Gość: ee IP: *.pools.arcor-ip.net 29.09.10, 07:40 Dlaczego w takich bezboznych krajach jak Niemcy sklepy sa w niedziele i swieta zamkniete,a w takiej "chrzescijanskiej" Polsce handlowano by nawet w najwieksze swieta.? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: QWERTY Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i podw... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.10, 08:10 A ja jestem za handlem w niedziele. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 a ja przeciwko, 29.09.10, 08:49 z wielu powodow. Najwazniejszy z nich, to brak wspolnego wolnego dnia dla calej rodziny. A spedzanie polowy niedzieli z dziecmi w tzw galerii handlowej jest jedna z najglupszych form odpoczynku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: a ja przeciwko, IP: *.dclient.hispeed.ch 29.09.10, 09:17 A ktos cie zmusza zebys szedl do galerii? Ja nie mam czasu na zakupy w tygodniu i chetnie robie je w weekend. Jesli bedzie tylko sobota, to sklepy beda przeladowane w ten dzien. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lloll Re: a ja przeciwko, IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.10, 11:29 jezeli Ty nie masz czasu w tygodniu aby zrobic zakupy i musisz w niedzielę to kiedy ma czas na zakupy pracownik galerii albo hipoermarketu? zamknąc i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmena Re: a ja przeciwko, IP: *.89.67.170.static.crowley.pl 29.09.10, 11:54 Gość portalu: lloll napisał(a): > jezeli Ty nie masz czasu w tygodniu aby zrobic zakupy i musisz w niedzielę to k > iedy ma czas na zakupy pracownik galerii albo hipoermarketu? Zartujesz czy tak na powaznie? Przeciez tydzien pracy to 5 dni. Jesli pracuje w niedziele to wolne ma w inny dzien. Jak mozna tego nie wiedziec?? stanislawrobert11 napisał: > pracujacy w supermark > etach maja takie samo prawo do odpoczynku jak ci zbawcy swiata. Toz przeciez odpoczywaja. Ty tez nie slyszales o 40-godzinnym tygodniu pracy???? > Argumenty ekonomiczne tez mnie nie przekonuja bo w Austrii, Niemczech, Szwajcar > ii itd. w kazda niedziele sklepy sa zamkniete i sa od nas duzo bogatsi To jeszcze chwilke pomysl. Sa bogaci, bo kupujemy u nich. Hipermarkety do ktorych ganiamy co niedziele odprowadzaja kase do wspomnianej przez ciebie Austrii, Niemiec czy Szwajcarii. Zachodnie koncerny (kto z nas nie ma tel. komorkowego!) balansuja w Polsce na granicy oplacalnosci. Nie robia zakupow w Polsce, wszystko kupuje dla nich zagraniczna firma-matka (oczywiscie w jedynych i niepowtarzalnych cenach, czyli 3x drozej niz u nas), po czym wspanialomyslnie przesyla firmie-corce. Naliczajac, rzecz jasna, odpowiedni haracz. A jak, nie daj Boze, okaze sie, ze firmie-corce udaje sie ograniczyc koszty i osiagnac jaki taki zysk to zaraz dostaje fakture od mamusi na konsulting, serwis, obsluge, marketing, przesylanie danych itp. I mama sie bogaci, a corka istnieje. > Zreszta kto r > obi sie bogatszy od kupna kolejnej koszuli, spodni czy telefonu komorkowego? Hmm.... pomyslmy. Moze sprzedajacy? Wiesz, ten facet za lada, ktory ci te spodnie poda. Dzieki temu, ze ty kupisz, on ma pensje. To > belkot pracodawcow i pozal sie Boze naszych ekspertow i profesorow ekonomii, k > torzy bezmyslnie powtarzaja bzdury z jedynego podrecznika do ekonomii jaki w zy > ciu przeczytali. Faktycznie, sporo tu belkotu. Chociaz nie wydaje mi sie aby wypowiadali sie ludzie, ktorzy maja pojecie czym jest ekonomia. I jeszcze jedno - jak chcecie protestowac to zrobcie to tak, aby odczuli rzadzacy, a nie zwykli ludzie. Zapchanie dokumentne Wwy odbije sie na pracowniku marketu, ktory nie moze sie dostac do domu bo utknal w korku, a nie na panu posle, ktory tego dnia oleje robote i nie pojawi sie w sejmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: a ja przeciwko, IP: 89.171.189.* 29.09.10, 10:26 A kto Cie zmusza, byś niedziele spędzał w galerii? Jak ktoś chce, to znajdzie czas dla rodziny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dim Re: a ja przeciwko, IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.09.10, 10:42 Ale jak padnie net w niedzielę, to pewnie dzwonisz do providera z krzykiem, że ma natychmiast naprawić? Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 do Kasi i Dima 29.09.10, 20:29 po pierwsze jestem kobieta. Polske obserwuje od dluzszego czasu z perspektywy kogos, kto przybyl z zewnatrz. Smiac mi sie chce, kiedy slysze, ze mlody czlowiek w tygodniu nie znajdzie czasu na zrobienie zakupow. W sytuacji, kiedy wiekszosc sklepow spozywczych czynna jest przynajmniej do 20 i mlodzi ludzie maja samochody. Ludzie, wy nie umiecie sobie zorganizowac pracy i czasu wolnego! Awaria internetu nie jest problemem. Tak samo jak awaria telefonu. Lub telewizora. Problemem jest awaria klimatyzacji w samochodzie przy 40 stopniowym upale, kiedy w samochodzie siedzi trojka dzieci i autko stoi w 15 km korku. Albo brak wody w upaly. To juz przezylam. PS. Zeby nie bylo glupich insynuacji: internetu zaczelam uzywac w roku 1988. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: 80.54.33.* 29.09.10, 09:50 QWERTY napisał(a): "A ja jestem za handlem w niedziele". Ja jestem za tym by zabronić Ci korzystać z internetu. Patrz mnie na usta: G... mnie obchodzą Twoje spaczone zapatrywania. Nie masz ani przymusu pracowania w niedziele, ani przymusu robienia w ten dzień zakupów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: *.pp.com.pl 29.09.10, 10:41 Ty tez nie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: 80.54.33.* 29.09.10, 11:15 Dlatego nie popieram tych bzdurnych i szkodliwych zakazów. Odpowiedz Link Zgłoś
wyrwana.z.kontekstu Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po 29.09.10, 12:46 Niektórzy nie zauważyli, że żyjemy w kraju, w którym pracuje się po kilkanaście godzin na dobę. Większe zakupy w weekend to dla wielu przykra konieczność. Jeżdżę do marketu w niedziele, nie dlatego, że lubię, tylko dlatego, że nie mam kiedy. Nienawidzę łażenia po galeriach. Obiecuję, że jeżeli za pracę do 16.00 będę w stanie utrzymac rodzinę i spłacić kredyt mieszkaniowy, to od razu zacznę odwiedzać markety w dni powszednie. Jestem za poprawą warunków pracy oraz podwyżką wynagrodzeń - są śmiesznie niskie, a markety zarabiają krocie. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po 29.09.10, 09:52 Gość portalu: QWERTY napisał(a): > A ja jestem za handlem w niedziele. Jak najbardziej, ale praca w dni wolne płatna 150%-200%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uj w dupę czarnym Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: *.gdynia.mm.pl 29.09.10, 08:11 Proste, bo bozią jest pieniążek. Zapytaj dowolnego czarnucha, najlepiej oficera (pan biskup, czy kapciowy dżejpitasatanosubita). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witus zwiększenia liczby zatrudnionych w marketach IP: *.106-92.cust.bluewin.ch 29.09.10, 08:12 i jeszcze moze kazdemu slonia w akwarium ufundowac. Oni tak na trzezwo? Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 przed 3 laty bylo ich wiecej 29.09.10, 20:33 i zarabiali tyle samo. Wydajnosc pracy wzrosla, tylko zwiekszonym zyskiem wlascicieli sieci nie lubia sie dzielic. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: przed 3 laty bylo ich wiecej 29.09.10, 23:36 mara571 napisała: > i zarabiali tyle samo. > Wydajnosc pracy wzrosla, tylko zwiekszonym zyskiem wlascicieli sieci nie lubia > sie dzielic. Nie wiem o jakim kraju piszesz, ale w Polsce na pewno 3 lata temu nie zarabiali ludzie tyle samo co dziś, tym bardziej 10 lat temu nie zarabiali tyle co dziś i tym bardziej 20 lat temu nie zarabiali tyle co dziś itd.. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 o Polsce 30.09.10, 00:30 i pracownikach marketow i hipermarkietow. Chodzi o ostatnie 3 lata. Place stoja, liczba pracownikow na tej samej powierzchni spadla, obroty wzrosly. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: o Polsce 30.09.10, 01:02 mara571 napisała: > i pracownikach marketow i hipermarkietow. > Chodzi o ostatnie 3 lata. Place stoja, liczba pracownikow na tej samej powierzc > hni spadla, obroty wzrosly. Mylisz się. Żebyś jeszcze podsunęła jakies bzdurne wyliczenia z jakichś socjalistyczno-związkowych witryn - można byłoby Ci chociaż poradzić, jakich bzdur nie nalezy czytać. Ale Ty zapewne, siedząc w innym kraju, wymysliłaś sobie tę bzdurę i sama w nią wierzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 chetnie zapoznam sie z danymi 30.09.10, 10:24 drugiej strony. Gdzie mozna je znalezc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: 151.59.19.* 29.09.10, 08:16 tytuł:Wolnych niedziel i podwyżek! Protestują markety Za socjalizmu domagali się wolnych sobót i 8godz pracy (nikt dłużej nie robił) , podwyżki były cały czas ,i szybko te wolne soboty otrzymali otrzymali . A teraz proszę jaki postęp domagają się wolnych w niedziele ale i tak po10~12godzin ,postęp ze hej , i jeszcze za to co zarobią utrzymać się nie mogą. NARÓD SIĘ COFA W ROZWOJU. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po 29.09.10, 08:39 > A teraz proszę jaki postęp domagają się wolnych w niedziele ale i tak po10~12go > dzin ,postęp ze hej , i jeszcze za to co zarobią utrzymać się nie mogą. Owszem, postęp. Za socjalizmu domagano się wolnych sobót, bo tydzień pracy był 6-dniowy. Teraz jest 5-dniowy. Ktoś, kto pracuje w niedzielę, ma wolne w inny dzień. Elastyczny kodeks pracy to jest postęp:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: 151.59.19.* 29.09.10, 08:55 tak oczywiście he he, tyle ze w tym niby 5 dniowym tygodniu pracy ilość godzin maja jakby robili 7dni w tygodniu , a z pensji niemnogą się utrzymać , i niech zapomną o jakimkolwiek wynajęciu mieszkania czy tez kupnie. Na założenie rodziny i pozsiadanie choćby jednego dziecka także szanse zerowe. PARODIA. A kiedys ludzie wracali do domu po 8godz pracy (nie zmęczeni) odbierali 3-troje dzieci z bezpłatnego żłobka ,przedszkola i co roku wszyscy jechali na wczasy. "Teraz to marzenie ściętej głowy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wefwe Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: *.elpos.net 29.09.10, 09:18 kto ci jechal na wczasy? ty chyba synek jakiegos komuszego dygnitarza. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Odezwała się zindoktrynowana gównarzerka! 29.09.10, 09:59 Gość portalu: wefwe napisał(a): > kto ci jechal na wczasy? ty chyba synek jakiegos komuszego dygnitarza. Jak antykomunistyczna propaganda zmiękcza mózgi, poprostu szok!! pranie mózgów w katolandzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wwww Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: *.dclient.hispeed.ch 29.09.10, 09:20 Ale bzdury gadasz. Popatrz ile bylo mieszkan na 10000 osob za komuny. Ludzie mieszkali z rodzicami, czekali na m2 10 lat w kolejce, po wszystko stali w kolejkach. W marketach zarabia sie sredni 1,6 zl. Jak masz dwie osoby, ktore tyle zarabiaja (to jest 8 h, bez nadgodzin) to spokojnie mozesz sie utrzymac i wyjechac na wczasy. Mieszkanie tez wynajmiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: 151.59.19.* 29.09.10, 09:39 większość zakładów pracy miała swoje ośrodki wczasowe jak i żłobki, inne miały wczasy dotowane. Dzieci bezpłatne kolonie każdy kto chciał wiec nie uprawiaj propagandy. Zobacz na ilość dzieci rodzących się w Polsce 1,2 i jaki to spadek. He he 1600zł brutto czy netto i za ile godzin? 1500zł to jest pensja która w Polsce zarabia większość osób i to z nadgodzinami świętami i innymi dodatkami. A przypomnę ze Polacy pracują najdłużej w EUROPIE niedługo najdłużej na świecie. artelis.pl/artykuly/15926/srednie-wynagrodzenie-w-polsce Wysokość średniej płacy krajowej wywołuje często oburzenie i frustrację. Nic dziwnego skoro okazuje się, że "średniej krajowej" NIE osiąga ponad 65% zatrudnionych...... ....większość Polaków zarabia mniej niż średnia krajowa. bo najczęściej pobieraną pensją jest kwota 2091,35 złotych brutto (około 1523 złote netto). www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100810/PRACA/55705417 Polacy pracują najdłużej w Europie Statystyczny Kowalski miał w zeszłym roku jeden dzień wolny od pracy, oprócz sobót i niedziel. To rekord w Unii Europejskiej! Pracujemy więcej nawet od Japończyków! ok maja razem 3.000 + DZIECKO wynajmą mieszkanie 1500 inne opłaty 500zł i co im zostanie 1000zł na 3osoby hi hi , a zapłacą zapłacą przedszkole i się wyżywia? Oni się musza zgłosić do pomocy społecznej. A co z wersją hardcore troje 3 dzieci? Wcześniej 3 troje dzieci to był standard i nikt głodny nie chodził , a teraz mamy 35% dzieci niedożywionych w Polsce i inne statystyki trzeciego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sdvs Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: *.elpos.net 29.09.10, 10:51 nikt glodny nie chodzil, bo kradl. ucielo sie, a pierdoly o ciezkiej pracy poalkow miedyz bajki wloz. europa jest leniwa, nie my tacy pracowici. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: 151.59.19.* 29.09.10, 10:59 Europa leniwa ,USA leniwi ,Japonce tez leniwi ,i Koreancy tez leniwi Ty się lepiej puknij w swój leniwy łeb. Kradli nie kradli ale poziom życia mieli wyższy stać ich było mieć po 4 dzieci wykształcić je i na wczasy wyjechać , a teraz kradną ci co już i tak na nic nie potrzebują i co najśmieszniejsze okradają tych co nic nie mają o dziecku tylko mogą pomarzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po 29.09.10, 11:45 Gość portalu: olo napisał(a): > Kradli nie kradli ale poziom życia mieli wyższy Z czym ty się na łby pozamieniałeś ? Wyższy poziom życia w PRL ? Z płacą 30 dolarów za Gierka i 22 dol. za Jaruzela ? Ja, lewy matole, pamiętam ten "wyższy" poziom doskonale. A lewa dzieciarnia tylko powtarza co im wujek-partyjniak podpowiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: 151.59.19.* 29.09.10, 12:08 a ty z kim mas jakiś rozum łeb? a niech ci bedzie ze nawet za 1 dolara a kogo to? a ile kosztowało utrzymanie mieszkania? bo teraz średnio 800zł czyli 270USD i z 1500zł zostaje 700zł na życie i inne opląty powodzenia. biznes.onet.pl/polska-jednym-z-najdrozszych-krajow-pod-wzgledem-k,36941,3556543,1,analizy-detal W Polsce na utrzymanie mieszkania przeciętna rodzina przeznacza aż 15,8% domowego budżetu, czyli blisko 800 zł miesięcznie. Drożej w relacji do dochodów jest tylko na Słowacji, gdzie obywatele bardzo dużo wydają m.in. na nośniki energii. W Finlandii, na Cyprze czy Hiszpanii koszt utrzymania domu jest trzy, a nawet cztery razy niższy niż w Polsce. Liczą się fakty a nie jakieś dolary? Spokojnie ludzie mieli po 3~4 dzieci wykształcili je i nikt głodny nie chodził a na wczasy jeździł każdy. I teraz weź te zwoje 1500zł 500 dolarów i spróbuj za to przeżyć , powodzenia!!!! A teraz miej 3 troje dzieci!!!! abstrakcja jesli zarobicie razem 3tys zł to wam zabraknie na życie jakieś 2tys , ej a jeszcze wykształcić je i pojedz na wczasy , ile ci zabraknie mam ci policzyć. Już jednym dzieckiem zakwalifikujecie się do pomocy z opieki społecznej hi hi. Nic dziwnego ze mamy teraz 50% jak nie więcej dzieci nieskrzywionych a jest ich dużo dużo mniej niż kiedyś. I możesz pisać jakie chcesz banialuki ale i tak ten fakt pozostanie faktem. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po 29.09.10, 12:47 > Liczą się fakty a nie jakieś dolary W takim razie podaj te fakty, ale nie usiłuj manipulować liczbami. Najpierw powołujesz się na zarobki na poziomie 1500 złotych, a potem wskazujesz, że utrzymanie średniej rodziny to ok. 800 złotych. Owszem, ale w badaniach wskazujących na wysokie koszty utrzymania zarobki 3osobowej rodziny określono na poziomie przeszło 5000 złotych, zatem trzykrotnie więcej niż twierdzisz. Zdecyduj się więc, które badania są dla Ciebie wiarygodne: te, które pokazują zarobki na poziomie 1500 złotych czy te, które pokazują je na poziomie 2500 złotych. A na przyszłość pamiętaj, że zanim zaczniesz sypać statystykami, to warto podać metodologię i uwzględnić różne zmienne. Rodzina, która zarabia ponad 5000 złotych miesięcznie może sobie pozwolić na to, na co nie może sobie pozwolić rodzina zarabiająca 3000. I to też są fakty. > I możesz pisać jakie chcesz banialuki ale i tak ten fakt pozostanie faktem. A fakt jest taki, że wiele z tych rodzin żyjących w ubóstwie pochodzi od przodków, którzy też żyli w ubóstwie. Innymi słowy, często jest to bieda odziedziczona po rodzicach, którzy byli ubodzy już w PRL. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: 151.59.19.* 29.09.10, 19:19 rozbawiłeś mnie naprawdę. > W takim razie podaj te fakty, ale nie usiłuj manipulować liczbami. Najpierw pow > ołujesz się na zarobki na poziomie 1500 złotych, a potem wskazujesz, że utrzyma > nie średniej rodziny to ok. 800 złotych he he ze co jak? ja określiłem ze 800zł to średni koszt utrzymania mieszkania ,wiesz ogrzewanie woda fundusz remontowy itp. Czy ty udajesz nienormalnego? czy ci za to płacą ? >Owszem, ale w badaniach wskazujących n > a wysokie koszty utrzymania zarobki 3osobowej rodziny określono na poziomie prz > eszło 5000 złotych, zatem trzykrotnie więcej niż twierdzisz. Zdecyduj się więc, > które badania są dla Ciebie wiarygodne: te, które pokazują zarobki na poziomie > 1500 złotych czy te, które pokazują je na poziomie 2500 złotych. To były badania kosztu utrzymania mieszania a nie zarobków społecznikostwa bo te liczy GUS baranie ,i jesli miał byś za grosz rozumu w pustej łepetynie to byś wiedział ze Srednia Krajowa to 2300zł wiec logicznie rzecz biorąc te 2500to bzdura i dobrze o tym wiesz. Bo średniej krajowej nie uzyskuje ponad 65% społeczeństwa a pensja w wiekszosci to te 1500zl. W PRL ubogie dzieciwreszcie miały szansę się wyrwać z biedy i zdobyć wykształcenie , studia internaty wszystko za darmo , nawet punty na studia dostawały , aby synkowi lekarza nie było za łatwo. I tera powiedz mi gdzie ja skłamałem choć minimalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po 30.09.10, 07:52 Ty kompletnie niczego nie rozumiesz, prawda?:) Ciągle tylko baranie i baranie albo "jesteś nienormalny". Nie wiem czy to z powodu braku kultury, czy po prostu w ten sposób dodajesz sobie animuszu, ale ten sposób prowadzenia dyskusji jest nieskuteczny. Wcale nie przydaje wagi Twoim argumentom i zdradza niekompetencje w poruszanym temacie. Mimo to... Cóż, odpowiem, bo jednak rozmowa z kimś takim jak Ty to prawdziwe wyzwanie. > To były badania kosztu utrzymania mieszania a nie zarobków społec > znikostwa bo te liczy GUS baranie(...) Zakończę na baranie, a teraz przystąpię do łopatologicznego wyjaśnienia. Choć wolałbym kartkę papieru i ołówek, łatwiej byłoby mi narysować. Punkt po punkcie: 1. Badania wskazujące na koszty mieszkania na poziomie 800 złotych jednocześnie wskazują, że jest to ok. 15% miesięcznego budżetu trzyosobowej rodziny. 2. Matematyczne działanie: 800 złotych to 15% z jakiej liczby? A zatem: 800 = 0,15 X, zgadzasz się? Wierz mi lub sprawdź sam, ale to jest ok. 5,3 tyś. złotych. 3. Badania wskazują, że większość osób zarabia 1500 złotych, na co podajesz innego stosownego linka. 4. Mamy dwie informacje: a) większość osób zarabia 1500 złotych, b) przeciętna trzyosobowa rodzina płaci 800 złotych na utrzymanie mieszkania, co stanowi 15% ich dochodów (które wynoszą, jak wyżej, w granicach 5,3 tyś. złotych). 5. Pomiędzy informacjami zachodzi niewielka sprzeczność: pod literą a mamy 1500 złotych, pod literą b - de facto - mamy 2,6 tyś. złotych na osobę (zakładając, że trzyosobowa rodzina to 2+1). Tyle wstępu. Przejdźmy dalej: 1. Twierdzisz, że większość osób płaci 800 złotych na mieszkanie, powołując się na stosowne badania, o których wyżej napisałem. 2. Badania wskazują, że te 800 złotych to 15% dochodów trzyosobowej rodziny. 3. W innym poście uznałeś, że trzyosobowa rodzina ma 3 tysiące złotych dochodów, na co również podałeś stosowny przykład. 4. Przedstawiasz więc dwie sprzeczne informacje: raz piszesz, że dochód wynosi 3 tysiące, innym razem powołujesz się na źródło, w których dochód wynosi 5,3 tysiąca złotych. Pytanie więc: które źródło jest wiarygodne? Obydwa być nie mogą, bo wskazują na różne dochody rodziny 2+1. > I tera powiedz mi gdzie ja skłamałem choć minimalnie. Nigdzie nie piszę, że kłamiesz, tylko manipulujesz. A to jest różnica, w dodatku spora. Wyobraź sobie, że nie każdy lubi zarzucać adwersarzom głupotę, ciemnotę i kłamstwo, jak Ty to masz w zwyczaju. Nie mierz wszystkich swoją miarą, będziesz szczęśliwszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: 151.59.19.* 30.09.10, 09:44 Spokojnie. Po wtórze ci raz jeszcze ze te dbania dotyczyły kosztów utrzymania mieszkania , a nie średniej krajowej która wynosi 2300zł i liczy ja GUS a dla większości pracujących to 1500zł netto. I to jest bezsprzeczny FAKT. Te 800zł na utrzymanie mieszkania to tez do końca nie jest prawda bo policzone do średniej powierzchni w Polsce 70m2. Czyli jak ktos ma mieszkanie 50m zapłaci 600zł. I te dane można b szybko zweryfikować każdy wie ile płaci za mieszkanie(ogrzewanie fundusz remontowy windy itp) + woda + energia elenktyczna + gaz (który teraz podrożał 9%) Inie przedstawiam żadnych sprzecznych informacji przedstawiam formacje o utrzymaniu mieszkania i to wszystko a podane tam zarobki to średnia krajowa + 200zł i tyle a tych dochodów nie osiąga 70% społeczeństwa. O tyle ze są osoby zarabiające 10tys zł i więcej to tez wiem , ale za gaz i wodę itp. to już zapłacą tyle co inni ci z 1500zł. I każdy logicznie myślący nie doszuka się w tym żadnych sprzeczności? Tylko taki jak ty bo ci pewnie za dezinformację płaca ale widać za mało go cienki jesteś. Ja pisze i tłumacze pokazuje dokładnie co jak podaje pod nos FAKTY , a ty z powrotem to samo nic nie dociera? I podaje ci po raz 10x badania te miały głownie na celu wyliczenie średnio utrzymania mieszkania a dane wzięli z GUS średnia krajowa i coś im się lekko pierd.. (to na wen niema wpływu 8% ,albo maja nowsze dane wyższe.) na 200zł a ty robisz wielkie halo. I nie kłam bo każdy średnio rozgarnięty widzi ze kłamiesz , i nie odpowiadasz a to o czym pisałem tylko zaciemniasz prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Poziom życia był wyższy 29.09.10, 12:41 w przeciętnej rodzinie pracowniczej. Polska to nie tylko duże aglomeracje miejskie w których żyje się o wiele lepiej, ale również prowincja. Proszę nie używać bzdurnych porównań typu 30 $ bo za dolary chleba się nie kupowało. Kolejki były jak Solidarność zaczęła rozpieprzać system, zresztą za pieniądze z zachodu. Wcześniej były ale za towarami luksusowymi, jak na tamte czasy. Proszę wziąć pod uwagę że upłynęło dwadzieścia lat, i proszę zobaczyć co komuna przez dwadzieścia lat potrafiła zrobić biorąc pod uwagę dowolny okres czasu np. lata 60 i 80, a ile wtedy kasy szło na zbrojenia, brak normalnego handlu z zachodem itd. Proszę wziąć pod uwagę olbrzymią kasę jaka idzie teraz do Polki z Unii. Przecież te dwadzieścia lat to zmarnowana szansa dla Polski. Nigdy nie była Polska w tak dobrej sytuacji, brak zagrożenia militarnego, pomoc z Unii, a jak wziąć pod uwagę okres dwudziestolecia międzywojennego, to kraj się rozwijał w tempie kosmicznym w porównaniu z marazmem ostatnich dwudziestu lat. Odpowiedz Link Zgłoś
szoferek1 Re: Poziom życia był wyższy 29.09.10, 13:20 Panie myslacyszaryczlowieku,Pan nie myśli bo się Panu mózg zlasował.Jak tak dobrze było za komuny to wystarczy spojrzeć ile samochodów posiadali Polacy,ile domów się budowało i ile choćby remontowało? Byliśmy ubodzy krewni tych z zachodu. Więc nie opowiadaj pierdół! Chyba że b yłeś partyjnym kacykiem,a to zwracam honor,napewno miałeś lepiej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antysolidaruch Re: Poziom życia był wyższy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.10, 13:45 A na chooja komu był potrzebny samochód jak do roboty miał 50 kroków przez ulicę, autobusów. pociągów i innych przewozów było jak mrufkuf. A na chooja miałem sie budować jak mieszkanie dostałem w bloku choć działke budowlaną mogłem kupić za grosze i dostać kredyt w pracy i to nie jako kacyk tylko jako zwykły ślusarz narzędziowy. W latach siedemdziesiątych pracowałem sam na 3 osobową rodzinę i wystarczało na normalne życie. Dzieciak jak szedł do szkoły to nie kupowałem zeszytów po 2 sztuki tylko po 100 szt., stać mnie było na kino, teatr, opere, wczasy i inne zachcianki (nawet na niedzielne obiady w dobrej knajpie). Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek OTO relacje cenowe 29.09.10, 14:26 Gość portalu: antysolidaruch napisał(a): > A na chooja komu był potrzebny samochód jak do roboty miał 50 kroków przez ulic > ę, autobusów. pociągów i innych przewozów było jak mrufkuf. Wg takiej bredni to nadal najlepiej mają w Nigerii - tam też prawie nie ma aut i mało kto jeździ dalej do pracy (za komuny akurat sporo jeździło po parę godzin dziennie stojąc w mrozie i spiekocie na kolejnych przesiadkach). Gdybyś choć parę razy przejechał się środkami komunikacji publicznej za komuny, gdybyś postał kilka,kilkanaście godzin upchnięty jak sardynka w pociągu przy ogólnym smrodzie, w tym od kilku sąsiednich staczy, z których przez całą drogę ktoś nieustannie palił papierosa, gdybyś czekał parę godzin na autobus, bo poprzednie odjechały przepełnione, to ... nie pier..liłbyś bez sensu o dobrej komunikacji publicznej za komuny. > W latach siedemdziesiątych pracowałem sam na 3 osobową rodzinę i > wystarczało na normalne życie. Dzieciak jak szedł do szkoły to nie kupowałem z > eszytów po 2 sztuki tylko po 100 szt., stać mnie było na kino, teatr, opere, wc > zasy i inne zachcianki (nawet na niedzielne obiady w dobrej knajpie) 1972r. średnia płaca 2520zł - tyle co dziś hehe. schab z kością - 56zł/kg - dziś 15zł/kg. pomarańcze 40zł/kg - dziś 4zł/kg 0.5l wódki luksusowej 102zł - dziś 17zł. 0.5l śmierdzącej karbidówy Bałtyckiej 44zł - dziś ojczysta 13zł (podobno nie śmierdzi ani trochę) cukier 12zł/kg - dziś 2.60zł/kg 100g czekolada Wedel 19zł - dziś podobna 3zł albo taniej radiomagnetofon Grundig 1800zł - dziś jakiś multi-player najlepszej marki światowej 200zł telewizor kolor Rubin 50.000zł - dziś najtanszy 800zł ? itd. I to był okres obfitości socjalistycznej, gdy płaca jeszcze politycznie nie była windowana i ciągle w sklepach dawało się kupić bez polowania na mięso itp.. Za Jaruzela relacje cenowe się jeszcze pogorszyły, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: OTO relacje cenowe IP: 151.59.19.* 29.09.10, 20:18 > 1972r. średnia płaca 2520zł - tyle co dziś hehe. > schab z kością - 56zł/kg - dziś 15zł/kg. > pomarańcze 40zł/kg - dziś 4zł/kg > 0.5l wódki luksusowej 102zł - dziś 17zł. > 0.5l śmierdzącej karbidówy Bałtyckiej 44zł - dziś ojczysta 13zł (podobno nie śm > ierdzi ani trochę) > cukier 12zł/kg - dziś 2.60zł/kg > 100g czekolada Wedel 19zł - dziś podobna 3zł albo taniej Ale zarobki to 4 tys zł a nie 1500zl jak teraz (i dziecko za grosze jadło obiad w stołówce szkolnej a rodzice w pracowniczej) z a to tylko żywność a w chwili obecnej nie jest głównym wydatkiem ludzi, problemem jest utrzymanie mieszkania bo już wynajęcie to abstrakcja koszty utrzymania dziecka ,przedszkole, żłobek a dla starszych wykształcenie, podręczniki, akademik czy wynajem itp. o jakiś wczasach ,kinie etc. już nawet z litości nie wspomnę. A teraz policz , wczasy dotowane ,stołówki zakładowe w każdym prawie zakładzie , żywność której tu nie podałeś bo tak wygonie np. mleko i inne mocno dotowane ,groszowe utrzymanie mieszkania, darmowe złobki przedszkola, studia internatyi tysiace innych dodatki do pensji. I jak to wtedy będzie wyglądało? ano bilans będzie tragiczny , dla większości Polaków pracujących za 1500zł. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: OTO relacje cenowe 29.09.10, 22:04 Gość portalu: olo napisał(a): > > 1972r. średnia płaca 2520zł - tyle co dziś hehe. > > schab z kością - 56zł/kg - dziś 15zł/kg. > > pomarańcze 40zł/kg - dziś 4zł/kg >Ale zarobki to 4 tys zł a nie 1500zl jak teraz >dziecko za grosze jadło obiad w stołówce >w chwili obecnej nie jest głównym wydatkiem ludzi, problemem jest utrzymanie >mieszkania bo już wynajęcie to abstrakcja >koszty utrzymania dziecka >tp. o jakiś wczasach ,kinie etc. już nawet z litości nie wspomnę. >A teraz policz , wczasy dotowane ,stołówki zakładowe w każdym prawie zakładzie >żywność której tu nie podałeś bo tak wygonie np. mleko i inne mocno dotowane Ja podałem w kilku wierszach REALIA porównania cen. To co ty napisałeś, to się nazywa bełkot ideologiczny. Podałem głównie ceny żywności - niedotowanej. Dotowana żywność też była relatywnie droższa niż dziś, przy czym relacje były trochę lepsze niż owe od 3 razy drożej do 10 razy drożej, jak było w przypadku podanych cen od mięsa poczynając, poprzez cukier, słodycze, na cytrusach kończąc. Wynajem mieszkania w komunie to była abstrakcja dostępna tyko dla arabskich studentów przyjeżdżających z ekstra dofinansowaniem od rodziny (ponad standardowe finansowane wówczas z Arabii Saud.) i z kasą 200dol./m-c mogli tu szaleć z dziwkami i z podnajmem mieszk. za kilkukrotność średniej krajowej w PRL. Niewiele wiesz, lewicowy dzieciaku, o komunie. > I jak to wtedy będzie wyglądało? ano bilans będzie tragiczny , dla większości P > olaków pracujących za 1500zł. Współczuję zarobków, większość jednak zarabia więcej od ciebie. Za komuny też była większość, która zarabiała poniżej średniej. Zdziwiony, prawda ? W Niemczech też większość zarabia poniżej średniej ? Wychwalający RFN, którzy nie wiedzą, że obecna róznica dochodu wg PPP na głowę między Niemcem a Polakiem jest już niższa niż 2-krotność też są tu teraz zdziwieni. Na całym Świecie większość zarabia poniżej średniej. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 moje trzy grosze, jesli pozwolisz 29.09.10, 22:25 masz racje, ze zywnosc jest relatywnie tansza niz w roku 1972. Kluczem do dzisiejszych problemow jest urealnienie cen uslug komunalnych i mieszkaniowych. Moja przyjaciolka zarabiala w roku 1976 srednia krajowa i miesiecznie placila za nowe mieszkanie spoldzielcze 360 zl. To byly splata kredytu spoldzielczego i wszystkie oplaty eksploatacyjne. Do dzisiaj mieszka w tym mieszkaniu, jest juz emerytka i placi obecnie 660 zl, tzn 1/3 swojej emerytury. Kredyt juz dawno splacony, ale fundusz remontowy pusty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: moje trzy grosze, jesli pozwolisz IP: 151.59.19.* 30.09.10, 12:45 > Moja przyjaciolka zarabiala w roku 1976 srednia krajowa i miesiecznie placila z > a nowe mieszkanie spoldzielcze 360 zl. To byly splata kredytu spoldzielczego i > wszystkie oplaty eksploatacyjne. > Do dzisiaj mieszka w tym mieszkaniu, jest juz emerytka i placi obecnie 660 zl a do tych 660zl trzeba doda rachunki za prąd gaz i wodę = utrzymanie mieszkania ile to będzie? Ale on i tak nie rozumie bo to ideologia przecież, to ze nie płaciło się za przedszkola itp. tysiące innych dotacji to dla niego ideologia , a nie to ze stać było ludzi na utrzymanie rodziny z 3 TROJE dzieci bo teraz już dawno nie to nie jest FAKT, ale to ideologia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Poziom życia był wyższy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.10, 13:51 Sorry, ale co do mieszkań, to za komuny budowano ich wielokrotnie więcej niż w ciągu ostatnich 20 lat, nie mówiąc o infrastrukturze i przemyśle, który jeszcze dziś zapewnia bandytom z kolejnych rządów środki utrzymania w drodze tzw. prywatyzacji. Samochodów było mało, ale ludzie nie potrzebowali ich tak jak dziś, bo pracowało się 8 godzin w jednym miejscu, a nie 12 w trzech firmach, żeby wyrobić na utrzymanie, spłatę kredytu i odłożenie czegoś na czarną godzinę, bo każdy, nawet najlepszy pracownik, wie, że w każdej chwili może zostać wylany z roboty, a następnej może szukać pół roku. Ubogimi krewnymi "tych z Zachodu" to jesteśmy teraz, o czym świadczy np. ilość emigrantów, znacznie większa w przeliczeniu na mieszkańca niż w innych krajach Europy Wschodniej. To prawda, że największym osiągnięciem PRL-owskiej techiki był samochód Syrena, ale teraz nie mamy żadnej swojej marki, natomiast staliśmy się śmietnikiem samochodowym Niemiec. Po 20 latach kapitalizmu, wolnego, otwartego rynku i dotacji z UE jest to o wiele bardziej niepokojące niż w PRL, gdy byliśmy odcięci od świata i musielismy płacić haracz Wielkiemu Bratu. Luksusów i wygód było mniej, ale ludzie mieli przynajmniej poczucie bezpieczeństwa i stabilności. Jak nie wiesz, o co chodzi, to porównaj sobie statystyki rozrodczości w latach 70-80 i dziś. Gdyby ludziom było tak źle, to nie płodziliby wtedy tylu dzieci. Kobiety, które miały zapewniony powrót do pracy po urlopie wychowawczym i tanie przedszkole, chętniej decydowały się na potomstwo, nawet jeśli musiały stać w kolejkach za mięsem i prać tetrowe pieluchy. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir A ile bylo samochodow w Niemczech? 29.09.10, 13:53 A ile bylo samochodow w Niemczech? Wiesz, w latach 60-tych i 70-tych poziom zycia byl w Niemczech zachodnich czy Francji byl porownywalny do poziomu zycia w Polsce. Problemy zaczely sie pojawiac pod koniec lat 70-tych a lata 80 to upadek polskiej gospodarki, z ktorego do dzis nie mozemy sie wygrzebac. Niestety, ale za obalenie komunizmu zaplacilismy spadkiem poziomu zycia a teraz pokolenia beda musialy niewolniczo proacowac zeby nadrobic cywilizacyjny krok w tyl jaki sobie zafundowalismy w latach 80-tych i 90-tych. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: A ile bylo samochodow w Niemczech? 29.09.10, 14:04 > Niestety, ale za obalenie komunizmu zaplacilismy spadkiem poziomu zycia Samochód, telefon komórkowy (czy w ogóle telefon), komputer, etc. Obecnie nie są to symbole luksusu, choć jeszcze 15 lat temu były. Czy to oznacza spadek poziomu życia? Bynajmniej. Naród chciałby powrotu do PRL, ale wyłącznie z uwzględnieniem obecnego zaopatrzenia w sklepach i obecnego stanu posiadania. Ciekaw jednak jestem co by powiedzieli pracownicy produkcji, gdybym zobowiązał się do wypłaty im kilku tysięcy sverirów miesięcznie. Cóż z tego, że zarabiają, jeżeli niczego za to nie kupią? Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 niezly dowcip ci sie udal 29.09.10, 21:39 a tak naprawde, to porownywalny z zachodnimi Niemcami poziom zycia w Polsce to moze byl po wojnie. Pierwsze 3 -4 lata. Z Francja NIGDY w calym tysiacleciu. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po 29.09.10, 12:39 > Statystyczny Kowalski miał w zeszłym roku jeden dzień wolny od pracy, oprócz sobót i > niedziel. > To rekord w Unii Europejskiej! Statystyczny Kowalski zarabia grubo powyżej 3 tysięcy złotych brutto. Nie pasuje wam, lewicy gospodarczej, średnia płaca, to nie uśredniajcie liczby godzin. A, przy okazji, statystyczny Kowalski pracował zatem dziennie 7 godzin i 45 minut. To mniej niż wynosi pełen etat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: 151.59.19.* 29.09.10, 13:03 ty naprawdę jakiś taki mądry inaczej jesteś? czy uprawiamy propagandę? > Statystyczny Kowalski zarabia grubo powyżej 3 tysięcy złotych brutto nie kłam a po drugie kogo obchodzi brutto? jak pójdziesz do banku po pożyczkę to te im pokażesz zarobki brutto Baranie. artelis.pl/artykuly/15926/srednie-wynagrodzenie-w-polsce ....większość Polaków zarabia mniej niż średnia krajowa. bo najczęściej pobieraną pensją jest kwota 2091,35 złotych brutto (około 1523 złote netto). > A, przy okazji, statystyczny Kowalski pracował zatem dziennie 7 godzin i 45 min następny niedouczony pajac oczywiście urlopów, choroby, dni wolnych i świąt nie uwzględniłeś bo po co? ludzie to roboty przecie. I nieważne co mówią oficjalne (nieoficjalnie z 20% dłużej) , bo ty wiesz lepiej. To ile taki Niemiec pracuje wg. ciebie 4godziny? www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100810/PRACA/55705417 Polacy pracują najdłużej w Europie Statystyczny Kowalski miał w zeszłym roku jeden dzień wolny od pracy, oprócz sobót i niedziel. To rekord w Unii Europejskiej! Pracujemy więcej nawet od Japończyków! Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po 29.09.10, 13:58 > nie kłam a po drugie kogo obchodzi brutto? jak pójdziesz do banku po pożyczkę t > o te im pokażesz zarobki brutto Baranie. Wystawiasz świadectwo matuli, że kultury nie nauczyła. Raz, że zarzucasz mi kłamstwo (a powinieneś zarzucić GUSowi), dwa, że nazywasz baranem. To brzydko. Ad rem, masz rację - kogo obchodzi brutto? Nikogo. Dlatego kogo obchodzi ile pracuje "statystyczny" Kowalski? Tam masz i kogoś, kto zapieprza 20 godzin na dobę i kogoś, kto zasuwa na 1/4 etatu. Pojąłeś to z wynagrodzeniem, to nie powinieneś mieć problemu z czasem pracy. > następny niedouczony pajac oczywiście urlopów, choroby, dni wolnych i św > iąt nie uwzględniłeś bo po co? ludzie to roboty przecie. Nie bądź pi... i zrozum co wklejasz: "Statystyczny Kowalski miał w zeszłym roku jeden dzień wolny od pracy, oprócz sobót i niedziel." Jeżeli więc autorzy opracowania uwzględnili urlopy, chorobowe, święta to co to za jeden wolny dzień dodatkowy od pracy? > I nieważne co mówią oficjalne (nieoficjalnie z 20% dłużej) , bo ty wiesz lepiej Oj, matematyka nie była najlepszą stroną, nieprawdaż? 365 dni w roku minus 104 dni (czyli 52 weekendy) minus ten jeden dodatkowy dzień wolny daje 260 dni. 2015 godzin przez 260 dni daje 7,75 godziny na 1 dzień. To jest właśnie statystyka, dobry człowieku. I albo to pojmiesz, albo będziesz w życiu nieszczęśliwy. W ramach darmowej lekcji, statystyka opisuje zjawisko, ale nie dostarcza dokładnych liczb. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: 151.59.19.* 29.09.10, 19:41 > Oj, matematyka nie była najlepszą stroną, nieprawdaż? 365 dni w roku minus 104 > dni (czyli 52 weekendy) minus ten jeden dodatkowy dzień wolny daje 260 dni. 201 > 5 godzin przez 260 dni daje 7,75 godziny na 1 dzień. To jest właśnie statystyka > , dobry człowieku. I albo to pojmiesz, albo będziesz w życiu nieszczęśliwy. W r > amach darmowej lekcji, statystyka opisuje zjawisko, ale nie dostarcza dokładnyc > h liczb. halooo!! a twoja pokręcona matematyka uwzględnia wypadki w pracy, chorobowe , macierzyńskie często 1 rok z chorobowym ciąża zagrożona , święta i urlopy . Czy danej udajemy nienormalnego? i siejemy propagandę. Jak widać w tej statystyce Polak rocznie pracuje 2019 godz a Niemiec 1309 godz a o ile ja wiem w Niemczech się pracuje jak Polsce 5 dni w tygodniu po 8godz. I jak baranie wytłumaczysz ze Polak pracuje o 55%!!!! godzin więcej od Niemca?. Co? w Niemczech ludzie maja co drugi dzień święta , chorują cały czas a urlop to 3 miesiące w roku? Acha zapomniałem nasz baran matematyk tych zmiennych zapomniał uwzględnić. Nie wypowiadaj się już chłopie więcej ,bo się po prosu ośmieszasz głupotą. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po 30.09.10, 08:17 > halooo!! a twoja pokręcona matematyka uwzględnia wypadki w pracy(...) Koleś, weź odwołaj się do swojej kobiecej strony natury i wyluzuj, łatwiej Ci będzie pojąć co sam piszesz ewentualnie co piszą inni:) Napisane jest wyraźnie: "STATYSTYCZNY KOWALSKI MIAŁ W ZESZŁYM ROKU JEDEN DZIEŃ WOLNY OD PRACY, OPRÓCZ SOBÓT I NIEDZIEL". Chcesz powiedzieć, że autorzy opracowania uwzględnili te wszystkie zmienne, o których piszesz? W takim razie SKĄD TEN JEDEN DODATKOWY DZIEŃ, KTÓRY NIE JEST URLOPEM, ZWOLNIENIEM, CHOROBOWYM, ETC.? Czy statystyczny Polak ma jeden nieusprawiedliwiony dzień w pracy? Rozumiem opór materii w tej sprawie, ale odpowiedz przynajmniej sam sobie. > a o ile ja wiem w Niemczech się pracuje jak Polsce 5 dni w tygodniu po 8godz. To źle wiesz. Ustawowy tydzień pracy w Niemczech liczy sobie 38,5 godziny, a statystyczny tydzień pracy to 36,4. Pomnóż sobie różnicę pomiędzy 40 godzinami (Polska) a 38,5 godziny (Niemcy) przez liczbę dni pracujących w roku, wyjdzie Ci różnica. Ale działanie pozostawiam Tobie, bo znów przerośnie Cię prosta matematyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: 151.59.19.* 30.09.10, 09:48 >Jak widać w tej statystyce Polak rocznie pracuje 2019 godz a Niemiec 1309 godz >a o ile ja wiem w Niemczech się pracuje jak Polsce 5 dni w tygodniu po 8godz. >I jak baranie wytłumaczysz ze Polak pracuje o 55%!!!! godzin więcej od Niemca?. A ty mi tłumaczysz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: 151.59.19.* 30.09.10, 10:23 Napisałem ci >Jak widać w tej statystyce Polak rocznie pracuje 2019 godz a Niemiec 1309 godz >a o ile ja wiem w Niemczech się pracuje jak Polsce 5 dni w tygodniu po 8godz. >I jak baranie wytłumaczysz ze Polak pracuje o 55%!!!! godzin więcej od Niemca?. A ty mi tłumaczysz: > To źle wiesz. Ustawowy tydzień pracy w Niemczech liczy sobie 38,5 godziny, a st > atystyczny tydzień pracy to 36,4. Pomnóż sobie różnicę pomiędzy 40 godzinami (P > olska) a 38,5 godziny (Niemcy) przez liczbę dni pracujących w roku, wyjdzie Ci > różnica. w skrócie: ze w Niemczech się pracuje 38,5godz a Polsce 40godz i ze to ta różnica. Czy ty już zauważasz swoją głupotę? A WIEC: Rożnica miedzy ustawowym tygodniem pracy i Niemca (38,5godz) i Polaka(40godz) : 38,5 + 3,899% = ~40 czyli o ustawowy dłuższy tydzień pracy Polaka o uwaga tylko 3,899% !!! ty próbujesz wytłumaczyć dlaczego Polak pracuje aż o 55% godzin dłużej. brak słów!!!! Jeśli byś był trochę bardziej rozgarnięty to byś to odpuścił bo czy to będzie 51,1% (dalej ponad połowa) czy 55% (o tyle więcej godzin pracują Polacy) to niema porakrycznie żanej różnicy , a zbłaźniłeś się TOTALNIE. i ty jeszcze starasz się coś liczyć i pisać o matematyce ,barania głowo. A teraz podważ bezsporny FAKT ze Polacy pracują najdłużej w EUROPIE!!! i o 55% godzin dłużej !!! od Niemców. ps, i na tym koniec ja z kimś takim pisał nie będę bo to strata czasu a pisałem tylko aby ludzie zobaczyli jak jest i niewierzyli w kłamstwa takie jakie próbujesz przedstawić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: 151.59.19.* 30.09.10, 12:24 a tu masz jeszcze wyliczenie godzinowe bo pewnie ci % nie pasują. www.prawo-pracy.pl/czas_pracy_w_2010_roku-a-316.html w Polsce ilość dni pracujących 253 dni ,w Niemczech zakładam ze podobnie (choć w Polsce różnych świąt państwowych jest więcej) I chyba się zgodzisz ze rok w Niemczech i Polsce ma tyle samo dni a doba to 24godz. a wiec NIEMCY 253dni x 7,7godz (38,5godz / 5ndni = 7,7godz) = 1948,1 godzin POLSKA 253dni x 8 godz = 2024 godzin i wszystko się zgadza gdyż 1948,1 godzin + 3,899% = 2024,056419 godz I teraz jak myślisz dlaczego w Niemcy pracują 1309 godz rocznie a godzin pracujących w roku jest 1948,1 Gdzie się podziały 639,1 godziny? lub 83 dni? Tam o czym ci już wielokrotnie pisałem urlop , chorobowe ,choroba dziecka, maciezynskie , ciąża , wypadki przy pracy i wiele wiele innych a ty udawałeś ze to nie istnieje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tan Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: 83.238.7.* 29.09.10, 13:40 Tak. W supermarkecie zarabia się około tys-1500 zł na rękę. Jakoś nie widzę możliwości wynajmu mieszkania, jeśli wynajem zaczyna się od 1200 zł miesięcznie za kawalerkę na skrajnych peryferiach miasteczek-satelit. Średnio w mieście - 1500 zł-1700 zł. Jakoś nie widzę możliwości opłacenia z tego wynajmu, nie mówiąc już o kupnie mieszkania. Do tego dochodzi jedzenie (cena bochenka chleba dawno przekroczyła 3 zł...). Na te dzieci i wczasy i inne fanaberie to już raczej szans nie ma. Ładnie pakują do głowy teraz propagandę, ale za PRL zwykłemu człowiekowi było łatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po 29.09.10, 12:26 > tak oczywiście he he, tyle ze w tym niby 5 dniowym tygodniu pracy ilość godzin maja jakby > robili 7dni w tygodniu Nie wszyscy i nie wszędzie. Ale to nie problem prawa, tylko pracodawcy. I mogę się założyć, że żaden ze związkowców nie był w PIP. > a z pensji niemnogą się utrzymać , W takim razie aż dziwne, że pomimo tego niektórzy pracują tam nawet kilkanaście lat. > Na założenie rodziny i pozsiadanie choćby jednego dziecka także szanse zerowe. Znaczy się większość pracowników hipermarketu to bezdzietni single. Kto robił takie badania? > A kiedys ludzie wracali do domu po 8godz pracy (nie zmęczeni) odbierali 3-troje > dzieci z bezpłatnego żłobka ,przedszkola i co roku wszyscy jechali na wczasy. To ja proponuję: popracuj najpierw 8 godzin, a potem mów, że kiedyś to ludzie się nie męczyli:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: 151.59.19.* 29.09.10, 12:43 > > a z pensji niemnogą się utrzymać , > > W takim razie aż dziwne, że pomimo tego niektórzy pracują tam nawet kilkanaście > lat. Ja tu piszę o normalnym utrzymaniu się nie o wegetacji i mamo daj z emerytury 200zł bo zabrakło do pierwszego. Na upartego to można i za 200zł przeżyć w jakiejś jaskini, opuszczonym baraku a do pracy 20km chodzić piechota. Co nie da się? Da się. > Znaczy się większość pracowników hipermarketu to bezdzietni single. Kto robił t > akie badania? Nikt takich badan nie robił bo by to było bardzo niewygodne , a to ze ludzie się decydują na dzieci nie mając za co je otrzymać to już widać b.szybko w badaniach. Jeśli jest taka patologia i połowa 50% albo teraz już więcej dzieci jest niedożywionych. > > A kiedys ludzie wracali do domu po 8godz pracy (nie zmęczeni) odbierali 3 > -troje > > dzieci z bezpłatnego żłobka ,przedszkola i co roku wszyscy jechali na wcz > asy. > > To ja proponuję: popracuj najpierw 8 godzin, a potem mów, że kiedyś to ludzie s > ię nie męczyli:) Na pewno jednak mniej jak teraz po 10~12godz pracy na akord. he he Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po 29.09.10, 13:04 > Ja tu piszę o normalnym utrzymaniu się nie o wegetacji i mamo daj z emerytury 200zł bo > zabrakło do pierwszego. Kilkanaście lat to wystarczająco dużo, by coś spróbować zmienić. Jeżeli ktoś pomimo wszystko trwa w tym stanie, to albo nie zarabia tak mało, albo po prostu mu to odpowiada. Przerzucanie teraz ciężaru odpowiedzialności na państwo za własną nieumiejętność radzenia sobie w życiu, to jest spuścizna PRL. I tu faktycznie jesteśmy daleko, bardzo daleko za Europą. > Nikt takich badan nie robił bo by to było bardzo niewygodne , a to ze ludzie się decydują na > dzieci nie mając za co je otrzymać to już widać b.szybko w badaniach. Jak na razie to większość badań wskazuje, że liczba dzieci w rodzinie spada wraz zamożnością. Co przeczyłoby Twojej teorii. > Na pewno jednak mniej jak teraz po 10~12godz pracy na akord. he he Z przedstawionych przez Ciebie statystyk, to przeciętny pracownik pracuje 7 godzin i 45 minut dziennie. Grubo poniżej tych 12. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: racjonalista Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: *.chello.pl 29.09.10, 08:22 Fakt, polska metalność, polski katolicyzm, W tym przypadku zgadzam się że zwiazkami zawodowymi, chociaż kojarzą mi się one z bandą nierobów, krzykaczami i awanturnikami. Pracownict sieci hipermarketów to często ludzie o bardzo niskim wyksztalceniu, bardzo niskich czestokroć żadnych kwalifikacjach zawodowych, nie zmienia to jednak faktu że powinni otrzymywać za swoją pracę godziwe wynagrodzenie. Niedzielę także powinni mieć wolne, jakoś tak się dziwnie składa, że kiedy zbliża się jakies święto kiedy sklepy są zamknięte, ludzie potrafią sobie jakoś zorganizować czas, i zrobić wcześniej zakupy. Więc na nic gadania że pracuję tak długo że tylko w niedziele moge zrobić zakupy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Igor Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.10, 08:40 Jaki z ciebie racjonalista, skoro uważasz, że państwo ma prawo wtrącać się w umowę pracownik - pracodawca. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 w cywilizowanym swiecie 29.09.10, 08:54 panstwo tworzy prawo, ktore uniemozliwia wykorzystanie silniejszej pozycji jednej strony. I pilnuje, aby takiego prawa przestrzegano. Osobiscie jestem zdania, ze niemiecki system taryfowy, takze bez udzialu panstwa, jest znacznie lepszy. Tylko do tego trzeba miec niewiele zwiazkow zawodowych, ktore reprezentuja duza czesc pracujacych. I rozsadnych szefow tychze zwiazkow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichalM Re: w cywilizowanym swiecie IP: *.rwd.prospect.pl 29.09.10, 11:23 W Polsce jest chyba kilkaset razy wiecej pracowników niz pracodawców wiec w sporach to chyba pracownicy maja przewage Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: w cywilizowanym swiecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.10, 13:57 Pracownicy mają przewagę tylko wtedy, gdy występują razem, w związkach zawodowych, których w Polsce w firmach prywatnych nie ma, ponieważ zostały praktycznie zabronione za zgodą władz, które wzięly za to w łapę od zachodnich korporacji, takich jak sieci marketów czy montownie. Pojedynczy pracownik nie ma żadnej siły w negocjacjach z pracodawcą, chyba że jest wybitnym specjalistą rzadkiej specjalności na skalę światową. Jak nie wierzysz, to zgłoś się jako kandydat na sprzedawcę w markecie i spróbuj wynegocjować 3 tysiące na rękę, hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po 29.09.10, 08:43 > Pracownict sieci hipermarketów to często ludzie o bardzo niskim wyksztalceniu, bardzo > niskich czestokroć żadnych kwalifikacjach zawodowych, nie zmienia to jednak faktu że > powinni otrzymywać za swoją pracę godziwe wynagrodzenie. To prawda, powinni otrzymywać godziwe wynagrodzenie. Któż to kwestionuje? Nikt, nawet pracodawcy. Różnica stanowisk tkwi w tym co to jest godziwe wynagrodzenie, a nie czy ktoś powinien je otrzymywać. > Niedzielę także powinni mieć wolne, Jak wszyscy, także pracownicy barów, restauracji, pubów, kawiarni, kin, ogrodów zoologicznych, basenów, etc. Nie są przecież gorszymi pracownikami niż pracownicy hipermarketów, prawda? > Więc na nic gadania że pracuję tak długo że tylko w niedziele moge zrobić zakupy. W sumie racja, ale ja bym tego nie porównywał, tj. zamknięcia z powodu świąt i z powodu niedzieli. Wszak co innego zamknąć sklep kilka razy w roku, a co innego kilkadziesiąt razy. Wprawdzie nie wierzę, że hipermarkety zamknięte w niedzielę zdezorganizują życie narodu, ale liczba kupujących wskazuje na ogromne zapotrzebowanie rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po 29.09.10, 10:12 Gość portalu: racjonalista napisał(a): > Fakt, polska metalność, polski katolicyzm, W tym przypadku zgadzam się że zwiaz > kami zawodowymi, chociaż kojarzą mi się one z bandą nierobów, krzykaczami i awa > nturnikami. Pracownict sieci hipermarketów to często ludzie o bardzo niskim wyk > sztalceniu, bardzo niskich czestokroć żadnych kwalifikacjach zawodowych, nie zm > ienia to jednak faktu że powinni otrzymywać za swoją pracę godziwe wynagrodzeni > e. Niedzielę także powinni mieć wolne, ... Poruszyłeś ważny temat (nasze kołtuństwo). Oczekujemy, że pracownik marketu będzie się do nas uśmiechał i będzie miły ale jednocześnie uważamy, że g.wno powinien zarabiać. Podobnie z toaletami miejskimi czy na dworcach - chcemy, by były czyste i pachnące ale z pogardą wyrażamy się o "babciach klozetowych". Ktoś musi wywozić śmieci i nieczystości, segregować odpadki. Dlaczego, skoro my tego nie chcemy robić, gardzimy ludźmi, którzy (choćby w konsekwencji nie zdobycia wykształcenia, czego przyczyny mogą być różne) robią to dla nas. Dlaczego uważamy ich pracę (trudną, brudną, ciężką) za gorszą i niegodną zapłaty. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek WOLNość, lewe matołki 29.09.10, 11:38 l_zaraza_l napisała: > Poruszyłeś ważny temat (nasze kołtuństwo). Oczekujemy, że pracownik marketu będ > zie się do nas uśmiechał i będzie miły ale jednocześnie uważamy, że g.wno powin > ien zarabiać. Podobnie z toaletami miejskimi czy na dworcach - chcemy, by były > czyste i pachnące ale z pogardą wyrażamy się o "babciach klozetowych". Czyżbyś pisała również o sobie (my) ? Prawi ludzie nigdy nie gardzą kimś tylko za to, że jest w gorszej sytuacji. Prawi gardzą tylko nędznikami duchowymi a nędznicy duchowi gardzą właśnie wszystkimi, których starają się uznać za gorszych od siebie. Niższe płace na pewnych stanowiskach nie wynikają ani z pogardy ludzi prawych ani z pogardy nędzników. Te niższe płace wynikają wyłącznie z prawa podaży i popytu na rynku pracy. Jeśli jakiś związkowo-socjalistyczny matołek zacznie podnosić płacę w danej branży ponad relacje rynkowe, to w ślad za tym musi zacząć dyskryminować innych chętnych do tej pracy i zabraniać im swobodnego dostępu do tych stanowisk a właścicielowi firmy zabraniać wyboru pracowników z rynku pracy. I tak się dzieje w branży samorządzików prawniczych i tak się dzieje w kopalniach i tak się dzieje w urzędach państwowych. Czyli socjalizm całą gębą, tylko inni ten socjalizm muszą finansować. Ludziom ogłupionym socjalizmem trudno wytłumaczyć prostą prawdę o WOLNOŚCI wyboru pracy i warunków pracy a zarazem wolności wyboru pracownika do swojej firmy przez właściciela firmy. Mało tego, ktoś ogłupiony socjalizmem nawet będzie się tutaj nielogicznie upierał, żeby nie rozpatrywać tysięcy stanowisk pracy w danym mieście, na których wymagana jest praca w dni wolne, będzie na siłę starał się wykazać, żeby nie zajmować się pracownikami: kawiarni, restauracji, transportu, stacji paliw, energetyki, ciepłownictwa, szpitali, aptek itd.itd. Ogłupiony powie: skupmy się wreszcie wyłącznie na pracownikach sklepów, bo lewicowa telewizornia czy jakieś tam partie socjalistyczne akurat tylko o tym dziś kazały gadać i "nie kazały" :) gadać o czymkolwiek innym. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: WOLNość? prawy matołku? 29.09.10, 12:56 > Ludziom ogłupionym socjalizmem trudno wytłumaczyć prostą prawdę o WOLNOŚCI wybo > ru pracy i warunków pracy a zarazem wolności wyboru pracownika do swojej firmy > przez właściciela firmy. Prawy matołku ujrzyj prostą prawdę którą już Marks z Engelsem odkryli. W kapitalizmie zawsze będzie bezrobocie i wolność masz taką że pracodawca ci mówi albo pan zapie...... 12h albo na pana miejsce czeka iluś tam chętnych. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: WOLNość? prawy matołku? 29.09.10, 13:58 nie-myslacyszaryczlowiek1 napisał: > > Ludziom ogłupionym socjalizmem trudno wytłumaczyć prostą prawdę o WOLNOŚCI >Prawy matołku ujrzyj prostą prawdę którą już Marks z Engelsem odkryli. >W kapitalizmie zawsze będzie bezrobocie i wolność masz taką że pracodawca c >i mówi albo pan zapie...... 12h albo na pana miejsce czeka iluś tam chętnych Lewy matołku, ten marx i engels nie odkryli żadnych prawd. Ot, pierwszy z nich spisał swoją teoryjkę z poważnym błędem logicznym w podstawowym wniosku swojego głównego "dzieła" pod tytułem "Kapitał". Drugi plótł publicystyczny bełkot. Fakt, że nic a nic nie sprawdza się w praktyce z tych waszych lewicowych modeli nic ci nie mówi ? Jakoś 99% pracodawców nie żąda pracy po 12 godzin. I co ? I nic - lewy wzruszy ramionami i pominie odpowiedź na swój rzekomy argument w dyskusji. Mało tego, lewicowiec w innym temacie będzie krzyczał, że w WallMart w USA zarabiają po 1000 dolarów za 4 godz. pracy, bo ... pracodawca zmusza tam ludzi do pracy na pół etatu. Identycznie z główną "myślą" lewicowców (właśnie wziętą z kompletnie pozbawionego logiki wniosku Karola Marksa), że pracodawca ... będzie zawsze dążył do zmniejszania płacy i nigdy jej dobrowolnie nie wywinduje ponad minimalne koszty utrzymania. Fakt, że przez 200 lat rozwoju kapitalizmu (przynajmniej tam, gdzie mógł się rozwijać) widzimy CIĄGŁY wzrost płacy z pracę najemną, tenże fakt dla lewicowców ... nic nie mówi. A nie mówi, bo ewidentnie lewicowcy nie potrafią myśleć logicznie. To nie jest żadne obrażanie lewych - to tylko logiczny wniosek z obserwacji rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 niestety mylisz sie 29.09.10, 22:10 w ostatniej ocenie wzrostu dochodow pracownikow najemnych. Przynajmniej w dwoch z pieciu najwiekszych gospodarek swiata : USA i Niemcy realne dochody pracownikow najemnych w ostatnich latach ZMALALY. W Niemczech o 40% (dane dla zachodniej czesci). Dochody ponadnarodowych koncernow i najbogatszych obywateli tych krajow wzrosly. Klasa srednia sie kurczy. To efekt zgody na globalizacje i rezygnacji ze skutecznej dzialanosci urzdow antymonopolowych. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: niestety mylisz sie 29.09.10, 23:16 mara571 napisała: > w ostatniej ocenie wzrostu dochodow pracownikow najemnych. > Przynajmniej w dwoch z pieciu najwiekszych gospodarek swiata : USA i Niemcy rea > lne dochody pracownikow najemnych w ostatnich latach ZMALALY. Ja nie piszę o chwilowych paroletnich wahaniach a o STAŁYM trendzie silnego wzrostu siły nabywczej wypłacanej ceny za pracę najemną w kapitalizmie. Tak działało prawo podaży-popytu na rynku pracy i żaden związkowo-socjalistyczny złodziej nie był potrzebny do podnoszenia płac. Z kolei, im więcej jest socjalizmu w kapitalizmie, tym bardziej należy zapomnieć o wzroście płac a należy się nastawić, że musi nastąpić spadek płac z powodu socjalizmu - co się gdzieniegdzie już dzieje. > W Niemczech o 40% (dane dla zachodniej czesci). Masz gdzieś rzetelne statystyki do tego twierdzenia ? Nie wierzę w info o 40% spadku - byłyby zamieszki nawet w najbogatszym kraju. RFN włączyło NRD i wpakowało w 18mln (zostało we wsch.landach 13mln) kraj 1500mld euro. Cóż, Margaret Thatcher była bardzo przeciwna projektowi łączenia Niemiec, traktując to jak każdy wielki przywódca - jako wstęp do następnej wojny. A polskie matołki politykierskie (jedynej, słusznej opcji politycznej) dały się wciągnąć w niemiecką grę i razem z matołkami z innych krajów zakrzyczały takie obawy jakie miała Thatcher. > To efekt zgody na globalizacje i rezygnacji ze skutecznej dzialanosci urzdow an > tymonopolowych. mara, ja wiem, że siedząc w Niemczech pewnie przesiąknęłaś do cna podejściem, że Dobry Herr Urzędnik najlepiej decyduje o wszystkim a nie żadne obce wymysły niewidzialnej ręki rynku. Każda głupota ma jednak swoje granice. Z jednej strony lewicowiec plułby na "bogaczy" z bogatych koncernów, ale z drugiej strony popierałby całą gębą bariery celne, by "Nasze" (tutaj już nie ICH - tych bogaczy - lecz nasze) towary mogły być droższe. No i jak tu, przy takich poplątanych poglądach, nie poprzeć następnego wujka Adolfa, który poprzez swoich urzędników dbałby o wyższy poziom cen a zarazem dbałby, by kapitalista dzielił się s-lewie-dliwie zyskiem z wyższego poziomu cen. Oczywiście, następny wujek Adolf byłby dobry, nieagresywny. No, chyba, żeby znów jakieś Polaczki zbytnio podskakiwały i niepotrzebnie zyskiwały na dotowaniu zakupów w Niemczech ... Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 jak znajde link do tej publikacji 30.09.10, 00:17 przesle Ci na gazetowego maila. To bylo opracowanie jednej z Fundacji, ktoremu nikt nie zaprzeczyl. Na spadek realnej placy zlozyly podatek solidarnosciowy, wzrost skladek na ubezpieczenia spoleczne: kase emerytalna, kase chorych i wprowadzenie ubezpieczenia pielegnacyjnego (nazywanego w niektorych kregach funduszem ochrony spadkobiercow). I oczywiscie inflacja i podniesienie VAT-u. 20 lat to jednak dosc dlugi okres czasu. Odroliberalizm Erhardta jest passe. "In" sa firmy posrednictwa pracy zabierajace od 30 do 50% dochodu zatrudnionych przed odliczeniem skladek. "In" sa umowy o prace na czas okreslony, najczesciej 12 miesiecy. 1,7 mln zatrudnionych musi isc co miesiac do urzedu po zasilek wyrownujacy ich dochody do poziomu HartzIV, mimo iz pracuja w dziedzinach nie zagrozonych konkurencja azjatycka. 80% ludzi, ktorzy podjeli ponownie prace w tym roku, ma tzw mini-jobs albo zatrudnienie przez firme posrednictwa pracy. Bezrobocie spadlo, we wrzesniu prcowalo 40,5 mln Niemcow, najwiecej w historii. A mimo to kolejki do Tafel po porcje zywnosci za 1 euro sa duze, ruch w charytatywnych sklepach second-hand jest olbrzymi. Klasa srednia sie zmniejszyla: znikneli wlasiciele malych sklepow, piekarni, rzeznicy. Zredukowana zostala liczba dobrze zarabiajcych agentow ubezpieczeniowych, duza liczba adwokatow obnizyla srednie dochody wiekszosci, zarobki lekarzy prowadzacych samodzielne praktyki zostaly zredukowane o okolo 50%, laboratoria dentystyczne faktycznie zniknely, lekarze w klinikach powoli odzyskuja dawne dochody, ale jeszcze sa ponizej dochodow z lat 80-tych. Spadly realne dochody nauczycieli i urzednikow sredniego szczebla (chociaz jest ich mniej). Poniewaz ludzie zbiednieli jest popyt na tanie, mozliwie najtansze towary z Azji. Srodmiescia miast sa pelne takich 1 euro-shop, smierdzacych tanim plastikiem z daleka. W przypadku towarow markowych produkowanych w Chinach koncerny sprzedaja swoje towary po wysokich cenach generujac wysokie zyski. W Europie fabryki zamknieto pozostawiajac dawnych pracownikow panstwu. I nie mam na mysli elektroniki, tylko np. buty Pumy czy Adidasa. Spadek kosztow producji nie zostal konsumentom zwrocony w nizszej cenie. W przypadku tych produktow gigantyczne pieniadze wydawane sa na marketing, co w zwiazku z postepujacym oglupieniem ludzi na swiecie sie oplaca. Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy: i biedni i bogaci kupuja coraz wiecej towarow, ktore ja nazywam rzeczami jednorazowego uzytku. Nie masz pojecia, ile wystawiaja moi sasiedzi, kiedy zapowiedziany jest tzw Sperrmüllabfuhr. Moi amerykanscy przyjaciele i znajomi nie maja w swoich niemalych domach juz miejsca na kupione w weekend rzeczy. 5,6 telewizorow, 4 komputery, gigantyczne ilosci szmat w szafach, ktore sie nie domykaja. Czy my tego naprawde potrzebujemy? Wracajac do Niemcow. Nie jeden raz slyszalam od nich, ze Francuzi maja racje, bo protestuja, a my jak lagodne baranki dajemy sie strzyc. Pytanie jak dlugo? Odpowiedz Link Zgłoś
vigilansx Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i podw... 29.09.10, 08:40 w latach 80-tych związki zawodowe walczyły o wolne soboty, 20 kilka lat później muszą walczyć o wolne niedziele Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po 29.09.10, 09:38 Żądań wolnych niedziel nie rozumiem ni w ząb. będą wolne niedziele to będzie trzeba zwolnić ludzi (sklep zamknięty w niedziele nie potrzebuje pracowników tego dnia) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łm Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i podw... IP: *.ingbank.pl 29.09.10, 08:49 a kiedy ja będę zakupy robił ?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alek A 6 dni to za mało na zakupy? IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.10, 08:53 Niedziela - dzień święty i wolny od handlu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 w sobote jak wiekszosc Europejczykow 29.09.10, 08:55 chyba ing to rozumie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xol Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.10, 08:53 Proponuję siedmiodniowy tydzień pracy dla wszystkich i 16 godzinny dzień pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i podw... 29.09.10, 08:55 Jak się komuś warunki pracy nie podobają, to powinien się zwolnić i poszukać sobie innej. Precz z komuną. Wszystkie związki na Powązki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: 151.59.19.* 29.09.10, 09:07 osiołku , ależ oni się zwalniają mimo 13% bezrobocia i szukają pracy za granicą . 13% bo wcześniej było 20% tylko ludzie tez wyjechali. Teraz pojadą do Niemiec A TOBIE SZEF ZABIERZE 50% PENSI BO NIE BĘDZIE KOMU KUPOWAĆ TWOICH TOWARÓW CZY USŁUG. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po 29.09.10, 09:31 Osiołku, gdyby się zwalniali i nie było nikogo na ich miejsce, to właściciele sklepów albo z własnej inicjatywy podnieśliby pensje, albo zwinęli interes. Przedsiębiorstw pracujących w niedziele jest wiele i jakoś istnieją. Ktoś w nich pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: 151.59.19.* 29.09.10, 09:52 czy ty tez z tych mądrych inaczej? czy jak? przy 13% bezrobociu i tak macie całe rzesze chętnych , czy ty myślisz? czy tak bredzisz aby bredzic? , jedni się zwolnią to są setki na ich miejsce ,a było 20% bezrobocia ale ze wyjechali za granice rząd ogłosił sukces ze się bezrobocie zmniejszyło. To czym bredzisz wystąpi po spadku do 3% bezrobocia czyli jeszcze cale 10% baranie, nie wiem nawet czy tyle wyjedzie teraz do Niemiec i Austrii, a wiec chyba zostanie jak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
brave48 Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po 29.09.10, 09:04 1. Bo my jesteśmy na 'dorobku' 2. Bo ludzie w tygodniu ciężko pracują i nie mają czasu na zakupy 3. Bo to już jest u nas tradycja- takie niedzielne zakupy rodzinne A pracownicy nie rozumieją że wolne niedziele to kilkadzieisiąt tysięcy do zwolnienia ... poza tym nikt nikogo nie zmusza do pracy w marketach ... Odpowiedz Link Zgłoś
eryk99 Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po 29.09.10, 09:30 1. Ja i 90% Polski nie jest na dorobku bo pracujemy tylko od poniedziałku do piątku. 2. Jacy ludzie ciężko pracują i nie mają czasu na zakupy w tygodniu? Ci co od 8 do 17tej korkują samochodami całe miasto? 3. Tradycją było nie robić zakupów w niedzielę i każdy ją miał gdzieś jak tylko zmieniono przepis. Teraz też się zmieni przepis i też każdy będzie miał gdzieś zakupy w niedziele. Tacy są Polacy. Co im podadzą to "zeżrą". 4. Stracą pracę? Połowa kas jest pusta w każdym markecie w tygodniu. Bo część przyłazi sobie dopiero w niedzielę ( i wtedy też jest połowa pusta). A konkurencji stacji benzynowych bym się nie bał - klient supermarketu prędzej gó..no by spod siebie zjadł niż dał 10gr więcej za bułkę na stacji lol Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wwww Ja chce robic zakupy w niedziele IP: *.dclient.hispeed.ch 29.09.10, 09:15 Jesli nie chcecie pracowac w niedziele to dogadajcie sie z szefem, wzglednie znajdzcie inna prace. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rger Re: Ja chce robic zakupy w niedziele IP: *.elpos.net 29.09.10, 09:23 nastepny cwaniaczek z miodem w uszach. rozumiem,z e latwo mowic jak sie jest z duzego miasta. tymczasem wielu z tych ludzi nie ma wyjscia i musza jakos utrzymac rodzine. za podskakiwanie szefowi dostajesz zwlnienie i glodujesz. ewentualnie jedziesz za granice..no, ale wtedy trauma, bo dzieci rodzicow nie widza. Odpowiedz Link Zgłoś
residua I tak powiem... 29.09.10, 09:21 Po to są hipermarkety żeby ludzie mogli robić zakupy w niedzielę! Rozumiem natomiast, że nie każda niedziela powinna być dla tych ludzi pracująca... Poza tym zastanówcie się ludzie zanim pójdziecie protestować, bo chętni do pracy na kasie studenci i młodzi ludzie zatrudniani przez firmy zewnętrzne już czekają na wasze miejsca pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azyt Re: I tak powiem... IP: *.fbx.proxad.net 29.09.10, 09:29 tak, tak, jak sie nie podoba, spier.... do tej rzeszy studentow marzacych o pracy za pareset zlotych dodaj jeszcze z miliard Chinczykow Odpowiedz Link Zgłoś
jan-marian69 Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i podw... 29.09.10, 09:41 Jak im się nie podoba pracować w niedzielę to niech nie pracują... Jak są chętni to nie widzę przeszkód. Nie trzeba pracować w markecie, można się szkolić i rozwijać. Ci co zarabiają lepiej nie liczą czy to niedziela czy nie: przedsiębiorcy, sklepikarze etc. Sam też pracuje w niedzielę (taki urok) ale nikt poza umową o pracę mnie do teo nie zmusza. Najpierw słabe wykształcenie i kwalifikacje (wczasy w szkole) a teraz lenistwo i oczekiwania nie wiadomo jakich luksusów. Bo się należy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: 151.59.19.* 29.09.10, 10:06 he he następny oderwany od rzeczywistości. A jak się już wyszkola to co? otworzysz im nowe miejsce pracy he he. Ci z wyszkoleni po studiach tez się musza szkolić he he, bo bezrobocie wśród absolwentów to 30%, i wielu z nich robi w tych marketach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Diss Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.10, 12:47 Co sie dziwisz przecież 20 lat propagandy neoliberalizmu zrobiło swoje. Komuna była dyletantem w ogłupianiu ludzi w porównaniu z obecnym ustrojem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uszatek Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: *.ip.netia.com.pl 29.09.10, 10:10 Akurat znam kilku tzw. przedsiębiorców (sklepikarzy) i większość z nich to zwykłe lenie i złodzieje w majestacie prawa, które pracują przeciętnie 3 dni w tygodniu po 4 godziny (kiedy trzeba pojechać po towar do sklepu), bo od roboty to przecież są pracownicy, którzy muszą zapie...ć po ponad 12 godzin dziennie za marne 1200 na rękę (czas po zamknięciu sklepu, kiedy trzeba posprzątać w sklepie nie jest już przez Pana Byznesmena wliczany do czasu pracy). Jak ktoś nie zna życia to może wygadywać teoretyczne farmazony, ale kontakt z rzeczywistością pozbawia złudzeń. A jeszcze się jeden z drugim Byzmesmen dziwi, że tak naprawdę bezrobocia nie ma, bo jak szukali ludzi do tak "fantastycznej" pracy, to nie było chętnych na takie "znakomite" warunki. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po 29.09.10, 12:53 Znajomość życia to nie wszystko, trzeba je jeszcze spróbować zrozumieć. Co w przypadku niektórych wydaje się niemożliwe kompletnie, nawet w najmniejszym stopniu. Skąd się biorą zarobki na poziomie 1200 złotych? Lewica i osoby wrażliwe mogą zaklinać rzeczywistość, ale nie zmienią oczywistego faktu: bo ktoś za te pieniądze pracuje. Nie żyjemy w Indonezji, wojsko nie zmusza nikogo do pracy za psie pieniądze. To jest wybór pracownika - owszem, spowodowany rozmaitymi okolicznościami - ale jednak wybór. Osobiście znam więcej niż kilku tzw. przedsiębiorców, którzy musieli podnieść oferowane wynagrodzenie, gdy nie mogli znaleźć pracowników. I to nie w czasach prosperity, ale w czasach tzw. kryzysu. I w hipermarketach mogliby podnieść płace, gdyby był opór pracowników - ale tych przyszłych. Przy okazji, gdyby ktoś wmawiał, że się nie da - przypominam sprawę Ożarowa. 2 lata bez pracy ludzie byli. O ile wiem, żyją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.10, 09:50 Brakuje miejsc pracy, a w Polsce są jeszcze tacy, którzy chcieliby brak pieniądze ale mieć wolne soboty i niedziele. Proponuję zwolnić się z pracy i po kłopocie. Pracownicy innych zawodów: lekarze, policja, straż pożarna pracują w soboty i niedziele i wcale im to nie przeszkadza, a przecież też chcą spędzać wolny czas z rodziną. Nie rozumiem za to pracowników marketów, którzy chcą więcej zarabiać i zwiększenia zatrudnienia. Wprowadzenie wolnych sobót i niedziel wymusi przecież zmniejszenie zatrudnienia, a pensja pozostałych nie wzrośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ddt Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.10, 12:53 Tak.Przede wszystkim proponuje zwolnić wszystkich managerów, supervisorów, dyrekturów i całą tę banę nierobów pomiatających pracownikami. Odpowiedz Link Zgłoś
paininthebass Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i podw... 29.09.10, 09:52 No zdecydowanie nic by się nie stało gdyby markety były zamknięte w niedzielę. Pracownicy marketów naprawdę mają ciężką pracę za śmieszne pieniądze - może chociaż niedziele wolne w takim razie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babsztyl Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i podw... IP: 195.117.188.* 29.09.10, 09:54 a ja chcę żeby sklepy były otwarte!!! jak inaczej kupię dziecku tornister albo proszek do prania? czy kotś zastanowił się, o której wracają ludzie teraz z pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: 151.59.19.* 29.09.10, 10:35 > a ja chcę żeby sklepy były otwarte!!! a ja cię nawet rozumiem ,jak cale dnie po 12godz 6dni w tyg z mężem zpierd....cie za 1500zl jak większość Poloków , to nic dziwnego ze chcesz dzień wolny poświecić na tańsze zakupy w markecie bo na nie markety cie już nie stać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chcieliście Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.10, 10:49 to macie . Skumbrię w tomacie . Zapieprzać 7 dni w tygodniu po 12 h i nie pyskować. Dobrze już mieliście (miałeś chamie złoty róg). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyniak Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.10, 11:45 Normalni ludzie z normalnej pracy wracają o piętnastej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość ewka Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i podw... IP: *.chello.pl 29.09.10, 10:47 ale zaraz zaraz oni nie pracują w każdą niedzielę, ja pracuje w galerii handlowej otwartej 7 dni w tygodniu, w miesiącu pracuje 1 niedziele , reszta jest wolna , chyba, że miesiac ma 5 weekendów jak np. teraz pazdziernik to bede pracować 2 niedziele.Za to mam wolne w tygodniu. Co do wynagrodzenia to mam kolezankę, która na kasie zarabia 2 tys na rękę + dodatki a i tak narzeka tak więc polakowi nigdy się nie dogodzi :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: 151.59.19.* 29.09.10, 11:16 i co kogo to? kogo ty znasz? prawdy i tak nie oszukasz A ja znam .......200godz za 1200..... itd. i można licytować się dalej. Rzeczywistości i tak nie oszukasz... Odpowiedz Link Zgłoś
stanislawrobert11 a co z pracownikami supermarketow? 29.09.10, 10:54 Ja wiem ze wielu tu piszacych ma super wazna prace i co dzien ratuje swiat przed zaglada i nie ma czasu nawet zrobic zakupow, ale ludzie pracujacy w supermarketach maja takie samo prawo do odpoczynku jak ci zbawcy swiata. Argumenty ekonomiczne tez mnie nie przekonuja bo w Austrii, Niemczech, Szwajcarii itd. w kazda niedziele sklepy sa zamkniete i sa od nas duzo bogatsi a my od robienia zakupow w niedziele nie zblizamy sie do nich ani troche. Zreszta kto robi sie bogatszy od kupna kolejnej koszuli, spodni czy telefonu komorkowego? To belkot pracodawcow i pozal sie Boze naszych ekspertow i profesorow ekonomii, ktorzy bezmyslnie powtarzaja bzdury z jedynego podrecznika do ekonomii jaki w zyciu przeczytali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: a co z pracownikami supermarketow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.10, 14:22 Ja mam pracę, którą wykonuję częściowo w domu, i co najmniej raz w miesiącu biorę robotę na niedzielę, żeby w zamian mieć wolny dzień w tygodniu. Bardzo ułatwia mi to życie, ponieważ mogę wtedy spokojnie pozałatwiać sprawy urzędowe, iść do lekarza czy zrobić spokojnie zakupy, bo w centrach handlowych jest mniejszy tłok niż w weekendy, a inne sklepy też są otwarte. Inaczej byłoby mi trudno, jak wszystkim kobietom, bo po pracy w zwykły dzień mam jeszcze obowiązki domowe. Nie wiem, co myśli na ten temat większość pracowników marketów, ale znam jedną sprzedawczynię z galerii, która jest bardzo zadowolona z obecnego systemu z podobnych powodów, jak ja. Wiem też, że w weekendy pracuje na kasach wielu studentów, dla których jest to dobra możliwość zarobienia na swoje utrzymanie (w dni powszednie studiują). Odpowiedz Link Zgłoś
stanislawrobert11 a co z pracownikami supermarketow? 29.09.10, 11:01 Ja wiem ze wielu tu piszacych ma super wazna prace i co dzien ratuje swiat przed zaglada i nie ma czasu nawet zrobic zakupow, ale ludzie pracujacy w supermarketach maja takie samo prawo do odpoczynku jak ci zbawcy swiata. Argumenty ekonomiczne tez mnie nie przekonuja bo w Austrii, Niemczech, Szwajcarii itd. w kazda niedziele sklepy sa zamkniete i sa od nas duzo bogatsi a my od robienia zakupow w niedziele nie zblizamy sie do nich ani troche. Zreszta kto robi sie bogatszy od kupna kolejnej koszuli, spodni czy telefonu komorkowego? To belkot pracodawcow i pozal sie Boze naszych ekspertow i profesorow ekonomii, ktorzy bezmyslnie powtarzaja bzdury z jedynego podrecznika do ekonomii jaki w zyciu przeczytali. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: a co z pracownikami supermarketow? 29.09.10, 13:14 > Ja wiem ze wielu tu piszacych ma super wazna prace i co dzien ratuje swiat prze > d zaglada i nie ma czasu nawet zrobic zakupow, ale ludzie pracujacy w supermark > etach maja takie samo prawo do odpoczynku jak ci zbawcy swiata. A czemu nie wprowadzić czegoś na wzór szabasu i nie zakazać jakiejkolwiek pracy w niedziele? Nie tylko zamykać hipermarkety, ale także zakazać otwierania sklepów prowadzonych bezpośrednio przez właściciela. A także kina, bary, kawiarnie, puby, ogrody zoologiczne, stacje benzynowe, etc. Przecież pracownicy tych sektorów nie są gorsi od pracowników hipermarketu i też zasługują na wolną niedzielę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anieprzyszlo Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i podw... IP: *.net.autocom.pl 29.09.10, 11:24 A nie przyszlo wam do głupiego łba, panowie z NSZZ, że pracownicy sie na to zgadzają poniewaz te składki to i tak jest fikcja? Żadnych emerytur nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wolny człowiek Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i podw... IP: 178.217.136.* 29.09.10, 11:24 Mówię Wam jakie Ja mam szczęście. Mieszkam sobie w mieście Dębica gdzie sklepów wszędzie pełno. Nie muszę tracić czasu na zakupy w niedzielę bo w każdej chwili jak mam tylko ochotę idę parę metrów do sklepu i nie muszę godzinami po marketach się szwędać. Nawet ceny w tych sklepach są takie same jak w markecie więc tym bardziej nie muszę tam łazić. A ci co w niedzielę po papier toaletowy zapierniczają do marketu to tylko po to pracownikom zrobić na złość. Oni są po prostu na dnie i celowo zatruwają innym życie aby inni też mieli przerypane. Oni są jak piłka ,która wpadła do głębokiej studni i nie ma żadnego sposobu aby ją z tej studni wykopać. Najgorsze jest to , oni z tej studni nie chcą być wykopani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: handelek Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: 188.33.93.* 29.09.10, 11:37 Handel staje się coraz bardziej trudny,ale to wynik że wszyscy chcą być sklepikarzami-właścicielami.Tylko w bankach jest trochę lepiej ,ale to dlatego ze coraz więcej ludzi ciuła grosiki na starość bo nie wierzy firmom ubezpieczyniowym.Nadchodzi moment ,że będzie wiecej sprzedających niż kupujących.Temat handlu zaczyna być bardzo trudny.Ale czy to ktoś zrozumie wszyscy chcą handlować czym się da ,ale jak długo to jeszcze potrwa.Wszyscy narzekają że polski handel upada ,ale duża część ludzi jedzie kupować do marketów zagranicznych a tam wcale nie jest taniej. Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Przecież maja święto 3 króli 29.09.10, 11:33 O co tym ludzim chodzi dostal iprzeciez swięto 3 króli - niech się ciesza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyniak Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.10, 11:37 Dlatego w Polsce jest taki dobrobyt bo ten kraj ma takich ekonomistów i biznesmenów jak tu piszący. Wszyscy którym się nie podoba niech się zwolnią, wykształcą się na "mynażeruf" i będzie git, to jest myślenie polaczka mającego tysiaka więcej od kobity na kasie. Życzę wam bogatym abyście nędzy i bezrobocia zaznali a gnój po sobie sami musieli sprzątać. Odpowiedz Link Zgłoś
szoferek1 Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i podw... 29.09.10, 13:04 Chyba już czas skończyć z tym niedzielnym handlem,i przejść na styl EU z wolnymi niedzielami.Już nacieszyliśmy się spacerami po marketach w niedzielne popołudnia,i może trzeba dać odpocząć personelowi przynajmniej w niedzielę.Nie wspomnę o sklepach np.Tesco otwartych 7 dni 24h.Komu to jest potrzebne? Jak komuś braknie chleba,czy mleka dla dziecka to wskoczy na stację benzynową i kupi.Nie trzeba angażować połowy personelu supermarketu. Gdyby właściciele marketów płacili uczciwie za pracę w święta i w godzinach nocnych, to pewnie by im się to nie opłacało.Ale dopóki płacą śmieszne dodatki to nie mają skrupułów.Nie trzeba wymyślać nowych przepisów,wystarczy przyjrzeć się naszym sąsiadom np.Niemcom. Tam większość sklepów zamykana jest w sobotę o 16. Nikt nie narzeka,choć bardziej są przyzwyczajenido wygód.My też damy sobie radę i głodny ani goły nikt nie będzie chodził. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joa Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.10, 14:14 Większość ludzi w Polsce pracuje w tygodniu po 10-12 godzin (nie mylić z pasożytami z budżetówki) i na zakupy ma czas tylko w weekendy, zwłaszcza jeśli wymaga to wspólnego wyjścia, bo trzeba kupić coś dziecku lub coś do domu. Gdy sklepy zostaną zamknięte w niedziele, cały ten ruch zwali się do marketów w sobotę. Poza tym wielu polskich rodzin nie stać na żadną inną rozrywkę. Wyjście do marketu to dla nich jedyna forma wspólnego spędzenia czasu poza domem. Na obiad do restauracji na pewno nie pójdą, bo ich nie stać. Jak zamkną markety, rodzice będą siedzieć przed telewizorem, a dzieci - demolować osiedle. Płace pracowników marketu powinny być dużo wyższe, bo to skandal, żeby firma osiągająca tak wielkie zyski traktowała ludzi jak niewolników. Co do pracy w niedziele, to wielu z nich jest zadowolonych. Nikt nie pracuje przecież we wszystkie weekendy, a w zamian pracownicy dostają wolny dzień w tygodniu, co jest bardzo cenne, bo można wtedy pozałatwiać sprawy, iść do lekarza czy zrobić spokojnie zakupy. Sama pracuję częściowo w domu i czesto biorę pracę na niedzielę, żeby miec wolny inny dzień. Znam paru Niemców i wiem, że zazdroszczą marketów otwartych w niedziele (zwłaszcza kobiety, na których głowie są zakupy). Odpowiedz Link Zgłoś
bercik38 Re: Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i po 29.09.10, 16:15 To niech zmienią pracę. Odpowiedz Link Zgłoś