Dodaj do ulubionych

czego nie dowiecie sie z Wyborczej albo "Rodzina

29.11.10, 11:42
na swoim"
biznes.interia.pl/news/miliony-do-zony-ministra-skarbu,1563633,
Obserwuj wątek
    • mike.recz Mnie to wcale nie dziwi że Wyborcza nie drukuje 29.11.10, 11:53
      tego kiciarza, manipulanta i dezinformatora Leszka Szymowskiego. Przecież ten gość to porażka
      dziennikarska.
      • w111mil czy przedstawione informacje sa nieprawdziwe? 29.11.10, 11:58
        mike.recz napisał:

        > tego kiciarza, manipulanta i dezinformatora Leszka Szymowskiego. Przecież ten g
        • mike.recz Nie wiem i nie chce mi się nawet sprawdzać. 29.11.10, 12:00
          Z doświadczenia jednak wiem że ten matacz na pewno gdzieś nakłamał.
          • w111mil wyglada na to ze Wyborcza zna swoją publiczn 29.11.10, 12:02
            ość
            mike.recz napisał: " Nie wiem i nie chce mi się nawet sprawdzać"
            • mike.recz Nie wiem bo bardzo rzadko czytam Wyborczą. 29.11.10, 12:12
              Pisałem o dziennikarzu który bardzo często kłamie.
              • w11mil jakis przyklad klamstwa? 29.11.10, 12:18
                mike.recz napisał:

                > Pisałem o dziennikarzu który bardzo często kłamie.

                • mike.recz Re: jakis przyklad klamstwa? 29.11.10, 12:43
                  nczas.home.pl/wazne/smiertelne-wypadki-polskich-szpiegow-w-kontekscie-rosji/
                  Komentarze cigarsa pod artykułem polecam.
                  • w11mil Re: jakis przyklad klamstwa? 29.11.10, 12:51
                    facet pomylil daty (nie 13 a 28 sierpnia) snuje przypusczenia w które nie wierzy forumowcz cigars i pomija publikacje Rz i GW. Ale co to ma wspolnego z pieniedzmi podatnikow ktore trafiaja do kieszeni żony ministra? A moze to nieprawda ze rzadowe przetargi wygrywa żona ministra?
                    • sime-ra61 Re: jakis przyklad klamstwa? 29.11.10, 13:03
                      w11mil napisała:

                      > facet pomylil daty (nie 13 a 28 sierpnia) snuje przypusczenia w które nie wier
                      > zy forumowcz cigars i pomija publikacje Rz i GW. Ale co to ma wspolnego z pieni
                      > edzmi podatnikow ktore trafiaja do kieszeni żony ministra? A moze to nieprawda
                      > ze rzadowe przetargi wygrywa żona ministra?
                      A może to w tym fragmencie rzeczonego tekstu, należy szukać inspiracji do popełnienia tego artykułu...?
                      "...mówi w rozmowie z "Gazetą Finansową" przedsiębiorca z branży geodezyjnej, który również zainteresowany był uzyskaniem tego kontraktu..."
                      • w11mil czy podane informacje są fałszywe? 29.11.10, 13:26
                        sime-ra61 napisał:
                        > A może to w tym fragmencie rzeczonego tekstu, należy szukać inspiracji do popeł
                        > nienia tego artykułu...?
                        • sime-ra61 Re: czy podane informacje są fałszywe? 29.11.10, 13:33

                          Nie mój to problem, tylko powołanych do tego instytucji...Ja rozszerzam jedynie wątek i o taką możliwość...
                          "...mówi w rozmowie z "Gazetą Finansową" przedsiębiorca z branży geodezyjnej, który również zainteresowany był uzyskaniem tego kontraktu...."
                          • w11mil Jakie instytucje?!!! Czy przetargi są tajne? 29.11.10, 13:38
                            sime-ra61 napisał:

                            >
                            > Nie mój to problem, tylko powołanych do tego instytucji
                            • sime-ra61 Re: Jakie instytucje?!!! Czy przetargi są tajne? 29.11.10, 13:49
                              w11mil napisała:

                              > sime-ra61 napisał:
                              >
                              > >
                              > > Nie mój to problem, tylko powołanych do tego instytucji
                              >
                              Dyslekcja czy co...? Były "przekręty"...? Jest prokuratura, NIK, CBA, ABW, i ChGW co jeszcze, to niech ścigają...CBA już "poległa" w temacie...Jest tez jeszcze prasa...gdzie bywa, iż dziennikarze pisują na zamówienie takich co "...który również zainteresowany był uzyskaniem tego kontraktu...". To taki problem, by zrozumieć, że sprawa nie ma tylko jednego wymiaru...?
                              • w11mil powoli i przystepnie: czy przestawione zdarzenia 29.11.10, 14:01
                                mialy miejsce? Czy podlegają osądowi moralnemu?

                                sime-ra61 napisał:
                                > Dyslekcja czy co...? Były "przekręty"...? Jest prokuratura, NIK, CBA, ABW, i Ch
                                • sime-ra61 Re: powoli i przystepnie: czy przestawione zdarze 29.11.10, 14:11
                                  w11mil napisała:

                                  > mialy miejsce? Czy podlegają osądowi moralnemu?
                                  >
                                  Zdecyduj się...Jesteś arbitrem elegentiarum, czy Katonem..., że o Drakonie nie wspomnę...?
                                  • w11mil jestem podatnikem 29.11.10, 14:14
                                    sime-ra61 napisał:
                                    > Zdecyduj się...Jesteś arbitrem elegentiarum, czy Katonem..., że o Drakonie nie
                                    > wspomnę...?

                                    • sime-ra61 Re: jestem podatnikem 29.11.10, 14:18
                                      w11mil napisała:

                                      > sime-ra61 napisał:
                                      > > Zdecyduj się...Jesteś arbitrem elegentiarum, czy Katonem..., że o Drakoni
                                      > e nie
                                      > > wspomnę...?
                                      >
                                      W rzeczy samej...Ja też...Czyli co, g.ówno z wyjaśnienia, czy tylko małżeństwo Gradów coś przy tym zyskało...?
                    • obraza.uczuc.religijnych Re: jakis przyklad klamstwa? 29.11.10, 13:16
                      Chciałeś przykład kłamstwa to go dostałeś. Teraz będziesz wywijał kota ogonem?
                      • mike.recz Re: jakis przyklad klamstwa? 29.11.10, 13:32
                        Ale to jeszcze nic, on kiedyś przecież masakrował ciało Kaczyńskiego w Smoleńsku:
                        www.bibula.com/?p=25031
                        Omawiane zdjęcie nie pasuje do wersji, którą przedstawili później Maks Kraczkowski i Joachim Brudziński – dwaj posłowie PiS, którzy 10 kwietnia wieczorem towarzyszyli Jarosławowi Kaczyńskiemu w drodze na identyfikację zwłok. – Zwłoki prezydenta były zmasakrowane. Noga i ręka były oderwane od korpusu – wspominał jeden z posłów, odmawiając podania do publicznej wiadomości dalszych szczegółów. Jest absolutnie niemożliwe, aby Jarosław Kaczyński i jego najbliżsi współpracownicy kłamali, mówiąc o tym, w jakim stanie są zwłoki prezydenta. Wyjaśnienie tej zagadki może być tylko jedno: zwłoki Lecha Kaczyńskiego najpierw przez ponad 4 godziny leżały nie pilnowane obok wraku samolotu, a później zostały celowo zmasakrowane przez Rosjan! I w takim stanie zobaczyli je dopiero wieczorem posłowie PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele. Nasuwa się więc pytanie: czy zwłoki zmasakrowano po to, aby ukryć prawdziwe okoliczności śmierci polskiego prezydenta?
      • mr.sajgon Re: Mnie to wcale nie dziwi że Wyborcza nie druku 29.11.10, 12:20
        tak protestujesz przed dziennikarzami porazkami a GW czytasz ;-)
        Wybiorczy jestes.
    • agnostic5 Re: czego nie dowiecie sie z Wyborczej albo "Rodz 29.11.10, 11:55
      Rodzina na swoim.
    • agnostic5 Re: czego nie dowiecie sie z Wyborczej albo "Rodz 29.11.10, 12:00
      Nie tylko jedna gazeta o tym pisze. Prawdziwe gradobicie!

      www.aspektpolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2136&Itemid=41
      www.nie.com.pl/art10141.htm
      W Tarnowie uchodzi za cara, na którego widok lokalni politycy stają na baczność. W rządzie Donalda Tuska Aleksander Grad jest słabym i złym bojarem dobrego władcy. A w świecie rekinów biznesu, z którymi dziś się mierzy, to tylko zwykły szaraczek.
      www.wprost.pl/ar/170410/Car-z-Tarnowa-Aleksander-Grad/
      • agnostic5 Re: czego nie dowiecie sie z Wyborczej albo "Rodz 29.11.10, 12:58
        Warte 7,5 mln złotych zlecenie otrzymała bez przetargu od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad firma, z którą związana jest żona ministra skarbu Aleksandra Grada - donosi "Rzeczpospolita". Sprawa dotyczy budowy autostrady A1. GDDKiA tłumaczy, że nie było innego wyjścia.

        wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/299797,zona-ministra-i-milionowe-zlecenie-bez-przetargu.html
        • bezpocztyonline Re: czego nie dowiecie sie z Wyborczej albo "Rodz 29.11.10, 13:10
          agnostic5 napisał:

          > Warte 7,5 mln złotych zlecenie otrzymała bez przetargu od Generalnej Dyrekcji D
          > róg Krajowych i Autostrad firma, z którą związana jest żona ministra skarbu Ale
          > ksandra Grada - donosi "Rzeczpospolita". Sprawa dotyczy budowy autostrady A1. G
          > DDKiA tłumaczy, że nie było innego wyjścia.
          >
          > wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/299797,zona-ministra-i-milionowe-zlecenie-bez-przetargu.html

          "Rzecznik GDDKiA Marcin Hadaj przekonuje w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że nie było innego wyjścia, bo tylko te dwie spółki miały prawa autorskie do rozpoczętego już projektu, który trzeba było przejrzeć, sprawdzić, co zostało zrobione, a co należy jeszcze wykonać. Gdyby dokumentacją zajęła się inna firma, Dyrekcja musiałaby za to zapłacić - przekonuje Hadaj.

          Sprawa jest o tyle wyjątkowa, że zazwyczaj firmy przygotowujące projekty przenoszą prawa autorskie na GDDKiA. W wypadku tak nie było. Zdecydował o tym w 2004 roku ówczesny szef katowickiego oddziału Dyrekcji."

          Ot i koniec sensacji z ministerialna żoną w roli drugoplanowej.

          W 2004 roku pan Grad nie był ministrem.
          • w11mil przeczytaj artykuł - jesli czegos nie rozumiesz 29.11.10, 13:23
            to smialo pytaj
            biznes.interia.pl/news/miliony-do-zony-ministra-skarbu,1563633
            bezpocztyonline napisała:
            > Ot i koniec sensacji z ministerialna żoną w roli drugoplanowej.
            > W 2004 roku pan Grad nie był ministrem.

            • venus99 Re: przeczytaj artykuł - jesli czegos nie rozumie 29.11.10, 13:28
              pierdoły wypisujesz i tyle.ale czego się spodziewać po pisuarowym lokajstwie?
              • w11mil Twoj post jest interesujący i wiele wnosi do 29.11.10, 13:32
                dyskutowanego tematu

                venus99 napisał:

                > pierdoły wypisujesz i tyle.ale czego się spodziewać po pisuarowym lokajstwie?

                • sime-ra61 Re: Twoj post jest interesujący i wiele wnosi do 29.11.10, 13:37
                  w11mil napisała:

                  > dyskutowanego tematu
                  >
                  > venus99 napisał:
                  >
                  > > pierdoły wypisujesz i tyle.ale czego się spodziewać po pisuarowym lokajst
                  > wie?

                  >
                  A no bo venus ma rację...Bardzo jednostronnie podchodzisz do tematu i nic innego prócz własnej teorii do ciebie nie dociera...Jakiś taki impregnowany jesteś...
                  • w11mil przedstaw prosze temat z drugiej strony 29.11.10, 13:41
                    sime-ra61 napisał:
                    > A no bo venus ma rację...Bardzo jednostronnie podchodzisz do tematu
                    • sime-ra61 Re: przedstaw prosze temat z drugiej strony 29.11.10, 13:50
                      w11mil napisała:

                      > sime-ra61 napisał:
                      > > A no bo venus ma rację...Bardzo jednostronnie podchodzisz do tematu
                      >
                      Ilekroć jeszcze...?
                      "...który również zainteresowany był uzyskaniem tego kontraktu..."
                      • w11mil sprobujmy inaczej: czy w krajach cywilizowanych 29.11.10, 13:58
                        taka sytuacja mialaby miejsce? czy minister zachowałby stanowisko?
                        • sime-ra61 Re: sprobujmy inaczej: czy w krajach cywilizowany 29.11.10, 14:13
                          w11mil napisała:

                          > taka sytuacja mialaby miejsce? czy minister zachowałby stanowisko?
                          >
                          Uważasz, że stosowanie sofizmów zwalnia cię z odpowiedzi na pytanie kto jeszcze przy okazji może zyskać...?
                          • w11mil slowniki wyrazow obcych są tez online 29.11.10, 14:20
                            sime-ra61 napisał:
                            > Uważasz, że stosowanie sofizmów
                            • sime-ra61 Re: slowniki wyrazow obcych są tez online 29.11.10, 14:25
                              w11mil napisała:

                              > sime-ra61 napisał:
                              > > Uważasz, że stosowanie sofizmów
                              >
                              Tiaaaa...Korzystasz...? A coś na temat może byś spróbował...? Nb.; Poszukaj jeszcze słowa "erystyka"...
            • bezpocztyonline Re: przeczytaj artykuł - jesli czegos nie rozumie 29.11.10, 13:35
              w11mil napisała:

              > to smialo pytaj
              > biznes.interia.pl/news/miliony-do-zony-ministra-skarbu,1563633


              "Pani Małgorzata Grad nie kieruje firmą MGGP SA. Jest jedynie wspólnikiem - komandytariuszem spółki komandytowej, będącej akcjonariuszem MGGP SA - napisał nam Franciszek Gryboś, prezes zarządu MGGP SA. - Nie reprezentuje ona tych spółek, a jej uprawnienia są ograniczone statusem komandytariusza spółki komandytowej, określonym przez kodeks spółek handlowych".

              Ot i wszystko na ten temat.

              Następnym razem "tajemnicze powiązanie" będzie polegało na tym, że ktoś z rodziny jakiegoś polityka kiedyś zrobił zakupy w "podejrzanej" firmie.
              • w11mil a teraz zapytaj kogos starszego czy wspolnik zara 29.11.10, 13:40
                bia pieniądze czy nie

                bezpocztyonline napisała:
                > "Pani Małgorzata Grad nie kieruje firmą MGGP SA. Jest jedynie wspólnikiem -
                > komandytariuszem spółki komandytowej, będącej akcjonariuszem MGGP SA
                - napi
                > sał nam Franciszek Gryboś, prezes zarządu MGGP SA. - Nie reprezentuje ona tych
                > spółek, a jej uprawnienia są ograniczone statusem komandytariusza spółki komand
                > ytowej, określonym przez kodeks spółek handlowych".
                >
                > Ot i wszystko na ten temat.
                • bezpocztyonline Najpierw poczytaj sobie KSH, a potem wróć na FK 29.11.10, 13:47
                  Inaczej dyskusja będzie jałowa.

                  Dość dużo ludzi (a i firm) w Polsce ma udziały w różnych spółkach akcyjnych - po to właśnie te spółki te akcje emitują. Jaki z tego wniosek?
                  • w11mil podpowiadam: wspolnik zarabia pieniądze ze spółki 29.11.10, 13:57
                    "Pani Małgorzata Grad nie kieruje firmą MGGP SA. Jest jedynie wspólnikiem - komandytariuszem spółki komandytowej"
                    • bezpocztyonline Nikt nie kupuje akcji, by na nich tracić. 29.11.10, 14:06
                      w11mil napisała:

                      > podpowiadam: wspolnik zarabia pieniądze ze spółki

                      No oczywiście, że zarabia - nikt nie kupuje akcji, by na nich tracić.

                      Ale taki wspólnik - a żona ministra nie jest osobiście właścicielem akcji, tylko komandytariuszem - udziałowcem - spółki komandytowej, która posiada trochę akcji - nie wiemy ile - owej spółki akcyjnej.

                      NIE MA ŻADNEGO WPŁYWU na bieżące zarządzanie tą pracownią projektową.

                      MOŻE mieć POŚREDNI wpływ na wybieranie zarządzających, ale nie wiemy jak duży byłby ten wpływ.
                      • w11mil wyjasniam przystepnie: problem nie polega na 29.11.10, 14:11
                        tym czy żona ministra zarzadza czy wplywa na społkę - chodzi o to ze zlecenie rzadowe dostaje spolka ktorej udzialowcem jezt żona ministra

                        bezpocztyonline napisała:
                        > Ale taki wspólnik - a żona ministra nie jest osobiście właścicielem akcji, tylk
                        > o komandytariuszem - udziałowcem
                        > NIE MA ŻADNEGO WPŁYWU na bieżące zarządzanie tą pracownią projektową.
                        • sime-ra61 Re: wyjasniam przystepnie: problem nie polega na 29.11.10, 14:16
                          w11mil napisała:

                          > tym czy żona ministra zarzadza czy wplywa na społkę - chodzi o to ze zlecenie r
                          > zadowe dostaje spolka ktorej udzialowcem jezt żona ministra
                          >

                          ...a przecież powinna w tym czasie z kloszardami o strefy wpływów walczyć... ;)
                        • bezpocztyonline Nawet i to nie. 29.11.10, 14:23
                          w11mil napisała:

                          > tym czy żona ministra zarzadza czy wplywa na społkę - chodzi o to ze zlecenie r
                          > zadowe dostaje spolka ktorej udzialowcem jezt żona ministra

                          Nawet i to nie.

                          Projektantem - wybranym w 2004 roku - jest biuro projektowe będące spółką akcyjną, której akcje (nie wiemy w jakiej ilości i kiedy nabyte) - posiada m. in. spółka komandytowa, której komandytariuszem (udziałowcem) jest żona obecnego ministra.

                          Pojawiła się konieczność wprowadzenia zmian do projektu pierwotnego, a że projektant posiada prawa autorskie, to trzeba było je zlecić autorowi projektu pierwotnego, a przynajmniej zapytać go o zgodę na zmiany.

                          Pierwszy raz słyszę, by zwyczajem miało być, by autor projektu miał z góry godzić się na wszelkie zmiany w projekcie.

                          A jeśli się potem okaże, że obiekt budowlany nie będzie spełniał właściwych wymagań, to który autor projektu pójdzie do więzienia?

                          Czy ten, który się zrzeknie praw autorskich, z góry się też ratuje przed odpowiedzialnością?

                          Zlecono zatem zmiany w projekcie autorowi projektu podstawowego.

                          Nadal nie widzę tu jakiejś sensacji.
                          • w11mil jescze trochę wysiłku! 29.11.10, 14:31
                            ""Sprawa jest o tyle wyjątkowa, że zazwyczaj firmy przygotowujące projekty przenoszą prawa autorskie na GDDKiA. W wypadku tak nie było."
                            • bezpocztyonline Re: jescze trochę wysiłku! 29.11.10, 14:41
                              w11mil napisała:

                              > ""Sprawa jest o tyle wyjątkowa, że zazwyczaj firmy przygotowujące projekty prze
                              > noszą prawa autorskie na GDDKiA."

                              No właśnie dziwi mnie, że tak jest - o ile rzeczywiście tak jest.

                              > "W wypadku tak nie było."

                              A to mnie akurat w ogóle nie dziwi.

                              Projektant to zbyt ważny uczestnik procesu budowlanego, by go traktować jak sprzedawcę bułek.

                              Jeśli coś się wali lub nie spełnia wymogów technicznych, to prokuratura zwykle bierze się za projektanta i za kierownika budowy.

                              www.muratorplus.pl/technika/konstrukcje/podsumowanie-ekspertyzy-komisji-powoanej-do-zbadania-przyczyn-zawalenia-sie-hali-mtk-w-katowicach_59348.html
                              Dlatego też projektant ma prawo wstrzymać budowę - wpisem w dzienniku budowy.

                              Prawo Budowlane nie wspomina o tym, że prawo wstrzymania budowy ma tylko ten projektant, który zachował swoje prawa autorskie. Ma po prostu projektant - autor projektu. I już.

                              • w111mil a teraz samodzielnie sprobuj znalezc sprzecznosc 29.11.10, 14:45
                                pomiedzy tym co Ty sądzisz, a co jest napisane w artykule

                                "Sprawa jest o tyle wyjątkowa, że zazwyczaj firmy przygotowujące projekty przen
                                oszą prawa autorskie na GDDKiA. W wypadku tak nie było. Zdecydował o tym w 200
                                4 roku ówczesny szef katowickiego oddziału Dyrekcji. Krzysztof R. jest podejrza
                                ny o przyjęcie niemal miliona złotych łapówek w związku z budową autostrad"

                                bezpocztyonline napisała:
                                > A to mnie akurat w ogóle nie dziwi.
                                > Projektant to zbyt ważny uczestnik procesu budowlanego, by go traktować jak spr
                                • bezpocztyonline Re: a teraz samodzielnie sprobuj znalezc sprzeczn 29.11.10, 15:02
                                  w111mil napisał:

                                  > pomiedzy tym co Ty sądzisz, a co jest napisane w artykule
                                  >
                                  > "Sprawa jest o tyle wyjątkowa, że zazwyczaj firmy przygotowujące projekty przen
                                  >
                                  > oszą prawa autorskie na GDDKiA. W wypadku tak nie było."
                                  >
                                  > bezpocztyonline napisała:
                                  > > A to mnie akurat w ogóle nie dziwi.
                                  > > Projektant to zbyt ważny uczestnik procesu budowlanego, by go traktować jak
                                  > > sprzedawcę bułek

                                  GDDKiA jest inwestorem. Nie projektantem.

                                  Inwestor to taka osoba, której zależy, by wszystko zrobić jak najtaniej i na wszystkim przyoszczędzić.

                                  W razie kłopotów to nie inwestor idzie siedzieć i nie inwestor odpowiada swoimi uprawnieniami - tylko projektant i kierownik budowy. Czasami też inspektor nadzoru inwestorskiego.

                                  Projektant (i kierownik budowy) może (choć nie musi) pamiętać o tym, by dla inwestora było jak najwygodniej i jak najtaniej, ale najważniejsze co musi - to kierować się przepisami i wymogami technicznymi.

                                  Przekazywanie zatem praw autorskich na inwestora byłoby dla projektanta ryzykowne - bo inwestor wymyśli np. rozwiązanie tańsze niż w projekcie, ale nie pomyśli, czy jest to rozwiązanie technologicznie możliwe ewentualnie, czy jest możliwe do powiązania z innymi zachowanym z pierwotnego projektu rozwiązaniami. A może się zdarzyć, że będzie to niemożliwe.

                                  Pomysł z rezygnacją wsporników dachu hali MTK to przecież nie radosna twórczość projektantów, tylko realizacja przez nich żądań prywatnego inwestora - bo taniej.

                                  A projektant jest od tego, by w takiej sytuacji powiedzieć inwestorowi "nie". Projektant hali MTK tego nie powiedział i dlatego poszedł do więzienia. Zresztą dlatego też po katastrofie próbował popełnić samobójstwo.

                                  To podobna sytuacja, jak z katastrofą smoleńską - pilot był od tego, by powiedzieć: "we mgle nie ląduję", a tego nie powiedział. Projektant oddający prawa autorskie inwestorowi to tak, jak pilot, który by oddał ster pasażerowi.
                                  • w111mil to co piszesz jest ciekawe ale jaki to ma 29.11.10, 15:15
                                    zwiazek z nastepujacymi faktami:
                                    - żona ministra dostaje zlecenie rządowe
                                    a okolicznosci sa natepujące: "Sprawa jest o tyle wyjątkowa, że zazwyczaj firmy przygotowujące projekty przeoszą prawa autorskie na GDDKiA. W wypadku tak nie było."


                                    • obraza.uczuc.religijnych Re: to co piszesz jest ciekawe ale jaki to ma 29.11.10, 15:19
                                      Ale czy w momencie gdy ta firma dostawal zlecenie minister był ministrem?
                                      • w111mil tak jest, link: 29.11.10, 15:25
                                        wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/299797,zona-ministra-i-milionowe-zlecenie-bez-przetargu.html
                                        obraza.uczuc.religijnych napisał:

                                        > Ale czy w momencie gdy ta firma dostawal zlecenie minister był ministrem?

                                        • bezpocztyonline No właśnie nie: 29.11.10, 15:30
                                          w111mil napisał:


                                          > tak jest, link:

                                          > wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/299797,zona-ministra-i-milionowe-zlecenie-bez-przetargu.html
                                          > obraza.uczuc.religijnych napisał:
                                          >
                                          > > Ale czy w momencie gdy ta firma dostawal zlecenie minister był ministrem?

                                          "Rzecznik GDDKiA Marcin Hadaj przekonuje w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że nie było innego wyjścia, bo tylko te dwie spółki miały prawa autorskie do rozpoczętego już projektu, który trzeba było przejrzeć, sprawdzić, co zostało zrobione, a co należy jeszcze wykonać. Gdyby dokumentacją zajęła się inna firma, Dyrekcja musiałaby za to zapłacić - przekonuje Hadaj.

                                          Sprawa jest o tyle wyjątkowa, że zazwyczaj firmy przygotowujące projekty przenoszą prawa autorskie na GDDKiA. W wypadku tak nie było. Zdecydował o tym w 2004 roku ówczesny szef katowickiego oddziału Dyrekcji."

                                          Kwestia dotyczyła już istniejącego projektu, który zlecono w 2004 roku. Grad został ministrem w 2007 roku.
                                          • w111mil przeczytaj jeszcze raz pytanie 29.11.10, 15:47
                                            bezpocztyonline napisała:
                                            > Kwestia dotyczyła już istniejącego projektu, który zlecono w 2004 roku
                                            • obraza.uczuc.religijnych Re: przeczytaj jeszcze raz pytanie 29.11.10, 20:05
                                              No i? A tak w ogóle co ma A. Grad do GDDKiA?
                                    • bezpocztyonline Re: to co piszesz jest ciekawe ale jaki to ma 29.11.10, 15:27
                                      w111mil napisał:

                                      > zwiazek z nastepujacymi faktami:
                                      > - żona ministra dostaje zlecenie rządowe

                                      Kłamiesz.

                                      Żona ministra żadnego zlecenia rządowego nie uzyskała.

                                      Zlecenie - w 2004 roku, czyli na 3 lata przed wyborami, po których jej mąż został ministrem - uzyskała jakaś firma projektowa, której akcje posiada - nie wiemy w jakiej ilości ani od kiedy - m. in. spółka komandytowa, której żona obecnego ministra jest komandytariuszem.

                                      Rozumiem, ze uważasz, że wspomniany przez ciebie dyrektor był jasnowidzem?
                                      • w111mil kiedy podpisano umowe? 29.11.10, 15:48
                                        bezpocztyonline napisała:
                                        > Kłamiesz.
                                        > Żona ministra żadnego zlecenia rządowego nie uzyskała.
                                        • obraza.uczuc.religijnych Re: kiedy podpisano umowe? 29.11.10, 20:06
                                          A co ma ministerstwo skarbu do remontów sieci kolejowej albo budowy autostrad?
                                          • w111mil pośredniczy w wydawaniu pieniedzy podatników 29.11.10, 20:26
                                            obraza.uczuc.religijnych napisał:
                                            > A co ma ministerstwo skarbu do remontów sieci kolejowej albo budowy autostrad?

                                            • obraza.uczuc.religijnych Re: pośredniczy w wydawaniu pieniedzy podatników 29.11.10, 21:25
                                              Tak? W jaki sposób odnośnie GDDKiA?
                            • obraza.uczuc.religijnych Re: jescze trochę wysiłku! 29.11.10, 14:47
                              I celowo zrobił to A. Grad, który z GDDKiA nie ma nic wspólnego?
          • w11mil jesli juz cytujesz to do konca 29.11.10, 13:31
            bezpocztyonline napisała:
            > "Sprawa jest o tyle wyjątkowa, że zazwyczaj firmy przygotowujące projekty przeno
            > szą prawa autorskie na GDDKiA. W wypadku tak nie było. Zdecydował o tym w 2
            > 004 roku
            ówczesny szef katowickiego oddziału Dyrekcji.""
            > Ot i koniec sensacji z ministerialna żoną w roli drugoplanowej.

            calosc przywolanego prze Ciebie cytatu wyglada nastepująco
            "Sprawa jest o tyle wyjątkowa, że zazwyczaj firmy przygotowujące projekty przenoszą prawa autorskie na GDDKiA. W wypadku tak nie było. Zdecydował o tym w 2004 roku ówczesny szef katowickiego oddziału Dyrekcji. Krzysztof R. jest podejrzany o przyjęcie
            niemal miliona złotych łapówek w związku z budową autostrad"
            • bezpocztyonline Re: jesli juz cytujesz to do konca 29.11.10, 13:39
              w11mil napisała:


              > calosc przywolanego prze Ciebie cytatu wyglada nastepująco
              > "Sprawa jest o tyle wyjątkowa, że zazwyczaj firmy przygotowujące projekty przen
              > oszą prawa autorskie na GDDKiA. W wypadku tak nie było. Zdecydował o tym w 200
              > 4 roku ówczesny szef katowickiego oddziału Dyrekcji. Krzysztof R. jest podejrza
              > ny o przyjęcie niemal miliona złotych łapówek w związku z budową autostrad"

              "W związku z budową autostrad", a nie "w związku ze zleceniem projektu przez PKP".

              Artykuł traktuje o konieczności zmiany w projekcie, co - jak wiadomo - może zrobić tylko autor projektu lub inny projektant, ale za wyraźną zgodą autora projektu. I dotyczy kwestii terenów PKP, a nie autostrad.

              Może być też np. podejrzany o pobicie żony, ale co to ma do sprawy?
              • w11mil jeszcze raz powoli przeczytaj 29.11.10, 13:44
                "Sprawa jest o tyle wyjątkowa, że zazwyczaj firmy przygotowujące projekty
                przenoszą prawa autorskie na GDDKiA. W wypadku tak nie było. Zdecydował o tym
                w 2004 roku ówczesny szef katowickiego oddziału Dyrekcji. Krzysztof R. jest po
                dejrzany o przyjęcie niemal miliona złotych łapówek w związku z budową autostr
                > ad"
    • aniechto.only Re: czego nie dowiecie sie z Wyborczej albo "Rodz 29.11.10, 13:32
      w111mil napisał:
      > rel="nofollow">biznes.interia.pl/news/miliony-do-zony-ministra-skarbu,1563633,

      "W grudniu 2009 r. CBA uznało, że nie zachodzą przesłanki mówiące o konflikcie interesów "
      • w11mil Twoj argument jest bardzo inteligentny 29.11.10, 13:37
        aniechto.only napisała:
        > "W grudniu 2009 r. CBA uznało, że nie zachodzą przesłanki mówiące o konflikcie
        > interesów "

        • obraza.uczuc.religijnych Re: Twoj argument jest bardzo inteligentny 29.11.10, 13:50
          A co? Tylko Mariusz Kamiński ma prawo decydować czy zagrożony jest interes ekonomiczny państwa?
          • sime-ra61 Re: Twoj argument jest bardzo inteligentny 29.11.10, 13:54
            obraza.uczuc.religijnych napisał:

            > A co? Tylko Mariusz Kamiński ma prawo decydować czy zagrożony jest interes ekon
            > omiczny państwa?
            >
            Oczywiście, że nie...Może to czynić również bardzo często rzucający we wiatrak guano, niejaki Kaczyński... :(
        • aniechto.only Czytasz wybiórczo? 29.11.10, 13:58
          Mój argument? To cytat z artykułu, który zalikowałaś. Skoro uważasz, że jest godzien uwagi, to może skomentujesz rownież to zdanie.
          • w11mil o czym ma swiadczyc cytat przywolany 29.11.10, 14:03
            prze Ciebie?
            aniechto.only napisała:

            > Mój argument? To cytat z artykułu, który zalikowałaś
            • aniechto.only Re: Z czym masz problem? 29.11.10, 14:28
              "W grudniu 2009 r. CBA uznało, że nie zachodzą przesłanki mówiące o konflikcie interesów "
              Trudności z czytaniem ze zrozumieniem, czy trudności ze skomentowaniem niewygodnych faktów?
              • sime-ra61 Re: Z czym masz problem? 29.11.10, 14:36
                aniechto.only napisała:

                >
                > Trudności z czytaniem ze zrozumieniem, czy trudności ze skomentowaniem niewygod
                > nych faktów?
                >
                Stawiam na tą drugą możliwość...
                forum.gazeta.pl/forum/w,28,119277987,119283705,Re_Jakie_instytucje_Czy_przetargi_sa_tajne_.html
              • w111mil fakty są niewygodne dla mnistra z PO 29.11.10, 14:47
                aniechto.only napisała:
                > Trudności z czytaniem ze zrozumieniem, czy trudności ze skomentowaniem niewygod
                > nych faktów?
                • sime-ra61 Re: fakty są niewygodne dla mnistra z PO 29.11.10, 15:03
                  Wacuś...Kalafiorem mi minister z PO wisi...Jeśli jesteś takim legalista, podejmij "wrzucony" przeze mnie "podtemat" o inspirującej "złotoustego" dziennikarza wypowiedzi tego "...przedsiębiorca z branży geodezyjnej, który również zainteresowany był uzyskaniem tego kontraktu..."
                  • w111mil przedstawione fakty dotykają mnie jako podatnika 29.11.10, 15:18
                    motywacja dziennikarza przedstawiającego te fakty nie ma wplywu na moje pieniadze

                    sime-ra61 napisał:
                    > Wacuś...Kalafiorem mi minister z PO wisi...Jeśli jesteś takim legalista, podejm
                    • sime-ra61 Re: przedstawione fakty dotykają mnie jako podatn 29.11.10, 15:32
                      w111mil napisał:

                      > motywacja dziennikarza przedstawiającego te fakty nie ma wplywu na moje pieniad
                      > ze
                      >
                      >
                      A na podnoszoną uprzednio przez twoja osobę kwestię moralności...? Chłopaku, byłbyś dla mnie o wiele bardziej wiarygodny, gdyby przez twoje wpisy i zawarte w nich tezy nie przebijała jedynie chęć dokopania PO...Chcesz osądzać, to weź wszelakie aspekty podlegającego osądowi zdarzenia pod rozwagę...Przecież chyba nie uległo dewaluacji podstawowe w takich sytuacjach pytanie; Kto na tym zyskał i kto miał w tym interes...o innych pobocznych (w tym politycznych) aspektach nie wspomnę...
                      • w111mil fakty dotycza ministra PO 29.11.10, 15:49
                        > nich tezy nie przebijała jedynie chęć dokopania PO.
                        • sime-ra61 Re: fakty dotycza ministra PO 29.11.10, 15:58



                          ...oraz dziennikarza, którego wiarygodność w tym wątku już została oceniona, a informatorem tego żurnalisty była osoba żywotnie zainteresowana losami tego kontraktu...Powtarzam; Nie jest dla mnie istotne jaką legitymację ma rzeczony urzędnik...Bardziej interesuje mnie wiarygodność osoby, która to opisuje, albowiem rzutuje to na całokształt oglądu problemu...Nie ja, lecz ty podniosłeś kwestię moralności...Teraz masz to w sempiternie...?
                          • w111mil fakty pozostaja faktami; dziennikarz nie wymyslił 29.11.10, 16:01
                            przetargow ani wygrywajacych
                            • sime-ra61 Re: fakty pozostaja faktami; dziennikarz nie wymy 29.11.10, 16:14
                              w111mil napisał:

                              > przetargow ani wygrywajacych
                              >
                              A może te fakty zwyczajnie naginał...? Może użył znanej przecież tej branży inżynierii społecznej i przekazał je tak, by "pelikany" gładko to łykały? Twoi poprzedni interlokutorzy uprawdopodobnili taki scenariusz...Sorry Winnetou, ale ty też jesteś stronniczy....
    • bezpocztyonline W11mil, najwyraźniej nigdy niczego nie budowałeś 29.11.10, 19:14
      A przynajmniej nie zlecałeś żadnych zmian w stosunku do projektu pierwotnego.

      Ponadto nie rozumiesz pojęć podstawowych z kodeksu spółek handlowych, kodeksu cywilnego i prawa budowlanego.

      Żona ministra nie uzyskała żadnego zlecenia.

      Zlecenie - związane z opracowanym wcześniej projektem - dostał jakiś projektant, autor pierwotnego projektu.

      Nikt inny nie może tych zmian wprowadzić, chyba, że on - autor pierwszego projektu - na te zmiany zgodę wyrazi.

      Żona ministra może ewentualnie mieć kiedyś w przyszłości z tego tytułu jakiś zysk, o ile:
      - projektant naprawdę zmiany odpowiednie wprowadzi,
      - o ile zlecający zmiany naprawdę za nie zapłaci,
      - o ile spółka akcyjna zarobionych pieniędzy nie wyda/nie zmarnuje,
      - o ile przyniosą one zysk,
      - o ile będą wypłacane akcjonariuszom dywidendy
      - o ile spółka komandytowa, w której żona ministra jest komandytariuszem, uzyskanych pieniędzy nie zmarnuje, to spółka ta może owe pieniądze przeznaczyć np. na swój rozwój lub swoją dalszą działalność, a działalność ta przyniesie korzyści spółce komandytowej, w której żona ministra jest komandytariuszem.

      Jak sam widzisz, dużo tu elementów niepewnych.

      O ile pamiętam, sam minister nie był - jako reprezentant właściciela - w stanie zmusić KGHM-u, by wypłacił skarbowi państwa należne dywidendy, bo KGHM zdecydował inaczej.

      www.rp.pl/artykul/462310.html
      • w111mil pomyliłaś wątki 29.11.10, 19:22
        ten dotyczy spraw opisanych tutaj:
        biznes.interia.pl/news/miliony-do-zony-ministra-skarbu,1563633,

        bezpocztyonline napisała:
        > O ile pamiętam, sam minister nie był - jako reprezentant właściciela - w stanie
        > zmusić KGHM-u, by wypłacił skarbowi państwa należne dywidendy, bo KGHM zdecydo
        > wał inaczej.
        >
        > www.rp.pl/artykul/462310.html

        • x2468 Re: pomyliłaś wątki 29.11.10, 19:55
          Biedny rozumku.Jestes nie tylko beznadziejnie glupi lecz do tego upierdliwy.Posluchaj rady innych i popros kogos madrzejszego aby ci wytlumaczyl jak KSH.reguluje dzialalnosc spolek komandytowych.
          • w111mil też pomyliłaś wątki ale po co to chamstwo? 29.11.10, 19:57
            x2468 napisał:

            > Biedny rozumku.Jestes nie tylko beznadziejnie glupi lecz do tego upierdliwy.Pos
            > luchaj rady innych i popros kogos madrzejszego aby ci wytlumaczyl jak KSH.regul
            > uje dzialalnosc spolek komandytowych
            • simera16 Re: też pomyliłaś wątki ale po co to chamstwo? 29.11.10, 20:08
              Wszyscy się mylą, jedynie ty nie...hmmm...Chamstwo prawisz waść, na tak impregnowany umysł, to i tak ci delikatnie zwrócił uwagę...EOT...
              • w111mil delikatna sugestia: za dużo ... 29.11.10, 20:16
                simera16 napisał:
                > Wszyscy się mylą, jedynie ty nie...hmmm...Chamstwo prawisz waść, na tak impregn
                > owany umysł, to i tak ci delikatnie zwrócił uwagę...EOT...


                to w złym guście
                • sime-ra61 Re: delikatna sugestia: 29.11.10, 20:27
                  ,,l,,
    • mondrala_z_po Umowa jest lewa. Każdy który macza palce przy niej 29.11.10, 21:27
      do rozwalenia za szkodzenie państwu.
      • sime-ra61 Re: Umowa jest lewa. Każdy który macza palce przy 29.11.10, 21:32
        mondrala_z_po napisał:

        > do rozwalenia za szkodzenie państwu.
        >
        Sorry...do czego...?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka