Dodaj do ulubionych

Czechy wprowadzą nowe opłaty drogowe. Droższe p...

IP: *.wroclaw.mm.pl 20.07.11, 12:34
to się porobiło u naszych sąsiadów ;-)

Obserwuj wątek
    • Gość: z I tak wyjdzie taniej niż u nas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.11, 13:15
      Nasze opłaty za autostrady są koszmarnie wysokie w odniesieniu do dochodów. I jeśli opłata sięga 50% kosztów paliwa na danym odcinku, to daje do myślenia, czy koniecznie trzeba autostradą jechać? Czy może drogą alternatywną (też są coraz lepsze), choćby to zajęło godzinę dłużej?
      • Gość: mmk I co z tego? Tam i tak jest bardzo tanio! IP: *.play-internet.pl 20.07.11, 13:36
        I co z tego? Tam i tak jest i pozostanie bardzo tanio! Ceny na czeskich autostradach nie zmienily sie od dziesieciolecia.
        • Gość: Tom Re: I co z tego? Tam i tak jest bardzo tanio! IP: *.static.icpnet.pl 20.07.11, 14:29
          Artykuł sugeruje, że Czesi wprowadzą opłaty za główne drogi krajowe dla wszystkich pojazdów. U nas na razie to nie grozi osobówkom...
          Więc o co te krzyki, zamiast wymieniać się epitetami doczytajcie i zrozumcie.
    • hooligan1414 czyli jak? 50 zł drożej na rocznej winiecie? 20.07.11, 13:28
      poza tym zwracam uwagę na to, że sieć ich autostrad i ekspresówek cały czas rośnie, więc kupując winietę z roku na rok dostaje sie więcej i więcej. To tylko w bulandzie płaci się Kulczykom coraz więcej za coraz mniej. Ucz się od pepików, kaleki intelektualnie narodzie!
      • Gość: vvv Re: czyli jak? 50 zł drożej na rocznej winiecie? IP: *.internetia.net.pl 20.07.11, 13:37
        kaleki intelektualny jestes ty palancie. pokaz mi duzy kraj europejski z systemem winiet.
        czesto jezdze z Wroclawia do Wiednia niestety przez Brno i drogi na tej trasie to tragedia. polska 8 to kosmos w porownaniu z tym czeskim syfem. a za 20km odcinek od Brna do granicy placil i tak nie bede.
        • hooligan1414 Re: czyli jak? 50 zł drożej na rocznej winiecie? 20.07.11, 13:45
          a jakie to ma znaczenie, palancie? mały kraj to także mało rąk do budowania. Pokaż mi może inny kraj, gdzie płaci się takie stawki w porównaniu do zarobków. zresztą znam za Odrą duży kraj (niejeden) gdzie nic się nie płaci. A o D1 do Brna nie masz pojęcia - pierwszy odcinek oddano do użytku jeszcze w 1971 roku. Wtedy kiedy twoi antenaci jeździli błotnistymi polskim dróżkami furmanką na sumę do kościoła a o gierkówce nawet nikt nie marzył. Jakeś taki wybredny, pojedź sobie D8 albo D5 łaczącymi Pragę z Niemcami. zobaczysz co to Europa. By the way: mały konkursik: ile (w drugiej dekadzie XXI wieku) autostrad dochodzi do stolycy bulandy?: a) miliard, b) tysiąc, c) jedna, d) zero
          możesz nie odpowiadać, wszyscy wiedzą
          • Gość: vvv Re: czyli jak? 50 zł drożej na rocznej winiecie? IP: *.internetia.net.pl 20.07.11, 13:54
            no pokaz mi ten duzy kraj z winietami? nie ma? a to niespodzianka

            "Po
            > każ mi może inny kraj, gdzie płaci się takie stawki w porównaniu do zarobków"

            co to ma do rzeczy? to ze malo zarabiasz to twoj problem. koszt budowy i utrzymania autostrad jest porownywalny w calej europie. w polsce nawet wiekszy, bo mamy ekoterroryzm.
            "zresztą znam za Odrą duży kraj (niejeden) gdzie nic się nie płaci. "

            niejeden duzy? jakas nowa mapa europy? spytaj niemcow, czy nic nie placa za drogi. tylko potem szybko zwiewaj bo dostaniesz po mordzie.


            "jakeś taki wybredny, pojedź sob
            > ie D8 albo D5 łaczącymi Pragę z Niemcami."

            do wiednia z wroclawia mam jechac przez prage? po.balo cie?
            • hooligan1414 Re: czyli jak? 50 zł drożej na rocznej winiecie? 20.07.11, 14:06
              Błąd, w bulandzie koszt budowy, w warunkach niższych kosztów robocizny jest wyższy niż w innych krajach na obszarach górskich. Mamay ekoterrozym - buahaha - a kto go wprowadził, że go "mamy" - czyz nie samo polactwo? wiec przyznałeś, że jest kalekie intelektualnie. a w Bulandzie nie płaci się oddzielnie na drogi? nie mów tego w moim sąsiedztwie, bo dostanie po łypsku, aż ci fluk po pachy wyleci. Ostatniego zdania nawet nie konentuję - a czy ja z Warszawy do Monachium mam jechać przez Brno?
              • Gość: vvv Re: czyli jak? 50 zł drożej na rocznej winiecie? IP: *.internetia.net.pl 20.07.11, 14:13
                nie rozmawiam wiecej a kims kto o moim kraju pisze "bulanda". spieprzaj gnojku.
                • hooligan1414 Re: czyli jak? 50 zł drożej na rocznej winiecie? 20.07.11, 14:22
                  gnojek miał cie kiedy wpisanego w dowodzie pod rubryką "dzieci posiadane". bulanda to polska po arabsku - to kultura tak bliska wiekszości polactwa (burdel, kołtuństwo i rządy religijnych ajatollachów). Tacy niemcy naprawdę ostro jadą po twoim kraju bez żadnych oporów i ogródek - im też złożeczysz? raczej nie, niewolnik musi znać mores i wiedzieć, komu się łasić :) Przyznaj się, sam pewnie jeździsz do tego Wiednia autem po jakims szwabie
                  • kichchi Re: czyli jak? 50 zł drożej na rocznej winiecie? 20.07.11, 14:23
                    chyba mówisz o swoich braciach z rusi
                  • Gość: vvv Re: czyli jak? 50 zł drożej na rocznej winiecie? IP: *.internetia.net.pl 20.07.11, 14:34
                    "gnojek miał cie kiedy wpisanego w dowodzie pod rubryką "dzieci posiadane""

                    nigdy nie reaguje na takie zaczepki, siedz sam w tym rynsztoku.

                    "Przyznaj się, sam pewnie je
                    > ździsz do tego Wiednia autem po jakims szwabie"

                    tak, jakis szwab skrecal go dla mnie w fabryce.
                  • Gość: alex hooligan1414 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.11, 20:58
                    Posłuchaj no yntelygentny oficerze rezerwy za 1000 zł miesięcznie. Przede wszystkim nie bulanda, a Bolanda. Jak ci nie pasi w Polsce, to wyjazd na Białoruś, z Białegostoku masz niedaleko!
                    • hooligan1414 Re: hooligan1414 22.07.11, 12:19
                      dowartościowałeś się, brudasie? nie za 1000 tylko troche więcej. A bolanda to byłoby zbyt dumnie - na cos takiego to jeszcze trzeba zasłużyć
            • Gość: Swan Re: czyli jak? 50 zł drożej na rocznej winiecie? IP: 89.174.254.* 20.07.11, 14:26
              no pokaz mi ten duzy kraj z winietami? nie ma? a to niespodzianka

              ale co to ma do opłąt za korzystanie z autostrad? Liczy się łączna długość autostrad czy ekspresówek a nie wielkosć państwa, tak? Choć wielkość państwa ma znacznie bo zwykle idzie w parze z liczebnością obywateli czy na przykłądzie Czech powinniśmy mieć przynajmniej 4 x taniej bo jest nas cztery razy więcej a wiec cztery razy wiecej osób zrzuca się na budowę i utrzymanie tego samego kilometra, który z grubsza powinien kosztować i tu i tam tyle samo...

              Jaki ma wiec sens twoje pytanie o duży kraj z winietami?
              • Gość: vvv Re: czyli jak? 50 zł drożej na rocznej winiecie? IP: *.internetia.net.pl 20.07.11, 14:38

                "Jaki ma wiec sens twoje pytanie o duży kraj z winietami? "

                Taki, ze w zadnym duzym kraju nie ma winietek. ;)

                "Choć wielkość państwa ma zna
                > cznie bo zwykle idzie w parze z liczebnością obywateli czy na przykłądzie Czech
                > powinniśmy mieć przynajmniej 4 x taniej bo jest nas cztery razy więcej""

                Niesamowita logika, powaznie. ;)
                • hooligan1414 Re: czyli jak? 50 zł drożej na rocznej winiecie? 20.07.11, 14:41
                  fakt, niesamowita. może dlatego że to prawda. Jednak jest w tym kraju grupa całkowicie odporna na prawdę. Czechy mają (przy 3,5 razy mniejszej populacji) tylko o 300 km autostrad i ekspresówek mniej. Czyli naprawdę w Bulandzie powinno być taniej - wszak na każdy kilometr składa sie większa ilość użytkowników.obywateli. coś nie teges?
                  • Gość: baltazar_gabka nie dostaniesz pieniedzy z ue jesli IP: *.elpos.net 20.07.11, 16:37
                    nowa droga nie bedzie przyjazna przyrodzie. dlatego jest drozej niz wtedy kiedy budowala europa zach. oraz kraje, ktore eobily z kasy wlasnej. zreszta widac jak ograniczony jestes, bo nie zauwazyles, ze autostrada to nie tylko droga, ale i cala reszta.
                    • hooligan1414 Re: nie dostaniesz pieniedzy z ue jesli 21.07.11, 07:53
                      a samemu nie łaska? tylko cały czas liczyć na unijną jałmużnę, dziady kalwaryjskie. Skończycie jak inny postskatolały kraj bez przemysłu i kapitału - Hiszpania. Budujcie autostrady za swoje, nie trzeba się bedzie oglądać na Unię. Skąd kasa zapytasz? odsyłam do budżetu - pierwszych 9 pozycji na 10 to rozmaity socjal, dopłaty do emerytur (ponad 100 mld rocznie), krusy i inne barachło. wysłać młodych mundurowych bysiów do roboty (choćby przy budowie autostrad, podobno tacy świetni fachowcy od wszystkiego), to kasa się znajdzie. I nie trzeba będzie żebrać po Brukselach...
                  • Gość: Optymista Re: czyli jak? 50 zł drożej na rocznej winiecie? IP: *.in.net.pl 21.07.11, 09:11
                    hooligan1414 napisał:

                    > fakt, niesamowita. może dlatego że to prawda. Jednak jest w tym kraju grupa cał
                    > kowicie odporna na prawdę. Czechy mają (przy 3,5 razy mniejszej populacji) tylk
                    > o o 300 km autostrad i ekspresówek mniej. Czyli naprawdę w Bulandzie powinno by
                    > ć taniej - wszak na każdy kilometr składa sie większa ilość użytkowników.obywat
                    > eli. coś nie teges?

                    Śmieszy mnie ta Twoja podszyta dyletanctwem fascynacja Pepikowem. W swoich autostradowych wynurzeniach zapomniałeś dodać, że w Czechach od 2 lat nie buduje się nic ze względu na trudności budżetowe. Tymczasem u nas w ciągu 3 lat sieć autostrad i de facto się podwoi (w budowie jest 1,7 tys km).

                    Twoje ukochane pepiczki wybiły się w czasach, gdy rządzili nimi Austriacy. Gdy idą o własnych siłach, postępy są raczej żałosne. Pepikowo to prawdziwi maruderzy Europy Środkowej- obok Ukrainy najgorzej rozwijający się kraj w regionie. 20 lat temu PKB na mieszkańca w Polsce wynosił zaledwie 50% czeskiego- dodajmy, że w przeciwieństwie do nich byliśmy de facto bankrutem a nasze (przynajmniej według zachodnich "ekspertów") oderwane od pługa, rozmodlone, pijane i rozmiłowane w strajkowaniu społeczeństwo nie miało żadnych szans w rywalizacji z pepiczkowymi citizenami. Tymczasem w chwili obecnej nasze PKB per capita to już 77% poziomu Czeskiego i według (ostrożnych) prognoz MFW w ciągu najbliższych 5 lat osiągnie przynajmniej 82% poziomu czeskiego.

                    en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_future_GDP_per_capita_estimates_%28PPP%29
                    Gdzie zatem Ci Twoi wspaniali pepiczkowie? Ich bracia mniejsi ze Słowacji, których z taką pogardą kopnęli w d... w 1993 roku za 5 lat wyprzedzą ich pod względem PKB. Jeśli zadałbyś sobie trud przejrzenia rankingów międzynarodowych, jak:

                    Indeks percepcji korupcji autorstwa Transparency International,

                    en.wikipedia.org/wiki/Corruption_Perception_Index
                    Doing Business Banku Światowego,

                    www.doingbusiness.org/rankings
                    Human Development Index UNDP

                    en.wikipedia.org/wiki/Human_Development_Index#2010_report
                    czy choćby ranking jakości systemu nauczania PISA autorstwa OECD,

                    en.wikipedia.org/wiki/Programme_for_International_Student_Assessment#2009
                    to zobaczyłbyś, że wyprzedzają nas zaledwie o czubek paznokcia ( w jakości systemu nauczania już ich wyprzedziliśmy - i dobrze).

                    PS: Jeśli masz jakiś problem z Polską (a najwyraźniej masz), to może po prostu przestań męczyć nas i siebie i wyjedź do kwitnącego pepikowa bądź na ukochaną, nierozkradzioną Białoruś. Nam potrzeba ludzi z ambicją a nie sfrustrowanych nieudaczników...
                    • hooligan1414 Re: czyli jak? 50 zł drożej na rocznej winiecie? 21.07.11, 11:48
                      sam jesteś smieszny - przedtstawiiłbym ci argumenty, ale i tak nie zrozumiesz
                • Gość: Swan Re: czyli jak? 50 zł drożej na rocznej winiecie? IP: 89.174.254.* 20.07.11, 15:02
                  Niesamowita logika, powaznie. ;)

                  ale co ci się w tej logice nie zgadza? Przecież za każdym razem jak jesteś na stacji benzynowej to płacisz podatki, tak? Porównaj sobie liczbę zareiestrowanych aut w Czechach i w Polsce to będziesz wiedział czy faktycznie jest to jakaś pokrętna logika czy tez jak najbardziej realne oddanie rzeczywistosći..
                  W Polsce niemal dokładnie 4 x wiecej osób płaci podatki zawarte w paliwie a to właśnie z tych podatkó miał być finansowana budowa drogowej infrastruktury..
            • Gość: Maxx Re: czyli jak? 50 zł drożej na rocznej winiecie? IP: 173.233.204.* 20.07.11, 17:21
              "co to ma do rzeczy? to ze malo zarabiasz to twoj problem. koszt budowy i utrzymania autostrad jest porownywalny w calej europie. w polsce nawet wiekszy, bo mamy ekoterroryzm."

              Bzdura, po prostu, bzdura!
        • com.bi-nerki Re: czyli jak? 50 zł drożej na rocznej winiecie? 20.07.11, 16:32
          Może jeździsz na Brno przez Svitavy, ja też kiedyś jeździłem tą trasą, teraz po przekroczeniu granicy w Boboszowie kieruję się na Ołomuniec, a stamtąd ekspresówką i autostradą do Brna, można jeszcze zamiast tą naszą koszmarną ósemką pojechać autostradą na Katowice, potem na wysokości Krapkowic mniej więcej, skręcić na przejście w Chałupkach i dalej na Ołomuniec i Brno. Za winietkę o ważności 1 tygodnia zapłaciłem w maju tego roku 265 czeskich koron, to żadne pieniądze w zamian za wygodę i komfort jazdy.
    • Gość: panbramkarz Czechy wprowadzą nowe opłaty drogowe. Droższe p... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.11, 13:51
      Co wynika z tego artykulu? ..... nic ,mnie interesuje ile czasu przecietny Czech musi pracowac na przejechanie 1 km platna "droga".
      Ale u nas ciagle uprawia sie propagande sukcesu polegajaca na nierzetelnym ukazywaniu ze inni maja drozej podajac to w "cenach" a przemilczajac zarobki.
      Dla mnie przejazd 1 km w Polsce moze kosztowac nawet 10 zyla pod warunkiem ze ja te 10 zyla jako "przecietny" Polak zarobie w 1 minute.
      • hooligan1414 ile? już podaję :))))) 20.07.11, 14:02
        na rocznej winiecie w Czechach możesz jeździć 14 miesięcy. Przy założeniu, że masz super auto, bony paliwowe i jesteś genetycznie pozbawiony potrzeby snu, średnia prędkość na autostradzie to 100 km/h zaś 2 godziny na dobę poświęcasz na obsługę auto, w ciągu tych 14 miesięcy może zrobić: 427 dni (14 mies.) X 22 godziny X 100 km = ponad 939 TYSIECY km. dzielisz 250 złotych przez ten dystans - wychodzi opłata 0,026 grosza za kilometr. Czyli 0,26 grosza za standardowy dystans 100 km od bramki do bramki - myślę że to uczicwa cena :))))
        • Gość: vvv Re: ile? już podaję :))))) IP: *.internetia.net.pl 20.07.11, 14:12
          a co powiesz komus kto przez czechy przejezdza raz w roku i ma w dupie te 24 miesiace?
          ja mam na trasie do wiednia 20km platnej drogi. moge kupic 10 dniowa winietke za 250 koron, czyli 1 km kosztyje 12,5 korony. troche drogo. wole bramki.
          po za tym w wielu krajach poza winietkami musisz placic dodatkowa kase za tunele, mosty czy przelecze np. w austrii.

          jednym slowem - gowno wiesz hooligan.
          • hooligan1414 Re: ile? już podaję :))))) 20.07.11, 14:18
            po pierwsze mówimy o Czechach, nie o jeszcze innych krajach
            Po drugie traktujemy sprawę z punktu widzenia obywateli tego kraju, zyjących tam cały rok. nie przybłędów z innych krajów
            • kichchi Re: ile? już podaję :))))) 20.07.11, 14:20
              czechy to kraj wielkosci 2 wiekszych polskich województw
              • hooligan1414 hehe - giertychowa matura? 20.07.11, 14:26
                Czechy są powierzchniowo dokładnie 4 razy mniejsze od Polski. A województw jest 16. więc średnio nie " 2większych" a " 2 największych". A to róznica. Generalnie Polska jest wielkości połowy większego amykańskiego stanu, no nie? Zwróć uwagę łaskawco, że mają też kilkakrotnie mniej ludzi do budowych tych dróg, do ich utrzymywania. W największym polskim województwie (mazowieckie) autostrad prawie nie ma. I co z tego wynika? do dorabiaj ideologii do nieumności tego narodu
          • Gość: Swan Re: ile? już podaję :))))) IP: 89.174.254.* 20.07.11, 14:31
            troche drogo. wole bramki.

            widzę, zę masz świadomość, ze na tym świecie nie ma nic za darmo ale czy masz świadomość, zę ja jako firma mam a zadzie czy ty uważasz autostrady za drogie czy tez tanie bo ja tak czy inaczej zmusze ciebie do zapłacenia za moje przejazdy?
            Tak samo jak inni zmuszą do tego mnie za każdym razem jak tylko będę cokolwiek kupował w sklepie...
        • Gość: Swan Re: ile? już podaję :))))) IP: 89.174.254.* 20.07.11, 14:34
          ponad 939 TYSIECY km. dzielisz 250 złotych przez ten dystans - wychodzi opłata 0,026 grosza za kilometr

          a teraz pomnóż te kilometry przez nasza cenę jazdy za jeden kilometr to wyjdzie ci skala walenia w doopsko obywateli polskich przez ich własne władze...
          • Gość: Swan Re: ile? już podaję :))))) IP: 89.174.254.* 20.07.11, 14:44
            939 000 tysięcy kilometrów to dystans jaki cierpiący na bezsenność Czech jędżąc z dozwoloną prędkością po swoich autostaradach da radę pokonac w ciągu roku i zapłąci za to 250 złotch..
            Polak w analogicznej sytuacji będzie musiał zapłacić; 939 000 x 0,20 złotego= 187 800 złotych..

            187 tysięcy vs 250 złotych za dokłądnie taką samą usługę...
            I to jest włąśnie ta skala dymania Polaków przez polityków...
            • Gość: Tom Re: ile? już podaję :))))) IP: *.static.icpnet.pl 20.07.11, 14:49
              Jasne, może operatorzy komórkowi powinni wprowadzić abonament 250 zł dla wszystkich ale z wliczonym tysiącem minut... Tylko po co?!
              Przerzucanie się tego typu wyliczeniami nie ma sensu, bo przecież nikt nie zmusza do jazdy autostradami...
              A u Czechów walony w du.ę będzie szary pepiczek, który do tej pory cały rok jeździł do roboty za darmo, a teraz zabuli 250 zł...

              Jak widzisz, świat nie jest aż tak sprawiedliwy jak by ci się wydawało...
              • hooligan1414 Re: ile? już podaję :))))) 20.07.11, 14:54
                Szary pepiczek i tak już miał wykupiona winietę. a jesli nie miał, to będzie ją miał teraz niejako gratis. Bo raz juz "dostał w doopę" kiedy był zmuszony by ją kupić, by dojeżdząc do roboty.
                Fakt poza ty, fakt, nikt nie zmusza do jazdy autostradą, ale XXI wiek chyba zobowiązuje, co? Jakoś na autostradach ginie najmniej ludzi. Dlatego ludzie nimi lubią podóżować, oszczędności czasu nawet nie przywołuję. polskie ceny to chyba odwoływanie się do "snobizmu" zwykłego szarego polactwa, by sie mogło chwali, ze je stać...
                • Gość: panbramkarz Re: ile? już podaję :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.11, 15:53
                  Jak to nikt nie zmusza do jazdy autostradami? a brak alternatywnych darmowych drog nie jest zmuszaniem? nie jest zmuszaniem to ze jezeli kierowcy wyczaja juz jakas darmowa trase i omijaja drogi platne to zaraz i ta trase robi sie platna.
              • Gość: Swan Re: ile? już podaję :))))) IP: 89.174.254.* 20.07.11, 14:57
                Przerzucanie się tego typu wyliczeniami nie ma sensu, bo przecież nikt nie zmusza do jazdy autostradami...

                ma sens choć rzeczywiscie nikt przeciez nie jeździ cały boży rok po autostradach... Są jednak firmy logistyczne, które śmiało moga powiedzieć, ze ich samochody nei zjezdżąją nigdy z autostrad i jeśli myślisz, ze oni te pieniądze które musza wydać na te autostrady wujmą z włąsnej kieszeni to jesteś w ciemnej doopie bo oni je wyjmą i z mojej i twojej kieszeni..
                Czyli my obaj ewidentnie na tym tracimy; jak myslisz - kto na tym zyskuje?
            • Gość: panbramkarz Re: ile? już podaję :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.11, 15:55
              A ja nadal nie wiem ile trzeba pracowac w czechach na przejechanie 1 km.
              • Gość: Swan Re: ile? już podaję :))))) IP: 89.174.254.* 20.07.11, 16:10
                A ja nadal nie wiem ile trzeba pracowac w czechach na przejechanie 1 km.

                a nie umiesz sam sobie sprawdzić? Wszystko trzeba ci pod dziób podetkać?

                Proszę bardzo; przeciętna pensja Czecha to - 28.972 koron brutto (4635 zł)
                przeciętna pensja Polaka to - 3.422,14 zł.
                Cena PB 95 (średnia oczywiście) Czechy - 5, 38 zł/L, Polska - 5,18zł/L

                Mogę ci jeszcze w czyms pomóc?
                • Gość: panbramkarz Re: ile? już podaję :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.11, 16:30
                  No mozesz :)))) bo podales mi cene paliwa :))) a nie autostrady a mi sie nie chce liczyc ale tak na pierwszy rzut oka z twojego wyliczenia wynika ze benzyna w czechach jest tansza:))))
                  Czech za pensje kupi ok. 862 litry Polak zas ok 661 litrow.
                  • Gość: Swan Re: ile? już podaję :))))) IP: 89.174.254.* 20.07.11, 16:45
                    bo podales mi cene paliwa :))) a nie autostrady

                    podałęm ci cenę paliwa bo w Czechach nie istnieje cos takiego jak cena autostrady za kilometr; oni mają winiety i koszt winiety moża podać i już od ciebie zależy ile tych kilometrów bo autostradzie zrobiśz...
                    Tam wyżej jest wyliczenie (oczywiscie tendencyjne) dot; kosztó uzyskania tej samej usługi w Polsce i Czechach... Jęsli masz firmę w której jeździ kilkanaście samochodów to mozesz się z niego dowiedzieć ile będzie cię kosztowało przejechanie np; miliona kilometrów po autostradzie przez te twoje samochody.. Za milion kilometrów czeski szef zapłaci 250 złotych a polski szef za to samo 200 tysięcy złotych
                • kichchi Re: nie zawyzaj pensji 20.07.11, 16:48
                  wg. czech stat średnia pensja w czechach to 23,144.00 CZK = 3,773.06 PLN
                  chyba o 100 zł wiecej niz w polsce, w której z kolei ceny sa sporo nizsze
                • Gość: gtw swan, manipulujesz IP: *.net 21.07.11, 08:16
                  podane przez ciebie wynagrodzenie dotyczy Pragi, a nie całych Czech

                  średnia w Czechach to nieco panad 23 000 CZK więc porównywalnie do polskich wynagrodzeń
                  • hooligan1414 Re: swan, manipulujesz 21.07.11, 08:24
                    " do polskich wynagrodzeń". Czytaj średnich wynagrodzeń, na których wielkość wpływają wynagrodzenia z Warszawy. Czyli w sumie na jedno wychodzi
                  • Gość: gtw Re: swan, manipulujesz IP: *.net 21.07.11, 08:55
                    nia masz się czego czepić więc czepiasz się słowek i skrótów, które dla każdego powinny być zrozumiałe

                    wiadomo, że jak mowa o Pradze to porownujmy ją do Warszawy, jak pisz mu o średniej czeskiej i polskich wynagrodzenia chyba jasne, że chodzi o porownanie średnich krajowych
                  • swan_ganz Re: swan, manipulujesz 21.07.11, 11:32
                    podane przez ciebie wynagrodzenie dotyczy Pragi, a nie całych Czech

                    fakt; wkleiłem dane z pierwszego linka jaki gugle wyrzuciło... Tym niemniej; nawet jesli mielibyśmy 2 x wyższą średnią niż Czesi to i tak nieusprawiedliwiałaby ona naszego poziomu cen na autostradach..
                    Ten przykłąd który podałem jako drugi - bardziej realny; porównanie kosztów czeskiej firmy eksploatującej 10 aut na autostradach i analogicznej polskiej; czeski szef kupi za 2,5 tysiąca złotych (10 X winieta) łącznie miliona przejechanych przez jego auta kilometrów ale polski szef za kupienie dokładnie tej samej usługi (1mln km) będzie musiał zapłacić 200 tysięcy złotych...

                    Z czego miałby wynikać aż taka różnica w cenie kupna tej samej usługi? Zaakceptowałbyś sytuację gdybyś np za takim sam telewizor musiał zapłacić 80 x więcej niż Czech tylko dlatego, że jesteś Polakiem?
        • Gość: Piotrek Re: ile? już podaję :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.11, 19:48
          >wychodzi opłata 0,026 grosza za kilometr. Czyli 0,26 grosza za standardowy dystans 100 km od bramki do bramki

          Mały problem z mnożeniem ułamków?
          Abstrahując od faktu, że porównywanie tego, ile się płaci za kilometr na bramkach z tym, ile gdzie indziej MOGŁOBY kosztować w winietach przejechanie kilometra, gdyby ktoś jeździł na okrągło jest co najmniej idiotyczne.
          • hooligan1414 Re: ile? już podaję :))))) 20.07.11, 20:27
            tak, tak, idiotyczne. Widzisz, łaskawco. niestety chocbyś nie wiem jak się napinał to i tak w porówaniu z Czechami rzeczywistość w Bulandzie skrzeczy. I nie dorobisz do tego żadnej ideologii. Warunki geologiczne zbliżone, a nawet trudniejsze. Koszty robocizny i materiałów zblizone. A jednak da się u nich jeździć rok do oporu za 3 flachy dobrej wódki. Po sieci autostrad i ekspresówem niewiele mniejszej niż w bulandzie, kraju 4 razy większym powierzchniowo i niemal 3,5 raza większym ludnościowo. Po prostu NIE MA uczciwie wytłumaczalnych argumentów dla uzadanienia takiego stanu rzeczy. No chyba że dalej będzeicie zwalać na 123 lata zaborów, Tatarów pod Legnicą i margrabiego Hodo. Pobudka! jadą was w każdy otwór ciała, a najbardziej w kakao
            • Gość: Piotrek Re: ile? już podaję :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.11, 20:51
              Nie wiem, skąd w Tobie tyle zacietrzewienia. Może jakieś kropelki by pomogły?

              Poza tym ja do niczego nie dorabiam żadnej ideologii. Po prostu stwierdzam, że nie można w taki sposób, w jaki to zrobiłeś, porównać systemu, gdzie płacisz za to, co przejedziesz autostradą (póki co za ekspresowe nie płacimy), z systemem ryczałtowym, gdzie z założenia płaci właściwie każdy posiadacz samochodu, który wychyla nos za miasto.

              Dla osoby dużo jeżdżącej zawsze system ryczałtowy wyjdzie taniej, dla osoby jeżdżącej mało - bramkowy. Tylko należy pamiętać, że w systemie winietowym takiej dużo jeżdżącej osobie de facto "dokładają" się do opłaty ci, którzy z płatnych dróg korzystają mniej (albo inaczej - wszyscy płacą tyle samo, a jeden korzysta kilkadziesiąt razy więcej niż drugi). I kogoś, kto na autostrady wyjeżdża od czasu do czasu (nie dlatego, że go nie stać, tylko dlatego, że nie ma takiej potrzeby) i wydaje na bramkach powiedzmy 100 zł. rocznie pewnie nie urządzałaby winieta za 250, na której potencjalnie mógłby przejechać 900 tysięcy kilometrów, bo i tak by jeździł tyle, ile jeździł wcześniej, a płaciłby więcej. Dlatego napisałem, że te wyliczenia są idiotyczne.
              A nigdzie nie pisałem, że w Polsce jest dobrze ani nie usprawiedliwiałem, dlaczego jest źle, więc większość Twojego wpisu jest lekko z d..., jak właściwie większość Twoich pozostałych wpisów też. :)
              • hooligan1414 Re: ile? już podaję :))))) 20.07.11, 21:00
                OK - wyrzygałeś się i pewnie ci lżej. Tak jak powiedziałem - patrzysz na wszystko z chorek perspektywy bulandy, co całkowicie odbiera ci mózg :). Taniej-drożej - daruj, ale takie dywagacje miałyby sens, gdyby ta roczna winieta kosztowała dajmy na to 1000 zł. Ale tu mówimy o wspomnianej przez mnie kwocie za 2 dobre flaszki wódki. nikt tam do nikogo nie dokłada, bo tam się po prostu po tych drogach jeździ. Jeżdzą po prostu wszyscy i praktycznie wszyscy kupuja winietki. Z Pragi już teraz wychodzą cztery prawie kompletne autostrady, za kilka lat będzie piąta (D3 przez Budziejowice do Austrii). do tego 4 ekspresówki. Jeśli patrzysz na sprawę z punktu widzenia warszawskiego wsiuna, któremu za kilka lat dociągną (przy dobrych wiatrach) pierwszą autostradę do Warsiawki, to faktycznie system bramkowy jest dla ciebie lepszy. nic nie poradzę, że w bulandzie jazda autostrada to wielkie wydarzenie, którym chwali się póxniej na imprezach towarzyskich. w europie to normalność od ponad 70 lat.
                • Gość: Piotrek Re: ile? już podaję :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.11, 21:59
                  Przykro mi, z tą Warszawką nie trafiłeś, ja akurat mam pod miastem autostradę, którą mogę jechać choćby i do Niemiec. ;)


                  A co do Czechów jeżdżących po swoich drogach - ileż oni po tych Czechach przejeżdżą? Zastanów się. Przecież nie jeżdżą wokół kraju dla przyjemności, tylko jeżdżą na ogół do jakiegoś celu (wakacje, interesy, odwiedziny u cioci). No to dla przeciętnego Czecha ten cel jest nie dalej niż 150-200 km. (a na ogół pewnie znacznie bliżej), a jeśli jest dalej, to znaczy, że Czech wyjeżdża za granicę i rozjeżdża już inne drogi (owszem, zdarza się pewnie, że ktoś przejedzie ze wschodniego skraju Czech na zachodni, ale to mniejszość przypadków). Teraz weź takiego Polaka, który jeździ do jakiegoś celu w Polsce - 400, 500km w jedną stronę to jeszcze nie jest tak znów daleko. Więc jeśli wyjeżdża z tą samą częstotliwością, to jednak robi po drogach swojego kraju więcej kilometrów - stąd wniosek, że wielkość kraju może jednak mieć znaczenie dla cen ewentualnych winietek. I dlatego właśnie winietki są w krajach małych (i też nie wszystkich), a w większości dużych bramki na autostradach.
                  • hooligan1414 Re: ile? już podaję :))))) 20.07.11, 22:19
                    to wszystko tylko założenia - calkowita scholastyka. Bo gdyby nawet przyznać ci, że masz rację, to trudno bulandę ładować do tej samej ligi z innymi krajami europejskimi. Po prostu koszt przejachania polską pseudoautostradą za kilometr jest powalający. to a priori grzebie wszelkie rozważania o tym co warto, czy nie warto. Bo w tym ujęciu w tym kraju wychodzi drogo albo bardzo drogo. Co za problem, by np. równolegle wprowadzić obok bramek winietki - własnie dla takich co dużo jeżdżą - swoisty abonament dla "stałych klientów" - zatrzymujesz się na bramce i zamiast kupowac bilecik pokazujesz winietkę czy cholera wie co. ale ten numer nie przejdzie - Kulczyk chce byc przecież na swoim miejscu na liście Wprost
                    • Gość: vvv Re: ile? już podaję :))))) IP: *.internetia.net.pl 20.07.11, 23:55
                      "koszt przejachania polską pseudoautostradą za kilometr jest powalający."

                      i znowu durnoty...
                      jest porownywalny z innymi krajami, doucz sie.
                      poza tym przekraczajac granice w Jedrzychowicach na A4 przezywa sie szok, ale w druga strone. To niemiecka autostrada jest starym porytym syfem a polska nowoczesna szeroka betonowka.
                • Gość: vvv Re: ile? już podaję :))))) IP: *.internetia.net.pl 20.07.11, 23:53
                  "OK - wyrzygałeś się i pewnie ci lżej. Tak jak powiedziałem - patrzysz na wszystko z chorek perspektywy bulandy, co całkowicie odbiera ci mózg :). "

                  Pomylilem sie. Ty nie jestes gnojkiem, ty jestes chorym gnojkiem.
                  Facet podal ci sensowne argumenty a ty dalej z ta "bolanda" i rzyganiem...
                  Po co wchodzisz na polskie fora, skoro tak nienawidzisz naszego kraju?
                  • hooligan1414 Re: ile? już podaję :))))) 21.07.11, 07:37
                    powtarzam, gnojkowi lata temu nie chciało się kupiś erosa, i tak zawitałeś na tym smutnym świecie (był to pewnie szok, jak w Jędrzychowicach; szof to powinno byc twoje drugie imię). Jasne, gość podał sensowne argumenty. wiesz w ogóle, co to jest argument? Dobrze, może z innej strony. Podejście całkowicie subiektywne i empiryczne. Wbrew bredniom twoim i twego sensownego gościa (kto wie, może to twoje internetowe alter ego) jakość i dostępność polskich "autostrad" do cen jest chora - to opinie jakichś 90% mieszkańców tego kraju. Zwłaszcza tych, którzy MAJĄ PORÓWNANIE z czeskim systemem winietkowym lub z sytuacją w reichu. Zaznaczam, chodzi mi o ludzi tam pracujących, mieszkających etc, tzn. często korzystających, będących niejako w skórze obywateli tamtych krajów. Z ich punktu widzenia, dalece bardziej wiążącego niż rojenia polskich głupoli, "globetroterów" z ciasnej pi...., raz do roku radośnie wyrywających się z bulandy na "wyśnione" wakacje zagraniczne i przez pryzmat jednego przejazdu i wydanej kasy oceniających tamtejszy stan rzeczy. Po prostu - z czysto subiektywnego punktu widzenia przywołanych przez mnie ludzi w takich Czechach jest po prostu lepiej, szybciej, taniej. I wszystko w temacie. Sieć płatnych dróg jest zdecydownie gęstsza, już obecnie w miarę równomiernie pokrywająca obszar kraju. nie rozumiem waszej zapiekłości - uderzcie się w pierś; matematyka jest bezlitosna. Żyjecie w kraju, w którym autostrada to luksus (hehe, ja wiem, zarabiasz 10 tysi, tobie to tyle co splunąć, tylko dlaczego ostatnio tiry rozjeżdżają małe miejscowości zamiast korzystać z tych cudów myśli inżynieryjnej). Ja wiem, ze gdybyście przyznali mi rację, to we własnych oczach czulibyście się zdeprecjonowani, jak wszyscy zakompleksieni ludzie. Odsyłam do literatury - to się nazywa dysonans poznawczy - prosta psychologia.
          • Gość: Swan to może inny przykład... IP: 89.174.254.* 20.07.11, 23:13
            zgoda; idiotyczne porównanie bo faktycznie nikt przecież nnie jeździ nonstop po autostradach 900 tysiecy kilometrów...
            Ale jeśli jestes szefem jakieś firmy której np 10 samochodów bardzo często jeździ po autostradach to na przejechanie przez te auta firmowe łącznie 939 000 wydasz 187 tysięcy złotych.. Jeśli będziesz szefem takiej samej czeskiej firmy na 10 winiet do tych służbowych aut wydasz 2500 złotych rocznie i dostaniesz za tą kasę dokłądnie tą sama usługę, tak?

            Dalej jest to idiotyczny przykład?
    • lord.wiader Byl kiedys taki kraj jak PRL 20.07.11, 14:01
      Jak tylko cos pierdyknelo, to zaraz pojawialy sie artykuly w Trybunie L., ze na Zachodzie recesja, trusty, kartele i wszechwladza kapitalu.

      Po Czernobylu pisano glownie o 7 lat wczesniejszej awarii w Three Mile Island.

      Jak widac historia lubi sie powtarzac.
      • Gość: gnago Re: Byl kiedys taki kraj jak PRL IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.11, 21:08
        Bo takie same mendy lizodupne kiedyś komusze a dziś liberackie . A szuje takie same.
    • Gość: Swan to faktycznie "drastyczna" podwyżka... IP: 89.174.254.* 20.07.11, 14:20
      z dotychczasowych dwóch stówek za roczną winietę podneiśli cenę na dwięście pięćdziesiąt złotych... U nas to tanizna bo za te same dwie stówki będę mógł śmignąć w Wawki do granicy z Reichem w tą i z powrotem.. O ile oczywiście dociągną wreszcie tą autostradę do
      stolicy XXI wiecznego państwa europejskiego...

      STOP ryciu beretów lemingom; "w Czechach nawet po podwyżce mają w stosunku do nas autostrady za darmo" - i tak powinien brzmieć tytuł a nie piszecie bzdury o drastycznej podwyżce u Pepików ...
      • Gość: cwok Re: to faktycznie "drastyczna" podwyżka... IP: 195.116.30.* 20.07.11, 14:47
        ja w Polsce mam może 2 razy w roku okazję jechać płatną autostradą. Więc dla mnie winiety byłyby całkowicie nieopłacalne. Myślę, że takich ludzi jak ja jest przeważająco więcej w naszym kraju niż tych, którzy korzystają (mogliby korzystać) niemal codziennie z płatnych autostrad. Tak wiec wg mnie dopóki nie będziemy mieli dobrze rozwiniętej sieci autostrad w Polsce winiety nie są dobrym rozwiązaniem.
        • Gość: Swan Re: to faktycznie "drastyczna" podwyżka... IP: 89.174.254.* 20.07.11, 14:53
          ja w Polsce mam może 2 razy w roku okazję jechać płatną autostradą. Więc dla mnie winiety byłyby całkowicie nieopłacalne

          i tu się mylisz; możesz nie mieć samochodu ani nawet prawa jazdy, możesz nigdy nie oglądać z bliska autostrady a i tak za nią zapłacisz za każdym razem jak włąsny potrfel w sklepie otworzysz..
          Nie ma darmowych obiadów i jak państwo oraz jego kolesie siągną ze mnie pieniądze to ja ściągnę je z ciebie a ze mnie z koleji ściągniesz je ty i my obaj będziemy wkurzeni bo nam znowu cos zdrożało...
          Pytanie wiec brzmi; w czyim interesie działają politycy, którym za ochronę naszych interesów płacimy w podatkach skoro ani ty ani ja nie widzimy w tym interesu?
          • artie40 Re: to faktycznie "drastyczna" podwyżka... 20.07.11, 16:44
            Gość: Swan 20.07.11, 14:53 Odpowiedz
            ja w Polsce mam może 2 razy w roku okazję jechać płatną autostradą. Więc dla mnie winiety byłyby całkowicie nieopłacalne

            i tu się mylisz; możesz nie mieć samochodu ani nawet prawa jazdy, możesz nigdy nie oglądać z bliska autostrady a i tak za nią zapłacisz za każdym razem jak włąsny potrfel w sklepie otworzysz..
            Nie ma darmowych obiadów i jak państwo oraz jego kolesie siągną ze mnie pieniądze to ja ściągnę je z ciebie a ze mnie z koleji ściągniesz je ty i my obaj będziemy wkurzeni bo nam znowu cos zdrożało...
            Pytanie wiec brzmi; w czyim interesie działają politycy, którym za ochronę naszych interesów płacimy w podatkach skoro ani ty ani ja nie widzimy w tym interesu?


            Swan, daj spokój, ludzie nie myślą. Ostatnio tłumaczyłem wydawało by się inteligentnemu człowiekowi, wyższa kadra w naprawdę dużym koncernie międzynarodowym, że opłaty węglowe forsowane przez żabojadów (albo akcyza na węgiel, co szykuje EU) dokopią nam wsztkim w d.oopę tak mocno, że aż się przykurczymy. I co usłyszałem w zamian? „Ale francuzi dostaną z drugiej strony wysokie ubezpieczenia vs elektrowni jądrowych”. Dramat.
      • m2rket Re: to faktycznie "drastyczna" podwyżka... 20.07.11, 21:36
        > as autostrady za darmo" - i tak powinien brzmieć tytuł a nie piszecie bzdury o
        > drastycznej podwyżce u Pepików ...

        o rany 25% to teraz tyle co nic:). A to ciekawe bo jakby w polsce podniesli o 5% to placz ze nie wiem. Ale hipokryzja. podwyzka u innych nie boli ;)
        • Gość: Swan Re: to faktycznie "drastyczna" podwyżka... IP: 89.174.254.* 20.07.11, 23:16
          o rany 25% to teraz tyle co nic:). A to ciekawe bo jakby w polsce podniesli o 5% to placz ze nie wiem. Ale hipokryzja. podwyzka u innych nie boli ;)

          a przeczytałeś to co wyżej ludzie pisza w tym wątku czy tez tak odrazu przyleciałeś do mnie?
          Widzisz jakąś różnicę między kosztami użytkowania autostardy przez Polaka i Czecha?
          Przt okazji; nie martw się bo na pewno podniosą cenę przejazdu... I to nie raz...
    • Gość: seboc I tak będzie taniej IP: *.ip.netia.com.pl 20.07.11, 14:29
      niż u nas.
      S.
    • szoferek1 Czechy wprowadzą nowe opłaty drogowe. Droższe p... 20.07.11, 14:38
      Trzeba by im podesłać Kaczyńskiego,on im obniży opłaty tak jak obiecuje Polakom.
    • Gość: maro Czechy wprowadzą nowe opłaty drogowe. Droższe p... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.11, 15:18
      Wprowadziliby jednodniowe winietki, pepole zasrane
      • kichchi Żaden znaczący kraj w europie nie uzywa "winietów" 20.07.11, 15:23
        w austrii wyjatek- ale oni po prostu nie chcieli byc tak wspaniałomyslni dla zagranicznych kierowców jak niemcy czy holendrzy (kraje tranzytowe)
      • hooligan1414 Re: Czechy wprowadzą nowe opłaty drogowe. Droższe 20.07.11, 15:23
        spoko - Kulczyk wprowadzi ci bramki co kilometr - będziesz mógł oszczędzić, coś zakombinować...
    • krzysiozboj Re: Czechy wprowadzą nowe opłaty drogowe. Droższe 20.07.11, 17:55
      Sporo wpisów widzę z pozycji jadącego tranzytem przez Czechy, a co to Czechów ma niby obchodzić? Takich powinno się rzeźbić ile tylko się da (jak im nie pasi to niech objeżdżają), ważny swój obywatel i tylko z takiego poziomu można na to patrzeć. A z takiego już wygląda nieco inaczej, roczna winietka za ok 200 zł na osobówkę i hulaj dusza ile wejdzie.
      Ja na Czechach jestem ok 5 razy w roku, winietę roczną kupuję zaraz jak tylko muszę i mniej się frustruję niż na bramce Kraków-Katowice.
    • Gość: wyborca Czechy wprowadzą nowe opłaty drogowe. Droższe p... IP: *.stk.vectranet.pl 20.07.11, 19:17
      Dużo drożej za przejazd autostradą u naszych sąsiadów,bo dużo więcej zarabiają!
    • Gość: flam Czechy wprowadzą nowe opłaty drogowe. Droższe p... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.11, 20:26
      Cóż to za redaktorzyna to napisała???????????????????????.

      Owszem dla nas to jest może i drogo (1 korona 16 groszy), ale było taniej gdy kosztowała 9,5 grosza.
      O tyleż wzrosła wartość tego pieniądza (również nie są w euro) w stosunku do złotego.
      A do tego nasi nie mogący znaleźć zatrudnienia górnicy pracują w tamtejszych kopalniach i maja się dobrze, a nawet bardzo dobrze (nie mylić z górnikami zatrudnionych w POLSKICH firmach pracujących dla Czechów).

      U NAS NASI WŁADCY Z CENAMI NA DROGACH NA GŁOWY POUPADALI, nie w stosunku do cen benzyny ale do zarobków.

      No ale u nas wszystko stoi na głowie.
      • Gość: gnago Re: Czechy wprowadzą nowe opłaty drogowe. Droższe IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.11, 21:11
        A i środek na to prostuy bic w mordę karzdego napotkanego polimendę czy biurwiona
    • Gość: qwerty Czechy wprowadzą nowe opłaty drogowe. Droższe p... IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.11, 22:48
      Hm, w takim razie bedę sie musiał poważnie zastanowić zanim pojadę do Czech. Nie dość, że musżę płacić za benzynę, zeby do nich przyjechać idać im na tacy zarobic, to oni jeszcze chća haraczu. Do bani z taką turystyką.
    • Gość: Art pasuje jak pięść do oka.. IP: 148.81.23.* 21.07.11, 07:37
      A co ma do tego zdjęcie z duńska granicą to za diabła nie wiem ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka