Dodaj do ulubionych

Polskie obligacje jadą do Azji

IP: 83.218.104.* 28.01.11, 20:50
Osiołku - 2,65 bln $.
Obserwuj wątek
    • Gość: lukas Polskie obligacje jadą do Azji. Nasz dług kupi ... IP: *.xdsl.centertel.pl 29.01.11, 12:03
      Jak może pisać artykuły do działu ekonomicznego ktoś kto nie ma zupełnie pojęcia o rzędach wielkości, którymi operują największe potęgi gospodarcze? 2 mld USD rezerw walutowych to może mieć Zimbabwe a nie Chiny, Niemcy czy Japonia. Przerażające jest to jak ignorancja wdziera się w Polsce we wszystkie dziedziny życia. Potem mamy takie kwiatki, że magister inżynier elektrotechniki nie zna prawa Ohma...autentyk
      • wj_2000 Re: Polskie obligacje jadą do Azji. Nasz dług kup 29.01.11, 13:38
        Gość portalu: lukas napisał(a):
        > Potem mamy takie kwiatki, że magister inżynier elektrotechniki nie zna prawa
        > Ohma...autentyk

        Zadzwoniła do mnie znajoma dziewczynka, córka pani magister matematyki.
        Jak rozwiązać równanie:

        10x+x^2=551,

        bo Mama zapomniała jak się to robi.
        No comments.
    • gwiezdny_kupiec Heh rezerwy Chin 2,65 mld dol, autor Tomasz Prusek 29.01.11, 12:19
      Autor ma nawet hasło w Wikipedii: pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Prusek

      Jego wiedza ekonomiczna pozwoliła otrzymać wiele nagród i wyróżnień:
      * przyznawana przez Akademię Ekonomiczną w Krakowie, (obecnie Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie) Nagroda im. Eugeniusza Kwiatkowskiego (w 1996 r.),
      * wyróżnienie w organizowanym przez redakcję Rzeczpospolitej oraz Coopers & Lybrand (obecnie część PricewaterhouseCoopers) konkursie „Kierunki rozwoju gospodarki polskiej do 2005 r.” (w 2000 r.),
      * przyznawana przez Business Centre Club nagroda Ostre Pióro BCC (w 2000 r.),
      * nominacja do nagrody Grand Press (w 2003 r.),
      * II nagroda w organizowanym przez Citibank Handlowy (obecnie Bank Handlowy w Warszawie) i Uniwersytet Columbia konkursie „Citigroup Journalistic Excellence Award" (w 2004 r.),
      * nagroda w konkursie Fundacji Edukacji Rynku Kapitałowego „Skrzydlaty FERK" (w 2004 r.),
      * nagroda specjalna Fundacji im. Stefana Batorego (w 2004 r.),
      * wyróżnienie w konkursie organizowanym przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich (w 2007 r.).

      Skoro wybitny dziennikarz ekonomiczny ma problemy z podstawami angielskiego i nie czuje różnicy pomiędzy miliardem a bilionem, to aż strach pomyśleć jak wygląda obraz świata naszych posłów i członków rządu.

      Polecam stronę (w wersji PL i ENG):
      en.wikipedia.org/wiki/Long_and_short_scales
      • wj_2000 Re: Polskie obligacje jadą do Azji 29.01.11, 14:09
        Gość portalu: Keks napisał(a):

        > jak nie zrobimy porządku z KRUS, nie opodatkujemy rolników, których część w tym
        > momencie ukrywa bardzo duże dochody, jak nie zrobimy z mundurówkami, to deficy
        > t nas zabije, waluta upadnie i będzie po ptakach

        Bądź realistą. Z KRUS będzie można zacząć po wyborach, zwłaszcza w świetle ostatniego sondażu (SLD -19%), gdy zmieni się koalicja.
        A z mundurówką to nieporozumienie. Tam się nie da nic zaoszczędzić. W sytuacjach, gdy PAŃSTWO potrzebuje młodych sprawnych funkcjonariuszy, którzy muszą się kształcić w określonym kierunku, wiedząc, że w pełni jeszcze sił i obłożeni rodziną będą z tej służby wyrzuceni (bo jeszcze "młodzi" w potocznym sensie, ale za starzy do ganiania chuliganów, czy patrolowania gór Afganistanu)
        i muszą zaczynać na nowo karierę zawodową, będąc w nieskończenie gorszej pozycji niż ich koledzy z klasy, co od razu poszli w jakiś cywilny zawód i już w nim nabyli doświadczenia, awansowali, to MUSIAŁOBY im płacić horrendalnie dużo za młodu, by ich skusić. A to i tak nie rozwiązywało by problemu społecznego takich wyrzuconych z wojska na zasadzie "Murzyn zrobił swoje, Murzyn musi odejść". Przyzwyczajeni do wysokich zarobków, wyższych niż ich równie zdolnych rówieśników, przeważnie wydanych na dostatnie życie, zepchnięci byliby nagle w nędzę.

        Jest O WIELE RACJONALNIEJ, i tak się robi na całym świecie, zatrudnić ich na pensjach porównywalnych z innymi zawodami i SKOMPENSOWAĆ im to czymś w rodzaju stypendium, czy rekompensaty dożywotniej zwanej u nas też emeryturą mundurową.
        Owi mundurowi nie obciążają innych uczestników ZUS, bo nie ZUS im płaci.
        Twierdzenie, że "nie płacą składek, a emerytury dostają i to bardzo wcześnie" zakłada, że ich pensje są ADEKWATNE do ich służby. A NIE SĄ. Dopiero uzupełnione owymi "stypendiami" są w stanie skłonić młodych ludzi do pójścia do służb.
        Jest pytanie, czy budżet, powiedzmy policji, obciążony owymi stypendiami ALE UWOLNIONY od składek na ZUS, jest nadmierny procentowo w stosunku do innych państw, czy nie jest.
        Według mnie jest (jak na biedne Państwo) w sam raz.
        A tak praktycznie. Chcąc przerzucić "mundurówkę do ZUS, trzeba by z resortów wpłacić do ZUS bilionowe kwoty za "zaległe" składki. Zamiast oszczędności budżetu powstałaby na kolejne 30-40 lat OGROMNA WYRWA.
        Realny problem jest z górnikami. Oni nie służą a funkcjonują na rynku. Wydobywają węgiel, który się sprzedaje. Jeśli i ich praca jest taka wykańczająca jak mundurowych, to znaczy, że jest bardzo cenna. Wydobyty węgiel powinien sfinansować ich dużo większe niezbędne składki, by starczyło na długie lata wypłacania takiej emerytury górniczej.
        Albo wycofać górników z ZUS i niech KOPALNIA która ich wyeksploatowała, płaci im według obustronnej umowy.
        Dla mnie to może być i emerytura 100% po 5 latach pracy :-). Jeśli kopalni uda sie uzyskać odpowiednią cenę za węgiel.
        A gdy zbilansowanie oczekiwań górników i możliwości zarobku na węglu się nie będą domykać, to trzeba "domykać" drzwi do kopalnianej windy i kupować węgiel na Ukrainie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka