bolo-liberal
27.01.10, 08:12
Nienawidzę poczty, zawsze tracę tam horendalne ilości czasu na załatwienie
byle bzdury i jestem chory, jeśli muszę tam iść. Panie w okienkach ruszają się
jak muchy w smole, z okienek czynna jest połowa, leniwi listonosze nie
przynoszą przesyłek, choć jestem cały dzień w domu, tylko wrzucają awizo.
Niech nareszcie zbankrutuje ten bajzel, tak jak przepadły komunistyczne sklepy
z "królowymi" za ladą.