Gość: x Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Pocz... IP: *.geod.agh.edu.pl 19.01.10, 11:31 Proszę o sprawdzenie, jak te "parapoczty" wypełniają swoje obowiązki: rachunki za telefon z TP dostaję teraz notorycznie z 7- 10-dniowym opóźnieniem. Gdy doręczała je Poczta Polska, takich opóźnień nie było! W mojej opinii (i sąsiadów) te "parapoczty" to po prostu naciągacze i oszuści! Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi czas najwyższy zaorać ... 19.01.10, 11:33 nawet nie chce mi się pisac na temat poziomu usług pp... nic tylko zaorać i posadzić las... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: czas najwyższy zaorać ... IP: *.net.stream.pl 19.01.10, 11:48 Jak widze, że niektózy narzekają na In Post to śmiać mi się chce. Przesyłke dostarczają szybko. Jeśli mają 3 dni na dostarczenie to w tych dniach dostarczą. Spróbujcie uzyskać lis z PAF-u. Tam jest dopiero bałagan. U A jak mam awizo to musze zapierdzielać bo tylko mają jeden punkt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: listek66 Re: czas najwyższy zaorać ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 19:58 Kilka postów z jednego forum,dlaczego tak się dzieje w POCZCIE POLSKIEJ i w jaki sposób POCZTA POLSKA doprowadza swoich pracowników do UPODLENIA,NIEWOLNICTWA,CHORÓB FIZYCZNYCH i PSYCHICZNYCH oraz braku motywacji do pracy! cia.bzzz.net/poczta_polska_wciaz_wyzyskuje_i_dyskryminuje_nie_realiz uje_porozumien_strajkowych?from=1170&comments_per_page=9 Żebyście szanowni klienci POCZTY mieli jakieś pojęcie o pracy na poczcie,poczytajcie sobie najpierw na temat pracy przy okienku a potem pracy listonosza. Nie wiem do kogo się zwrócić z moim problemem, nie wiem co mam robić. Jeśłi macie czas i ochotę to przeczytajcie i dajcie mi wskazówki na maila albo tu na forum!Zacznę od początku: pracuję ponad rok na poczcie dokładnie od grudnia 2007 roku. Początkowo byłam przyjęta na umowę zastępstwo za koleżankę, jednak ta nie wróciła do pracy, inna asystentka, która była od dłuższego czasu za inną asystentkę na zastępstwie, dostała umowę na czas określony, a mnie "wrzucono" na miejsce tej wcześniej zastępywanej. W międzyczasie przyjechały babki z ofertą szkolenia na bank pocztowy i jako jedyna się zgłosiłam, ale mnie nie uznano, więc pracowałam dalej. Do szkoły mnie nie puszczano, naczelniczka wyzywała mnie jak się na studia dostałam, że na moim stanowisku nie trzeba mieć studiów, ale jak się zatrudniałam to już w papierach napisałam, że studiuję (przyjmowali mnie w trakcie nauki o czym była również mowa na rozmowie kwalifikacyjnej). Dziewzcyna, która za moją poprzedniczkę pracowała, zwolniła się w październiku, jednak to nie ja dostałam umowę, tylko przenieśli inną pracownicę na nasz urząd i dali jej umowę, choć ta pracowała o miesiąc dłużej ode mnie. Koleżanka, z którą pracowałam na zmianę poszła na zwolnienie, ponieważ zaszła w ciążę, więc przyjęli nową pracownicę. W końcu koleżanka załatwiła mi szkolenie na bankowy, ale pani naczelnik powiedziała, że nigdzie niepojadę, bo nie ma pracowników, Boże jak ja płakałam...W listopadzie i grudniu pracowałyśmy po 12-13 godzin na urzędzie...przychodziłam do pracy ok 8 wychodziłam o 21... w sylwestra od 8 do 19, muszę uczyć tą nową, która uczyć się nie chce. Wiecznie siedzi w pokoju z naczelniczką, a ja nanoszę prasę, robię odprawy, przyjmuje zasiłek i obsługuję w okienku sama jednocześnie i latam od komputera do komputera...zapomniałam wspomnieć, że siedzę na kasie głównej, nie mając jakiegokolwiek kursu asystenckiego, kasowego, walutowego, bankowego...nic. Podwyżki też nie dostałam, pisałam do dyrektora we wrześniu, ten odpisał mi po miesiącu, że wg regulaminu pracownikowi na umowę zastępstwo nie przysługuje. Dziewczyna, która ze mną pracuje, którą próbuje czegokolwiek nauczyć, między innymi tego, że karygodne jest rozmawianie przez komórkę w trakcie obsługi klienta, że trzeba najpierw wykonać pracę, a nie jak przez chwilę nie ma ludzi to lecieć na fajkę, pogadać czy 5 razy dziennie liczyć znaczki, otóż ją moja pani naczelnik zgłosiła na kurs bankowy. Kiedy skoczyła na nią kierowniczka, że to przecież ja chciałam iść, mi zależy i to jest nie w porządku, ta stwierdziła, że to decyzja odgórna i ona nic nie może, a jak się nam (tj. asystentkom) nie podoba to zawsze możemy się zwolnić, bo ślubu z pocztą nie brałyśmy. Powiedzcie mi co ja mam robić? Każda dyrekcja która zarządzała przez wiele lat Pocztą Polską jest winna tego burdelu.Skoro poczta była i jeszcze jest monopolistą to dlaczego doprowadzili ci wszyscy dyrektorzy do takiego stanu?Kogo oni winią że jest konkurencja?Jak jest się monopolista to trzeba tak rządzić żeby było się największym monopolistą na świecie a do czego doprowadziła ta banda dyrektorów?dlaczego nie zatrudniali więcej pracowników /dlaczego nie budowano urzędów(tam gdzie są potrzebne,nie zwracano w ogóle uwagi na przerost i wielkość rejonów listonoszy i teraz nic nikogo nie interesuje,a listonosze konają po pracy i w czasie pracy!Ci wszyscy ludzie z konkurencji Inpostów,PGP,itd,przy dobrym zarządzaniu przez te wszystkie lata pracowali by na Poczcie!Ale dyrekcja wolała robić bankiety, różne zasrane integracje czyli zachlewanie mordy i wazeliniarstwo,i słuchanie donosów!!!Wy wszyscy dyrektorzy i rodzinka z Urzędów Pocztowych jesteście winni tej sytuacji,i nie ośmieszajcie się tą reorganizacją(samochody na wsiach czyli Stalinizm wraca!!!)Długo by jeszcze można pisać ale szkoda czasu,teraz brak motywacji do pracy jest totalny,listonosz dla wszystkich to dno,ale to wasza wina dyrektorzy bando beznadziejnych biurokratów!!Listonosz z 19-to letnim stażem niestety!!! Praca listonosza przychodzę o godz 7 lub 6.30 lepiej wcześniej żeby zdążyć się wyrobić ze wszystkim,z poczty wychodzę z pełną torbą przed godz.10 lub po.Wcześniej przygotowałem 2 worki poczty do dowiezienia w rejon do tak zwanych skrzynek kontaktowych,i jeden worek przesyłek poleconych z Allegro wcześniej wypisałem na nie awizacje ZDZIWIENI JESTEŚCIE? no zastanówcie się WYCHODZĘ Z POCZTY Z PEŁNĄ TORBĄ PROSZĘ O LOGICZNE MYŚLENIE GDZIE MAM WSADZIĆ LISTY WIELKOŚCI PAKIETÓW LUB PACZEK BO NAJCZĘŚCIEJ takie coś jest zamawiane w ALLEGRO.Ja jestem listonoszem od listów poleconych,zwykłych i przekazów PACZKI POWINIEN ROZWOZIĆ LISTONOSZ OD PACZEK!!!!! SAMOCHODEM!!!!! Kiedy rozniosłem już listy z torby i doręczyłem część poleconych i przekazów idę do skrzynki kontaktowej i dokładam listy znowu do torby i tak potem jeszcze raz!Kiedy jest już mniej więcej godz 14- 15(nieraz pózniej za NADGODZINY NIC NIE PŁACĄ) idę rozliczyć się na pocztę nr1 gdzie zostawiam awizowane listy i przekazy najczęściej wtedy nie mam gdzie usiąść ponieważ mało jest miejsca na urzędzie nieraz rozliczam się na stojąco panie z okienek maja problem kogo pierwszego obsłużyć mnie czy klientów czekających przy okienkach? Następnie po tej całej KATORDZE wracam na swój urząd.Poruszam się autobusami.samochodu nie posiadam. Zapraszam do pracy na poczcie chociaż na 2 tyg.zobaczymy jak byście sobie poradzili.Listonosz z 20 letnim stażem Łódż Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: czas najwyższy zaorać ... 19.01.10, 21:17 Ja akurat sobie zdaję z warunków pracy na poczcie... masz rację czasem szlag człowieka trafia na ślamazarnośc i niekompetencję "panienkii z okienka" ale prawda jest taka że to nie ona jest odpowiedzialna za organizację pracy... o pozostałych stanowiskach można by to samo... ba nawet należało by stwierdzić że często mimo wszystko ci ludzie starają się jak mogą pomagać nam klientom... mimo wszystko.. co nie zmienia faktu że pp jest niereformowalna i nie widze innej mozliwości jak zamknięcie tej firmy i danie szansy konkurencji... co do Twojego problemu to mysle że masz 2 możliwości albo znaleźć sobie inna pracę albo udać się do pip'y (mozna tam uzyskać darmoe konsultacje prawnicze, mozna też tam dochodzić swoich praw) Odpowiedz Link Zgłoś
panbramkarz Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Pocz... 19.01.10, 12:04 Czytam niektore posty i jestem zalamany ...... "ktos" pisze ze faktury za oplaty tel komurkowych i stacjonarnych nie dochodza na czas .... ludzie skoro tu piszecie posty znaczy macie neta i kompa wiekszosc firm udostepnia obsluge przez net masz konto logujesz sie i widzisz najnowsza fakture i historie "starych" TP nawet kiedys prowadzila kampanie na rzecz rezygnacji z faktury "papierowej". Przesylki dokumentow niedlugo znikna w postaci "papierowej" na rzecz "elektronicznych". Tak wiec i poczta polska i inne prywatne znikna z rynku pozostana jedynie firmy ktore zajmuja sie przesylka "paczek" tych niestety nie da sie przeslac netem i na tym powinny sie skupic wszystkie "poczty". Prywatnym ludziom papierowa faktura jest do niczego niepotrzebna poki co potrzebna jest firmom w celu zaksiegowania ale to kwestia czasu juz dzis na dokumentach drukowanych z bankow "internetowych" jest dopisek "dokument generowany elektronicznie nie wymaga pieczatki i podpisu. Nie rozumie wiec po co ten krzyk. Odpowiedz Link Zgłoś
xvart poczta po prostu jest skazana na upadłość 19.01.10, 12:26 ja już teraz wolę dopłacić dwa razy więcej za przesyłkę kurierską u operatora innego niż poczta, byle tylko nie musieć stać godzinę w kolejce na Poczcie. I to nawet nie jest to, że panienki na Poczcie nie pracują. Wystarczy popatrzeć ile dokumentów musi pracownik wypełnić przy przyjmowaniu głupiego listu poleconego! Najpierw wpisuje wszystko w komputer, a potem jszcze raz w zeszyt. Efekt? Obsługa jednego klienta trwa za długo => są kolejki => Poczta traci klientów. Zbędna biurokracja po prostu wykończy tą firmę i krzyżyk jej na drogę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: listek66 Re: poczta po prostu jest skazana na upadłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 19:57 Kilka postów z jednego forum,dlaczego tak się dzieje w POCZCIE POLSKIEJ i w jaki sposób POCZTA POLSKA doprowadza swoich pracowników do UPODLENIA,NIEWOLNICTWA,CHORÓB FIZYCZNYCH i PSYCHICZNYCH oraz braku motywacji do pracy! cia.bzzz.net/poczta_polska_wciaz_wyzyskuje_i_dyskryminuje_nie_realiz uje_porozumien_strajkowych?from=1170&comments_per_page=9 Żebyście szanowni klienci POCZTY mieli jakieś pojęcie o pracy na poczcie,poczytajcie sobie najpierw na temat pracy przy okienku a potem pracy listonosza. Nie wiem do kogo się zwrócić z moim problemem, nie wiem co mam robić. Jeśłi macie czas i ochotę to przeczytajcie i dajcie mi wskazówki na maila albo tu na forum!Zacznę od początku: pracuję ponad rok na poczcie dokładnie od grudnia 2007 roku. Początkowo byłam przyjęta na umowę zastępstwo za koleżankę, jednak ta nie wróciła do pracy, inna asystentka, która była od dłuższego czasu za inną asystentkę na zastępstwie, dostała umowę na czas określony, a mnie "wrzucono" na miejsce tej wcześniej zastępywanej. W międzyczasie przyjechały babki z ofertą szkolenia na bank pocztowy i jako jedyna się zgłosiłam, ale mnie nie uznano, więc pracowałam dalej. Do szkoły mnie nie puszczano, naczelniczka wyzywała mnie jak się na studia dostałam, że na moim stanowisku nie trzeba mieć studiów, ale jak się zatrudniałam to już w papierach napisałam, że studiuję (przyjmowali mnie w trakcie nauki o czym była również mowa na rozmowie kwalifikacyjnej). Dziewzcyna, która za moją poprzedniczkę pracowała, zwolniła się w październiku, jednak to nie ja dostałam umowę, tylko przenieśli inną pracownicę na nasz urząd i dali jej umowę, choć ta pracowała o miesiąc dłużej ode mnie. Koleżanka, z którą pracowałam na zmianę poszła na zwolnienie, ponieważ zaszła w ciążę, więc przyjęli nową pracownicę. W końcu koleżanka załatwiła mi szkolenie na bankowy, ale pani naczelnik powiedziała, że nigdzie niepojadę, bo nie ma pracowników, Boże jak ja płakałam...W listopadzie i grudniu pracowałyśmy po 12-13 godzin na urzędzie...przychodziłam do pracy ok 8 wychodziłam o 21... w sylwestra od 8 do 19, muszę uczyć tą nową, która uczyć się nie chce. Wiecznie siedzi w pokoju z naczelniczką, a ja nanoszę prasę, robię odprawy, przyjmuje zasiłek i obsługuję w okienku sama jednocześnie i latam od komputera do komputera...zapomniałam wspomnieć, że siedzę na kasie głównej, nie mając jakiegokolwiek kursu asystenckiego, kasowego, walutowego, bankowego...nic. Podwyżki też nie dostałam, pisałam do dyrektora we wrześniu, ten odpisał mi po miesiącu, że wg regulaminu pracownikowi na umowę zastępstwo nie przysługuje. Dziewczyna, która ze mną pracuje, którą próbuje czegokolwiek nauczyć, między innymi tego, że karygodne jest rozmawianie przez komórkę w trakcie obsługi klienta, że trzeba najpierw wykonać pracę, a nie jak przez chwilę nie ma ludzi to lecieć na fajkę, pogadać czy 5 razy dziennie liczyć znaczki, otóż ją moja pani naczelnik zgłosiła na kurs bankowy. Kiedy skoczyła na nią kierowniczka, że to przecież ja chciałam iść, mi zależy i to jest nie w porządku, ta stwierdziła, że to decyzja odgórna i ona nic nie może, a jak się nam (tj. asystentkom) nie podoba to zawsze możemy się zwolnić, bo ślubu z pocztą nie brałyśmy. Powiedzcie mi co ja mam robić? Każda dyrekcja która zarządzała przez wiele lat Pocztą Polską jest winna tego burdelu.Skoro poczta była i jeszcze jest monopolistą to dlaczego doprowadzili ci wszyscy dyrektorzy do takiego stanu?Kogo oni winią że jest konkurencja?Jak jest się monopolista to trzeba tak rządzić żeby było się największym monopolistą na świecie a do czego doprowadziła ta banda dyrektorów?dlaczego nie zatrudniali więcej pracowników /dlaczego nie budowano urzędów(tam gdzie są potrzebne,nie zwracano w ogóle uwagi na przerost i wielkość rejonów listonoszy i teraz nic nikogo nie interesuje,a listonosze konają po pracy i w czasie pracy!Ci wszyscy ludzie z konkurencji Inpostów,PGP,itd,przy dobrym zarządzaniu przez te wszystkie lata pracowali by na Poczcie!Ale dyrekcja wolała robić bankiety, różne zasrane integracje czyli zachlewanie mordy i wazeliniarstwo,i słuchanie donosów!!!Wy wszyscy dyrektorzy i rodzinka z Urzędów Pocztowych jesteście winni tej sytuacji,i nie ośmieszajcie się tą reorganizacją(samochody na wsiach czyli Stalinizm wraca!!!)Długo by jeszcze można pisać ale szkoda czasu,teraz brak motywacji do pracy jest totalny,listonosz dla wszystkich to dno,ale to wasza wina dyrektorzy bando beznadziejnych biurokratów!!Listonosz z 19-to letnim stażem niestety!!! Praca listonosza przychodzę o godz 7 lub 6.30 lepiej wcześniej żeby zdążyć się wyrobić ze wszystkim,z poczty wychodzę z pełną torbą przed godz.10 lub po.Wcześniej przygotowałem 2 worki poczty do dowiezienia w rejon do tak zwanych skrzynek kontaktowych,i jeden worek przesyłek poleconych z Allegro wcześniej wypisałem na nie awizacje ZDZIWIENI JESTEŚCIE? no zastanówcie się WYCHODZĘ Z POCZTY Z PEŁNĄ TORBĄ PROSZĘ O LOGICZNE MYŚLENIE GDZIE MAM WSADZIĆ LISTY WIELKOŚCI PAKIETÓW LUB PACZEK BO NAJCZĘŚCIEJ takie coś jest zamawiane w ALLEGRO.Ja jestem listonoszem od listów poleconych,zwykłych i przekazów PACZKI POWINIEN ROZWOZIĆ LISTONOSZ OD PACZEK!!!!! SAMOCHODEM!!!!! Kiedy rozniosłem już listy z torby i doręczyłem część poleconych i przekazów idę do skrzynki kontaktowej i dokładam listy znowu do torby i tak potem jeszcze raz!Kiedy jest już mniej więcej godz 14- 15(nieraz pózniej za NADGODZINY NIC NIE PŁACĄ) idę rozliczyć się na pocztę nr1 gdzie zostawiam awizowane listy i przekazy najczęściej wtedy nie mam gdzie usiąść ponieważ mało jest miejsca na urzędzie nieraz rozliczam się na stojąco panie z okienek maja problem kogo pierwszego obsłużyć mnie czy klientów czekających przy okienkach? Następnie po tej całej KATORDZE wracam na swój urząd.Poruszam się autobusami.samochodu nie posiadam. Zapraszam do pracy na poczcie chociaż na 2 tyg.zobaczymy jak byście sobie poradzili.Listonosz z 20 letnim stażem Łódż Odpowiedz Link Zgłoś
audiofeel Re: poczta po prostu jest skazana na upadłość 10.03.10, 23:12 biorąc pod uwagę to co się teraz na poczcie potrafi wyrabiać, to chyba już lepiej zapłacić więcej za tego kuriera czy innych prywatnych operatorów, niż stać w tej długiej kolejce na poczcie (swoją drogą, to chyba te prywatne firmy się aż tak bardzo nie cenią, np inpost liczy sobie taniej niż poczta polska) dla mnie ważniejszy jest mój czas bo mam z kim go spędzać i naprawdę nie marzę o staniu w kolejkach do okienek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AndrzejWawa InPost to kpina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.10, 12:28 Od pewnego czasu przychodzą do naszej Firmy rachunki dostarczane przez InPost. Przede wszystkim z firm telekomunikacyjnych, Era, Plus, TP S.A. Przesyłki sa notorycznie opóźnione, czasami nie otrzymujemy ich w ogóle (sądząc po monitach). Jeżeli tak ma wyglądać konkurencja dla PP, to nie mają się czego obawiać. Pragnę dodać, że przesyłki przychodzą na adresy warszawskie (Stare Miasto i Bielany). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shymoon Re: InPost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 19:49 Gość portalu: AndrzejWawa napisał(a): > Od pewnego czasu przychodzą do naszej Firmy rachunki dostarczane > przez InPost. Przede wszystkim z firm telekomunikacyjnych, Era, > Plus, TP S.A. Przesyłki sa notorycznie opóźnione, czasami nie > otrzymujemy ich w ogóle (sądząc po monitach). Jeżeli tak ma wyglądać > konkurencja dla PP, to nie mają się czego obawiać. Pragnę dodać, że > przesyłki przychodzą na adresy warszawskie (Stare Miasto i Bielany). ja z kolei natknęłam się na bardzo pozytywne opinie w prasie na temat inpostu- był gdzieś artykuł, że mają naprawdę dobre statystyki itd Odpowiedz Link Zgłoś
janusz_au Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Pocz... 19.01.10, 12:41 I nic w tym dziwnego skoro jednym z dyrektorow Poczty Polskiej jest niejaki Towarzysz Mieczyslaw Chabowski I Sekretaz PZPR w stoczni gdynskiej a pozniejszy Ambasador na Wegrzech >Pamietasz Pan Towarzyszu "kto nie z mieciem tego zmieciem" bo ja pamietam hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Po 19.01.10, 13:08 A jesteś pewien tego, co piszesz? :-D Sugeruję sprawdzenie podawanych informacji, bo doprawdy, są leciutko nieświeże :-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: listek66 Re: Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.10, 20:33 Chcesz schudnąć w 2 tygodnie?zapraszam do pracy jako listonosz !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lord Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Pocz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 13:35 Niech mi tylko bank wyśle wyciąg inpostem! Jak nie bedzie opcji przywrócenia na poczte-polską (tak np. mozna zrobic w Erze) to zamykam w moim banku konto! Widzę co to znaczy inpost: rachunek za tpsa raz znalazłem na krzaku przed domem, innym razem na balkonie (rachunek to gazeta?), raz mi sąsiad przyniósł bo znalazł u siebie. Poza tym jak się inpostem wysle paczkę ubezpieczoną to jest duze ryzyko ze na sortowni beda w niej grzebac. Sami regionalni pracownicy inpostu mowia zeby nie wysylac ubezpieczonych bo kradna je na sortowni! Człowiek zaczal docenial poczke-polske jak zobaczył inpost. Co nie zmienia faktu ze wartosciowe rzeczy wysyla sie tylko kurierem i to z ubezpieczeniem. Bo w centrach kuriersich tez kradna! np. gry która ida do empiku!:/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolusia Re: Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 16:17 chyba pracujesz na poczcie, że takie bzdury wypisujesz... nie wierzę w to, że rachunki wystają z krzaków, bo to by była grubsza afera i na pewno byłoby o tym głośno- co jak co, ale takiej manniany to się nie powinno odstawiać listonosze PP nieustannie mi wrzucali do skrzynki cudze listy, nie raz też moje listy lądowały u sąsiadów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość POCZTA POLSKA - to polityczny spadochron IP: 62.29.136.* 19.01.10, 13:48 I dlatego jest w tak złej kondycji finansowej. Prezesami zostaja kolesie i inni towarzysze partyjni. Uważam jednak, że istnieje żłe prawo. Powinna byc dozwolona wysyłka przesyłek do 50 gr przez prywatne firmy, ale tak samo jak PP niech posiadają punkt odbioru w kazdej gminie. Czy też pod każdym numerem kodu pocztowego. Wtedy na pewno już nie opłaciło by się im tak bardzo obniżac cen. Porównac to można do prywatnych busiarzy. Jak jest szczyt komunikacyjny to jada przed PKS-em i zbieraja pasażerów. A jak potem wieczorem lub w niedziele ktoś chce sie dostać do jakiejs pipiduwy to tylko PKS jedzie. W jednej wiosce PKS się wkurzył i powiedział, że jak nie będzie dużo pasażerów to zlikwidują całą linie. Mieszkańcy poszli po rozum do głowy i każdy z nich jeździł PKSem zamiast tańszym busem, bo wiedział, że jak będzie chciał wrócić po godzinie 16 do domu to jakis autobus będzie kursował. Prywatnym busiarzom się nie opłaca wozic 2 pasażerów. I tak samo jest z InPostem. Ani się obejrzymy, a okaże sie, że aby wysłac list mieszkańcy wioski, będa musieli jechac 20 km do najbliższej placówki pocztowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przemo poczta to porażka IP: *.ghnet.pl 10.03.10, 23:23 Ja kilka miesięcy temu po to by odebrać jedno awizo musiałem złożyć wizytę na poczcie 5 razy! (jeszcze nie miałem doświadczenia z ową placówką, bo miejsce zamieszkania zmieniłem nieznacznie) Poniedziałek, dzień 1: -idę z awizo i patrzę: kolejka kilkadziesiąt osób, no to może wrócę później. -myślę sobie, że najlepiej wpaść tuż przez zamknięciem poczty czyli przed 20.00. Tak też zrobiłem i patrzę: dalej to samo, jest za 5 20.00 a wielka kolejka jak była tak jest. Wtorek, dzień 2: -wpadam z rana, za 5 8.00, już się cieszę po drodze, że tym razem mi się uda a tu karteczka: "Poczta dziś otwarta od 12.00" - no żesz! Piątek, dzień 5: -powtarzam numer z wtorku czyli "kto rano wstaje temu poczta paczkę wydaje" a tu jak w mordę strzelił: "poczta dziś czynna od godziny 15.00" to już zakrawa o paranoję! Wtorek, dzień 8: - i tak też skruszony kombinowaniem i cwaniactwem, że to niby najlepiej rano czy wieczorem, poszedłem na pocztę normalną porą (coby uniknąć nieszczęsnej karteczki) i pokornie ustawiłem się w kolejce tak długiej i zawiłej, że z trudem mieszcząc się w niewielkim pomieszczeniu przypominała raczej węża zjadającego swój ogon, a nie prosto i liniowo ustawioną grupę ludzi. Odstałem swoje (około godzinę), przy dwóch okienkach na trzy czynnych (standardowo: przy wałęsającej się za nimi jakby bezczynnie wte i wewte kobietami) i licznych utyskiwaniach towarzyszy niedoli jaka ta poczta jest do D, że miało być lepiej a tu trza wolne w pracy wziąć żeby coś odebrać. Poczułem się jak cofnięty w czasie: kolejki, petenci, kolejki, petenci. Ehhh, byle do 2013. Odpowiedz Link Zgłoś
mokos99 Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Pocz... 19.01.10, 13:49 JEŚLI MASZ FIRMĘ I POTRZEBUJESZ FAKTURY PAPIEROWEJ NA CZAS MOŻESZ WYMUSIĆ NA OPERATORZE WYSYŁANIE POCZTĄ POLSKĄ (MAJĄ TAKĄ OPCJE W SYSTEMIE!) JEŚLI KORZYSTASZ Z KOMPUTERA, NETA I FORUM TO RÓWNIE DOBRZE MOŻESZ KORZYSTAĆ Z FAKTUR W FORMIE NP. PDF. PO JAKIEGO CZORTA WAM LUDZIE FAKTURY PAPIEROWE + KOPERTA + ULOTKI + BLACHA INPOSTU. NIE CHCE BYC EKORADYKAŁEM ALE NA TE 30 MLN RACHUNKÓW OD OPERATORÓW TEL. IDZIE OGROM PAPIERU CZYLI KILKA TYSIECY DRZEW I TYSIACE M3 WODY! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusia Re: Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Po IP: *.173.27.180.tesatnet.pl 19.01.10, 13:59 na pewno In post ma umowe z Plusem, mam numer w tej sieci i dostaje rachunki z podklejona plytka, zeby przekroczyly wage "zastrzezona" w uslugach dla poczty. i tak nie ma juz sekretu :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pablo Monopol i brak konkurencji jest IP: *.chello.pl 19.01.10, 13:59 szkodliwy i groźny w każdej dziedzinie działalności - w gospodarce dla klientów i w dalszej perspektywie dla samego monopolisty, co doskonale widać na przykładzie PP. Ten "NARODOWY" operator miał 21 lat na dostosowanie się do rynku, ale ponieważ był "chroniony" to się nie dostosował. I to jest prawidłowość. Ostatni gwóźdź do trumny PP wbił ekonomatołek premier Jarosław Kaczyński "załatwiając" w Brukseli PP przesunięcie monopolu do 2013r. On uważał to za swój sukces !! I nie wiadomo czy z indolencji czy chodziło o obsadę dziesiątek fuch w PP przez kolesi i szwagrów. Dla mnie poczta może być niemiecka, chińska albo eskimoska. Byle dobrze działała !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: listek66 Re: Monopol i brak konkurencji jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 19:59 Kilka postów z jednego forum,dlaczego tak się dzieje w POCZCIE POLSKIEJ i w jaki sposób POCZTA POLSKA doprowadza swoich pracowników do UPODLENIA,NIEWOLNICTWA,CHORÓB FIZYCZNYCH i PSYCHICZNYCH oraz braku motywacji do pracy! cia.bzzz.net/poczta_polska_wciaz_wyzyskuje_i_dyskryminuje_nie_realiz uje_porozumien_strajkowych?from=1170&comments_per_page=9 Żebyście szanowni klienci POCZTY mieli jakieś pojęcie o pracy na poczcie,poczytajcie sobie najpierw na temat pracy przy okienku a potem pracy listonosza. Nie wiem do kogo się zwrócić z moim problemem, nie wiem co mam robić. Jeśłi macie czas i ochotę to przeczytajcie i dajcie mi wskazówki na maila albo tu na forum!Zacznę od początku: pracuję ponad rok na poczcie dokładnie od grudnia 2007 roku. Początkowo byłam przyjęta na umowę zastępstwo za koleżankę, jednak ta nie wróciła do pracy, inna asystentka, która była od dłuższego czasu za inną asystentkę na zastępstwie, dostała umowę na czas określony, a mnie "wrzucono" na miejsce tej wcześniej zastępywanej. W międzyczasie przyjechały babki z ofertą szkolenia na bank pocztowy i jako jedyna się zgłosiłam, ale mnie nie uznano, więc pracowałam dalej. Do szkoły mnie nie puszczano, naczelniczka wyzywała mnie jak się na studia dostałam, że na moim stanowisku nie trzeba mieć studiów, ale jak się zatrudniałam to już w papierach napisałam, że studiuję (przyjmowali mnie w trakcie nauki o czym była również mowa na rozmowie kwalifikacyjnej). Dziewzcyna, która za moją poprzedniczkę pracowała, zwolniła się w październiku, jednak to nie ja dostałam umowę, tylko przenieśli inną pracownicę na nasz urząd i dali jej umowę, choć ta pracowała o miesiąc dłużej ode mnie. Koleżanka, z którą pracowałam na zmianę poszła na zwolnienie, ponieważ zaszła w ciążę, więc przyjęli nową pracownicę. W końcu koleżanka załatwiła mi szkolenie na bankowy, ale pani naczelnik powiedziała, że nigdzie niepojadę, bo nie ma pracowników, Boże jak ja płakałam...W listopadzie i grudniu pracowałyśmy po 12-13 godzin na urzędzie...przychodziłam do pracy ok 8 wychodziłam o 21... w sylwestra od 8 do 19, muszę uczyć tą nową, która uczyć się nie chce. Wiecznie siedzi w pokoju z naczelniczką, a ja nanoszę prasę, robię odprawy, przyjmuje zasiłek i obsługuję w okienku sama jednocześnie i latam od komputera do komputera...zapomniałam wspomnieć, że siedzę na kasie głównej, nie mając jakiegokolwiek kursu asystenckiego, kasowego, walutowego, bankowego...nic. Podwyżki też nie dostałam, pisałam do dyrektora we wrześniu, ten odpisał mi po miesiącu, że wg regulaminu pracownikowi na umowę zastępstwo nie przysługuje. Dziewczyna, która ze mną pracuje, którą próbuje czegokolwiek nauczyć, między innymi tego, że karygodne jest rozmawianie przez komórkę w trakcie obsługi klienta, że trzeba najpierw wykonać pracę, a nie jak przez chwilę nie ma ludzi to lecieć na fajkę, pogadać czy 5 razy dziennie liczyć znaczki, otóż ją moja pani naczelnik zgłosiła na kurs bankowy. Kiedy skoczyła na nią kierowniczka, że to przecież ja chciałam iść, mi zależy i to jest nie w porządku, ta stwierdziła, że to decyzja odgórna i ona nic nie może, a jak się nam (tj. asystentkom) nie podoba to zawsze możemy się zwolnić, bo ślubu z pocztą nie brałyśmy. Powiedzcie mi co ja mam robić? Każda dyrekcja która zarządzała przez wiele lat Pocztą Polską jest winna tego burdelu.Skoro poczta była i jeszcze jest monopolistą to dlaczego doprowadzili ci wszyscy dyrektorzy do takiego stanu?Kogo oni winią że jest konkurencja?Jak jest się monopolista to trzeba tak rządzić żeby było się największym monopolistą na świecie a do czego doprowadziła ta banda dyrektorów?dlaczego nie zatrudniali więcej pracowników /dlaczego nie budowano urzędów(tam gdzie są potrzebne,nie zwracano w ogóle uwagi na przerost i wielkość rejonów listonoszy i teraz nic nikogo nie interesuje,a listonosze konają po pracy i w czasie pracy!Ci wszyscy ludzie z konkurencji Inpostów,PGP,itd,przy dobrym zarządzaniu przez te wszystkie lata pracowali by na Poczcie!Ale dyrekcja wolała robić bankiety, różne zasrane integracje czyli zachlewanie mordy i wazeliniarstwo,i słuchanie donosów!!!Wy wszyscy dyrektorzy i rodzinka z Urzędów Pocztowych jesteście winni tej sytuacji,i nie ośmieszajcie się tą reorganizacją(samochody na wsiach czyli Stalinizm wraca!!!)Długo by jeszcze można pisać ale szkoda czasu,teraz brak motywacji do pracy jest totalny,listonosz dla wszystkich to dno,ale to wasza wina dyrektorzy bando beznadziejnych biurokratów!!Listonosz z 19-to letnim stażem niestety!!! Praca listonosza przychodzę o godz 7 lub 6.30 lepiej wcześniej żeby zdążyć się wyrobić ze wszystkim,z poczty wychodzę z pełną torbą przed godz.10 lub po.Wcześniej przygotowałem 2 worki poczty do dowiezienia w rejon do tak zwanych skrzynek kontaktowych,i jeden worek przesyłek poleconych z Allegro wcześniej wypisałem na nie awizacje ZDZIWIENI JESTEŚCIE? no zastanówcie się WYCHODZĘ Z POCZTY Z PEŁNĄ TORBĄ PROSZĘ O LOGICZNE MYŚLENIE GDZIE MAM WSADZIĆ LISTY WIELKOŚCI PAKIETÓW LUB PACZEK BO NAJCZĘŚCIEJ takie coś jest zamawiane w ALLEGRO.Ja jestem listonoszem od listów poleconych,zwykłych i przekazów PACZKI POWINIEN ROZWOZIĆ LISTONOSZ OD PACZEK!!!!! SAMOCHODEM!!!!! Kiedy rozniosłem już listy z torby i doręczyłem część poleconych i przekazów idę do skrzynki kontaktowej i dokładam listy znowu do torby i tak potem jeszcze raz!Kiedy jest już mniej więcej godz 14- 15(nieraz pózniej za NADGODZINY NIC NIE PŁACĄ) idę rozliczyć się na pocztę nr1 gdzie zostawiam awizowane listy i przekazy najczęściej wtedy nie mam gdzie usiąść ponieważ mało jest miejsca na urzędzie nieraz rozliczam się na stojąco panie z okienek maja problem kogo pierwszego obsłużyć mnie czy klientów czekających przy okienkach? Następnie po tej całej KATORDZE wracam na swój urząd.Poruszam się autobusami.samochodu nie posiadam. Zapraszam do pracy na poczcie chociaż na 2 tyg.zobaczymy jak byście sobie poradzili.Listonosz z 20 letnim stażem Łódż Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Pocz... 19.01.10, 14:03 Prywatne firmy wcale nie działają dużo lepiej, a jeśli zwiększy się ilość przesyłek to będzie jeszcze gorzej. Skoro mają problemy nawet z rozsyłaniem rachunków za kablówkę to wolę nie myśleć o pismach z urzędu :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasażer Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Pocz... IP: 80.51.91.* 19.01.10, 14:17 Rachunki z TP SA wysłane przez INPOST idą półtora tygodnia. Dochodzą dwa lub jeden dzień przed terminem płatności!!!! To ja już wolę Pocztę Polską, były zazwyczaj dwa/trzy dni opóźnienia a nie półtora tygodnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
scorpinor Re: Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Po 19.01.10, 14:25 Akurat co do tego się zgodzę. Rachunki tp przychodzą teraz do mnie często już po czasie płatności! No ale widać, że firma ta też musi się rozwinąć aby nadążyć z wymaganiami (no i jeśli nie chce stracić kontraktu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: listek66 Re: Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 17:54 LUDZIE ZROZUMCIE ŻE OPÓZNIENIA SĄ TYLKO WTEDY KIEDY NIE MA KTO ROZNOSIĆ LISTÓW,PONIEWAŻ NIE MA KTO CHODZIĆ DO REJONÓW,NIE MA ZASTĘPSTWA KIEDY JEST KTOŚ CHORY TO ROZKŁADA SIĘ REJON NA KILKU LISTONOSZY,LISTONOSZE WEDŁUG PRZEPISÓW PRACUJĄ DO 15.30.W JAKI SPOSÓB MAM ROZNIEŚĆ WSZYSTKO IDĄC DO SIEBIE I W CZĘŚĆ REJONU KOLEGI? ZA NADGODZINY NIE PŁACĄ!!!!!! DLATEGO POCZTA LEŻY I SĄ OPÓŻNIENIA!!!!!!!!JAK OSTATNIO BYŁEM NA URLOPIE TO DOWIEDZIAŁEM SIĘ ŻE OD TYGODNIA NIKT NIE BYŁ W MOIM REJONIE!!!!!!!!!!I KORESPONDENCJA LEŻAŁA!!!CZEKAŁA NA MNIE AŻ WRÓCĘ Z URLOPU I TERAZ WSZYSCY CO SIĘ TAK MĄDRUJĄ NIECH OPOWIEDZĄ CZYJA TO BYŁA WINA LISTONOSZY CZY KIEROWNICTWA I DYREKCJI????!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: porfirion Re: Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 18:13 mieszkam w krakowie i złego słowa na inpost powiedzieć nie mogę naprawdę Odpowiedz Link Zgłoś
scorpinor Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Pocz... 19.01.10, 14:23 "Prywatne poczty w ubiegłym roku podebrały Poczcie Polskiej przesyłki firm telekomunikacyjnych. W tym chcą jej zabrać banki, firmy energetyczne, ubezpieczeniowe, a także urzędy i samorządy". Zupełnie naturalna kolei rzeczy. Lepsze wypiera gorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
listek66 Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Pocz... 19.01.10, 17:46 Kilka postów z jednego forum,dlaczego tak się dzieje w POCZCIE POLSKIEJ i w jaki sposób POCZTA POLSKA doprowadza swoich pracowników do UPODLENIA,NIEWOLNICTWA,CHORÓB FIZYCZNYCH i PSYCHICZNYCH oraz braku motywacji do pracy! cia.bzzz.net/poczta_polska_wciaz_wyzyskuje_i_dyskryminuje_nie_realizuje_porozumien_strajkowych?from=1170&comments_per_page=9 Żebyście szanowni klienci POCZTY mieli jakieś pojęcie o pracy na poczcie,poczytajcie sobie najpierw na temat pracy przy okienku a potem pracy listonosza. Nie wiem do kogo się zwrócić z moim problemem, nie wiem co mam robić. Jeśłi macie czas i ochotę to przeczytajcie i dajcie mi wskazówki na maila albo tu na forum!Zacznę od początku: pracuję ponad rok na poczcie dokładnie od grudnia 2007 roku. Początkowo byłam przyjęta na umowę zastępstwo za koleżankę, jednak ta nie wróciła do pracy, inna asystentka, która była od dłuższego czasu za inną asystentkę na zastępstwie, dostała umowę na czas określony, a mnie "wrzucono" na miejsce tej wcześniej zastępywanej. W międzyczasie przyjechały babki z ofertą szkolenia na bank pocztowy i jako jedyna się zgłosiłam, ale mnie nie uznano, więc pracowałam dalej. Do szkoły mnie nie puszczano, naczelniczka wyzywała mnie jak się na studia dostałam, że na moim stanowisku nie trzeba mieć studiów, ale jak się zatrudniałam to już w papierach napisałam, że studiuję (przyjmowali mnie w trakcie nauki o czym była również mowa na rozmowie kwalifikacyjnej). Dziewzcyna, która za moją poprzedniczkę pracowała, zwolniła się w październiku, jednak to nie ja dostałam umowę, tylko przenieśli inną pracownicę na nasz urząd i dali jej umowę, choć ta pracowała o miesiąc dłużej ode mnie. Koleżanka, z którą pracowałam na zmianę poszła na zwolnienie, ponieważ zaszła w ciążę, więc przyjęli nową pracownicę. W końcu koleżanka załatwiła mi szkolenie na bankowy, ale pani naczelnik powiedziała, że nigdzie niepojadę, bo nie ma pracowników, Boże jak ja płakałam...W listopadzie i grudniu pracowałyśmy po 12-13 godzin na urzędzie...przychodziłam do pracy ok 8 wychodziłam o 21... w sylwestra od 8 do 19, muszę uczyć tą nową, która uczyć się nie chce. Wiecznie siedzi w pokoju z naczelniczką, a ja nanoszę prasę, robię odprawy, przyjmuje zasiłek i obsługuję w okienku sama jednocześnie i latam od komputera do komputera...zapomniałam wspomnieć, że siedzę na kasie głównej, nie mając jakiegokolwiek kursu asystenckiego, kasowego, walutowego, bankowego...nic. Podwyżki też nie dostałam, pisałam do dyrektora we wrześniu, ten odpisał mi po miesiącu, że wg regulaminu pracownikowi na umowę zastępstwo nie przysługuje. Dziewczyna, która ze mną pracuje, którą próbuje czegokolwiek nauczyć, między innymi tego, że karygodne jest rozmawianie przez komórkę w trakcie obsługi klienta, że trzeba najpierw wykonać pracę, a nie jak przez chwilę nie ma ludzi to lecieć na fajkę, pogadać czy 5 razy dziennie liczyć znaczki, otóż ją moja pani naczelnik zgłosiła na kurs bankowy. Kiedy skoczyła na nią kierowniczka, że to przecież ja chciałam iść, mi zależy i to jest nie w porządku, ta stwierdziła, że to decyzja odgórna i ona nic nie może, a jak się nam (tj. asystentkom) nie podoba to zawsze możemy się zwolnić, bo ślubu z pocztą nie brałyśmy. Powiedzcie mi co ja mam robić? Każda dyrekcja która zarządzała przez wiele lat Pocztą Polską jest winna tego burdelu.Skoro poczta była i jeszcze jest monopolistą to dlaczego doprowadzili ci wszyscy dyrektorzy do takiego stanu?Kogo oni winią że jest konkurencja?Jak jest się monopolista to trzeba tak rządzić żeby było się największym monopolistą na świecie a do czego doprowadziła ta banda dyrektorów?dlaczego nie zatrudniali więcej pracowników /dlaczego nie budowano urzędów(tam gdzie są potrzebne,nie zwracano w ogóle uwagi na przerost i wielkość rejonów listonoszy i teraz nic nikogo nie interesuje,a listonosze konają po pracy i w czasie pracy!Ci wszyscy ludzie z konkurencji Inpostów,PGP,itd,przy dobrym zarządzaniu przez te wszystkie lata pracowali by na Poczcie!Ale dyrekcja wolała robić bankiety, różne zasrane integracje czyli zachlewanie mordy i wazeliniarstwo,i słuchanie donosów!!!Wy wszyscy dyrektorzy i rodzinka z Urzędów Pocztowych jesteście winni tej sytuacji,i nie ośmieszajcie się tą reorganizacją(samochody na wsiach czyli Stalinizm wraca!!!)Długo by jeszcze można pisać ale szkoda czasu,teraz brak motywacji do pracy jest totalny,listonosz dla wszystkich to dno,ale to wasza wina dyrektorzy bando beznadziejnych biurokratów!!Listonosz z 19-to letnim stażem niestety!!! Praca listonosza przychodzę o godz 7 lub 6.30 lepiej wcześniej żeby zdążyć się wyrobić ze wszystkim,z poczty wychodzę z pełną torbą przed godz.10 lub po.Wcześniej przygotowałem 2 worki poczty do dowiezienia w rejon do tak zwanych skrzynek kontaktowych,i jeden worek przesyłek poleconych z Allegro wcześniej wypisałem na nie awizacje ZDZIWIENI JESTEŚCIE? no zastanówcie się WYCHODZĘ Z POCZTY Z PEŁNĄ TORBĄ PROSZĘ O LOGICZNE MYŚLENIE GDZIE MAM WSADZIĆ LISTY WIELKOŚCI PAKIETÓW LUB PACZEK BO NAJCZĘŚCIEJ takie coś jest zamawiane w ALLEGRO.Ja jestem listonoszem od listów poleconych,zwykłych i przekazów PACZKI POWINIEN ROZWOZIĆ LISTONOSZ OD PACZEK!!!!! SAMOCHODEM!!!!! Kiedy rozniosłem już listy z torby i doręczyłem część poleconych i przekazów idę do skrzynki kontaktowej i dokładam listy znowu do torby i tak potem jeszcze raz!Kiedy jest już mniej więcej godz 14- 15(nieraz pózniej za NADGODZINY NIC NIE PŁACĄ) idę rozliczyć się na pocztę nr1 gdzie zostawiam awizowane listy i przekazy najczęściej wtedy nie mam gdzie usiąść ponieważ mało jest miejsca na urzędzie nieraz rozliczam się na stojąco panie z okienek maja problem kogo pierwszego obsłużyć mnie czy klientów czekających przy okienkach? Następnie po tej całej KATORDZE wracam na swój urząd.Poruszam się autobusami.samochodu nie posiadam. Zapraszam do pracy na poczcie chociaż na 2 tyg.zobaczymy jak byście sobie poradzili.Listonosz z 20 letnim stażem Łódż Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dhx Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Pocz... IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.10, 18:27 A ja dziś znowu zamiast przesyłki dostałem awizo, chociaż w domu były trzy osoby. Mam nadzieję, że wkrótce szlag trafi Przedsiębiorstwo Bezużyteczności Publicznej Pocztę Polską. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Listek66 Re: Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.10, 20:17 Nie masz kolego na to żadnego dowodu czy był ktoś w domu czy nie;)musi być bezstronny świadek;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artemidor Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Pocz... IP: *.171.9.10.static.crowley.pl 19.01.10, 20:18 Ja tam nie wiem, jak funkcjonuje "prywatna konkurencja", bo nie miałam z nią do czynienia, za to weszłam dziś na pocztę z awizo odebrac przesyłkę, jedno okienko tylko otwarte, przy nim długa kolejka, osoba przy okienku z pokaźną stertą papierów, postałam jakiś czas, ale nic się nie ruszyło. Poszłam, nie mam chęci ani czasu sterczeć tam pół godziny, spróbuję szczęścia kiedy indziej... Odpowiedz Link Zgłoś
programowanieobiektowe Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Pocz... 19.01.10, 20:28 No, wysłałem ostatnio list polecony priorytetowy na Poczcie i szedł 5 dni... trochę długo, jak na priorytet, ale patrząc na to, że nie każdy ma tyle szczęścia i niekiedy listy idą tygodniami, to chyba mogę się cieszyc z tych pięciu dni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Pocz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 20:44 mowa jest o InPost i TPSA jakby ktos nie wiedział Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: listonosz Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Pocz... IP: 80.51.153.* 19.01.10, 20:58 Jestem listonoszem z Polski "C" czyli Lublina i od środka wiem jak to się kręci. Najważniejszym sprzymierzeńcem dla tzw. konkurencji jest Poczta Polska a konkretnie jej władze. Robią wszystko aby klienci sami rezygnowali z jej usług. To samo robią ze swoimi pracownikami a konkretnie z ludźmi pracującymi w tzw. eksploatacji. Dużo mówi się o restrukturyzacji i oszczędnościach, redukcji etatów itp. Restrukturyzacja sprowadza się do przesunięć etatów ludzi nikomu i do niczego niepotrzebnych z pensjami jak na lubelskie całkiem sporymi. Oszczędności dotyczą wszystkiego co się tyczy z eksploatacją (listonosze, koleżanki z okienek, wszelkie rzczy które ich dotyczą). Redukcja etatów dotyczy wyłącznie eksploatacji i sprowadza się do cięcia etatów - co mnie samego spotkało. Oczywiście są i sporadyczne tego typu przypadki szumnie ogłaszane i robione na pokaz gdy ktoś odchodzi na emeryturę a na jego miejsce nikogo się nie zatrudnia (znajomego). Cud nad cuda!!! Ja jako osoba o zmniejszonej liczbie godzin nie pracuję mniej lecz tyle samo co koleżanki i koledzy na pełnym etacie a nawet dłużej - co łatwo sprawdzić. Oczywiście faktyczny czas pracy jest najnormalniej w świecie fałszowany. Na poczcie nie ma czegoś takiego jak nadgodziny. Jeśli jakimś cudem naczelnik wpisze dłuższą pracę to zapłaty za nadgodziny nie ma lecz jest coś takiego "odbieranie". Polega to na tym, że jakiegoś dnia mogę wyjść wsześniej z pracy - teoretycznie bo jakoś nie mam takich dni żebym kończył przed czasem. W praktyce jaśnie panujący daje dzień wolny za nadgodziny na przymus!!! bez możliwości odmowy (ciekawe co na to kodeks pracy?). Pracownicy fizyczni jak ja muszą wykazywać że faktycznie pracują 8 (osiem) godzin dziennie. Robi się to za pomocą badania zwanego obciążeniem, które polega na liczeniu przesyłek, których liczbę wpisuje się w odpowiednie formularze. Ich ilość jest wyznacznikiem czasu pracy. Żeby było ciekawie czas pracy z przesyłkami jest już wyliczony przez - oczywiście jedynie słuszne wyliczenia osoby która ma tyle wspólnego z pracą listonosza co moja z fizyką kwantową, teoretycznie ktoś coś tam kiedyś mierzył i liczył - osoby do tego uprawnione. Rzecz w tym że praca z ludźmi jest mało "mierzalna". Dziś wypłacałem emeryturę osobie przez 15 (piętnaście) minut!!! bo jest to osoba w podeszłym wieku i ma problemy z poruszaniem się i samo dojście do drzwi i ich otworzenie zajęło jej kilka minut. Oczywiście w/g "mierniczych" powinienem wypłacić ją w - orginalny zapis z formularza - 1,45 minuty. List polecony i owszem mogę wydać komuś w takim czasie ale nie pieniądze, które obie ze stron muszą przliczyć. ( Jedna minuta 25 sekund???). Takie i jeszcze inne bzdety pozwalają na zmniejszenia etatów ludzi faktycznie utrzymujących kierowników, asystentów i innych pasożytów. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że pojawi się krytyka na temat pracy listonoszy. Owszem zdarzają się ludzie nieodpowidzialni, ale tacy są wszędzie i w każdym zawodzie. Inna sprawa, że praca na poczcie staje się pracą czysto dorywczą i tylko na okres, w którym nie ma dla kogoś pracy o lepszym wynagrodzeniu, dlatego pracują tu ludzie z przypadku, którym nie zależy zbytnio na tej pracy a co za tym idzie nie obchodzi ich co będzie z tzw. firmą. Ja obecnie zarabiam 1280 PLN na rękę i nie dziwię się "młodym", którzy są tu tylko przejściowo. Nie kryję, że szukam innej pracy tak jak moi koledzy, którzy pracują na pełen etat i zarabiają więcej. Mógłbym jeszce długo pisać o najprzeróżniejszych bzdurach i pierdołach wymyślonych przez ludzi kurczowo trzymających się stołków i w ten sposób wykazujący swoją przydatność no i oczywiście swoje spore pensje. POZDRAWIAM swoich adresatów :) A tzw. konkurencja nie ma zielonego pojęcia - jak i kierownictwo Poczty - o co chodzi. Wykończyć Pocztę Polską S.A. można w krótszym czsie niż się komuś wydaje, trzeba tylko wiedzieć jak trafić do jej pracowników. Proste ale niewykonalne w tym kraju na Wisłą... P.S. Zapewne nie jeden mądrala powie że mam dużo z tzw. końcówek od rent i emerytur. Więc odpowiem. Miesięcznie mam ok.200 PLN i tylko tyle. I szczerze powiedziawszy jest to dla mnie uwłaczające że zamiast normalnie zarabiać praktycznie musze żebrać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: listek66 Re: Prywatna konkurencja to nie konkurencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.10, 20:28 Popieram jak najbardziej twój tekst,listonosz z 19 letnim stażem niestety;)Co do,,końcówek,,z emerytur to zależy od ilości przekazów i konkretnego rejonu,jasne że na 30 rejonów 10 lub 8 jest bardzo dobrych reszta słaba.A jeśli chodzi o,,żebranie,,to ja mam od lat taką zasadę zawsze wypłacam co do złotówki a czy ktoś coś da czy nie to wyłącznie jego osobista sprawa. Zajrzyjmy do szuflad i barków LEKARZY taka jest moja odpowiedż;) Odpowiedz Link Zgłoś
henrywigo Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Pocz... 20.01.10, 06:42 Co chcieliscie to macie.Wiec zostanie Wam tylko kurtka na wacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lusia85 Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Pocz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 23:49 Poczta Polska dostarcza listy w terminie a świnki latają... ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madelaine Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Pocz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 14:27 Poczta Polska to przeżytek już dawno się przerzuciłam na Inpost i paczkomaty przynajmniej mogę sobie spokojnie zamawiać towar w internecie i odbierać go sobie w paczkomacie po 2 dniach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Timon Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Pocz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 15:50 Moim zdaniem najsensowniejszą ofertę obecnie przedstawia inpost. Próbowałam już PAF i 7, kiepskie... a inpost ma te paczkomaty, jest naprawdę elegancko :) Odpowiedz Link Zgłoś
pinionzek Prywatna konkurencja coraz groźniejsza dla Pocz... 11.03.10, 12:03 i dobrze, może zmusi to skostniałego molocha do wprowadzenia wreszcie zmian i sprostania wymogom rynku. Odpowiedz Link Zgłoś