musisz dostac od tych ktore MOZESZ dostac. Wall St
                  dba o Twoj dobry humor, kiedy tracisz swoje pieniadze :)

                  > za niego). Czyli zaczyna się to od złożenia LOKATY w szerokim sensie, a w
                  ślad
                  > za złożeniem lokaty w banku, bank dba, aby nie leżała ona jako nadmiarowy
                  > depozyt i znajduje na nią natychmiast klienta-kredytobiorcę.
                  > A Ty chcesz powiedzieć, że bank centralny może STYMULOWAĆ to poprzez ...
                  > obniżanie stopy procentowej. Czyli im bardziej obniży stopę i odsetki za
                  > lokatę, tym więcej lokujących ... złoży swe lokaty. To jest bzdura !
                  > W ten sposób wytłumaczyłbyś, że na jednego Niemca jest 20 razy więcej lokat
                  (i
                  > długów!!!) niż na jednego Polaka, bo bank centralny "zabraniał" dawać wyższe
                  > oprocentowanie za lokaty ? Tak ?

                  Masz problemy z zupelnoscia swojej logiki. Banki komercyjne to tylko czesc
                  systemu. Zobacz kto udziela pozyczek rzadowi. Co do nizszych stop %, to one
                  bardzo wydatnie wplywaja na akcje kredytowa. Im dluzej ona trwa tym wiecej
                  spekulacji i papieru bez pokrycia. Przesledz sobie prosze przyklad banki
                  spekulacyjnej na zakup ziemi w stanie Luizjana i wzrost ilosci pieniadza
                  produkcji jego banku oraz spadek jego wartosci. Powracajac do poczatku, bledne
                  jest Twoje zalozenie o lokatach rownym kredytom, co powoduje nastepne bledy. W
                  ten sposob starasz sie dopasowac rzeczywistosc do swojej "idei".

                  > Prawda jest taka, że bank centralny MOŻE NIEWIELE w temacie przyrostu lokat
                  (i
                  > długów). Przyrost lokat zależy od przyrostu bogactwa i skłonności do
                  > oszczędzania. Silne skokowe zmiejszenie stopy odbije się tylko w rynkowy
                  >sposób
                  >

                  Masz problem Macieja. Ale to jest klopot ogolny problem - problem miary.
                  Dopiero od niedawna zaczela sie zmiana, wraz z prowadzeniem wymiaru
                  fraktalnego. Trudno zdefiniowac wg Twojej miary cos takiego jak bogactwo.
                  Przytocz wiecej przykladow, to moze Tobie uwierze.

                  A tak swoja droga, to sklonnosc do oszczadzania w USA jest znikoma. Za to
                  sklonnosc do spekulacji jest bardzo wysoka i rosnie. Czy wzrasta od tego
                  bogactwo czy tylko jedynie balon na rynkach papierow wartosciowych i dlugu? :)
                  Te ochlapy zwane przez Ciebie lokatami, to jedynie ulamek tych dlugow jakie
                  zostaly zaciagniete. Nawet jesli liczysz akje firm za lokate to wytlumacz mi
                  prosze skad wziela sie suma 140 bilionow USD w globalnej rozrachunku deywatow,
                  skoro wartosc wszystkich akcji na swicie w USD nie przekracza 40 bilionow. Nie
                  przejmuj sie, Ciebie juz zmonetyzowano :))

                  >Silne skokowe zmiejszenie stopy odbije się tylko w rynkowy sposób
                  >
                  > na odejściu części lokat z banków i ... zmniejszeniu akcji kredytowej . TO
                  > WŁAŚNIE MIAŁO MIEJSCE W LATACH 2001-2003 W POLSCE ! W czasie spadku odsetek
                  za
                  > lokaty z ok. 10% do ok. 2-3% .
                  > Statystyki się kłaniają ! Chyba że one kłamią, co ?
                  >

                  A gdzie te lokaty uciekly? Snie chyba, bo wg Ciebie rzad zaczal oszczedzac i
                  przestal brac kredyty :)) Znow masz problem z zupelnoscia logiki.

                  pozdrawiam i nie odpowiadam wiecej na inne Twoje posty w
                  temacie "kredyty=lokaty".
                  • Gość: pawel-l Re: nie zalamuj ludzi IP: *.com.pl 03.02.04, 07:37
                    Darku gdybyśmy mieli patrytet złota to stopa% byłaby równowagą między
                    oszczędzającymi a pożyczającymi.
                    W obecnym systemie jak FED obniża stopy% to powoduje obniżenie chęci do
                    oszczędności a zwiększenie chęci do zadłużania. I tę różnicę wyrównuje
                    wypuszczając dodatkowe dolary (w formie elektron. oczywiście) lub inne
                    instrumenty finansowe pozwalające bankom na tworzenie dodatkowych kredytów

                    Gdyby twoja teoria była prawdziwa to Banki Ccentralne byłyby niepotrzebne i
                    niemające wpływu na rzeczywistość.

                    Pomnóż 30% x 1.3 = 39% dodaj 5% mamy 44% . Już blisko.
                    • darr.darek Re: nie zalamuj ludzi 03.02.04, 11:48
                      Gość portalu: pawel-l napisał(a):
                      > Darku gdybyśmy mieli patrytet złota to stopa% byłaby równowagą między
                      > oszczędzającymi a pożyczającymi.
                      > W obecnym systemie jak FED obniża stopy% to powoduje obniżenie chęci do
                      > oszczędności a zwiększenie chęci do zadłużania. I tę różnicę wyrównuje
                      > wypuszczając dodatkowe dolary (w formie elektron. oczywiście) lub inne
                      > instrumenty finansowe pozwalające bankom na tworzenie dodatkowych kredytów

                      Pawle, nie istnieją "dolary w formie elektronicznej". Jeśli ktoś wyemituje
                      obligacje po to aby inni mogli dostać kredyt, to sam widzisz, że kupno tej
                      obligacji jest równoważne ze złożeniem lokaty. Również jesli np. bank zamraża
                      część swego kapitału własnego w celu udzielania z niego kredytów (tak jest w
                      Polsce i nie tylko) to jest to równoważne ze złożeniem lokaty.

                      > Gdyby twoja teoria była prawdziwa to Banki Ccentralne byłyby niepotrzebne i
                      > niemające wpływu na rzeczywistość.

                      Bank centralny zarządza emisją (wydrukiem) pieniądza papierowego. Bez dbałości
                      o tą część nie byłoby mowy o utrzymywaniu wartości pieniądza.

                      Inną sprawą jest obniżanie stopy banku centralnego do poziomu, przy którym
                      bankom komercyjnym coraz bardziej zaczyna się opłacać "pożyczać" pieniądze od
                      banku centralnego i ... stymulują zwyczajny DODRUK . Jakoś odpowiedzialność za
                      dodruk się rozmywa, bo jedni ustalili takie niskie stopy b.centr., inni
                      zamawiają te "lokaty b.centr." bo im się to bardziej opłaca niż zdobywać lokaty
                      na rynku, a bank centr. zwyczajnie zleca DODRUK i dale te zamówione "lokaty" do
                      banków komercyjnych, bo ... ustawa od niego tego wymaga.
                      Przykładu nie trzeba daleko szukać, "wzrosła rentowność obligacji MF" do niemal
                      7% rocznie. Oczywiście "wzrosła" bo inwestorzy składający swą LOKATĘ ... NIE
                      CHCĄ już składać swej LOKATY na takie "potwierdzenie" za 4% rocznie - tylko
                      właśnie za 6-7% . Właściwie już opłącałoby się bankowi komercyjnemu pożyczyć
                      DODRUK z banku centralnego na ok. 5% i złożyć lokatę, kupując obligacje MF po
                      takiej cenie na rynku, aby oprocentowanie wyszło 7% - to JUŻ DA SIĘ ZROBIĆ. I
                      co ? Da się już robić kasę z niczego ? Wypadałoby tylko pamiętać o tych
                      skutkach !

                      Moim zdaniem, Balcerowicz byłby bardziej przekonywujący mówiąc o "związku
                      niskich stóp z groźbą dużej inflacji", gdyby powiedział jasno, że zejście do
                      zbyt niskich stóp b.centr. wiąże się z DODRUKIEM. A to już Polacy znają
                      doskonale (pomijając młodzież forumową).


                      > Pomnóż 30% x 1.3 = 39% dodaj 5% mamy 44% . Już blisko.

                      Przydałyby się naprawdę rzetelne dane o opodatkowaniu PKB i wydatkach w USA i
                      innych krajach.
                      Nie wiem co to jest to "1.3", ale między 44% a 53% nadal jest różnica.
    • Gość: 4a Chiny wydaja dolary IP: *.library.ucsf.edu 03.02.04, 22:29
      Gdzies mialem artykul o miedzi. Ten link ponizej bedzie o ropie. I ciekawe kto
      za to placi?

      biz.yahoo.com/ap/040203/fueling_frenzy_1.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka