Greenspan i Komentator - Mily down the drain

15.03.02, 07:04

Jak sie okazuje Greenspan slucha co mowi Komentator - jego ostatnia wypowiedz
dedykujemy Milemu ktory teraz moze tez atakowac Greenspana:

>...
>During the past six years, about 40 percent of the total increase in our
>capital stock in effect has been financed, on net, by saving from abroad. This
>situation is reflected in our ongoing current account deficit, which, by
>definition, is a measure of our net investment in domestic plant and equipment
>financed with foreign funds, both debt and equity. But this deficit is also a
>measure of the increase in the level of net claims, primarily debt claims,
>that foreigners have on our assets. As the stock of such claims grows, an ever-
>larger flow of interest payments must be provided to the foreign suppliers of
>this capital.

I NAJWAZNIEJSZY FRAGMENT:

>Countries that have gone down this path invariably have run into trouble, and
>so would we. Eventually, the current account deficit will have to be
>restrained. The nation's economic potential will be brighter if that comes
>about through an increase in domestic saving rather than a reduction in
>domestic investment.

O TYM WLASNIE CALY CZAS PISZEMY! Greenspan przyznaje ze to swiat finansuje
dobrobyt USA na bezprecedensowa skale i zwraca uwage ze nie moze to trwac
wiecznie. Czyli dobrobyt USA jest NA KREDYT i ten kredyt musi sie kiedys
skonczyc. I Greenspan mowi wprost ze moze byc 'trouble', dodajmy BIG trouble.
Widac jasno ze Greenspan wreszcie postanowil przestac milczec bo z liczbami
ktore przedstawia Komentator nie da sie dyskutowac.

Wypowiedz Greenspana mozna traktowac jako NIEZWYKLE POWAZNE ostrzezenie ktore
powinno wywolac ekonomiczny szok a la 9/11 i calkowita zmiane polityki.

Z poyzszego widac jasno co mozna sadzic o wypowiedziach Milego: to niewybredne
personalne ataki bez zadnych odniesien do faktow. Oczywiscie jest to
spowodowane typowo amerykanskim zaslepieniem bazujacym na wierze a nie na
faktach ktore sa przerazajace. Teraz nawet Greenspan zwraca publicznie uwage ze
za fasada ekonomii USA kryja sie kolosalne problemy. Ciekawe czy Mily & Co
przejrza wreszcie na oczy czy beda dalej lansowac propagande sukcesu?
    • Gość: MACIEJ Re: Greenspan i Komentator - Mily down the drain IP: *.ny5030.east.verizon.net 15.03.02, 07:35
      Mozna to tez zrozumiec jako wielkie zaufanie kapitalu swiatowego do USA.
      Przeciez kapital nie wali tam ,gdzie weszy ruine,np.Rosja czy Argentyna,tylko
      tam ,gdzie jest najwieksza szansa na STABILNY,SZYBKI ROZWOJ.
      Jesli wieksze zyski z zainwestowanego kapitalu sa w Stanach niz w EU,to nawet
      Zbigniew z Krakowa inwestuje swoja kapuche w amerykanskich Mutual Funds.
      Oczywiscie ma on prawo zyski z inwestycji wziac do domu,albo REINWESTOWAC.
      Wiekszosc ludzi REINWESTUJE I TA KAPUCHA NIGDY NIE OPUSZCZA STANOW,A Z BIEGIEM
      CZASU DO TYCH PIENIEDZY DOJEZDZA WLASCICIEL.
      Bo gdzie sa lepsze wakacje:nad Baltykiem czy w Miami?
      Myslisz ,ze jak Zbigniew pojdzie po wize do konsulatu i powie ,ze chce swoje
      pieniadze w Stanach odwiedzic,to mu konsul odmowi?
      • Gość: Mily Re: Greenspan i Komentator - Mily down the drain IP: 170.28.16.* 15.03.02, 14:25
        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

        > Mozna to tez zrozumiec jako wielkie zaufanie kapitalu swiatowego do USA.
        > Przeciez kapital nie wali tam ,gdzie weszy ruine,np.Rosja czy Argentyna,tylko
        > tam ,gdzie jest najwieksza szansa na STABILNY,SZYBKI ROZWOJ.
        > Jesli wieksze zyski z zainwestowanego kapitalu sa w Stanach niz w EU,to nawet
        > Zbigniew z Krakowa inwestuje swoja kapuche w amerykanskich Mutual Funds.
        > Oczywiscie ma on prawo zyski z inwestycji wziac do domu,albo REINWESTOWAC.
        > Wiekszosc ludzi REINWESTUJE I TA KAPUCHA NIGDY NIE OPUSZCZA STANOW,A Z BIEGIEM
        > CZASU DO TYCH PIENIEDZY DOJEZDZA WLASCICIEL.
        > Bo gdzie sa lepsze wakacje:nad Baltykiem czy w Miami?

        Opracowuje swa wlasna odpowiedz dla Kommiego ,zajmie to troche czasu..
        Osobiscie wole nad Baltykiem. W Miami dla mnie za wilgotno. Ty lubisz? Jest tam
        jeszcze Club 21 ? Odwiedz jesli jest, zajebistew miejsce.

        > Myslisz ,ze jak Zbigniew pojdzie po wize do konsulatu i powie ,ze chce swoje
        > pieniadze w Stanach odwiedzic,to mu konsul odmowi?
        Nie odmowi, odmowi biedakom jak Komentator.

        • Gość: Mily Do Goebbelsa Komentatora. IP: 170.28.16.* 15.03.02, 15:12
          Najpierw krotki kurs angielskiego:
          "Countries that have gone down this path invariably have run into trouble, and
          so would we. "
          Jaka jest roznica miedzy "would" i "will"?
          No, ale do rzeczy:
          Tak jak bylo do przewidzenia, Komentator wybral, jak zwykle zreszta, fragmencik
          wyrwany z kontekstu, pasujacy do jego teorii o niechybnym koncu USA ( I swiata,
          ale o tym dalej). Greenspan nigdzie tego konca nie przewiduje, ostrzega
          natomiast przed podazaniem okreslona droga i wskazuje na konicznosc podjecia
          pewnych krokow. Tym my, Amerykanie, roznimy sie od wielu innych nacji, glownie
          zas od Polakow wlasnie. Jest problem? Co zrobic? Siasc i plakac jak baba i
          czekac na koniec jak Komentator, czy dzialac poki mozna? Dla nas, silnego i
          dominujacego narodu odpowiedz jest jasna, dla sfrustrowanego , slabego
          Europejczyka- wcale nie musi.
          Po lekturze postu Komentatora, ktos pomyslalby, ze szef FED pojechal do
          Honolulu poplakac sobie na ramieniu bankierow. Tymczasem, cala wypowiedz sluzy
          przeciez nie temu, ale wytyczeniu kierunku na pszyszlosc (Odsylam do lektury
          calej wypowiedzi, link ponizej).Ja sa zawsze zastanawiam sie , jaki wplyw
          okreslona sytuacja bedzie miala dla MNIE. To w pierwszej kolejnosci. Potem dla
          moich bliskich, etc, etc. Czy wazne jest dla MNIE ze DOW spada lub rosnie, czy
          wazniejsze jest dla MNIE ze moje stocks spadaja lub rosna? Czy lepiej
          stressowac sie spadajacym NASDAQ czy lepiej we wlasciwym momencie sprzdac lub
          dokupic akcji?
          Nawiasem mowiac: Uwazam sie za czlowieka b. dobrze prowadzacego swe finanse i
          dbajacego o zabezpieczenie swej przyszlosci. Bez podawania wartosci w $$$ ,
          powiedziec zas moge, ze stosunek tego, co jestem winny do tego co mam, jest
          mniej wiecej jak 3:1. Po kolejnych planowanych zakupach nieruchomosci,
          prawdopodobnie poseruje w strone 6 :1. Coz, w Ameryce trzeba sie dorabiac !!!!

          A jak to wyglada w przypadku Komentatora?
          Jakie ew. wplyw na JEGO osobista sytuacje moze miec taki czy inny obrot w
          swiecie globalnej gospodarki i finansow?
          Nie wiem, kim jest i czego w zyciu chce.
          Studentem, ktory kiedys bedzie chcial miec dobra prace? Pracownikiem firmy,
          slabo oplacanym, stukajacym sobie czasami z nudow na komputerku? Sfrustrowanym
          bezrobotnym? Polskim nowobogackim milionerem?
          Zalozmy czyst utopijnie, ze swiat finansow swiatowych wali sie na leb. Psdaja
          rynki i waluty. Azja , Europa, Ameryka..
          Jaki ma to wplyw na JEGO, Komnentatora sytuacje?
          Jako student , ktory wskoczy niedlugo na rynek pracy, nie bedzie mial szans na
          takowa nigdy i nigdzie. Jako bezrobotny- tak samo.
          Jako pracujacy gdzies tam dla kogos tam- znajdzie sie po 3 dniach na bruku.
          Jako polski nowobogacki milioner- z rozpacza bedzie obserwowal, jak to co ma
          rozplywa sie we mgle.
          Czy nie lepiej zatem, Komentatorku, dla CIEBIE, trzymac zacisniete piastki
          mowic paciorek proszac Bozie, aby ta amerykanska gospodarka nigdy sie nie
          rozwalila? Zeby dolarek byl stabilny i mocny?

          1. Link do CALEJ I KOMLETNEJ wypowiedzi Greenspana:
          www.federalreserve.gov/boarddocs/speeches/2002/20020313/default.htm

          2. Do Komentatora: Ponizej link do mego innego postu. Na ogol zawsze masz
          KOMENTARZ, tu z wygody dla ciebie go zabraklo. A moze po prostu przeoczyles?
          Czekam na odpowiedz...
          www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?
          dzial=0511&forum=GOSPODARKA&wid=1260983&aid=1293143 ( Czarna dziura w USA)

          • komentator Fakty i propagandziasta Mily 15.03.02, 16:43
            Gość portalu: Mily napisał(a):

            > Najpierw krotki kurs angielskiego:
            > "Countries that have gone down this path invariably have run into trouble, and
            > so would we. "Jaka jest roznica miedzy "would" i "will"?

            Jaki jest wydzwiek tej wypowiedzi? Taki ze jesli nie przyjdzie
            opamietanie to 'invariably' bedzie trouble. To jest krytyczne
            i zlowrogo brzmiace ostrzezenie jezeli wyglasza je sam Grynszpan.

            > wyrwany z kontekstu, pasujacy do jego teorii o niechybnym koncu USA ( I swiata,
            > ale o tym dalej). Greenspan nigdzie tego konca nie przewiduje, ostrzega
            > natomiast przed podazaniem okreslona droga i wskazuje na konicznosc podjecia
            > pewnych krokow. Tym my, Amerykanie, roznimy sie od wielu innych nacji, glownie
            > zas od Polakow wlasnie.

            To co ty jako Amerykanin prezentowales dotad na tym forum to bylo
            typowe zadufanie bez pokrycia i personalne ataki na fakty. Jak o
            faktach zaczal mowic Green to cie zatkalo. A my mowimy o tych
            faktach juz od dluzszego czasu co wywolywalo ataki twojej
            wscieklosci.

            > Jest problem? Co zrobic? Siasc i plakac jak baba i
            > czekac na koniec jak Komentator, czy dzialac poki mozna? Dla nas, silnego i
            > dominujacego narodu odpowiedz jest jasna, dla sfrustrowanego , slabego
            > Europejczyka- wcale nie musi.
            > Po lekturze postu Komentatora, ktos pomyslalby, ze szef FED pojechal do
            > Honolulu poplakac sobie na ramieniu bankierow. Tymczasem, cala wypowiedz sluzy
            > przeciez nie temu, ale wytyczeniu kierunku na pszyszlosc (Odsylam do lektury

            Nie plec bzdur o tym co mowi Komentator. Nasza analiza byla zawsze
            poparta faktami i liczbami. Nie bredz o jakichs zyczeniach upadku
            USA bo to jest twoj punkt myslenia ktoremu czesto dajesz wyraz
            piszac o 'syfiastej' Polsce. Faktow i liczb nie da sie oszukac,
            a one mowia to co powiedzial teraz Greenspan, ze jesli bedzie tak
            jak jest to bedzie trouble, a my mowimy ze naprawde to bedzie
            BIG trouble czego Greenspan nie moze powiedziec wprost.

            > okreslona sytuacja bedzie miala dla MNIE. To w pierwszej kolejnosci. Potem dla
            > moich bliskich, etc, etc. Czy wazne jest dla MNIE ze DOW spada lub rosnie, czy
            > wazniejsze jest dla MNIE ze moje stocks spadaja lub rosna? Czy lepiej
            > stressowac sie spadajacym NASDAQ czy lepiej we wlasciwym momencie sprzdac lub
            > dokupic akcji?
            > Nawiasem mowiac: Uwazam sie za czlowieka b. dobrze prowadzacego swe finanse i
            > dbajacego o zabezpieczenie swej przyszlosci. Bez podawania wartosci w $$$ ,
            > powiedziec zas moge, ze stosunek tego, co jestem winny do tego co mam, jest
            > mniej wiecej jak 3:1. Po kolejnych planowanych zakupach nieruchomosci,
            > prawdopodobnie poseruje w strone 6 :1. Coz, w Ameryce trzeba sie dorabiac !!!!

            Dyskusja na tym forum dotyczy problemow ekonomicznych a nie twojej
            prywatnej kieszeni bo nie ma tu o czym mowic. Jednak to co piszesz
            ilustruje dobrze podstawowy problem amerykanskiej ekonomii: zycie na
            kredyt ktory ciagle wzrasta. Przy poteznych deficytach i niskiej
            stopie oszczednosci jest to powod do duzego niepokoju.

            > A jak to wyglada w przypadku Komentatora?
            >...[bzdury pominiete]
            > Czy nie lepiej zatem, Komentatorku, dla CIEBIE, trzymac zacisniete piastki
            > mowic paciorek proszac Bozie, aby ta amerykanska gospodarka nigdy sie nie
            > rozwalila? Zeby dolarek byl stabilny i mocny?

            Amerykanska ekonomia staje sie ciezarem finansowym dla calego
            swiata, ciezarem ktory bedzie nie do udzwigniecia. Oczywiscie
            zaczyna to przypominac sytuacje wielkiego dluznika o ktorego
            bardziej niepokoi sie jego bankier niz on sam. Polityka
            ekonomiczna USA jest skrajnie egoistyczna i nieodpowiedzialna
            w skali globalnej i naraza swiat na potezne ryzyko.

            To sa fakty, mozesz na nie warczec ale faktow nie da sie oszukac.
            O faktach wspomnial Greenspan, teraz mozesz wiec warczec i na
            niego.
            • Gość: Mily Re: Fakty i propagandziasta Mily IP: 170.28.16.* 15.03.02, 18:13
              Idz sie przespac.Moze ci sie silna Europa i Polska w niej przysni?
              A w ogole, to jam mam taka teorie:
              To ty zyjesz na kredyt. Pozyczas od babci piec zlotych na kawiarenke
              internetowa i stukasz na wyscigi, dlatego walisz tyle glupich bledow
              logicznych. Nie masz juz drugiej piatki, by sobie wszystko jeszcze raz
              przeczytac przed wyslaniem.
              Pamietaj, te kase bedziesz kiedys musial oddac, mimo ze to babcia.
              Nie mozna wiecznie zyc na kredyt.
            • Gość: VQ Re: Fakt: deficyt zmniejszyl sie o 6,1% IP: *.dyn.optonline.net 16.03.02, 01:25
              komentator napisał(a):

              . . .
              > To co ty jako Amerykanin prezentowales dotad na tym forum to bylo
              > typowe zadufanie bez pokrycia i personalne ataki na fakty. Jak o
              > faktach zaczal mowic Green to cie zatkalo. A my mowimy o tych
              > faktach juz od dluzszego czasu co wywolywalo ataki twojej
              > wscieklosci.

              Masz powazne trudnosci ze zrozumieniem wypowiedzi Greenspan'a kilka dni temi i
              poza tym dziwie sie ze przeoczyles dane opublikowane wczoraj stwierdzajace ze
              deficyt zmniejszyl sie o 6,1% w 2001. Z twoimi faktami cos nie tak. :))
              . . .
              > Dyskusja na tym forum dotyczy problemow ekonomicznych a nie twojej
              > prywatnej kieszeni bo nie ma tu o czym mowic. Jednak to co piszesz
              > ilustruje dobrze podstawowy problem amerykanskiej ekonomii: zycie na
              > kredyt ktory ciagle wzrasta. Przy poteznych deficytach i niskiej
              > stopie oszczednosci jest to powod do duzego niepokoju.

              Moze przydaloby ci sie zapisac na jakis podstawowy kurs angielskiego co
              pomogloby stwierdzic roznice pomiedzy kredytem a deficytem i przy okazji moglbys
              zrozumiec o czym powiada Greenspan w swoich czestych komentarzach. :))
              . . .
              > Amerykanska ekonomia staje sie ciezarem finansowym dla calego
              > swiata, ciezarem ktory bedzie nie do udzwigniecia.

              A niby co swiat ma tu dzwigac i z ktorej wypowiedzi Greenspan'a ty to
              wywnioskowales? :))

              > Oczywiscie
              > zaczyna to przypominac sytuacje wielkiego dluznika o ktorego
              > bardziej niepokoi sie jego bankier niz on sam. Polityka
              > ekonomiczna USA jest skrajnie egoistyczna i nieodpowiedzialna
              > w skali globalnej i naraza swiat na potezne ryzyko.

              Pozwalanie INNYM inwestowac w USA jest rzeczywiscie SKRAJNIE EGOISTYCZNE i
              NIEODPOWIEDZIALNE ale rozwiazanie jest bardzo proste
    • Gość: Mily Mily down the drain IP: 170.28.16.* 15.03.02, 15:51
      1. www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?
      dzial=0511&forum=GOSPODARKA&wid=1326726&aid=1380405

      2. www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?
      dzial=0511&forum=GOSPODARKA&wid=1326726&aid=1380311
    • Gość: Mily Go USA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Europa to skansen IP: 170.28.16.* 15.03.02, 16:21
      komentator napisał(a):

      >
      > Jak sie okazuje Greenspan slucha co mowi Komentator - jego ostatnia wypowiedz
      > dedykujemy Milemu ktory teraz moze tez atakowac Greenspana:
      >
      > >...
      > >During the past six years, about 40 percent of the total increase in our
      > >capital stock in effect has been financed, on net, by saving from abroad. T
      > his
      > >situation is reflected in our ongoing current account deficit, which, by
      > >definition, is a measure of our net investment in domestic plant and equipm
      > ent
      > >financed with foreign funds, both debt and equity. But this deficit is also
      > a
      > >measure of the increase in the level of net claims, primarily debt claims,
      > >that foreigners have on our assets. As the stock of such claims grows, an e
      > ver-
      > >larger flow of interest payments must be provided to the foreign suppliers
      > of
      > >this capital.
      >
      > I NAJWAZNIEJSZY FRAGMENT:
      >
      > >Countries that have gone down this path invariably have run into trouble, a
      > nd
      > >so would we. Eventually, the current account deficit will have to be
      > >restrained. The nation's economic potential will be brighter if that comes
      > >about through an increase in domestic saving rather than a reduction in
      > >domestic investment.
      >
      > O TYM WLASNIE CALY CZAS PISZEMY! Greenspan przyznaje ze to swiat finansuje
      > dobrobyt USA na bezprecedensowa skale i zwraca uwage ze nie moze to trwac
      > wiecznie. Czyli dobrobyt USA jest NA KREDYT i ten kredyt musi sie kiedys
      > skonczyc. I Greenspan mowi wprost ze moze byc 'trouble', dodajmy BIG trouble.
      > Widac jasno ze Greenspan wreszcie postanowil przestac milczec bo z liczbami
      > ktore przedstawia Komentator nie da sie dyskutowac.
      >
      > Wypowiedz Greenspana mozna traktowac jako NIEZWYKLE POWAZNE ostrzezenie ktore
      > powinno wywolac ekonomiczny szok a la 9/11 i calkowita zmiane polityki.
      >
      > Z poyzszego widac jasno co mozna sadzic o wypowiedziach Milego: to niewybredne
      > personalne ataki bez zadnych odniesien do faktow. Oczywiscie jest to
      > spowodowane typowo amerykanskim zaslepieniem bazujacym na wierze a nie na
      > faktach ktore sa przerazajace. Teraz nawet Greenspan zwraca publicznie uwage ze
      >
      > za fasada ekonomii USA kryja sie kolosalne problemy. Ciekawe czy Mily & Co
      > przejrza wreszcie na oczy czy beda dalej lansowac propagande sukcesu?

      Ooooooo !!!..... Realy !!!!????
      WASHINGTON (Reuters) - Production by U.S. industry in February posted its biggest
      bounce since June 2000, the Federal Reserve said on Friday in a report that added
      to signs the U.S. economy was in recovery.

      The Fed said output at the nation's factories, mines and utilities rose 0.4
      percent. Put together with January's revised 0.2 percent increase, February
      marked the first time since August and September of 2000 where there were two
      straight months of increases in production.

      The manufacturing sector alone, the largest component in the report, saw a
      production gain of 0.3 percent, the same as the revised January figure for the
      sector.

      The report also showed an increase in the amount of productive capacity in use at
      U.S. firms. The capacity use rate in February was 74.8 percent, up from a revised
      74.5 percent in January and the highest since October 2001.

      Analysts polled by Reuters had expected a slightly softer report. The average
      forecast in a survey of analysts called for a 0.3 percent gain in output while
      capacity use was expected to rise to only 74.3 percent.
      Eropa? Oczywiscie, jest extra. Dla kogos , kto lubi sobie odwiedzic stary skansen
      czasami.


      • komentator Zycie na kredyt i zycie realne 15.03.02, 17:36
        Gość portalu: Mily napisał(a):

        > > za fasada ekonomii USA kryja sie kolosalne problemy. Ciekawe czy Mily & Co
        > > przejrza wreszcie na oczy czy beda dalej lansowac propagande sukcesu?
        > Ooooooo !!!..... Realy !!!!????

        Really, man...

        > WASHINGTON (Reuters) - Production by U.S. industry in February posted its bigge
        > st bounce since June 2000, the Federal Reserve said on Friday in a report that
        > added to signs the U.S. economy was in recovery.

        Niestety nie ma danych na temat deficytu. Ostatnie dane za pazdziernik to bylo
        40 000 000 000 $$$ i to w czasie recesji!!!

        > Eropa? Oczywiscie, jest extra. Dla kogos , kto lubi sobie
        > odwiedzic stary skansen czasami.

        Europa zyje wedlug ekonomii realnej, ma bilans. Chocby jeden
        miesiac na kredyt za 40 miliardow to by byl duzy zastrzyk tylko
        za to trzeba by kiedys zaplacic.

        Zobaczymy wiec ile wyniesie deficyt USA w czasie obecnej 'recovery'.
        Zabalonuje do tryliona (US) rocznie???
        • Gość: Mily Re: Zycie na kredyt i zycie realne IP: 170.28.16.* 15.03.02, 17:51
          Wole swoje dostatnie zycie na kredyt niz twoje ubogie realne.
          Zamiast bajki tu pisac, zrob cos, zeby swiat nie finansowal tej Ameryki zyjacej
          na kredyt.
          Jak juz swiat przekonasz, to napisz do mnie post.
          • Gość: Mily No i jak to odpuscic ?! IP: *.proxy.aol.com 15.03.02, 22:49
            Autor: komentator@poczta.gazeta.pl
            Data: 15-03-2002 17:28
            --------------------------------------------------------------------------------
            Gość portalu: Peter napisał(a):

            > > Polska jest krajem na okreslonym poziomie rozwoju i warunki
            > > jakie sa odpowiadaja dochodowi narodowemu jaki sie
            > wypracowuje.

            Dodajmy do tego ze jest jeszcze bardziej dramatycznie bo
            ekonomia polska jest zadluzona, jest duzy deficyt handlowy
            i ogromny deficyt budzetu. Czyli kraj jako calosc zyje na
            kredyt!

            TY, KU...A MAC, ZDECYDUJ SIE WRESZCIE KTO ZYJE NA TEN KREDYT, BO TAK
            ZAMIESZALES, ZE NIKT SIE JUZ NIE POLAPIE?!
            PODOBNO STANY, TERAZ GADASZ ZE POLSKA, KTOREJ UPARCIE BRONISZ, W KONCU ZDECYDUJ
            SIE ALBO PRZESTAN WRESZCIE PIERDO.IC !!!!
            • Gość: MACIEJ Greenspan i JA IP: *.ny5030.east.verizon.net 16.03.02, 00:07
              Zastanowcie sie nad kilkoma prostymi rzeczami.
              1-Greenspan uwaza,ze wzrost inwestycji obcych w USA moze wplynac zle na odplyw
              zyskow z USA.
              Polska i wiele innych krajow swiata blaga kapital zagr.by zechcial
              zainwestowac u nich ,a ten wstretny KAPITAL NIE CHCE DO NICH PRZYJSC.
              A tu niejaki Greenspan ostrzega ,ze za duzo kapitalu swiatowego przychodzi do
              Stanow,TAK JAKBY TEN KAPITAL MIAL JAKIES INNE DOBRE WYJSCIE.
              A niby dlaczego te zyski z kapitalu maja odplywac???????
              Skoro kapital daje najwyzszy profit w Stanach ,to i ZYSKI Z TEGO KAPITALU BEDA
              DAWALY NAJWYZSZY PROFIT W STANACH.

              2-Ratunkiem dla USA ma byc wg.Greenspana wzrost oszczednosci w Stanach.
              "Increase in domestic savings rather than a reduction in domestic inwestment"
              W Stanach to jest tak ze ludzie wydaja pieniadze na :konsumpcje i inwestycje.
              W EU na :konsumpcje i oszczednosci i ew.inwestycje.
              Czyli Greenspan chce by zwiekszyc savings ale kosztem czego??-bo jesli nie
              inwestment to kosztem konsumpcji,ktora stanowi 67% doch nar i wyciagnela USA z
              kryzysu.

              3-Wszyscy juz doszli do wniosku,ze Greenspan za pozno zaczal obnizac st% i
              obwiniaja go po czesci za miniony kryzys.

              4-Moze juz najwyzszy czas,by Greenspan poszedl na emeryture.
              Bo ze wzrostem savings kosztem konsumpcji,to chce nam tu EU zaprowadzic.

              Twoje poglady komentator juz kiedys bardzo zgadzaly sie z tym co pisal The
              Economist i pamietasz jak zescie na tym wyszli-jak Zablocki na mydle.

              Economist ,WSJ itp. przewidywaly spadek doch nar w 4 kw w USA,a ja
              przewidywalem wzrost.

              Do tej pory juz powinienes wyrobic sobie zdanie KTO JEST KTO.

              Pierwszej mojej wypowiedzi nie skomentowales jakbys nie rozumial o co szlo.

              TO NIE JEST ZLE JAK KAPITAL ZAGRANICZNY INWESTUJE W KRAJU,NAWET JAK GREENSPAN
              MA DO TEGO OBIEKCJE.
        • Gość: VQ Fakty i Przepowiednie. . . IP: *.dyn.optonline.net 16.03.02, 01:37
          komentator napisał(a):

          . . .
          > Niestety nie ma danych na temat deficytu. Ostatnie dane za pazdziernik to bylo
          > 40 000 000 000 $$$ i to w czasie recesji!!!

          Komentator, jaki z ciebie fachowiec od deficytu ze przeoczyles najwazniejsze
          caloroczne dane co do deficytu. :)) Dane za caly rok 2001 byly podawane juz
          wczoraj na tym formu i deficyt obnizyl sie o 6,1%.
          . . .
          > Europa zyje wedlug ekonomii realnej, ma bilans. Chocby jeden
          > miesiac na kredyt za 40 miliardow to by byl duzy zastrzyk tylko
          > za to trzeba by kiedys zaplacic.

          Ekonomia Europy jest bardziej zalezna od ekonomii USA niz wczesniej i w
          rzeczywistosci jest finansowana w duzej mierze przez USA. Czy to potrwa
          wiecznie? Napewno nie ale kiedy to sie skonczy to w Europie bedzie jeszcze
          biedniej.

          > Zobaczymy wiec ile wyniesie deficyt USA w czasie obecnej 'recovery'.
          > Zabalonuje do tryliona (US) rocznie???

          Biorac pod uwage twoj "track record" z przpowiedniami poprzednio to musimy
          spodziewac sie czegos zupelnie innego. :-))
    • Gość: VQ Komentator nie ma pojecia o czym mowi IP: *.dyn.optonline.net 16.03.02, 00:45
      komentator napisał(a):

      >
      > Jak sie okazuje Greenspan slucha co mowi Komentator - jego ostatnia wypowiedz
      > dedykujemy Milemu ktory teraz moze tez atakowac Greenspana:
      >
      > >...
      > >During the past six years, about 40 percent of the total increase in our
      > >capital stock in effect has been financed, on net, by saving from abroad. T
      > his
      > >situation is reflected in our ongoing current account deficit, which, by
      > >definition, is a measure of our net investment in domestic plant and equipm
      > ent
      > >financed with foreign funds, both debt and equity. But this deficit is also
      > a
      > >measure of the increase in the level of net claims, primarily debt claims,
      > >that foreigners have on our assets. As the stock of such claims grows, an e
      > ver-
      > >larger flow of interest payments must be provided to the foreign suppliers
      > of
      > >this capital.
      >
      > I NAJWAZNIEJSZY FRAGMENT:
      >
      > >Countries that have gone down this path invariably have run into trouble, a
      > nd
      > >so would we. Eventually, the current account deficit will have to be
      > >restrained. The nation's economic potential will be brighter if that comes
      > >about through an increase in domestic saving rather than a reduction in
      > >domestic investment.
      >
      > O TYM WLASNIE CALY CZAS PISZEMY! Greenspan przyznaje ze to swiat finansuje
      > dobrobyt USA na bezprecedensowa skale i zwraca uwage ze nie moze to trwac
      > wiecznie. Czyli dobrobyt USA jest NA KREDYT i ten kredyt musi sie kiedys
      > skonczyc. I Greenspan mowi wprost ze moze byc 'trouble', dodajmy BIG trouble.
      > Widac jasno ze Greenspan wreszcie postanowil przestac milczec bo z liczbami
      > ktore przedstawia Komentator nie da sie dyskutowac.
      >
      > Wypowiedz Greenspana mozna traktowac jako NIEZWYKLE POWAZNE ostrzezenie ktore
      > powinno wywolac ekonomiczny szok a la 9/11 i calkowita zmiane polityki.
      >
      > Z poyzszego widac jasno co mozna sadzic o wypowiedziach Milego: to niewybredne
      > personalne ataki bez zadnych odniesien do faktow. Oczywiscie jest to
      > spowodowane typowo amerykanskim zaslepieniem bazujacym na wierze a nie na
      > faktach ktore sa przerazajace. Teraz nawet Greenspan zwraca publicznie uwage ze
      >
      > za fasada ekonomii USA kryja sie kolosalne problemy. Ciekawe czy Mily & Co
      > przejrza wreszcie na oczy czy beda dalej lansowac propagande sukcesu?

Pełna wersja