Dodaj do ulubionych

DEFICYT USA itp

    • Gość: JOrl Niemcy cz. II IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.04, 23:52
      Dokonczenie
      Ja np. utrzymuje swoja corke. Bo studiuje. I to tak ze nie musi dorabiac.
      Jedyne dorabianie jej to daje korepetecje z matematyki. Ale to uwazam za
      jedynie sluszne dorabianie przez studentow. Bo sie przy tym ucza. I nie trzeba
      zarywac zajec na uczelni. I mimo, ze wlasnie przed tygodniem wyszla za maz,
      bedzie dalej miala ode mnie pieniadze. Do skonczenia studiow. A juz po jej
      slubie prawnie ja NIE musze.

      Nastepna sprawa to ten urzad pomagajacy w problemach malzenstw mieszanych. Fakt
      istnieja. Ale dlaczego? Normalnie jak sie ma problemy prawne idzie sie do
      adwokata. Normalnego. Ktory naturalnie kosztuje. Ja sie rozwodzilem i wiem cos
      na ten temat. Ale wlasnie malzenstwa takich nieudacznikow, o
      przepraszem "menadzerow" jak Adalbert maja problemy z opieka prawna. Bo nie
      maja pieniedzy. Panstwo, znowu z moich podatkow (Finanzamt tez mi raz to
      napisal!) utrzymuja takie poradnie ktore sie takimi ludzmi opiekuja. I w razie
      potrzeby placa za adwokata dla takiego nieudacznika. I jak widac z artykulu
      wlasnie Adalbert lazi tam, zamiast jak porzadny czlowiek wynajac sobie
      adwokata. Na wlasny koszt. Czytam skargi ze urzad jest za maly. Mam nadzieje ze
      zwolennicy liberalizmu jak viper wrzasna teraz ze nalezy taki urzad po prostu
      zlikwidowac! Bo to przeciez godna zwalczanie europejska biurokracja! I jak
      palant Adalbert nie ma pieniedzy na adwokata jest SAM sobie winny przeciez!

      Natepny cytacik z Wprostowej laczki:
      >Badania naukowe dowodzą, że dzieci z rodzin dwujęzycznych szybciej się uczą i
      >lepiej rozwijają, mają szersze horyzonty niż ich rówieśnicy wychowywani w
      >jednym języku i w jednej kulturze -

      Kon by sie usmial! Byc moze ze potencjal do tego wtedy bylby. Ale w PRAKTYCE
      tacy dwujezyczni okupuja srednio osle lawki w szkolach! A zwiazane jest to tez
      z tym, ze maja w domach przyklady takich ojcow menadzerow jak nasz Adalbert
      kombinujacy jak sie podwiesic na moich podatkach i wtedy pada jablko niedaleko
      od jabloni.
      Moja corka np. jest dosyc niezla, ale dlatego ze ja konczylem stalinowaskie
      szkoly, gdzie sie nauczylem dobrze matematyki i dawalem jej przez cala szkole
      cos w rodzaju korepetycji. Ona tez dwujezyczna. Oczywiscie jeszcze raz
      podkreslam ze wyjatki sa. Nie siedzace w oslich lawkach.

      Nastepny doktor z synem. Podobnie mam pytania. Pracuje, zarabia, PLACI
      alimenty? To czemu nie wezmie adwokata, tylko lata po gazetach?
      Nastepny nieudacznik.

      O Schwedt. Nie wiem, ale to jest byle NRD. Oni sa inni. Tacy bardziej chamscy.
      Cos jak ja to nazywam Wschodnioeuropejczycy. Mamy przyklady na tym forum.
      Chociaz mamy filie naszej firmy w byly NRD. Bywam tam. Mam tam 2 konstruktorow.
      Jest tez produkcja elektroniki. I ja nie mam problemow. Nawet jakby mnie
      lubili. Zreszta nie oplaca sie im mnie nie lubic. Hierarchia obowiazuje. Moge
      wymusic posluch i grzecznosc.

      A teraz do autora tego artykulu. Piotr Cywiński z Berlina. Jakos mi swita przez
      mgle ze takiego osobnika raz spotkalem. Przed kilku laty. Moze sie myle, ale to
      jest jeden z azylatow zyjacy jak wielu z moich podatkow. Tez mi raz o tym
      Finanzamt wspomnial jak sie skarzylem na wysokosc moich podatkow. Ten osobnik
      probowal w Berlinie wydawac polskojezyczna gazete. Naturalnie splajtowal bo
      rynek chetnych do wydawania na nia byl niewielki i scigali go dluznicy.
      Drukarnia itp. Wlasnie sobie go zapamietalem, bo kolego dzwonil do niego
      domofonem w specjalny sposob. Bo nie otwieral.
      Jakos tacy ludzie szukaja wytlumaczenia na swoje nieudacznictwo w SSmanach.

      Zreszta zauwazylem ze "Wprost" uprawia propagande antyniemiecka. Oczywiscie
      jest racja ze Niemcy sa tak naprawde wrogiem Polski. Ale metody dzialania
      Niemiec sa zupelnie inne jak wielu mowi. A podobne jak zostalo NRD rzucone na
      kolana w 1989/90. Ale to opisywalem juz wielokrotnie. No ale Polacy jak
      komentator tak lubia to trudno.

      Wlasnie od 1.1 2005 maja wejsc w zycie w Niemczech ustawy podcinajace metody
      zycia takich Adalbertow. Czekam z niecierpliwoscia jak to sie stanie. I jak
      Finanzamt przestanie mi pisac ze musze tyle pieniedzy im oddac bo Adalbert tez
      czlowiek. Niemiec, mimo ze udaje nagle Polaka i jako ze ma dwie lewe rece musze
      go utrzymywac.
      Mysle ze rodzinka Vipera w Niemczech sklada sie z Adalbertow i dostanie tez tak
      w d..
      Ale bedzie wrzask na SSmanow! Tez za ta kaluza!

      Na necie krazy tez artykul o jakim starym zamku w Polsce, ktorego byly
      wlasciciel von... chce odebrac. Przytaczany tez na tym forum. Nie chce mi sie
      go szukac, ale jak ktos mi go pod nos podstawi to, w przerwach pomiedzy praca,
      sportem i dziewczynkami go skomentuje. Bo tak samo durny jak i ten powyzszy.
      Pozdrowienia
      • viper39 do matola jorla 16.08.04, 02:58
        sluchaj dzieciole jeden ja podalem artykul z wprosta, to ze sie tam tak dzieje
        to wiem, mam rodzine i sam tam mieszkalem, wiec nie pajacuj nie wymyslaj
        idiotyzmow bo sie sam osmieszasz,
        gazety nie pisuja zupelnie zmyslonych historyjek,
        za to tobie zdarza sie to bardzo czesto kaleko umyslowy, bo ty i twoj koles
        od "wiary" kagan to jestescie oboje kalekami umyslowymi, jakies pomioty
        socialistyczne nic wiecej.
        wiec daj sobie jorl cymbale jeden spokoj z komentowaniem czegos czego i tak nie
        umiesz skomentowac, ja skonczylem tutaj na ten temacik pisac, zblazniles sie
        jorl dokladnie a teraz co chcesz udowodnic ze cos takiego sie nie dzieje?
        ano dzieje sie i na to nic nie poradzisz smieciu socialistyczny.

        • Gość: MACIEJ Re: do matola jorla IP: *.ny325.east.verizon.net 16.08.04, 03:40
          Corka wyszla za maz a ojciec ja w dalszym ciagu utrzymuje.
          Jakie to polsko-socjalistyczno-unijne.
          A po co sie zenili jak nie maja za co zyc?
          • Gość: Kagan Re: do matola jorla IP: *.lib.unimelb.edu.au 16.08.04, 10:19
            To maja byc argumenty? :(
          • viper39 Re: do matola jorla 16.08.04, 13:58
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Corka wyszla za maz a ojciec ja w dalszym ciagu utrzymuje.
            > Jakie to polsko-socjalistyczno-unijne.
            > A po co sie zenili jak nie maja za co zyc?

            maciej, wiesz musisz wziac pare poprawek na to co on pisze (on i drugi cymbal
            kagan),
            po pierwsze przytacza jakies glodne kawalki ktore nie maja poparcia w niczym

            a faktem jest, jorl np mowi o dwujezycznych ludziach ze w sumie gorzej sie
            rozwijaja z wyjatkiem jego corki, no tak jesli ona jest wyjatkowa taka jak on
            to nie dziw sie ze on corke utrzymuje przeciez to oba matoly musza byc,

            poza tym przytacza glodne kawalki o adwokatach i to czy kogos stac czy nie na
            adwotaka a o to akurat w artykule nie chodzi, a chodzi o to ze NIEZAWIASLY SA
            WYDAL DECYZJE taka a nie inna, ktora w jakims stopniu nazwijmy
            to "przesladuje" POLAKOW, zaklady pracy wydaja zarzadzenia ktore zabraniaja
            uzywania jez. polskiego nawet w prywatnych rozmowach, itd, tego matol jorl i
            jego przydupas kagan juz nie zrozumieli z tekstu. bo to wlasnie o to chodzi.
            ale ze i kagan i jorl to kaleki umyslowe to nie ma sie co dziwic macieju.

            a do tych jorlow i kaganow krytykujacych wprost co wy czytacie matoly co?
            moze szmatlawca newsweeka czy polityke co? kagan to pewnie wierny czytelnik
            trybuny ludu socialista popie__przony
        • Gość: Kagan Re: do matola jorla IP: *.lib.unimelb.edu.au 16.08.04, 10:20
          Od czytania WPROST nie tylko tobie sie we lbie pomieszalo. Ale kultury
          osobistej to ty nigdy nie miales, i miec juz nie bedziesz... :(
    • Gość: JOrl MACIEJ IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.04, 19:35
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Corka wyszla za maz a ojciec ja w dalszym ciagu utrzymuje.
      > Jakie to polsko-socjalistyczno-unijne.
      > A po co sie zenili jak nie maja za co zyc?

      MACIEJu, zbieznosc do polskich metod jest przypadkowa.
      Moja corka najpierw mieszkala sama od poczatkow studiow. Placilem oczywiscie za
      czynsz jak i utrzymanie. Potem zamieszkala z jej obecnym mezem. Dostawala te
      same pieniadze odemnie dalej. Bo i dlaczego nie. Dla mnie po jej malzenstwie
      dalej nic sie nie zmienia. Do skonczenia studiow i stazu (jest darmowy 1 rok)
      bedzie dostawala dalej takie same. Jej chlopak juz w chwili poznania pracowal i
      niezle zarabia. Pochodzi z tzw. dobrej rodziny niemieckiej majacej zasoby z
      pokolen tak ze ten chlopak dostaje ciagle jakies tysiace € od np. dziadka.
      Ale maja wydatki. Czynsz za domek szeregowy, kazdy po samochodzie, sprzataczka
      2 razy w tygodniu, urlopy dosyc daleko wiec kazdy "grosz" sie przyda.

      A ja z kolei mam solidarnosc meska. Ale nie w przypadku mojej cory. I chce aby
      nie miala uczucia byc zalezna od kogokolwiek. Naturalnie z wylaczeniem mnie.
      Ale ja jestem ojcem. Bo ja wiem, ze na kazdym szczeblu podpadnienie pod
      zaleznosc ekonomiczna jest nieprzyjemne. I moja core przed tym chronie. Moja
      krew w koncu.
      Ale za kilka lat bedzie lepiej od niego zarabiala. Dlatego ma sie uczyc, a nie
      uprawiac praktyki robotnicze zarywajac nauke.

      Przyznaje, ze ja z kolei chetnie sam dla siebie taka pozycje wyrabiam. Przewagi
      ekonomicznej. W stosunku do np. dziewczyn. No ale ja nie lewak. Kapitalizm mi
      sie naprawde podoba!

      Acha no i ci ludzie, jego rodzina, SSmani w koncu, maja do mnie szacunek.
      Zapewne bo nie jestem "menadzerem" jak Adalbert.
      Pozdrowienia




      • Gość: Kagan Re: MACIEJ IP: *.lib.unimelb.edu.au 18.08.04, 09:28
        Zeszliscie z tematu...
        • Gość: JOrl Kagan IP: *.dip.t-dialin.net 18.08.04, 22:59
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Zeszliscie z tematu...


          Faktycznie tak by wygladalo jakby nie bylo na temat. Ale ja nic nie robie bez
          powodu. I przemyslenia. I tak dzialam jak ja uwazam za sluszne i konieczne.
          Tak jak to wszedzie, czasami nie mozna pracowac. I trzeba np. posprzatac. Bo
          sie smieci nazbieralo. To dotyczy tez i forum. Moze metody mojego sprzatania sa
          niekonwencjonalne, ale mysle ze skuteczne.
          A do pracy, wyglada na to, ze bedzie mozna juz teraz przejsc.
          Mysle ze w ten weekend napisze cos dluzszego. I na temat. A pare "opracowan"
          mam dawno przemyslanych aby je umiescic na forum.
          Pozdrowienia

          • Gość: felusiak Olsnilo mnie przed chwila. IP: *.nyc.rr.com 19.08.04, 00:25
            Olsnilo mnie przed chwila.
            Kagan, bracie, ty i twoj przyjaciel JOrl jestescie skonczonymi debilami.
            Ale o tym nie wiecie, bo to nie boli, a wlasnie ze wzgledu na debilizm
            nie jestescie w stanie zdac sobie z tego sprawy.

            Tak wiem, ze teraz napiszesz, ze nia mam argumentow i dlatego pisze "ad personam"
            i ze nie mam kultury osobistej i juz nie bede nigdy jej mial. To wiem, gdyz mysle.
            A probowales te swoje idiotyczne wypociny sprzedac jakiemus periodykowi
            ekonomicznemu? Nie przyjeli i nie odeslali? Wyrzucili pewnie na smietnik, tam
            gdzie ich miejsce.
            • Gość: dib Re: Olsnilo mnie przed chwila. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 11:58
              ty rzeczywiscie felusiak masz leb. tobie podobnych w kraju kwitnacej madrosci
              jest znacznie wiecej. musimy sie od was uczyc, bo w nas samych brak jest
              pomyslow ;))
            • Gość: Kagan Re: Olsnilo mnie przed chwila. IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 22.08.04, 07:14
              Znow tylko wyzwiska? I jakie periodyki masz na mysli? Czy te typu THE
              ECONOMIST, czyli finasowane przez anglosaski big business?
          • Gość: Kagan Re: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 22.08.04, 07:16
            OK. Jak widzisz, nasz "felusiak" z piana w pysku wrecz szaleje...
      • maksimum Re: MACIEJ 19.08.04, 05:45
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
        >
        > > Corka wyszla za maz a ojciec ja w dalszym ciagu utrzymuje.
        > > Jakie to polsko-socjalistyczno-unijne.
        > > A po co sie zenili jak nie maja za co zyc?
        >
        > MACIEJu, zbieznosc do polskich metod jest przypadkowa.
        > Moja corka najpierw mieszkala sama od poczatkow studiow. Placilem oczywiscie
        >za czynsz jak i utrzymanie.

        Dlaczego to jest dla Ciebie oczywiste?
        W Stanach mlodzi ludzie sami mysla o sobie juz w czasie studiow.
        Staraja sie o kredyty i scholarship.
        Jak sa w czymkolwiek dobrzy,w nauce lub sporcie,to studiuja praktycznie za
        darmo.

        > Potem zamieszkala z jej obecnym mezem. Dostawala te
        > same pieniadze odemnie dalej. Bo i dlaczego nie.

        To jest wlasnie socjalistyczne uzaleznianie.

        > Dla mnie po jej malzenstwie
        > dalej nic sie nie zmienia. Do skonczenia studiow i stazu (jest darmowy 1 rok)
        > bedzie dostawala dalej takie same. Jej chlopak juz w chwili poznania pracowal
        i niezle zarabia. Pochodzi z tzw. dobrej rodziny niemieckiej majacej zasoby z
        > pokolen tak ze ten chlopak dostaje ciagle jakies tysiace € od np. dziadka.

        Teraz,to juz nic nie rozumiem.
        Jej facet pracuje i dobrze zarabia i w dalszym ciagu dostaje tysiace euro od
        dziadka.
        Po pierwsze,to jaki Niemiec z dobrej rodziny wychodzilby za Polke????
        To jest dla mnie wielka zagadka.
        Tak jakby nie bylo Niemek z dobrych rodzin.
        Zalozmy ze ja jestem Polakiem z dobrej rodziny i zyjac w Polsce pozwalam mojemu
        zdolnemu i bogatemu synowi ozenic sie z Rosjanka lub Ukrainka.
        Widzisz tu chociaz zblo sensu?

        > Ale maja wydatki. Czynsz za domek szeregowy, kazdy po samochodzie,
        sprzataczka
        > 2 razy w tygodniu, urlopy dosyc daleko wiec kazdy "grosz" sie przyda.
        >
        > A ja z kolei mam solidarnosc meska. Ale nie w przypadku mojej cory. I chce
        aby nie miala uczucia byc zalezna od kogokolwiek. Naturalnie z wylaczeniem
        mnie.
        > Ale ja jestem ojcem. Bo ja wiem, ze na kazdym szczeblu podpadnienie pod
        > zaleznosc ekonomiczna jest nieprzyjemne. I moja core przed tym chronie. Moja
        > krew w koncu.

        A czy nie przyszlo ci do glowy,ze uzaleznienie od ciebie wcale nie jest lepsze
        niz od meza?

        > Ale za kilka lat bedzie lepiej od niego zarabiala. Dlatego ma sie uczyc, a
        >nie uprawiac praktyki robotnicze zarywajac nauke.

        Skad twoje przekonanie,ze za kilka lat bedzie lepiej zarabiala,skoro teraz nic
        nie zarabia?

        > Przyznaje, ze ja z kolei chetnie sam dla siebie taka pozycje wyrabiam.
        Przewagi
        > ekonomicznej. W stosunku do np. dziewczyn. No ale ja nie lewak. Kapitalizm mi
        > sie naprawde podoba!
        >
        > Acha no i ci ludzie, jego rodzina, SSmani w koncu, maja do mnie szacunek.

        A moze sie przechwalasz,bo viper i felusiak nie maja dla ciebie szacunku,a oni
        na ekonomii znaja sie duzo lepiej od ciebie.

        > Zapewne bo nie jestem "menadzerem" jak Adalbert.

        Napisz cos wiecej o tej dobrze ustawionej i szanowanej rodzinie niemieckiej,bo
        to sie cos kupy nie trzyma,zeby jej bogaty maz pozwalal sobie by tatus doplacal
        do malzenstwa.

        > Pozdrowienia
        • Gość: Polka Re: MACIEJ IP: *.proxy.aol.com 19.08.04, 17:51
          Po pierwsze,to jaki Niemiec z dobrej rodziny wychodzilby za Polke????
          > To jest dla mnie wielka zagadka.
          > Tak jakby nie bylo Niemek z dobrych rodzin.
          > Zalozmy ze ja jestem Polakiem z dobrej rodziny i zyjac w Polsce pozwalam
          mojemu
          >
          > zdolnemu i bogatemu synowi ozenic sie z Rosjanka lub Ukrainka.

          Bo Polki sa piekne i seksowne.Mam kolezanki,ktore wyszly za Niemcow , Holendrow
          czy Francuzow.
          Mieszkasz chyba w USA i jestes rasista?????
          A czym wyksztalcona i piekna Rosjanka czy Ukrainka jest gorsza od Polki czy
          Amerykanki??

          • viper39 Re: MACIEJ 19.08.04, 18:13
            Gość portalu: Polka napisał(a):

            > Po pierwsze,to jaki Niemiec z dobrej rodziny wychodzilby za Polke????
            > > To jest dla mnie wielka zagadka.
            > > Tak jakby nie bylo Niemek z dobrych rodzin.
            > > Zalozmy ze ja jestem Polakiem z dobrej rodziny i zyjac w Polsce pozwalam
            > mojemu
            > >
            > > zdolnemu i bogatemu synowi ozenic sie z Rosjanka lub Ukrainka.
            >
            > Bo Polki sa piekne i seksowne.Mam kolezanki,ktore wyszly za Niemcow ,
            Holendrow
            >
            > czy Francuzow.
            > Mieszkasz chyba w USA i jestes rasista?????
            > A czym wyksztalcona i piekna Rosjanka czy Ukrainka jest gorsza od Polki czy
            > Amerykanki??



            polko, wydaje mi sie ze nie zrozumialas co gosc mowi, proponuje ponowna lekture
            powyzszej wypowiedzi aby zrozumiec to co bylo napisane

            • Gość: Polko Re: MACIEJ IP: *.proxy.aol.com 19.08.04, 18:40
              Drogi Viperze!
              polko, wydaje mi sie ze nie zrozumialas co gosc mowi, proponuje ponowna lekture
              >
              > powyzszej wypowiedzi aby zrozumiec to co bylo napisane

              Proponuje, zebys mnie naprowadzil bo ponowna lektura nic nie wniosla.

              Rzeczywiscie nie prowadze wnikliwych studiow postow. Przeczytalam, fragment,
              wydal mi sie rasistowski wiec napisalam co mysle .
              jezeli ty wyczytales cos innego chetnie z Toba porozmawiam.
              pozdrawiam powakacyjnie

              PS Bylam w Grand Canyon, Mesa Verde, Capitol Reef, Arches, Canyonlands,Bryce
              Canyon, Zion. Wszystko to Parki Narodowe USA. Przepiekne i niepowtarzalne. Las
              Vegas kicz i hazard.
              goraco polecam oczywiscie parki nie hazard.
              milego dnia
              • maksimum Re: MACIEJ 19.08.04, 22:35
                Gość portalu: Polko napisał(a):

                > Drogi Viperze!
                > polko, wydaje mi sie ze nie zrozumialas co gosc mowi, proponuje ponowna
                lekture powyzszej wypowiedzi aby zrozumiec to co bylo napisane
                >
                > Proponuje, zebys mnie naprowadzil bo ponowna lektura nic nie wniosla.
                >
                > Rzeczywiscie nie prowadze wnikliwych studiow postow. Przeczytalam, fragment,
                > wydal mi sie rasistowski wiec napisalam co mysle .
                > jezeli ty wyczytales cos innego chetnie z Toba porozmawiam.
                > pozdrawiam powakacyjnie

                Napisalas ze Polki sa piekne i seksowne i to jest prawda,ale jak sama wiesz
                piekno i sex sa sezonowe i facet ktory ma po kolei w glowie szuka troche innych
                wartosci w kobiecie.
                Sama widzisz jak nie na temat tocza sie dyskusje na forum.
                JOrl i kilku innych bardzo autoratywnie wypowiada sie na tematy ekonomiczne,nie
                majac na ten temat praktycznie nic ciekawego do powiedzenia.
                Ty popierasz Jorl'a ze pomoc doroslym dzieciom,ktore sa po slubie jest rzecza
                normalna.
                Gdybys sie choc troche zastanowila,to bys zauwazyla,ze jest zero logiki w takim
                stwierdzeniu.
                Zwiazek malzenski zobowiazuje do samodzielnosci,bo gdzies ta samodzielnosc
                doroslego dziecka musi sie zaczac.
                Zalozmy,ze dorosla corka zajdzie w ciaze i studia sie przeciagna a pojscie do
                pracy zniknie z horyzontu.
                Wtedy ojciec tez jest w dalszym ciagu zobowiazany do pomocy zameznej corce?
                A jesli po pierwszym dziecku przyjdzie drugie?
                W ten prosty sposob moze sie okazac,ze corka JOrla moze nigdy nie okazac sie
                samodzielna,a jej zwiazek malzenski musial bedzie byc podtrzymywany przez
                tatusia.


                > PS Bylam w Grand Canyon, Mesa Verde, Capitol Reef, Arches, Canyonlands,Bryce
                > Canyon, Zion. Wszystko to Parki Narodowe USA. Przepiekne i niepowtarzalne.
                Las Vegas kicz i hazard.
                > goraco polecam oczywiscie parki nie hazard.
                > milego dnia
                • Gość: Polka Re: MACIEJ IP: *.proxy.aol.com 19.08.04, 23:08

                  > Napisalas ze Polki sa piekne i seksowne i to jest prawda,ale jak sama wiesz
                  > piekno i sex sa sezonowe i facet ktory ma po kolei w glowie szuka troche
                  innych
                  >
                  > wartosci w kobiecie.
                  > Sama widzisz jak nie na temat tocza sie dyskusje na forum

                  piszac na temat piekna mialam na mysli przede wszystkim piekno wewnetrzne czyli
                  np dobroc, zyczliwosc, cieplo, wspolczucie, uczucia bo uroda zewnetrzna to
                  naprawde bardzo indywidualna sprawa i od nas niezalezna.
                  a czy wszystko zawsze musi byc na temat?? Przeciez net nie mozna traktowac tak
                  do konca powaznie.
                  Nie trzymam zadnej strony, po prostu Ty czepiles sie tej corki.
                  Masz racje, ze najlepiej byc niezaleznym finansowo.
                  Ale jak dzieci studiuja to tez uwazam, ze lepiej jest wspomagac finansowo.

                  Zalozmy,ze dorosla corka zajdzie w ciaze i studia sie przeciagna a pojscie do
                  > pracy zniknie z horyzontu.
                  > Wtedy ojciec tez jest w dalszym ciagu zobowiazany do pomocy zameznej corce?
                  > A jesli po pierwszym dziecku przyjdzie drugie?
                  > W ten prosty sposob moze sie okazac,ze corka JOrla moze nigdy nie okazac sie
                  > samodzielna,a jej zwiazek malzenski musial bedzie byc podtrzymywany przez
                  > tatusia.
                  nigdy nie przewidzisz jak bedzie wiec nie ma co dopisywac scenariuszy. Zycie je
                  samo pisze. oby jak najlepsze!
          • maksimum Re: MACIEJ 19.08.04, 22:17
            Gość portalu: Polka napisał(a):

            > Po pierwsze,to jaki Niemiec z dobrej rodziny wychodzilby za Polke????
            > > To jest dla mnie wielka zagadka.
            > > Tak jakby nie bylo Niemek z dobrych rodzin.
            > > Zalozmy ze ja jestem Polakiem z dobrej rodziny i zyjac w Polsce pozwalam
            > mojemu zdolnemu i bogatemu synowi ozenic sie z Rosjanka lub Ukrainka.
            >
            > Bo Polki sa piekne i seksowne.

            Moze jestem nietypowy,ale nie imponuja mnie modelki.
            Sa dla mnie puste i bez wyrazu.Podoba mnie sie Sigourney Weaver,ale juz taka
            klucha jak M.Griffith odpada.
            Trzeba miec troche klasy,a w pierwszym pokoleniu z chlopo-robotnika nie da sie
            inteligenta zrobic.

            > Mam kolezanki,ktore wyszly za Niemcow ,Holendrow czy Francuzow.

            A Donald Trump ozenil sie z Czeszka,z ktora sie pozniej rozwiod,a na koncu
            zbankrutowal.

            > Mieszkasz chyba w USA i jestes rasista?????

            Jak sie mieszka w USA,to wcale nie znaczy,ze trzeba wspolczuc kolorowym,czy sie
            z nimi zenic.
            To jest kwestia indywidualna,a ja nie przepadam za kontrastami,ze jak sie ma
            ciemne wlosy,to do tego czerwona szminka pasuje.

            > A czym wyksztalcona i piekna Rosjanka czy Ukrainka jest gorsza od Polki czy
            > Amerykanki??

            Sredni poziom zycia w Rosji czy na Ukrainie jest nizszy niz w Polsce,a zycie
            ksztaltowane jest rowniez przez otoczenie.
            • Gość: kobieta Re: MACIEJ IP: *.proxy.aol.com 19.08.04, 22:46
              Moze jestem nietypowy,ale nie imponuja mnie modelki.
              > Sa dla mnie puste i bez wyrazu

              Mnie rowniez nie imponuje modelka ale na pewno sa wsrod nich piekne i madre
              kobiety. Znasz wszystkie modelki????Dlaczego uwazasz, ze sa puste i bez
              wyrazu???
              Ja pisalam o kobietach. Dlaczego bogaty Niemiec nie moze zakochac sie w Polce i
              z nia ozenic czy w Murzynce???

              Mam kolezanki,ktore wyszly za Niemcow ,Holendrow czy Francuzow.
              >
              > A Donald Trump ozenil sie z Czeszka,z ktora sie pozniej rozwiod,a na koncu
              > zbankrutowal.

              I co z tego. Moje kolezanki nadal sa zonami obcokrajowcow i nie zbankrutowaly.


              > Jak sie mieszka w USA,to wcale nie znaczy,ze trzeba wspolczuc kolorowym,czy
              sie
              >
              > z nimi zenic.

              Nikt tego od Ciebie nie wymaga.

              > To jest kwestia indywidualna,a ja nie przepadam za kontrastami,ze jak sie ma
              > ciemne wlosy,to do tego czerwona szminka pasuje.

              a ja lubie kontrasty ale jak slusznie zauwazyles to kwestia indywidualna .

              > > A czym wyksztalcona i piekna Rosjanka czy Ukrainka jest gorsza od Polki c
              > zy
              > > Amerykanki??

              > Sredni poziom zycia w Rosji czy na Ukrainie jest nizszy niz w Polsce,a zycie
              > ksztaltowane jest rowniez przez otoczenie.

              Nawet w najbiedniejszym kraju sa ludzie piekni, madrzy i wyksztalceni.
            • bush_w_wodzie chow wsobny a la maks 19.08.04, 22:52
              maksimum napisał:

              > Gość portalu: Polka napisał(a):
              >
              > > Po pierwsze,to jaki Niemiec z dobrej rodziny wychodzilby za Polke????

              amerykanki cie nie chcialy co? ale kobietom jest latwiej sie zasymilowac.

              widac ze niemiec z dobrej rodziny i z glowa na karku ze nie wykazuje ciasnoty
              umyslowej i sie nie przejmuje etykietkami oraz stereotypami. liczy sie
              pojedyczy czlowiek.

              > > > To jest dla mnie wielka zagadka.
              > > > Tak jakby nie bylo Niemek z dobrych rodzin.

              moze ta polka jest atrakcyjniejsza madrzejsza wiecej z siebie daje

              > > > Zalozmy ze ja jestem Polakiem z dobrej rodziny i zyjac w Polsce poz
              > walam
              > > mojemu zdolnemu i bogatemu synowi ozenic sie z Rosjanka lub Ukrainka.
              > >


              no tobie to sie z pewnoscia w glowie by nie pomiescilo ze to moglaby byc nawet
              zbyt dobra partia

              > > Bo Polki sa piekne i seksowne.
              >
              > Moze jestem nietypowy,ale nie imponuja mnie modelki.
              > Sa dla mnie puste i bez wyrazu.Podoba mnie sie Sigourney Weaver,ale juz taka
              > klucha jak M.Griffith odpada.
              > Trzeba miec troche klasy,a w pierwszym pokoleniu z chlopo-robotnika nie da sie
              > inteligenta zrobic.

              oczywiscie maksiu. swiete slowa. ju nol lot aj min?

              >
              > > Mam kolezanki,ktore wyszly za Niemcow ,Holendrow czy Francuzow.
              >
              > A Donald Trump ozenil sie z Czeszka,z ktora sie pozniej rozwiod,a na koncu
              > zbankrutowal.
              >

              a kaczor donald ozenil sie z myszka miki

              > > Mieszkasz chyba w USA i jestes rasista?????
              >
              > Jak sie mieszka w USA,to wcale nie znaczy,ze trzeba wspolczuc kolorowym,czy
              sie
              >
              > z nimi zenic.
              > To jest kwestia indywidualna,a ja nie przepadam za kontrastami,ze jak sie ma
              > ciemne wlosy,to do tego czerwona szminka pasuje.
              >
              > > A czym wyksztalcona i piekna Rosjanka czy Ukrainka jest gorsza od Polki c
              > zy
              > > Amerykanki??
              >
              > Sredni poziom zycia w Rosji czy na Ukrainie jest nizszy niz w Polsce,a zycie
              > ksztaltowane jest rowniez przez otoczenie.

              no wiec maksiu. nie chce cie zbytnio meczyc ale ty sobie nie bierzesz za zone
              sredniego poziomu tylko bardzo konkretna osobe
        • Gość: kobieta Re: MACIEJ IP: *.proxy.aol.com 19.08.04, 18:20

          A czy nie przyszlo ci do glowy,ze uzaleznienie od ciebie wcale nie jest lepsze
          niz od meza?

          A masz corke???
          Ja lubie jako matka wspierac swoje dzieci finansowo, natomiast nigdy nie
          chcialaby by moja corka byla zalezna finansowo od meza.
          czyzbys nie widzial roznicy miedzy ojcem a mezem???
          A najlepiej jak dorosle dzieci potrafia zarobic na siebie, a kobieta jeszcze na
          dzieci bo nie wszyscy tatusiowie sa tak dobrzy i chca finansowac swoje pociechy
          nawet gdy one nie maja mozliwosci zarobkowych bo sa np. nieletnie.
          Facet pisze, ze wspomaga finansowo corke i chwala mu za to.
          A nie przyszlo Ci do glowy, ze sie czepiasz????
          serdecznie pozdrawiam
          (niestety uzalezniona i to od meza brrrrr)



          • viper39 Re: MACIEJ 19.08.04, 19:18
            polko / kobieto,
            ten text ktorego nie zrozumialas byl odpowiedzia na inny text, i dlatego nie
            zrozumialas o co chodzi,
            przytkro mi ze trudno przychodzi tobie zrozumienie textow pisanych, dlatego
            pewnie uzalezniona jestes od meza (brrrr w imieniu twojego meza)

            gratuluje wakacji, miejsca ktore zwiedzilas to cos niepowtarzalnego, z LV
            wlacznie, LV to miejsce kultu pieniadza, hazardu i kobiet, nie majace nic
            wspolnego z przyroda i parkami ktore zwiedzilas....hmmm sorry kobiety to jednak
            przyroda.....
            a wiec LV to miejsce hazadru i niesamowitej pomyslowosci
            deweloperow/architektow/ludzi z kasa co tez ma w sobie jakis tam urok.

            • Gość: kobieta Re: MACIEJ IP: *.proxy.aol.com 19.08.04, 20:52
              przytkro mi ze trudno przychodzi tobie zrozumienie textow pisanych, dlatego
              > pewnie uzalezniona jestes od meza (brrrr w imieniu twojego meza)

              Rzeczywiscie czytam bardzo pobieznie i wybiorczo.Traktuje to jak rozrywke i
              zabawe oraz okazje do poznania pogladow ludzi.

              Mojego mez nie znasz wiec nie rob brrrrrrrrrrrr w jego imieniu . Mysle, ze jemu
              to obojetne czy ja pracuje zawodowo czy nie.

              Jestem za to przekonana, ze oprocz sukcesow na polu zawodowym masz rowniez w
              zyciu malzenskim i zona jest i zawsze byla samowystarczalna finansowo czego jej
              i sobie zycze z calego serca.

              > gratuluje wakacji, miejsca ktore zwiedzilas to cos niepowtarzalnego, z LV
              > wlacznie, LV to miejsce kultu pieniadza, hazardu i kobiet, nie majace nic
              > wspolnego z przyroda i parkami ktore zwiedzilas....hmmm sorry kobiety to
              jednak przyroda

              Dzieki, rzeczywiscie byly fantastyczne, choc momentami straszne(przezylam
              potworna burze ) oraz jazde 4x4 do Kanionu(CanyonlandsNP) i powrot co przy moim
              leku wysokosci bylo koszmarne ale nie wiedzialam w co sie pakuje kupujac
              wycieczke. Za to splyw rzeka Kolorado byl fantastyczny.
              Las Vegas zupelnie nie w moim gusci i stylu. I co mnie zdziwilo, parki co po
              niektore prawie bez turystow a w kasynach i na ulicach Las Vega pelno ludzi.

              LV to miejsce kultu pieniadza, hazardu i kobiet, nie majace nic
              > wspolnego z przyroda i parkami ktore zwiedzilas....hmmm sorry kobiety to
              jednak przyroda.

              rozwin te mysl z kobietami bo jakos nie bardzo ja pojelam ????na czym mialby
              polegac kult kobiety w Las Vegas???

              hmmm sorry kobiety to jednak przyroda.
              podobnie jak mezczyzna
          • maksimum Re: MACIEJ NIEMOCTWO SAMODZIELNEGO ZYCIA 19.08.04, 22:54
            Gość portalu: kobieta napisał(a):

            >
            > A czy nie przyszlo ci do glowy,ze uzaleznienie od ciebie wcale nie jest
            lepsze niz od meza?
            >
            > A masz corke???
            > Ja lubie jako matka wspierac swoje dzieci finansowo, natomiast nigdy nie
            > chcialaby by moja corka byla zalezna finansowo od meza.

            Zaraz,zaraz,przeciez wychodzi sie z domu rodzinnego,zeby stworzyc lepszy dom.
            Chyba nie ucieka sie z domu rodzinnego po to tylko zeby byc z facetem nawet
            jakby mialo byc gorzej.
            Troche umiaru i rozwagi prosze.

            > czyzbys nie widzial roznicy miedzy ojcem a mezem???

            Wstyd by mi bylo wspomagac finansowo corke,bo swiadczyloby to o tym,ze niemote
            wychowalem.

            > A najlepiej jak dorosle dzieci potrafia zarobic na siebie, a kobieta jeszcze
            na dzieci bo nie wszyscy tatusiowie sa tak dobrzy i chca finansowac swoje
            >pociechy nawet gdy one nie maja mozliwosci zarobkowych bo sa np. nieletnie.

            Sa nieletnie do pracy,ale dorosle do slubu????

            > Facet pisze, ze wspomaga finansowo corke i chwala mu za to.
            > A nie przyszlo Ci do glowy, ze sie czepiasz????

            Widzisz,mnie rodzice chcieli pomagac,ale ja nie chcialem tej pomocy i wyszedlem
            na tym calkiem dobrze.
            Do tego ze ci ktos pomaga mozna sie przyzwyczaic i pozniej ciezko sobie zycie
            bez pomocy wyobrazic.
            Na zasadzie pomocy EU jest zbudowana.Wyglada to tak,ze najpierw trzeba
            zarzadzic wysokie podatki zeby komus pomoc.
            Ciezko jest pozniej ludzi odroznic od siebie,bo wszyscy sa ladnie
            poubierani,zadbani z tym ze jedni ciezko pracuja a drudzy korzystaja z pomocy.

            > serdecznie pozdrawiam
            > (niestety uzalezniona i to od meza brrrrr)
            • bush_w_wodzie stypendium na studia - normalka 19.08.04, 23:06
              ej ty maksiu jak zwykle nie kumasz bazy. jorl inwestuje w coruchne zeby wkuwala
              ksiegi medyczne i zostala medykiem co jest i poplatne i w razie potrzeby tatulka
              podleczy. a ze mlode dziewczyny sa w cenie to slusznie popiera wlasna gotowka
              wczesne zamazpojscie zwlaszcza ze partia ponoc nienajgorsza. no przeciez nie
              moze w malzenstwie zgrzytac z powodow finansowych. takze o jorla sie nie martw
              on to sobie dobrze przekalkulowal i stopa zwrotu bedzie wysoka.

              przyznaj sie lepiej ze cie ubodlo ze sie corka jorla poza gettem wydala
            • Gość: polka Re: MACIEJ NIEMOCTWO SAMODZIELNEGO ZYCIA IP: *.proxy.aol.com 19.08.04, 23:41
              Maksimum milo mi sie z toba gawedzi. W zyciu roznie bywa naprawde.

              Zaraz,zaraz,przeciez wychodzi sie z domu rodzinnego,zeby stworzyc lepszy dom.
              > Chyba nie ucieka sie z domu rodzinnego po to tylko zeby byc z facetem nawet
              > jakby mialo byc gorzej.
              > Troche umiaru i rozwagi prosze.

              Czy ty nigdy nie byles mlody???

              >
              > Wstyd by mi bylo wspomagac finansowo corke,bo swiadczyloby to o tym,ze
              niemote
              > wychowalem

              ja uwielbiam rozpieszczac swoje dzieci i nie uwazam , ze wychowalam niemoty.
              radza sobie jak na razie swietnie.
              kazdy czlowiek na starcie zawodowym i rodzinnym ma najgorzej finansowo.

              Sa nieletnie do pracy,ale dorosle do slubu????

              > > Facet pisze, ze wspomaga finansowo corke i chwala mu za to.
              > > A nie przyszlo Ci do glowy, ze sie czepiasz????
              >
              > Widzisz,mnie rodzice chcieli pomagac,ale ja nie chcialem tej pomocy i
              wyszedlem

              > na tym calkiem dobrze.
              > Do tego ze ci ktos pomaga mozna sie przyzwyczaic i pozniej ciezko sobie zycie
              > bez pomocy wyobrazic
              skad ty to wszystko wiesz??/ Znasz wszystkie przypadki??/. ja bede zawsze
              starala sie pomagac dzieciom wlasnie dlatego ze sa moimi dziecmi.
              nie znam Cie ale chyba sporo w zyciu przeszedles bo sprawiasz wrazenie
              pesymisty.Czy Ty Zawsze wybierasz wariant katastroficzny???/
              • maksimum Re: MACIEJ NIEMOCTWO SAMODZIELNEGO ZYCIA 20.08.04, 00:00
                Gość portalu: polka napisał(a):

                > Maksimum milo mi sie z toba gawedzi. W zyciu roznie bywa naprawde.
                >
                > Zaraz,zaraz,przeciez wychodzi sie z domu rodzinnego,zeby stworzyc lepszy dom.
                > > Chyba nie ucieka sie z domu rodzinnego po to tylko zeby byc z facetem naw
                > et jakby mialo byc gorzej.
                > > Troche umiaru i rozwagi prosze.
                >
                > Czy ty nigdy nie byles mlody???

                Owszem bylem i czuje sie dosc dobrze.
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=2894178

                > > Wstyd by mi bylo wspomagac finansowo corke,bo swiadczyloby to o tym,ze
                > niemote wychowalem
                >
                > ja uwielbiam rozpieszczac swoje dzieci i nie uwazam , ze wychowalam niemoty.
                > radza sobie jak na razie swietnie.
                > kazdy czlowiek na starcie zawodowym i rodzinnym ma najgorzej finansowo.

                Ale jest w kwiecie wieku i niech sam sobie tworzy to co chce,to i satysfakcja
                bedzie wieksza.

                > Sa nieletnie do pracy,ale dorosle do slubu????
                >
                > > > Facet pisze, ze wspomaga finansowo corke i chwala mu za to.
                > > > A nie przyszlo Ci do glowy, ze sie czepiasz????
                > >
                > > Widzisz,mnie rodzice chcieli pomagac,ale ja nie chcialem tej pomocy i
                > wyszedlem na tym calkiem dobrze.
                > > Do tego ze ci ktos pomaga mozna sie przyzwyczaic i pozniej ciezko sobie z
                > ycie bez pomocy wyobrazic
                > skad ty to wszystko wiesz??/ Znasz wszystkie przypadki??/. ja bede zawsze
                > starala sie pomagac dzieciom wlasnie dlatego ze sa moimi dziecmi.
                > nie znam Cie ale chyba sporo w zyciu przeszedles bo sprawiasz wrazenie
                > pesymisty.Czy Ty Zawsze wybierasz wariant katastroficzny???/

                Jestem realista i warianty katastroficzne sa mnie obce,a nie uwazasz ze
                wzajemne pomaganie sobie swiadczy o slabosci osoby bioracej oraz checi
                uzaleznienia bioracej od dajacej?
    • Gość: JOrl MACIEJ cz.I IP: *.dip.t-dialin.net 21.08.04, 21:45
      maksimum napisal:

      > Gosc portalu: JOrl napisal(a):
      .
      > > Moja corka najpierw mieszkala sama od poczatkow studiow. Placilem oczywis
      > cie
      > >za czynsz jak i utrzymanie.


      A tu Twoj MACIEJOWSKI komentarz
      > Dlaczego to jest dla Ciebie oczywiste?
      > W Stanach mlodzi ludzie sami mysla o sobie juz w czasie studiow.
      > Staraja sie o kredyty i scholarship.
      > Jak sa w czymkolwiek dobrzy,w nauce lub sporcie,to studiuja praktycznie za
      > darmo.

      I jeszcze o "uzaleznieniu"
      > A czy nie przyszlo ci do glowy,ze uzaleznienie od ciebie wcale nie jest
      >lepsze
      > niz od meza?
      >

      W Niemczech, i jestem przekonany ze tak samo jest i w USA, obowiazkiem rodzicow
      jest lozyc na utrzymanie swoich dzieci. Objawia sie to w najczestszych tzw
      alimentach placonych przez np. ojca matce wychowujacych dzieci. Ale przeciez
      dzieci potrzebuja wsparcia nie tylko np. do 18 lat! Maja prawo do nauki
      trwajacej daleko w ich wiek dorosly. Maja prawo do studiowania i wtedy rodzice
      sa prawnie zobowiazani dalej ich wspierac. I wtedy moga dorosle juz dzieci
      zaskazyc samodzielnie opornych rodzicow na alimenty. Oczywiscie jak rodzice
      maja pieniadze ledwo na swoje przezycie, jest to niesciagalne, ale tak naprawde
      obowiazek maja dalej. W moim przypadku naturalnie bieda nie wchodzi w rachube a
      wiec mam taki obowiazek. Z tym ze ja go uwazam za sluszny. Zreszta ten
      obowiazek "pracuje" w obie strony. Dzieci sa prawnie zoobowiazane do lozenia na
      rodzicow. Jak jest potrzeba.
      Jesli chodzi o Niemcy to studia sa to praktycznie bezplatne dla studenta. Ale
      przeciez potrzebuje jakies pieniadze na to aby mieszkac, zyc. Tutaj panstwo ma
      specjalny fundusz na te cele. Jest to forma kredytu, chyba w polowie
      umarzanego, a splacanego po studiach w bardzo dogodnych ratach. Mozliwosc
      korzystania z tych pieniadzy jest ale zwiazana z zamoznoscia rodzicow studenta
      (bo sa jak wyzej napisalem zobligowani do utrzymywania!). Jasne ze moja corka
      na te pieniadze sie nie moze zalapac. Czyli ma prawna podstawe na pieniadze
      odemnie a ja nie robie jej przeciez laski.
      Inna sytuacja jest jak zamieszkala z tym chlopakiem. Po jakims czasie, tez to
      jest prawne, powoli on bylby zoobowiazany do utrzymywania jej. Chociaz to nie
      jest takie oczywiste. I w sadzie moze bym nie wygral (jakbym cos takiego
      kombinowal). Ale po malzenstwie to moglbym faktycznie powiedziec jej, ze koniec
      z pieniedzmi odemnie. I prawnie by nic nie mogla zrobic. Jakby naturalnie
      chciala.
      Wlasnie aby nie kierowali sie faktem dostawania, albo nie, pieniedzy odemnie w
      sprawie slubu, powiedzialem corce, ze nawet jak wyjdzie za maz, i przez to
      prawnie bylbym zwolniony od obowiazku utrzymywania jej, bedzie miala taka sama
      pomoc jakby nie byla mezatka. I ja jak cos powiem to slowa dotrzymuje. Jeszcze
      tylko 2 lata. A i teraz starcza mi na moje potrzeby. Rozne. Tez i na
      dziewczynki.
      Oczywiscie w rozmowach miedzy nami nie padlo NIGDY slowo sadzenia sie. Jasne.
      Bo i niepotrzebne ale opisalem to dokladnie bo moze ciekawe. Tez dla innych.

      Teraz moze jeszcze do sytuacji studentow. Oczywiscie ze tutaj studenci
      dorabiaja. Ja jednak jestem zdania, ze studia sa inwestycja na cale zycia, i
      bardzo wazne jest sie dobrze uczyc. Mnie nawet sredniacy nie interesuja. Tylko
      ci najlepsi. To dorabianie jest czesto zwiazane z oposzczaniem nieobowiazkowych
      (albo i obowiazkowych) zajec, poswiecaniem mniej czasu na nauke i to
      daje "efekty" ktore ja w zadnym przypadku dla mojego dziecka nie chce. Nauka
      jest inwestycja i falszywe oszczednosci mszcza sie przez cale zycie.
      Co do stypendium w Niemczech. Jakies niezalezne od dochodow rodzicow np. za
      dobre wyniki, praktycznie nie ma. Chociaz byl taki podobny przypadek. Moja cora
      w czasie studiow tej swojej medycyny zrobila niedawno roczna przerwe na swoja
      prace doktorska (akurat tutaj jest to mozliwe chociaz ja osobiscie tego nigdy
      nie zrozumie!). Na koniec tego roku jej profesor zalatwil jej cos w rodzaju
      stypendium za 6 miesiecy. Chyba ze 600€/miesiac. I ono bylo bez uwzgledniania
      dochodow rodzicow. Coz, potraktowala to jako nagrode i mi np. czesci pieniedzy
      nie zwrocila. Co by sie teoretycznie nalezalo. Odlozyla na nastepny samochod.
      Ale ja nie mam pretensji. Nagrody za dobra prace sie naleza.
      Ja wiem, ze w USA za sport mozna miec jakies stypendia. Ja naprawde powazam
      sport. Sam uprawiam. Ale mysle ze sport, za ktory mozna miec stypendium, to
      full time job. Albo 1,5*full. I gdzie nauka?

      Twoje myslenie MACIEJU jak by sie tu jak najszybciej pozbyc dzieci ze swojego
      utrzymania jest i tutaj dosyc popularne. Do tego jest dorabiana ideologie.
      Samodzielnosci, praktyk robotniczych itp. I bardzo czesta tez u przybyszow z
      Polski. Powod? PIENIADZE! Zreszta sa najczesciej polscy imigranci tez dosyc
      biedni, wiec wlasciwie troche zrozumiale. Zapewne i u Ciebie dzieci na swoje
      studia nic od swoich rodzicow nie moglyby dostac i aby im to oslodzic uprawiasz
      tez ta komunistyczna propaganda potrzeby praktyk robotniczych dla mlodych
      ludzi. Taki po prostu zwang ekonomiczny.
      Cdn.

    • Gość: JOrl MACIEJ cz.II IP: *.dip.t-dialin.net 21.08.04, 21:47
      Dokonczenia
      Nastepny Twoj cytacik drogi MACIEJu

      > Teraz,to juz nic nie rozumiem.
      > Jej facet pracuje i dobrze zarabia i w dalszym ciagu dostaje tysiace euro od
      > dziadka.
      > Po pierwsze,to jaki Niemiec z dobrej rodziny wychodzilby za Polke????
      > To jest dla mnie wielka zagadka.
      > Tak jakby nie bylo Niemek z dobrych rodzin.
      > Zalozmy ze ja jestem Polakiem z dobrej rodziny i zyjac w Polsce pozwalam
      >mojemu
      >
      > zdolnemu i bogatemu synowi ozenic sie z Rosjanka lub Ukrainka.
      > Widzisz tu chociaz zblo sensu?

      Tutaj widac u Ciebie bardzo popularny komplex nizszosci imigranta. Czujacego
      sie cos gorszego od zasiedzialych tubylcow. Tych ze srednich sfer. Coz, ja go
      nie mam. To zreszta jest wiekszy problem. Wiec moze dokladniej. Czytalem raz
      taka analize na temat imigracji. Zrobiona przez powaznych socjologow i
      dotyczaca dlugiego okresu czasu. Podstawa byla emigracja do USA na przestrzeni
      tych paru wiekow. Wzieto pod uwage nie tylko "popularnie wazne" porownanie
      mozliwosci kupienia sobie dobr materialnych w kraju pochodzenia w stosunku do
      osiagnietych w USA, a caloksztal pozycji spolecznej i znaczenia w obydwu
      spoleczenstwach. I stwierdzono ze imigranci POGARSZALI sobie srednio i to
      znacznie swoja pozycje spoleczna. Co najmniej w pierwszym pokoleniu.
      Wlasnie to u Ciebie MACIEJu widac w powyzszym cytacie. U Ciebie i tu byt
      ksztaltuje swiadomosc i sam sie dolaczys do tej obnizonej pozycji socjalnej. I
      tez uwazasz ze to dotyczy nie tylko Ciebie, tzw. pierwszego imigranta ale
      jeszcze Twoje dzieci beda tez na nizszym szczeble pozycji spolecznej w USA.
      Naturalnie masz srednio racje. Wedlug socjologow. I tez zapewne dotyczy to i
      Ciebie jak i Twoich dzieci. Inaczej bys tak nie pisal jak w powyzszym cytacie.
      Ale jak zwykle sie i tu mylisz. A jak to wyglada ta Twoja "wielka zagadka"?
      Ano pisalem ze ten maz corki zarabia dobrze. Ze pochodzi z dobrej rodziny. On
      skonczyl takie fachowe studia (nie uniwersytet a cos takiego jak wy tam macie
      masowo tez w USA) i jest doradca podatkowym. Od ojca dostal (co prawda musi
      troche splacac) kilkuosobowa firme prowadzaca ta dzialalnosc. Ojciec ma
      naturalnie jeszcze dla siebie podobne zrodla dochodow. Ten chlopak, jego
      rodzina, tez wiedza jednak ze JA, ojciec tej "Polki" zarabia od tego chlopaka
      znacznie wiecej. Wiedza tez ze mam "madrzejszych podwladnych" bo po prostu mam
      miedzy innymi 4 inzynierow. Niemcow, 3 z Westu jeden z Ostu. I ja, Polak, mam
      nad nimi wladze jak to na kapitalizm przystalo. Ta firma gdzie pracuje nie jest
      jakas tam polska, wsrod tych 260 ludzi, oprocz mnie, pracuje tylko jeden Polak,
      robotnik. Czyli mi wlasciciel tej firmy, prawdziwy Niemiec, "przekazal wladze"
      nad, w koncu jakas tam srednia, warstwa niemiecka. Jasne jest dla tej rodziny,
      ze to nie byl przypadek. Napisalem tez poprzednio, ze moja corka bedzie wiecej
      zarabiala od niego. Bedzie po prostu lekarzem, zapewne dobrym, wiec jest to
      zrozumiale. A wiec nic dziwnego, ze uwazaja nas (no bo i mnie, a nie tylko moja
      corke) za rownych sobie ludzi. Conajmniej. No i moze te plakania Adalberta
      z "Wprost" na zlych Niemcow byly spowodowane wlasnie jego nedznym statusem
      spolecznym? Wlasnie dlatego ja cos takiego tutaj NIE zauwazam. W stosunku do
      mnie.
      Mysle ze nawet Ty, drogi MACIEJU, chociaz pozno, zobaczysz w tym nie tylko zblo
      sensu, ale po prostu sens. Jak bedziesz chcial. Co Ci tez i radze.

      A teraz MACIEJu jeszcze cos.
      Twoje slowa:
      > Skad twoje przekonanie,ze za kilka lat bedzie lepiej zarabiala,skoro teraz
      >nic
      > nie zarabia?

      Jak mozna te Twoje slowa rozumiec?
      Moze tak? Jak by teraz, w czasie studiow dorabiala jako kelnerka czy jakies
      podobne "studenckie" prace to by bylo prawdopodobniejsze, ze jako lekarka by
      zarabiala wiecej niz jak tego nie robi? To bylby dowod dla Ciebie?
      Nie MACIEJu to co napisales jest czysta glupota.
      Jak wiesz MACIEJu Ty miales u mnie cos w rodzaju "zoltych papierow". Bo piszesz
      na forum fajne opowiastki. Takie nowelki. Jestes dla mnie takim wesolkiem
      forumowym. I dlatego miales u mnie wyjatkowo duzy kredyt. Na takie glupoty jak
      np. ten powyzszy cytat. I nie tylko. Np. w watku o Columbii. Ale ten kredyt
      nie jest nieskonczenie wielki, drogi MACIEju. I ostatnio wyczerpales go. A
      nawet przekroczyles. Wolna Twoja wola naturalnie.

      Pozdrowienia
    • Gość: JOrl Kagan IP: *.dip.t-dialin.net 23.08.04, 21:15
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Czy jest jakas korelacja miedzy wynikami w nauce a "performance" polityka? O
      > ile dobrze pamietam, to do najgorszej katastrofy gopodarczej doprowadzili
      > Meksyk ekonomisci ksztalceni w USA (mieli oni na ogol PhD z Chicago)... Jakie
      > mieli oceny liderzy chinscy, ktorzy uczynili z ChRL najszybciej rozwijajajaca
      > sie gospodarke swiata? A jakie liderzy RFN, ktorzy z lokomotywy gospodarki
      > europejskiej uczynili ostanio z niej "wagon hamulcowy"? Kolodko, z ktorym
      > bylem na SGH (wtedy SGPiS) w jednej grupoie na studiach zrobil szybko
      > doktorat, habilitacje i profesure z ekonomii, a co zrobil z polska gospodarka?
      > Pozdr.

      Coz Kagan, to wszystko nie jest takie proste. Jesli chodzi o wybor strategiczny
      rozwoju kraju. Ciekawe ze z jednej strony chwalisz Chiny. Jaki u nich rozwoj. I
      wedlug Ciebie prawidlowy.
      Co do Chin. Ja juz od dawna apeluje na tym forum o rozroznienie Chin. Sa Chiny
      te kontynentalne CHRL, liczac bez Honkongu, ktory jest gospodarczo niezaleznym
      i naprawde inny, wlasnie Honkong i Tajwan. Ludzie czesto mieszaja ich i
      wrzucaja do jednego worka. A nawet Tajwan jest wrogiem Chin (ChRL) wiec napewno
      ich potencjalow gospodarczych nie mozna dodawac. Tylko odejmowac! A na czym
      polega rozwoj ChHRL? Na tym ze dostarczono chyba juz setki milionow bardzo
      tanich, parokrotnie tanszych nawet od Polakow ludzi do ciezkiej pracy w
      fabrykach wyposazonych w maszyny z Zachodu. Tez wlasnie Tajwan i Hinkong ma w
      tym wielki udzial. Ale tez Jap, USA i inne wysokorozwiniete kraje. Oczywiscie
      Przy tak wielkich inwestycjach cos tam skapnie Chinczykom. Tez aby te fabryki
      mogly funkcjonowac musiala powstac infrastruktura. Tez Autostrady, wiezowce
      itp. Ale nimi jezdza moze i Chinczycy ale z Honkongu czy Tajwanu. Ci robotnicy
      jezdza rowerkami.
      Meksyk? Dokladnie TAK samo jak Chiny! Fabryki z USA, male place 200$/miesiac.
      Ale zeby ludzi zmusic do pracy w tych fabrykach trzeba bylo ich najpierw
      wyglodzic. Praktycznie doslownie. Do tego potrzebne bylo bezrobocie.
      Co do Polski. Przed 15 laty w Polsce wybrano dokladnie ten sam
      kierunek. "Inwestycje" z Zachodu. Ale Polska pod wzgledem kultury technicznej i
      poziomu cywilizacyjnego to nie Chiny czy Meksyk. I znowu aby zmusic ludzi do
      pracy na konkurencyjnych warunkach z np. Chinami trzeba bylo wprowadzic biede.
      Bezrobocie. I to przed paru laty zrobiono. Jezeli podobaja Ci sie Kagan Chiny
      to dlaczego nie Polska?
      Akurat wiem od podszewki a nie ze statystyk jak wyglada praca w
      tych "inwestycjach" z np. Niemiec. Praca prawie "chinska" ale to wlasnie daje
      ten obecny wzrost PKB! Przemysl rosnie bo oddawane sa do uzytku
      fabryki "chinskie".
      Kierunek na "rozwoj" chinski zostal wybrany przed 15 laty. Dano ludziom za
      pozyczone pieniadze towary z Zachodu, przez to zlikwidowal sie polski przemysl,
      ludzie stali sie bezrobotni i teraz moga konkurowac z Chinami. Czy Meksykiem.
      Czy mozna bylo inaczej? Polska sie cofnela tam gdzie Chiny sie rozwijaja. Coz,
      ludzie tego tak naprawde chcieli. Ja co prawda, znam Zachod i mysle ze
      teoretycznie mozna bylo inaczej. Czy geoplitycznie mozliwe? Fakt, watpie. I
      polscy politycy wcale nie sa zlodziejami. Po prostu inaczej nie wiedzieli jak
      mozna. Moze nawet mieli sporo racji.
      Na dzisiaj starczy.
      Pozdrowienia

      • Gość: Kagan Re: Kagan IP: *.lib.unimelb.edu.au 25.08.04, 10:09
        J: Coz Kagan, to wszystko nie jest takie proste. Jesli chodzi o wybor
        strategiczny rozwoju kraju. Ciekawe ze z jednej strony chwalisz Chiny. Jaki u
        nich rozwoj. I wedlug Ciebie prawidlowy. Co do Chin. Ja juz od dawna apeluje na
        tym forum o rozroznienie Chin. Sa Chiny te kontynentalne CHRL, liczac bez
        Honkongu, ktory jest gospodarczo niezaleznym i naprawde inny, wlasnie Honkong i
        Tajwan. Ludzie czesto mieszaja ich i wrzucaja do jednego worka. A nawet Tajwan
        jest wrogiem Chin (ChRL) wiec napewno ich potencjalow gospodarczych nie mozna
        dodawac. Tylko odejmowac!
        K: Mylisz sie. Oni sa tylko wrogami na pokaz, a na prawde to scisle kooperuja
        gospodarczo, jak dawniej RFN z NRD...

        - A na czym polega rozwoj ChHRL? Na tym ze dostarczono chyba juz setki milionow
        bardzo tanich, parokrotnie tanszych nawet od Polakow ludzi do ciezkiej pracy w
        fabrykach wyposazonych w maszyny z Zachodu. Tez wlasnie Tajwan i Hinkong ma w
        tym wielki udzial.
        K: A widzisz...

        - Ale tez Jap, USA i inne wysokorozwiniete kraje. Oczywiscie przy tak wielkich
        inwestycjach cos tam skapnie Chinczykom. Tez aby te fabryki mogly funkcjonowac
        musiala powstac infrastruktura. Tez Autostrady, wiezowce itp. Ale nimi jezdza
        moze i Chinczycy ale z Honkongu czy Tajwanu. Ci robotnicy jezdza rowerkami.
        K: Niekoniecznie. Limuzynami jezdzi wszedzie elita. W USA czy RFN biedota tez
        rowerkami albo na piechotke...

        - Meksyk? Dokladnie TAK samo jak Chiny! Fabryki z USA, male place 200$/miesiac.
        Ale zeby ludzi zmusic do pracy w tych fabrykach trzeba bylo ich najpierw
        wyglodzic. Praktycznie doslownie. Do tego potrzebne bylo bezrobocie.
        K: W Meksyku i dawniej Anglii (XVIII/XIX w.) tak, ale nie w Chinach, gdzie glod
        zlikowidowal juz Mao...

        - Co do Polski. Przed 15 laty w Polsce wybrano dokladnie ten sam
        kierunek. "Inwestycje" z Zachodu. Ale Polska pod wzgledem kultury technicznej i
        poziomu cywilizacyjnego to nie Chiny czy Meksyk. I znowu aby zmusic ludzi do
        pracy na konkurencyjnych warunkach z np. Chinami trzeba bylo wprowadzic biede.
        Bezrobocie. I to przed paru laty zrobiono. Jezeli podobaja Ci sie Kagan Chiny
        to dlaczego nie Polska?
        K: W Chinach zaszedl wielki postep. Studiuje wlasnie statystyki i doniesienia
        osob, ktore tam byly (ja bylem w Chinach krotko i raczej w duzych miastach,
        wiec nie moge byc miarodajny). W Polsce zas Balcerowicz zrobil cos odwrotnego
        niz w Chinach, czyli zniszczyl nauke, a w Chinach ona wrecz kwitnie... W Chinac
        h rosna palce realne, bo tam rzadza Chinczycy, w Polce malay prktycznie przez
        cale lata 1990te, bo w PL rzadzi OBCY kapital...

        - Akurat wiem od podszewki a nie ze statystyk jak wyglada praca w
        tych "inwestycjach" z np. Niemiec. Praca prawie "chinska" ale to wlasnie daje
        ten obecny wzrost PKB! Przemysl rosnie bo oddawane sa do uzytku
        fabryki "chinskie".
        K: W Chinach Mercedes Benz zbudowal wielkie centrum badawczo-rozwojowe, w PL
        Opel tylko montownie w Gliwicach. Oto roznica... W centrum R&D potrzeba
        wysokokawalifikowanych tworcow, w montowni nisko oplacanych roboli...

        - Kierunek na "rozwoj" chinski zostal wybrany przed 15 laty. Dano ludziom za
        pozyczone pieniadze towary z Zachodu, przez to zlikwidowal sie polski przemysl,
        ludzie stali sie bezrobotni i teraz moga konkurowac z Chinami. Czy Meksykiem.
        K: W Chinach budowano, w PL zamykano...

        - Czy mozna bylo inaczej? Polska sie cofnela tam gdzie Chiny sie rozwijaja.
        Coz, ludzie tego tak naprawde chcieli. Ja co prawda, znam Zachod i mysle ze
        teoretycznie mozna bylo inaczej. Czy geoplitycznie mozliwe? Fakt, watpie. I
        polscy politycy wcale nie sa zlodziejami. Po prostu inaczej nie wiedzieli jak
        mozna. Moze nawet mieli sporo racji.
        K: Nie sa? czyzby? kazdy polityk z nielicznymi wyjatkami to zlodziej. Hitler i
        Stalin nie byli zlodziejami, ale co z tego... Po co ludzie sie garna do wladzy?
        Glownie dla pieniedzy...

        - Na dzisiaj starczy.
        K: OK!

        - Pozdrowienia
        K: Nazwzajem! :)
        >



    • Gość: JOrl Gaz, ropa itp cz. I IP: *.dip.t-dialin.net 28.10.04, 21:22
      Po dluzszej nieobecnosci na forum wdalem sie w krotka dyskusje na temat
      gazociagu z Rosji majacym przebiegac po dnie Baltyku. Jako ze ten problem jest
      waznym elementem geopolityki omowie go szerzej.
      A wiec na poczatku lat 90 Rosja zdecydowala sie na zmiane ustroju gospodarczego
      z komuny na kapitalizm. Ten proces byl bardzo niebezpieczny bo oczywiscie
      najwazniejsze osrodki wladzy na Zachodzie mialy wtedy okazje na rozbicie Rosji.
      W ten sposob mozna byloby z jednej strony (to b. wazne dla USA!) zlikwidowac
      militarnego przeciwnika dysponujacego mozliwoscia swoja bronia atomowa
      zniszczenia tez drugim ich uderzeniem, a jednoczesnie dorwanie sie do ogromnych
      zasobow bogactw naturalnych rosyjskiego obszaru. To dorwanie sie do bogactw
      naturalnych bylo wazne tez dla takiego w koncu geopolitycznie malego kraju jak
      Polska. Rosja na poczatku lat 90 byla zmuszona ustepowac Zachodowi aby dostac
      mozliwosc przebudowy systemu. Jednym z elementow bylo zbudowanie gazociagu do
      Niemiec poprzez Polske. Tutaj Polska uzyskala mozliwosc wymuszania ustepstw np.
      cenowych poprzez mozliwosc szantazu grozba blokowania waznego tranzytu gazu do
      Niemiec.
      Trzeba bylo jednak jakos placic i Polska do ca. 1998r placila barterem. Byly
      wysylane towary konsumpcyjne do Rosji w zamian za gaz. Dzieki temu mogl sie
      jeszcze utrzymac pokomunistyczny przemysl w Polsce co naturalnie bardzo Polsce
      z kolei w swojej przebudowie na kapitalizm pomagalo. Dlatego wlasnie powstala
      firma Bartimex(?) Godzowatego (?) ktory wlasnie towary z polskich fabryk
      skupowala i wymieniala z Rosja na gaz.
      Ten system byl dla Polski oplacalny jako ze mogla sie pozbywac towarow
      niekonkurencyjnych na rynkach swiatowach (a conajmniej nie za taka cene jako ze
      barachlo zawsze sie da sprzedac pytanie tylko za ile!).
      Od 1998r Rosja powiedziala na barter NIET. I jako ze rynek rosyjski byl otwarty
      na import z calego Swiata, polskie towary staly sie tam przy cenach jakie byly
      konieczne do placenia fabrykom, niekonkurenycyjne. Po prostu trzeba bylo zaczac
      zarabiac jak to w gospodarcy rynkowej normalne w warunkach konkurencji.
      To byl jeden z waznych elementow kryzysu ekonomicznego w Polsce w tych latach.
      A nie jakies tam Balcerowicze.
      Ale nawet i w tych warunkach Polska dalej miala mozliwosc NIEPLACENIA za gaz,
      jako ze jak juz wyzej wspomnialem, byla tranzytowym krajem gazu do Niemiec.
      Jeszcze dodatkowo Polska jest tranzytowym krajem transportu ropy naftowej tez
      do Niemiec. Ropy do Niemiec idzie gdzies 30 mil ton rocznie a Polska "kupuje"
      gdzies 10 milionow ton. Pisze kupuje w cudzyslowie bo i przy ropie jak i przy
      gazie uwazam ze Polska ma ogromne dlugi.
      Zreszta nie tylko Polska korzysta z mozliwosci pozostalego po ZSRR i Ostbloku
      systemu transportu tak waznych surowcow jak ropa czy gaz. Takie "tygryski"
      ekonomiczne jak Estonia tez na tym korzysta jako ze jej porty byly
      poprzednio "koncowka" rur z ropa na Zachod. Stad i ta tygrysowatosc tych krajow.
      Jak wiadomo Rosja nie dala rozwalic mimo "instalacji" w niej "bojownikow"
      Czeczenskich itp. i zaczyna sie to o czym ja juz przed laty na forach
      pisywalem. Czyli uzywania waznych surowcow jako bronii przez Rosje.
      Wlasnie zaczeto budowac rurociag na gaz majacy biegnac z okolic Petersburga po
      dnie Baltyku az do Niemiec albo nawet i dalej. O nim pisalem przed 4 laty.
      Naturalnie ten rurociag moze byc tylko budowany jak odbiorcy gazu zadeklaruja
      sie do jego kupowania. Byly w Polsce ciche dyskusje aby wybudowac wczesniej
      rurociag z Norwagi i (podobno) jest jakies prawo zabraniajace krzyzowania
      sie "wrogich" rur. Po prostu kto pierwszy ten lepszy.
      Polska na to sie nie zdecydowala zapewne z kilku powodow. Naturalnie najpierw
      ogromne koszty. Jestem tez przekonany ze polscy politycy liczyli na to ze takie
      Niemcy nie zdecyduja sie uczestniczyc w oczywiscie wrogim dla Polski
      przedsiewzieciu. Liczono na nacisk USA. Dokladnie to tez tlumaczy uczestnictwo
      Polski w napasci na Iraq. Trzeba koniecznie bylo trzymac sie Amerykanow w
      nadzieji ze to hypermocarstwo w nagrode ochroni Polske. Poprzez nacisk na
      Niemcy aby sie na ta rure nie zgadzali. A skuteczne opanowanie Iraqu przez USA
      zwiekszyloby mozliwosci nacisku USA na Niemcy.
      CDn.

    • Gość: JOrl Gaz, ropa itp cz. II IP: *.dip.t-dialin.net 28.10.04, 21:24
      Ciag dalszy
      Polscy politycy zalozyli hipermocarstwowosc USA. Coz, geopolityczne kursy
      Wieczorowego Uniwersytetu Radia Wolna Europa daja rezultaty. Jak juz
      najdurniejsi widza, Polska stoi przed gruzami swojej polityki. Okazalo sie ze
      USA to moze i mocarstwo ale nie hyper. Widac w TV. Np. z Iraqu. Dalej. Niemcy
      uczestnicza w tym projekcie gazu prze Baltyk. Rosja zlikwidowala swoj poprzedni
      export ropy statkami poprzez porty w Estonii i wybudowala ogromne terminale w
      Petersburgu. Aby hamowac uzywanie transportu morskiego zamiast rury przez
      Polske do transportu ropy nawet niedawno dla ochrony Baltyku wprowadzono zakaz
      uzywania zbiornikowcow bez podwojnego dna. Napedowa sila w tym zakazie byly
      USA bo jakos dziwnie ale akurat Baltyk jest zywotnym dla Amis morzem! Rosjanie
      sie na to zgodzili i zamawiaja nowe zbiornikowce. Ale kto pod kim dolki kopie
      sam w nie wpada. Za pare lat Polska bedzie ZMUSZONA do kupowania ropy gdzies na
      Swiecia. I transportowania jej statkami. Przez Baltyk. Drogo bo nowymi
      zbiornikowcami ale zato przyjaznie dla srodowiska.
      Zreszta moze te zapowiedzi wycofania sie z Iraqu do konca 2005 jest proba
      poprawienia sobie zaszarganego wizerunku u Arabow poprzez wspolprace z USA u
      przyszlych sprzedawcow ropy?
      Obserwujac ruchy wokol surowcow energetycznych w Polsce widac wielka
      nerwowosc. To ze Polska zalega w placeniu za gaz i zapewne rope Rosji widac np.
      po tym ze taki Orlen jest podobno najbogatsza firma w Polsce. A jakos nikt nie
      pomysli skad taki posrednik, bez wlasnych zrodel ma byc bogaty! Przeciez nie z
      tego ze na stacji benzynowej trzeba duzo placic. A Orlen jest naprawde bogaty
      bo np. ostatnio kupil siec stacjo benzynowych w Niemczech. Skad mial pieniadze?
      Ano za benzyne bierze swiatowe ceny ale zalegajac Rosjanom "dusi" sie od
      nadmiaru gotowki. Stad i wydanie na jakies zakupy. No i pensje dla szefow.
      Zreszta te sledztwa w sprawie Orlenu moga byc spowodowane proba stworzenia
      sobie alibi za pare lat dlaczego sa takie ogromne dlugi w stosunku do Rosji. A
      pilnowanie tego sektora przez sluzby specjane maja ten fakt ukryc przed opinia
      publiczna.
      Tez wlasnie polscy politycy zaczynaja przebakiwac o nacisku Rosji mozliwoscia
      niedostarczania surowcow. Wlasnie jakis Siemiatkowski (?) powiedzial ze Rosja
      zaczyna te srodki uzywac w stosunku do krajow bylego Ostbloku. Tez niedawno
      zostal napisany list o wstretnej Rosji podpisany przez takich tuzow geopolityki
      jak Gieremek czy Michnik ktorzy sie teraz obudzili z reka w nocniku i klna ze
      Rosja uzywa szantazu energetycznego w stosunku do Europy.
      A trzeba bylo mnie przed laty czytac i wiedziec ze to NASTAPI.
      Tez ciekawe jest Kaliningrad. Teraz kupuje prad elektryczny z Litwy. Gaz do tej
      czesci Rosji plynie rura przez Litwe. Czyli Litwa napewno ogromnie zarabia i
      gaz ma napewno za darmo. Tez jeden z "tygryskow" gospodarczych. Rosjanie teraz
      buduja wielka elektrownie w Kaliningradzie. Na gaz. Ale nie beda go przesylali
      przez Litwe. Tylko od baltyckiej rury bedzie odgalezienie do Kaliningradu.
      Zreszta ta metoda odgalezien beda dostawali gaz grzeczni sasiedzi. Albo i nie.
      Jak beda niegrzeczni. Albo za biedni na kupno.
      Rosja tez aby nie musiec sprzedawac do Europy postanowila zbudowac 4 tys. km
      rure do ropy do swojego portu nad Pacyfikiem. A tam moze sprzedawac na statki
      np. do Japonii i innych Azjatow. I tak naprawde tez i Europie Zach nie bedzie
      tego musiala wogule sprzedawac. Od tej wschodnej rury bedzie odgalezienie
      (moze?) do Chin. Ale najwazniejszy bedzie transport do portu.
      A chyba kazdy widzi jak wazne sa tak jeszcze niedawno niby niewazne surowce.
      Tez nasi forumowi ekonomisci licza globalne wartosci surowcow do GDP i twierdza
      ze te pare % przeciez nic nie znaczy. Ano zobaczymy czy nic.
      Ograniczanie dostaw surowcow do Polski bedzie mialo wielkie reperkusje. Trzeba
      bedzie zaczac kupowac naprawde drogo z daleka gaz i rope. I naprawde za nie
      placic. Podrozeje w Polsce koszty produkcji w Polsce sie podwyzsza, nawet jak
      nie bedzie zaklocen, to i tak Polska bedzie gorszym krajem dla montowni im.
      Balcerowicza i ludzie beda musieli dostac mniej aby byc konkurencyjny np. do
      Ukrainy.
      Ale na dzisiaj starczy.
      Pozdrowienia
      • komentator JOrl, donnerwetter! 29.10.04, 08:32

        Zamiast tych dziwnych wypocin szrajbnij etwaz o arbajtlozengeld cwaj.
        Panik und kaputt co?
    • Gość: JOrl komentator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.04, 19:24
      Odpowiadasz na :
      komentator napisała:

      >
      > Zamiast tych dziwnych wypocin szrajbnij etwaz o arbajtlozengeld cwaj.
      > Panik und kaputt co?

      Nie podoba sie Tobie drogi komentatorze o gazie? I o imperializmie rosyjskim?
      Chcesz o Arbeitslosengeld 2? W porzadku, moge i o tym.
      Mi osobiscie sie on bardzo podoba. Co prawda bym jeszcze lepiej srube
      przykrecil, ale i to dobre.
      Panika? Jest naturalnie. Najwiecej u roznych przyszywanych Niemcow pochodzacych
      zwlaszcza z obu nam znanego kraju. Polski. Myslacych ze sie przeslizgna przez
      zycie. A tu od 1 sycznia klapa!
      I bardzo dobrze. Mam po dziurki od nosa ogladac bylych Polakow kasujacych z
      moich podatkow pieniadze.
      Chcesz jeszcze komentatorze cos wiedziec?
      Pozdrowienia


      • komentator Jaki tam imperial 29.10.04, 23:29
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > > Zamiast tych dziwnych wypocin szrajbnij etwaz o arbajtlozengeld cwaj.
        > > Panik und kaputt co?
        > Nie podoba sie Tobie drogi komentatorze o gazie? I o imperializmie rosyjskim?

        Bzdura z tym imperialem. Jest zamieszanie wokol duzej kasy i tyle. Kazdy by
        chcial ugryzc miliard euronow.

        > Chcesz o Arbeitslosengeld 2? W porzadku, moge i o tym.
        > Mi osobiscie sie on bardzo podoba. Co prawda bym jeszcze lepiej srube
        > przykrecil, ale i to dobre.
        > Panika? Jest naturalnie. Najwiecej u roznych przyszywanych Niemcow
        > pochodzacych zwlaszcza z obu nam znanego kraju. Polski. Myslacych ze sie
        > przeslizgna przez zycie. A tu od 1 sycznia klapa!
        > I bardzo dobrze. Mam po dziurki od nosa ogladac bylych Polakow kasujacych z
        > moich podatkow pieniadze.
        > Chcesz jeszcze komentatorze cos wiedziec?
        > Pozdrowienia

        Nie badz taki przemadrzaly bo jak twoj patron przeniesie robote do Szczecina to
        tez bedziesz mial Panik.
    • Gość: felusiak JOrl zlituj sie i przestan juz p|zdz|c farmazony IP: *.nyc.rr.com 29.10.04, 20:38
      Czy tobie nie znudzilo sie pisanie tego samego w kolko dzien i noc.
      Idz do kina, do restauracji. Pojedz sobie w gory albo nad morze i nie katuj
      mnie ta sieczka. Albo pokumaj sie z Kaganem i dajcie sie obaj zbadac psychiatrze.
      Moze jeszcze jest szansa i da sie podokrecac wszystkie luznie srubki.
      • Gość: Kagan Re: JOrl zlituj sie i przestan juz p|zdz|c farmaz IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 30.10.04, 08:44
        Znow tylko ad personam i nie na temat!
      • Gość: JOrl Re: JOrl zlituj sie i przestan juz p|zdz|c farmaz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.04, 18:25
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > Czy tobie nie znudzilo sie pisanie tego samego w kolko dzien i noc.
        > Idz do kina, do restauracji. Pojedz sobie w gory albo nad morze i nie katuj
        > mnie ta sieczka. Albo pokumaj sie z Kaganem i dajcie sie obaj zbadac
        psychiatrz
        > e.
        > Moze jeszcze jest szansa i da sie podokrecac wszystkie luznie srubki.

        W ostatnich 2 miesiacach bardzo rzadko bylem na forum. Calymi tygodniami NIE
        wchodzilem na ta strone. A Ty piszesz ze siedze dniami i nocami!
        Nawet w takich sprawach drogi felusiaku klamiesz!
        Oszczedzilem sobie czytania calych pieterek waszych glupot.
        I naprawde zajmuje sie duzo lepszymi rzeczami jak sie z Toba felusiak obklucac.
        A to wlasnie tez robie fajne rzeczy. Kobiety, itp. Czego Tobie drogi felusiak
        naprawde zycze.
        A akurat siedze w kafejce internetowej bo moja aktualna dziewczyna splawia
        swojego meza. Naturalnie jest odemnie te paredziesiat lat mlodsza.
        Zazdrosc, felusiak, zazdrosc.
        Ale do tego trzeba porzadnie pracowac, sport uprawiac i dobrze zarabiac.
        Pozdrowienia
        • viper39 Re: JOrl zlituj sie i przestan juz p|zdz|c farmaz 30.10.04, 21:54
          Gość portalu: JOrl napisał(a):

          > Gość portalu: felusiak napisał(a):
          >
          > > Czy tobie nie znudzilo sie pisanie tego samego w kolko dzien i noc.
          > > Idz do kina, do restauracji. Pojedz sobie w gory albo nad morze i nie kat
          > uj
          > > mnie ta sieczka. Albo pokumaj sie z Kaganem i dajcie sie obaj zbadac
          > psychiatrz
          > > e.
          > > Moze jeszcze jest szansa i da sie podokrecac wszystkie luznie srubki.
          >
          > W ostatnich 2 miesiacach bardzo rzadko bylem na forum. Calymi tygodniami NIE
          > wchodzilem na ta strone. A Ty piszesz ze siedze dniami i nocami!
          > Nawet w takich sprawach drogi felusiaku klamiesz!
          > Oszczedzilem sobie czytania calych pieterek waszych glupot.
          > I naprawde zajmuje sie duzo lepszymi rzeczami jak sie z Toba felusiak
          obklucac.
          > A to wlasnie tez robie fajne rzeczy. Kobiety, itp. Czego Tobie drogi felusiak
          > naprawde zycze.
          > A akurat siedze w kafejce internetowej bo moja aktualna dziewczyna splawia
          > swojego meza. Naturalnie jest odemnie te paredziesiat lat mlodsza.
          > Zazdrosc, felusiak, zazdrosc.
          > Ale do tego trzeba porzadnie pracowac, sport uprawiac i dobrze zarabiac.
          > Pozdrowienia


          no tak mitoman wrocil i jeden i drugi.
          jorl, kagan znow macie przepustke z domu wariatow?
          sportowcy wiejscy na start...heheh
          • v.ci Dane CIA 31.10.04, 00:17
            Budget:
            revenues: $1.782 trillion
            expenditures: $2.156 trillion, including capital expenditures of NA (2003)
            Public debt:
            62.4% of GDP (2003)
            • Gość: Kagan Re: Dane CIA IP: *.lib.unimelb.edu.au 01.11.04, 08:30
              Dzieki! Te dane to z: www.cia.gov/cia/publications/factbook Central
              Intelligence Agency (USA) ?The World Factbook?

              v.ci napisał:
              Budget USA:
              revenues: $1.782 trillion
              expenditures: $2.156 trillion, including capital expenditures of NA (2003)
              Public debt: 62.4% of GDP (2003)
              • Gość: AKROBATA Re: Dane CIA IP: *.chello.pl 02.11.04, 08:16
                Dla jakiej to wyrafinowanej sensacji przywolywac dane podkrecone leppiej niz
                Enron i Parmalat razem wziete? Wydawalo mi sie chlopaki, ze macie juz to za
                soba ze TUTAJ COS NIE GRA i KTOS KRECI tylko nie wiadomo jak... Zawiedziony
                jestem waszym intelektualnym uwiadem, bo po takich przystawkach jakie
                serwowaliscie sobie na poczatku tego watku spodziewac by sie mozna jeszcze
                bardziej rewolucyjnych wykwitów mysli ku chwale Ojczyzny rzecz jasna, bo
                rozumiem ze zaden z nas akcji Orlenu, MOLa, OMV, Lukoila i Gazpromu w ilosciach
                wymagajacych higienicznego omijania rygorów sprawozdawczych wobec KGPW nie
                posiada i chwala wlasna splamic sie nie chce. Jesli jednak jeden z Was jest
                mnie w stanie nauczyc jak sie robi ekspresowo gigntyczna fortune to jestem zywo
                zainteresowany twórca polemika.
                Strzelilem sobie tekscik o tytule CLUE wcale do waszych niepodobny pod nickiem
                ix, w pierwszym watku. Zachecam, obiecujac nadrobic pólroczne zaleglosci

                Pozdrawiam
                Akrobata vel ix

                P.S. Ad personam tez przy.pie.rd.alac lubie kiedy farmazony leca, w ilosciach
                nie przesadnych, lecz akuratnych do mdlych pohukiwan na myslenie samo w sobie i
                odsylanie do plecenia koszyków. Na marginesie pozwalam sobie jeszce raz
                zauwazyc ze wszelkie sploty zaciemniaja istote rzeczy wiec plecenia postaram
                sie unikac.

          • Gość: Kagan Re: JOrl zlituj sie i przestan juz p|zdz|c farmaz IP: *.lib.unimelb.edu.au 01.11.04, 08:27
            Jak nie masz nic do powiedzenia na temat, to siedz cicho i sie nie kompromituj
            publicznie!
        • Gość: . Re: JOrl zlituj sie i przestan juz p|zdz|c farmaz IP: 62.148.81.* 31.10.04, 22:33
          .........
          > Zazdrosc, felusiak, zazdrosc.
          > Ale do tego trzeba porzadnie pracowac, sport uprawiac i dobrze zarabiac
          .........

          i być do tego takim samochwałą jak JOrl. Widać, że starość zagląda Ci do oczu.
          Przestać walić JOrla i zabierz się do za jakąś kobitkę bo Ci prawica uschnie.
          Jak nie potrafisz poderwać [wszak jesteś słomiany wdowiec], to zapłać [jesteś
          przecież bogaty] w jakimś burdelu i będzie po problemie. Drogi JOrlu nie wypada
          steremu człowiekowi być erotomanem.

          Pozdrawiam Twoja cicha wielbicielka.

          Ciekawe czy zgadniesz która? Dla ułatwienia mogę Ci powiedzieć, że cycki stoją
          mi pod kątem 90 stopni jak chodzę na czworaka
        • Gość: Kagan Re: JOrl zlituj sie i przestan juz p|zdz|c farmaz IP: *.lib.unimelb.edu.au 01.11.04, 08:26
          Felusiak to znay wsrod polonii agent CIA od szpiegowania tejze wlasnie polonii,
          wiec ma on kupe czasu, aby byc aktywnym na tym forum... ;(
    • Gość: JOrl Komentator dalej nic o przemysle tylko & & #35; 8364; liczy IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.04, 23:22
      Znowu Twoje przenikliwe mysli drogi komentatorze:

      > Nie badz taki przemadrzaly bo jak twoj patron przeniesie robote do Szczecina
      to tez >bedziesz mial Panik

      Ja juz sie tyle napracowalem aby przyblizyc Tobie (i innym przy okazji) obraz
      przemyslu w nowoczesnym panstwie. A tu dalej NIC.
      A wiec jeszcze jedna, przyznaje juz rozpaczliwa proba Tobie (i
      innym "ekonomistom" forumowym), potlumaczyc.
      A wiec dla Ciebie np. produkowanie samochodow czy innych pralek jest
      PRZEMYSLEM. Tym prawdziwym przemyslem krajow 1 Swiata jest jednak konstruowanie
      i produkowanie maszyn i urzadzen do produkcji masowej. I to sa urzadzenia o
      niewielkich seriach, czesto indywidualone dostosowane do potrzeb klienta. I tu
      NIE ma wielkich serii. A wlasnie wielkie serie przenosi sie do montownie im.
      Balcerowicza w 3 a teraz i byly 2 Swiat. Firma gdzie ja pracuje i konstruuje
      moje, zamowione przez innach urzadzenia, jest wlasnie taka, ktora wytwarza
      elementy srodkow produkcji. Mamy ogromna palete produkowanych urzadzen i tego
      sie NIE da produkowac w Polsce. Wystarczy nam ze kupilismy przed 10 laty firme
      w bylym DDR 40 km od nas. I trzeba tam ciagle tez siedziec aby to funkcjonowalo.
      I takich firm w Niemczech jest pareset tysiecy!. Oczywiscie, dajemy np.
      wytwarzanie jakis elementow np. frezowanie jakies mechaniki na zlecenia
      innych.Byc moze nawet oni daja je do wykomywania w Polace. Ale to NIE jest
      przenoszenie formy do Szczecina.
      Ale nawet, drogi komentatorze, niech spelni sie ten nieprawdopodobny
      scenariusz. Kupujemy firme w Szczecinie. To akurat wtedy wlasnie JA bede
      glownym poganiaczem TAM!
      I dlaczego mam nie byc wlasnie ja, drogi komentatorze przemadrzaly? I sie
      martwic o Arbatslosengeld2?
      Niech sie o to martwi np Viper. Jego rodzina w Niemczech, zapewne siedzi na
      moich podatkach dlatego teraz jeczy i jej jeki wylaza w postach Vipera na
      forum. O hitlerowcach.
      Albo Vipera ulubiony bohater z "Wprost" ktoremu sad zabral dzieci bo byl
      palantem bez pieniedzy czyli ladujacym od 1.01.2005 na Arbeitslosengeld2. Mit
      Panik naturalnie.
      I dobrze tak.
      Pozdrowienia
      • komentator JOrl pewniak 01.11.04, 15:40
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > elementy srodkow produkcji. Mamy ogromna palete produkowanych urzadzen i tego
        > sie NIE da produkowac w Polsce. Wystarczy nam ze kupilismy przed 10 laty
        >firme w bylym DDR 40 km od nas. I trzeba tam ciagle tez siedziec aby to
        >funkcjonowalo

        Ty nie badz taki pewniak. Taki bajki patroni opowiadali dawno temu.
        Wiesz gdzie tera sie software robi? W Indiach czlowieku.

        > I takich firm w Niemczech jest pareset tysiecy!. Oczywiscie, dajemy np.
        > wytwarzanie jakis elementow np. frezowanie jakies mechaniki na zlecenia
        > innych.Byc moze nawet oni daja je do wykomywania w Polace. Ale to NIE jest
        > przenoszenie formy do Szczecina.

        Spoko JOrl ludzie zrobia wszystko. Te wasze maszyny za drogo kosztuja jestescie
        niekonkurencyjni.

        > Ale nawet, drogi komentatorze, niech spelni sie ten nieprawdopodobny
        > scenariusz. Kupujemy firme w Szczecinie. To akurat wtedy wlasnie JA bede
        > glownym poganiaczem TAM!
        > I dlaczego mam nie byc wlasnie ja, drogi komentatorze przemadrzaly? I sie
        > martwic o Arbatslosengeld2?

        Po pierwsze przestaniesz sie tak wymadrzac o hajmacie. Po drugie w Szczecinie
        bedziesz musial zayebiscie dopierdzielac ale na miejscowych stawkach, nie mysl
        ze na berlinskich. Konkurenz JOrl, wettbewerb i szwung. W Polsce sie zasuwa.

        • viper39 Re: JOrl pewniak 01.11.04, 19:20
          komentator napisała:

          > Gość portalu: JOrl napisał(a):
          >
          > > elementy srodkow produkcji. Mamy ogromna palete produkowanych urzadzen i
          > tego
          > > sie NIE da produkowac w Polsce. Wystarczy nam ze kupilismy przed 10 laty
          > >firme w bylym DDR 40 km od nas. I trzeba tam ciagle tez siedziec aby to
          > >funkcjonowalo
          >
          > Ty nie badz taki pewniak. Taki bajki patroni opowiadali dawno temu.
          > Wiesz gdzie tera sie software robi? W Indiach czlowieku.

          komentator nie wiesz ze jorl i kagan to dwa niereformowalne cymbaly?
          on zapomnial ze w chinach produkuje sie komponenty do merca, ale gdyby takie
          cos mial to po otwarciu maski i przypatrzeniu sie na elektronike to moglby to
          wyczytac...
          jemu sie zdaje ze niemcy nadal wyprzedzaja europke... a tu dupa blada, nie
          tylko opla robi sie np w gliwicach to rozne inne rzeczy robi sie w polsce
          zamiast w niemczech bo tam nie dosc ze drogo to juz nie ta jakosc, poza tym
          pobratyncom niemcom pracowac sie nie chce wola na bezrobociu siedziec..

          wracajac do firmy w bylym DDR, widac jak bardzo znaja sie na zachodzie niemiec
          na robocie jesli nie moga w 10 lat zreformowac firmy, ot niemiecka dokladnosc i
          technologia wyszla

          >
          > > I takich firm w Niemczech jest pareset tysiecy!. Oczywiscie, dajemy np.
          > > wytwarzanie jakis elementow np. frezowanie jakies mechaniki na zlecenia
          > > innych.Byc moze nawet oni daja je do wykomywania w Polace. Ale to NIE jes
          > t
          > > przenoszenie formy do Szczecina.
          >
          > Spoko JOrl ludzie zrobia wszystko. Te wasze maszyny za drogo kosztuja
          jestescie
          > niekonkurencyjni.

          jak wspomnialem on jest zbyt glupi aby to zrozumiec.


          >
          > > Ale nawet, drogi komentatorze, niech spelni sie ten nieprawdopodobny
          > > scenariusz. Kupujemy firme w Szczecinie. To akurat wtedy wlasnie JA bede
          > > glownym poganiaczem TAM!
          > > I dlaczego mam nie byc wlasnie ja, drogi komentatorze przemadrzaly? I sie
          >
          > > martwic o Arbatslosengeld2?
          >
          > Po pierwsze przestaniesz sie tak wymadrzac o hajmacie. Po drugie w Szczecinie
          > bedziesz musial zayebiscie dopierdzielac ale na miejscowych stawkach, nie mysl
          > ze na berlinskich. Konkurenz JOrl, wettbewerb i szwung. W Polsce sie zasuwa.
          >


          poganiac to ty mozesz siebie jorl, ty zwykly robol jestes, ty nawet brygadzista
          w szczecinie bys nie zostal, no moze brygadzista zespolu zmiataczy...heheh
          • Gość: Prymus Re: JOrl pewniak IP: *.mel.iprimus.net.au 04.11.04, 12:29
            Znow tylko atak osobisty na adwersarza? Nieladnie!
            • viper39 Re: JOrl pewniak 04.11.04, 18:00
              Gość portalu: Prymus napisał(a):

              > Znow tylko atak osobisty na adwersarza? Nieladnie!


              ooo kagan zmienil oblicze...
              sluchaj kagan ty mozesz sobie zmienic nick ale nie jestes w stanie zmienic
              siebie, byles jestes i bedziesz komunistycznym smieciem.

              osobisty atak...hahahah... gdybym ja ciebie lub jorl zaatakowal oboje byscie
              rany leczyli dosc dlugo. lapki napewno nie bylyby zdolne do pstrykania takich
              bzdur jakie piszecie przez dlugi czas
              • Gość: Cenzor Re: JOrl pewniak IP: 202.147.117.* 05.11.04, 10:15
                Ostanie ostrzezenie dla "vipera"...
                • viper39 Re: JOrl pewniak 05.11.04, 19:49
                  Gość portalu: Cenzor napisał(a):

                  > Ostanie ostrzezenie dla "vipera"...

                  a pozniej co?
                  przyjdziesz do mnie i dostaniesz w ucho dzieciole jeden
                  • Gość: Cenzor Re: JOrl pewniak IP: *.mel.iprimus.net.au 06.11.04, 12:29
                    Powoli, ale skutecznie, namierzamy ciebie...
    • Gość: Link Re: DEFICYT USA itp IP: 202.147.117.* 05.11.04, 10:17
      Prawda o bezrobociu w USA
      Autor: Gość: Prymus IP: *.mel.iprimus.net.au
      Data: 04.11.2004 12:47
      --------------------------------------------------------------------------------
      Roznie sie tez liczy bezrobocie, jak roznie sie liczy PKB (GDP).
      Mamy bowiem:
      GDP at market prices,
      GDP at factor cost,
      GDP at constant prices.
      Liczony jest on bowiem roznymi metodami:
      - income approach,
      - expenditure approach,
      - production approach.
      W Australii tutejszy Urzad Statystyczny podaje ich srednia,
      czyli tzw. GDP (A).


      • Gość: Kagan Koniec USA zbliza sie szybko... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 09.11.04, 10:35
        Z dzisiejszej "Wyborczej":
        Fala spadkowa zza oceanu
        Praprzyczyna osłabienia dolara tkwi na rynkach międzynarodowych. Euro w
        poniedziałek kosztowało 1,2976 dol. - najwięcej w historii.
        Dolara pociągnęły w dół obawy ekonomistów o sytuację amerykańskiej gospodarki.
        W USA straszą rekordowe deficyty budżetowy i handlowy: pierwszy przekroczy w
        tym roku 413 mld dol., drugi - ponad pół biliona dol.
        - Może się niedługo okazać, że wyprzedawanie dolarów to początek kryzysu
        zaufania do tej waluty - uważa analityk Bank of Tokyo-Mitsubishi Derek
        Helpanny.
        Prezydent Bush zapewniał w ubiegłym tygodniu, że będzie walczył z rosnącym
        deficytem budżetowym. Dał jednak do zrozumienia, że wydatki na obronność i
        wojnę z terroryzmem na pewno będą rosnąć. Musi również znaleźć pieniądze na
        świadczenia socjalne dla emerytów. Jednocześnie podatki są obniżane, więc
        deficyt rośnie.
    • Gość: LINK Re: DEFICYT USA itp IP: *.lib.unimelb.edu.au 11.11.04, 11:30
      --------------------------------------------------------------------------------
      www.economist.com/agenda/displayStory.cfm?story_id=3372405
      CHARLES DE GAULLE, founder of France’s fifth republic, famously resented
      America’s paramount position in the global economy of the 1960s. The United
      States, he complained, enjoyed an “exorbitant privilege”. Because its currency,
      the dollar, served as the world’s reserve asset, America could live beyond its
      means, unconstrained by the periodic shortages of foreign exchange that haunted
      other, less privileged nations. Nicolas Sarkozy, France’s spirited finance
      minister, wants to inherit de Gaulle’s mantle as president of the fifth
      republic. Though somewhat smaller in stature than the great general, both
      physically and politically, Mr Sarkozy seems to share his outsized resentment
      of America’s economic privileges.
      Mr Sarkozy has more to envy than de Gaulle ever had. Today’s America lives
      beyond its means more flagrantly than ever before. Its government will spend
      about $427 billion more than it raises in taxes this year. The nation as a
      whole is running a deficit of $571.9 billion on its current account with the
      rest of the world. These twin deficits, Mr Sarkozy points out, weigh heavily on
      the dollar. The currency’s fall, interrupted in February, has resumed. On
      Monday November 8th, it plumbed a new low against the euro of close to $1.30.
      Only if America restrains its deficits will the markets regain confidence in
      the dollar, Mr Sarkozy warned. “This is a unanimous message from the Europeans
      and the International Monetary Fund that we send to the United States.” On
      Wednesday, the dollar dipped again, this time breaching the $1.30-per-euro mark.
      Mr Sarkozy no doubt fears that his American counterparts are quite happy to
      watch the dollar fall. Their professed commitment to a “strong dollar policy”
      might disguise a policy of benign neglect. America’s net overseas liabilities
      amounted to 23% of GDP at the end of last year, close to the record debts it
      amassed in 1894, according to Ken Rogoff and Maurice Obstfeld of the National
      Bureau of Economic Research. Crucially, the bulk of these debts are denominated
      in dollars. Thus America may be sorely tempted to dishonour its dollar debts,
      not by defaulting on them, but by devaluing them. (6)
    • Gość: JOrl Rozwazania Swiateczne PLN/$/& & #35; 8364; itd IP: *.dip.t-dialin.net 01.01.05, 15:57
      Od wejscia Polski do Uni 1.5.2004 zniesione sa dotychczasowe kwoty na zywnosc
      exportowana do np. Niemiec. Oczywiscie chodzi tu w pierwszym rzedzie o
      polprodukty jak polswinie czy inne polkrowy. A nie np. przetworzone na
      kielbasy. Tez nabial byl w Polsce znacznie tanszy.
      Od 1 Maja handlarze z EU wykupuja w Polsce glownie mieso. I placa paredziesiat
      % wiecej jak dotychczas chlopom polski rynek dawal. Na wsi polskiej zrobil sie
      ogromny ruch. Wlasnie ten export powoduje naplyw Euro do Polski co
      automatycznie powoduje jego tanienie. Normalna kolej rzeczy.
      Co do montowni im. Balcerowicza, nastepne zrodlo exportu to tu sie duzo nie
      zmienilo w tym czasie. Co mialo byc zainwestowane, czyli wybudowane fabryki
      gdzie Polacy za 800 PLN/miesiac na 3 zmiany ciezko pracuja, juz zostalo
      zrobione. Dlatego spada dynamika produkcji przemyslowej. Tez w tej chwili
      wlasciwie co sie dalo z produkcji z krajow EU na Wschod wydzielic juz sie
      konczy. Bo tylko czesc produkcji przemyslowej da sie "zglobalizowac". Jak sie
      oglada np. fabryke samochodow to przeciez powinno dla myslacego czlowieka byc
      jasne ze to sa wlasciwie tylko montownie. A to co sie tam montuje to przeciez
      bylo opracowane w ogromnych biurach konstrukcyjnych ktore sa dalej na
      Zachodzie, I tam zostana. Tez widac np, w TV ze w takiej montowni samochodow
      stoi ogromna liczba wyspecjalizowanych maszyn i przyrzadow do tej produkcji. To
      wszystko jest w niewielkich seriach (bo to jest indywidualne!) opracowywane w
      wielu, nawet niewielkich np. 50-200 osob firmach. I te firmy NIE maja produkcji
      na Wschodzie. Bo serie sa za krotkie!
      Wiem dobrze jak jest bo sam konstruuje w Niemczech takie systemy. I widze
      sluzbowo wiele innych podobnych firm. W Niemczech jest ich kilkaset tysiesy. A
      wiem, ze znane w Polsce sa tylko takie jak Siemens czy inny Mercedes. A nawet
      one maja tysiace poddostawcow z tych malych firm.
      Staralem sie troche znowu opisac jak wyglada tak naprawde przemysl w takim
      wysokorozwinietym kraju jak Niemcy. Zreszta w innych jest podobnie.
      Wlasnie montowienie im. Balcerowicza umozliwiaja obnizanie kosztow produktow
      np. niemieckich na rynkach swiatowych co umozliwia dalej export do krajow $.
      Jak USA mimo spadku wartosci dolara. Naturalnie przenoszenie produkcji do
      Ostbloku powoduje zwalnianie robotnikow w np. Niemczech w duzych firmach.
      Jasne. Ale mniejsze firmy NIE zwalniaja. Wrecz odwrotnie. My np. mamy coraz
      wiecej zlecen.
      A jak wygladaja montowine im. Balcerowicza w Polsce? Akurat znam paru ludzi tam
      pracujacych. Na reke 800PLN. Gora 1000. Mowie o tej masie robotniczej. Np. wiem
      o fabryce VW w Gorzowie Wlkp. Praca ciezka na 3 zmiany. Plecenie wiazek
      kablowych do samochodow. Wytworzone produkty jada do Niemiec. Ale tu pojawia
      sie problem. Takich wyrobnikow na Swiecie jest ze 4 mild. Naturalnie Polska
      lezy troche blizej jak Chiny wiec sa zalety. Ale zaczyna sie konkurencja
      pomiedzy krajami bylego demoludu. Np. tym pracownikom w Gorzowie sie mowi ze
      moze bedzie produkcja przeniesiona na Slowacje. Albo na Ukraine. Zreszta sam
      widzialem w fachowej niemieckiej prasie zdjecie wlasnie fabryki wiazek
      kablowych na Ukrainie. Tez pojawia sie ostatnio problem np. z polskim drzewem.
      Jako surowcem do produkcji w fabrykach z Zachodu. Krasnopol (?) itp. Za duzo
      zostalo wyrabane juz. Wiec dobrze przeniesc sie gdzie drzewa dosc. Ostatnio sie
      pojawiaja nowe mozliwosci. Kazdy slyszal o Ukrainie. Pomaranczowej itd. Co tam
      bedzie zobaczymy. Ale jak sie potoczy po pomaranczowemu to sie okaze ze warto
      tam fabryki przenosic. Takie np. co potrzebuja drzewo. A moze i energie. Jak
      sie Ukraina troche stowarzyszy z EU, zmniejsza sie przeszkody biurokratne to
      zacznie sie przesuwanie fabryk z Polski na Ukraine.
      Jak nie nastapia jakies kataklizmy (np. zamkniecie rur z gazem i ropa przez
      Polske jak Rosjanie wybuduje rure po dnie Baltyku) to PLN bedzie miala ten
      poziom jaki ma. Albo bedzie troche silniejsza. Mowie o stosunku do €. No bo $
      to przeciez w spadaniu ma jeszcze duzo do dna. Wedlug nauki liberalnej powinien
      spasc tak daleko, aby z USA zaczela wiecej exportowac jak importowac. A jak
      wiadomo nawet przy 1.32 $/€ importuje za 600 mild$ wiecej jak exportuje.
      O tym mozna byloby wiele, ale jak narazie jest niezle. USA zakopane po szyje w
      pustynnych piachach w Iraqu. I mam nadzieje ze jeszcze bedzie to dlugo tak tam
      trwalo. Dlatego chcialem aby Bush znowu byl prezydentem. I jest. Chociaz cos
      slysze ze gdzies w Oregon (?) republikanie oszukiwali. Mysle ze jednak Busha
      nie przytrafi sie los Janukowicza. I nie zabiora mu Bialego Domu. Bylbym
      zmartwiony. Bardzo.
      Pozdrowienia
      • komentator JOrl mniej ignorancji 02.01.05, 12:30
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Od wejscia Polski do Uni 1.5.2004 zniesione sa dotychczasowe kwoty na zywnosc
        > exportowana do np. Niemiec. Oczywiscie chodzi tu w pierwszym rzedzie o
        > polprodukty jak polswinie czy inne polkrowy. A nie np. przetworzone na
        > kielbasy. Tez nabial byl w Polsce znacznie tanszy.
        > Od 1 Maja handlarze z EU wykupuja w Polsce glownie mieso. I placa
        paredziesiat
        > % wiecej jak dotychczas chlopom polski rynek dawal. Na wsi polskiej zrobil
        >sie ogromny ruch. Wlasnie ten export powoduje naplyw Euro do Polski co
        > automatycznie powoduje jego tanienie. Normalna kolej rzeczy.

        Jak zwykle cos tam slyszales lewym Ohrem ale niestety ignorancja wyziera.
        Polskie eksprot rozwija sie bardzo dynamicznie, 20% rocznie a zywnosc to tylko
        maly fragment. Zmniejsza sie tez znancznie deficyt bilansu platniczego.

        biznes.onet.pl/0,1030938,wiadomosci.html
        Skumulowany eksport towarów w ostatnich dwunastu miesiącach wyniósł 63.523 mln
        euro, a import 68.101 mln euro. W porównaniu do analogicznego okresu listopad
        2002 - październik 2003 eksport towarów zwiększył się o 10.727 mln euro, czyli
        o 20,3 proc., a import towarów zwiększył się o 9.738 mln euro, czyli o 16,7
        proc.


        > konczy. Bo tylko czesc produkcji przemyslowej da sie "zglobalizowac". Jak sie
        > oglada np. fabryke samochodow to przeciez powinno dla myslacego czlowieka byc
        > jasne ze to sa wlasciwie tylko montownie. A to co sie tam montuje to przeciez
        > bylo opracowane w ogromnych biurach konstrukcyjnych ktore sa dalej na
        > Zachodzie, I tam zostana. Tez widac np, w TV ze w takiej montowni samochodow
        > stoi ogromna liczba wyspecjalizowanych maszyn i przyrzadow do tej produkcji.

        Znowu ignorujesz rzeczywistosc. Wiadomo przeciez ze firmy softwarowe przenosza
        produkcje wiec tak samo moga zrobic firmy z innych branz. Problem jest tylko
        taki ze te inne branze sa bardzo tradycyjne i malo rentowne. Ale czy naprawde
        jestes tak ograniczony by myslec ze gdy fabryki przeniosa sie to biura
        projektowe nie zaczna sie przenosic za nimi za jakis czas????


        >To wszystko jest w niewielkich seriach (bo to jest indywidualne!) opracowywane
        >w wielu, nawet niewielkich np. 50-200 osob firmach. I te firmy NIE maja
        >produkcji na Wschodzie. Bo serie sa za krotkie!
        > Wiem dobrze jak jest bo sam konstruuje w Niemczech takie systemy. I widze
        > sluzbowo wiele innych podobnych firm. W Niemczech jest ich kilkaset tysiesy.

        Male wyspecjalizowane firmy sa oczywiscie mniej zalezne od kosztow. Ale tez im
        wyrasta konkurencja z Azji wiec rozowo nie bedzie.

        > Staralem sie troche znowu opisac jak wyglada tak naprawde przemysl w takim
        > wysokorozwinietym kraju jak Niemcy. Zreszta w innych jest podobnie.


        > pracujacych. Na reke 800PLN. Gora 1000. Mowie o tej masie robotniczej. Np.
        >wiem o fabryce VW w Gorzowie Wlkp. Praca ciezka na 3 zmiany. Plecenie wiazek
        > kablowych do samochodow. Wytworzone produkty jada do Niemiec. Ale tu pojawia
        > sie problem. Takich wyrobnikow na Swiecie jest ze 4 mild. Naturalnie Polska
        > lezy troche blizej jak Chiny wiec sa zalety. Ale zaczyna sie konkurencja
        > pomiedzy krajami bylego demoludu. Np. tym pracownikom w Gorzowie sie mowi ze
        > moze bedzie produkcja przeniesiona na Slowacje. Albo na Ukraine. Zreszta sam
        > widzialem w fachowej niemieckiej prasie zdjecie wlasnie fabryki wiazek
        > kablowych na Ukrainie.

        No wiesz, ekonomia niemiecka dopiero stoi przed potezna restrukturyzacja, duza
        czesc jest niekonkurencyjna z powodu zbyt wysokich plac, zasilkow, budzet jest
        fatlany. Zobaczymy co bedzie jak arbajtloznegeld 2 i harc 4 wejda w pelny
        szwung, ludziom zachce sie pracowac za mniej geldu JOrl.

        > Jak nie nastapia jakies kataklizmy (np. zamkniecie rur z gazem i ropa przez
        > Polske jak Rosjanie wybuduje rure po dnie Baltyku) to PLN bedzie miala ten
        > poziom jaki ma. Albo bedzie troche silniejsza. Mowie o stosunku do €.

        Na razie ekonomia polska rozwija sie bardzo dobrze. Roczny wzrost eksportu
        o 20%, duze zmniejszanie deficytow. Nie ma problemow z dochodzeniem do euro,
        alles spielt JOrl.
    • Gość: JOrl komentator IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.05, 13:51
      Oj komentator, komentator! Zauwaz ze wielki export i wielki import w Polsce to
      jest wlasnie charakterystyczne dla krajow z montowniami im. Balcerowicza.
      Przywozone sa maszyny, polprodukty, w takiej montowmni jest wykonywana ta praca
      ktora wymaga wlasnie rak ktore sa tanie i potem wywozone. Przez granice jezdza
      prawie te same produkty! Troche w Polsce dorobione. Albo w Chinach.
      Dam przaklad. Na wielu ukladach scalonych jest napisane Made in Malasia. A co
      to znaczy? Ano gdzies w Europie wytworzone sa te uklady na plytkach krzemowych
      i musze byc pakowane w obudowy. A wiec pociete plytki sa wywozone do Malazji,
      tam kobiety pod mikroskopami lutuja cienke druciki do nozek i sa zamykane.
      Oczywiscie te przerzady do lutowania, klimatyzacje w tych fabrykach przyrzady
      pomiarowe sa KONSTRUOWANE na Zachodzie.
      Naprawde radzilbym sie wybrac tobie komentator do takiej montowni. Popatrz
      sobie skad sa te maszyny i narzedzia tam stojace. Jak patrzysz w TV na Opla
      chyba w Gliwicach to spojrz nie na samochody a na te wszystkie maszyny stojace
      na tej hali. I narzedzia ktorymi posluguja sie Polacy.
      A ja wlasnie drogi komentatorze konstruuje elementy takich maszyn. I ich
      systemow sterowania.
      Co do software. Wiec jest przeciez rozne. Takie Windowsy czy inne komercyjne.
      Ale jest i to narastajace ogromne software sterujace maszynami. Wlasnie do
      produkcji czegos tam w jakies tam montowni im. Balcerowicza. I to software MUSI
      byc pisane tam gdzie jest konstruowane taka maszyna. Nie da sie inaczej.
      Mieszkam w Berlinie jak wiesz. Niedaleko Polski. Np. duzo pralnii poprzenosilo
      sie do Polski. Niedaleko. Wiec idz zobacz jakie pralki, magle i inne
      profesjonalne maszyny tam stoja. Polskie? Nie niemieckie! I gdzie sa te fabryki
      w Polsce ktore zaczna takie maszyny konstruowac? A software (zareczam Tobie
      jest w takich przemyslowych maszynach juz tez spore!) gdzie bylo pisane? W
      Indii? Przeciez trzeba miec taka maszyne pod nosem aby takie software pisac!
      Sam to robie wiec wiem.
      Czyta sie ze cos tam w Indii cos sie pisze. A co sie tak naprawde pisze?
      Poczytaj w fachowych czasopismach. A wiec np. tluka tam w komputery
      buchalterie! Rozliczanie. Naturalnie na komputerach wiec wyglada to madrze.
      Po prostu Twoj problem komentator jest ze Ty (i wielu na tym forum tez) nie
      wiesz co to jest naprawde przemysl 1 Swiata.
      I niestety, wiesz dobrze ze nie zycze Amis nic dobrego. Ale oni tez potrafia
      budowac maszyny. I to dobre. Mimo ze rabuja Swiat z oszczednosci napewno nie
      bedzie u nich Argentyna. Co nastapi? Ano ze beda musieli przestac rabowac
      Swiat. Beda nusieli miec wyrownany bilans handlowy. Naturalnie beda musieli u
      siebie znacznie zmniejszyc ta warstwe finansowych zonglerow ktorzy jak rak u
      nich w latach 90 urosl, ci zonglerzy beda musieli sie wziasc za prace ktora
      wytwarza produkty, ale nie rozleca sie. Po prostu probowali osiagnac status
      Rzymu w latach 90 ale sie nie udalo. Co prawda probuja militarnie ale jak kazdy
      widzi sa to ostatnie podrygi.
      Wracajac do Polski. Te montowienie maja duzy obrot ale maly zysk. Bo musi byc
      duzy inport aby byl export. Ale chlopi swoimi tanimi swiniami i wolami daja
      taki prawdziwy export. Nawet jak niby nie duzy ale do tego exportu nie potrzeba
      prawie importu.
      Komentator, nie wystarcza patrzec na liczby a trzeba popatrzec na real!
      A tego Ty nie potrafisz. Bo i skad! Jak na przemysle sie NIE znasz!
      Martw wie tylko aby na Ukrainie nie wygrali pomaranczowi. Bo sie fabryki z
      Polski tam zaczna przenosic. Tansze surowce, ludzie. Zreszta sie i to zaczyna.
      Ja to widze w fachowej prasie. Ktora mam na biurku. A ktorej w kioskach nie ma.
      Zato w niej sa analizy fachowcow. Dla fachowcow. Co fabryki przenosza na
      Wschod. PRAKTYKOW, komentator, a nie takich laikow jak Ty, ktorzy mysla jak
      sobie liczby export/import poczytaja to wszystko.
      Pozdrowienia
      • komentator Martw sie niemieckimi problemami 02.01.05, 21:50
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Oj komentator, komentator! Zauwaz ze wielki export i wielki import w Polsce
        >to jest wlasnie charakterystyczne dla krajow z montowniami im. Balcerowicza.

        JOrl ty masz sicher jakies kuku. Do Polski idzie tez bardzo duzy import
        konsumpcyjny, te auta i inne dingi co je w pocie czola Niemcy robia sluza
        polskim konsumentom.

        > Mieszkam w Berlinie jak wiesz. Niedaleko Polski. Np. duzo pralnii
        >poprzenosilo sie do Polski. Niedaleko. Wiec idz zobacz jakie pralki, magle i
        >inne profesjonalne maszyny tam stoja. Polskie? Nie niemieckie!

        Alez JOrl i co z tego? Piszesz tu o jakichs niesamowitych niemieckich klamotach
        a to przeciez wynika ze zachodnia strefa niemiecka miala przez kilkadziesiat
        lat normalna ekonomie. Niemcy wschodnie to cienizna, nicht wahr?

        > jest w takich przemyslowych maszynach juz tez spore!) gdzie bylo pisane? W
        > Indii? Przeciez trzeba miec taka maszyne pod nosem aby takie software pisac!
        > Sam to robie wiec wiem.

        No to jest jasne JOrl ze jakichs tam podstawowych maszyn w Polsce nikt nie
        bedzie robil. Ale ludzie kombinuja wiec nie ma problemu. I mase produktow
        przetworzonych niemieckie firmy kupuja w firmach polskich.

        Sa na to tysiace przykladow. Wez sa taka firme Comarch z Krakowa, robi produkty
        najwyzszej klasy i bardzo chetnie kupuja je firmy niemieckie

        www.comarch.com/de
        Bo ty JOrl tego nie wiesz ale Polska ma NADWYZKE handlowa z Niemcami a to tylko
        niewielu ma.

        > Komentator, nie wystarcza patrzec na liczby a trzeba popatrzec na real!
        > A tego Ty nie potrafisz. Bo i skad! Jak na przemysle sie NIE znasz!
        > Martw wie tylko aby na Ukrainie nie wygrali pomaranczowi. Bo sie fabryki z
        > Polski tam zaczna przenosic. Tansze surowce, ludzie. Zreszta sie i to
        >zaczyna. Ja to widze w fachowej prasie. Ktora mam na biurku. A ktorej w
        >kioskach nie ma.

        No wiec ty sie boj JOrl bo fabryki z Niemiec przenosza sie do Polski. I bedzie
        tego coraz wiecej jak bedzie zblizalo sie euro.

        > Zato w niej sa analizy fachowcow. Dla fachowcow. Co fabryki przenosza na
        > Wschod. PRAKTYKOW, komentator, a nie takich laikow jak Ty, ktorzy mysla jak
        > sobie liczby export/import poczytaja to wszystko.

        Spoko JOrl. Firmy szukaja nizszych kosztow bo je zmusza do tego konkurencja.
        Ekonomia niemiecka stracila dynamike i traci konkurencyjnosc. Ekonomia polska
        to taki maly tygrys ale bardzo glodny. Tym sie powinnes martwic.
      • komentator unt szrajbnij etwaz o tym 04.01.05, 11:00

        biznes.onet.pl/0,1032394,wiadomosci.html
        Niemcy: W grudniu znacznie wzrosło bezrobocie
        liczba bezrobotnych wzrosła w grudniu w porównaniu z
        listopadem o 206 900 osób do 4 464 200.
        • Gość: bolko a ile spadło w Polsce? IP: 150.254.176.* 04.01.05, 13:25
          Mamy prawie 20%, z tego 80% bezrobotnych nie pobiera żadnych zasiłków. Czyżby
          był to sukces?
    • Gość: JOrl komentator cz.I IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.05, 15:07
      Coz komentator, wypada Tobie odpowiedziec. Moze najpierw o "glodnym tygrysie"?
      Widzisz drogi komentatorze, to ze jest glodny to sie chetnie z tym zgodze. Jak
      juz pisalem w ostatnim czasie mam okazje dobrze poznac zycie takich normalnych
      ludzi w Polsce. Mieszkancow miasteczek zachodniej Polski. Z Berlina mam
      naprawde niedaleko. Widze jak mieszkaja, jak zarabiaja, jak pracuja. A ze
      pamietam jak bylo w Polsce za Gierka, wiec moge z cala stanowczoscia
      powiedziec, ze zyja GORZEJ jak kiedys. I ja mowie o ludziach pracujacych. A nie
      bezrobotnych. Np. pielegniarka. Zarabia na reke gdzies 700 PLN. Zaleznie od
      rodzajow dyzurow. Faktem jest, ze sa szpitale gdzie wiecej sie troche zarabia
      ale ten placi mniej. Troche chwala tego skapego dyrektora bo sadza ze placi
      malo ale placi. Bo inni niekoniecznie. Ten dyrektor mowi tym pielegniarkom jak
      im sie placa nie podoba jest w tym miasteczku jedna montownia im. Balcerowicza.
      Tam sie troszke wiecej zarobi. Moze 800 a moze 900 PLN. Nazywaja "Kabelki". Cos
      jest tam wykonywane dla macerzystej firmy zachodniej. Ten kawalek ktory musi
      byc wykonany recznie. Fabryka z zewnatrz wyglada "zachodnio". Nowoczesny
      budynek. Ale w srodku, z uwagi na taniosc budowy (cienkie sciany bez izolacji),
      jako zeby ta montownie w zaleznosci od rachunku ekonomicznego, szybko przeniesc
      gdzies do innego kraju, jest latem goraco. Praca na 3 zmiany. Tez potrafi byc,
      przychodza ludzie do pracy i sie dowiaduja ze nie ma dzisiaj pracy, maja
      wypisac urlop i do domu. Gonieni sa jak psy. Ale nawet nie skamla. Bo sie boja
      i ta prace stracic. I drogi komentatorze, JA naprawde wiem ze tak jest.
      Oczywiscie sa tam stanowiska kierownicze, obsadzone przez Polakow. Ci zarabiaja
      naturalnie wiecej. Ale masa zarabia ponizej 1000PLN.
      A teraz jak mozna zyc za te pieniadze. A to jest przeciez tylko 200 Euro!
      Powiedzmy sa zmuszeni do wynajecia mieszkania. A wiec takie pokomunistyczne, w
      srodku i na zewnatrz rudera, kosztuje np. 500 PLN. Do tego gaz do gotowania.
      Prad. Meble? Sa sklepa z meblami. Ale ci z montowni im. Balcerowicza ida do
      sklepu z meblami uzywanymi. Takimi co Polacy zbieraja u mnie w Berlinie z
      ulicy. Spia w brudnej poscieli bo pranie kosztuje. Czesto nie maja wlasnego
      lozka. A nieszczesciem jest miec dzieci. A maja. Ubrania? Jak nowe to naprawde
      nedzne. Jakies z Chin? Albo uzywane. Teraz sie tez okazalo jakie samochody sa
      chodliwe w Polsce. Ledwo jezdzacy zlom jest po 1.05.2004, z uwagi na znikniecie
      barier, sprowadzany do Polski. Zapewne cos tam reperowany albo i nie jezdzacy.
      A co kupuja do jedzenia? Ano margaryny na kilogramy bo taniej. Naturalnie te
      najgorsze. A jak dobrze pojdzie moze slodycze? Probowalem te polskie
      czekoladki. Czegos tak parszywego na Zachodzie w najtanszym sklepie nie da sie
      kupic.
      A pamietam jak to za komuny byl wrzask z Radia Wolna Europa i powtarzana
      przez "dysydentow" jak to moze byc ze mlode rodziny nie maja mieszkan! I za
      meblami kolejki! Mialem mieszkanie w Polsce za Gierka. Kupilem sobie tez mebla.
      Wszystko NOWE drogi komentatorze! A za mieszkanie placilem 1/10 pensji. A teraz
      za mieszkanie? Pol pensji? Naturalnie ci co z czasow komuny maja mieszkania
      maja je taniej. Ale jest duzo co potrzebuja wynajac. No chyba ze siedza z
      tesciami. Sie gniezdza. A Solidarnosc, na co mnie pusty smiech ogarnia,
      wrzeszczala o nowych mieszkaniach dla mlodych malzenstw! A teraz mlode
      malzenstwa wynajmuja rudery za pol pensji i cicho siedza. Nie strajkuja jak za
      komuny. Albo wynajmuja 2 pokojowe mieszkania w dwa malzenstwa, aby bylo do
      zaplacenia. Wspolna kuchnia, lazienka.
      I komentatorze, to ze istnieje cienka warstewka bogatszych nie zmienia faktu
      jak ponuro i bez perspektywy zyja ludzie w Polsce. I mieliscie 15 lat na
      poprawienie. I co? Potraficie zapewnic wiekszosci ludziom w Polsce pensja
      ponizej 1000 PLN. W montowniach im. Balcerowicza. A i to pod warunkiem ze
      bedzie 20% bezrobocie i dlatego ludzie beda w nich pracowali. Bo montownie da
      sie latwo przeniesc gdzies indziej.
      To tyle narazie o Twoich "wesolych" konsumentach.
      Podales link firmy polskiej piszacej software. A wiec poczytalem sobie o niej.
      Jak sie domyslasz, z uwagi na moja prace zawodowa w elektronice rozumiem sie na
      firmach. A wiec pisales jak to ta firma ma sukcesy w Niemczech. Taki glodny
      tygrys. Wiec pisza np. software do "produkowania" rachunkow np. do tel.
      komorkowych w Polsce. A export? Sami pisza jakies kraje Ostblocku. A nie
      Niemiec. Serbia, Bialorus itp. Co prawda podaja jakies artykuly niby z prasy
      niemieckiej. Ja, jak wiesz znam ten jezyk. I przeciez widac ze to jest
      reklamowe oszustwo co oni pisza. Przytaczaja niby jakies niemieckie gazety a z
      nich wychodzi ciagle ten sam ich text reklamowy. Zauwazylem juz ze taki
      oszkanczy marketing w Polsce stoi na "wysokim" poziomie. W Niemczech firmy nie
      maja bezczelnosci az tak oszukiwac.
      Cdn


      • komentator JOrl gierkowiec czyli kryptokomuch 16.01.05, 20:17
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > naprawde niedaleko. Widze jak mieszkaja, jak zarabiaja, jak pracuja. A ze
        > pamietam jak bylo w Polsce za Gierka, wiec moge z cala stanowczoscia
        > powiedziec, ze zyja GORZEJ jak kiedys. I ja mowie o ludziach pracujacych.
        >...

        Tak samo JOrl mowia te mensze z niemieckiej strefy wschodniej: za genosse
        Honekera bylo lepiej a dzieki stasi byl ordnung.

        No i nie zapominaj JOrl ze w niemczech zachodnich zylo sie dotychczas na kredyt,
        ludzie na dobrych zasilkach pili piwo i nie brudzili sie robota. To sie akurat
        konczy JOrl. Prawdziwi czysci rasowo Niemcy tez beda musieli sie wziac do
        arbajtu za mala kase.
    • Gość: JOrl Re: DEFICYT USA itp IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.05, 15:16
      Dokonczenie z poprzedniego postu:
      Tak naprawde mysle ze software ktore cos drukuje po polsku powinno byc pisane w
      Polsce. Chociazby z powodu jezyka. Ale czy tak jest naprawde? Z tego co
      czytywalem jakies programy dla rzadu polskiego (ewidencji czy cos tam
      podobnego) sa chyba zawsze jakies zachodnie tylko w Polsce troche modyfikowane.
      Zapewne jezykowo.
      Zreszta spojrz drogi komentatorze na strone PKP rozklad jazdy. www.pkp.pl. To
      zobaczysz ze na dole jest nazwa niemieckiej firmy. A nie tego Twojego glodnego
      tygrysa.
      Akurat tego lata na urlopie spotkalem mlodego Niemca, bylego Polaka (wyjechal
      jako dziecko z Polski). Mieszkalismy w tym samych hotelu i sobie z nim
      porozmawialem. Potrafil troche jeszcze nawet po polsku. A wiec on pisze
      software do ksigowosci i logistyki w przedsiebiorstwach. Mial zlecenia do
      napisania software do montowni im. Balcerowicza w Polsce. Jakas fabryka
      textylna, filia niemieckiej. Bywal tam no bo software musialo byc wprowadzone.
      Jak i jest ciagle pielegnowane. Normalnie. I powiedz drogi komentatorze,
      dlaczego tego zlecenia NIE dostala firma "glodny tygrys"?
      Przeciez proste. Montownie im. Balcerowicza maja macierzyste zachodnie firmy. I
      one przeciez potrzebuja aby to zlecenie bylo wykonane porzadnie. I moc w kazdej
      chwili zmusic zleceniobiorce do poprawienia bledow. W koncu nieuniknionych. A
      jak taki glodny tygrys cos tam napisze i potem kite zawinie? Jakies pieniadze
      sa weg, a nie funkcjonuje?
      A teraz drogi komentatorze, jak moze jakas niemiecka firma zamowic w Polsce
      software dla siebie do Niemiec? Co z tego ze moze taniej, jak sie nie ma
      srodkow nacisku na tygryska? A jak wyglada unowoczesnianie software? Przeciez
      za 5 albo i 10 lat zmienia sie systemy operacyjne i trzeba ciagle miec nowe. U
      mnie w biurze konstrukcyjnym mamy np. Program CAD do Layout i schematow. Juz z
      15 lat. Placimy rocznie pewna kwote i dostajemy nowe wersje programu. Na
      poczatku byl pod MS DOS a teraz po kolei ciagle nowe Windowsy. I ta firma
      istnieje!
      A u tygrysa? A przeciez powstaly juz u nas ogromne bazy danych ktore sa ciagle
      przez nas uzywane. Mozemy wracac do starych projektow, jako ze ten program to
      potrafi.
      To tak tylko troche drogi komentatorze abys zrozumial problematyke software. Bo
      podobno pisza tygryski. I Hindusi. BO TANIEJ!
      Nie komentatorze, nie wszysto TANIEJ jest zaraz LEPIEJ.
      Ja np nie kupuje tego taniego barachla z Chin. Ubran. Jak w Polsce. Mimo ze
      taniej. Ale GORZEJ! I nowoczesny przemysl potrzebuje LEPIEJ.
      To tak komentatorze dla rozszerzenia horyzontow. Chociaz wiem ze to do Ciebie
      akurat nie dotrze.

      Jak juz pisze to moze o czyms innym. Stary problem USA. Wiadomo ze maja ogromny
      deficyt handlowy. Ten budzetowy mnie nie interesuje.
      Jak sie mowi absorbuja 40% oszczednosci Swiata. Dzieki temu konsumuja duzo
      wiecej towarow jak sami produkuja. Po prostu zyja z reszty Swiata. Co sie (o
      malo co) hipermocarstwu nalezy. Jest to najwyzsza forma kapitalizmu. Nie
      polegajaca na zdobywaniu rynkow zbytu, a na przerzuceniu pracy na innych a
      samemu konsumowaniu.
      Problem USA jest, ze Swiat jest za duzy. I nie da sie, jak to np. stary Rzym
      mogl, sila militarna utrzymac go w posluszenstwu. I ten fakt konsumowania
      powoduje przeksztalcenie sie struktury gospodarki USA. Z produktywnej
      na "finansowa". A to obiektywnie, bo przeciez realna gospodarka swiadczy o jej
      sile, oslabia USA. I udzial USA w produktywnosci spada. A konkurencja jest w
      pierwszej linii ogromnie produktywana gospdarka Japonii. Tez EU. I dlatego USA
      rozgrywa jeszcze swoja ostatnia karte. Proba militarnie opanowania zrodel
      surowcow potrzebnych dla konkurentow. Aby chociaz ta droga trzymac Japonie/EU.
      Chyba kazdy widzi ze nieudana. Naturalnie potrwa. Wojny trwaja gdzies 10 lat.
      Taka prawidlowosc.
      W Swiecie jest wyscig krajow wysokorozwinietych z USA. Towarami zasypywac
      Amerykanow korzystajac z ich czlowieczej chciwosci i opanowaniem zrodel ropy
      przez Amis.
      Ja uwazam ze Amis przegraja. To spowoduje ze beda musieli sami pracowac na
      siebie czyli miec zrownowazony bilans handlowy. Droga do tego bedzie taka ze
      stopa zyciowa sie u nich np. o 20% zmniejszy. Ale to ich nie zniszczy. Bedzie
      dla nich gorzej jak beda dluzej starali sie nie przegrac. A jako ze ja mam
      osobiste porachunki z Amis (juz pisalem ze np. zrzucali stonke ziemniaczana a
      ja musialem jako chlopiec ja zbierac!) wole jak Bush dalej poprezydentuje. I
      sie ucieszylem jak moze dalej to robic. Dobrze ze oszukiwal bo moze by sie to
      nie udalo!
      Oczywiscie ten skumulowany deficyt handlowy na te chyba 4000 mild$ to w duzej
      mierze przepadnie. Ale trudno. Takie zycie.
      A jakies tam zadluzenia gospodarst domowych czy rzadu w USA naprawde to nie ma
      wielkiego znaczenia. Bo naprawde znaczenie ma realna gospodarka a nie jakies
      tam zapiski w jakis ksiazkach. Te zapiski mozna jednego dnia zmienic.
      Calkowiecie. Ale realna gospodarke to cos innego. Dlatego mnie jakies tam dlugi
      nie za bardzo interesuja. Co najwyzej ich wplyw na rozwuj czy kurczenie sie
      realnej gospodarki. No ale "ekonomisci" potrafia tylko liczyc cyferki. Tez nasi
      forumowi.
      Pozdrowienia
      • komentator Popsul ci sie software w glowie 16.01.05, 20:26
        Gość portalu: JOrl napisał(a):
        > A teraz drogi komentatorze, jak moze jakas niemiecka firma zamowic w Polsce
        > software dla siebie do Niemiec? Co z tego ze moze taniej, jak sie nie ma
        > srodkow nacisku na tygryska? A jak wyglada unowoczesnianie software?
        >...

        Masz jakas paranoje. W Polsce pisze sie mase softwaru m.in. dla Niemiec tyle ze
        jest to software techniczny do projektow. Miales przyklad firmy Comarch ktora
        sprzedaje pod swoja marka powaznym firmom niemieckim jak i na caly swiat:

        www.comarch.com/de/Press+Center/Press+Information/
        A ogolnie ekonomia polska ma NADWYZKE handlowa z Niemcami JOrl wiec to Niemcy
        powinni sie wiecej starac zeby cos sprzedac na bardzo konkurencyjnym rynku
        polskim. A sytuacja niestety jest taka ze niemieckie towary sa za drogie.
        • Gość: JOrl Re: Popsul ci sie software w glowie IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.05, 21:42
          Oj komentator. Przeciez jesli Polska ma faktycznie nadwyzke handlowa z Polska
          to przeciez to jest wlasnie dokladnie przezemnie opisywany efekt montowni im.
          Balcerowicza! Wlasnie w Polsce jest ich najwiecej z Niemiec. Bo Niemcy ogromny
          przemysl i blisko. A dlaczego maja Niemcy sie starac zrownowazyc bilans z
          Polska? Przeciez Niemcy maja duza nadwyzke handlowa w stosunku do zagranicy!
          Dla produktow niemieckich Polska ma maly rynek. Bo przeciez hig-tech towary sa
          w Polsce niewiele potrzebna. A moze chcesz powiedziec ze import do Polski z
          Niemiec jest za drogi i Polska imoprtuje podobne produkty z np. Francji? Prosze
          bardzo. Tylko dlaczego inni uwazaja ze niemieckie rowary sa konkurencyjem? Bo
          nie zauwazyli tych innych? Ktore Polaka zauwazyla?
          Nie komentator, przerobilosci Polske na kraj montowni im. Balcerowicza. Jak 3
          Swiat.
          A obrazkiem tego jest jakie samochody w Polsce sa chodliwe. Jak nie na barier
          to 10letnie rzechy. 800 tys w 2004.
          A jak sie zyle wesolym konsumentom w Polsce komentator za pensje 800PLN?
          Opowiedz moze.
          Pozdrowienia
          • komentator Baju baju JOrl 19.01.05, 19:34
            Gość portalu: JOrl napisał(a):

            > Oj komentator. Przeciez jesli Polska ma faktycznie nadwyzke handlowa z Polska
            > to przeciez to jest wlasnie dokladnie przezemnie opisywany efekt montowni im.
            > Balcerowicza! Wlasnie w Polsce jest ich najwiecej z Niemiec. Bo Niemcy
            >ogromny przemysl i blisko. A dlaczego maja Niemcy sie starac zrownowazyc
            >bilans z Polska? Przeciez Niemcy maja duza nadwyzke handlowa w stosunku do
            >zagranicy!

            Niemcy maja nadwyzke ale z Polska nie maja hehe.
            > Dla produktow niemieckich Polska ma maly rynek. Bo przeciez hig-tech towary
            >sa w Polsce niewiele potrzebna. A moze chcesz powiedziec ze import do Polski z
            > Niemiec jest za drogi i Polska imoprtuje podobne produkty z np. Francji?
            >Prosze bardzo. Tylko dlaczego inni uwazaja ze niemieckie rowary sa
            >konkurencyjem? Bo nie zauwazyli tych innych? Ktore Polaka zauwazyla?

            Hehe bajki opowiadasz w Polsce kupuje sie niemieckich towarow ile trzeba. Ale
            sprzedaje sie wiecej towaru niz kupuje.

            > Nie komentator, przerobilosci Polske na kraj montowni im. Balcerowicza. Jak 3
            > Swiat. A obrazkiem tego jest jakie samochody w Polsce sa chodliwe. Jak nie na
            > barier to 10letnie rzechy. 800 tys w 2004.

            To jest gadanie glupot JOrl. W Polsce jest przemysl konkurencyjny. Kapital
            zagraniczny doplywa. A twoje gadanie o starych samochodach to jest paranoja.
            W Berlinie ludzie jezdza Trabantami. I co z tego?

            > A jak sie zyle wesolym konsumentom w Polsce komentator za pensje 800PLN?
            > Opowiedz moze.

            Hehe cie biedacy w Polsce zakupili 800 tys. aut co jest rekordem swiatowym.
            Auta uzywane ale znacznie lepsze od malych fiatow czy trabantow. W ten sposob w
            Polsce dokonalo sie kompletne uzachodnienie aut i tyle.

            No a jesli o dochody chodzi to w Nimeczech JOrl byl zdegenerowany system.
            Niemcom nie chcialo sie robic bo lepiej bylo na zasilku a niskoplatne roboty
            robili gastarbajterzy. Tylko ze teraz JOrl bedzie szlus z lenistwem i trzeba
            bedzie robic kazda robote albo sie pojdzie an alg2 i za 300 euro sie bedzie zie
            zylo a to mniej niz w Polsce 800 zl.

            Napisz cos JOrl jak zyja Niemcy w okolicach Berlina w strefie wschodniej. Czemu
            to oni po zarcie i benzin do Polski jada i kazdego centa dwa razy ogladaja
            zanim cos kupia?

            I jeszcze mala zagadka JOrl: ile wynosi przecietny wiek auta w Niemczech? Albo
            w Szwecji?
            • partyzancki 10 punktow dla Komentatora !!! 19.01.05, 20:30
              komentator napisała:

              >
              > Hehe cie biedacy w Polsce zakupili 800 tys. aut co jest rekordem swiatowym.
              > Auta uzywane ale znacznie lepsze od malych fiatow czy trabantow. W ten sposob
              w

              w ostatnim miesiącu roku sprowadziliśmy ich 114,5 tys., po raz kolejny od maja
              przekraczając w imporcie próg 100 tys. miesięcznie.
              Są to samochody coraz tańsze, coraz starsze i w coraz gorszym stanie
              technicznym.

              I dobrze. Bedzie wiecej wypadkow (zarobia szpitale igrabarze) , wiecej spalonej
              benzyny (zarobia rafinerie), wiecej potrzebnych bedzie czesci zamiennych
              (zarobia handlarze), wiecej bedzie chorych na pluca od zanieczyszczonego
              powietrza (znow zarobia szpitale) i wiecej zlomu- zarobia handlarze zlomem.
              Biznes nie lubi zastoju ! Zaden !

              PS
              Fiatow (tych starych) i trabantow ( tych sie w Polsce nigdy nie robilo) juz sie
              w Polsce od dawna nie robi.
    • Gość: JOrl Re: DEFICYT USA itp IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.05, 16:21
      Napisalem jeden post w innym ale wlasciwie powinien byc on w tym watku. A wiec
      kopjuje go tutaj. Bo to jest ten moj.
      ############
      Zabawne jest czytanie tych forumowych "wielkich spekulantow"! Jeden rozwaza
      ile bedzie kosztowal $ i Euro inny ropa naftowa.
      Ten od ropy to spekulat z Polski. Faktem jest ze w Polsce w tych latach
      kapitalizmu naprodukowano wielu takich specjalistow.
      W koncu tam prawie kazdy studiuje menadzerstwo. To i sa wyniki. Niestety
      brakuje im wiedzy o gospodarce. Tej realnej. Ale
      wystarczy faktycznie "zarabiac" pieniadza. Aby z realnej gospodarki tworzonej
      przez innych jakos zyc.
      Ale popatrzmy na naszego forumowego vice-versa.
      A wiec On gra na opcjach. Co najmniej tak mowi. Bo tak naprawde
      najprawdopodobniejsze jest ze tylko mowi ze gra.
      Bo pieniedzy na to granie np. nie ma. Ale to jest typowe zachowanie Polakow
      zwlaszcza z Polski. Duzo gadac o pieniadzach. Jakimi sie obraca.
      No ale teraz do Jego zakladow na zwyzke cen surowcow, a zwlaszcza ropy naftowej.
      Ja tych cen za bardzo nie sledze, ale uwazam ze przed paru miesiacami byla ropa
      naftowa drozsza jak teraz. A On twierdzi ze cena rosnie. Tylko.
      A teraz do opcji. Na czym tak naprawde one polegaja. "Kupuje" statek z ropa
      teraz, a sprzedaje np. za miesiac. I nasz spekulant moze wtedy "zarobic"
      jak sie okaze ze za ten miesiac ropa bedzie drozsza jak dzisiaj. Jak bedzie
      tansza, traci. Abstrahuje tu od kosztow samej transakcji ktore
      powoduje ze musi naprawde nieminimalnie zdrozec aby Jemu cos w kieszeni zostalo.
      Zalozmy ze ropa naprawde zdrozala w tym Jego miesiacu i "zarobil". Skad dostal
      te pieniadze? Ano od innego spekulanta ktory wlasnie zalozyl
      ze ropa stanieje. Bo to jest gra na ZERO pomiedzy uczestnikami zakladow na te
      opcje. A jesli nasz Czlowiek zarobil, czyli "zgadl" dobrze co sie
      w przyszlosci 1 miesiecznej z ropa wydarzy, to ten drugi zle zgadl. A tez dlugo
      myslal, studiowal wykresy itd. Zakladam ze uczestnicy tej zabawy
      pracuja podobnie solidnie i jako ze jedni dochodza do wniosku ze ropa bedzie
      tansza a inni ze drozsza i to z TYCH samych wskaznikow, wynika ze
      te opcje to cos w rodzalu totolotka. Tylko ze trzeba sie do tej zabawy z
      opcjami duzo wiecej napracowac. Jak przy wypelnianiu kuponu z liczbami.
      Ale nasz Fachowiec zaczyna rozwazac nie tylko jakies tam wykresy a wlacza do
      tego geopolityke. Chiny, zamiary Busha, innych Rosjan czy EU.
      No i tutaj sie ma do czynienie z czyms realnym. Z sila gospodarki
      poszczegolnych panstw, mozliwymi sojuszami pomiedzy nimi. Do tego ale potrzeba
      wiedzy
      nie takiej jak ucza na uczelniach menadzerskich. Tu trzeba rozumiec realna
      gospodarke. Nie tylko przesuwanie pieniedzy, roznych kruczkow
      prawnych, definicji ekonomicznych. Zreszta wlasnie dlatego tacy specjalisci tak
      samo zgaduja dobrze przyszlosc naszych opcji na rope albo zle.
      Co do znajomosci geopolityki to nasz fachowiec vice-versa ma typowe podejscie
      typowego Polaka zwlaszcza z Polski. Ogromna sila USA, slabe EU i inna Japonia.
      Napasc na Iran itp.
      Jednym slowem bzdury. I dlatego jego twierdzenia co do cen ropy sprawdza sie
      albo i nie, przypadkowo. Zreszta jak ostanio sie i nie sprawdzily.
      Wystarczy na dzisiaj.
      Pozdrowienia

      • Gość: Kagan Re: DEFICYT USA itp IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.02.05, 09:34
        Masz racje w 100%. Na uczelniach "menedzerskich" nie ucza o realnej
        gospodarce, ale o jakims nierelanym swiecie spekulacji finansowych. Stad ich
        absolwenci nie maja pojecia o tym, ze dolar "zarobiony" na spekulacji
        nie jest realnym dolarem, i ze za niego nic realnego sie nie kupi.
        Ale z takich wlasnie nierealnych dolarow sklada sie w ponad 50% PKB USA czy tez
        Australii... :(
        Pozdr.
        Kagan z Melbourne
        • Gość: kangur Re: DEFICYT USA itp IP: *.union01.nj.comcast.net 14.03.05, 02:22
          Nic nie jest warty? Powiedz gdzie pracujesz, zadzwonimy do Twojego szefa i damy
          mu troche tych naszyck wyspekulowanych dolarow zeby cie z pracy wysiudal i
          zobaczymy czy nasza oferte przyjmie. Nasze $ nic nie sa warte wiec niczego nie
          powinienes sie obawiac

          MORON!
    • Gość: JOrl Re: DEFICYT USA cz. I IP: *.dip.t-dialin.net 23.02.05, 21:42
      Moze najpierw o Chinach. Zreszta juz to i pisalem. Ja nie wierze w te ich
      (mowie o CHRL tych komunistycznych ze stolica w Pekinie bez Honkongu i
      naturalnie bez Tajwanu) niby nagromadzone 400 mild$ nadwyzek ulokowanych w np.
      papiery USA. Mam przed soba nowy Rocznik statystyczny wydany przez Spiegla.
      Naturalnie po niemiecku. Nazywa sie "Jahrbuch 2004". Dane sa mozliwie najnowsze.
      A wiec z Hokongiem razem CHRL miala posytywna bilans handlowy 34 mild $. Ale
      bez Honkongu CHRL sama miala deficyt ponad 8 mild $. Export wraz z Hongkongiem
      266 mild $ ale osobno CHRL tylko 190 mild$.
      Ciekawa jest tez struktura exportu. A wiec Hig-Tech export z Honkongiem prawie
      50 mild $. Ale BEZ Honkongu 3,7 mild $.
      Jak ze tego widac, export z komunistycznych Chin nie jest zaden HigTech. I skad
      moga miec wielkie rezerwy jak miewaja negatywny bilans handlowy?
      Tez tam podaja ze CHRL rezerwy 220 mild$ ( Czytam na forum ze niby 400!). Ale z
      kolei dlugow zagranicznych na 170 mild $. Obsluga tych dlugow wyynosi rocznie
      ponad 2% GDP. Jak to juz jest, rezerwy ulokowane w papierach np. amerykanskich
      przynosza duzo mniejsze procenty jak trzeba placic za dlugi. I jak sie ocenia
      zadluzenie/rezerwy kraju nalezy przeciez od rezerw odjac dlugi, prawda?
      Ale jest prawda, ze CHRL ma nadwyzke handlowa z USA. Ale negatywny bilans z
      Japonia. Dlaczego? Ano z Japonii ida polfabrykaty, maszyny, a gotowe produkty
      ida do USA. CHRL jest taka fabryka dla Japonii. I to juz wiele lat. Dlatego
      wlasnie w Japonii nie ma wzrostow. Miejsca pracy, te prymitywne
      sa "exportowane" do CHRL.

      A jak wyglada CHRL gospodarka? Ano w poludniowych prowincjach, niedaleko od
      Honkongu jest "Eldorado". Ja wyglada? Pisuje sie tez. Ano jest tam 70% kobiet,
      zapycha 7 dni/tydzien caly rok na okraglo z tygodniem urlopu. No i 12h/dzien. A
      zarobki? 500 juanow. To jest np. 45 Euro. Na miesiac. Da sie zyc za to? Da!
      Obiad w stolowce 2 juany. Lozko w przyfabrycznej hali do spania tez tanie.
      Ale na wsi (a jest ich tam jeszcze z 800 milionow!) panuje 18 w. Nawet zadne
      slawojki. Czy wody biezace.
      A kto tam kupuje i jezdzi samochodami? Chinczycy? Tak! Ale z 1 milion z
      Tajwanu. Sporo z Honkongu. Poganiacze niewolnikow. Zreszta sa na poludniu
      odgrodzeni od reszty holoty. Aby im nie smierdziala.
      Oczywiscie ci Chinczycy z Honkongu to tez nic wielkiego. Sa jeszcze Wielcy
      Biali Ludzie. Do wyzszych prac.
      I to ma byc WZOR? Moze do nasladowania? Coz, moze nie maja wyjscia. Ale narazie
      sa milionami wyrobnikow. Uczacych sie tylko ciezko pracowac. Ale niczego wiecej.
      A ze komunistyczny rzad cos tam z tej masy wydobedzie i zbuduje rakiete,
      zreszta z pomoca rosyjskich inzynierow i ze wzorcow rosyjskich to niewiele.
      Zastanawiam sie dlaczego w Swiecie tak sie trabi o Chinach. Jako potedze. Ja
      tak mysle aby takim Polakom wbic w lby ze ta "chinska" droga jest sluszna.
      Czyli aby firmy z Zachodu budowaly fabryki gdzie tubylec moze sie pocic.
      Jaka to potega wystarczy przeprowadzic konstrukcje myslowa. Co sie staloby jak
      by Zachod nalozyl embargo na Chiny? Ich fabryki by stanely. Z braku
      polproduktow, zapsutych bez serwisu maszyn. Juz nawet niewazne rynki zbytu.
      Najpierw.
      Teraz co do USA. Jakos o ujemnym, ogromnym negatywnym bilansie handlowym ktory
      jest od wielu lat i sie skumulowal na 3000-4000 mild$ mawia sie "to jest
      problem" czy cos podobnego. I zeby bylo jasne, ja NIE mowie o zadluzeniu
      budzetu rzadu USA. A negatywnym bilansie handlowym.
      A jak to jest na taki zdrowy rozsadek? Ano USA importuje duzo wiecej towarow i
      uslug jak exportuje. W zeszlym roku bylo tego juz ze 600 mild$. I niewazne ze $
      spadl. Ten deficyt rosnie.
      Cdn
    • Gość: JOrl Re: DEFICYT USA cz. II IP: *.dip.t-dialin.net 23.02.05, 21:43

      Dokonczenie
      Ta konsumpcja towarow z calego Swiata w USA naturalnie podnosi ich poziom
      zycia. Swiat na nich pracuja. A jak sie to finansuje? Ano wystarczylo Swiat
      zrobic kapitalistycznym. I to tak liberalnym. Wtedy sa duze roznice w
      zarobkach. I to w najbardziej zapyzialym kraiku sa bogaci. I bogaty ma problem.
      GDZIE ODLOZYC PIENIADZE. Dlugofalowo. Nie na dzis ale na emeryture, dla dzieci.
      Wiec do najsolidnieszego kraju na Swiacie! USA! Wystarczy aby inne wygladaly na
      mniej solidne. I na przyklad aby mialy problemy. Np. z surowcami. Najwazniejsze
      sa tu wysokouprzemyslowione kraje. Bo one sie tylko licza. A nie jakies tam
      marne CHRL.
      Wlasnie dlatego byla proba USA opanowania zrodel ropy naftowej na Bliskim
      Wschodzie aby Niemcy/Francje/Japonie moc caly czas tak ustawiac trzymajac rope
      naftowa aby bogaci z calego Swiata nie odkladali przypadkiem tam pieniedzy a w
      USA. Bo te pieniadze dokladnie finansuja ta nadwyzke. I sa potrzebne w USA!
      Ciekawe jest jak to takie felusiaki i co. Skrzatnie omijaja to rabowanie Swiata
      w ten chytry sposob przez USA. Skrecaja na deficyty budzetowe itd.
      Czy ta metoda jest trwala? Dosyc tak. Bo te pieniadze plynace do USA sa efektem
      pojedynczych decyzji pojedynczych ludzi. Opierajacych sie na widoku Swiata jemu
      przedstawianego. W Swiatowych mediach. Albo przez felusiaka na forum.
      A co sie dzieje z pieniedzmi tych bogatych z calego Swiata? Ano regularnie je
      w USA traca. Nieruchomosci sie "balonuja", gieldy tez a potem spadaja i
      pieniadze sa wyrzucone przez okno. Ale towary fulusiak zzarl! To juz byl
      konkret. Nie jak papiery za nie.
      A co robia stratni bogaci z calego Swiata? Ano biora bat i wyduszaja nastepne
      pieniadze ze swoich poddanych. I niosa je w zebach znowu. Do felusiaka. Aby
      kupil sobie towary ze Swiata. A pieniadze ulokowane w nastepny "balon" znowu
      znikly.
      Co prawda chytry felusiak usmiecha sie polgebkiem i mowi, "jak ja splajtuje to
      kto bedzie zzeral wasze towary? Przeciez sami lubicie sie pocic. Tylko ja wiem
      jak gruchy obijac i zyc z innych! A wiec dawac nastepne zarcie!"
      Taki maly szantazyk.
      Jak juz mowilem, ten system jest dosyc stabilny. Chociaz musi zakladac
      dominacje militarna USA nad Swiatem, aby trzymac inne konkurencyjne kraje w
      zaleznosci. Np. od surowcow.
      Ma jednak wade. Transformuje kiedys produktywny kraj jakim byla USA w kraj
      finansistow. Bo te pieniadze musza byc obslugiwane. Coraz wiekszy udzial w GDP
      w USA maja niewiele produktywne uslugi prawniczo/finansowe. Podstawa
      produktywna sie zmniejsza. Tu narasta niebezpieczenstwo tak naprawde tracenia
      przodujacej pozycji w realnej gospodarce. USA duzy kraj, ale gdzies sa granice.
      To juz widac jak Ameryknie w wielu dziedzinach sa doganiani przez reszte
      Swiata. Co powinni chociaz to zachowac przemysl militarny. Ale i tu zaczynaja
      coraz bardziej zalezec od zagranicy.
      Te konkurencyjne kraje jak Niemcy/Francja jak i Japonia prowadza inna polityke.
      rozwijaja gospodarke realna. Tym samym zajmujac coraz wiecej dziedzin kiedys
      amerykanskich.
      A co do wojen. To mamy teraz po nosem. Jak trzeba bylo sie zabrac za wojowanie
      to sie okazalo ze tego wielkiego Rambo jakies brudasy leja.
      Tak, tak to potrwa jeszcze. Ale USA bedzie musiala wrocic do pracy na siebie.
      Stopa zyciowa felusiakowi spadnie ale przezyje. Co najwyzej bedzie musial sie
      wziac do pracy. Realnej.
      Pozdrowienia

      • komentator JOrl masz jescze arbajt? 24.02.05, 08:21

        Jeszcze cie nie zredukowali? No to poczekaj troche bo arbajtlozigkajt
        rosnie w zastraszajacym tempie. No i badz ostrozny bo enpedowcy podnosza
        lby i bedzie latwo dostac po mordzie.
        • Gość: Kagan Re: JOrl masz jescze arbajt? IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 24.02.05, 13:32
          Nie na temat, bo to zwykly atak ad personam chama "komentatora",
          ktoremu brakuje argumentow ad rem... :(
          • Gość: kangur Re: JOrl masz jescze arbajt? IP: *.union01.nj.comcast.net 14.03.05, 02:21
            Argumentow? Ty w wielu swoich postach nie uzywasz nawet minimalnej logiki,
            atakujac ludzi bardzo czesto i jak teraz ci sie do dupy ktos inny dobiera to nie
            jest az tak przyjemnie? HA! Siedz cicho i pokazuj zadowolenie z takiego nagled
            zblizenia.

            MORON!
    • Gość: JOrl Komentator, bezrobocie, NPD IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.05, 21:05
      No a teraz Twoje slowa, drogi komentatorze:
      >Jeszcze cie nie zredukowali? No to poczekaj troche bo arbajtlozigkajt
      >rosnie w zastraszajacym tempie.

      Juz to Tobie tlumaczylem (wielokrotnie ale chyba nieskutecznie!) na czym polega
      przemysl 1 Swiata. Jest to projektowanie i produkcja niewielkich serii urzadzen
      do produkcji wielkoseryjnej. I wlasnie firma gdzie pracuje takie systemy
      projektuje jak i produkuje. W zeszlym roku mielismy dawno nie byly wzrost
      obrotow o ponad 20%. Praktycznie wszystkie produkowane urzadzenia mialy wieksze
      jak w poprzednim roku zamowienia. To tez znaczy ze nasi odbiorcy, budujacy
      maszyny maja tez wiekszy zbyt. Bo by nie zamawiali na magazyn, prawda?
      Zreszta sie zastanow sam drogi komentatorze. Jak wiesz (?) w Osteuropie
      powstaja montownie im. Balcerowicza. W nich sa potrzebne maszyny, narzedzia. I
      wiesz prezeciez ze to TYLKO moze pochodzic z Zachodu, Np. wlasnie z Niemiec. Bo
      przeciez wiesz ze nie z Polski! Dlatego producenci tych maszyn ich podostawcy
      specjalistycznych elementow maja zamowienia. Wlasnie jak my.
      Co do bezrobocia. Ostatnio jeszcze wzroslo. W styczniu wprowadzono reforemy.
      Praktycznie wszystkich odbiporcow socjalow zakwalifikowano jako zdolnych do
      pracy. Czyli sa bezrobotni. Teraz. Tez dotad np. taki byly Polak siedzacy na
      zasilku i majacy niepracujaca nigdy zone zmienil status. On jest bezrobotny i
      jego zona stala sie tez taka. Czyli mozny ich pogonic do roboty. I to sie
      bedzie dzialo.
      Cale stada roznych np. Rosjan ktorzy udajac Zydow mogli przyjechac do Niemiec
      (ze wzgledu na 2 WS maja takie specjalne prawa) teraz zostali przeniesieni z
      rubryki Socjal do Bezrobotny. Z konsekwencjami. A sa po cichu (aby nie
      wzburzyac ludzi) oceniani na 80%. Z tych co prezyjechali. A jest ich kilkaset
      tysiecy.Tez rozni byli Polacy i Rosjanie jako Aussiedlerzy.
      Beda teraz pogonieni. Zreszta juz takie placze slyszalem. Na jednych urodzinach
      na ktorych ostatnio bylem.
      Mi sie ten Harz IV podoba. I to bardzo.


      Znowu Twoje slowa drogi komentatorze
      >No i badz ostrozny bo enpedowcy podnosza lby i bedzie latwo dostac po
      >mordzie.

      Nie przesadzajmy. Zreszta NPD np. w Sachsen dala o sobie mowic jak akurat
      zaatakowala USA. I Anglikow. A to jest akurat zgodne z moja geopolityka. Wiec o
      co chodzi?

      Pozdrowienia

    • Gość: JOrl komentator i deficyty IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.05, 21:06
      Poznajesz swoje slowa, drogi komentatorze?

      >Spoko po co od razu miałem węglowym sypac. Pewnie ze byloby fajnie
      >gdyby
      >w Polsce byla porzadna polityka finansowa. Ale skoro jest to przecietny
      >kraj to byloby za duzo oczekiwac czegos takiego. No bo doslownie wszystkie
      >kraje brna w dlugi (nie wliczamy pojedynczych wyjatkow jak Norwegia bo oni
      >maja za duzo kasy). Jak wszyscy sie zadluzaja to chyba beda mieli w
      >przyszlosci problemy i Polska bedzie w dobrym towarzystwie z nimi.

      Widze ze towarzystwo sypiacych piachem w oczy sie powieksza! Taki felusiak i
      Ty. Mowa o dlugach.
      Sa dwa podstawowe formy dlugow.
      1:Dlug budzetowy pokrywany poprzez rzadawa produkcje obligacji. JEST KRAJOWY!
      2. Dlug wynikajacy z deficytu handlowego.

      Co do 1. W normalnym kraju (jak w Niemczech/Belgi/Wlochach itd) te papiery
      kupuja w wiekszosci wlasni tubylcy. Jest to forma oszczednosci. Na przyszlosc.
      Jak kupuje krajowiec to on akurat teraz ogranicza sie w konsumpcji a w zamian
      rzad ma pieniadze aby wydac je np. na konsumpcje bezrobotnych. Oczywiscie w
      warunkach otwartych rynkow mozna kupowac na calym Swiecie. Ale wazny jest
      bilans.
      A co do bilansu liczac Kraj/Zagranica daje odpowiedz deficyt/nadwyzka handlowa.
      Np. takie Niemcy maja nadwyzke a USA deficyt. To znaczy ze w bilansie Niemcy
      wiecej kupuja za granica papiery i tym finansuja innym kupowanie niemieckich
      towarow.
      To co sie dzieje w kraju to jest przesuwanie sie pieniedzy id jednego krajowca
      do jego ziomka. Jak i zwiazanego z tym towaru.
      A deficyt handlowy zagraniczny powoduje przesuwanie sie towarow MIEDZY krajami.
      Ciekawe ze Ty drogi komentatorze jak i felusiak staracie sie mieszac te dwa
      deficyty. Ciekawe dlaczego, prawda?
      Ano bo USA i Polska akurat w tym zakresie jest podobna!
      Polska za ostatnie 15 lat sprowadzila netto chyba 100 mild$. Odliczam tu
      rezerwy Polski. To zawsze nalezy robic. USA w tym okresie za moze 2000-3000
      mild$. No coz, Jankesi sa wieksi.Nic dziwnego wiec.
      Czym Polska to sfinansowala? Swoimi obligacjami! Nominowanymi w PLN (co
      najmniej w wiekszosci). Niby podobnie jak np. Bundesobligacje. Ale te
      niemieckie NIE sluza do importu.
      Polska zrobila to tez chytrze. W 1989r. NIE mial rzad deficytu wewnetrznego. Z
      komuny byla. A zachodnie kraje juz z 60% Albo i wiecej. Wiec Polska udawala ze
      wydajac obligacje robi to samo. A w zamian importowala towary.
      Zyla ze Swiata. Cos jak USA.
      A skutek? Dla Polski likwidacja wlasnego przemyslu. Bo import byl tanszy. I
      teraz pozostaje na gwalt sciagac montownie im. Balcerowicza. Aby konkurowac z
      tymi miliardami podobnymi trzeba byc TANI i PRACOWITY.
      Czyli MUSI byc wielkie bezrobocie. W Polsce. I zadaniem rzadu/NBP jest to
      bezrobocie produkowc i podtrzymywac. Bo inaczej montownie sie zwina. I pojda np
      na pomarancze. Tam sa juz chetni. Ukraincy.
      Jako ze w stosunku do Chin koszty transportu sa duzo nizsze a wiec mozna w
      Polsce troche wiecej jak w Chinach zarabiac. Nie 80$ a 200$. Troche wiecej
      urlopu jak w Chinach. No i niby 8h/dzien. Ale slysze ze duzo nadgodzin.
      Bezplatnych a wiec kierunek chinski. Te 12h/dziern.
      Co do skutkow tego deficytu handlowego dla USA opisywalem.

      A dlaczego drogi komentatorze w krajach Zachodnich rzady sa zadluzone (mowie
      NIE o deficytach handlowyach aby bylo jasne!)? Ano nierownosci na Swiecie po
      upadku komuny sie zwiekszaja. I przyrasta bogactwo bogatych. I oni na "zas"
      kupuja te obligacje. Glownie od swojego rzadu. Wiec jest rynek na obligacje.
      Coraz wiekszy. W miare postepu liberalizmu.
      Oczywiscie polskie obligacje rzadowe sa kupowane przez bogatych z Zachodu. A
      nie przez krajowcow. Jak jest gdzies indziej (poza USA). Bo tylko dzieki temu
      Polska ma gotowke na imprt. Ten na 100 mild$ za ostatnie 15 lat.
      I Polska, jak USA NIE ma zamiaru zaplacic za te importowane towary. Tylko
      papiery "rolowac".

      Pozdrowienia
      • Gość: Roman Re: Do JORI IP: *.ct.gemini.ntplx.com 14.03.05, 01:05
        Oczywiscie zauwazyles jak obligacjami kraje Europy finansuja swoje wydatki
        panstwowe. W USA probuje robic sie to samo, z tym ze najczestrzym nabywca
        amerykanskich obligacji, nie jest obywatel USA, ale obywatele innych krajow.
        Umozliwia to rzadowi ciagle i nie ograniczone zadluzanie sie. Dalej sprowadzanie
        tanich produktow z zagranicy, ktore uniemozliwiaja jakakoliwiek produkcje w tym
        kraju(wekszosc p. jest za tania). Wiec jak myslisz kto placi za ta ostatnia
        wojne i bezrobocie w USA? Czy wiesz, ze odwrotnie jak w Niemczech, ten rzad
        poparcia tutaj nie ma(nie kupujemy tych rzadowych obligacji)? Czy jest mozliwe,
        ze wlasnie inne kraje sa zaiteresowane w utzymanu tego rzadu, przez to wlsnie
        one inwestuja w tym kraju?
        • Gość: Roman Re: Do JORI IP: *.ct.gemini.ntplx.com 14.03.05, 03:07
          Jeszcze. Wiesz oczywiscie, ze Chiny ostatnio maja staly($1 do 8,28Yuan) do
          dolara, aby ich produkty byly sprzedawalne. Chiny swoje zarobione pieniadze na
          chandlu z USA/Swiatem inwestuja takze tutaj(USA). Dzieki nim bankerzy maja tyle
          pieniedzy, ze nawet pies(zdazylo sie, ze wlasnie psu bank wyslal podanie o
          kredyt. Zartojacy wlascicie je wypelnil i ku jego zdziwieniu piesek dostal
          kredyt) moze dostac kredyt na dom w tym kraju(dom jest zastawem). Przez to
          oczywiscie ceny domow sa gdzies w chmurach i oboje malzonkow musi na nie
          pracowac, co uniemozliwia prawie wszystkie dzialalnoci prywatme/zarobkowe, poza
          regularna praca. Co w przypadku upadku dolara szybko sie zmieni na kozysc
          obywatela, a na niekozysc rzadu i calej rescie swiata. Tanie domy i posiadlosci
          przemyslowe, mysle sa kluczem do sukcesu. Jak to bylo w latach pidziesiatych,
          gdzie jeden rodzic mugl utzymac z pensji nowy dom/samochod i czterosobowa
          rodzine. Wiekszosc sredniej klasy nawet posiadla prywatny samolot czy lodke,
          ciagle tylko majac jedna pensie. Wiec kiedy przestaniecie cenic nasze dolary?
          Hmmmmmm.
      • Gość: Kangur Re: komentator i deficyty IP: *.union01.nj.comcast.net 14.03.05, 01:42
        Super!

        Niemcy - 12% bezrobocia
        USA - 5.5%

        Dzieki Zenek! Wyslemy do Europy paczki z zywnoscia. Zawsze mamy kilka
        hamburgerow. Pewnie dostarczymy Chrysler'em, tzn. Mercedesem ;)

        Mam nadzieje ze wszyscy ludzie namowia swoje rzady zeby sprzedac obligacje USA,
        jak jutro, to chyba najlepiej. Ceny obligacji ida wtedy w dol, oprocentowanie
        idzie w gore, ludzie w USA maja kasy a kasy w bankach, kazdy chetnie kupi
        obligacje z oprocentowaniem 15% czy ile tam bedzie. Straty poniosa wszystkie
        rzady poza USA ktore kupily te obligacje i oczywiscie tez dostana w dupe drugi
        raz bo USA nie bedzie juz tak duzo importowac.

        Uklon sie i przygotowuj wazeline, bo bedzie mniej bolec.

    • jorl Re: DEFICYT USA n/t 08.03.05, 22:23
      • Gość: Kagan Re: DEFICYT USA wciaz rosnie! n/t IP: 203.221.209.* 10.03.05, 09:40
        • Gość: kangur Re: DEFICYT USA wciaz rosnie! n/t IP: *.union01.nj.comcast.net 14.03.05, 01:33
          WHO CARES!

          Glupki to obywatele tych krajow ktorzy pozwalaja zeby ich rzad z ich pieniedzy
          kupowal Amerykanskie dlugi.
          • komentator Hop kangur 14.03.05, 18:52
            Gość portalu: kangur napisał(a):

            > WHO CARES!
            > Glupki to obywatele tych krajow ktorzy pozwalaja zeby ich rzad z ich pieniedzy
            > kupowal Amerykanskie dlugi.

            Masz racje, wiara w dolca podobna jest do religii. Ale zgadzasz sie za USA
            3ma sie tylko na zielonym papierze a nie na ekonomii?
            • Gość: Kangur Re: Hop kangur IP: *.union01.nj.comcast.net 15.03.05, 04:03
              Co kto ma do ekonomii w USA to ma, jedyne pytanie jest czy gdzies na swiecie
              kiedykolwiek jakis inny kraj byl wstanie utrzymac tylu ludzi na swiecie, nie
              tylko w USA ale i w innych krajach? Gdy ekonomja USA padnie to wiele, wiele
              krajow na tej ziemi nie bedzie wiedzialo co ze soba zrobic, dobrym przykladem
              beda wszystkie kraje UE, Chiny, India itd.

              • Gość: Hahaha, Prawda Re: Hop kangur IP: *.ct.gemini.ntplx.com 16.03.05, 15:31
                I Izrael. Amen
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka