Dodaj do ulubionych

Dolary. . . WIARA w MATERACE

IP: *.dyn.optonline.net 22.03.02, 05:22
komentator napisał(a):
. . .
> To ze USA jest najlepszym miejscem na lokate wynika obecnie z WIARY RYNKOW
> a nie z solidnych fundamentow makroekonomicznych. Rynki wierza ze lokaty w
> USA przyniosa dobre zyski podczas gdy ekonomia USA jako calosc ma duze
> zadluzenie wewnetrzne i deficyt handlowy. Rynki przyjmuja dolary jako
> zaplate za towar i chowaja je materace wierzac ze dolar to nie papier. . .

Czesto widze w tych postach materace i przypuszczam ze ludzie trzymajacy w
nich dolary musza wierzyc nie tylko w dolare ale i w te materace tez. . .

Co sie stanie jezeli ludzie trzymajacy te dolary w materacach straca wiare w
materace lub w dolary?
Obserwuj wątek
    • Gość: johnny Re: Dolary. . . WIARA w MATERACE IP: *.client.attbi.com 22.03.02, 05:38
      Beda kupowac zloto, co zreszta powinni powoli robic
      • Gość: VQ Re: Dolary. . . WIARA w MATERACE IP: *.dyn.optonline.net 22.03.02, 15:42
        Gość portalu: johnny napisał(a):

        > Beda kupowac zloto, co zreszta powinni powoli robic

        Niektorzy co kupowali zloto ponad 20 lat temu za np. $700/oz nadal cierpliwie
        czekaja kiedy beda mogli je sprzedac. :)

    • komentator Re: Dolary. . . WIARA w MATERACE 22.03.02, 08:03
      Gość portalu: VQ napisał(a):

      > komentator napisał(a):
      > Czesto widze w tych postach materace i przypuszczam ze ludzie trzymajacy w
      > nich dolary musza wierzyc nie tylko w dolare ale i w te materace tez. . .
      > Co sie stanie jezeli ludzie trzymajacy te dolary w materacach straca wiare w
      > materace lub w dolary?

      Beda chcieli je ulokowac w czyms innym. Spowoduje to spadek wartosci
      dolara w relacji do innych dobr. Import towaru do USA stanie sie
      bardziej kosztowny, co spowoduje spadek deficytu, wzrostu
      konsumpcji, spadek wzrostu GDP, naciski inflacyjne, koniecznosc
      podniesienia stop, wzrost bezrobocia.

      Jednak ten scenariusz zalezy wiary w dolara. Zanim ta wiara
      zostanie wystawiona na probe moze uplynac jeszcze sporo czasu
      az ludzie zauwaza ze nie tylko materace ale i pierzyny sa pelne
      zielonego hehe.


      • Gość: Rycho Re: Dolary. . . WIARA w MATERACE IP: *.astercity.net / 10.133.128.* 22.03.02, 09:08
        Najlepiej w nic nie wierzyć i przerzucać się z dolarów na euro ,PLN,funty itp.
        (przy założeniu,że lokujemy wyłącznie w waluty).W interesach nadmierna wiara w
        cokolwiek nie wróży powodzenia.
      • Gość: VQ Re: Dolary. . . WIARA w MATERACE IP: *.dyn.optonline.net 22.03.02, 15:55
        komentator napisał(a):
        . . .
        > Beda chcieli je ulokowac w czyms innym. Spowoduje to spadek wartosci
        > dolara w relacji do innych dobr. Import towaru do USA stanie sie
        > bardziej kosztowny, co spowoduje spadek deficytu, wzrostu
        > konsumpcji, spadek wzrostu GDP, naciski inflacyjne, koniecznosc
        > podniesienia stop, wzrost bezrobocia.
        >
        > Jednak ten scenariusz zalezy wiary w dolara. Zanim ta wiara
        > zostanie wystawiona na probe moze uplynac jeszcze sporo czasu
        > az ludzie zauwaza ze nie tylko materace ale i pierzyny sa pelne
        > zielonego hehe.

        Wszystkich papierowych dolarow ktore mozna upchac w bankach, materacach i
        pierzynach jest na swiecie (to znaczy globalnie na swiecie i w USA) $575 mld.
        Nawet jezeli wydano by wszystkie z tych dolarow jednego dnia to w globalnym
        rozrachunku byloby to prawie niezauwazalne. Dla przykladu tylko w jednym Nowym
        Jorku w New York Clearing House wymienia sie dziennie trzy razy wiecej pieniedzy.

        Jezeli trzy razy tyle wymienia sie w Nowym Jorku i jest to normalna codziennosc
        i nie powoduje to zachwiania rownowagi rynkow to w jaki sposob wydaje sie tobie
        ze 1/3 tego wydana jednorazowo bedzie nawet zauwazona w kryteriach
        makroekonomicznych?
        • Gość: Rycho Re: Dolary. . . WIARA w MATERACE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.02, 16:34
          VQ jedno sprostowanie:chodzi o fizyczne pieniądze.
          • Gość: Mily Pakujcie zloto w materace IP: 170.28.16.* 22.03.02, 19:14
            I dobrej nocy zycze.
          • Gość: VQ Re: Dolary. . . WIARA w MATERACE IP: *.dyn.optonline.net 22.03.02, 21:08
            Gość portalu: Rycho napisał(a):

            > VQ jedno sprostowanie:chodzi o fizyczne pieniądze.

            Pieniadze nie sa fizyczne. Pieniadz taki jak dolar to jest cos takiego jak IDEA
            i tak jak IDEA pieniadz moze byc reprezentowany w rozny sposob. Najwieksza czesc
            to nic innego jak zapis komputerowy a reprezentacja pieniadza w "fizycznej"
            postaci banknot i monet mozliwej do wlozenia do materaca to jest zapewne
            niewiele wiecej niz okolo 10% wartosci wsszystkich dolarow na swiecie.

            Nalezy dodac ze z tego znaczna czesc (ponad 80%) znajduje sie poza USA. Podobnie
            monety i banknoty ktore sa produkowane w USA tez w 80% natychmiast zostaja
            wysylane poza USA na potrzeby centralnych bankow krajow swiata.

            W USA bardzo maly procent pieniedzy w obiegu jest gotowka. Ja osobiscie na swoje
            potrzeby domowe ponad 99% tranzakcji i wartosci dolarow place bez gotowki. W
            ciagu ostatniego roku kupilem prywatny dom, nowe samochody, sporo sprzetu i
            wyposazenia do domu i to wszystko oraz wszystkie rutynowe oplaty place w postaci
            elektronicznej. Gotowka jest przydatna i praktyczna np. w kiosku z gazeta czy
            kawa lub czyms podobnym ale gotowka od lat po prostu w praktyce nie jest wazna i
            praktycznie jej udzial w gospodarce USA jest procentowo niewielki i nieznaczny.
            • Gość: johnny Re: Dolary. . . WIARA w MATERACE IP: *.client.attbi.com 23.03.02, 01:33
              Ja nie mowilem o inwestowaniu w zloto po $700 za uncje a o dzisiejszej cenie.
              Od okolo 5 lat cena zlota rusza sie w dosyc waskim przedziale cenowym i to
              wykorzystuje.
              Oczywiscie nie inwestuje w zloto tylko akcje kopalni zlota i moj sredni dochod
              za te lata wychodzi 35%. Robie srednio co miesiac 5-15 tranzakcji i nie
              korzystam z pomocy brokera tylko sam podejmuje decyzje co i kiedy zrobic.
              Gdybym obracal takimi pieniedzmi jak Warren Buffet to bym byl uznany za geniusza
              a ze obracam kilkudziesiecioma tysiacami dolarow to nikt mnie nia zna.
              Moglbym kilka lat temu skusic sie i isc za rada wysoko wyksztalconych doradcow
              finansowych i kupowac high tech ale dzieki Bogu nie uleglem modzie .
              Moi koledzy, ktorzy rowniez inwestuja na gieldzie smiali sie ze mna no ale dzis
              wiekszosc z nich nie ma nic a ja swoje 35% co roku wypracuje.
              Czasami zastanawiam sie po co ludzie sie ksztalca w tej dziedzinie bo tutaj
              wystarczy tylko common sense i dyscyplina
              • Gość: VQ Re: Dolary. . . WIARA w MATERACE IP: *.dyn.optonline.net 23.03.02, 18:27
                Gość portalu: johnny napisał(a):

                > Ja nie mowilem o inwestowaniu w zloto po $700 za uncje a o dzisiejszej cenie.
                > Od okolo 5 lat cena zlota rusza sie w dosyc waskim przedziale cenowym i to
                > wykorzystuje.
                > Oczywiscie nie inwestuje w zloto tylko akcje kopalni zlota i moj sredni dochod
                > za te lata wychodzi 35%. Robie srednio co miesiac 5-15 tranzakcji i nie
                > korzystam z pomocy brokera tylko sam podejmuje decyzje co i kiedy zrobic.
                > Gdybym obracal takimi pieniedzmi jak Warren Buffet to bym byl uznany za geniusz
                > a
                > a ze obracam kilkudziesiecioma tysiacami dolarow to nikt mnie nia zna.
                > Moglbym kilka lat temu skusic sie i isc za rada wysoko wyksztalconych doradcow
                > finansowych i kupowac high tech ale dzieki Bogu nie uleglem modzie .
                > Moi koledzy, ktorzy rowniez inwestuja na gieldzie smiali sie ze mna no ale dzis
                > wiekszosc z nich nie ma nic a ja swoje 35% co roku wypracuje.
                > Czasami zastanawiam sie po co ludzie sie ksztalca w tej dziedzinie bo tutaj
                > wystarczy tylko common sense i dyscyplina

                Te akcje tak zwanych "gold stocks" przez ostatnie 20 lat staly sie jedna z
                najgorszych kategorii i akcje te dawaly inwestorom znacznie mniejszy dochod niz
                przecietny. Ale ceny nadal sa wiecej niz dwa razy nizsze niz ponad 20 lat temu
                wiec zawsze istnieje szansa ze ewentualnie posuna sie w gore.
                • Gość: johnny Re: Dolary. . . WIARA w MATERACE IP: *.client.attbi.com 23.03.02, 20:46
                  Nie wiem jak mozesz nazwac inwestycje w te akcje jedna z najgorszuch.
                  Jak juz wspomnialem od 5 lat to robie wiec nie jest to przypadek i zarabiam
                  srednio 35% rocznie.
                  Ile mutual funds ma taka srednia za ostatnie 5 lat?
                  Ja nie inwestuje dlugoterminowo bo w to nie wierze czasami kupie i uda mi sie
                  sprzedac akcje w ciagu tego samego dnia a czasami musze tydzien, dwa poczekac
                  ale w zwiazku z tym ze te akcje nie sa popularne bo wiekszosc ludzi czeka na
                  cos co mozna kupic za dolara i sprzedac za dwadziescia to wielkiego ryzyka tez
                  nie ma i nie maja wielkiego przedzialu cenowego w jakim sie ruszaja.
                  Robiac kilkadziesiat takich ruchow w ciagu roku uzbiera sie calkiem niezla
                  sumka.
                  Musze tu jednak dodac, ze robie to siedzac codziennie przed komputerem i sledze
                  te ruchy a wiekszosc ludzi w czasie pracy gieldy jest w pracy i takich
                  mozliwosci nie ma
                  • Gość: VQ Re: Dolary. . . WIARA w MATERACE IP: *.dyn.optonline.net 24.03.02, 05:19
                    Gość portalu: johnny napisał(a):

                    > Nie wiem jak mozesz nazwac inwestycje w te akcje jedna z najgorszuch.
                    > Jak juz wspomnialem od 5 lat to robie wiec nie jest to przypadek i zarabiam
                    > srednio 35% rocznie.

                    Ja tylko stwierdzam fakt i jezeli spojrzysz na wykres wartosci "gold stocks"
                    zreszta zupelnie podobnie jak na ceny samego zlota w porownaniu do przecietnych
                    akcji to od 20+ lat obydwoje wypadaja gorzej. Ale to jest dla "dlugoterminowych"
                    inwestorow i to nijak ma sie do tego co ty robisz czyli day tradinig gdzie
                    dlugoterminowy wykres dla ciebie to jest juz ostatnie 5 minut. :)) A poza tym
                    jezeli masz 35% srednio rocznie przez 5 lat to wyniki sa wspaniale i ty jestes
                    pro
      • Gość: VQ Re: Dolary. . . WIARA w MATERACE IP: *.dyn.optonline.net 24.03.02, 01:14
        komentator napisał(a):
        . . .
        > > Czesto widze w tych postach materace i przypuszczam ze ludzie trzymajacy w
        > > nich dolary musza wierzyc nie tylko w dolare ale i w te materace tez. . .
        > > Co sie stanie jezeli ludzie trzymajacy te dolary w materacach straca wiare
        > > w materace lub w dolary?
        >
        > Beda chcieli je ulokowac w czyms innym. Spowoduje to spadek wartosci
        > dolara w relacji do innych dobr. Import towaru do USA stanie sie
        > bardziej kosztowny, co spowoduje spadek deficytu, wzrostu
        > konsumpcji, spadek wzrostu GDP, naciski inflacyjne, koniecznosc
        > podniesienia stop, wzrost bezrobocia.
        >
        > Jednak ten scenariusz zalezy wiary w dolara. Zanim ta wiara
        > zostanie wystawiona na probe moze uplynac jeszcze sporo czasu
        > az ludzie zauwaza ze nie tylko materace ale i pierzyny sa pelne
        > zielonego hehe.

        Ciekawa jest ta wiara w materace i pierzyny? :), ale interesuje mnie ile
        pieniedzy mozna trzymac w jednym materacu i jakie automatyczne ubezpieczenie
        dostaje sie np. od pozaru czy defektu materacu czy nawet bankructwa firmy
        odpowiedzialnej za te materace?

        Normalne automatyczne ubezpieczenie FDIC w kazdym banku pokrywa kazde konto do
        $100 tysiecy. Czy materace sa bardziej konkurencyjne?
        • Gość: as Re: Dolary. . . WIARA w MATERACE IP: *.pool.mediaWays.net 24.03.02, 09:56
          Gość portalu: VQ napisał(a):


          > Ciekawa jest ta wiara w materace i pierzyny? :), ale interesuje mnie ile
          > pieniedzy mozna trzymac w jednym materacu i jakie automatyczne ubezpieczenie
          > dostaje sie np. od pozaru czy defektu materacu czy nawet bankructwa firmy
          > odpowiedzialnej za te materace?
          >
          > Normalne automatyczne ubezpieczenie FDIC w kazdym banku pokrywa kazde konto do
          > $100 tysiecy. Czy materace sa bardziej konkurencyjne?

          Inwestycja w materac , w porownaniu z dlugoterminowa inwestycja w ciagu ostatnich
          2 lat w akcje , wygrywa zdecydowanie.
          Jedynie pozar materaca daje stope zysku inwestycji gieldowych.
          Jako alternatywe do materaca polecam bielizniarke.
          • Gość: VQ Re: Dolary. . . WIARA w MATERACE IP: *.dyn.optonline.net 24.03.02, 17:07
            Gość portalu: as napisał(a):
            . . .
            > > Ciekawa jest ta wiara w materace i pierzyny? :), ale interesuje mnie ile
            > > pieniedzy mozna trzymac w jednym materacu i jakie automatyczne ubezpieczenie
            > > dostaje sie np. od pozaru czy defektu materacu czy nawet bankructwa firmy
            > > odpowiedzialnej za te materace?
            > >
            > > Normalne automatyczne ubezpieczenie FDIC w kazdym banku pokrywa kazde konto
            > > do $100 tysiecy. Czy materace sa bardziej konkurencyjne?
            >
            > Inwestycja w materac , w porownaniu z dlugoterminowa inwestycja w ciagu
            > ostatnich 2 lat w akcje , wygrywa zdecydowanie.
            > Jedynie pozar materaca daje stope zysku inwestycji gieldowych.
            > Jako alternatywe do materaca polecam bielizniarke.

            Ale nie o akcje sie rozchodzilo lecz o walory materaca ponad bankiem. Co prawda
            oporocentowanie w bankach jest niskie ale zawsze cos jest i dodatkowo kazde
            konto jest ubezpieczone automatycznie i za darmo przez FDIC do $100 tys. wiec
            skoro tyle razy mowa jest o materacach to musza one byc w jakis sposob bardziej
            konkurencyjne od banku. :-))
    • Gość: as Re: Dolary. . . WIARA w MATERACE IP: *.pool.mediaWays.net 24.03.02, 17:31
      Gość portalu: VQ napisał(a):

      > Co sie stanie jezeli ludzie trzymajacy te dolary w materacach straca wiare w
      > materace lub w dolary?

      Dolary zostana wymienione na Euro i wyladuja w bielizniarkach.
      • Gość: VQ Re: Dolary. . . WIARA w MATERACE IP: *.dyn.optonline.net 25.03.02, 10:08
        Gość portalu: as napisał(a):

        . . .
        > Dolary zostana wymienione na Euro i wyladuja w bielizniarkach.

        A nie lepiej w jakiejs silniejszej walucie?
    • Gość: Materac Powspominajmy Komentatora ! IP: *.proxy.aol.com 08.07.02, 02:11

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka