Dodaj do ulubionych

Mieszkania mogą być tańsze?

08.01.10, 21:50
Panie Marku, jak mawiali starozytni Rosjanie "pozywiom, uwidim".
Ale dzieki za artykul przeciw tezom malo inteligetnej naganiaczki Oli Sz.
A tak na marginesie, zwolniono juz wszystkich korektorow z Gazeta.pl?
Ceny musza teraz drozec?
Tak sobie mysle, ze kilka emerytowanych polonistek z warszawskich szkol
mogloby pomoc za newielkie pieniadze.
Obserwuj wątek
    • Gość: zastępcaKierownika kartoniarze! trzymajmy się razem! módlmy się! IP: *.acn.waw.pl 08.01.10, 23:07
      o spadki i o wygraną w totka to moze niebedziemy z mamusia do 50tki

      ktoremus musi się udać
      • junk92508 Re: kartoniarze! trzymajmy się razem! módlmy się! 09.01.10, 10:40
        Jak tam - kiepsko sie chyba jakos ostatnio mieszkanka sprzedaja ?

        Bo wiesz, koszty budowy domu spadly o 15% ...

        Wyz demograficzny sie konczyl (na studia pojdzie 50tys ludzi mniej w tym roku
        niz na gorce) ...

        A zaczyna wymierac wyż powojenny i mieszkanka sie zwalniaja...

        No i fakt ze u nas na mkw pracujesz 3 miesiace a na Zachodzie pracujesz srednio
        2 tygodnie o czym pisza w sasiednim artykule to chyba tez powinno dawac do
        myslenia...
        • Gość: xxx Koszty budowy 1 mkw to max 2.500-3.000 zł IP: *.chello.pl 09.01.10, 12:20
          udział gruntu w metrze to 100-300 zł

          Wszystko powyżej to czysty zysk, z którego odpalamy działkę dla dziennikarzełków za głoszenie wzrostu cen
          • monster_truck Pośrednicy z Open Finance wracają do gry 10.01.10, 18:27
            Analitycy-pośrednicy więdzą że wyższych cen już nie ugrają więc teraz przeszli do wersji że ceny są ok i że jedyne spadki cen mogą wynikać z nowowybudowanych budynków. A wszystko to żeby tylko mieć ruch w interesie i pobierać jak najwęcej prowizji. A dlaczego ci co dają się złowić kupują tylko małe mieszkania? Bo Polacy są biedni: gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,7355508,_Polska_norma___czyli_mieszkaniowy_dobrobyt_na_wstecznym.html
            • Gość: kartoniarz a może to oni mają racje? IP: *.acn.waw.pl 10.01.10, 18:47
              wyborcza.biz/biznes/12,102441,7421556,__Ceny_mieszkan_beda_spadac__.html
              • monster_truck Re: a może to oni mają racje? 10.01.10, 19:02
                To chyba prof. Łasek opiniował do raportu Związku Banków Polskch że czeka nas kilka lat spadków, a Pan Jędrzyński napisał artykuł:
                gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,7355508,_Polska_norma___czyli_mieszkaniowy_dobrobyt_na_wstecznym.html
      • Gość: fred Re: kartoniarze! trzymajmy się razem! módlmy się # IP: 94.254.184.* 10.01.10, 18:50
        Trzeba nie mieć rozumu aby uważać, że cena 50m mieszkania w W-ie może się
        utrzymać. Wystarczy szybka kalkulacja: 50m2 = 500 tys, 7,5%, 30 lat; rata:
        3.496,- zł. I do tego trzeba doliczyć czynsz jakieś 500 zł.

        Przepraszam, ale takich "bohaterów", co takie obciążenie będzie w stanie ponosić
        przez trzy dekady nie ma. Zdarzały się wszak jelenie, które uwierzyły mediom, że
        "taniej nie będzie", ale to gatunek na wyginięciu...

        Deweloperzy czas się obudzić z letargu i wziąść się do roboty, a nie liczyć na
        eldorado bez pracy. Bez pracy wszak nie ma kołaczy.

        Ostatecznie, zawsze mogą to pobudować Chińczycy, albo inni Hindusi. Mam
        przeczucie, że będą tańsi...
        • Gość: regh kocham cie fred IP: *.bredband.comhem.se 10.01.10, 19:51
          dobrze napsales, co za idiotyzm opanowal ludzi w latach 2005-2007....
          srednia pensja to 2000zl po podatku, z czego majom ludziska splacac?
          w warszawie jest duzy naplyw wsiunów, ociec sprzeda jedna szklarnie
          i bedize na raty....albo ubije 10 prosiaków
          • dyzio_marudziciel Re: kocham cie fred 10.01.10, 20:05
            Wiesz, wydaje mi się, że "majom" to raczej nie piszą rodowici warszawiacy...
            • Gość: nick Re: kocham cie fred IP: *.icpnet.pl 10.01.10, 23:00
              wiesz wydaje mi sie ze rodowici warszawiacy zgineli w powstaniu
              • Gość: T Re: kocham cie fred IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 07:51
                niestety to co piszesz o Powstaniu to czesto prawda. a inni rodowici
                warszawiacy nie musza kupowac na 120lat kredytu,bo wola pomieszkac z
                rodzina i samemu sie doczekac lepszych cen i tanszych mieszkan.
      • Gość: Gosia28 Re: kartoniarze! trzymajmy się razem! módlmy się! IP: *.acn.waw.pl 10.01.10, 18:55
        Sądzisz, że ci którzy liczą na spadki mieszkają z rodzicami?? Chyba żartujesz,
        takim nie zależy na kupnie mieszkania, bo mogą odłożyć dowolną sumę na kupno
        nowego. W gorszej sytuacji jesteśmy my, którzy wynajmujemy, bynajmniej nie
        kartony. Sam pewnie mieszkałeś z mamunią do 30-stki, mieszkanie dostałeś, jak
        babunia umarła, a teraz kozaczysz.
    • rockville Mieszkania mogą być tańsze? 09.01.10, 02:31
      Srednia cena mieszkania w Polsce jest wieksza od srednij ceny
      mieszkania w U.S.A. Minimalne wynagrodzenie w U.S.A. to
      $7.5/godzine,czyli 20zl/godz. Ceny mieszkan w Polsce spadna o 40-
      50%.
      • Gość: LastBoyScout A dla kogo ten wywiad? IP: *.nycmny.fios.verizon.net 10.01.10, 17:01
        > Srednia cena mieszkania w Polsce jest wieksza od srednij ceny
        > mieszkania w U.S.A. Minimalne wynagrodzenie w U.S.A. to
        > $7.5/godzine,czyli 20zl/godz. Ceny mieszkan w Polsce spadna o 40-
        > 50%.

        Relacja ceny towaru do zarobkow jest sprawa drugorzedna.
        Wazna jest jedynie WARTOSC towaru w ocenie kupujacego poniewaz kreuje wielkosc
        popytu = dostosowanie cen (szczegolnie przy ograniczonej podazy).
        Tylko tak mozna wytlumaczyc absurdalna zwyzke cen nieruchomosci w ostatnich
        latach i lawinowy ich spadek w najblizszym czasie.

        Mnie najbardziej w tym wszystkim bawi manipulacja poprzez podawanie cen
        nieruchomosci w Polsce w ... zlotowkach-balcerowkach i na tej podstawie
        wyliczanie spadku cen.

        • lava71 Re: A dla kogo ten wywiad? 10.01.10, 17:14
          Masz trochę rację ... liczy się nie wartość towaru w ocenie klienta tylko
          wartość wykreowana przez media.
          Swego czasu zdarzył się cud zaraz po wejściu Polski do UE. Media podały, że
          cukier zdrożeje bo będzie "dostosowanie cen" ... ludzie ruszyli do sklepów i
          zaczęli kupować po 10kg. Szybko opróżniono półki sklepowe a magazyny zwietrzyły
          okazję i podniosły cenę. Cena skoczyła z 2zł na ponad 4zł za kg.
          To był typowy przykład paniki wywołanej na czyjeś życzenie a media były tubą
          propagandową. W ten sposób można podbić cenę każdego artykułu ... nie ważne
          jakiego. A co by się stało, gdyby tak media podały na pierwszych stronach, że
          jakiś bank jest niewypłacalny? W takich przypadkach nie ma silnych, którzy by
          przetrwali taką plotkę.

          A wracając do tematu ... to właśnie zdarzyło się w latach 2005-2007. Media
          wykreowały popyt a banki dały na ten interes kapuchę. Deweloperzy sprzedali
          "dziury" za kosmiczne pieniądze. I to tyle na temat podaży, popytu, realnej i
          wirtualnej wartości towaru.
          • mara571 lava71 nagonka mediow bez dostepnosci kredytu 10.01.10, 17:28
            bylaby bez znaczenia. No moze 20-30% wzrostu cen.
            Kredyt na 100% wartosci spowodowal banke.
            • lava71 i odwrotnie ... 10.01.10, 17:42
              Tak samo jak kredyty bez świadomości "kupuj bo przegrasz życie" nie przyniosło
              by takiego zniszczenia.
            • mecenas_misiura Re: lava71 nagonka mediow bez dostepnosci kredytu 10.01.10, 17:57
              Nagonka mediów nie była przyczyną, tylko narzędziem...
            • 4v Re: lava71 nagonka mediow bez dostepnosci kredytu 10.01.10, 23:14
              nagonka + kredyty, przecież to była typowa dziennikarsko-biznesowa nagonka. o
              tym mechanizmie pisałem już dawno temu

              bank->deweloper->dziennikarz->kredyciarz (od najbardziej nachapującego
              się, poprzez mniej, aż do stratnego)

              podobnie jest w przypadku grypy AH1N1:

              koncern farmaceutyczny->polityk lub lekarz->dziennikarz->budżet lub
              społeczeństwo


              widzicie podobieństwo mechanizmu? sprawdzona symbioza
          • Gość: LastBoyScout BUM i okolice IP: *.nycmny.fios.verizon.net 10.01.10, 18:11
            Dzieki za podjecie tematu chociaz w zaden sposob nie wynika z twojej wypowiedzi
            dlaczego mam tylko wedlug ciebie "troche racji" ;)

            Iluzja jest myslenie, ze deweloperzy nie sprzedali dziury w ziemi za
            kosmiczne pieniadze.
            Sprzedaz jest wtedy kiedy otrzymuje sie calosc zaplaty za sprzedawany towar.
            Taka zaplata nigdy nie zostanie dokonana.
            Zbankrutuja wiec nabywcy mieszkan, zbankrutuja wiec deweloperzy.
            Wydawaloby sie, ze zbankrutuja tez banki, ktore FAKTYCZNIE sa posiadaczami tych
            nieruchomosci. Tak formalnie zbankrutuja te banki a FAKTYCZNIE zbankrutuja
            posiadacze depozytow, ktorzy zlozyli w nich swoje pieniadze.
            Co sie wiec wtedy stanie?
            Ano stanie sie to co sie staje od zawsze w kapitalizmie.
            Te nieruchomosci zostana sprzedane za cene rowna wartosci na jaka oceniaja je
            posiadajacy wowczas pieniadze.


            I nie bedzie mialo ZADNEGO znaczenia za ile beda za te nieruchomoscia chca
            pozyczkobiorcy, pozyczkodawcy czy deweloperzy. Ci pozostana bankrutami dopoki
            nie splaca roznicy pomiedzy kwota swoich zobowiazan a kwota odzyskana
            (kiedykolwiek?).
            KIM sa ci ludzie (pozyczkobiorcy, depozytariusze, deweloperzy), latwo
            odpowiedziec sobie na to pytanie...

            Kupia wiec te nieruchomosci (i wszystko inne co zostalo kupione za pozyczki)
            posiadajacy gotowke.
            KIM sa ci ludzie? Latwo odpowiedziec sobie na to pytanie.

            Ktos bedzie walczyl? Ktos sie splacil? Wlaczamy dopalanie zwane podatkiem
            kastralnym (Polska jest zobowiazana do jego wprowadzenia).

            Nie wystarczy? Wlaczamy dopalanie zwane urealnieniem kursu krajowej waluty.
            Ktos przetrwal?
            KIM sa ci ludzie. Na to pytanie tez latwo sobie odpowiedziec.

            ..."PRAWOtyzacja glupcze, PRAWOtyzacja, NIE prywatyzacja"...

            BUM !!!
            • Gość: Cichy Re: BUM i okolice IP: 212.160.70.* 10.01.10, 19:14
              A Polsat przed chwilą w "wydarzeniach" ogłosił koniec kryzysu na rynku nieruchomości:) Był pan Szanajca i ogłaszał świetną sprzedaż dziur w ziemi. Ale znowu zapomniał wspomnieć o "grzybowskiej 4" która oddana była 31 grudnia, a niesprzedane jeszcze blisko 70% lokali :)
          • Gość: LastBoyScout BUM i okolice! IP: *.nycmny.fios.verizon.net 10.01.10, 18:14
            Dzieki za podjecie tematu chociaz w zaden sposob nie wynika z twojej wypowiedzi
            dlaczego mam tylko wedlug ciebie "troche racji" ;)

            Iluzja jest myslenie, ze deweloperzy nie sprzedali dziury w ziemi za
            kosmiczne pieniadze.
            Sprzedaz jest wtedy kiedy otrzymuje sie calosc zaplaty za sprzedawany towar.
            Taka zaplata nigdy nie zostanie dokonana.
            Zbankrutuja wiec nabywcy mieszkan, zbankrutuja wiec deweloperzy.
            Wydawaloby sie, ze zbankrutuja tez banki, ktore FAKTYCZNIE sa posiadaczami tych
            nieruchomosci. Tak formalnie zbankrutuja te banki a FAKTYCZNIE zbankrutuja
            posiadacze depozytow, ktorzy zlozyli w nich swoje pieniadze.
            Co sie wiec wtedy stanie?
            Ano stanie sie to co sie staje od zawsze w kapitalizmie.
            Te nieruchomosci zostana sprzedane za cene rowna wartosci na jaka oceniaja je
            posiadajacy wowczas pieniadze.


            I nie bedzie mialo ZADNEGO znaczenia za ile beda za te nieruchomoscia chca
            pozyczkobiorcy, pozyczkodawcy czy deweloperzy. Ci pozostana bankrutami dopoki
            nie splaca roznicy pomiedzy kwota swoich zobowiazan a kwota odzyskana
            (kiedykolwiek?).
            KIM sa ci ludzie (pozyczkobiorcy, depozytariusze, deweloperzy), latwo
            odpowiedziec sobie na to pytanie...

            Kupia wiec te nieruchomosci (i wszystko inne co zostalo kupione za pozyczki)
            posiadajacy gotowke.
            KIM sa ci ludzie? Latwo odpowiedziec sobie na to pytanie.

            Ktos bedzie walczyl? Ktos sie splacil? Wlaczamy dopalanie zwane podatkiem
            kastralnym (Polska jest zobowiazana do jego wprowadzenia).

            Nie wystarczy? Wlaczamy dopalanie zwane urealnieniem kursu krajowej waluty.
            Ktos przetrwal?
            KIM sa ci ludzie. Na to pytanie tez latwo sobie odpowiedziec.

            ..."PRAWOtyzacja glupcze, PRAWOtyzacja, NIE prywatyzacja"...

            BUM !!!
            • Gość: abc Re: BUM i okolice! IP: 80.51.10.* 10.01.10, 18:24
              wiedzialem ze pisze imigrant zanim zobaczylem na verizon.net. Prawie
              wszyscy POlacy z USA pisza w podobnym stylu.
              • Gość: LastBoyScout Re: BUM i okolice! IP: *.nycmny.fios.verizon.net 10.01.10, 18:39
                Zabic poslanca zlych wiadomosci, zabic drania jako sprawce !
            • mara571 skad to twoje twierdzenie o obowiazku 10.01.10, 18:37
              wprowadzenia podatku kastralnego?
              Europa to nie USA, tu tylko niektore kraje ten podatek wprowadzily, inne nie
              maja zamiaru.
              • Gość: LastBoyScout Re: skad to twoje twierdzenie o obowiazku IP: *.nycmny.fios.verizon.net 10.01.10, 18:42
                To sie nazywa Unia Europejska i to jest centralnie sterowane.
                • mara571 pisalam ci juz, ze w Uni nie jest powszechny 10.01.10, 18:54
                  i nie obowiazuje w Niemczech.
                  W obawie przed zamieszkami zaden rzad niemiecki tego podatku nie wprowadzi i nie
                  zgodzi sie, zeby obowiazywal w calej Uni.
                  • Gość: LastBoyScout Re: pisalam ci juz, ze w Uni nie jest powszechny IP: *.nycmny.fios.verizon.net 10.01.10, 19:15
                    Wiec widoczenie mamy rozne zrodla informacji ! :)
                    (moze do dyskusji dolaczy jakis fachowiec w tym temacie?)

                    OK, moze wiec inaczej bo jak jak sie wydaje uwazasz, ze szkoly, policja, parki,
                    drogi finansuje KTOS.

                    Podatki na powyzsze beda pobierane w tej czy innej formie i beda tym
                    wyzsze im bardziej nieudolny (nieefektywny w zarzadaniu podatkami) bedzie rzad,
                    ktory te podatki wprowadzi.

                    JEDNAK Wbrew temu co myslisz Unia wprowadzi podatek kastralny nie tylko dlatego,
                    ze deficyty krajow europejskich to prawdziwa lawina, ktora trzeba jakos
                    probowac przeciwdzialac.
                    Unia wprowadzi podatek kastralny poniewaz jest on jednym z najlepszych
                    stymulatorow pobudzenia gospodarki (czytaj: powrotu kapitalizmu).
                    Podatek kastralny jest bowiem odliczany od bazy podatkowej co sprawia, ze:

                    a) niefektywny kapitalista (nie wytwarzajacy opodatkowanego dochodu) odda swoj
                    kapital (w tym przypadku kapital w postaci nieruchomosci) w rece EFEKTYWNEGO
                    kapitalisty

                    b) stymulacje gospodarki nie beda wspierac kapitalisci
                    (ci w praktyce nie zaplaca tego podatku) a reszta nierobow i innych bolszewikow,
                    ktorzy takiej ulgi miec nie moga jak dlugo nie zmusi sie ich do posiadania
                    efektywnie zarzadzanego kapitalu i ostreczy z zycia na koszt innych).


                    • mara571 wedlug modelu polskiego i niemieckiego 10.01.10, 19:39
                      miasto, gmine finansuje podatnik podatku dochodowego.
                      Nie caly moj podatek od wynagrodzenia wplywa do kasy miasta, gdzie mieszkam, ale
                      spora jego czesc.
                      Oprocz tego miasta i gminy zachowuja podatek od nieruchomosci w calosci. Sa tez
                      inne. W Niemczech tzw Gewerbestuer, lokalny podatek od firm.
                      Slabsze ekonomicznie gminy dostaja dotacje z budzetu centralnego.
                      Jak piszesz o europejskich warunkach musisz odrzucic amarykanskie schematy.
                    • mara571 zapomnialam jeszcze 10.01.10, 19:46
                      finansowanie policji to w Polsce budzet centralny, w Niemczech krajow
                      zwiazkowych (landow); drogi w miescie to miasto, poza miastem zarzady drog
                      finansowane z podatkow placonych przy kupnie paliwa.
                      • Gość: LastBoyScout Re: zapomnialam jeszcze IP: *.nycmny.fios.verizon.net 10.01.10, 19:59
                        A wiec sadzisz, ze panstwo sa w stanie utrzymac i wyciagnac z recesji bolszewicy?

                        Hmmm.

                        Ja tak nie sadze.

                        Dziekuje za rozmowe.
                        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: zapomnialam jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.10, 09:15
                          Na razie ideologiczną papka to nas karmisz Ty...
                    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: pisalam ci juz, ze w Uni nie jest powszechny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.10, 09:14
                      > Unia wprowadzi podatek kastralny poniewaz jest on jednym z najlepszych
                      > stymulatorow pobudzenia gospodarki (czytaj: powrotu kapitalizmu).

                      Bzdura.

                      > a) niefektywny kapitalista (nie wytwarzajacy opodatkowanego dochodu) odda
                      > swoj kapital (w tym przypadku kapital w postaci nieruchomosci) w rece
                      > EFEKTYWNEGO kapitalisty

                      A mieszkać będzie pod mostem, będzie przez to nieproduktywny, więc jedyne co
                      wyprodukuje to biedę.

                      > b) stymulacje gospodarki nie beda wspierac kapitalisci
                      > (ci w praktyce nie zaplaca tego podatku) a reszta nierobow i innych
                      > bolszewikow, ktorzy takiej ulgi miec nie moga jak dlugo nie zmusi sie ich
                      > do posiadania efektywnie zarzadzanego kapitalu i ostreczy z zycia na koszt
                      > innych).

                      Wszyscy muszą być przedsiębiorcami, co za idiotyczny postulat...

                  • Gość: LastBoyScout Re: pisalam ci juz, ze w Uni nie jest powszechny IP: *.nycmny.fios.verizon.net 10.01.10, 19:19
                    Cholera z tym Michnikiem, wkooorwilem go, ze manipuluje moimi postami jak ci z
                    PiGu?!!!! :( :( :(



                    Wiec widoczenie mamy rozne zrodla informacji ! :)
                    (moze do dyskusji dolaczy jakis fachowiec w tym temacie?)

                    OK, moze wiec inaczej bo jak jak sie wydaje uwazasz, ze szkoly, policja, parki,
                    drogi finansuje KTOS.

                    Podatki na powyzsze beda pobierane w tej czy innej formie i beda tym
                    wyzsze im bardziej nieudolny (nieefektywny w zarzadaniu podatkami) bedzie rzad,
                    ktory te podatki wprowadzi.

                    JEDNAK Wbrew temu co myslisz Unia wprowadzi podatek kastralny nie tylko dlatego,
                    ze deficyty krajow europejskich to prawdziwa lawina, ktora trzeba jakos
                    probowac przeciwdzialac.
                    Unia wprowadzi podatek kastralny poniewaz jest on jednym z najlepszych
                    stymulatorow pobudzenia gospodarki (czytaj: powrotu kapitalizmu).
                    Podatek kastralny jest bowiem odliczany od bazy podatkowej co sprawia, ze:

                    a) niefektywny kapitalista (nie wytwarzajacy opodatkowanego dochodu) odda swoj
                    kapital (w tym przypadku kapital w postaci nieruchomosci) w rece EFEKTYWNEGO
                    kapitalisty

                    b) stymulacje gospodarki nie beda wspierac kapitalisci
                    (ci w praktyce nie zaplaca tego podatku) a reszta nierobow i innych bolszewikow,
                    ktorzy takiej ulgi miec nie moga jak dlugo nie zmusi sie ich do posiadania
                    efektywnie zarzadzanego kapitalu i ostreczy z zycia na koszt innych).
                    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: pisalam ci juz, ze w Uni nie jest powszechny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.10, 09:17
                      > Cholera z tym Michnikiem, wkooorwilem go, ze manipuluje moimi postami jak ci
                      > z PiGu?!!!! :( :( :(

                      Niby taki światowiec, a czytac nie potrafi, przeciez po dodaniu komentarza jest
                      napisane,że pojawi się nie od razu...Tak samo czytasz podpisywane umowy? To z
                      Ciebie kapitalista pełną gębą....
                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: pisalam ci juz, ze w Uni nie jest powszechny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.10, 09:10
                    Nie tylko chodzi o zamieszki - problem jest taki,że jest to podatek drogi i
                    korupcjonogenny.
        • Gość: dzon_dzon Ja obstawiam spadki do momentu wprowadzenia euro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.10, 17:16
          Moim zdaniem ceny mieszkań będą spadać z okresami przestojowymi do momentu
          wejścia Polski do strefy euro. O ile banki zaczną udzielać nisko oprocentowanych
          kredytów "lekko" licząc zdolność to może nastąpić odbicie.

          A co do artykułu to nic nowego. Wieszczenie stabilizacji, czyli wróżenie z fusów
          ciąg dalszy.

          Przy okazji polecam ciekawy artykuł:
          www.bankier.pl/wiadomosc/Analitykow-nieruchomosci-wrozenie-ze-szklanej-kuli-2073864.html
          A w szczególności ten fragment:

          'Warto jednak zauważyć, że większość publikacji – ukazujących się czy to przed
          końcem 2008, czy przez 2009 rok zawierała dość konkretny przekaz: warto kupić
          mieszkanie. Bo ceny już spadły. Bo oferta jest korzystna. Bo dostęp do kredytów
          się zmniejszy. Bo złoty jest tani. Bo Rekomendacja T odetnie nas od możliwości
          zakupu. Bo lepiej już nie będzie. Przykłady można mnożyć – wniosek pozostaje
          jeden. Prognozy i rekomendacje wystawiane przez tych, którzy bezpośrednio
          uczestniczą w rynku obrotu nieruchomościami – czy to ze strony finansowej
          (kredyty), czy pośrednictwa – raczej nie mogły i nie mogą być inne. A właśnie
          one królowały – i królują nadal w popularnych mediach. A bezgraniczne zaufanie
          do nich – cóż, to jak z wizytą u wróżki.'
          • Gość: przelotem Re: Ja obstawiam spadki do momentu wprowadzenia e IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.10, 17:35
            Niby dlaczego wejscie do strefy euro mialoby sie odbic na cenach nieruchomosci?
            W tej chwili ceny sa bardzo wyciagniete, nawet nie uwzgledniajac sily nabywczej
            przecietnego Kowalskiego. Niskie oprocentowania to tez zjawisko przejsciowe
            wywolane kryzysem, niedlugo zacznie sie to zmieniac. Glod mieszkaniowy, przy 2,9
            osoby na mieszkanie, tez trudno zaliczyc do porazajacych.
            • Gość: dzon_dzon Re: Ja obstawiam spadki do momentu wprowadzenia e IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.10, 18:00
              Do strefy euro wejdziemy za 5-6 lat. Przez ten czas spadki, które już mamy za
              sobą + inflacja obniży ceny o około 40%-50% od cen z 2007 roku. Nagle rata
              kredytu w euro będzie o kilkanaście-kilkadziesiąt procent niższa od złotowego. I
              około 2 razy niższa niż rata kredytu złotowego za podobne mieszkanie kupione w
              2007 roku. Wówczas media przekonają ludzi, że to najlepszy czas na zakup
              mieszkania i jeśli przekona się wiele osób to ceny mogą wzrosnąć powyżej inflacji.
              Na rynku nieruchomości są cykle wzrostów i spadków cen. Moim zdaniem górka była
              w 2007 roku a dół będzie po wejściu do strefy euro czyli prawdopodobnie w
              2015-2016 roku.
              Nawet jeśli mój scenariusz się nie sprawdzi to jestem przekonany, że nie będzie
              wzrostów cen nieruchomości wyższych od inflacji przez następne 5-6 lat
              • c355 Re: Ja obstawiam spadki do momentu wprowadzenia e 10.01.10, 18:25
                Gość portalu: dzon_dzon napisał(a):

                > Do strefy euro wejdziemy za 5-6 lat. Przez ten czas spadki, które już mamy za
                > sobą + inflacja obniży ceny o około 40%-50% od cen z 2007 roku. Nagle rata
                > kredytu w euro będzie o kilkanaście-kilkadziesiąt procent niższa od złotowego.
                > I
                > około 2 razy niższa niż rata kredytu złotowego za podobne mieszkanie kupione w
                > 2007 roku.

                Wszystko zależy od wzrostu gospodarczego oraz emisji pieniądza przez cały system
                bankowy. Jeżeli pojawi więcej obywateli posiadających rosnące dochody a więc i
                nadwyżki finansowe oraz zdolność kredytową powstanie kolejna bańka spekulacyjna.
                Nieruchomości to taki sam przedmiot spekulacji jak złoto, ropa czy akcje a więc
                trendy demograficzne nie mają tu dużego znaczenia. Poza tym nieruchomość
                nieruchomości nierówna - dobre lokalizacje mogą rosnąć podczas gdy kiepskie
                spadać w cenie co zależy m.in. od sprawności i ceny transportu.
                • Gość: przelotem Re: Ja obstawiam spadki do momentu wprowadzenia e IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.10, 19:25
                  Zloto to mozna sobie gdzies skladowac i nie powoduje to specjalnie dodatkowych
                  kosztow. Mimo to kto zainwestowal w zloto w 1981 roku, to do dzisiaj nie moze
                  uzyskac ceny, ktora wtedy zaplacil.
                  Puste mieszkania generuja koszty, tak wiec nie mozna sobie gdzies ich tam
                  skladac. Zgoda, ze ceny mieszkan moga pojsc w gore, jesli dochody ludnosci mocno
                  wzrosna. Jesli to nie nastapi, to jednak demografia bedzie wyciskac mocno swoje
                  pietno na tym rynku. Roczniki, ktore wchodza w dorosle zycie beda dwa razy
                  mniejsze niz roczniki powojennego wyzu demograficznego, ktory osiaga juz 64 lata.
                  Przyklad Niemiec dowodzi, ze flauta na rynku nieruchomosci moze trwac dluzej niz
                  5-6 lat. W Niemczech trwa juz 15 lat (po bance z pierwszej polowy lat 90-tych,
                  po zjednoczeniu) i jakos konca nie widac.
                  • dzon_dzon Re: Ja obstawiam spadki do momentu wprowadzenia e 10.01.10, 19:40
                    W Japonii ceny nadal są niższe niż podczas boomu lat 90-siątych.

                    img269.imageshack.us/img269/6983/japan30year.gif
                • Gość: dzon_dzon Re: Ja obstawiam spadki do momentu wprowadzenia e IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.10, 19:34
                  Oczywiście, że na nieruchomościach można spekulować, tylko zauważ, że ta bańka
                  dopiero co pękła. Ostatnio spekulacja jest na złocie a dlaczego? Ponieważ w
                  mediach możemy słyszeć o nadchodzącej hiperinflacji. Dlatego ludzie zamiast
                  trzymać oszczędności na koncie w banku wolą kupić złoto. Żeby doszło do
                  spekulacji musi być mniej lub bardziej logiczny powód dlaczego dana rzecz ma
                  zdrożeć i wydaje mi się, że takim powodem w nieruchomościach mogą być niżej
                  oprocentowane kredyty w euro.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Ja obstawiam spadki do momentu wprowadzenia e IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.10, 09:18
              > Niby dlaczego wejscie do strefy euro mialoby sie odbic na cenach nieruchomosci?

              Możliwy jest efekt psychologiczny - zachodzi zmiana.... ALe oczywiście nie musi
              tak być...
              • steady_at_najx Re: Ja obstawiam spadki do momentu wprowadzenia e 11.01.10, 09:39
                Możliwy jest efekt psychologiczny - zachodzi zmiana.... ALe
                oczywiście nie musi
                tak być...


                Dobra ale jak ten efekt mialby sie przelozyc na dostepnosc kredytow ?
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Ja obstawiam spadki do momentu wprowadzenia e IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.10, 10:01
                  nie - ja tylko piszę, że w teorii i przy wielu dodatkowych sprzyjających
                  okolicznościach - jest to możliwe i napisałem dlaczego. Tylko tyle. Może tego
                  efektu wogóle nie być.
                  • dzon_dzon Re: Ja obstawiam spadki do momentu wprowadzenia e 11.01.10, 10:16
                    W żadnej teorii. Raty kredytów będą dużo niższe.
                    Aktualnie stopy procentowe:

                    Euribor 1,25
                    Wibor 4.38

                    Po kryzysie będzie około:

                    Euribor 2,2
                    Wibor 6

                    Załóżmy, że po kryzysie marża banku będzie wynosić 1%. Dla takich założeń rata
                    kredytu na 300.000zł w złotówkach na 30 lat wyniesie 1 995.91zł a odsetki 418
                    526.69zł. Natomiast rata tego samego kredytu w euro wyniesie 1 297.40zł a
                    odsetki 167 064.21zł. Czyli po wprowadzeniu wspólnej waluty rata tego samego
                    kredytu spadnie o 698,51zł, natomiast banku oddamy 251462,48zł odsetek mniej.

                    Nie uważacie, że to może być pewien przełom?
                    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Ja obstawiam spadki do momentu wprowadzenia e IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.10, 10:31
                      Niekoniecznie, w okresie przejściowym (kiedy PL będzie w "poczekalni") mogą
                      koszty się zrównywać kredytów w euro i w pln-ach, ze względu na powiązanie kursów.
                      • dzon_dzon Re: Ja obstawiam spadki do momentu wprowadzenia e 11.01.10, 10:54
                        Nie rozumiem. Nawet jeśli takie coś wystąpi w okresie przejściowym to kredyt
                        można zaciągnąć po tym okresie i oprocentowanie to będzie Euribor + marża a nie
                        Wibor + marża.
                        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Ja obstawiam spadki do momentu wprowadzenia e IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.10, 10:58
                          Zgadza się, ale nie będzie to nagłe - o to mi chodzi. Jeśli coś dzieje się
                          płynni w dłuższym okresie czasu, ludzie często nie zauważają tego i nie wpływa
                          to tak bardzo na podejmowane przez nich decyzje. Badania pokazują, ze do
                          większości ludzi najłatwiej dotrzeć strasząc ich, stąd to "kupuj szybko bo
                          taniej nie będzie" itp.
                          • dzon_dzon Re: Ja obstawiam spadki do momentu wprowadzenia e 11.01.10, 11:09
                            A orientuje się ktoś ile trwał okres przejściowy w innych krajach, które
                            wchodziły do strefy euro?
                            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Ja obstawiam spadki do momentu wprowadzenia e IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.10, 12:03
                              Przepisy unijne regulują to, że trwać musi co najmniej 2 lata....
                    • dzon_dzon Re: Ja obstawiam spadki do momentu wprowadzenia e 11.01.10, 10:31
                      Na dokładkę zrobię symulacje, dlaczego opłaca się z zakupem mieszkania poczekać
                      do wprowadzenia euro.

                      Aktualne marże banków, czyli około 2% są bardzo wysokie. Po kryzysie Wibor
                      wzrośnie do około 6%. Czyli kredyt będzie oprocentowany na 8%. Pierwsza rata
                      kredytu w wysokości 300.000zł na 30 lat wyniesie w takim wypadku 2 201.29zł w
                      tym 2 000 odsetek i 201.29zł kapitału. Także po 5 latach spłat wpłacimy do banku
                      132.000zł a spłacimy tylko około 15.000zł długu.
                      Natomiast jeśli założymy, że przez te 5 lat oszczędzamy i mieszkamy z
                      rodzicami/wynajmujemy tanie mieszkanie oraz, że uda nam się odłożyć 20% na wkład
                      własny i po 5 latach [po wprowadzeniu wspólnej waluty] dostaniemy marżę dla
                      kredytu w euro w wysokości 1% oraz Euribor wyniesie 2,5% to rata takiego kredytu
                      na 12 lat [słownie: dwanaście] wyniesie 2 043.49zł. W przypadku pierwszej raty
                      zapłacimy 700zł odsetek i 1 343.49zł kapitału.

                      Czyli z powyższych wyliczeń wynika, że opłaca się poczekać 5 lat i będzie można
                      spłacać ratę kredytu o około 200zł niższą i o 13 lat krócej.
                      • Gość: hauuuuuu Re: Ja obstawiam spadki do momentu wprowadzenia e IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.10, 13:41
                        jak to mawiala moja profesor od statystyki: dajcie mi trzy liczby a ja Wam
                        wszystko udowodnie.

                        1. bierzesz pod uwage akualne marze na zlotowkach i porownujesz je z przyszlymi
                        w eur. czyli dwa bledne zalozenia, sposob porownania i nieznane marze w pryszlosci.

                        2. po co oszczedzac na wklad, skoro obecnie mozna kredytowac 100% wartosci w
                        eur. (1.6% + euribor 3/6) lokata robi w tym czasie 7%.
                        i w dodatku w tym czasie wynajmowac i placic komus do kieszeni kase.
                        zaraz sie podniesie larum ze ubezpieczenia, sa banki ktore nie wymagaja
                        ubezpieczen poza pomostowym.

                        3. negocjowac teraz cene, brac w eur 100% i przewalutowac na pln w 2010-2011
                        nadplacajac kasa ktora sie odlozylo, euro pojdzie w dol i gdy przekroczy wartosc
                        spreadu banku (5-8%) jesli juz.
                        • eustachy.s Re: Ja obstawiam spadki do momentu wprowadzenia e 11.01.10, 15:03
                          Uch och.
                          ad 1. to tylko jeden z możliwych scenariuszy, w moim zdaniu bardzo prawdopodobny
                          ad 2. nie mając wkładu własnego możesz dostać kredyt z marżą 1.6%, mając 20-30%
                          wkładu możesz mieć marżę poniżej 1%, pokaż mi lokatę na której realnie zarobisz
                          7% i jeszcze zagwarantuj takie zyski przez przynajmniej najbliższy rok. Ponadto
                          żeby dostać kredyt w euro trzeba mieć zdolność kredytową wyższą niż w przypadku
                          kredytu złotówkowego, znajdź mi teraz miliony, nie setki tysięcy, czekaj
                          dziesiątki tysięcy rodzin nie mających własnego lokum i mających zdolność na
                          wzięci kredytu w euro.
                          ad 3. skąd wiesz że euro pójdzie w dół? Ja pamiętam że euro wzrosło w półtora
                          roku o 1.6 PLN, od końca stycznia 2009 spadło o 90 gr, tak więc to do czego
                          namawiasz to czysta spekulacja. Myślisz że ludzi którzy nie mają żadnych
                          oszczędności będzie stać na długoterminowe spłacanie kredytu?

                          A ponadto po co kupować skoro wynajem jest znacznie tańszy niż zakup mieszkania,
                          przynajmniej w Warszawie.
                          Zanim coś kupicie i wpakujecie się w bankowe niewolnictwo przemyślcie to dobrze.
                    • mara571 litosci! 11.01.10, 11:10
                      niskie oprocentowanie w euro skonczy sie jeszcze w tym roku.
                      EBZ zacznie podnoscic, ostrznie bo ostroznie, stope oprocentowania jeszcze w tym
                      roku.
                      Ile beda wynosic w 2014 nikt nie wie!
      • Gość: abc ceny mercedesow tez spadna? IP: 80.51.10.* 10.01.10, 18:21
        i co z tego ze POlacy nie maja kasy na mieszkania - nie jest to zbyt
        mocny argument przemawiajacy za przyszlymi spadkami.
        • Gość: znawca Re: ceny mercedesow tez spadna? IP: *.chello.pl 10.01.10, 18:26
          dwu letni mercedes traci ok.50% wartosci . Twoj argument jest
          chybiony!
        • Gość: kaczoland atakuje Re: ceny mercedesow tez spadna? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 10.01.10, 18:41
          A czy istnieje w Polsce bank udzielajacy kredytu na zakup "mercedesa" na -
          powiedzmy - 25, czy 30 lat?
        • Gość: LastBoyScout Re: ceny mercedesow tez spadna? IP: *.nycmny.fios.verizon.net 10.01.10, 18:44
          No fakt.
          Polacy nie maja kasy ale za to maja po swojej stronie Najswietsza Panienke ....
        • steady_at_najx Re: ceny mercedesow tez spadna? 10.01.10, 18:57
          Reklam gamoniu nie ogladasz?

          Jak myslisz z jakiego mechanizmu wynikaja spadki cen samochodow nowych ale z poprzednich lat ? Dokladnie z tego samego powodu dla ktorego spadac beda ceny mieszkan.

          A teraz dobranocka i spac i nie wtracac sie jak dorosli rozmawiaja.
          • mara571 to nie na temat, ale znalazlam przez przypadek 10.01.10, 19:07
            definicje "apartamentu"
            luksusowemieszkania.pl/info,definicja-apartamentu
        • Gość: fred Re: ceny mercedesow tez spadna? IP: 94.254.184.* 10.01.10, 19:13
          Po pierwsze: cena Mercedesa jest adekwatna. Dlaczego? Dlatego, że aby zbudować
          mercedesa ludzkość musiała się kształcić stulecia w wielorakich dziedzinach:
          mechanika, robotyka, metalurgia, elektronika, ergonomia i wiele, wiele innych.
          Mercedes jest wynikiem pracy rzeszy inżynierów, mających bardzo wysokie
          kwalifikacje.
          Po drugie: cena nieruchomości NIE jest adekwatna, bo postawienie domu jest
          rzeczą nieporównywalnie łatwiejszą technologicznie, aniżeli budowa rzeczonego
          Mercedesa.
          • Gość: LastBoyScout Re: ceny mercedesow tez spadna? IP: *.nycmny.fios.verizon.net 10.01.10, 19:28
            Ufffffff !!!!
    • mario-radyja "developer na swoim" 09.01.10, 02:44
      Ten program zamiast zwiększyć dostępność mieszkań tylko ją zmniejszył.

      Programem tym wprowadzono cenę minimalną na mieszkania gwarantowaną przez państwo, coś jak państwowy skup płodów rolnych.

      Rolnik ma do wyboru: sprzedać za cenę rynkową lub sprzedać do agencji. Jeżeli ceny rynkowe są poniżej ceny ustalonej w agencji, to będzie szedł do agencji. Tak więc nie kupisz na rynku płodów poniżej ceny agencyjnej, bo nikt ich nie sprzeda.

      Developerzy nagle dostali ten sam protekcjonizm. Zgodnie z obecnym popytem rynkowy, ceny powinny spaść dużo dalej, bo ludzie stwierdzili, że ich nie stać. Na ratunek przybiega agencja rządowa, która wszystkim, których nie stać, dopłaci z pieniędzy pozostałych podatników tak żeby zapłacili tyle ile chcą deweloperzy. Uradowani deweloperzy żądają tyle za metr, ile maksymalnie zechce dopłacić agencja.

      Tak więc cena maksymalna agencji stała się de facto ceną minimalną gwarantowaną deweloperom...
    • 12jarek12 łajdackie rządy hamują spadek cen mieszkań 09.01.10, 18:15
      łajdackie rządy hamują spadek cen mieszkań. Program deweloper i
      bankier na moim na korupcyjne gooowno. Pod Trybunał Stanu z tymi
      łobuzami
    • ebiznes24eu Mieszkania mogą być tańsze? 09.01.10, 21:09
      sami niezależni się wypowiadają.
      A ceny i tak spadną. Ktoś już tu napisał dlaczego!
    • dwabe Czy kogoś jeszcze interesują te wróżby? 10.01.10, 17:04
      Dzięki Open Finance i podobnym naciągaczom-pośrednikom dziesiątki
      tysięcy polaków dziś ciężko walczą z wysokimi ratami kredytów. A
      wzięli je, bo Open Finance twierdził, że to najlepszy moment. Dziwię
      się, że ich nikt nie pociągnął do odpowiedzialności... Mnie
      sprzedawca kredytów w Open Finance nagabywał rok temu (kiedy kurs CHF
      był najwyższy), że warto przewalutować się na CHF, bo będzie jeszcze
      gorzej! Dzwonił codziennie. Potem okazało się, że było tylko lepiej.
      Gdybym go wtedy posłuchał płaciłbym dziś 30% wyższe raty... Takich
      przypadków są tysiące. Open Finance, Expander etc. to albo
      kontrolowane przez banki, albo ściśle z nimi współpracujące agencje
      pośrednictwa finansowego. Będą tak prognozowali, żeby zarobić jak
      najwięcej na naiwnych.
      • lava71 Re: Czy kogoś jeszcze interesują te wróżby? 10.01.10, 17:22
        Deweloperzy, bankierzy, media i politykierzy to grupa wzajemnej adoracji.
        Społeczeństwo to tylko masa donorów finansujących ich styl i poziom życia.
        Nazwał bym to zwykłym złodziejstwem i oszustwem ale szkoda słów.


        Religion can never reform mankind because religion is a slavery
        ---------------------------------------------------------------
        www.youtube.com/watch?hl=pl&v=njuqQFRBcV4&gl=PL
      • sturm_man Re: Czy kogoś jeszcze interesują te wróżby? 10.01.10, 17:23
        Witam

        Popieram w pelni Twoje zdanie. Sila nabywcza przecietnego
        Kowalskiego w Polsce w zaleznosci od miasta to srednio od 0,25 do
        0,45 m2 na miesiac, zwazywszy, ze przeznacza na rate cala wyplate,
        tylko z czego zyje? Ja zyje w Lublinie i w stosunku do cen rynkowych
        moja sila nabywcza wynosi 0,5 m2, tylko jak przezyc reszte miesiaca?
        Mieszkania sa przesadnie drogie, ceny jak w dzielnicach centralnych
        Berlina!!! Open Finance i inne sciemiaczane interesy w stylu bardzo
        Cie lubimy, dbamy o Twoj interes, wszystko zrobimy dla Ciebie i z
        mysla o Tobie, tylko chodz do nas i wez kredyt na 30 lat, my z tego
        dostaniemy 2 % od wartosci kredytu-zwykle posrednictwo kredytowe
        przy kawie, za ktora ktos zaplaci kilka-kilkanascie tysiecy zlotych
        z milym usmiechem. Dziekuje ale jako w miare myslacy facet poczekam
        nawet i 3 lata na nizsze ceny, anizeli sztucznie windowane przez
        posrednikow i banki. Zamiast mieszkania w bloku 60 m2 lepiej juz
        postawic co najmniej 2,5x wiekszy dom-i bedzie taniej. No coz zaluje
        tylko, ze to piekny kraj ale troche za drogi do zycia-i nie jestem w
        tej tezie odosobniony.
        • aramco1 Re: Czy kogoś jeszcze interesują te wróżby? 10.01.10, 17:41
          Racja. Ja żyję we Wrocławiu i od 2 lat obserwuję spadki cen - ale ciągle za mało
          jak na moje możliwości. Patrzę na ogłoszenia niemieckie i wychodzi, że
          niewielkie mieszkanie jest w Niemczech tańsze (wschodnich) albo ciut droższe (w
          zachodnich) niż we Wrocławiu.
          Reszty rzeczy potrzebnych do życia tez to dotyczy. Polska jest, biorąc pod uwagę
          ceny -droga, biorąc pod uwagę zarobki - nieciekawa, a że to piękny kraj - Niemcy
          też mają i ładne zabytki, i ładne krajobrazy, te ostatnie rzadziej niż w Polsce
          udekorowane stertą śmieci wywożoną przez chłopa do lasu!
        • Gość: szau Re: Czy kogoś jeszcze interesują te wróżby? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.10, 12:57
          o tak, przyklad kolezanki z domem 'za miastem' - dwojka dzieci, nascie lat.
          komunikacja do miasta - zerowa. do szkoly dzieci na wsi nie pusci, bo wiadomo,
          wiec wozi je do miasta. 1h w korkach w jedna strone - pozniej trzeba je zabrac
          po lekcjach, dowozic na zajecia pozalekcyjne (sport, jezyk etc.), popoludniu nie
          daj boze jak dzieciaki chca spotkac sie z kolegami (czyli kino, galeria
          handlowa, kregle) znow trzeba je dowiezc, skoro siedza tam 2h to nie oplaca sie
          wracac i tak w kolko - efekt, zredukowala sobie etat do 1/2 - na szczescie mogla.

          moim zdaniem opcja domu za miastem jest mocno przeceniona w kraju gdzie
          komunikacja publiczna jest terminem sci-fi. model mieszkania w centrum miasta i
          domku (podkreslam, domku) w lesie/nad jeziorem gdzie mozna spedzac weekendy
          6-mcy w roku jak najbardziej.

          tak, uwazam ze ceny mieszkan rowniez sa jak sci-fi ale nie zmienia to faktu ze
          mieszkanie w centrum ma duzo zalet, szczegolnie dla zatrudnionych na etatach z
          dziecmi.

          a koszty budowy, coz. zycze wszystkim zeby nie miel problemow, z gmina, z
          energa, z gazownikami (o ile maja gaz), z ludzmi od szamba po asow budownictwa
          ktorym zona (architekt) tlumaczyc ze dreny nie sa jednak tak dla picu.
      • dzon_dzon Re: Czy kogoś jeszcze interesują te wróżby? 10.01.10, 18:27
        Od 2 lat uświadamiam ludzi, że analizy wszystkich instytucji, które mają korzyść
        w tym, że kupimy mieszkanie są nic nie warte. To oczywiste, że dla pośrednika
        klientem jest bank bo płaci. Klient ma pośrednika "za darmo". Czyli tak naprawdę
        za to co przepłaci przez 30 lat.

        Dziś przeczytałem raport OF rynku nieruchomości w styczniu. Może zacytuje:

        'Klienci w większości przywykli już do nowej sytuacji ekonomicznej i znów
        szukają ofert, oglądają je, znów analizują oferty kredytowe, kalkulują – jednym
        słowem czynią realne przymiarki do transakcji. Dla wielu stało się jasne, że
        przepowiadane, gigantyczne przeceny są mało prawdopodobne a niekończące się
        czekanie na nie mija się z celem.'

        Czyli wszyscy już kupują mieszkania, także Ty drogi czytelniku leć po kredyt na
        30 lat bo jeszcze mieszkań zabraknie ;)

        Warto zauważyć, że te firmy nigdy nie napiszą, że warto się wstrzymać z zakupem
        mieszkania. Gdy ceny są wysokie i rosną piszą, że warto kupić bo będzie jeszcze
        drożej. Gdy są stabilne piszą, że warto kupić bo zabraknie mieszkań/będzie
        drożej. Natomiast gdy ceny spadają nawołują, że jest tanio, okazja i trzeba
        lecieć do banku po kredyt.
        • az.anonim a tymczasem w polsatowych wydarzeniach... 10.01.10, 19:16
          pan szanajca z dom development i pan ostrowski (nota bene mąż znanej i lubianej
          pani oli sz.) z open fajans zapewniają, że właśnie przyszedł "najlepszy czas na
          wzięcie kredytu". Argumentację pominę jako nieistotną.

          Co ciekawsze wszystko poparte przykładem inwestycji na gocławiu, której tak
          ciepło pisano na tym portalu.

          to tak w uzupełnieniu do tego co napisałeś...
          • Gość: tt Re: a tymczasem w polsatowych wydarzeniach... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.01.10, 11:04
            po zobaczeniu tego niusa wyrzuciłem dekoder przez okno i spaliłem paszport :)
      • Gość: ja Re: Czy kogoś jeszcze interesują te wróżby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.10, 20:50
        Latem 2008 pan z Open Finance w audycji radiowej przekonywał że to najlepszy
        moment na zakup mieszkania, później będzie tylko drożej.
        To chyba tyle na temat wiarygodności tych naganiaczy, jeżeli mówią że czekają
        nas niewielkie spadki to chyba szykuje się jakiś armagedon.
    • Gość: oleg Mieszkanie jest towarem, a towar jest tyle wart IP: *.bialystok.vectranet.pl 10.01.10, 17:28
      ile klient jest skłonny w danej chwili zapłacić. Może to być i 7÷8 tys. za m2
      (podobno byli tacy, którzy za tyle kupowali) jak i 2÷3 tys. za m2. Jeżeli będą
      chętni na mieszkania po cenach europejskich przy płacach w wysokosci 1/4÷1/6
      płac w UE - ceny nie spadną ...
      • Gość: MonX Pierdzielisz czyste głupoty IP: *.wroclaw.mm.pl 10.01.10, 20:39
        Mieszkanie nie jest towarem, tylko mieszkaniem, artykułem pierwszej potrzeby, bo
        każdy musi gdzieś mieszkać. Ceny artykułów pierwszej potrzeby są zawsze
        regulowane przez państwo, i tu jest pies pogrzebany, że państwo nie robi nic, by
        je w sensowny sposób uregulować. I nie chodzi wcale o jakieś metody
        bolszewickie, typu odgórnego limitu ceny za metr. Jest mnóstwo innych rzeczy,
        które panstwo mogłoby zrobić, począwszy od wprowadzenia katastru, a skończywszy
        na uruchomieniu sensownego budownictwa czynszowego. Totalnym kretyństwem była
        również likwidacja ulg dla budujących mieszkania - to właśnie wtedy ceny
        poszybowały w górę wraz cenami kredytów, materiałów budowlanych i ziemi. Kasę na
        tym zrobiło jak zwykle tylko paru dobrze zorientowanych cwaniaczków przy
        korycie. Ale naszym państwem zarządzają kompletne buraki, i jedyne czym się
        martwią to jak ocalić swój stołek na następną kadencję, a wybierają ich
        bezmózgie buraki, które dają się brać na lep głupot pierdzielonych przez PiS, PO
        albo inne SLD.
        • Gość: ag Re: Pierdzielisz czyste głupoty IP: *.189.77.47.e-plan.pl 10.01.10, 23:55
          Pozwolę się wstawić za kolegą powyżej. Dach nad głową owszem jest dobrem
          pierwszej potrzeby, ale nie nazwałbym tak mieszkania blisko centrum Warszawy. W
          tej drugiej fazie dzikiego kapitalizmu setki tysięcy rodzin zadaje sobie
          pytanie, czy pracować w Warszawie, zarabiać po warszawsku i płacić warszawskie
          ceny za ten dach, czy też może zostać w (bez obrazy), Siedlcach czy Ostrołęce.
          Jeśli jednak tutaj, to albo wynająć, albo kupić. Za ile wynająć zależy od prawa
          podaży i popytu - tu akurat mechanizm równowagi działa błyskawicznie. Jeśli
          wynajem byłby bardzo drogi, a kredyt tani (obydwa warunki nie są obecnie
          spełnione), wychodzi na to, że lepiej kupić. Podsumowując, popyt na mieszkania,
          np. w Warszawie, moim zdaniem zależy w kolejności istotności od:
          1. salda migracji do miasta
          2. cen wynajmu
          3. oprocentowania kredytów

          Ad. 1 - wydaje mi się, że jeszcze przez wiele lat mieszkańców Warszawy będzie
          istotnie przybywało.

          Ad. 2 - jeszcze przez lata zapełniały się będą warszawskie pustostany

          Ad. 3 - kredyty raczej będą drożały.

          Zestawiając punkt 1 z 2+3, śmierdzi stagnacją. Co do interwencjonizmu, ja
          uprzejmie proszę, żeby z Twoich podatków, a nie moich. Bo osobiście mam
          serdecznie dość redystrybucji w wykonaniu polskim - w najlepszym wypadku będzie
          nieefektywna, w większości złodziejska.
          • Gość: areq Re: Pierdzielisz czyste głupoty IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 11.01.10, 09:23
            > Ad. 1 - wydaje mi się, że jeszcze przez wiele lat mieszkańców
            Warszawy będzie istotnie przybywało <
            A ja twierdzę,że w wawie ludzi zacznie ubywać...nagle okaże się,że
            pracy w krainie ścigających się szczurów będzie coraz mniej za coraz
            słabsze pieniądze...Jeśli mieszkasz w stolicy sam[a] wiesz jak jest
            obecnie z robotą, zwłaszcza dla parawykształconych po zaocznych
            ekonomijach.
            Co do cen wynajmu.Pójdą na łeb na szyje.Przy takiej nadpodaży i
            braku popytu ynwestorzy wynajmą każdemu który będzie łaskaw im te
            lokum choćby odmalować na swój koszt...:):)że niemożliwe?Poczekajmy
            jeszcze z rok-półtora...
            Zestawiając TERAZ punkt 1 z 2 i 3 jak się to będzie kształtować?:):)
    • Gość: highlux inny raport nt. sytuacji na rynku mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.10, 17:35
      Ciekawy i chyba najbardziej zbieżny z rzeczywistością raport,
      przygotowany przez serwis oferty.net. Polecam lekturę:
      www.oferty.net/raporty/?aid=3747
      • mara571 Re: inny raport nt. sytuacji na rynku mieszkań 10.01.10, 17:59
        badanie oparte na koncercie zyczen sprzedajacych na rynku wtornym jest malo
        wiarygodne.
        Kto juz sprzedawal nieruchomosc poza latami 2006-2007 wie, ze nigdy nie osiaga
        sie zadanej ceny. Normalne sa upsty 5-10%, w przypdku kiedy cena jest zbyt
        wysoka, a sprzedajacy na noz na gradle mozna dostac do 30% upustu.
        • Gość: abc Re: inny raport nt. sytuacji na rynku mieszkań IP: 80.51.10.* 10.01.10, 18:25
          zalezy ile chcial na poczatku.
    • Gość: PL Mieszkania mogą być tańsze? IP: 94.75.121.* 10.01.10, 17:47
      A ja myślałem że małe mieszkania to 30-40 metrów a tu szok "chętniej wybierają
      mieszkania małe, czyli o powierzchni ok. 52-59 m kw"
      no a teraz duże to pewnie te 100-120 m i tanie bo po 2 miliony.
    • Gość: znawcaa Bardzo ciekawy artykul!!! IP: *.chello.pl 10.01.10, 17:51
      biznes.onet.pl/zapozyczeni-na-styk--na-
      krawedzi,18543,3106641,3,prasa-detal
      Niestety zycie jest ciezkie!
      • monster_truck Bo Polska to nadal biedny kraj! 10.01.10, 18:48
        Ale cóż z tego skoro deweloper musi mieć swoje 100% marży :/
    • Gość: Ajschylos Mieszkania mogą być tańsze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.10, 18:01
      a na zdjęciu osiedle Europejskie w Krk, świetnie wypromowane osiedle na końcu
      Krk, bez infrastruktury społecznej i te odległości między blokami i ta masa
      zieleni eh. Marketingowcy-naganiacze 5, a architekt niedostateczny i w
      poniedziałek z rodzicami hhihi
      • Gość: texan Re: Mieszkania mogą być tańsze? IP: *.tx.res.rr.com 10.01.10, 18:42
        Widze czarne chmury nad tym osiedlem. Zreszta juz widac jak pieknie wyglada znak
        drogowy - ma juz dosc, zaraz sie polozy. Fuszerka na calego :)



        • Gość: juthgf Re: Mieszkania mogą być tańsze? IP: *.acn.waw.pl 10.01.10, 20:06
          Żona ma koleżankę pracującą w jednej tych naganiających firemek typu
          finamo czy expander.Jak słyszę o kwotach prowizji jaką ona otrzymuje
          to mnie trzęsie.Za głupawe posrednictwo miedzy klientem a bankiem
          polegające na kilkunastu telefonach i wypelnieniu kilkunastu
          swistków z banku bierzy niewspółmiernie duże pieniądze.
          No i firemka też swoje zarabia.Takim zawsze będzie zależeć na
          transakcjach o najwyższych możliwie wolumenie czyli cenie z
          metra.Dla tych pieniędzy nakłamią ci prosto w oczy że taniej nie
          będzie.
          • plosiak Re: Mieszkania mogą być tańsze? 10.01.10, 20:56
            Rzygać się chce, jak się czyta takie posty, polactwo z ciebie wyłazi.

            Czy ktoś cię zmusza, by korzystać z usług pośrednika ? Czy pośrednik przystawia
            pistolet do głowy i każe zaciągać kredyt ?

            Jak tak koleżanka żony dobrze zarabia, to otwórz własny biznes i zarabiaj
            więcej. Przecież to takie proste :)

            Kowalski chce kupić mieszkanie dziś, akceptuje dzisiejsze ceny. Kowalskiego nie
            interesuje, że za 2 lata ceny może będą niższe o 10 %, a może wzrosną. Kowalski
            idzie do pośrednika, bo sam nie potrafi rozmawiać z bankami, nie ma czasu albo
            mu się nie chce. Otrzymuje propozycję, jak mu się podoba, to się godzi.

            Podobnie jest z pośrednikami przy zakupie nieruchomości. Jedni z góry
            zastrzegają, że tylko bez nich; inni tylko z nimi.

            Na tym polega wolność wyboru.
            • Gość: tomi_78 Re: Mieszkania mogą być tańsze? IP: *.chello.pl 10.01.10, 22:20
              Dobrze powiedizane, jak jest tak super to niech sie sam w expanderze
              zatrudni a nie kolezance zazdrosci.
              • Gość: king-a Re: Mieszkania mogą być tańsze? IP: 188.33.227.* 10.01.10, 22:47
                czemu od razu zazdrości?
                może MORALNOŚĆ mu nie pozwala na branie kasy za namawianie z uśmiechem
                ludzi do "złego" (brania zbyt drogiego kredytu na zbyt drogą
                nieruchomość).
                no ale każdy mierzy swoją miarką. niektórzy za kasę własną matkę by
                sprzedali.
            • Gość: bashy Re: Mieszkania mogą być tańsze? IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 10.01.10, 22:39
              won stąd, ludożerco!
            • kretynofil Ooo, prosiak wrocil ;) 11.01.10, 08:24
              Czesc, Prosiak! Myslales ze juz czytelnicy zapomnieli jak sie
              wyglupiles, prognozujac wzrosty czynszow rok temu?

              Tyle razy na forum pojawialo sie pytanie: gdzie jest Prosiak? Gdzie
              jego prognozy szybkiego odbicia - tak cen nieruchomosci, jak i
              czynszow w duzych aglomeracjach?

              Prosiaku, nie daj sie prosic, ratuj! Ceny spadaja, czynsze spadaja -
              a wiesz czemu? Bo nie piszesz!
              • steady_at_najx Re: Ooo, prosiak wrocil ;) 11.01.10, 09:46
                Rok temu :

                forum.gazeta.pl/forum/w,778,88630255,88630255,Wynajmowanie_mieszkania_bedzie_jeszcze_drozsze.html


                Nasz "prawnik" od parzenia kawy sam zakladal watek.
                • kretynofil Dzieki, steady! 11.01.10, 10:20
                  Wyglada na to ze po Zbylucie, Ninie, TheSopranos, Ttdd - i calej
                  masie innych naganiaczy - teraz Prosiak bedzie zmienial nicka.

                  Link dodany do ulubionych. Prosiak nie bedzie mial lekko na forum ;)
                  • j_malec Re: Dzieki, steady! 11.01.10, 17:29
                    Ciekawe, kiedy swoboda_t dostanie od plosiaka 0,5 Ballantines'a lub jego
                    równowartość. W końcu plosiak był skłonny nawet założyć się że ceny wynajmu
                    mieszkań jeszcze wzrosną.
    • Gość: Przembal Mieszkania mogą być tańsze? IP: 155.158.52.* 10.01.10, 19:42
      Jesli ktos mysli ze ceny mieszkan utrzymaja sie na tym poziomie to chyba kpii.
      Ci co mieli kase mieszkania juz kupili gorzej jesli ich sytuacja materialnja w
      czasie min 30 letniego kredytu pogorszy sie odrobine. To jest jakas patologia
      zeby srednia pensja wg GUS ok 3200 brytto nie wystarczala jednemu czlowiekowi
      na zakup malego mieszkania i zycie... Ceny w Polsce sa chore. Moj kolega,
      bialorusin mieszkajacy w Polsce jezdzi na zakupy do Rzymu gdzie mieszka jego
      rodzina i to dlatego ze jest tam taniej i to prawie wszystko od miesa przez
      kosmetyki po ubrania - a ceny mieszkan wcale nie sa wiele wyzsze od naszych,
      czyli wychodzi na to ze zyjac w Polsce mamy europejskie ceny(nie wspominam o
      USA bo tam to dopiero jest tanio) ale Polskie zarobki i wzrostu cen juz nie
      bedzie bo bylo by porostu drozej niz w europie zachodniej - raczej mozna sie
      spodziewac spadkow cen lub przynajmnij powolnego wzrostu sredniej placy do
      pozimu UE co odczujemy de facto jako spadek cen
    • Gość: Mik0laj Mieszkania mogą być tańsze? IP: *.chello.pl 10.01.10, 20:09
      kazdy zaklina rzeczywistosc na swoja modle, wszyscy sprzedaja za tanio, a
      kupuja za drogo, taka prawda
      na moje nastapi duze rozwarstwienie cenowe i tyle, bedzie mozna kupic za
      2-3kpln klitki na blokowiskach i innych gettach, prestizowe dzialnice i centra
      miast utrzymaja a moze i zwieksza ceny
      • eustachy.s Re: Mieszkania mogą być tańsze? 10.01.10, 21:13
        Mogę się z Tobą zgodzić, niestety takich prestiżowych miejsc w Warszawie nie
        jest wiele. W 2007 roku widziałem ofertę sprzedaży mieszkania o powierzchni 200
        m2 + ogromny taras, w cenie dwa garaże. Wszystko wykończone kamieniem i drewnem,
        robiło naprawdę świetne wrażenie. Nawet stwierdziłem że cena nie jest
        przesadzona i że gdybym miał taką gotówkę zapłaciłbym bez negocjacji. Niestety
        tego samego nie można powiedzieć o nieruchomościach na peryferiach Warszawy w
        stanie deweloperskim, z których dojazd do centrum zajmuje godzinę i więcej.
        Podobnie jest z ruderami w centrum, mieszkaniami w blokowiskach z płyty lub nowo
        budowanych "apartamentach" tuż obok lini kolejowej lub wysokiego napięcia,
        ewentualnie drogi szybkiego ruchu.
        DD spieszy się z inwestycją Osiedle Gocławek żeby nie musiał wstawiać ludziom
        okien o podwyższonej dźwiękoszczelności.
      • Gość: king-a Re: Mieszkania mogą być tańsze? IP: 188.33.227.* 10.01.10, 21:43
        w prestiżowych dzielnicach i centrach miast - masz przedwojenne
        kamienice (często w kiepskim stanie), prlowskie bloki (np. Wrocław -
        boczne do Świdnickiej) oraz koszmarki deweloperskie z kiepskiej
        jakości materiałów, o kiepskim układzie mieszkań.

        żeby ceny się utrzymały na tym poziomie - ludzie muszą dostać coś w
        zamian - WYSOKĄ JAKOŚĆ.
    • Gość: lol Mieszkania mogą być tańsze? IP: 193.26.131.* 10.01.10, 20:58

      taaaaa, juz widze te spadki w centrach miast. normalnie jak przejezdzam to
      slychac swist cen. fiiiiiiiiuuuuuu, o tak leca. fiuuuuuuuuuuuuuu.

      potanieja, owszem. bloki po 15 pieter, bloki na zadupiach gdzie nic nie ma i
      dojazd gdziekolwiek w szczycie trwa 1.5h, bo nawet autobus stoi w korku. tam
      bedzie taniej nawet o polowe.

      ale o dobrych lokalizacjach, dobrze skomunikowanych typu tramwaj, kolej,
      glowna arteria zapomnijcie. kupowalem w ostatni dzien zeszlego roku -
      negocjacje poza centrum owszem, 10% jesli gotowka, garaz za zlotowke etc. w
      centrum bez szans, z 3 lokalizacji w jednej udalo sie wynegocjowac 4% czyli
      jakies 20 tys. i tyle.

      • Gość: king-a Re: Mieszkania mogą być tańsze? IP: 188.33.227.* 10.01.10, 21:54
        jeśli ktoś chce dać 400-500k pln za 50 mkw w centrum:
        - za mieszkanie w budynku częściowo komunalnym,
        - bądź wykupionym z bonifikatami (gdzie emeryci nie zgadzają się na
        wyższą remontówkę, bo ich nie stać),
        - bądź zbudowanym z wielkiej płyty,
        - bądź zbudowanym przez dewelopera w czasach boomu i szybkiego
        budowania,
        TYLKO ze względu na lokalizację, to wtopi jak cholera.

        No chyba że masz na myśli PRAWDZIWE apartamentowce - świetnie
        zaprojektowane, świetnie zbudowane i wykończone - z cenami mieszkań
        zaczynającymi się od miliona - to fakt - najprawdopodobniej ich
        wartość będzie rosła (choćby o inflację).
        • Gość: agugu Re: Mieszkania mogą być tańsze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.10, 12:43
          centrum miasta, tramwaj 120m, autobus 80m, trzypasmowa droga idaca przez centrum
          - 140m, przystanek kolejowy krajowy - 600m, kolej miejska 300m, park
          krajobrazowy 700m: 4 pokoje, 2 lazienki, 80m2 (4p/6p) za 460tys razem z miejscem
          w hali - zle? uwazam ze wybornie, ochrona, w budynku same mieszkania tej
          wielkosci. czekac az beda mieszkania tam po 3tys za metr jak wieszcza tutaj
          wrozki? watpie.
          • Gość: king-a Re: Mieszkania mogą być tańsze? IP: *.wroclaw.mm.pl 11.01.10, 13:44
            a jak Twoje argumenty mają się do moich o:
            - zaniedbanych kamienicach,
            - wielkiej płycie,
            - kiepskich deweloperskich (bo sporo takich jest na rynku nieruchomości)
            - 50 mkw za 400-500k pln
            ???????????

            bo za cholerę nie widzę analogii.

            tak samo jak nie widzę w mojej wypowiedzi choćby słowa o mieszkaniach standardem
            zbliżonych do apartamentowców - że będą miały cenę 1mkw = 3k pln.
            czytaj ze zrozumieniem.
            • Gość: agugu Re: Mieszkania mogą być tańsze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.10, 18:32
              droga kingo, na co ta agresja?

              moj przyklad jest glosem w dyskusji, ze da sie duzo taniej niz blokowiska czy
              wpokomunalne kamienice, kupic fajne mieszkanie - duzo taniej niz przyklady o
              ktorych piszesz. sa jeszcze szalency ktorzy wydaja 10k/m2? takie ceny to chyba
              juz na prawde highendowe zaciszne i dyskretne kamienice, no chyba ze
              przereklamowany sopot jeszcze.

              i dlatego pisze, ze slabe lokalizacje lub slabe standardy beda taniec. ale nie
              do 3k jak prognozuja tutaj krolowie przepowiedni.
          • Gość: king-a Re: Mieszkania mogą być tańsze? IP: *.wroclaw.mm.pl 11.01.10, 14:05
            no chyba że chodzi Ci o ten apartamentowiec???

            z całym szacunkiem - ale 80mkw to nie apartament, a ochrona nie czyni jeszcze z
            budynku apartamentowca.

            a tak z ciekawości - mógłbyś powiedzieć w jakim mieście i w którym roku kupiłeś
            w centrum za 5750 mkw (miejsce w hali w cenie)?
            • Gość: agugu Re: Mieszkania mogą być tańsze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.10, 18:38
              alez ja sie zgadzam ze to do definicji apartamentu nie pasuje. (chociaz biorac
              pod uwage reklamy apartamentow po 38m2 niektorych developerow ;))

              tylko apartamentow 150-300m2 z osobna, dyskretna czescia dla domownikow gdzie
              pokoje polaczane sa z osobnymi lazienkami i garderobami, oraz gdzie lokal ma
              duzy salon oraz porzadny taras i najlepiej dobra wysokosc (najlepiej jesli to
              dwa poziomy - bez bezsensownych skosow) sie nie buduje, lub buduje sie w cenach
              z pogranicza science-fiction.
      • kretynofil Chyba ktos wtopil ;) 11.01.10, 08:30
        Czesc yyyynwestor! Jak Ci leci? Pasztetowa z biedronki smakuje?

        Co do spadkow cen - jeszcze sie zdziwisz. Jakis czas temu (jakis
        miesiac) sprawdzalem z ciekawosci ceny mieszkan w bardzo przyjemnej
        inwestycji w centrum warszawy - niski apartamentowiec, piec minut
        piechota do ronda ONZ, wysoka jakosc wykonczenia.

        A cena? 7-9KPLN/m2.

        Pytanie kontrolne: Ile w takim razie mozna dostac w sasiadujacym z ta
        inwestycja pietnastopietrowym bloku? Jesli ktos zawola wiecej niz
        5KPLN/m2 - to sie zdziwi ;)

        I tak to, panie, bedzie wygladalo...
    • Gość: tak mysle Mieszkania mogą być tańsze? IP: *.hsd1.il.comcast.net 10.01.10, 21:43
      Jezeli przecietna rodzina ma dochod netto w wysokosci 3500zl., to
      nie ma prawa wydac na mieszkanie wiecej niz 1500zl. (z czynszem).
      Oczywiscie, mieszkania za taka kwote nie da sie kupic, wiec nie
      rozumiem, po co rzad wspiera developerow, ktorzy zbudowali
      mieszkania dla najbogatszych, ktore nie rozwiazaly zadnych problemow
      przecietnych rodzin (3500zl netto). Program RnS jest po prostu
      nieskuteczny. Wydaje mi sie, ze powinno sie wesprzec TBS-y, tylko
      tam przecietne rodziny sa w stanie bezpiecznie egzystowac.
      • lava71 Po co RnS? 10.01.10, 21:58
        Celem RnS jest tylko i wyłącznie utrzymanie cen nieruchomości na obecnym
        poziomie. Innego realnego powody nie ma ... tym bardziej, że podobnego programy
        nie było gdy ceny rosły. To jest po prostu zwykłe oszustwo kasty politycznej,
        opłacanej ... to znaczy lobbowanej przez bankierów i deweloperów.
        • Gość: oleg Nikt nigdy nie ukrywał że RnS służy zachowaniu mar IP: *.bialystok.vectranet.pl 10.01.10, 22:43
          marż deweloperów. Stąd te współczynniki 1,4 do kosztu budowy 1 m2. Proszę
          poczytać założenia do programu i wypowiedzi posłów w Sejmie, program służy tylko
          i wyłącznie zahamowaniu spadku cen mieszkań i utrzymaniu założonych przez
          deweloperów marż -wysokich marż.
      • Gość: areq Re: Mieszkania mogą być tańsze? IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 11.01.10, 09:12
        > Jezeli przecietna rodzina ma dochod netto w wysokosci 3500zl.,
        to nie ma prawa wydac na mieszkanie wiecej niz 1500zl. (z czynszem)>

        1500zł!!!???
        To policzmy.
        Zakładam trzy osoby,jeden samochód,dziecko w wieku
        przedszkolnym.Miasto >100tys mieszkańców.
        Zostaje im 2tys- prąd,gaz /woda i c.o. w czynszu/=200zł/mc\
        - paliwo do jednego samochodu,koszt ubezpieczenia rozłożony na
        miesięce,jakaś tam naprawa raz w roku,wymiana oleju itp
        itd=300zł /he he to tylko jak nie jeździ:)/
        - przedszkole lub ewentualna opiekunka dla bachora,lekarz,lekarstwa
        500zł /wiem wiem że to tanio:)/
        -telefony komórkowe razy 2*25zł /he he/,kablówka z netem 50zł,rata
        za komputer dla dzieciaka 50zł:)
        I już mamy do dyspozycji 850zł
        Dzielimy te 850zł na 30dni zostaje nam 28zł na dzień na
        jedzenie,środki czystości,ubrania /nawet z lumpeksu/,troszkę kultury
        w postaci wyjścia do kina raz na półroku:).... jeśli tak ma wyglądać
        życie kredytobiorcy mieszkaniowego....to współczuje....:(
        Podsumowując:
        Dochód powyżej 5tys zł netto dla rodziny trzyosobowej to minimum by
        żyć na jakotakim poziomie,nie żebraczym,ale i nie na luzie-przy
        racie 1000zł.....
        • mara571 dobry przyklad 11.01.10, 09:19
          widac, ze bez pomocy dziadkow nie dadza rady.
          Czyli PRL-bis.
    • 14marcin przy użytkowaniu wieczystym gruntu 10.01.10, 22:18
      Na pewno ceny mieszkań powinny być nizsze. podatek od gruntu jest b.
      wysoki.
      www.zw.com.pl/artykul/420675_Czynsze_ostro_w_gore.html
    • cleryka Re: Mieszkania mogą być tańsze? 10.01.10, 22:59
      2 razy czytałam i nic nie zrozumiałam.Co za bęcwał pisze dla
      ludzi,takie teksty?Jestem załamana stanem języka dziennikarzyn.
    • Gość: Ewa Mieszkania mogą być tańsze? IP: *.acn.waw.pl 10.01.10, 23:34
      jak ktos jest wrazliwy na cene mieszkania najlepiej spróbowac
      wspólnie kupowac z razemdom.pl , mozna tez wziac kredyt na
      mieszkanie
      gazetadom.pl/nieruchomosci/1,102725,7434325,Pierwszy_grupowy_z
      akup_mieszkan.html
    • Gość: Radam Mieszkania mogą być tańsze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 08:01
      Nędzny i nic nie warty artykuł.
      Raport Open Finance i Home Broker????? Przecież to jedna i ta sama firma która
      wymyśla takie raporty, żeby pomóc sobie w sprzedaży kredytów i mieszkań.
      Ten raport jest tyle samo wart co doniesienia o zbawiennych skutkach picia
      kawy. Im więcej tym lepiej. Badania wykonane przez naukowców sponsorowanych
      przez Jacobs..
    • Gość: krakkrak Mieszkania mogą być tańsze? IP: *.chello.pl 11.01.10, 08:34
      Co do jednego mogę się zgodzić: kupujemy coraz mniejsze mieszkania.
      zresztą na osiedlu z fotografii obok artykułu, ale także na innych (np.
      sympatyczne osiedle Mozarta w blokach
      są przede wszystkim niewielkie mieszkania. młode małżeństwa
      wyprowadzają się i mieszkają na 35-45 metrach... Lepiej w mniejszym w
      nowym budownictwie, czy w większym w Nowej Hucie, w bloku z wielkiej
      płyty...?
    • Gość: Arciuch Mieszkania mogą być tańsze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 10:53
      Oczywiście, że mieszkania mogą być tańsze!
      Ja np. skorzystałem z pomocy gości z rabat.com.pl.
      Otóż oni negocjowali za mnie u developera. Skutek? Cena niższa o 7%.
    • Gość: max inwestor Zakładam bandę inwestorów nieruchomych. IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.10, 11:24
      Musimy się skupić albowiem nad nasze inwestycje nadciągają czarne chmury. Kupą
      mości panowie, kupy nikt nie ruszy ... bo śmierdzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka