Dodaj do ulubionych

Dyskonty biją się o rynek win w Polsce

IP: 212.180.165.* 26.10.11, 08:00
" Uczciwy importer kupuje wino za 5 euro i sprzedaje za 10 euro. Biedronka kupi wino taniej, bo bierze go dużo, a do ceny dolicza tylko 5-proc. marżę - twierdzi Kruk."

Hahahha. Nic nie mam do tego "uczciwego" importera, ale dopiero teraz dochodzimy do normalności, takiej jak w innych krajach Europy. Czyli normalnych win po normalnych cenach, a nie wywindowanych pseudo ą ę eksluzywnością.
Obserwuj wątek
    • newsletters Dyskonty biją się o rynek win w Polsce 26.10.11, 08:15
      >>Efekt tego jest taki, że ceny win zaczynają spadać. Z drugiej strony zaczęły padać sklepy specjalistyczne z winami, które pracują na bardzo wysokich marżach.

      i świetnie, po co przepłacać :)
      • Gość: Baca Biała Godiva z Biedy, mniam, mniam torpeda za 20zł IP: *.play-internet.pl 26.10.11, 08:35
        A ile by trzeba dać w w sklepoach typu "passion", "sommelier", itp. ze 100 zł... Pora zejsć na ziemię drodzy polscy naciągacze...
        • Gość: mm Fakt, ceny w Polsce sa absurdalne IP: *.play-internet.pl 26.10.11, 09:02
          Fakt, ze w Polsce ceny win, mimo wejscia Polski do Unii, sa horrendalne. Pamietam Francuzow przecierajacych oczy ze zdumienia na widok polskiej ceny "Mouton Cadet" - bylo "jedynie" trzy razy drozsze niz we Francji. Skromne 300%, w panstwie gdzie za dobra pensje 3-4tys zl uznaje sie zarobki francuskiej sprzataczki.
          • Gość: Bolek Już niedługo się zdziwicie, jak Wasz pracodawca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.11, 09:45
            zatrudni Ukraińców, bo za 1 tys. zł. będą pracować i będą zadowoleni. Po co Wam płacić po 2 tys. ???
            • Gość: Krówka Re: Już niedługo się zdziwicie, jak Wasz pracodaw IP: 31.61.86.* 26.10.11, 12:38
              > zatrudni Ukraińców, bo za 1 tys. zł. będą pracować i będą zadowoleni. Po co Wam
              > płacić po 2 tys. ???

              dlaczego ukraińców? polacy też wezmą pracę po tysiąc
              • Gość: finansista Dobrze robią !! Walczą z nieuczciwymi kapitalistam IP: 193.111.166.* 26.10.11, 13:11
                finanse-dla-kazdego.blogspot.com
          • oelefante Cena towaru wynika z tego, ile ludzie chcą 26.10.11, 09:49
            za niego zapłacić. Skoro byli tacy, którzy płacili 300% więcej niż we Francji i skoro obroty były takie, że sprzedawcę satysfakcjonowały, to po co miałby obniżać cenę?
            • Gość: tomo Re: Cena towaru wynika z tego, ile ludzie chcą IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.10.11, 10:08
              Dokładnie tak.

              Ale z drugiej strony, skoro 2/3 ceny produktu stanowi jego marża, to zawsze jest z czego zejść i trafić do szerszej grupy odbiorców. Jak w Europie.
              • Gość: |VODKA| Picie wina to patologia!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 14:55
                Kulturalny człowiek napije się piwa czy wódki, ale wińsko od niepamiętnych czasów chlały tylko sztajmesy! A jeszcze się cieszyć z tego że jest tanie??? Zabij nie pojmę!

                Tanie wino jest tylko dla sztajmesów!!!
            • jamesonwhiskey Re: Cena towaru wynika z tego, ile ludzie chcą 26.10.11, 10:41
              > skoro obroty były takie, że sprzedawcę satysfakcjonowały, to po co miałby obni
              > żać cenę?

              po to zeby teraz nie bankrutowac , byznesmenie jednego sezonu
            • Gość: Shush Re: Cena towaru wynika z tego, ile ludzie chcą IP: 194.0.236.* 26.10.11, 10:51
              Zgoda. Lecz skoro mozna kupic to samo wino taniej, w sklepach, ktore sa czynne dluzej, to naturalnym nastepstwem bedzie to, ze sklepy specjalistyczne musza pomyslec o nowej ofercie, moze jeszcze bardziej ekskluzywnej, zeby przetrwac. Czysta ekonomia.
              • jamesonwhiskey Re: Cena towaru wynika z tego, ile ludzie chcą 26.10.11, 11:06
                no nie wiem , czasy przyjdzie gupi i kupi juz minely
                ludzie wyjezadzaja za granice i widza jak sa dymani przez polskich sprzedawcow
                wiec zamiast przeplacac 5x lepiej kupic za granica a polscy naciagacze niech upadaja
                w sumie to tak jest w kazdej branzy
      • Gość: op Uczciwy importer kupuje wino za 5 euro i sprzedaje IP: *.aster.pl 26.10.11, 10:47
        za 10... i jaka tu jest uczciwosc?! marza 100%
        • Gość: bolo Nie ma marży 100%. IP: *.adsl.inetia.pl 26.10.11, 13:09
          Sprawdź w słowniku a potem na kalkulatorze.
          Nawet jeśli dostaniesz coś za darmo i sprzedasz.
          No chyba że ktoś Ci dopłaci żebyś to wziął za darmo:)
          • Gość: RM Re: Nie ma marży 100%. IP: *.honeywell.com 26.10.11, 14:08
            Owszem jest - od sta.
            • Gość: bolo Re: Nie ma marży 100%. IP: *.adsl.inetia.pl 26.10.11, 14:14
              Człowiek się uczy całe życie:)
              Dzięki.
    • Gość: klient Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.11, 08:28
      Moscatel de Set bal z Bacalhea Vinhos. Dbał o kontakty z producentem, promował je w magazynie "Wino", oferował w delikatesach itp. W sumie sprzedawał 4 tys. butelek rocznie. Jedna kosztowała ok. 55 zł. Biedronka dogadała się bezpośrednio z producentem, zamówiła 60 tys. butelek i zaczęła je sprzedawać za... 14,99 zł.

      Nieprawda. To wino kosztowało w Biedrze 19,99!
      Dopiero po skończonej promocji cena zeszła do 14,99.

      W wioskowych Biedrach to wino nie schodziło - kupowałem na kartony... ;)
      • Gość: Baca Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.play-internet.pl 26.10.11, 08:36
        Czy to jest to wino likierowe 18%-towe..? Rewelacja !!!
        • three-gun-max Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce 26.10.11, 09:10
          Nie, to jest tani winiacz walący siarą. Lepiej się trzymać z daleka.
          • warturek Przestałem kupować wina w dyskontach 26.10.11, 09:27
            od czasu jak kupiłem tam czerwone wino ale kolorowane i ten kolor po wypiciu lampki został mi na ustach.
          • Gość: Gismo Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.play-internet.pl 26.10.11, 09:36
            Spróbuj, a potem sie wypowiadaj, pachołku z lidla...
            • three-gun-max Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce 26.10.11, 09:49
              Czyżby gościom klepiącym dla lidla płacili więcej niż tym od biedasklepu? Zgłoś się do nich :)
    • Gość: Bordeaux Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 08:31
      "Przy okazji wykańczają importerów, którzy kupowali wino za 5 euro, a sprzedawali za 10."

      I bardzo dobrze pazerniakom! Bo w Polsce nie chce się zarabiać obrotem, trzeba wyłącznie marżą?
      • Gość: kar Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.91.25.242.static.crowley.pl 26.10.11, 08:54
        Jacy pazerniacy? Jeżeli sprowadza sie indywidualnie, z wybrane z wielu gatunków win, to sprowadza się niewiele, placi duże podatki, duże opłaty sklepowe, pensje sprzedawcy i z 5% wyżyć się nie da.
        Te segmenty już markety opanowały. Zostały jeszcze do wykończenia konkurencje np. w serach.
        • Gość: x Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 26.10.11, 09:08
          co ty chłopie jęczysz, jakie podatki małych sklepów jakie koszty.sprzedawczyni na śmieciowej umowie,nie to wypasione fury w leasingu robią za koszty.zejdź chłopie na ziemie , w tym śmisznym kraiku podatki płaci tylko pracownik.reszta "robi" koszty i ma wiecznie "straty". nie czytałeś nigdy kupie/sprzedam koszty.w przeszłości ordynarnie się ogłaszali,teraz cichcem nadal generują koszty,czyli wszelaka konsumpcja i etaciki dla pociotka.
          • simon_r Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce 26.10.11, 09:39
            taktak iksiu.. zwłaszcza dotyczy to małych sklepów założonych przez ludzi, których np. wypluła korporacja. Popracuj na swoim, zobacz co to znaczy "robienie kosztów" i potem się wypowiadaj.
            • Gość: x Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 26.10.11, 12:53
              czyżbyś twierdził że małe sklepy to przypadłość" wyplutych" przez corpo.ja zauważam co innego,że właściciele niewielkich firemek "inwestują" w furki a panienka na śmieciowej umowie za ladą świątek piątek.mam to nawet w rodzinie,to coś na ten temat wiem.
          • wyksztalciuch2 Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce 26.10.11, 10:09
    • Gość: festus Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: 178.73.49.* 26.10.11, 08:32
      Nowy sposób oszczędzania. Inwestujcie w wina.
      • Gość: moczymorda Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.11, 09:07
        To bardzo stary sposób oszczędzania. Już w XVI wieku np. szpital w Strasburgu posiadał pokaźną składnicę wina stosowanego zarówno w celach leczniczych ale w dużej mierze jako lokata kapitału. Dzięki temu znaleziono tam najstarsze wino świata w 146któregoś.
    • bamapo Biedactwo 26.10.11, 08:32
      Nie lubię Biedronki ale bardzo dobrze, że wykańcza takiego ZŁODZIEJA który sprzedawał po 55 zł wino które w hurcie można kupić poniżej 15 zł. Nie sądzę aby cena hurtowa znacząco się różniła w przypadku zamówienia 4 tys i 60 tys. butelek.
      • Gość: purify biedny importer nie zrobi juz w ch...a :( IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.11, 08:40
        <przytul>
      • Gość: lepke Re: Biedactwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.11, 08:48
        Handlarz z ciebie jak z koziej...

        Oczywiście, że cena się różni przy 4 i 60 tys. butelek!!!
        • Gość: fsdgdfg Re: Biedactwo IP: *.motorola.com 26.10.11, 09:10
          Z ciebie jeszcze lepszy handlarz. Nawet jeśli cena w hurcie różniła się dwukrotnie to i tak chytremu zmieściła się stuprocentowa marża.
          • Gość: lepke Re: Biedactwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.11, 09:31
            Mylisz marżę z narzutem, gamoniu.
            • Gość: RM Re: Biedactwo IP: *.honeywell.com 26.10.11, 14:12
              niekoniecznie
        • Gość: X Re: Biedactwo IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 26.10.11, 09:11
          ale nie o kilkaset procent,tylko o kilka,góra kilkanaście,kumasz handlarzu nie z koziej...
          • Gość: Y Re: Biedactwo IP: 195.117.118.* 26.10.11, 09:18
            Może się najpierw naucz liczyć pajacu, dopiero później o handlu z kimkolwiek rozmawiaj. 55:15=3,6(6). Kilka procent. Jasne. Takie brednie to sobie możesz opowiadać swoim przychlastom-klientom snobującym się na złodziejskie ceny
            • Gość: x Re: Biedactwo IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 26.10.11, 10:13
              no to przeczytaj chronologicznie a zrozumiesz do czego odnosiło się te kilka-kilkanaście%jak byś nie skumał to odnosiło się do różnic ceny zakupu u dystrybutora/producenta przy ilościach kilka tyś butelek kilkadziesiąt tysięcy,a nie o marżach/narzutach mowa.
          • Gość: Magda Ta, kilka, kilkanaście... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 09:38
            Ta, kilka, kilkanaście...

            Kruk opowiada, jak to niewielki importer sprowadzał z Portugalii wino Moscatel de Set bal z Bacalhea Vinhos. Dbał o kontakty z producentem, promował je w magazynie "Wino", oferował w delikatesach itp. W sumie sprzedawał 4 tys. butelek rocznie. Jedna kosztowała ok. 55 zł. Biedronka dogadała się bezpośrednio z producentem, zamówiła 60 tys. butelek i zaczęła je sprzedawać za... 14,99 zł.

            Nawet gdyby miał marżę 100%, a Biedronka 5%, to już mamy prawie dwukrotną różnicę. Pytanie tylko, co tak naprawdę Biedronka kupiła...
            • Gość: lepke Re: Ta, kilka, kilkanaście... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.11, 10:26
              Magdo, nie możesz mieć marży 100%.
              • Gość: RM Re: Ta, kilka, kilkanaście... IP: *.honeywell.com 26.10.11, 14:13
                możesz :)
      • Gość: spoko nie sądzisz że jest taka różnica w cenie zakupu IP: *.xdsl.centertel.pl 26.10.11, 09:35
        ale wiesz że złodziej .brawo . masz pojęcie o handlu . pogratulować
      • Gość: Bezendu Re: Biedactwo IP: *.play-internet.pl 26.10.11, 09:36
        A wiesz co to jest dumping?
        • elbertson Re: Biedactwo 26.10.11, 10:36
          a wiesz że jest ustawowo zakazany ?
    • Gość: Pawlacz Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: 193.104.99.* 26.10.11, 08:38
      "ekt tego jest taki, że ceny win zaczynają spadać. Z drugiej strony zaczęły padać sklepy specjalistyczne z winami, które pracują na bardzo wysokich marżach. "


      A to źle????

      W Galerii Mokotów w Warszawie za kieliszek trzeba zapłacić 200zł a za wino przynajmniej 100zł.Czym się rózni taki kieliszek od tego z IKEA czy wino za 30zł czy za 100zł?Dla szarego Kowalskiego niczym,kieliszek można stłuc a winem się delektować i wcale nie zależnie od ceny.

      Bardzo dobrze,niech padają drogie sklepy,przebitka 100% albo i więcej na niektórych produktach.
      • Gość: your_wine_advisor Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.internetia.net.pl 26.10.11, 09:08
        Domyślam się, że mówisz o kieliszkach Riedla. A czymże różni się taki od takiego z IKEA? Ano wszystkim - materiałem, z którego jest wykonywany, grubością ścianek, ostrością rantu, głębokością i kształtem (w zależności od gatunku wina, do którego jest przystosowany). Zapewne jeśli pijesz Carlo Rossi albo tylko wybrane jedno wino, nigdy Ci takie kieliszki nie będą potrzebne. Ale jeśli zależy Ci na odkrywaniu wina, takim dogłębnym, warstwa po warstwie, nie zrobisz tego z kieliszkami z supermarketu.
        • Gość: Kier Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.play-internet.pl 26.10.11, 09:28
          A czym wobec tego różni się kieliszek Riedla od kieliszka Schott'a..? Niczym... Tylko ceną Schotta to 15% ceny Riedla... I co powiesz advisor..?
        • Gość: ytst Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.182.114.190.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.10.11, 09:35
          Ah tak... Warstwa po warstwie, odkrywanie... zwykły, konfekcjonowany, alkoholizm.
        • Gość: JoteM Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.11, 09:40
          przepis: kupić wino ekskluzywne, w ekskluzywnym sklepie, do tego ekskluzywną lampkę, przy ekskluzywnych świecach, stole, krzesłach. potem korkociągiem za 200 zeta otworzyć wino, powąchać korek, nalać ciut do lampki, zakręcić, wąchać, zamoczyć usta, potem troszeczkę dolać i delektować się ekskluzywnością, podziwiać warstwy, wyobrażać sobie jak winiarze przechadzają sie po nasłonecznionych zboczach gór i wypatrują ekskluzywności winogron. znowu zmoczyć usta tym razem delektując się nbukietem prowansji, patrząc na swoją piękną żonę w eksluzywnych ubraniach i drogiej, ekskluzywnej biżuterii. och ach co to za doznania! wszystko takie ekskluzywne, ponadludzkie, orginalne, jedyne! jestem cudem, jak ja mam cudownie i ekskluzywnie! jest bosko! znowu łyczuniek winunia i znowu te doznania. majestatyczne uniesienia, gromowładne smakowanie... walnijcie się w głowę.
          a rano jakie apetyty mają inwestorzy, czy drapieżność sprzedających jest równa bojaźni kupujących, a nastroje? o boże nastroje! giełdowa nowomowa razem z tym winnym cyrkiem pasuje do pewnego typu ludzi. uwielbiam ich naturalność hehe
          • Gość: j666 Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.free.aero2.net.pl 26.10.11, 09:54
            No widzisz?
            Dobry przepis i fajna laska Twoja, Dacią Duster nie pojedzie ;-)

            -----
            > przepis:
            • Gość: ccc Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 26.10.11, 16:19
              uważaj żeby jakiś menel twojej laski nie przeleciał na piechtę.
        • Gość: M Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.adsl.inetia.pl 26.10.11, 09:55
          Swego czasu mieszkałem we Francji. Tam też nieźle się nabijają z bufonów, co to odkrywają wina "warstwa po warstwie". Normalni Francuzi pija wino do jedzenia i nie wnikają zbytnio w "warstwy".
        • Gość: Milo Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: 212.109.148.* 26.10.11, 10:02
          Dlatego wino powinno się pić z butelki. Ale po takim dogłębnym odkrywaniu wina ciężko się później podnieść.
        • Gość: miś Cebula też ma warstwy:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 11:31
          Czy ją też dogłębnie można odkrywać warstwa po warstwie z kieliszków Riedla po 2 stówy za sztukę?
    • darmowy1 Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce 26.10.11, 08:39
      A ja czekam, aż w Lidlu i w Biedronce pojawi się dobra whisky. Póki co zostaje mi Tesco albo Kaufland.
      • Gość: ff Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.motorola.com 26.10.11, 09:12
        W biedronce kiedyś był czerwony dżony łolker po 38zł za półlitrówkę.
        • Gość: jorge Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.11, 09:19
          Gość portalu: ff napisał(a):

          > W biedronce kiedyś był czerwony dżony łolker po 38zł za półlitrówkę.

          To nie jest dobra whisky.

          To takie tyskie wśród piwsk.
        • com.bi-nerki Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce 26.10.11, 09:32
          Johnnie Walker jest whisky w takim stopniu jak wino marki wino. Poprzednikowi chyba chodziło o whisky single malt.
          • wtopek Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce 26.10.11, 09:44
            są whisky malt, sa i blended, i wśród obydwu rodzajów są lepsze i gorsze, JW nie jest topem, ale i nie jest badziewiem

            nie pozuj na konesera, bo śmiesznie ci wychodzi
            • Gość: . Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: 212.14.58.* 26.10.11, 10:25
              JW _jest_ badziewiem.
              • wtopek Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce 26.10.11, 10:40
                dlaczego?
                • jar_ole Jaś nie jest badziewiem, tylko mieszanką różnych 26.10.11, 11:21
                  łysek... a ja lubię tcheachersa i już (i też czekam, jak się pojawi w promocji w Lidlu:)
                • Gość: olo Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: 195.149.64.* 26.10.11, 12:05

                  JW jest najtańszą łiski z napisem Szkocka. ma tyle wspólnego z dobra co fiat panda z ferrari.
                  • Gość: g Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: 212.109.135.* 26.10.11, 13:05
                    Oj uwierz mi że są tańsze :)
                    Nadają się tylko do wymieszania z Colą, JW Red również.
                    • Gość: RM Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.honeywell.com 26.10.11, 14:17
                      JW Red jest przeznaczony właściwie tylko i wyłącznie do drinków. Jak chcesz pić whisky to zacznij od black.
                  • ready4freddy Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce 26.10.11, 13:13
                    Gość portalu: olo napisał(a):

                    >
                    > JW jest najtańszą łiski z napisem Szkocka. ma tyle wspólnego z dobra co fiat pa
                    > nda z ferrari.

                    znaczy, obie produkuje ta sama grupa przemyslowa?
            • Gość: bandulu Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.perr.cable.virginmedia.com 26.10.11, 22:28
              wtopek napisał:

              > są whisky malt, sa i blended, i wśród obydwu rodzajów są lepsze i gorsze,

              Podobnie jak sa lepsze i gorsze modele zarowno wsrod fiatow jak jaguarow. Ale najgorszy jaguar i tak jest lepszy niz najlepszy fiat.
              Single malt to prawdziwa whisky robiona z jeczmiennego slodu suszonego na torfie, pochodzaca tylko i wylacznie z jednej destylarni, blended to mieszanina czasem nawet kilkudziesieciu roznych whisky single malt, rozcienczona przy pomocy duzej ilosci zwyklej zytniej gorzaly.

              JW ni
              > e jest topem, ale i nie jest badziewiem

              W swojej kategorii na pewno.

              > nie pozuj na konesera, bo śmiesznie ci wychodzi

              Zacznij pic lepsze trunki i zostan koneserem to bedziesz mogl pouczac innych.
        • Gość: el Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: 64.31.191.* 26.10.11, 11:04
          ballentines tez byl
    • Gość: gość AntyB Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.home.aster.pl 26.10.11, 08:39
      Zaraz zapewne coś do powiedzenia będzie miał niejaki Bońkowski - wielki dziennikarz, któremu osobiście radzę aby otworzył sklep z winami, bądź został dystrybutorem skoro tak doskonale potrafi wyliczać marżę, liczyć zyski etc.
    • Gość: wellis Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.crystalfashion.pl 26.10.11, 08:40
      Tak po prostu mówi "uczciwy właściciel sklepu autorskiego" znalazł się "ałtorytet"
    • Gość: Ryba Martini IP: 192.193.116.* 26.10.11, 08:40
      Ja lubię Martini.
      W moim sklepie osiedlowym za 0,5 l płacę tyle, co za 1 litr w Biedronce.
      No to chyba wszystko jasne
      • Gość: al-kochol Re: Martini IP: *.lns16.cht.bigpond.net.au 26.10.11, 08:54
        Martini to nie jest wino, tani substytut wina dla alkoholikow i dyletantow
        • hela6 Re: Martini 26.10.11, 08:59
          To nie kupuj jak ci nie leży.
        • Gość: jorge Re: Martini IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.11, 09:22
          Dlatego zawsze kupuję jeszcze większy substytut, w postaci Cin&Cin. Smak i działanie to samo, a cena 2 razy mniejsza.
        • Gość: waszprezydent Re: Martini IP: *.bnet.pl 26.10.11, 12:17
          co za debil z ciebie

          Martini to o wiele bardziej ekskluzywne wino od Twojego kartonu EuSzatoJabolo za 10 zł

          Wszystko co ekskluzywne zawsze było reklamowane w Bondzie 007, Ty pewnie znasz się lepiej, ale na życiu seksualnym pszczół

          denerwują mnie tacy pseudospecjalisci od siedmiu bolesci, może ci nie smakować, ale nie nazywaj martini złym winem. To że Ty uważasz się za specjaliste (podobnie jak osoby pokroju Marka Kondrada, z reklamy BANKU Ing <żałosne> ) wcale nie oznacza że specjalistą od tych win jesteś.

          Zreszta Martini to inna definicja smaku, to nie jest zwyczajne wino, wyłamuję się swym mocnym ziołowym smakiem.

          Ja lubię jak coś ma wyraźny smak, a większość "zwyczajnych" win (nawet tych drogich) jest .... lurowata.

          Martini to jest marka, a nie jakieś tam pospolite wińsko za 15,30,150 zł
          • Gość: RM Re: Martini IP: *.honeywell.com 26.10.11, 14:20
            Martini to wermut a nie wino.
          • Gość: bandulu Re: Martini IP: *.perr.cable.virginmedia.com 26.10.11, 22:31
            Gość portalu: waszprezydent napisał(a):


            > Wszystko co ekskluzywne zawsze było reklamowane w Bondzie 007

            Ford mondeo na przyklad.
        • Gość: fucktheduck Re: Martini IP: *.137.0.109.rev.sfr.net 27.10.11, 00:02
          A gdyby tak zamiast tego bluzgu napisac "nie lubie ani nie cenie Martini" ? Eee tam, tak jakos nie po chrzescijansku, przeciez trzeba w koncu przylutowac, nie? Amen
    • Gość: maoo Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.adsl.inetia.pl 26.10.11, 08:41
      A ja mam ich wszystkie wina (winy) w d.....
      Kupię sobie Lidla i Biedronkę:)
    • Gość: al-kochol od wina zwlaszcza czerwonego sie slepnie IP: *.lns16.cht.bigpond.net.au 26.10.11, 08:44
      to juz lepiej pic koniaki, winiaki, brandy.
      Maja to samo nasercowe lekarstwo co wino minus alkohol metylowy
      • Gość: ff Re: od wina zwlaszcza czerwonego sie slepnie IP: *.motorola.com 26.10.11, 09:15
        ty zobacz chociaż do wikipedii dziecko, skąd się bierze metanol a potem poguglaj na temat wytwarzania wina, to może dotrze do ciebie dlaczego w winie nie ma prawa on wystąpić.
        • Gość: al-kochol Re: od wina zwlaszcza czerwonego sie slepnie IP: *.lns16.cht.bigpond.net.au 26.10.11, 09:59
          jestem chemikiem wiec w tym temacie nie musze guglowac. W skorce winogron jest tez materia wloknista, drewnopodobna... reszte sobie sam dospiewaj
      • kotek.filemon Re: od wina zwlaszcza czerwonego sie slepnie 26.10.11, 10:59
        > to juz lepiej pic koniaki, winiaki, brandy.
        > Maja to samo nasercowe lekarstwo co wino minus alkohol metylowy

        Akurat w koniaku jest najwięcej syfu - oprócz metanolu także izopropanol i nieco alkoholi wyższych.
    • Gość: zzz Wina w Europie Zachodniej mozna kupic za 2-3 euro IP: *.warszawa.mm.pl 26.10.11, 08:47
      a oni mi tu gadaja o uczicowosci
      • Gość: soren Re: Wina w Europie Zachodniej mozna kupic za 2-3 IP: *.computerland.pl 26.10.11, 09:36
        Za 2-3 euro to kupisz siarę, którą można się tylko uwalić, bo smak ma paskudny. Na niedrogie, dobre wino np. Chianti Classico czy Brunello (nie mówię o riservie) wprost z winnicy musisz wydać minimum 10 euro.
        • wtopek Re: Wina w Europie Zachodniej mozna kupic za 2-3 26.10.11, 09:46
          dziwne, bo we Florencji w halach na firmowym stoisku, chianti kosztuje 5-6 euro...


          Gość portalu: soren napisał(a):

          > Za 2-3 euro to kupisz siarę, którą można się tylko uwalić, bo smak ma paskudny.
          > Na niedrogie, dobre wino np. Chianti Classico czy Brunello (nie mówię o riserv
          > ie) wprost z winnicy musisz wydać minimum 10 euro.
        • Gość: smog_wawelski Re: Wina w Europie Zachodniej mozna kupic za 2-3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.11, 11:21
          Nie deklaruj się, że przepłacasz nawet u źródła ;) Ja pamiętam wino kupowane we francuskiej piwnicy - butelek, żaden hurt - za 3 euro za flaszke. Wino nawet dostało brązowy medal na jakims tam ichniejszym konkursie. Warte swojej ceny (te 3 euro ;)).
          I to wino w Krakowie na półce stało za 98 zet. A to były jeszcze czasy gdy kurs był w okolicach 3.60. Ile wynosi marża po drodze ?
        • Gość: bujnos Berlin, medalista boutari kretikos 2001 za 3 EUR IP: *.play-internet.pl 26.10.11, 11:39
          Polska, to samo za 45pln. agiorgiotikos 45pln, mój ulubiony rumuński murfatlar w polsce ponad 40, w berlinku 4 EUR, ale cieszę się że to się już kończy tylko czemu trzeba było czekać 10 lat...
    • man_sapiens Dyskonty biją się o rynek win w Polsce 26.10.11, 08:50
      To dzięki Lidlowi i Biedronce można w Polsce kupić całkiem przyzwoite wina "na codzień" z Włoch czy z Nowego Świata po cenach takich, jak w Niemczech, Hiszpanii czy we Włoszech.
      Wielkie dzięki za to - dzięki temu stać mnie na kieliszek dobrego wina do kolacji, nie tylko w niedzielę.
    • leoleo jezu, to barolo sprzedaje zlewki? 26.10.11, 08:52
      pod marką barolo?; przecież drobnym, uczciwym może je wcisnać jeszcze łatwiej:) w nic już nie mozna wierzyc:)
    • Gość: abc Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.pool.mediaWays.net 26.10.11, 08:54
      a ja wierze w jabol, wroze mu swietlama przyszlosc w Polsce
    • Gość: koneser_jaboli Wino z biedy?! Haha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 08:55
      Chyba lumpy tylko w tym sklepie dla plebsu się zaopatrują w alko. Sorry, ale nawet JW za 30zł nie smakował ani tym bardziej nie pachniał jak ten kupiony choćby w delikatesach za rogiem. Powiem więcej, walił gorzej od borygo w czasie nalewania. Ale polacy to naród byznesmenów, grunt aby było dużo i tanio. Jakość się nie liczy.
      • Gość: Castorp79 Re: Wino z biedy?! Haha! IP: *.kredytbank.pl 26.10.11, 09:07
        A skąd wiesz, że tak smakował i walił borygo skoro tam się nie zaopatrujesz i nie jesteś z plebsu?
        Troll?
        • leoleo touche!!!! 27.10.11, 14:04
          trafiłeś gnojka!!!
      • Gość: angharad Re: Wino z biedy?! Haha! IP: *.adsl.inetia.pl 26.10.11, 09:14
        Zdziwiłbyś się, gdybyś zobaczył kogo zaliczasz do tych "lumpów" brachu. Jeszcze żeśmy sie w Polsce nie dorobili takich somelierów, jak ci Francuzi i Włosi, o których wiem, że ani brzydzą się ani wstydzą wejść do Auchan, Leclerca, czy Lidla w poszukiwaniu dobrego wina. Oczywiście, że ekskluzywne sklepy z winami nie upadną, z tym że w Polsce na razie głównie z powodu, że ludzie wyczuwają bukiet CENY a nie trunku jako takiego.
    • Gość: Gustaw Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.mielec.mm.pl 26.10.11, 08:55
      Rynek wina się zmienia to fakt, skończyło się bezwstydne przepłacanie za wino. Recencje dyskontowych win jak zawsze na przywinie.pl
    • Gość: Piehoo Cesarz tylko amarena! IP: *.pl 26.10.11, 08:57
      Kiedyś Lidelek miał fajną nalewkę brzoskwiniową za 3,69, ale od dłuższego czasu nie ma :(:(:( teraz tylko Amarenka z Biedy! \m/
    • Gość: kafr Tylko że winie ważny jest transport i przechowywan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 08:57
      ie. Wina z supermarkeów to często naszpikowane chemią i butelki które będą stać na półkach po kilka lat, w słońcu w różnej temperaturze.
      • Gość: jorge Re: Tylko że winie ważny jest transport i przecho IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.11, 09:27
        Marketowe towary mają taki przerób, że raczej przetrzymywanie win po kilka lat na półce jest rzadko spotykane.

        Trzeba patrzeć na rocznik. Byle było młodsze niż 4-5 lat. Wina do 100 zł nie robią się lepsze wraz z upływem czasu.
        • wtopek Re: Tylko że winie ważny jest transport i przecho 26.10.11, 09:48
          Dziwne, bo niedawno otworzyłem trzymane 15 lat w piwniczce wino kupione za niecałe 30 zł, rewelacja...
    • Gość: wariat Artykuł-reklama IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.10.11, 09:00
      Pijarowy bełkot. Lidl, lidl, biedronka, biedronka...
      • Gość: zzz Faktycznie jesteś wariat IP: *.adsl.inetia.pl 26.10.11, 10:20
        Ja tu widzę raczej uświadomienie ludzi, którzy wzorem Prezesa Kaczyńskiego nie chodzą do sklepów dla biedoty, że w takich miejscach można dostać naprawdę dobre wino. Dla mnie to było spore zaskoczenie jak dobre można tam dostać.
    • Gość: znafca Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.elblag.vectranet.pl 26.10.11, 09:02
      drodzy znafcy, koledzy po fachu, dobrze, ze odróżniacie wina po kolorze. Reszta, to zwykłe naciąganie. Nazwa, nalepka, przepłaceni kiperzy. Piją kwacha i sie delektują. Dobre wino. Dobre wino, to tanie wino.
      • Gość: lubię_wino Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.access.telenet.be 26.10.11, 09:30
        Rzeczywiście, dobre wino nie musi być drogie.
        Trudno mi było zrozumieć, dlaczego za wino, które kupuję w Belgii za 4 EUR (przyzwoity poziom stołowy) w Polsce muszę płacić 30-40 zł. Za 20 zł można było w Polsce kupić zlewki, dostępne normalnie w kartonach poniżej 2 EUR (we Francji i Hiszpanii około 1 EUR).
        Artykuł potwierdził moje przeczucie, że to nie kwestia kosztów tylko marż.
        Najlepszym sposobem na poznanie win i znalezienie swoich ulubionych jest udział w degustacjach. W domu rzadko ma się okazję spróbowania kilku gatunków jednego po drugim, a wtedy właśnie różnice czuje się najbardziej. Normalne degustacje są w krajach winiarskich na porządku dziennym, kilka EUR za wstęp. Próbujesz wino, wypluwasz (co by się nie upić), płuczesz buzię i następne. Zwykle kilkadziesiąt gatunków. W Polsce takie degustacje są bardzo rzadkie i dość ekskluzywne, a wybór win niewielki.
        To jest znakomita okazja dla tych, którzy uważają że wszystkie wina są równe, z wyjątkiem może ich koloru.
        W warunkach domowych można to zrobić przy okazji takiej imprezy, gdy każdy z uczestników przyniesie inne wino i zanim ktoś go za dużo wypije (potem to już każde może smakować;), spróbuje po odrobinie kolejno z kilku butelek. Dla estetyki przyjęcia można nie wypluwać i nie płukać, tylko przegryzać kawałkiem chleba popitym wodą. Wtedy zacytowana w artykule opinia np. o Carlo zRosji potwierdzi się w zupełności.
        PS. za około 10 EUR można kupić bardzo zacny trunek, choć bywają też takie powyżej 100 (tych jednak nie testowałem).
      • Gość: skool Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 09:46
        No i dobrze. Mnie tam Sophia nie szkodzi. Zupełnie serio dziwię się tym napaściom na tę poczciwą markę!
        • Gość: bujnos Sofia jest nierówna bo pod jedną marką działa 20 r IP: *.play-internet.pl 26.10.11, 11:51
          różnych producentów z 20 różnych miejsc, każdy robi coś trochę innego i trochę inaczej i każda partia jest inna, pomnę któreś lato pomiędzy 2002 a 2004 kiedy w teskaczu na kabatach pojawiło się BdeB także w dużych 1,5l butlach, tak czyste, nektaryczne i boskie że za druga wizytą wyczesałem 3 butelki a za trzecia 2 dni pozniej zastałem pusta półke, a mieli tam tego setki butelek bo to pelnia lata i wachlarz marek nie byl wtedy taki szeroki, po prostu można coś utrafic czasem wyjątkowego. i lubie tak utrafiac wlasnie nie za 60pln/szt tylko w okolicach 20, no ale trzeba probowac ciagle nowego, czyli trzeba tego wina troche pic, niestety ;)
    • Gość: ORKI Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.centertel.pl 26.10.11, 09:03
      Szkoda mi was. Nie widzicie co się dzieje w Polsce? Niedługo nie będzie nic po za Biedronką, Lidlem itp itd. Wykończą wszystkich. Śmiejecie się jak Twoja żona straci prace w markecie(bo taka zostanie już niedługo - tylko!!!) bo będą kasy automatyczne WSZYSTKIE ( patrz TESCO)
      Wszystko się niszczy....wolny rynek hahahah. Zobaczymy za parę lat jak nie będzie pracy bo będą banki i markety tylko - wszystko inne nie będzie się opłacało!
      • Gość: ge Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.11, 09:33
        Gość portalu: ORKI napisał(a):

        > Szkoda mi was. Nie widzicie co się dzieje w Polsce? Niedługo nie będzie nic po
        > za Biedronką, Lidlem itp itd. Wykończą wszystkich. Śmiejecie się jak Twoja żona
        > straci prace w markecie(bo taka zostanie już niedługo - tylko!!!) bo będą kasy
        > automatyczne WSZYSTKIE ( patrz TESCO)
        > Wszystko się niszczy....wolny rynek hahahah. Zobaczymy za parę lat jak nie będz
        > ie pracy bo będą banki i markety tylko - wszystko inne nie będzie się opłacało!
        >

        czyjaś zona straci pracę w markecie na rzecz automatycznych kas, ktos inny robotę w fabryce na rzecz komputera... cena postępu. Kiedyś potrzeba było całej załogi PGRu żeby skosić i zebrać zborze. Od dawna załatwia to jeden kombajn. Mamy się cofnąć do ery kamienia łupanego, żebyś się poczuł szczęśliwy?
      • Gość: Magda Właśnie. Ale my jesteśmy mistrzami w... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 09:42
        Właśnie. Ale my jesteśmy mistrzami w podcinaniu gałęzi, na której siedzimy. Nieważne, co pojutrze, co po nas... Oni myślą, że gdy Biedronka wykończy wyspecjalizowanych sprzedawców, to dalej będzie trzymała marżę 5%...
        • Gość: K Re: Właśnie. Ale my jesteśmy mistrzami w... IP: 212.180.165.* 26.10.11, 09:52
          A przepraszam - a kto niby siedzi na tej gałęzi ??
    • Gość: butelka Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 09:04
      a ja wolę czystą :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka