toja3003
18.02.04, 16:55
Nie ma to jak "ogorki narwianskie"! "Fantastyczny" pomysl.
Albo takie powiedzmy nalesniki zabuzanskie.
Piekly toto tamtejsze baby na przyzbie z szyberem.
Teraz panie to sie robi w nowoczesnym piecu i juz
nie za Bugiem ale technologia podobna
i w ogole caly mikroklimat. Nic tylko
zarejestrowac.
A na stosownych stronach internetowych
udostepnic formularz, ktory automatycznie
bedzie wypelnial co trzeba. Tylko podac
jakas kulinarna nazwe, np. klopsiki
i do tego jakis region, np. pomorskie
i juz mamy podnoteckie klopsiki
albo szczebrzeszynskie baklazany.
Nazbierac takich nazw ze 3 tysiace
i hurtem zarejestrowac. W UE sie
nie zorientuja, bo i nasze nazwy
wymowic trudno.
Tylko po co?
Chyba zeby potem wlasciciel nazwy mogl
ja sprzedac jakiemus koncernowi
a jak nie to taki koncern moze
przeciez zamiat ogorkow narwianskich
produkowac np. ogorki nadrenskie
i to tez inna technologia, bo nasze
kiszone to tylko nam w Polsce smakuja.