Dodaj do ulubionych

Reaktywacja bausparkassen. Zachętą ma być oszcz...

07.05.10, 13:09
Mamy kryzys finansów publicznych, zbliżamy się do progów
ostrożnościowych, trzeba ograniczać wydatki z budżetu, a lobbyści
chcą je jeszcze zwiększać - co za ekonomiczna głupota.
Obserwuj wątek
    • mara571 Banki i deweloper na swoim jest glupota 16.05.10, 14:21
      i tez wynmga dpolat z budzetu.
      Przeczytaj sobie o czeskim kasach
      gazetadom.pl/nieruchomosci/1,102725,7695538,Czeski_sposob_na_mieszkanie___kasy_oszczednosciowo_kredytowe.html
      • Gość: podatnik te 20% to dopłacić z kieszeni pana Nowickiego IP: *.chello.pl 16.05.10, 15:14
        won zodzieje od kieszeni podatnika

        WON powiedziałem
        • mara571 to nie musi byc 20% 16.05.10, 16:13
          inflacja jest nizsza niz przed laty.
          Sporo wroci do kieszeni podatnika z VAT-u, nie mowiac juz o miejscach pracy.
          • Gość: Misiek Re: to nie musi byc 20% IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.05.10, 18:10
            > Sporo wroci do kieszeni podatnika z VAT-u, nie mowiac juz o
            > miejscach pracy.

            Nie martw sie, per saldo normalny podatnik będzie w plecy...

            Zarobią głównie banki i deweloperzy...

            Niech się rząd odp... od moich podatków...

            Zamiast rozdawać kasę niech się wezmą w końcu za to za co powinni:
            infrastruktura i planowanie.

            W końcu niech zaczną wymuszać żeby wszędzie były plany zagospodarowania.

            A np. w Warszawie niech w końcu spacyfikują PKP i niech ruszy porządna Szybka
            KOlej Miejska do każdego miasta satelickiego Warszawy + skoordynowana z SKM
            komunikacja dowozowa.

            Tyle że to wymaga więcej wysiłku niż rozdawanie kasy podatników...
            • mara571 Misku powiedz mi dlaczego mlodzi Polacy 17.05.10, 10:07
              wiaza slowo mieszkanie czy dom wylacznie z deweloperami?

              Urok takiej Bausparkasse polega miedzy innymi na tym, ze tam oszczedzaja ludzie
              na cele budowlne a to oznycza na zakup mieszkania lub domu, jego budowe, ale tez
              remont i to taki generalny!
    • rejestr1 Zdecydowanie lepszy pomysł niż RnS 16.05.10, 14:41
      Kasy budowlane skłaniają do oszczędzania i dają nie tylko możliwość zgromadzenia
      kapitału na własne locum, ale także dostęp do tańszych kredytów na remonty.
      Program RnS powoduje jedynie zwiększenie cen nieruchomości, a po kilku latach,
      gdy Państwo przestaje dopłacać do odsetek, korzystający z tego programu mogą
      mieć spore trudności. W Niemczech był podobny program do 2005, tyle że analizy
      diowiodły, że zamiast dofinansowywać nabywców, dofinansowywano z pieniędzy
      publicznych przemysł budowlany.
      • dzon_dzon Re: Zdecydowanie lepszy pomysł niż RnS 16.05.10, 17:14
        Dokładnie, pomysł o tyle dobry, że zachęca do oszczędzania. Jak jeden z drugim
        przez kilka lat odłoży znaczą część swojej pensji to się zastanowi 2 razy zanim
        wyda te pieniądze a nie tak jak teraz. Groszem nie śmierdzą a kredytem uwiązani
        na 30 lat.

        Minus oczywiście jest taki, że znowu podatnicy będą finansować ten program, ale
        to dużo lepsze rozwiązanie niż deweloperzy i banki na swoim.
    • nielenin Lepiej oszczędzać w banku i dokredytować 16.05.10, 15:07
      zawsze jakby co to bez straty
    • Gość: Wojtek Węgry ?? IP: *.chello.pl 16.05.10, 15:15
      Czy Gazeta zawsze jakichś nieopierzonych adeptów dziennikarstwa musi
      dopuszczać na swoje łamy? Węgry i 4 miliony mieszkańców?! tak ciężko chociażby
      w wikipedia.org sprawdzić?!
      • infoglobus Re: Węgry ?? 16.05.10, 17:09
        Gość portalu: Wojtek napisał(a):

        > Czy Gazeta zawsze jakichś nieopierzonych adeptów dziennikarstwa musi
        > dopuszczać na swoje łamy? Węgry i 4 miliony mieszkańców?! tak ciężko chociażby
        > w wikipedia.org sprawdzić?!

        Chociaż, lepiej niech nie sprawdzają w wikipedii, bo to niezbyt wiarygodne
        źródło danych;)
      • Gość: Whatever (T) faktycznie - żenada IP: *.home.aster.pl 16.05.10, 23:46
        autor wiedział że coś gdzieś chodzi o jakąś czwórkę - ale nie wiedział czy 4
        miliony czy 4 razy mniejszy kraj niż Polszcza.
        To że gazeta puszcza takie teksty to totalne żenuła - i to nie pierwsze i nie
        ostatnie.
    • reality_show Żenada... 16.05.10, 15:23
      Wpłaciłem na książeczkę mieszkaniową 20% wartości mieszkania gotówką. Po 20
      latach przy likwidacji odebrałem tylko 10% wartości mieszkania. Wniosek niech
      te książeczki i inne formy oszczędzania wsadzą głęboko gdzie światło nie
      dochodzi... Złodzieje tylko myślą jak okraść społeczeństwo, jak nie banki to
      deweloperzy. Wszyscy złamanego grosza nie warci.
      • Gość: kkk Re: Żenada... IP: 91.198.118.* 17.05.10, 08:41
        Uwielbiam narzekaczy :))) - a w takich watkach jest ich tysiace! Juz zdarzyli
        sie pojawic Ci najwieksi, choc jeszcze brakuje prawdziwych pajacow-znawcow -
        emigrantow fizycznych badz umyslowych.
        podpowiem Ci tez ze Ty moze i straciles, moi rodzice tez stracili - ale byli
        tacy co w tym samym czasie zyskali kolosalne pieniadze. Ot tak sobie, wybudowali
        na kredyty cale gospodary i wille w miastach a potem dzieki "trudnym czasom"
        splacili te kredyty za dwie pensje.... Nie znasz takich? Pewnie ze nie znasz -
        takich ludzi sa tysiace, ale siedza cichutko i nic nie mowia :). Typowo polskie!
    • terion Lepiej dopłacać oszczędzającym niż zakredytowanym 16.05.10, 15:47
      I dobrze.
      Lepsze to niż Rodzina na Swoim.
      Mam tylko nadzieję, że odsetki nie będą opodatkowane. Bo teraz oszczędzanie się opodatkowuje, a do kredytów się dopłaca.
    • Gość: DajImBozeRozumu Reaktywacja bausparkassen. Zachętą ma być oszcz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.10, 17:36
      W Polsce to nierealne bo wymagałoby przełamania mentalności kolonialnej naszych politykierów wobec społeczeństwa. Wszystkie procedury i kruczki tak ustawia, ze Obywatel bedzie kilka razy z kasy okrojony i wszystkim bedzie sie opłacało oszczedzanie i budownictwo z wyjatkiem niego samego. Aaaa... i koniecznie z pięć nowelizacji ustaw zeby tak był zakrecony, ze w razie czego mógł sie do niego urzędas z US dopier***** ( tak na wszelki wypadek) A na końcu wyjdzie ze to bardzo dla państwa szkodliwe i nieopłacalne a poza tym jest niewielkie zainteresowanie społeczeństwa :)
    • Gość: adam Gramatyka prawicowej propagandy! IP: *.infinity.net.pl 16.05.10, 18:26
      "Dodajmy, że projekt Kongresu jest wzorowany na ustawie z 1997 r.
      Przez cztery lata blokował ją rząd AWS-UW (cztery polsko-niemieckie
      kasy nie dostawały stosownej zgody NBP), a w 2002 r. ostatecznie
      uchylił ją rząd SLD-UP."
      Co uchylił rząd SLD-UP? Usatwę? Zgodnie z sugestią końca zdania?
      Nie! Uchylił blokadę, ale zdanie tak skonstruowano, żeby myślano,że
      chodzi o ustawę. Dziennikarze GW mają "zapis" na negatywną
      propagandę o SLD. Panie Adamie Michniku! jeżeli ma Pan jeszcze coś
      do powiedzenia w GW, to proszę o wpływ na uczciwszą prezentację
      bieżącej polityki przez Redaktorów.
    • Gość: old sailor Reaktywacja bausparkassen. Zachętą ma być oszcz... IP: 109.243.195.* 16.05.10, 18:45
      Ciekawe że można ogłosić przetarg na wybudowanie np. stadionu ,czy miejskiego szaletu,i znajdzie się wtedy działka z gminy i poręczenie kredytu ,oraz najtańszy wykonawca na rynku. Nikt nie może jakość wpaść na pomysł na na przetargi na najtańsze wybudowanie m2,mieszkania na działce gminy.To pokazuje gdzie politycy mają mlodych ludzi i ich potrzeby . Za to następni dbają o utrzymanie wysokich cen mieszkań i to na koszt podatników To jest zwyczajnie chore.Okradania podatników cdn ,i co z tą młodzieżą że dają się tak okradać.
    • giles Reaktywacja bausparkassen. Zachętą ma być oszcz... 16.05.10, 18:59
      mieszkam w niemczech od lat i jestem sceptyczny jesli chodzi o wspieranie
      oszczedzania na cele mieszkaniowe. mysle, ze lepszym pomyslem byloby
      stworzenie dlugoterminowych listow dluznych zabezpieczonych kredytami
      hipotecznymi (czyli polski odpowiednik pfandbriefu), w ktore moglyby
      inwestowac fundusze emerytalne oraz ubezpieczalnie na zycie. taki sposob
      refinansowania przez banki pozwolilby na udzielanie kredytow hipotecznych o
      stalej stopie oprocentowania przez 10 a z czasem 15, 20 lat.
      • Gość: BlackCrow Re: Reaktywacja bausparkassen. Zachętą ma być osz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.10, 20:03
        Czy to nie aby pomysl, ktory nie tak dawno amerykanie probowali? Tylko
        w czystej formie.
        • Gość: sss Re: Mam mieszkanie dzięki kasie mieszkaniowej IP: *.realestate.net.pl 16.05.10, 20:53
          Kiedy w Polsce powstały trzy kasy mieszkaniowe zapisałam się do jednej z nich.
          Oszczędzałam trzy lata i przez trzy lata spłacałam kredyt (takie były wtedy
          warunki). Korzystałam też z ulgi budowlanej. Kupiłam nowe mieszkanie od
          spółdzielni. Oszczędziłam 50% wartości mieszkania i miałam 50% na kredyt.
          Mieszkanie mam dzięki kasie, ponieważ ja jestem taki gatunek, że jak muszę
          zapłacic to zapłacę. Jeżeli zdecydowałam się na płacenie zadeklarowanej kwoty co
          miesiąc do kasy aby oszczędzac (taki był warunek) to płaciłam i kredyt też
          spłacałam.
          Wtedy oprocentowanie lokat było lepsze niż oszczędzanie w kasie na mały procent
          i odliczanie wpłaconej kwoty od podatku więc taki super interes to to nie był,
          ale ja nie wiem czy miałabym na tyle silnej woli aby oszczędzac na lokacie, a do
          kasy wpłacac musiałam no i miałam niżej oprocentowany kredyt.

          Kasy się nie sprawdziły i już ich nie ma, ale w moim wypadku sprawdziły się.
      • mara571 opinia spotykana w Niemczech bardzo rzadko 16.05.10, 21:47
        tez mieszkam od lat w Niemczech i to zawsze w malych osiedlach segmentow,
        blizniakow i niewielkich domow z mieszkaniami wlasnosciowymi.
        90 % tych nieruchomosci jest finasowane dzieki oszczedzaniu przez 5 lat w
        Bausparkasse.
        Kredyty udzielanie przez Bausparkasse maja stala stope oprocentowania
        najczesciej przez 5 lub 10 lat.
        Obecne oprocentowanie przy 40% wkladzie wlasnym jest ponizej 4%.
        Zapytaj "frankowiczow", ile stresu oszczedzilby im podobny system, gdyby w
        Polsce istnial.
        • Gość: maciek Re: opinia spotykana w Niemczech bardzo rzadko IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.05.10, 22:49
          W Niemczech ludzie mają poukładane w głowach, widać to w ogólnym podejściu do
          gospodarki. Nasz naród jest na etapie nauki , Niemby byli tam w latach 20tych.

          -----------------
          Przynajmniej rynek usług ma poziom odpowiedni do wymaga klienta, polecam tak dla
          przykładu masaż kraków
        • Gość: giles Re: opinia spotykana w Niemczech bardzo rzadko IP: *.pool.mediaWays.net 17.05.10, 02:25
          no nie zupelnie. zwykle finansujesz nieruchomosc ze srodkow wlasnych, kredytu
          komercyjnego zabezpieczonego "grundschuld" (taki rodzaj zabezpieczenia tez
          przydalby sie w pl) oraz - w stosunkowo niewielkiej czesci - kredytu z
          bausparkasse o nizszym oprocentowaniu niz rynkowe i majacego nizsze pierszenstwo
          w ksiedze wieczystej niz kredyt komercyjny. ten ostatni kredyt z bausparkasse
          jest wliczany przez bank udzielajacy kredyt kommercyjny do kwoty srodkow
          wlasnych i to glownie stanowi o jego atrakcyjnosci. samo oprocentowanie kredytu
          z bausparkasse nie jest juz az tak atrakcyjne, bowiem kiedy oszczedzasz
          otrzymujesz nizsze oprocentowanie lokaty. a i okresy splaty sa znacznie krotsze
          niz w przypadku kredytu majacego wyzsze pierszenstwo w kseidze wieczystej. wiec
          chociaz oprocentowanie jest nizsze, raty do splaty sa stosunkowo wysokie.

          a wracajac do pl...problemem "frankowiczow" jest faktycznie niemoznosc
          zaciagniecia kredytu hipotecznego o stalym oprocentowaniu na dluzszy okres oraz
          ryzyko kursowe. chociaz ten ostatni problem dotyczy od jakiegos czasu tylko osob
          z wyzszymi dochodami. inni nie maja szans na otrzymanie kredytu hipotecznego w
          obcej walucie. polska to niejedyny kraj, gdzie ludzie sa gotowi (badz zmuszeni)
          ponosic ryzyko zmiany stopy kredytowej. w usa, uk, hiszpani, itd tez wiekszosc
          osob ma kredyt hipoteczny na bazie euribor badz libor + marza. kredyty ze stala
          stopa na 10 lat i wiecej to raczej niemiecko-austriacka specyfika. aby banki w
          pl mogly udzielac dlugoterminowych kredytow hipotecznych w pln (a kedys w eur)
          nalezaloby stworzyc warunki do dlugoletniego refinansowania kredytow
          hipotecznych poprzez zdenominowane w pln listy zastawne (odpowiednik
          pfandbriefu/mortgage-backed securities), ktore moglyby nabywac fundusze
          emerytalne, ubezpieczenia i instytucje finansowe szukajace lokaty. jest
          oczywiscie pytanie, czy beda chetni na kredyt w pln o 10letnim stalym
          oprocentowaniu (splata 1-3%P.a.), ktorego oprocentowanie wynosiloby pewnie ok
          9-10% (6m-wibor to dzisiaj niecale 4% pa. procentowa + 2% marza bankowa +
          roznica w swapie )a w perspektywie jest przewalutowanie kredytu w eur. czyli
          rata do splaty wynosilaby ok. 11%-12% p.a. (od sumy jeszcze niesplaconego
          kredytu!!!) zamiast obecnie ok 8% p.a. przy kredytach ze zmienna stopa na bazie
          wiboru (ok. 4,5 %p.a. przy kredycie w eur z oprocentowaniem na bazie euriboru).

          mysle, ze duzo lepszym sposobem od wprowadzania od podstaw stosunkowo
          niewydolnego systemu "budowlanych kas oszczednosi" (pomyls ilu ludzi lokuje
          swoje srodki w bausparkassen tylko po to aby zgarnac premie) bylyby bezposrednie
          doplaty z budzetu do odsetek od kredytow ze stalym oprocentowaniem na min. 5 lat
          dla rodzin o niskich dochodach w przypadku nieruchomosci spelniajacych takie
          kryteria jak max. metraz, "ekologicznosc", "legalnosc" (czyli na wszystkie prace
          sa rachunki)ale tez np ilosc maloletnich dzieci w rodzinie. lepszym bo bez
          tworzenia nowych instytucji, doplate rozlozona na np. 5-8lat moznabyloby uzyskac
          bezposrednio z urzedu finansowego (tak jak w niemczech do niedawna
          eigenheimzulage) wnoszac o nia w ramach rozliczenia podatkowego. zreszta, zdaje
          mi sie, ze juz podobny program w pl funkcjonuje...

          problem osiagniecia wymaganej przez banki komercyjne minimalnej kwoty srodkow
          wlasnych mozna skoleji rozwiazac poprzez sekurytyzacje. tz banki komercyjne
          udzielajace kredytow o nizszym pierszenstwie osobom o niskich dochodach (i
          spelniajacym wspomniane juz kryteria) moglyby odsprzedac czesc (np 75-90%)
          portfolio takich kredytow po preferencyjnej stopie dyskontowej np. bankowi
          gospodarstwa krajowego, ktory sfinansowalby taki zakup emitujac np 10-letnie
          papiery dluzne o stalym oprocentowaniu na rynku kapitalowym. w ten sposob
          gwarancje za splate czesci takich kredytow przejeloby panstwo (bez
          bezposredniego zaangazowania na ten cel srodkow budzetowych).
          • mara571 znowu kilka bledow 17.05.10, 09:45
            absolutna wiekszosc Niemcow finansuje zakup nieruchomosci z wkladu do
            Bausparkasse (kwota nieduza), srodkow wlasnych zgroamdzonych w postaci bardziej
            atrakcyjnych lokat i z kredytu udzielonego przez Bausparkasse na 5 lub 10 lat
            ze stalym oprocentowaniem.
            Po 5 lub 10 negocjuje sie kredyt na nowo. Mozliwa jest splata czesci kapitalu.
            Kredytem komercyjnym posluguja sie wlasciwie jedynie osoby o wysokich dochodach.
            Atrakcyjnosc kredytu komerycjnego w porownaniu z tym bausparkasse jest pozorna i
            wynika z rekordowo niskiego euriboru, co wiecznie trwac nie bedzie.
            Twoja propozycja:
            aby banki w
            > pl mogly udzielac dlugoterminowych kredytow hipotecznych w pln (a kedys w eur)
            > nalezaloby stworzyc warunki do dlugoletniego refinansowania kredytow
            > hipotecznych poprzez zdenominowane w pln listy zastawne (odpowiednik
            > pfandbriefu/mortgage-backed securities), ktore moglyby nabywac fundusze
            > emerytalne, ubezpieczenia i instytucje finansowe szukajace lokaty.
            bylaby do przyjecia, gdyby wprowadzono zakaz odsprzedazy listow zastawnych innym
            instytucjom finansowym.
            Premii za oszczedzanie w Niemczech przez dlugie lata nie bylo. Byla jedynie
            Eigenheimzulage, na ktorej wzrorowal sie PiS wprowadzajc RnS. Zasadnicza roznica
            polega jednak na tym, ze Eigenheimzulage zalezala wylacznie od ilosci czlonkoe
            rodziny, natomiast RnS preferuje zakupy przewartosciowanych nieruchomosci.
            Premie w Bausparkasse od panstwa sa w chwili obecnej zwiazane z drugim filarem
            emerytalnym (tzw Riesterrente) i inna proba wyrownania roznicy w dochodach grup
            spolecznych zwanych w skrocie vL
            (vermögenswirksame Leistungen).

            Twoja opinia o "stosunkowo niewydolnym systemie budowlanych kas oszczednosi"
            jest kontrowersyjna i pochodzi chyba od czlowieka zwiazanego z tzw "przemyslem
            finasowym".
            W dodatku mylisz, sie twierdzac, ze to jedynie niemiecka i austryjacka
            specyfika. Czesi i Wegrzy kasy maja od niedawna i szczegolnie w Czechach widac
            pozytywne skutki ich dzialania.
            gazetadom.pl/nieruchomosci/1,102725,7695538,Czeski_sposob_na_mieszkanie___kasy_oszczednosciowo_kredytowe.html
            Przypomne tez, ze wklad w Bausparkasse mozna w Niemczech podarowac dzieciom.
            I na koniec Polska i Hiszpania to jedyne kraje w Europie, gdzie ludzie zmuszani
            sa do podjecia ryzyka kupienia nieruchomosci na poczatku swojej kariery
            zawodowej, bo obydwa panstwa swiadomie zrezygnowaly zarowno ze wspierania gmin w
            budowie mieszkan socjalnych (w rozumieniu tego pojecia na sposob europejski) dla
            biedniejszej czesci spoleczenstwa, popierania budownictwa spoldzielczego jak i
            budowy przez prywatnych inwestorow domow czynszowych.
            Na obydwu rynkach pozostali na placach budowy deweloperzy, zgodnie z
            neoliberalnym modelem.
            Skutki tego sa widoczne: kolejne roczniki wyzu z lat 80-tych opuscily kraj i juz
            najprawdopodbniej nie wroca.
            I nie tylko dlatego, ze nie znajda w Polsce pracy, ale przede wszystkim dlatego,
            ze nie ma mieszkan, ktore mogliby oplacic w tych aglomeracjach, gdzie jest praca.
            • giles Re: znowu kilka bledow 17.05.10, 18:42
              widze, ze bausparen to u ciebie rodzaj relgii zastepczej:-)))


              mara571 napisała:

              > absolutna wiekszosc Niemcow finansuje zakup nieruchomosci z wkladu do
              > Bausparkasse (kwota nieduza), srodkow wlasnych zgroamdzonych w postaci bardziej
              > atrakcyjnych lokat i z kredytu udzielonego przez Bausparkasse na 5 lub 10 lat
              > ze stalym oprocentowaniem.
              nie wiem skad masz takie informacje ale niestety mylisz sie. udzial
              bausparkassen w rynku kredytow mieszkaniowych udzielonych w 2008 w niemczech
              wyniosl ok. 30 % i byl wyjatkowo wysoki (2001-6 wachal sie w okolicach 23-26%).
              70-75% to kredyty komercyjne/udzielone przez kfw zabezpieczone grundschuld
              (czyli w skrocie hipoteczne). to sa dane publikowane przez verband der privaten
              sparkassen e.V. ta sam instytucja na swojej website publikuje nastepujacy wzor
              na solidne finansowanie: 20-30 % Eigenkapital, 20-30 % Bauspardarlehen und
              40-60 % Hypothekendarlehen. dlaczego 20-30% Bausaprdarlehen? ano dlatego, ze
              taki kredyt ma duzo krotszy okres splaty niz kredyt hipoteczny, ktory mozesz
              splacac juz po 1% pa. nawet przez kilkadziesiat lat). ten stosunkowo krotki
              okres splaty wynika miedzy innymi z faktu, ze bausparkassen refinansuja sie
              glownie z lokat zakladanych na poczet przyszlych kredytow. ponadto w przypadku
              kredytow lokujacych sie w ksiedze wieczystej za kredytami komercyjnymi
              kredytodawca ponosi wyzsze ryzyko i to ryzyko jest gotowy ponosic tylko do
              momentu, kiedy zuzycie (naogol nowo wybudowanego) budynku jest stosunkowo niskie.

              > Po 5 lub 10 negocjuje sie kredyt na nowo. Mozliwa jest splata czesci kapitalu.


              > Kredytem komercyjnym posluguja sie wlasciwie jedynie osoby o wysokich dochodach

              chocbys nie wiem jak zdefiniowal te wysokie dochody liczby publikowane przez
              stowarzyszenie prywatnych bausparkassen przecza twojej tezie:-))
              > .
              > Atrakcyjnosc kredytu komerycjnego w porownaniu z tym bausparkasse jest pozorna
              > i
              > wynika z rekordowo niskiego euriboru, co wiecznie trwac nie bedzie.
              kredyt komercyjny moze miec stala badz zmienna stope oprocentowania.
              w przypadku kredytu ze stala stopa oprocentowania stopa procentowa jest nieco
              wyzsza niz w przypadku kredytu z bausparkasse ale okres splaty takiego kredytu
              jest o wiele dluzszy wiec jak juz pisalem obciazenie z tytulu takiego kredytu
              nie koniecznie jest wyzsze.

              natomiast atrakcyjnosc kredytu o zmiennej stopie procentowej wcale nie jest
              "pozorna". to tylko nie jest kredyt dla kazdego. jesli wolisz wygode i jests
              gotow za nia zaplacic, ustalasz z bankiem stala stope na 10 albo 15 lat i spisz
              spokojnie przez ten okres.

              jestem za tym aby polacy mieli tak jak niemcy wybor w tych sprawach.

              > Twoja propozycja:
              > aby banki w
              > > pl mogly udzielac dlugoterminowych kredytow hipotecznych w pln (a kedys w
              > eur)
              > > nalezaloby stworzyc warunki do dlugoletniego refinansowania kredytow
              > > hipotecznych poprzez zdenominowane w pln listy zastawne (odpowiednik
              > > pfandbriefu/mortgage-backed securities), ktore moglyby nabywac fundusze
              > > emerytalne, ubezpieczenia i instytucje finansowe szukajace lokaty.
              > bylaby do przyjecia, gdyby wprowadzono zakaz odsprzedazy listow zastawnych inny
              > m
              > instytucjom finansowym.

              natura listow zastawnych jest wlasnie to, ze sa notowane na gieldzie i investor,
              ktory zainwstowal w te papiery (teoretycznie) w kazdej chwili moze je wymienic
              na gotowke. nie rozumiem , czemu takie ograniczenie mailoby sluzyc.

              > Premii za oszczedzanie w Niemczech przez dlugie lata nie bylo. Byla jedynie
              > Eigenheimzulage, na ktorej wzrorowal sie PiS wprowadzajc RnS. Zasadnicza roznic
              > a
              > polega jednak na tym, ze Eigenheimzulage zalezala wylacznie od ilosci czlonkoe
              > rodziny, natomiast RnS preferuje zakupy przewartosciowanych nieruchomosci.
              > Premie w Bausparkasse od panstwa sa w chwili obecnej zwiazane z drugim filarem
              > emerytalnym (tzw Riesterrente) i inna proba wyrownania roznicy w dochodach grup
              > spolecznych zwanych w skrocie vL
              > (vermögenswirksame Leistungen).
              >
              > Twoja opinia o "stosunkowo niewydolnym systemie budowlanych kas oszczednosi"
              > jest kontrowersyjna i pochodzi chyba od czlowieka zwiazanego z tzw "przemyslem
              > finasowym".

              w niemczech bausparkassen maja bodajze ponad stuletnia tradycje i
              silne lobby. w koncu to tysiace miejsc pracy, wiec niemcy sila rzeczy sa skazani
              na bausparen do konca swiata:-)) co nie oznacza, ze miliardy wpompowane w ten
              system przez budzet zawsze wspieraja to na co zostaly przeznaczone (vide premie
              do lokaty, z ktorymi nie wiaze sie automatycznie wykorzystanie kredytu, ktore
              zlikwidowano bodajze w ubieglym roku). obecnie mamy w niemczech wciaz 25
              bausparkassen, wiele z nich nie przetrwa w najblizszych latach i zostanie
              wlchonieta przez konkurencje. w sumie to raczej skostniala i dosc nieefektywna
              struktura i to opinia dosc powszechnie podzielana w bmf (czyli federalnym
              ministestwie finansow) czy w bdb (czyli zwiazku bankow niemieckich). w dodatku
              te duze i silne kasy sa powiazane kapitalowo z grupa kas oszczednosciowych czy
              bankow spoldzielczych. to taka niemiecka specyfika. nie jestem przeciwnikiem kas
              budowlanych wogole ale mam powazne watpliwosci, czy skupianie sie na kopiowaniu
              nietransparentnych niemieckich rozwiazan w tej niszowej dziedzinie na koszt
              podatnika bez stworzenia warunkow dla kredytow komercyjnych o stalej stopie
              oprocentowania radykalnie zwiekszy dostep do kredytu mieszkaniowego w pl. > W
              dodatku mylisz, sie twierdzac, ze to jedynie niemiecka i austryjacka
              > specyfika. Czesi i Wegrzy kasy maja od niedawna i szczegolnie w Czechach widac
              > pozytywne skutki ich dzialania.
              > gazetadom.pl/nieruchomosci/1,102725,7695538,Czeski_sposob_na_mieszkanie___kasy_oszczednosciowo_kredytowe.html
              ok, przekonales mnie:-)))
              > Przypomne tez, ze wklad w Bausparkasse mozna w Niemczech podarowac dzieciom.
              > I na koniec Polska i Hiszpania to jedyne kraje w Europie, gdzie ludzie zmuszani
              > sa do podjecia ryzyka kupienia nieruchomosci na poczatku swojej kariery,
              > zawodowej, bo obydwa panstwa swiadomie zrezygnowaly zarowno ze wspierania gmin
              > w
              > budowie mieszkan socjalnych (w rozumieniu tego pojecia na sposob europejski) dl
              > a
              > biedniejszej czesci spoleczenstwa, popierania budownictwa spoldzielczego jak i
              > budowy przez prywatnych inwestorow domow czynszowych.
              > Na obydwu rynkach pozostali na placach budowy deweloperzy, zgodnie z
              > neoliberalnym modelem.

              tu to wyjechales, ze hej:-)))


              > Skutki tego sa widoczne: kolejne roczniki wyzu z lat 80-tych opuscily kraj i ju
              > z
              > najprawdopodbniej nie wroca.
              > I nie tylko dlatego, ze nie znajda w Polsce pracy, ale przede wszystkim dlatego
              > ,
              > ze nie ma mieszkan, ktore mogliby oplacic w tych aglomeracjach, gdzie jest prac
              > a.
              ludzie emigruja bo gdp per capita w polsce jest nizszy niz np w uk czy irl.
              bezosredniego zwiazku z brakiem miezskan nie widze. mieszkania sa, tylko ludzie
              nie maja dochodow, aby je nabyc.
              • mara571 a jednak finanz-profi 17.05.10, 22:14
                gratuluje szczegolowego wykladu.
                O kredytach KfW celowo nie wspomnialam, bo to w Polsce marzenie ze scietej
                glowy. Sumy jaki dysponuja BGK i BOS sa tak smiesznie male w stosunku do potrzeb
                modernizujacych stara substancje mieszkaniowa, ze lepiej rodakow w kraju nie
                denerwowac.
                Religii zastepczej nie potrzebuje i w dodatku jestem kobieta.
                Nie mam pojecia, czy jestes czasowo, jak ja i moj maz, czy masz niemiecki
                paszport i zdecydowales swoje zycie zwiazac z Niemcami. To troche zmienia punkt
                widzenia. I zeby nie bylo watpliwosci: w Niemczech wynajmujemy, w Polsce mamy
                dom, wybudowany przed laty aby rozwiazac problem braku wlasnego lokum, ba nawet
                perpektyw na uzyskanie go wczesniej niz za 10 lat.
                Mimo szukania na poleconej przez Ciebie stronie prywatnych kas mieszkaniowych
                nie znlazlam podstawowej informacji: jaki procent kredytow komercyjnych (bez
                KfW) udzielony zostal na zakup pierwszego mieszkania/domu.
                Nie zapominajmy, ze dla sporej grupy bogatszej grupy Niemcow inwestycja w
                nieruchomosci na wynajem nadal nalezy do atrakcyjnych. Poprzednio wynajmowalismy
                taki segment, na osiedlu gdzie mieszkamy obecnie okolo 20% segmentow i mieszkan
                jest wynajmowanych.
                Proponuje, abysmy o roznicach pomiedzy Grundschuld i Hypothek na polskim forum
                nie dyskutowali.
                Wbrew Twojemu twierdzeniu "niemcy sila rzeczy sa skazani na bausparen do konca
                swiata" skazani nie sa.
                Oni moga mieszkanie, dom wynajmowac i poza kilkoma miastami nie jest trudno
                znalezc atrakcyjne lokum do wynajecia.
                Polskie czynsze sa szczegolnie w duzych aglomeracjach obledne w stosunku do
                dochodow. Spojrz w oferty: w miastach sredniej wielkosci Warmmiete wynosi 10
                euro/mkw za mieszkanie w wiezowcu z okropnymi klatkami schodowymi, w Warszawie
                "wolaja" ponad 15.
                Zeby bylo jeszcze smieszniej na rynku znajdziesz najczesciej mieszkania
                umeblowane, czyli cos w rodzaju hotelu na dluzszy czas.
                Mieszkan dla zarabiajacych ponizej sredniej krajowej po prostu brak, wrecz
                przeciwnie pula mieszkan komunalnych zmiejsza sie co roku, dzieki pomyslowi Pis,
                zeby mieszkania komunalne sprzedawac lokatorom za 10% warosci rynkowej.

                I na koniec: o emigracji decyduja rozne czynniki. Emigracja do krajow bogatszych
                zawsze istniala i bedzie istniec. Zaryzykuje jednak teze, ze przynajmniej polowa
                dzisiejszych emigrantow na Wyspach, tych mlodych z wyksztalceniem i bez, nie
                wyjechalyby lub wrocilaby po 2 latach, gdyby miala jakakolwiek perspektywe na
                mieszkanie w aglomeracji, gdzie praca byla.
    • Gość: horsehunter Reaktywacja bausparkassen. Zachętą ma być oszcz... IP: *.net148.okay.pl 17.05.10, 08:06
      Węgry to kraj o liczbie ludności ok 10 mln

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka