harbour5 Jakie listy ???????? 23.08.11, 16:00 Chyba jestem wyjątkowym szczęściarzem. Nigdy nie dostałem żadnego listu od ZUS. Już się cieszę na niespotykanie wysoką emeryturę. :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: górnik-Pniówek Listów z ZUS nie dostaniesz IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.11, 16:33 3200 emerytury +węgiel 25 lat roboty.Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tt Listów z ZUS nie dostaniesz IP: *.uddi.cable.virginmedia.com 23.08.11, 17:35 ch w d zlodziejskim politykom. czekam na parcie w kiszce stolcowej bo jeszcze nie postawilem kolca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Listów z ZUS nie dostaniesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.11, 18:00 Najlepiej ubezpieczonym być w KRUS, rozpatrując proporcje składki do zakładanej przyszłej emerytury jest to najlepszy system ubezpieczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanka Listów z ZUS nie dostaniesz IP: *.aster.pl 24.08.11, 01:53 nie wyślą listów bo to jest zwyczajna grabież naszych pieniędzy, boją się rozruchów jak zobaczymy ile ukradli i nadal łypią chciwym okiem na nasze oszczędności w OFE.Tam złodzieje widzą kasę którą chcieliby sobie przywłaszczyć, amy zdychać z glodu będziemy na emeryturze.Ja pracuję 35 lat, od 99 roku ZUS płacę tylko 6 miesięcy bo przekraczam próg, zawsze zarabiałam grubo powyżej średniej a mnie ZUS wylicza moją emeryturę na 400 zł !!!, zadziwiają mnie więc kwoty podane w tekstach.Za 4 lata mam 60 lat, nie dam się oskubać, wystąpię do strasburga. Odpowiedz Link Zgłoś
makrama1 Re: Listów z ZUS nie dostaniesz 24.08.11, 06:48 Gość portalu: hanka napisał(a): (...)Ja pracuję 35 lat, od 99 roku ZUS płacę tylko > 6 miesięcy bo przekraczam próg, zawsze zarabiałam grubo powyżej średniej a mni > e ZUS wylicza moją emeryturę na 400 zł !!!, zadziwiają mnie więc kwoty p > odane w tekstach.Za 4 lata mam 60 lat, nie dam się oskubać, wystąpię do strasbu > rga. A może nie złożyłaś w ZUS papierów dotyczących kapitału początkowego, albo gdzieś zapodziali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Półprawnik Listów z ZUS nie dostaniesz IP: *.dynamic.chello.pl 10.11.12, 03:08 Obie panie, jedna była wiceminister, druga - ekspert w kancelarii prezydenta, powinny wiedzieć, że o wysyłaniu tych listów-Informacji o stanie konta corocznie do 31-8. nie tylko "powiedziano ludziom", ale jest to zapisane od dawna w art. 50 ustawy z 13.10,1998 o systemie ubezpieczeń społecznych, z późn. zmianami. Nikt nie zwolnił ZUS z tego ustawowego obowiązku. Samowolne wstrzymanie przez ZUS, wysyłki tych informacji, do części ubezpieczonych, nie związanych nigdy z OFE, którym wysyłano je dotychczas, ostatnio o stanie konta na 31.12.2010r. - można chyba podejrzewać o popełnienie "grzechu" karalnego. Bo informacje o stanie konta w ZUS, dla wielu tysięcy ubezpieczonych, nie mających dotąd żadnego powiązania z OFE, i to informacje w pełni prawidłowe wyliczone, wg stanu konta ubezpieczonego na 31.12.2011 r. - można było wysłać w terminie ustawowym, do 31.8.2012 - bo wskaźnik waloryzacji składek i KP - 5,18% - za 2011r. ogłoszono w MP już 9 maja 2012. Tak więc (chyba?) każdy, kto nie ma nic wspólnego z OFE, a ma KP i składki w ZUS, może wystąpić ze skargą, np. do Prokuratury Rejonowej, na rażące naruszenie obowiązku ustawowego jw. - jeśli nie otrzymał dotąd z ZUS, w 2012 r. - Informacji o stanie konta w ZUS na 31.12.2011. Jeśli komuś składek emerytalnych w ZUS już nie przybywa (np. jest obecnie na rencie, albo jest bezrobotnym od dawna i nie ma żadnych dochodów oskładkowanych "emerytalnie" na ZUS, i nie pracuje, a jedynie przeliczany jest jego KP i zgromadzone w ZUS składki emerytalne - o coroczny wsk. waloryzacji, to sam może sobie obliczyć, z dużą dokładnością, stan swojego konta na 31.12.2011 - mnożąc kwoty podane w Informacji ZUS na 31.12.2010 - przez wsk. waloryzacji 105,18%, za rok 2011. Te same wyliczenia dokona przecież też ZUS, jeśli już przyśle tę informację, po monicie jeszcze w tym roku, albo dopiero w 2013 r. - temu ubezpieczonemu, o stanie jego konta w ZUS na 31.12.2011. Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 co może ZUS? 10.11.12, 15:53 Np. powiadomić klienta o tym, że ma zgromadzone 15 tys zł i że ma wybór: dostawać po 1 tys zeta przez 15 miesięcy, mając nadzieję że zdąży w tym czasie umrzeć. Lub też że ubezpieczony będzie dostawał po 300 zeta, a wówczas środków starczy aż na 50 miesięcy, w czasie których ubezpieczony powinien też umrzeć. Wielu się co prawda będzie buntować, ale przecież Sejm przyjął ustawę pozwalającą na prywatyzację szpitali, czyli że Narodowy Program Eutanazji będzie mógł być skutecznie zrealizowany, w trosce o obywatela, który będzie miał szansę godnie w szpitalu umrzeć, a nie np. z głodu czy zimna gdzieś pod płotem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Półprawnik Re: co może ZUS? IP: *.dynamic.chello.pl 10.11.12, 18:23 Osobnik ur. np. w 1949 r., który pierwszą pracę (po studiach) podjął np. w połowie 1973 r. - i zarabiał do 1998 r. przeciętnie na poziomie 1,4-1,5 średniej krajowej - zgromadzi w ZUS Kapitał Początkowy (za pracę a latach 1973-1998), po waloryzacji, prawie 500.000 zł - wg stanu na 31.12.2011 r. Dla uproszczenia toku myślowego, wyłączmy sprawę OFE, niech ten nasz domyślny kandydat na emeryta, odkładałby swoje składki emerytalne tylko w ZUS, bo w jego wieku i wobec nadchodzącego kryzysu, bezrobocia w Polsce, po 1999r. - niezbyt roztropnym byłoby angażować się w składki OFE. Zatem gdyby zagłębmy się dalej w zgrubne rachunki z ZUS-em w tle. Przyjmijmy nawet taki wariant, że ten pracowity człowiek miałby przykładowo nieszczęśliwie trafić z pracą i np. musiałby zostać trwale bezrobotnym lub rencistą, i to zaledwie po 3-4 dalszych latach pracy, już po 1998 r. To wówczas jego składki emerytalne w ZUS, po waloryzacji, wg stanu na dzień 31.12.2011 r. - wyniosą zaledwie ok. 40-50 tys zł. Razem z Kapitałem Początkowym taki nieszczęśnik będzie miał - w grudniu 2011 r. "odłożone" w ZUS, na swoim wirtualnym koncie ubezpieczeniowym, ok. 550 000 zł, jako wiano na przyszłą emeryturę, w wieku 65,5-66 lat (licząc już z wydłużeniem wieku emerytalnego do '67. Skąd zatem bierzecie jakieś kwoty po kilkanaście tys. zł w ZUS i OFE - na przyszłą emeryturę, no chyba że macie obecnie 25 lat i przepracowaliście kilka lat zaledwie, z legalnym oskładkowaniem emerytalnym swojej pracy.? Nie wiem skąd Wam wychodzą kwoty 15000 zł kapitału początkowego i składek emerytalnych razem licząc? Odpowiedz Link Zgłoś
z17 Re: co może ZUS? 15.11.12, 01:02 @ półprawnik Kapitał początkowy -wyliczany niezwykle korzystnie- mają ludzie, którzy urodzili się najdalej do 1980 roku i jeszcze mieli to szczęście, że ktoś ich przed 1.01.1999 roku zatrudnił NA ETACIE. Sam znam masę osób urodzonych w latach 70.tych, które kapitału początkowego NIE MAJĄ, ponieważ przed 1.01.1999 r. albo studiowały i w ogóle nie pracowały, albo też pracowały, ale na umowę zlecenie (wtedy były nieozusowane) względnie na um. o dzieło. Korzystną sytuację emerytalną mają ci szczęśliwcy, którzy załapali się na kapitał początkowy, ponieważ: 1. Był on -jak już wspomniałem- wyliczany bardzo hojnie. 2. Jest b. wysoko waloryzowany (kwota wyliczona na dzień 1.01.1999r. zdążyła się już podwoić) Porównanie sumy uzyskanej z kapitału początkowego z kwotą składek wpływających na konto w ZUS po 01.01.1999r. wypada zawsze KATASTROFALNIE. Od 1999 r. na indywidualne konta z ZUS i OFE wpływają grosiki. Artykuły w alarmistycznym tonie dotyczą pokolenia, które nie załapało się na kapitał początkowy. A Ty piszesz o starych grzybach, a co najmniej o pokoleniu 40+ , i wyprowadzasz z tego wnioski odnośnie sytuacji emerytalnej narodu. To jest mącenie i dezinformacja (mam nadzieję że nieświadoma). Kapitał początkowy i zasady jego wyliczania wymyślono po to, aby osłabić szok przejścia z jednego systemu (złego) do drugiego systemu (sto razy gorszego). W poważnych dyskusjach o systemie emerytalnym nie powinno się przywoływać rozwiązań wygasających i uprzywilejowanych , takich jak kapitał początkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Półprawnik Re: co może ZUS? IP: *.dynamic.chello.pl 19.11.12, 23:40 Co to znaczy "sytuacja emerytalna Narodu"? Tyle jest „sytuacji emerytalnych Narodu”, ile jest pokoleń żyjących Polaków, wg dziesięcioleci ich urodzin. Czy myślisz tylko o sobie i swoich rówieśnikach? Jak mniemam masz datę urodzenia <1980+>, lub nawet <1990+> i o Polakach z rocznika <1949+> piszesz z pogardą "stare grzyby", w tym zapewne takimi grzybami są też Twoi rodzice i pewnie dziadkowie. Czyżby Narodem byli tylko Twoi rówieśnicy? Czego zazdrościsz tym "grzybom"? Lat pracy za grosze w komunie, pod butem sowieckim i PZPR? Octu na półkach sklepowych, kartek na masło i mięso, nawet na papierosy? Pracy na etacie za równowartość miesięczną 100-150USD, w najlepszym razie. Górnikom, partyjniakom z elit KC PZPR, KW PZPR, KG PZPR SD i ZSL, ofoocerom LWP, Milicji, ORMO – owszem – żyło się lepiej i to on mieli i mają sowite emeryturki dzisiaj i z nich utrzytmuja dwa-trzy pokolenia swoich bezrobotnych krewnych. Ale to się utnie, jak zemrą, krewni na bruk, śmietnik historii, bo nie nauczeni pracy na własny rachunek. A może zazdrościsz „grzybom” lat zmarnowanych na pracę za ówczesną pensję, mniejszą niż zasiłek żebraka z Grecji czy RFN, dla bogactwa ZSRR, RWPG i wyścigu kosmicznego ZSRR z USA? Te „stare grzyby” w grudniu 1998r. mogli nie przystąpić do OFE (i dobrze zrobili-jeżeli tak zrobili), co im zresztą odradzali analitycy systemu emerytalnego, bo za krótki okres pracy, i to niepewnej pracy, już wówczas pozostawał im do emerytury 60/65. Wtedy żaden oszust nie uprzedzał „grzybów” o pozakonstytucyjnym odsunięciu emerytury na kilka – kilkadziesiąt miesięcy, tuż przed jej uzyskaniem. Tacy z Narodu, jak Ty, urodzeni <1990+> już dawno „zbijają kokosy” na zachodzie, niektórzy zaczynali od zmywaka w Londynie, albo kwiaciarni w Holandii. Wcześniejsi z Narodu <1980+> od 12-13 laty gdzieś pracują, w Polsce, albo dorywczo, na pół czarno i dożywiają się u „starego grzyba” – albo też zbijają kokosy w Grecji, RFN, Holandii, Anglii. Macie teraz inne szanse, jesteście młodzi, lepiej wykształceni, znacie języki, kto chce, możecie stąd wyjechać, napluć za siebie i tyle. Na Waszych przodków „stare grzyby” - będzie już pracować pokolenie wnuczków i prawnuczków. Jak już na zachodzie skończy się praca dla tubylców, to Was, młody Narodzie cofnie tu, na groby ‘grzybów”, aby tu klepać biedę,. Bo do Chin też się już nie załapiecie, tam też będzie bezrobocie w setkach milionów, globalne zresztą. Lenin i Marks w grobie się obudzą, a Stalin wąsa podkręci, za jakieś 20-30 lat najdalej. Proletariusze zaczną odkurzać stare sztandary, z napisem „Pracy i chleba”. Pomniki i dzieła Lenina zaczną wyjmować z lamusa, a tacy jak Ty Narodzie, będą całować z płaczem pomniki Gierka w Polsce, bo to on, Waszym „grzybom”, postawił domki z betonu, które wy odziedziczycie po „grzybach”, a które oni przezornie wykupili z tych „hojnych” Kapitałów Początkowych i emerytur „starego portfela”. I to będzie wszystko, co Wam zostanie po „grzybach”. Ale nie będziecie mieli za co tego utrzymać i remontować. Odpowiedz Link Zgłoś
z17 Re: co może ZUS? 20.11.12, 21:25 @ półprawnik Poprzednio pisałeś b. rzeczowo i konkretnie, a teraz walnąłeś jakimś emocjonalnym esejem wyrwanym "z samych trzewi duszy". Ja do tego w ogóle się nie mam zamiaru odnosić, bo tekstów literackich i aktów strzelistych z zasady nie komentuję. Nie jestem młodzieniaszkiem, mam wyliczony kapitał początkowy i nie wybieram się na żadną emigrację. Potrafię samokrytycznie dostrzec, że moja osobista sytuacja emerytalna jest WIELOKROTNIE lepsza, niż pokolenia 1980+. Powtórzę jeszcze raz - podawanie kwot odnotowanych na koncie emerytalnym mężczyzny urodzonego w 1949 roku i wyprowadzanie z tego tez odnośnie wysokości emerytur w Polsce nie ma najmniejszego sensu. Taki mężczyzna należy do uprzywilejowanej grupy przejściowej, do których świadczeń nadal jeszcze dokłada państwo (poprzez hojnie wyliczony kapitał początkowy). W mediach pełno jest relacji ludzi, którzy dzisiaj w wieku np. 27 lat mają w pierwszym filarze naliczone 40 złotych (słownie: czterdzieści złotych). 35-latkowie mają z reguły po kilka-, kilkanaście tysięcy. Taka jest smutna prawda i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Półprawnik Re: co może ZUS? IP: *.dynamic.chello.pl 21.11.12, 04:42 @z17 Kolego, "stary grzybie"! Ciężko jest na świecie lekko żyć. Niestety. Świat chyli się ku rewolucji proletariackiej, bo bezrobocie światowe, bezustanny wyzysk biednego i słabego człowieka, przez bogatszego i silniejszego człowieka, jak uczy historia Błękitnej Planety, z ostatnich 200-300 lat - tak się musi skończyć, albo i do tego globalną katastrofą, ekologiczną, demograficzną, albo i do tego jeszcze jądrowej, jeśli biedni zechcą zabierać majątki i zyski - siłą - tym bogatszym, z reguły tym ze zgolonymi (przezornie) pejsami, z reguły po drugiej stronie oceanu. A teraźniejszość - drogi z17, jak sam piszesz, jest też niewesoła. Licząc w uproszczeniu, osobnik 27 letni, jeżeli przepracował, za najniższą pensję brutto, ostatnie, pełne 4 lata, w okresie 2008-2011 - to na 31-12-2011 r. zgromadził swoje "wiano emerytalne" (składki emerytalne 19,52%), po waloryzacji, w kwocie ok. 13,5 tys.zł Pomijam dla uproszczenie - rozliczenia związane z obsługą części składek zgromadzonych w OFE, ale to powinno być ok. 5 tys. zł w OFE (II Filar) i ok. 8,5 tys. składek w ZUS (I Filar). Jeżeli ten pracuś dorabiał na czarno i płacił sobie jeszcze na III Filar, albo w jakimś innym systemie, lub do świnki w banku - to tym lepiej. Oczywiście, jeżeli ten 27 latek wcale nie pracował, bo nie warto się męczyć z a takie grosze, albo i nie miał gdzie pracować, albo jedno i drugie razem, bo ma rodziców i może sobie pozwolić np. na wieczne studiowanie, wycieczki po świecie - to jego sprawa. On i tak ma cudownie, bo przeważnie ma rodziców, w wieku ok. 47-50 lat - i oni będą synka/córeczkę jeszcze utrzymywać, do swojej śmierci (ze swoich hojnych emerytur, jak twierdzisz, obliczonych z tych wspaniałych Kapitałów Początkowych+składki po waloryzacji), a potem jeszcze ten nieszczęsny (obecny) młodzian, nadal bezrobotny, może już sprzedać po nich mieszkanie i parę lat jakoś żyć -wegetować w jakimś przytułku Brata Alberta.... Ale jego dzieci, z reguły nieślubne, to już będą mieć naprawdę przechlapane, bo on, jako tatuś nie dam im już jeść, ani spadku nie zostawi. Jego dziatwie pozostaną tylko sztandary rewolucji bolszewickiej do zagospodarowania. Odpowiedz Link Zgłoś
z17 Re: co może ZUS? 21.11.12, 21:02 @ Półprawnik Na trzeci filar (w rozumieniu rządowych programów IKE i IKZE) wpłaciło w tym roku w Polsce ok. 250 tys. ludzi. Więc kwestię ewentualnej wpłaty owego przykładowego 27-latka na III filar bym zupełnie pominął, jako statystycznie nieistotną. Europa przejada teraz swoje zakumulowane bogactwo, w sposób właśnie taki, że pokolenie rodziców w nieskończoność dofinansowuje, utrzymuje i podtrzymuje byt swoich zstępnych. Z tym, że zupełnie inaczej wygląda to w krajach typu Włochy czy Hiszpania - gdzie jest z czego brać, bo zakumulowane zasoby paru powojennych pokoleń są gigantyczne; a inaczej w Polsce, gdzie jeden dziad utrzymuje drugiego dziada. Przewiduję wiele ciekawych trendów w gospodarce m.in. nieprzerwany spadek cen nieruchomości spowodowany nie tylko demografią, ale i wyprzedawaniem się ludności z zasobów mieszkaniowych , również za pomocą mechanizmów typu odwrócona hipoteka. Mizeria "zreformowanego" systemu emerytalnego to w tym wszystkim ledwie wisienka na (zgniłym) torcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Półprawnik Re: co może ZUS? IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.12, 01:02 @z17 Pozdrawiam. Po braku innych wpisów sądzę, że chyba już nikogo ten emerytalny temat, w tym braku listów z ZUS (odłożonych urzędowo przez ZUS, do sierpnia-września 2013) nie interesuje; widać pokolenie 1980+ ma się jednak dobrze, wbrew Twoim obawom, więc chyba trzeba zamknąć ten wątek? Niebawem, może nawet wcześniej niż za jakieś 20 lat, przewiduję całe dzielnice naszych wykupionych budynków i mieszkań, będzie sprzedawanych za bezcen, przez bezrobotnych spadkobierców, po zmarłych seniorach. Mieszkania i domy będą na sprzedaż, także przez banki, z oszukańczych interesów, pn. "odwrócona hipoteka". Jest nadzieja, że rząd spełni swoje plany i uporządkuje-ucywilizuje szybko ten rynkowy segment, bo obecnie banki i inne instytucje parabankowe, dokonują na biednych i otumanionych starcach (z wykupionymi lokalami), operacji hipotecznych, wzorowanych na Amber Gold. Z tą Hiszpanią, to lepiej być ostrożnym: www.youtube.com/watch?v=17gszZ0EWEg Odpowiedz Link Zgłoś
z17 Re: co może ZUS? 22.11.12, 17:49 No niestety, to bardzo smutne, ale faktycznie większość ludzi kompletnie nie interesuje fakt braku listów z ZUS. W kwestii własnych emerytur ockną się jak już będzie za późno. Poza paroma modnymi budynkami i niewielkimi rejonami, gdzie dla kwiatu towarzyskiej śmietany ceny będą osiągać oszałamiające poziomy, większość dzielnic polskich miast pogrąży się w chaosie i upadku. Już po 2040 roku w najbardziej optymistycznych prognozach ma nas być zaledwie 32 miliony, z czego większość stanowić będzie skrajnie ubogie pokolenie seniorów. Dyskusję faktycznie czas skończyć, bo pozostaliśmy tylko my dwaj na placu boju. Pozdrawiam EOT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Półprawnik Re: co może ZUS? IP: *.dynamic.chello.pl 21.11.12, 14:02 @z17 Dopiero dziś do mnie dotarło, że być może powodem takiej "samokrytyki własnej sytuacji emerytalnej" na tle sytuacji emerytalnej pokolenia 1980+ - przez Ciebie , "stary grzybie" - jest fakt, że teraz masz, lub wkrótce będziesz miał, na głowie utrzymanie gromady krewnych. Swojego 27-letniego bezrobotnego synka, (który ma te wspomniane 40 zł <emerytury hipotetycznej?>w pierwszym filarze), i to tak Ciebie przejęło. Bo ze swojego "hojnego Kapitału Początkowego" będziesz musiał utrzymywać bezrobotnego potomka i jego bezrobotne dzieci też, do końca swoich dni... Dobrze, że jeszcze Twoi rodzice żyją, niewiele na siebie wydają, najwyżej na najpotrzebniejsze leki, a resztę ich emerytury Ty zagospodarowujesz, i jeszcze parę lat będziesz z ich emerytury pokomunistycznej, "starego portfela" (jeszcze hojniejszej niż nasze Kapitały Początkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
koralina5 Re: Listów z ZUS nie dostaniesz 14.11.12, 12:41 Elektroniczny dostęp do swojego OFE masz PKO PB Bankowym , widzisz co się dzieje z twoimi środkami i śpisz spokojniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Salomon Listów z ZUS nie dostaniesz IP: *.dynamic.chello.pl 21.11.12, 14:57 ja nie popierałem Pana Bolka i większości biurokratów napędzających ruch S w kierunku grubej kreski i okrągłego mebla. Po cichu miałem nadzieję, że do głosu dojda ludzie pokroju A. Gwiazdy, śp. A. Walentynowicz. Stało się inaczej, komuna wespół z liderami oszukanego tłumu S - urządziła siebie i swoje rodziny, kolesiów, w swoim systemie - trzymania się koryta do śmierci. My, reszta Narodu, i nasze potomstwo, teraz pijemy i będziemy pić piwko, nawarzone przy okrągłym stole. Sprzedana i roztrwoniona gospodarka, byle jaka, ale jednak dawała jakąś pracę, nawet dotowaną. Lepiej było dokładać miesięcznie te 200-300 zl do stanowiska pracy naszej prządki, robotnika w stoczni, aby ten zarabiał resztę - na swoje utrzymanie, niż teraz utrzymywać, na koszt, przyszłych pokoleń, też bezrobotnych w domyśle, miliony ludzi, bez pracy i bez nadziei na emeryturę. Zgodnie z planem pewnego Helmuta (ja wam oddam landy wschodnie, bez jednego wystrzału...) - skasowano nasze stocznie, fabryki, ale Helmut wolał swoje dotować, nawet jeszcze i dzisiaj, aż nasze miejsca pracy skasujemy i forsę przejemy, głownie na samochody od Helmuta, broń od sojusznika zza wielkiej wody, na pensje, nagrody dla kasty PO/PSL. Skoro nasze młode pokolenia ma tak źle, tragicznie, to dlaczego nie wyjdzie, jak w sprawie ACTA, na place, odremontowane ze środków od Helmuta? Zamiast budować stadiony, dworce, autostrady, wielkie place, odnawiać chodniki, boiska sportowe, elewacje budynków, stawiać fontanny i wodotryski bezrobotnym Polakom, należało za te środki budować polskie fabryki, ale na to nie dał Helmut! (UE daje nam głownie na kredyt, niby dotację, wymuszające też własne inwestycje, "zarzynanie się", aby je otrzymać. Dotacja z UE - to pożyczka długoterminowa, którą spłacimy w następnych latach, na rzecz innych beneficjentów, jeśli UE, jako kołchoz -podobny do ZSRR/RWPG - jeszcze przetrwa, do czasu naszego "wydojenia" przez UE. UE nie ma szans konkurencji nie tylko z Chinami, nie mówiąc o Indiach, Japonii, z europejską gospodarką -zarządzaną wzorem leninowskiej, planowo, centralnie, niczym w ZSRR/RWPG, z Euro, zamiast rubla transferowego. Dlaczego nasza biedota, w tym pokolenie 1980+ i starsze,, bez chleba, bez pracy, bez emerytury i bez nadziei na emeryturę, pozwala sobie bezczynnie zakładać worek na głowę, i pętlę wisielczą na szyję? Dlaczego wybierają takich PO-lityków, albo właśnie (sobie na złość) nie idą na wybory, aby takich PO-lityków nie dopuścić do koryta i władzy? Gniewni z Hiszpanii, Grecji itd. dają przykład, jak walczyć o swoje racje, a przecież jeszcze mają (od 1945r.) 2-3 lepiej. niż nasze biedne pokolenia 1945+, kilka razy większe dochody, przy podobnych kosztach życia. Nasze bezrobotne pokolenie 1980+ i starsze, zamiast sprzeciwić się u-PO-dleniu, nakazom pracy do śmierci '67, ale bez nadziei na miejsca pracy, siadają tylko do komputerów, tabletów, smartfonów - sprezentowanych im przez rodziców, w domkach swoich spracowanych rodziców, teściów, i ..pisują tylko swoje żale na forach, czatach, trochę pokrzyczą (jako kibole) i wyżyją się fizycznie, na meczach piłkarskich i na takich marszach jak ACTA, 11 XI. itd. - i tyle ich oporu wobec nadciągającej katastrofy bezrobocia non stop dla większości Polaków, i życia w przytułkach. Nie jest im jeszcze tak źle, aby zmusić ich do jakiegoś czynnego protestu, pójścia na wybory, bo mają pełne żołądki i siedzą w ciepłym gniazdku, na koszt rodzinki, jeszcze pracującej, ze starego (przed 1948) i średniego (1948-1968) portfela emerytalnego. Odpowiedz Link Zgłoś