Dodaj do ulubionych

Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach ka...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 12:18
Nie place karta. Nie dosc, ze sprzedajacy ma mniejszy zysk, bo przy uzyciu karty za kazdym razem sprzedajacy placi prowizje bankowi, ktory wydal karte.

Druga sprawa, to pozostawianie swoich danych osobowych wszedzie i generalna inwigilacja, bank wie gdzie chodzisz, co robisz, ile wydajesz. Ostatnio przyznano sie, ze to sie regularnie kontroluje i tworzy statystyki na podstawie przegladania PRYWATNYCH RACHUNKOW.

Trzecia sprawa to, ze sprzedawca moze nabic ABSOLUTNIE DOWOLONA wartosc. Jesli placisz za zakupy 200 zl, sprzedawca moze naliczyc 1000 zl i na paragonie nie bedzie o tym zadnej informacji. O takim "zniknieciu" dowiesz sie dopiero po sprawdzeniu stanu konta.
Obserwuj wątek
    • Gość: cash Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach ka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 12:19
      Kartą płacą nieuświadomione przygłupy. hehe.
      • Gość: janek Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: *.dsl.bcvloh.sbcglobal.net 04.06.11, 12:44
        cash wyglada ze ty jestes przyglupem,
      • Gość: ja Ty pewnie nie płacisz, bo nie masz jeszcze konta. IP: *.play-internet.pl 04.06.11, 13:14
        Co za matołek.
        • ukos Nie ma, bo Prezes zakazał 04.06.11, 20:08
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > Co za matołek.
          • Gość: p Re: Nie ma, bo Prezes zakazał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 21:03
            to nabijanie sie z kaczynskich juz nawet nie jest smieszne, jest zalosne.

            ps. glosowalem na po
            • Gość: ała Kartowi-zmora kolejki w markecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.11, 23:31
              Kartowe pajacyki, wierni poddani banków, czyli zmora kolejki w markecie.
              Kupuje pajacyk szminkę i jogurt fit.
              Najpierw taki szuka karty tak długo, jak inni pieniądza. Potem złośliwa karta ześlizguje się na dno kobiecej torebki. Szukanie od nowa. Potem PIN: o k***a! To PIN od innej karty. A... może to ten... już wprowadzam... UPS! (proszę wpisać jeszcze raz, zaciął się terminal!) No to jeszcze raz PIN + zielony... Ojej... znów się zaciął... CZY NIE MA PANI GOTÓWKI!? (nie). To spróbujemy jeszcze raz... przeszło... teraz wydruk... za chwilę będzie... już już... OJEJ... skończył się papier... (mogę nie drukować?). Oczywiście, że nie, w końcu to karta. Ładowanie rolki papieru... i po pięciu minutach ZAPŁACONO KARTĄ ZA SZMINKĘ I JOGURT.

              NIECH CHOLERA WEŹMIE KARTY, WRAZ Z BANKAMI, OPŁATAMI I INWIGILACJĄ!
              • Gość: użytkownik kart Gotówkowa-zmora kolejki w markecie IP: *.ip.netia.com.pl 04.06.11, 23:47
                Gotówkowcy, czyli zmowa kolejki w sklepie.
                Ma do zapłaty 10,89 - daje 100zł. Nie ma Pan drobnych. Nie mam. A końcówkę? Nie mam. MARYŚKA!!!! CO? MASZ ROZMIENIĆ STÓWĘ?? NIE MAM!! Proszę poczekać, muszę iść gdzieś rozmienić. I zaczyna się wędrówka kasjerki, a reszta stoi i czeka.

                Naciągane?
                Nie bardziej niż Twój tekst o płaceniu kartą. Człowiek mający trzycyfrowy iloraz IQ jest w stanie zapłacić kartą sprawniej niż gotówką.
              • swiatowy_kryzys ogarnij się 05.06.11, 01:34
                co proponujesz w takim razie ? pozamykajmy banki, wywalmy karty, cofnijmy się 100 lat do tyłu ?
                jak ci nie pasuje to że ktoś przed tobą płaci kartą to rób zakupy w małych osiedlowych sklepach gdzie zazwyczaj kartą płacić nie można
                • Gość: aldi Re: ogarnij się IP: *.internetia.net.pl 05.06.11, 02:38
                  Jakie 100 lat do tyłu ? 20 lat temu nikt praktycznie nie płacił kartami w Polsce. Karty to prywatna inicjatywa banków i emitentów, za ich obsługę powinni płacić ludzie ich używający a nie sprzedawcy. Nagle dla niektórych zapłacenie pieniędzmi stanowi problem, ale to, że za pośrednictwo banki, operatorzy i reszta zgarniają grube kwoty (które mogłyby pozostać w kieszeniach przedsiębiorców) to już typowemu karciarzowi do głowy nie przyjdzie.
                  • sammler Re: ogarnij się 05.06.11, 05:21
                    Chyba sobie nie zdajesz sprawy z tego, ile kosztuje obrót gotówkowy. I pewnie wolałbyś nie wiedzieć. Choć nawet na chłopski rozum powinieneś zdawać sobie sprawę z tego, że pieniądz najpierw trzeba wydrukować, potem długo magazynować i chronić od kradzieży, następnie rozwieźć (transport znowu ubezpieczyć), przeliczać, ciągle kontrolować potencjalnych fałszerzy, zużyte banknoty wymieniać i tak w koło Macieju. Też mam powiedzieć, że powinieneś za to sam płacić?

                    I nie wyjeżdżaj mi tu z tekstami o prawnych środkach płatniczych... Tylko sięgnij do niedawnych artykułów, z których wynika, że sam tylko jeden ZUS wydaje na wypłatę emerytur w gotówce kilkaset milionów rocznie (a ZUS jest tylko odbiorcą i dystrybutorem gotówki, nie musi jej produkować, wymieniać, ubezpieczać i robić wielu innych rzeczy, z których część wymieniłem wyżej). Koszt obsługi przelewów szacuje na najwyżej 60 mln zł (o ile mnie pamięć nie myli). A to jest przykład tylko jednej instytucji, która z tą gotówką robi coś najczęściej zaledwie raz w miesiącu, a nie na co dzień!

                    A swoje proste (prostackie i na pewno niemające nic wspólnego z rzeczywistością) rozumowanie o kosztach jakoby obciążających przedsiębiorców, zachowaj może dla siebie, co? Pilnowanie kosztów do rzecz bardzo ważna, ale niektóre koszty (nazywamy je wtedy inwestycjami) są niezbędne do tego, by zwiększać przychody. Akurat koszty obsługi terminala i płatności kartowych do tej właśnie grupy bym zaliczył. Jest wiele osób (w tym ja), które nigdy nie wchodzą nawet do sklepu, w którym nie można płacić kartą.

                    S.
                  • pijak.i.zlodziej Re: ogarnij się 05.06.11, 12:14
                    >Karty to prywatna inicjatywa banków i emitentów, za ich obsługę powinni płacić ludzie ich używający a nie sprzedawcy

                    Od kiedy sprzedawcy sa zmuszeni do placenia za obsluge kart ?
                    Wylacz terminale, moze takze klimatyzacje w sklepie i zostaw jedna zarowke bo kto sprzedawce zmusi ?

                    A nastepnie placz, ze "nie wiesz dlaczego" nikt do ciebie nie przychodzi.
                    • Gość: aldi Re: ogarnij się IP: *.internetia.net.pl 05.06.11, 13:27
                      W Biedronce to wręcz rzewnymi łzami płaczą z powodu nie obsługiwania kart....
                      Ciekawe , że gdy ktoś robi przelew, to naturalnym jest, że płaci za niego i nikt nie oczekuje, że to odbiorca pokryje koszta przelewu. Tylko jakoś w przypadku kart nagle wszystko się odwraca i karciarze oczekują, że za usługę wyświadczaną im, zapłaci ktoś inny.
                      • Gość: Zwłoki Re: ogarnij się IP: *.silesialan.pl 06.06.11, 19:43
                        > Ciekawe , że gdy ktoś robi przelew, to naturalnym jest, że płaci za niego i nik
                        > t nie oczekuje, że to odbiorca pokryje koszta przelewu.

                        Nie wiem w jakim banku masz konto, ale ja za przelew płaciłem ostatnio jakieś 5-6 lat temu. Teraz to nawet za konto nie płacę ani grosza.
              • Gość: as Re: Kartowi-zmora kolejki w markecie IP: *.internetia.net.pl 05.06.11, 12:00
                święta racja ! tak właśnie jest - wg mnie powinny być przynajmniej marketach specjalne kasy obsługujące tylko karty i niech sobie tam stoją w kolejkach.Karta z założenia to udogodnienie , płatność kartą powinna odbywać sie szybciej , nie trzeba wydawać reszty ...ale niestety właściciele kart nie są przygotowani, karty nieprzygotowane , często brudne, nie znają PIN, problem ze wzrokiem..druga sprawa to personel sklepu ,który jest jeszcze mniej przygotowany!dlaczego np. na stacjach benzynowych idzie to sprawniej? niestety na razie karty to kolejka..ja preferuję gotówkę, a karta jest w rezerwie..
                • pijak.i.zlodziej Re: Kartowi-zmora kolejki w markecie 05.06.11, 12:11
                  >...ale niestety właściciele kart nie są przygotowani, karty nieprzygotowane , często brudne, nie znają PIN, problem ze wzrokiem..druga sprawa to personel sklepu ,który jest jeszcze mniej przygotowany!d


                  Chyba u ciebie na wsi. Gdzie bym nie byl, zwykle platnosc kartami jest sprawna. I zadne pierdoly z brudna karta i zapominaniem PIN nie maja miejsca.
      • nannek Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach 04.06.11, 15:24
        Tez tylko gotówka żadnych kart i jest 100% lepiej.
    • glowny_pasazer Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach ka... 04.06.11, 12:19
      No i co z tego? Zaczynacie jakąś kolejną kampanie pt. "pieniądz jest be, prowizje wydawców plastików są cacy"?
    • Gość: gdakanie Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach ka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 12:19
      Indolencja "redaktorów" gazety jest zatrważająca. W taksówkach od co najmniej 10 lat można płacić kartą, oczywiście kredytową. Płatność jest "realizowana" na tzw. imprinterze.
      • Gość: poinformowany Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: *.75.59.98.brzesko59.ptc.pl 04.06.11, 15:56
        Myślę, że nie każdy mieszka w dużym mieście gdzie działa co najmniej jedna, duża korporacja taksówkowa... W moim mieście nawet nie zawsze włączają taksometr. Często jeżdżę na stałych trasach taksówkami więc orientuję się ile powinienem zapłacić gdy kierowca mówi mi cenę "z głowy", ale skoro nie łaska włączyć parkometru to pewnie terminalu do kart (jakkolwiek by się nazywał) nie posiada.
        • Gość: użytkownik kart Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: *.ip.netia.com.pl 04.06.11, 23:51
          > Myślę, że nie każdy mieszka w dużym mieście gdzie działa co najmniej jedna, duż
          > a korporacja taksówkowa...

          Tylko zwróć uwagę, że poprzedni komentarz związany był zapewne ze stwierdzeniem z artykułu:
          "Pierwsze korporacje w dużych miastach zaczynają wprowadzać możliwość płacenia za przejazdy kartą, jednak idzie to bardzo opornie"

          A to właśnie świadczy, że redaktor nie ma pojęcia o czym pisze. Są sieci, w których od lat wszyscy kierowcy akceptują karty - owszem, tzw. "wypukłe", ale akceptują.
    • ulanzalasem Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach ka... 04.06.11, 12:20
      Lepiej dla banków i rządu bo ma wszystko pod kontrolą ;)
      • Gość: taka prawda Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 12:38
        Dokładnie. Ale polaczek tego nie rozumie że każdą jego transakcję odnotują skrupulatnie i wyciągną kiedy będzie trzeba.
      • Gość: janek Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: *.dsl.bcvloh.sbcglobal.net 04.06.11, 12:54
        ulanzalasem jezeli jestes zlodziejem albo oszustem nie plac karta, jezeli jestes uczciwym czlowiekiem nie masz sie o co martwic, ja za wszystko(prawie) place kartami po prostu dla wygody zwlaszcza jak podruzuje nie musze brac duzo gotowki.
        • Gość: heniu Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 13:02
          "jak podruzuje" dobrze że dużo podróżujesz, płacisz kartą, pewnie znasz 5 pięć języków i jesteś światowcem tylko proszę naucz się pisać poprawnie po polsku.
          • Gość: janek Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: *.dsl.bcvloh.sbcglobal.net 04.06.11, 13:54
            heniu-
            • scibor3 Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach 04.06.11, 14:21
              Janku, twoje "poprawjenie" rzuca na kolana. Odpowiedz w jednym z tych czterech języków które, ponoć, znasz. Nie trudź się,używając języka, którego nie używałeś od prawie czterdziestu lat.
              • Gość: Rutim Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: *.r-link.pl 04.06.11, 14:48
                Kocham tych 'światowców', którzy zapominają języka ojczystego. Ja umiałbym pisać poprawnie po polsku nawet, jeśli mieszkałbym nie w hameryce, a na Marsie i nie 40 lat a 400. Pewnie jeszcze mówisz z 'amerykańskim' akcentem wieśniaku.
                • Gość: adda Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: *.centertel.pl 05.06.11, 00:27
                  Chciałabym usłyszeć i zobaczyć twoją polszczyznę, gdy nie będziesz używał polskiego przez kilka lat. Wszystko zależy od osobistych predyspozycji, ale również od chęci i dbałości, by ojczystego języka nie zapomnieć. Wielu ludzi ma problemy ze słowami, których nie używa się zbyt często. Więcej wyrozumiałości dla tych, którzy na co dzień używają innego języka, bo przebywają o obcojęzycznym towarzystwie. Po kilku latach ma się problem nie tylko z akcentem. Wiem coś na ten temat, bo na przełomie lat 80-90 tych pracowałam w małym pensjonacie przy niemieckiej granicy. Kiedy wszyscy ci, którzy zostali nielegalnie na zachodzie, albo kiedyś dostali paszport w jedną stronę, mogli wrócić do Polski legalnie, masowo w tamtych latach wracali ciekawi, jak teraz jest w kraju. Niektórzy nie mówili po polsku nawet po 10 lat, nie myśleli, że kiedykolwiek jeszcze wrócą do Polski. Często przyjeżdżali z nastoletnimi dziećmi, które nie znały polskiego. Wszyscy mieli problem nie tylko z akcentem, ale i z wysławianiem i z ortografią. Po kilku zdaniach bezbłędnie zgadywałam z jakiego kraju przyjechali. Polscy amerykanie też u nas byli. W Hamburgu odbierali swoje ekskluzywne amerykańskie bryki, albo je wypożyczali, a potem szpanowali tymi cackami.
                  • albrecht_kalba Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach 05.06.11, 07:53
                    Tak, tak, i Jan Nowak Jeziorański, i Zbigniew Brzeziński i masa innych ludzi także mają problemy z językiem polskim, bo długo siedzieli na zachodzie. Nie rozśmieszaj mnie. Nie używasz polskiego przez wiele lat? Chyba tylko dlatego, że Ci się nie chce albo się wstydzisz, bo to raczej nie jest problem, widzę, że dostęp do internetu masz. Żenujące, typowo polaczkowe, samousprawiedliwianie. Wstyd!
                  • pijak.i.zlodziej Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach 05.06.11, 12:10
                    Gość portalu: adda napisał(a):

                    > Chciałabym usłyszeć i zobaczyć twoją polszczyznę, gdy nie będziesz używał polsk
                    > iego przez kilka lat.

                    Jest wielu takich ludzi. Wielu takich znam i wszyscy mowia ladna i poprawna polszczyzna.

                    Tylko niechluj moze to tlumaczyc, zapominaniem.

                    PS : od kiedy to na jackowie dzialaja punkty dostepowe *.centertel.pl ?
            • alfa.3 Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach 04.06.11, 18:08
              Gość portalu: janek napisał(a):

              > heniu-
    • Gość: dfdf Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach ka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 12:22
      Aby w ogóle wejść do makro trzeba mieć kartę klienta więc co to za bzdura, że mając kartę klienta możemy płacić bezgotówkowo?
      • nchyb Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach 05.06.11, 10:15
        bezgotówkowo można płacić w Makro, jeżeli typową kartę klienta wymieni się na kartę kredytową Makro, umożliwia to działający na miejscu bank BPH zdaje się.
    • Gość: gość Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach ka... IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.11, 12:24
      "Na sprzedawcę spadają zaś koszty tzw. interchange fee, czyli prowizji od każdej transakcji kartą. W Polsce wynosi ona 1,5 proc." - ta jasne na sprzedawce, lol, to się dolicza do marży i cena rośnie. I nie 1,5% tylko 2,5% średnio przy obrotach na terminalu rzędu 30k-60k za transakcje plus opłata za użytkowanie terminala a potem wszyscy płaczą że coś jest za drogie - płacenie kartą to niestety kolejny luksus za który trzeba płacić. Moim zdaniem to kolejny podatek który sami sobie narzucamy.
      • Gość: alfred Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.11, 15:04
        ...szczególnie jak jakiś idiota płaci kartą za papierosy, które cenę sprzedaży mają narzuconą z góry...
        • Gość: a Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 22:22
          i teraz pomysl w jaki sposob sprzedawca sobie ten koszt odbije ? ano podwyzszy cene innego produktu proporcjonalnie i za twoje zaplacenie za papierosy zaplaci ktos inny
    • Gość: M Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach ka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.11, 12:38
      W Polsce od ładnych kilku lat nie używa się już czeków, może właściciel Jeff's jeszcze o tym nie wie ?
      • Gość: ja Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: *.wejherowo.vectranet.pl 04.06.11, 12:59
        czy poprzedniego posta napisal Jay Fulmer ?

        "
        SAN FRANCISCO - The Daily Telegraph spoke to Jay Fullmer, 38, who became the first American to get to grips with the concept of irony yesterday.

        'It was weird,' Fullmer said, 'I was in London and, like, talking to this guy and it was raining and s*** and he said, like, "great weather!", or something like that.'

        Said Fullmer: 'And I thought - wait a minute, it's like, no way is it great weather.'

        Fullmer soon realised that the other man's "mistake" was deliberate.

        'This guy was pretty cool about it,' Fullmer said.

        Fullmer, who is 39 next month and married with two children, aged 8 and 3, planned to use irony himself in future.

        'I'm like saying it all the time.' he said. 'Last weekend I was like grilling steaks and I like burned them to s***, so I turned to everyone and I said "great weather!".
        "
    • Gość: matti Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach ka... IP: *.biznesklasa.lisek.pl 04.06.11, 12:42
      Parkometry na kartę? Nie wymagajcie cudów ;)
      W USA gdzie rynek plastikowego pieniądza jest chyba największy na świecie, w parkometrach też są "zbiorniczki" na quartery (25¢), bez tej najpopularniejszej w tym kraju monety niewiele zrobisz, niestety.
      • Gość: janek Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: *.dsl.bcvloh.sbcglobal.net 04.06.11, 12:49
        matti w Ameryce jest coraz wiecej "parkometrow" na karty kredytowe.
    • Gość: M Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach ka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.11, 12:44
      "[...]a przede wszystkim firmy i instytucje umożliwiające im taką możliwość."
      Cóż za brawurowa kompozycja zdania !
    • Gość: henio Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 13:16
      Całkowicie się z Tobą zgadzam. Duże korporacje korzystają z tych informacji by jak najwięcej wyciągnąć pieniędzy z klienta najlepiej by nie był tego świadomy, no może świadomy wtedy gdy zabraknie już limitu na karcie. W tym momencie stajesz się niewolnikiem banku.
    • Gość: lukasz1209 W Biedronce trzeba gotówką płacić.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 13:19
      A w Biedronce to trzeba gotówką płacić.... W Bydgoszczy przy ul. Skłodowskiej na szczęście jest bankomat PKO BP od razu przy wejściu do Biedronki....
      • Gość: poinformowany Re: W Biedronce trzeba gotówką płacić.... IP: *.75.59.98.brzesko59.ptc.pl 04.06.11, 15:44
        Bankomat w Biedronce jest nie "na szczęście" tylko "na zarobek" - Biedronka i Makro zamiast płacić kilkadziesiąt milionów złotych rocznie za terminale i obsługę kart płatniczych wolą zarobić kilkaset tysięcy za... wynajem powierzchni lokalu przeznaczonej na bankomat.

        To nie jest udogodnienie dla klientów, ale kolejna forma zarobku.

        O klientach na pewno nie myślą w tym względzie, chodzi o czysty pieniądz.
    • Gość: P Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach ka... IP: *.static.sitel.net.pl 04.06.11, 13:40
      Hmm... czyi przykro mi za sprzedawców, że muszą naliczać procent od sprzedaży.
      Że bank mnie usilnie namawia do płatności kartą, to mam już płatności nieźle rozpoznane. Gdzie nie można płacić? Zwykle w kioskach z prasą. Nie zawsze na kolei (na większych dworcach owszem, ale nie wszędzie). Przede wszystkim... w kościele :) Nikt na tacę nie przyjmie w karcie. Za mszę także zapłacić nie można.
    • ruda.ja Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach ka... 04.06.11, 13:40
      W gdańskim UM można płacić kartami..
    • Gość: miejscowy Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.11, 14:06
      Widze przy kasie tych biednych golodupcow, co placa za mleko i chleb, karta. Przykre to.
      • Gość: poinformowany Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: *.75.59.98.brzesko59.ptc.pl 04.06.11, 15:47
        Ale dlaczego przykre?
        Każdy płaci jak chce i za co chce.
        Powodów może być wiele.

        Np. najbliższy bankomat/bankomat po drodze z pracy był nieczynny, a zakupy trzeba zrobić i szkoda się fatygować do kolejnego. Albo owszem, ma się np. 100-200 zł w portfelu, ale z pewnych względów nie chce się ich rozmieniać itp.
    • pijak.i.zlodziej Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach 04.06.11, 14:06
      > Jesli placisz za zakupy 200 zl, sprzedawca moze naliczyc 1000 zl i na paragonie nie bedzie o tym zadnej informacji

      Zyciowa pie... w akcji.
      Pierdolo. Kazda transakcje karta zatwierdzasz albo PINem gdzie widzisz wielkosc transakcji albo podpisem na wydruku z terminala, gdzie tez wysokosc transakcji widac.
      Jesli ktos jest pie... to faktycznie moze ten "szczegol" pominac.
      • jonaszewski Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach 04.06.11, 16:16
        Nie mówiąc już o tym, że tuż po transakcji dostaje się do ręki paragon oraz wydruk z terminala, gdzie jest wyszczególniona pobrana kwota.
    • posmakuj Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach ka... 04.06.11, 14:16
      warszawskie parkomaty pozwalają płacić kartą miejską
      już od wielu lat

      no ale banki nie maja prowizji od tego, więc sie nie liczy ;)
    • Gość: xtrmntr gotówka to przeżytek... IP: *.acn.waw.pl 04.06.11, 14:22
      jedynym problemem są te opłaty, prowizja 1,5% to spora przesada... tym bardziej, że o wiele bogatszych krajach UE te opłaty są niższe... skoro rząd tak ochoczo walczy z kibolami to niech powalczy z kimś dużym i konkretnym... z bankami, itd...
      • Gość: karta! Re: gotówka to przeżytek... IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.11, 16:16
        Tak jest, od lat się o tym mówi, że u nas opłaty są wyższe niż w innych krajach (choć tego nie wiem na pewno), dlaczego więc sprzedawcy nie lobbują skytecznie za ich zmnieszeniem. A obrót gotówkowy, to niby nie ma kosztów operacyjnych (druk banknotów - transport - konwoje - czas na liczenie i porządkowanie gotówki). Jeżeli dla kogoś to ważne, że system wie co kupił, niech płaci gotówką, a niech nie czepia się metod bezgotówkowych - zamiast przelewów też biega z forsą? Jak głęboko tkwi w nas taka pisssowska antymodernizacja.
        • Gość: aldi Re: gotówka to przeżytek... IP: *.internetia.net.pl 04.06.11, 22:44
          Ale obrót gotówkowy jest usankcjonowany prawnie i każdy sprzedający ma obowiązek przyjąć gotówkę i z tego powodu i tak musi ponosić koszty jej obsługi. W przypadku małych sklepów koszt obsługi gotówki jest znikomy czego nie można powiedzieć o kosztach obsługi kart płatniczych. Co więcej - owo wspomniane w artykule 1,5% to w przypadku małych punktów abstrakcja - oni płacą 2,3 i więcej procent ( już nie wspominając o kartach Amex czy DClub - tam jest po 5-6%).
          Gdyby kartowcy sami płacili opłaty za transakcje to nagle okazałby się, że gotówka jest taka wspaniała. Systemy kartowe wysysają z rynku olbrzymie ilości pieniędzy. Za co ? Za nic.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach ka... 04.06.11, 14:31
      Owszem jest opłata za terminal i transakcje, ale obsługa dużej ilości gotówki też nie jest darmowa.

      Ja staram się płacić gotówką, nic nie wkurza tak jak ludzie którzy za dwa hamburgery w drive tru płacą kartą, albo znajomi którzy nie noszą przy sobie gotówki i wkurzają się na sklepiki które od 10 zł realizują karty.
      • Gość: bolek Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: *.trzebinia.mm.pl 04.06.11, 16:08
        Milion razy właściciele sklepów wypowiadali się, że obsługa gotówki stanowiącej większą część obrotów jest tańsza aniżeli prowizje dla banków czy innych operatorów za obsługę kart odpowiadających za mniejszą część obrotów.
        • sammler Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach 05.06.11, 05:06
          I na ten milion wypowiadających się pewnie ani jeden nie zająknął się o tym, że tak naprawdę porównuje zupełnie różne rzeczy. Gdyby chcieć uczciwie podejść do porównania obu sposobów zapłaty, to sklepikarze powinni wziąć pod uwagę co najmniej koszt ubezpieczenia gotówki czy wynajęcia ochroniarzy do jej transportu. Wtedy mniej więcej mówilibyśmy o tym samym - o jednakowej pewności wpłynięcia gotówki na rachunek. Polacy znani są z nieubezpieczania niczego (co najbardziej uwidacznia się przy okazji powodzi). Założę się, że żaden z miliona sklepikarzy nawet nie wpadł na to, że porównuje rzeczy nieporównywalne, a pomysł ubezpieczenia gotówki w ogóle nie przyszedł mu nawet do głowy. Do czasu gdy kiedyś dzienny, tygodniowy czy miesięczny utarg przepadnie na rzecz sympatycznych panów w kominiarkach... Ale Polak znany jest z tego, że i przed szkodą, i po szkodzie bywa głupi...

          Poza tym w praktyce raczej nigdy nie dojdzie do sytuacji, że w jakimkolwiek sklepie 100% obrotu będzie opłacane kartą. I pewnie żaden z miliona twoich sklepikarzy nie zająknął się, że 1,5-2% obrotu liczone jest tylko od tej części należności, które uiszczane są kartą.

          Pewnie też żaden z miliona twoich sklepikarzy nie wziął pod uwagę tego, ilu klientów traci przez to, że na drzwiach nie ma magicznej naklejki z logo Visy czy MasterCarda. Typowe myślenie polskiego "biznesmena", który pojęcie o biznesie ma dokładnie żadne, a sklep prowadzi w niezmienionej od 30 lat formie - od czasu gdy odziedziczył go po ojcu (czyli niejako z przypadku).

          S.
      • Gość: aldi Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: *.internetia.net.pl 05.06.11, 02:45
        Tam gdzie jest duża gotówka (czyli duże obroty) to prowizje za karty są nieduże. To najbardziej dotyczy drobnych punktów, tam prowizje są 3 i więcej procentowe, a jak ktoś słusznie napisał - jeśli ktoś ma 30% marży to 3% to 10% zysku mniej - to bardzo dużo.
        Natomiast chodzenie tylko z kartami to dobrowolne upośledzenie. Jeden czy kilka banknotów nie zajmują miejsca.
        • Gość: MichalM Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: *.rwd.prospect.pl 05.06.11, 10:02
          Z 30% marży trzeba opłacić media pracowników najem etc. zostaje jakieś 10% zysku. Mało jest chętnych do oddawania bankowi 1/3 zysku za nic (99,99% pracy związanej z obsługą kart wykonuje komputer). Pomijam fakt że płacąc gotówka za towar dostaje się nawet kilka procent rabatu a za płatność przelewem zazwyczaj zwyżkę ceny.
    • Gość: ichi51e Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach ka... IP: *.home.aster.pl 04.06.11, 14:34
      idiota ktory to pisal chyba tylko slyszal o kartach platniczych i gotowce - zycze szczescia z karta w ok 90% malych sklepow na Ursynowie - a nie zapomnij "kupic za powyzej 20/30/50 zeta"
    • Gość: lolek Tylko osoba głupia płaci kartą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 14:34
      ...już mi się nawet nie chcę tłumaczyć dlaczego, użyj mózgu i pomyśl.
      • Gość: Praha2 ... niepotrzebnie bankom nabijamy kieszenie! IP: 178.73.32.* 04.06.11, 14:48
        Gotówka! Gotówka! Tylko gotówka! To lubię najbardziej! Poza tym po co nabijać kieszenie bankowcom i ich bankom! Prezesi tych instytucji zarabiają ponad 150 tysięcy zł na miesiąc i jeszcze przyczyniają się do kryzysu na świecie:-( Banki są beeeee....
        • Gość: paulo Re: ... niepotrzebnie bankom nabijamy kieszenie! IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.11, 15:13
          Wskaz mi bank, ktorego prezes zarabia tak malo? Nawet w niewielkim polskim banku pensja prezesa zaczyna sie od 300 tys pln.
        • Gość: xyz Re: ... niepotrzebnie bankom nabijamy kieszenie! IP: *.play-internet.pl 04.06.11, 15:38
          absolutnie masz racje
          • Gość: henio Re: ... niepotrzebnie bankom nabijamy kieszenie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 16:10
            Oczywiście że to jest bardzo dobry interes dla banków szczególnie w Polsce gdzie stawki za płatność kartą są wysokie i nie ma co się dziwić handlowcom, że nie dają się okradać przez lichwiarzy.
    • Gość: Praha Tylko gotówka!!! Pieniądz w ręku is the best!!! IP: 178.73.32.* 04.06.11, 14:45
      Po co bankom i bankowcom nabijać kieszenie?! Gotówka jest najlepsza! Płacisz kartą i nigdy nie wiesz ile masz jeszcze pieniędzy na koncie! Do tego wszędzie z kartą płacisz prowizje:-( Banki nas naciągają!
      • jonaszewski Re: Tylko gotówka!!! Pieniądz w ręku is the best! 04.06.11, 16:17
        Jakiś ty mądry z tą prowizją. Czyli za gazetę w kiosku gotówką zapłacę 2,50 zł, ale kartą już 3 zł, tak?
        • Gość: Praha Re: Tylko gotówka!!! Pieniądz w ręku is the best! IP: 178.73.32.* 04.06.11, 20:44
          Prowizja wynosi 1,5%, a nie 20%! Ale za tą gazetę prowizję do banku zapłaci sprzedający, a nie kupujący:-( Sprzedający będzie zmuszony z czasem podwyższyć ceny innych produktów, żeby wyjść na swoje! Cena akurat gazety nie zmieni się!
          • jonaszewski Re: Tylko gotówka!!! Pieniądz w ręku is the best! 04.06.11, 23:38
            Czyyyli.... sklepy, w których nie ma terminali powinny mieć artykuły tańsze niż te, w których kartą można płacić. Ciekawe, że jakoś tego nie zauważyłem, a nawet jest odwrotnie. Zaś panie, co nie miały wydać, są mi już łącznie "winne grosika" pewnie na jakąś astronomiczną sumę.

            A ja chcę płacić wszędzie kartą i pozbyć się gotówki w ogóle, bo jedno wiem na pewno - żaden żul, menel, ochlapus i inna menda społeczna nie załatwi sobie terminala i skończy się żebranina o 2 zeta na kieliszek chleba. A ja zamiast portfela, do którego ciągle z bankomatu muszę coś dobierać, a potem grzebać szukając drobnych, będę miał tylko kartę dotykową.
      • sammler Re: Tylko gotówka!!! Pieniądz w ręku is the best! 05.06.11, 05:11
        Czy mógłbyś, z łaski swojej, nie wypowiadać się na tematy, o których nie masz bladego pojęcia? Płacę kartą i fakt ten mam uwidoczniony w spisie transakcji jeszcze w tej samej sekundzie! To właśnie karta pozwala kontrolować na bieżąco wydatki i to bez żadnego dodatkowego nakładu pracy... I za nic bankierom nie płacę - kartę mam za darmo.

        To ty płacisz bankom za możliwość wypłaty pieniędzy z bankomatu! Tylko jest to rzecz tak oczywista, że aż nie warta wzmianki, prawda? Bo nie wierzę, byś chciał manipulować faktami...

        S.
    • Gość: aaannndddrrr Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.11, 15:01
      jakis jestes niezbyt doinformowany, albo zmien dragi bo pieprzysz troszke glupotki
    • Gość: kalmar1967 Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: 62.233.211.* 04.06.11, 15:15
      co do marży sprzedawcy - jak to jest, że w sklepach przyjmujących karty wcale nie jest drożej niż w tych gotówkowych? Biedronka rzeczywiście nie przyjmuje, ale LIDL już tak. Jeżeli tylko o tym poziomie sklepów mówimy. Makro przyjmuje jakieś karty kredytowe, które sami wydają z jakimś bankiem, tyle, że makro tanie nie jest - porównaj sobie ceny. Ten sam towar często kosztuje 9,99 w makro i w real, tyle, że w makro do tego doliczas VAT, a w realu to jest cena brutto. Wybrałem te sklepy, dlatego, że są pod jednym zarządem... Może nie spotkałeś się z tym, ale są już sklepy (przynajmniej w Europie, jeszcze nie w PL), w których przy płaceniu kartą jest taniej niż gotówką. Bo inkaso gotówki też jest kosztem sklepu. I konieczność jej zabezpieczenia...

      druga sprawa - statystyka to nie inwigilacja. Wyobraź sobie, ile twoich danych posiada np. portal internetowy, na którym byłeś. - wystawca karty dostaje tylko info o kwocie zakupów i o miejscu zakupu. I tak bank wie, że np. w inmedio wydałeś 10 złotych, ale nie wie, czy je wydałeś na "playboya" czy na "gościa niedzielnego"...

      trzecia sprawa: płacąc kartą najpierw widzisz kwotę wprowadzoną na terminalu, lub na "żelazku", jak się popularnie nazywa ręczny imprinter. I potwierdzasz ją PIN-em lub podpisem. I to tylko wtedy, gdy terminal jest dodatkowym urządzeniem. A w sieciach handlowych nawet tej kwoty sprzedawca nie wpisuje, tylko ona się "wpisuje sama". A ty ją możesz potwierdzić, lub nie. Kopię z terminala dostajesz od razu przy zakupie. Więc praktycznie nie jest możliwa sytuacja o której napisałeś. To nawet pewniejsze, niż bankomat - bo tu najpierw wpisujesz pin a później dostajesz kasę.

      Zresztą z argumentacji, jaką stosujesz wnioskuję, że albo jeszcze nie masz konta i karty, albo nie umiesz się nią posługiwać. Jak sobie radzisz z kieszonkowym w gotówce, które dostajesz od rodziców???
    • Gość: aa Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach ka... IP: *.retsat1.com.pl 04.06.11, 15:16
      A Poczta Polska? Też nie można zapłacić kartą. Tak też było z płaceniem za prąd w kasach Zakładu Energetycznego w Łodzi. To chyba w myśl zasady- duży chce więcej ;)
      • Gość: poinformowany Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: *.75.59.98.brzesko59.ptc.pl 04.06.11, 15:52
        Zgaduję (to tylko hipoteza), że sklepy umożliwiające płatności kartą dodają do każdego produktu marżę rzędu 1,5% co najmniej, zakładając na wyrost, że każdy może zapłacić za każdy produkt kartą (i ze to zrobi). W ten sposób niejako dodatkowo zyskują gdy płatność jest realizowana gotówką i na pewno nie tracą przy transakcji kartą.
        • Gość: aldi Re: Ostatnie bastiony gotówki - w tych miejscach IP: *.internetia.net.pl 05.06.11, 03:02
          Raczej tak nie robią. W przeciętnym sklepie nie ma produktów za 12,76 tylko są za 12zł, 12,50zł lub 12,99zł. Sklep zazwyczaj ma średnią marżę na jakimś poziomie i z jego punktu widzenia to na operacjach kartą traci a nie zyskuje na gotówce. Dodatkowo trudno wystawiać wyższe ceny bo to może odstraszyć klientów. Są też towary takie jak papierosy - cena na nich jest stała, niezależna od sprzedawcy więc na każdej karcianej operacji sprzedawca traci bez możliwości rekompensaty. W końcu i najważniejsze - małe punkty nie płacą 1,5% tylko dużo więcej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka