Dodaj do ulubionych

Tępota Belki i Balcerowicza w swietle faktow...

IP: *.bg.am.lodz.pl 02.09.04, 18:19
Niemal kazdy dzien przynosi fakty swiadczace o totalnej niekompetencji
Balcerowicza,Belki,Hausnera i reszty... Ostatnio Balcerowicz i koledzy z RPP
zaczeli brutalnie dusic gospodarke ladujac kolosalne podwyzki stop
procentowych,ktore juz wkrocte spowoduja kryzys.Dolaczyli do tego Belka z
Hausnerem duszac budzet a wszystko to w imie swietlanego celu.Spelnienie
paktu stabilizacyjbnego i przyjecie Euro.Tymczasem:
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2262980.html
A wiec Balcerowicz Belka Hausner rozwala gospodarke dodadza kolejny milion
bezrobotynych aby spelnic kryteria Euro w chwili gdy te kryteria zostana
zniesione.Powaznie pakt stabilizacyjny traktuja bowiem tylko Balcerowicz z
Belka i Hausnerem bo wszyscy inni lamia kiedy tylko sie da.Czy w tej sytuacji
dziwi najwysze bezrobocie w Polsce wsrod krajow majacych statystyki?Czyz
mozna miec dobre wyniki gospodarcze przy takich ,,fachowcach''???Czy trzeba
mowic jaka przyszlosc czeka gospodarke w Polsce?Chyba nie...
Obserwuj wątek
    • viper39 Re: Tępota Belki i Balcerowicza w swietle faktow. 03.09.04, 17:22
      no coz, nie wiem ale jakos balcerowicz nie pasuje do tej reszty,
      ale to moje skormne zdanie, masz racje belka z brygada SLD rozwala (czytaj
      okrada pewnie) powoli polske, choc jestesmy w sumie w niezlej sytuacji teraz,
      gdyby ci nasi politycy pomysleli tylko troche...
      ehhhhhhh... dobra sytuacja nazywam wysokie obciazenia podatkowe we francji
      niemczech i innych krajach (biznes sie z tamtad wynosi powoli), gdzie biznes
      moglby sie przenosic do nas i kreowac nowe miejsca pracy, oraz niezly wzrost
      gospodarczy ale przepisy w polsce zabijaja duzo inwencji tworczej, biurokracja
      robi reszte, na dodatek brak autostrad/kiepskie koleje....itd
      no ale przeciez nikt sie w polsce nie burzy, nawet mamy tu na forum oszolomow
      ktorzy twierdza ze jest dobrze,

      no no, niezle, eu sie ugina pod presja niemiec i francji, ciekaw jestem kiedy
      to wszystko sie walnie na pysk
      • komentator Tępota Bruna, viper dodaje? 03.09.04, 22:49
        viper39 napisał:

        > no coz, nie wiem ale jakos balcerowicz nie pasuje do tej reszty,
        > oraz niezly wzrost gospodarczy ale przepisy w polsce zabijaja duzo inwencji
        > tworczej, biurokracja robi reszte, na dodatek brak autostrad/kiepskie
        > koleje....itd
        > no ale przeciez nikt sie w polsce nie burzy, nawet mamy tu na forum oszolomow
        > ktorzy twierdza ze jest dobrze,

        A co jest zle? Dzieki Balcerowi jest porzadna waluta, sklepy zawalone towarem,
        porzadny wzrost gospodarczy, inwestycje naplywaja.

        Ale wiemy dlaczego tępota uwaza ze jest zle: bo nie daja kasy. I rzeczywiscie
        kazdy kase musi se sam wyszarpac. A to nie jest proste bo ludzie nie maja
        czego sprzedac.

        > no no, niezle, eu sie ugina pod presja niemiec i francji, ciekaw jestem kiedy
        > to wszystko sie walnie na pysk

        Jakie uginanie? Kurs jest porzadny? A walniesz to najpierw ty i nie doczekasz
        walniecia euro hehe.
        • Gość: racjonalista Re: BRUv... - ucz się i wstydu oszczędź! IP: *.c.net.pl 04.09.04, 12:37
          BRUv... wielokrotnie już na forum gospodarczym objawiał nam swe "genialne"
          pomysły ekonomiczne oraz antyunijne nastawienie i zawsze pisał to samo -
          "Balcrowicz musi odejść", bo wszelkie zło w Polsce to wg BR... jego sprawka.
          Znamy już to hasło i chyba większość Polaków wie, co o człowieku, który je
          upowszechnił myśleć.
          Kup sobie jakiś sensowny podręcznik ekonomii i jakieś sensowne opracowanie
          najnowszej historii Polski (głównie pod kątem gospodarczym), a może doznasz
          iluminacji, zrozumiesz złożoność zagadnień, w sprawie których zabierasz głos i
          przestaniesz na forum uprawiać prostacką antyunijną i antybalcerowiczowską
          propagandę, bo do tego twoje jednostronne, tendencyjne wypowiedzi można
          sprowadzić.
          • Gość: BRvUngern-Sternber Przyjacielu czy zrozumiales tresc wpisu? IP: *.bg.am.lodz.pl 06.09.04, 14:26
            Czy zrozumiales do czego daza Balcerowicz z Belka?Do jakiego systemu?Jakim
            kosztem?I kto ten koszt zaplaci.I co sie z tym systemem w tej chwili dzieje?Czy
            chcesz rozmawiac o gospodarce?Czy personalnie o mnie?Od razu zaznaczam ze to
            drugie mnie nie interesuje.
          • graf_zero Re: BRUv... - ucz się i wstydu oszczędź! 08.09.04, 09:46
            Gość portalu: racjonalista napisał(a):

            > BRUv... wielokrotnie już na forum gospodarczym objawiał nam swe "genialne"
            > pomysły ekonomiczne oraz antyunijne nastawienie i zawsze pisał to samo -
            > "Balcrowicz musi odejść", bo wszelkie zło w Polsce to wg BR... jego sprawka.
            > Znamy już to hasło i chyba większość Polaków wie, co o człowieku, który je
            > upowszechnił myśleć.
            > Kup sobie jakiś sensowny podręcznik ekonomii i jakieś sensowne opracowanie
            > najnowszej historii Polski (głównie pod kątem gospodarczym), a może doznasz
            > iluminacji, zrozumiesz złożoność zagadnień, w sprawie których zabierasz głos
            i
            >
            > przestaniesz na forum uprawiać prostacką antyunijną i antybalcerowiczowską
            > propagandę, bo do tego twoje jednostronne, tendencyjne wypowiedzi można
            > sprowadzić.
            Sfrustrowany kolega BRUv... traci czas przesiadujac godzinami w bibliotece
            akademii medycznej... wiec czego od niego oczekujesz, poza jego "madrosciami"
            ekkonomicznymi podpartymi pobiezna wiedza czerpana z podrecznikow medycznych??
            To jeszcze jeden fachowiec od gospodarki, nie majacy pojecia o gospodarce...
            moze tyle, co wyczyta w gazetach...
            • Gość: BRvUngern-Sternber Ponawiam pytanie drogi przyjacielu... IP: *.bg.am.lodz.pl 10.09.04, 14:39
              Czy zrozumiales tresc wpisu?Czy masz cos do powiedzenia na temat gospodarki?Czy
              twoim zdaniem obecnosc na forum gospodarczym powinna polegac na osobistych
              docinkach i atakach czy na rozmowach na tematy gospodarcze?
              • graf_zero Re: Ponawiam pytanie drogi przyjacielu... 10.09.04, 15:57
                Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                > Czy zrozumiales tresc wpisu?Czy masz cos do powiedzenia na temat gospodarki?
                Czy
                >
                > twoim zdaniem obecnosc na forum gospodarczym powinna polegac na osobistych
                > docinkach i atakach czy na rozmowach na tematy gospodarcze?

                Po pierwsze: nie jestesmy przyjaciolmi
                Po drugie: trudno jest dyskutowac z czlowiekiem, ktorego poglady sprowadzaja
                sie do jednego: balcerowicz musi odejsc...
                Po trzecie: jezeli jestes takim wspanialym ekonomista i analitykiem, dlaczego
                nie jestes ministrem finansow? Dlaczego nie zastapisz Balcerowicza na
                stanowisku prezesa NBP? Nie chce ci sie?
                Nie dziw sie, ze na taka zacieklosc w pogladach ludzie odpowiadaja
                emocjonalnie. Nie kreuj sie na naczelnego ekonoma Polski, publikujac swoje
                poglady na tym forum...
                • graf_zero Re: Ponawiam pytanie drogi przyjacielu... 10.09.04, 16:11
                  graf_zero napisał:

                  > Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):
                  >
                  > > Czy zrozumiales tresc wpisu?Czy masz cos do powiedzenia na temat gospodar
                  > ki?
                  > Czy
                  > >
                  > > twoim zdaniem obecnosc na forum gospodarczym powinna polegac na osobistyc
                  > h
                  > > docinkach i atakach czy na rozmowach na tematy gospodarcze?
                  >
                  A teraz na twe ulubione "tematy gospodarcze":
                  Co rozumiesz pod pojeciem duszenie budzetu i rozwalania gospodarki? Obrone
                  pieniadza przed jego psuciem? Obcinanie rozdetych wydatkow socjalnych (lepszym
                  slowem jest jednak racjonalizacja)?
                  Na jakiej podstawie twierdzisz, ze ostatnie (kolosalne????) podwyzki st. proc.
                  spowoduja kryzys? Co rozumiesz pod pojeciem "kryzys"? Kiedys stopy proc. byly
                  dosc ostro obcinane... chyba pamietasz czym to sie skonczylo? Polityka
                  monetarna to nie pogaduszki paru panow przy kawie, ale naprawde rozlegla
                  dziedzina wiedzy.
                  p.s. nazywanie Belki (mimo, ze nie przepadam za nim) czy Balcerowicz tepakami,
                  nie najlepiej swiadczy o Tobie - troche wiecej dystansu, zamiast bawic sie
                  w "docinki i ataki".
                  • Gość: BRvUngern-Sternber No wreszcie z trudem bo z trudem ale IP: *.bg.am.lodz.pl 20.09.04, 13:53
                    podjales probe dyskusji na tematy ekonomiczne nie odmawiajac sobie jednak
                    wycieczek osobistych.Tak jak bylo do przewidzenia twoja obrona Balcerowicza-
                    Belki jest skrajnie nieudolna i nieudana.To bylo do przewidzenia poniewaz ich
                    niekompetencja jest tak porazajaca ze aby ich obronic trzeba albo udawac ze sie
                    nie zna podstawowych praw ekonomii oraz przeinaczac fakty.
                    Na jakiej podstawie twierdze ze podwyzszenie stop obnizy wzrost gospodarczy?I
                    co to jest kryzys?Zartujesz?Czy naprawde nie wiesz?Wez jakikolwiek
                    podrecznik.Zeby nie bylo podam ci autorow Begg,Fisher ,,Makroekonomia''.Czy
                    moze mam ci podac jeszcze strone?
                    Kiedy stopy byly w Polsce ,,ostro ciete''?Nigdy.Obnizki zawsze byly male
                    ostrozne i pod KOLOSALNA PRESJA SEJMU KTORY MUSIAL GROZIC OBNIZENIEM PENSJI
                    KOLESIOM Z RPP.A WIEC SA ONE ZASLUGA SEJMU NIE RPP.Do czego doprowadzily do
                    podniesienia wzrostu gospodarczego jaki mielismy ostatnio.Czy potrafisz znalezc
                    dane o stopach procentowych czy znow mam ci szukac.Wybacz ale dla kogos kto
                    chce sie wypowiadac o ekonomii jest to skrajnie kompromitujace.Ale zeby bronic
                    Balcerowicza i Belki trzeba sie kompromitowac.
                    I nadal nie zrozumiales podstawowej rzeczy ,,likwidowanie deficytu budzetowego
                    za wszelka cene kosztem pogorszenia i tak zle funkcjonujacych sluzb panstwowych
                    aby spelnic kryteria i wejsc do Euro w chwili gdy strefa Euro tak podupadla
                    ekonomicznie ze wyrzucila do kosza pakt stabilizacyjny jest TOTALNA TEMPOTA NA
                    KTOREJ OKRESLENIE BRAK SLOW''...To jest podstawowa rzecz ktora napisalem...
                    Tak polityka monetarna to nie pogaduszki panow przy kawie.Najlepiej to widac to
                    po tym co jest wyprawiane w Polsce przez szamanow.DALA NICH TO ZBYT ROZLEGLA
                    DZIEDZINA WIEDZY...
                    • graf_zero Re: tak, z trudem 21.09.04, 09:38
                      Jestes bardzo przewidujacy... ton twej wypowiedzi pokazuje, ze jednak trafilem
                      w czuly punkt - mniejsza o to. Pytam jakie ty masz podstawy, zeby krytykowac
                      Balcerowicza... "Makro" Beggaa i Fishera (...)? Te pozycje przerabiaja studenci
                      prywatnych szkol na pierwszym roku studiow licencjackich i na uzupelniajacych
                      na SGH... zadalem pytanie, cytuje: "Na jakiej podstawie twierdzisz, ze ostatnie
                      (kolosalne????) podwyzki st. proc. spowoduja kryzys?" (jesli znajdziesz mi nr
                      strony w Beggu lub Fisherze - podaj), a nie obniza wzrost gospodarczy...
                      zarzucasz innym brak umiejetnosci czytania ze zrozumieniem, podczas gdy sam
                      masz z tym problemy. Jesli chodzi o dosc ostre ciecie stop proc., to siegnij
                      troche dalej pamiecia (nie za prezesury LB)... taki wybitny ekonomista, jak ty,
                      powinien wiedziec o ktorym okresie mowie. Akurat sejm moze sobie pogadac, ale
                      ty wiesz lepiej (sic!), wiec nie bede spieral sie na temat wplywu pogrozek
                      sejmu na decyzje RPP. Wroce jeszcze do literatury - poczytaj troche opracowan
                      dotyczacych stricte polityki monetarnej w ogole i polityki monetarnej w okresie
                      dezinflacji, a takze w okresie zastoju gospodarczego. Naprawde twierdzisz, ze
                      to obnizki doprowadzily do wzrostu gospodarczego? Jesli nie zartujesz, to
                      powiem, ze masz naprawde niezle poczucie humoru...
                      Lubisz uzywac protekcjonalnego tonu ("przyjacielu"), atakowac
                      ("kompromitujace") itp. itd. Ale kiepski z ciebie demagog - abytnio lubisz
                      bawic sie w sofistyke.
                      Szczerze mowiac, nie mam ochoty uczyc cie tu ekonomii.
                      cytat:
                      > po tym co jest wyprawiane w Polsce przez szamanow.DALA NICH TO ZBYT ROZLEGLA
                      > DZIEDZINA WIEDZY...
                      NIE KOMPROMITUJ SIE JUZ WIECEJ - IDZ NA STUDIA, NAWET DO JAKIEJS SZKOLY
                      PRYWATNEJ, JEST ICH WIELE. PIEC LAT NAUKI TO NIE TAK DUZO. ALE, PAMIETAJ, NAWET
                      WTEDY NIE BEDZIESZ SPECJALISTA W DZIEDZINIE POLITYKI MONETARNEJ. Przepraszam,
                      przeciez ty juz jestem najbardziej znanym specem w tej dziedzinie... szkoda, ze
                      tylko na tym forum...
                      • Gość: BRvUngern-Sternber Re: tak, z trudem IP: *.bg.am.lodz.pl 23.09.04, 14:21
                        No tak ,,obniza wzrost'' ale nie spowoduja kryzysu...Mam wrazenie ze nie wiesz
                        co piszesz...Wzrost wynosi w tej chwili 6%.Obnizenie przy niewielkich
                        podwyzkach oznacza spadek wzrostu do 4%.Przy duzych takie jak byly do 2%.To juz
                        przerabialismy.Co sie stalo z AWSUW?Nie ma ich.Masz racje TO NIE KRYZYS TO
                        KATASTROFA.OSTATNIE PODWYZKI SPOWODUJA KATASTROFE.Ale widze ze jednak
                        przeczytales i wyszlo ci to na dobre zauwazyles ze ,,obniza wzrost''.TO JUZ
                        SUKCES...Jednak musisz poczytac troche wiecej.Dlaczego obnizki stop podniosly
                        wzrost gospodarczy?Zastanow sie skoro podwyzki stop obnizaja wzrost to obnizki
                        stop...TAK TAK PODWYZSZAJA wzrost.I tak tez sie stalo.Logika.
                        Pomijajac absurdalne wycieczki osobiste i odsylanie do szkoly i literatury
                        (mowilem juz ze mozesz sobie darowac) zostaje kwestia tych ,,ostrych ciec''
                        ktorych nie bylo.Co do siegania pamiecia to nie jest dobra metoda.SIEGNIJ DO
                        DANYCH ONE SA LEPSZE NIZ PAMIEC a zobaczysz ze nie bylo zadnych ostrych ciec
                        tylko powolne obnizki...
                        Niestety nie wystarczy czytac TRZEBA JESZCZE ROZUMIEC.Balcerowicz z Belka
                        czytali I CO Z TEGO?Niestety ciagnac ta rozmowe i probujac ich bronic tylko
                        poglebiasz siebie i swoich idealow...
                        • graf_zero Re: tak, z trudem 23.09.04, 15:09
                          to tylko twoje subiektywne wrazenie. Wazne, ze ty wiesz co piszesz, orle mysli
                          ekonomicznej. Nadal jednak proponuje, ci zebys wyszedl poza wspomniana pozycje
                          z literatury ekonomicznej. I lepiej jednak idz na studia zwiazane z ekonomia, a
                          nie opieraj sie tylko i wylacznie na wlasnym rozumie, panie profesorze...
                          przepraszam, przeciez na studiach wykladaja profesorowie, a ty nie uznajesz
                          ich. Coz twoja sprawa. Jeszcze przypadkiem natknalbys sie na kogos, kto pisze
                          akurat na tym forum.
                          Ciekaw jestem, w jaki sposob wyliczyles ten spadek do 4 proc. Pewnie dostales
                          nowy kalkulator na urodziny.
                          Probujesz byc sarkastyczny, ale z marnym skutkiem - ktos na twoim poziomie nie
                          jest w stanie mnie urazic, mistrzu logiki. Nie rozumiesz zwrotu "siegnac
                          pamiecia do czegos" - jak z kims takim powaznie rozmawiac?
                          Zatem, niech bedzie twoja racja, a moj spokoj - ostatnie podwyzki stop sprawia,
                          ze Polska pograzy sie w kryzysie gospodarczym. I ze w lecie bedzie padal snieg.
                          W takim razie z mojej strony koniec. Przyznaje ci racje jeszcze raz - jestes
                          genialny i nieomylny, zawsze masz racje, co widac po twoich postach. Zloz swoja
                          oferte pracy na stanowisko ministra finansow.
                          • Gość: BRvUngern-Sternber No tak tego mozna sie bylo spodziewac. IP: *.bg.am.lodz.pl 29.09.04, 13:20
                            Skonczylo sie na przycinkach osobistych bez zadnego zrozumienia istoty
                            sprawy.Jest to smutne i bynajmniej mnie nie cieszy.Niestety jakze to typowe dla
                            tego co dzieje sie w ekonomii w Polsce nie decyduja wzgledy merytoryczne a
                            wzgledy osobiste czy ktos kogos lubi czy nie lubi.Efekty dla gospodarki sa az
                            nadto tragiczne...Bo niestety uklady nie tylko nie pokrywaja sie z wiedza ale
                            wrecz przeciwnie wynosza osoby totalnie niekompetentne.Co widzimy na
                            przykladzie Belki i Balcerowicza.
                            PS.Jesli koniecznie zalezy ci na tym zeby miec ostatnie slowo napisz po prostu
                            abym nie odpisywal...
                            • graf_zero przyjacielu... 29.09.04, 21:34
                              > PS.Jesli koniecznie zalezy ci na tym zeby miec ostatnie slowo napisz po
                              prostu
                              > abym nie odpisywal...
                              przeciez napisalem: "_W_takim_razie_z_mojej_strony_koniec_. Przyznaje ci racje
                              jeszcze raz - jestes
                              genialny i nieomylny, zawsze masz racje, co widac po twoich postach. Zloz swoja
                              oferte pracy na stanowisko ministra finansow."
                              Czy to takie trudne do zrozumienia? Pr\ez jakis czas, nawet wydawalo mi sie, ze
                              zrozumiales...
                              Abstahujac od tego, kto ma miec ostatnie slowo, powiedz, tak naprawde, jakie
                              masz podstawy do swej krytyki? Czy masz chociaz magisterium z ekonomi,
                              zarzadzania, finansow?? czy masz jakakolwiek praktyke w biznesie, ale szerszym,
                              wybiegajacym poza prowadzenie kiosku, czy warzywniaka (wbrew pozorom nie jest
                              to pytanie zlosliwe)? Czy tez twoje wypowiedzi sa tylko i wylacznie skutkiem
                              wlasnych przemyslen, czy moze wnikliwej analizy odpowiednich danych? Z tego co
                              widze, to przesiadujesz w bibliotece akademii medycznej, a tam raczej nie ucza
                              ekonomii...
                              czy poddal bys sie operacji serca przeprowadzanej przez czlowieka, ktory
                              przeczytal odpowiednik Begga w medycynie, nie konczac przy tym zadnych studiow
                              medycznych? Odpowiedz szczerze: tak lub nie

                              Poza tym, moj pierwszy post nie byl osobistym przycinkiem, raczej ocena twej
                              wiedzy ekonomicznej i stylu wypowiadania sie na tym forum... nie taka ocena jak
                              w szkole, ale odpowiednio do poziomu tego forum (uwaga o poziomie rowniez nie
                              jest zlosliwa), szamanie...

                              Szczera rada: zostaw ekonomie ekonomistom, ekonomisci niech zostawia medycyne
                              (czy tez bibliotekarstwo) medykom (bibliotekarzom). Mechanik pracujacy w
                              warsztacie nie zna sie na ekonomii, tak jak ekonomista nie musi znac sie na
                              samochodach... po raz trzeci to mowie, ale chcialbym zeby to bylo jasne: nie
                              dopatruj sie zlosliwosci w tym, co mowie. Jesli chcesz rozmawiac o ekonomii,
                              rozmawiaj, ale przygotuj sie do tego (wierz mi, Begg nie wystarczy...), ale tez
                              nie upieraj sie przy swoim zdaniu za wszelka cene... i wyjdz ze swymi
                              zainteresowaniami poza polityke monetarna, poniewaz polityka ta nie funkcjonuje
                              odrebnie od innych zagadnien ekonomicznych.
                              Powiem ci cos, czego byc moze nie powinienem mowic, a to dlatego ze
                              zinterpretujesz to na swoja korzysc, ale ci co wiedza o co chodzi, to wiedza:
                              Wyobraz sobie, ze nawet Balcerowicz chcial swego czasu (gdy byl wicepremierem i
                              ministrem) nizszych stop BC, podobnie jak Belka. O tym, ze Belka tak chcial,
                              wiedza wszyscy, a o tym ze Balcerowicz? Zapewne nie wielu... to swiadczy o
                              poziomie tych dwoch postaci polskiej sceny politycznej...
                              • Gość: BRvUngern-Sternber Re: przyjacielu... IP: *.bg.am.lodz.pl 07.10.04, 13:53
                                Bardzo dluga wypowiedz i znow nie na temat.Jaki ma sens stwierdzenie zostawmy
                                ekonomie ekonomista?Po co to pisac?Literaci do pior studenci na uczelnie.Coz to
                                sa ci ekonomisci?W Polsce konkretnie sa to ludzie,ktorych komuna poumieszczala
                                na stanowiskach naukowych.Niewygodni byli tepieni.Takim mamy zostawic
                                ekonomie.NIGDY W ZYCIU!I tu nie MA POROWNANIA Z MEDYCYNA.W MEDYCYNIE REZULTAT
                                JEST NATYCHMIASTOWY I CEL PROSTY PACJENT MA BYC ZDROWY.Natomiast w
                                makroekonomii procesy trwaja latami.Poza tym zawsze mozna wmawiac nie majacym
                                pojecia ze nie rozumieja jaki to prof Balcerowicz jest genialny.I wielu popatrz
                                na siebie w to uwierzy.Gdy pacjent umirze nikt nie uwierzy ze lekarz go
                                wyleczyl.I dlatego trudno oszukiwac w medycynie a w ekonomii i owszem.Co do
                                Begga to problem jest w tym ze EKONOMISCI GO NIE ZNAJA.Popatrz na swoje
                                wypowiedzi zanim go zacytowalem.Przypomniales sobie bardzo dobrze.I nie czaruj
                                naprawde ze ekonomisci czytaja jakas tajemnicza ,,madrzejsza niez Begg''
                                literature skoro widac ze nie maja podstaw.Nie znaja nawet Begga.Lekarz ktory
                                nie umie zrobic opatrunku a tlumaczy ze wyleczy serce jest szamanem a nie
                                lekarzem.Ekonomista ktory tlumaczy ze zna wybitna literature a widac ze nie zna
                                nawet Begga jest szamanem.Tak jak Balcerowicz.I mielibysmy szamanom zostawic
                                gospodarke?Zostawilismy im i co?Najwyzsze bezrobocie w swiecie majacym
                                statystki...Nigdy nie zostawiajmy ekonomii szamanom...
                                • graf_zero Re: przyjacielu... 08.10.04, 09:55
                                  1. jesteś jedyną osobą, która na tym forum pisze na temat. chylę czoła.
                                  2. nie ma znaczenia, czy efekt jest szybki, czy też wolno - liczy się efekt.
                                  pacjenta też można leczyć bardzo długo
                                  3. skoro "ekonomiści" nie znają Begga, to z jakiej (między innymi) książki uczą
                                  ekonomii studentów?
                                  4. ndajesz się na trybuna ludowego
                                  5. nadajesz się naprawdę na ministra finansów - ty wiesz wszystko. W twoim
                                  przypadku sprawdza się maksyma, którą przytoczyłem wcześniej: nie matura, lecz
                                  chęć szczera, zrobi z ciebie oficera. Skoro wystarczy ci tylko jedna pozycja z
                                  literatury ekonomicznej, to naprawdę życze powodzenia...
                                  6. z mojej strony - naprawdę już EOT, bo nie mam siły na rozmowy z tobą. Tak
                                  powiedz jeszcze raz, że to nie na temat. przyzwyczaiłem się.
                                  p.s. nigdy nie twierdziłem, że Balerowicz jest genialny.
                                  • Gość: BRvUngern-Sternber Re: przyjacielu... IP: *.bg.am.lodz.pl 26.10.04, 13:03
                                    Tak bardzo dlugo.Zawsze mozna powiedziec ze kuracja byla dobra tylko pacjent
                                    umarl bo potrzeba bylo czasu.Wiesz szkoda czasu na
                                    pseudofilozofie.Niekompetencje Belki i Balcerowicza widac golym okiem i
                                    naprawde wmawianie ze trzeba poczekac na efekty(jakby ich nie bylo np kolosalne
                                    bezrobocie) jest smieszne.
                                    To ze czytaja Begga nie znaczy ze rozumieja.Skoro nie zrozumieli to znaczy ze
                                    nie znaja.
                                    Nie chodzi o to ze wystarczy jedna a o to ze tzw. ekonomisci NIE ROZUMIEJA
                                    NAWET TEJ JEDNEJ PODSTAWOWEJ.Co z tego ze ktos przeczyta 10 ksiazek jesli
                                    zadnej nie zrozumie?Lepiej aby przeczytal Begga 10 razy-A i to nie gwarantuje
                                    rozumienia.Po prostu w takim przypadku nie powinien sie brac za kierowanie
                                    krajem.
                                    Zlosliwosci mozesz sobie darowac.
                                    Oczywiscie ze nie na temat. Temat brzmi TEPOTA BELKI I BALCEROWICZA W SWIETLE
                                    FAKTOW.A jakie sa fakty Belka i Balcerowicz podjeli szereg dzialan aby wepchnac
                                    kraj w Euro.Tymczasem system Euro sie wali,deficyty sa przekroczone nikt nie
                                    przestrzega kryterium,pakt stabilizacyjny w koszu.Tymczasem Belka i Balcerowicz
                                    za wszelka cene kosztem ruiny kraju spadku tempa wzrostu gospodarczego wzrostu
                                    bezrobocia spadku emerytur daza do kryteriow KTORE PRODUCENCI WRZUCILI DAWNO DO
                                    KOSZA.Co to jest?madrosc?Oczywiste ze tepota...
                                    • graf_zero Re: przyjacielu... 02.11.04, 13:09
                                      Tak jak obiecalem - z mojej strony EOT, ale prosze odpowiedz mnie i innym nie
                                      potrafiacym logicznie myslec, wyciagac logicznych wnioskow (etc., etc...),
                                      dlaczego nie przedstawisz swoich jedynie slusznych pogladow forum:
                                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=665
                                      ??? Zajrzyj tam i postaraj sie osobe wspolpracujaca z LB, przekonac do swoich
                                      racji - moze zapiszesz sie w ten sposob w historii Polski... Bedziesz mial
                                      okazje porozmawiac o Beggu... a moze nawet dowiesz jakie to ksiazki czytaja ci
                                      nic nierozumiejacy ekonomisci... POWODZENIA
      • Gość: Obywatel Re: Tępota Euro-socjalistow i marxistow IP: 63.227.76.* 01.10.04, 15:19
        Popatrz na kraje w ktorych inflacje roczna liczy sie od lat w
        jednostkach i ulamkach procentow (.5-1.5%). Popatrz na banki,
        ktore zadowalaja sie JEDNYM PROCENTEM zysku od operacji. I
        istnieja, rozwijaja sie!!!
        To wszystko jest mozliwe, ale nie skomunizowanej, socjalistyczej
        zapyzialej i zasciankowej Europie :-(((
    • Gość: Kagan Re: Tępota Belki i Balcerowicza w swietle faktow. IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 05.09.04, 08:24
      Tow. Belka z tej samej partii co tow. Balcerowicz...
    • Gość: Zacho Re: Tępota Belki i Balcerowicza w swietle faktow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 14:34
      Ja BRv... doradzę by swoją kasę ulokował w jakiejś super walucie o inflacji
      1000%, najlepiej przy stopach jak u Leppera czyli 3% (kredyty).
    • Gość: BRvUngern-Sternber Kolejne przykladyTępoty Belki i Balcerowicza IP: *.bg.am.lodz.pl 07.09.04, 14:24
      Nawet skrajnie prounijne wprost zauwazylo kompletna kleske Euro.Oto tekst:
      Europrzekleństwo
      Tygodnik "Wprost", Nr 1127 (04 lipca 2004)Francja i Niemcy niszczą wspólną
      europejską walutę
      Przewiduję poważne problemy w eurolandzie. Szwedzi zorientowali się, co się
      święci, i nie zaakceptowali euro, pozostając przy swojej koronie -
      powiedział "Wprost" na początku kwietnia tego roku Milton Friedman, laureat
      Nagrody Nobla, uważany za najbardziej wpływowego ekonomistę XX wieku. "Jest
      bardzo prawdopodobne, że w ciągu następnych kilku lat strefa euro przestanie
      istnieć i powrócą narodowe waluty" - ostrzegł Friedman w wywiadzie udzielonym
      trzy tygodnie poźniej internetowemu dziennikowi "UE Observer". "Strefa euro
      może przestać istnieć w najbliższych pięciu latach" - uważają analitycy
      renomowanej firmy doradczej Morgan Stanley. Wspólna waluta ustanowiona przed
      pięcioma laty, a od trzech lat będąca w obiegu gotówkowym w dwunastu krajach
      miała być symbolem zjednoczonej Europy, instrumentem napędzającym jej wzrost
      gospodarczy. Wzrostu jednak w zasadzie nie ma (w 2004 r. gospodarka strefy euro
      zwiększy się o 1,4 proc., podczas gdy brytyjska - o 3 proc., a amerykańska - o
      4,7 proc.), wspólna polityka została zaś zastąpiona dyktatem największych
      gospodarek strefy euro: Francji i Niemiec. Państwa te trzeci rok z rzędu łamią
      zasady unii walutowej, zadłużając się znacznie powyżej dozwolonych norm.
      Rachunek za tę niefrasobliwość płacą pozostałe kraje i coraz wyraźniej dają do
      zrozumienia, że mają już tego dość. Wzeszłym roku zasady unii walutowej złamały
      Holandia i Grecja. W tym roku wszystkie wymienione państwa złamią je ponownie,
      a dołączą do nich Włochy. To początek końca unii walutowej, która okazała się
      projektem bardziej politycznej niż ekonomicznej natury.

      Zwolennikom wspólnej waluty wydawało się, że wystarczą kryteria z Maastricht
      (deficyt budżetowy mniejszy niż 3 proc. PKB, zadł użenie państwa mniejsze niż
      60 proc. PKB i inflacja niższa niż 1,5 punktu procentowego ponad średnią jej
      stopę w trzech krajach UE z najniższą inflacją), aby wprowadzenie euro dokonało
      się w sposób bezbolesny i przyniosło korzyści związane z mniejszymi kosztami
      międzynarodowych transakcji i zmniejszeniem ryzyka zmian kursu walut. Okazało
      się, że owe "kryteria konwergencji" - jak nazywano warunki przystąpienia do
      unii walutowej - nie są łatwe do spełnienia. Deficyty budżetów, zamiast spadać
      poniżej ustalonej trzyprocentowej granicy, zaczęły rosnąć. Łączny deficyt
      budżetowy państw strefy euro, który w 2002 r. wynosił 2,3 proc., wzrósł w
      ubiegłym roku do 2,7 proc. Stało się to głównie za sprawą Niemiec i Francji,
      które nie dość że nie wywiązały się z obowiązku zmniejszenia deficytu, to
      jeszcze w 2003 r. znacznie go powiększyły (odpowiednio z 3,5 proc. do 3,9 proc.
      PKB i z 3,2 proc. do 4,1 proc. PKB). Swoje dokładają także Włochy. Formalnie
      mają deficyt poniżej poziomu krytycznego (2,4 proc. PKB), ale ten wynik
      osiągnęły m.in. dzięki abolicji podatkowej, która przyniosła nieoczekiwane 20
      mld euro (1,5 proc. PKB) dodatkowych dochodów, oraz kruczkom księgowym.

      STREFA STANÓW NISKICH
      Na jawne gwałcenie wspólnych ustaleń potwierdzonych w pakcie stabilizacji i
      rozwoju władze unijne powinny zareagować bardzo stanowczo, nakładając na
      niesubordynowane kraje olbrzymie kary. Przykładowo za złamanie zasad paktu
      stabilizacyjnego Niemcy mogą zapłacić nawet 100 mld USD (5 proc. PKB). Kara
      jest tym wyższa, im większy jest deficyt budżetowy i im dłużej kraj go
      utrzymuje. Przy obecnym stopniu przekroczenia unijnych reguł Niemcom grozi 10
      mld USD kary, co oznacza, że za brak dyscypliny budżetowej każdy Niemiec
      zapłaciłby 125 USD. Tak też zapewne by się stało, gdyby sprawa dotyczył a
      Portugalii czy Finlandii (te dwa kraje akurat posłusznie zmniejszył y deficyt),
      lecz okazało się, że w unii wszystkie państwa są równe, ale niektóre
      równiejsze. Na razie unijna rada ministrów w listopadzie ubiegłego roku kolejny
      raz odstąpiła od nałożenia sankcji na Niemcy i Francję. Przyszli historycy
      zapewne będą twierdzić, że ten moment zdecydował o końcu integracji
      europejskiej i wspólnej waluty. Sytuacja w tych krajach jest bowiem coraz
      gorsza. Niemcy po pierwszym kwartale tego roku przekraczają roczny plan
      deficytu o 5 mld euro (plan 29,6 mld euro, wykonanie po I kwartale 34,8 mld
      euro). Włochy roczny plan deficytu (48 mld euro) wykonały w ciągu pierwszych
      pięciu miesięcy, a zdaniem Antonia Fazio, prezesa włoskiego banku centralnego,
      deficyt wyniesie w tym roku przynajmniej 3,5 proc. PKB (Komisja Europejska
      twierdzi, że wyniesie 6 proc. PKB!). Niewiele lepsza jest sytuacja we Francji,
      która z deficytem w wysokości 26 mld euro ma już wykorzystaną ponad połowę
      limitu zapisanego w ustawie budżetowej.

      STOPA CHORYCH
      "Euro oznacza więcej miejsc pracy" - twierdził prezydent Francji Jacques Chirac
      w przemówieniu w styczniu 2002 r., zaraz po wprowadzeniu wspólnej waluty. Dziś
      już wiadomo, że nie miał racji. Stopa bezrobocia we Francji wzrosła z 8,5 proc.
      w 2001 r. do 9,4 proc. w roku 2004, a w Niemczech odpowiednio z 8,1 proc. do
      9,7 proc. Głównym problemem krajów należących do unii walutowej jest ustalenie
      jednej stopy procentowej. Z analizy opublikowanej w 2003 r. przez francuski
      bank Société Générale wynika, że ustalona wówczas przez Europejski Bank
      Centralny stopa procentowa (2,75 proc.) była zbyt wysoka dla czterech krajów
      (Niemiec, Belgii, Finlandii i Włoch) i zbyt niska dla sześciu (Francja,
      Portugalia, Hiszpania, Holandia, Grecja, Irlandia). Od tego czasu stopa
      procentowa EBC spadła do 2 proc. rocznie, ale nadal dla części krajów jest zbyt
      wysoka, a dla części zbyt niska. Wysokie stopy procentowe powodują napływ
      kapitału spekulacyjnego, a to z kolei winduje kurs euro, utrudniając
      europejskim firmom eksport. Wefekcie bezrobocie w strefie euro wynosi 8,1 proc.
      i jest prawie dwa razy wyższe niż w Wielkiej Brytanii i USA. - Unia walutowa
      państw jest trudna do przeprowadzenia, jeżeli mają one różne gospodarki,
      kulturę i języki - tłumaczy prof. Friedman. WUSA dolar zdaje egzamin, bo
      Amerykanie są bardziej mobilni niż Europejczycy, a między stanami nie ma
      bariery językowej (o administracyjnych zakazach pracy nie wspominając)
      uniemożliwiającej przemieszczanie się siły roboczej. Między stanami podróżuje
      dwadzieścia siedem razy więcej (sic!) Amerykanów niż Europejczyków między
      krajami strefy euro. Jeżeli więc dla jakiegoś stanu stopy procentowe ustalane
      przez Rezerwę Federalną są zbyt wysokie i powodują spowolnienie gospodarki oraz
      wzrost bezrobocia, Amerykanie przenoszą się do stanu, który rozwija się lepiej
      i w którym brakuje rąk do pracy.

      ZAKŁADNICY FRANCJI I NIEMIEC
      Euro, chociaż jeszcze na dobre nie zadomowił o się w świadomości obywateli
      Europy, okazuje się czynnikiem raczej osłabiającym niż pobudzającym gospodarkę.
      Europejskie ożywienie gospodarcze, zapowiadane od kilku lat przez polityków,
      nie nadciąga. USA podźwignęły się z recesji i notują trzy, cztery razy szybszy
      wzrost PKB niż państwa strefy euro. Kraje należące do unii walutowej równają
      poziom wzrostu PKB do słabnących gospodarek Niemiec i Francji. - Przyjmując
      euro, stajemy się zakładnikami koniunktury w Niemczech i Francji - potwierdza
      prof. Witold Orłowski, szef zespołu doradców prezydenta. - Polska nie powinna
      się spieszyć z wejściem do strefy euro - uważa Andrzej Sadowski, wiceprezydent
      Centrum im. Adama Smitha. - Przystąpienie do unii walutowej jest korzystne, gdy
      dotyczy krajów o zbliżonym poziomie rozwoju gospodarczego. W wypadku Polski i
      państw zachodnich to odległa perspektywa - dodaje Sadowski.
      I zeby bylo smiesznie Balcerowicz oglasza swoj artykul w tym samym tygodniku.A
      wiec albo nie czyta tygodnika w ktorym oglasza wlasne ,,przemyslenia'' albo
      czyta tylko swoje artykuly,albo nie rozumie tego co czyta?Kazdy widzi ze
      najlepiej dac sobie spokoj.
      • Gość: Kagan Prawda o gospodarce USA IP: *.hlc.unimelb.EDU.AU / *.hlc.unimelb.EDU.AU 08.09.04, 08:58
        Dane OECD, Banku Swiatowego i MFW:
        Przecietne trwanie zycia: USA M 74 lata, K 80 lat, UE M 75 lat, K 81 lat, mimo
        znacznie mniejszych wydatkow na leczenie
        Smiertelnosc niemowlat: USA 7 na 1000 porodow zywych, UE 5
        Ilosc bezrobotnych: USA 9 milionow (brak dokladnych danych z UE, ktore nie sa
        porownywalne ze wzgledu na jej rozszerzenie o kraje z wysokim bezrobociem, jak
        Polska. niemniej i tak stopa berobocia w UE jest tylko niewiele wyzsza niz w
        USA 8 do 5 procent)
        Deficyt handlowy USA 550 miliardow rocznie, UE ma dodatni bilans ok. 80 mld
        rocznie.
        Deficyt bilansu platniczego USA 580 mld (USD), UE ma dodatnie salso ok. 41 mld.
        deficty budzetu USA ok. 5% PKB, w UE ok. 2.5%, albo odpowiednio ok. 400 mld w
        USA i 200 w UE.
        USA zyja od czasow Reagana na kredyt, dlug publiczyny USA w r. 2002 osiagnal 13
        i pol tysiaca USD na glowe mieszkanca i ponad 1 trzecia PKB. Sam procent co
        placi rzad oczywiscie z podatkow jest wyzszy niz PKB Polski. Gospodarstwa
        domowe w USA wydaja wiecej niz zarabiaja, a wiec zbankrutuje niebawem i
        panstwo, i obywatele USA...
        Pozdrawiam
        Kagan
        • Gość: el matador Re: Prawda o gospodarce Polski IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.04, 12:30
          zgadzam się z Baronem von Ungernem,ostatnie decyzje RPP zduszą wzrost
          gospodarczy,zwiększą bezrobocie,dobiją przedsiębiorstwa wysokimi stopami
          procentowymi odsetek kredytu obrotowego czy inwestycyjnego.Ponadto realne stopy
          procentowe w Polsce są dwa razy lub trzy wyższe niż w Eurolandzie.Wzrost stóp
          procentowych wywołał już niepożądany wzrost kursu złotego w stosunku do euro i
          dolara a więc zmniejszenie dynamiki eksportu.Jeśli się do tego doda jeszcze
          brak stosowania powszechnie w naszym kraju kredytu hipotecznego jako
          instrumentu dodatkowego finansowania inwestycji i brak rozwiniętej giełdy
          papierów wartościowych jako żródła zdobywania dalszych środków na rozwój
          przesiębiorstw i bezproduktywne zamrożenie środków przeznaczonych na rozwój
          gospodarki w żle działąjących z punktu racjonalizmu gospodarczego funduszach
          emerytalnych przedsiębiorstw, a także trwjącą od blisko pięciu lat zapaść
          budownictwa i inwestycji przemysłowych oraz fakt ,iż Polska zajmuje 61 miejsce
          na świecie pod względem"wolności gospodarczej"to widzimy jak złych ekonomistów
          ma Polska i jak za każdym razem podejmują oni błędne niekorzystne dla szybkiego
          rozwoju Polski decyzje gospodarcze.Plan Balcerowicza dawno poniósł totalną
          klęskę,od blisko pięciu lat utrzymuje się bezrobocie w granicach 3 milionów a
          także dalej wzrasta bezrobocie utajone(rolnicze,ludzie na przymusowych rentach
          i emeryturach i zasiłkach przedemerytalnych)co sprawia iż Polska ma najniższy w
          Europie wskażnik aktywizacji zawodowej- najniższą liczbę pracujących w stosunku
          do liczby zdolnych do pracy w sensie wieku produkcyjnego.Ogólnie jeśli w szkole
          wystawia się uczniowi ocenę niedostateczną a nawet"pałę"to taką ocenę można bez
          żadnego zawahania przyznać zarówno RPP jak i nieudolnemu rządowi który nie
          potrafi zracjonalizować i ciąć wydatków budżetowych będących głównym powodem
          wysokich stó procentowych.Niedługo przy takim tempie wzrostu nasza gospodarka
          znajdzie się poniżej poziomu PNB/głowę gospodarki chińskiej a wtedy zepchnięci
          zostaniemy przez naszych"genialnych"ekonomistów"do kraju nie odgrywającego
          żadnej istotnej roli w gospodarce światowej.Brak jest też długookresowej
          polityki ustawiania konkretnych celów gospodarczów(coś na wzór planowania
          indykatywnego we Francji,zaś interwencjonizm państwowy Rządu ogólnie jest
          nieskuteczny-na samo górnictwo węglowe wydano w ciągu ostatnich dziesięciu lat
          35 miliardów złotych a środki te mogłyby pójść na zmodernizowanie przestarzałęj
          struktury produkcji na przykłąd na rozwój mikroelektroniki i software'u i
          inżynierii genetycznej oraz zaplecza naukowo-badawczego produkcji nowych
          lekarstw,a więc wyrobów z największą wartością dodaną.Polska stacza się w
          porównaniu z krajami bałtyckimi gdzie notowany jest wzrost 7-8% średniorocznie
          od blisko czterech lat a także w porównaniu z Rosją,Białorusią i Ukrainą gdzie
          także wzrost gospodarczy od czterech lat nie spada poniżej 7-8%mimo nie
          przeprowadzenia tak drstycznych społecznie reform ekonomicznych.Mamy naprawdę
          bardzo złych polskich ekonomistów i doradców w systemie bankowym odsprzedanym
          prawie w całości obcym decydentóm gospodarczym, którzy biorą pieniądzę za
          dalsze rujnowanie naszego kraju.Jako ekonomiście po SGPiS przykro jest mi żyć
          w tak fatalnie rządzonym w sensie polityki gospodarczej kraju,ciekawe ile
          jeszcze lat obecna skompromitowana do cna ekipa dalej pogrążać będzie Polskę
          w coraz gorszej sytuacji czy to inflacyjnej czy to w dalszym spadku popytu
          krajowego(przykładowo ceny targowiskowe w Warszawie wzrosły tylko w lipcu o
          blisko 15%)i złych regulacjach prawnych(złe systemy finansowania budownictwa
          mieszkaniowego i VAT 22% na materiały budowlane doprowadziły do spadku
          oddawaych mieszkań w pierwszych ośmiu miesiącach b.r , o 60%).Wróży to wszystko
          fatalnie co do dalszych losów tej chaotycznej i niezrównoważonej linii
          postępowania po obu stronach barykady - rządowej i RPP.
          • Gość: grafen Re: Prawda o gospodarce Polski IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.04, 17:40
            wybacz, ze odniose tylko do czesci Twej wypowiedzi:

            Ogólnie jeśli w szkole
            wystawia się uczniowi ocenę niedostateczną a nawet"pałę"to taką ocenę można bez
            żadnego zawahania przyznać zarówno RPP jak i nieudolnemu rządowi który nie
            potrafi zracjonalizować i ciąć wydatków budżetowych będących głównym powodem
            wysokich stó procentowych.

            Z jednej strony twierdzisz, że RPP postępuje źle prowadząc taką a nie inną
            politykę pieniężną, z drugiej twierdzisz że determinuje to polityka
            fiskalna/budżetowa rządu - gdzie tu logika???

            Pała, notabene, jest jest równoznaczna z oceną niedostateczną

            pozdrawiam
            grafen
            • Gość: Kagan Re: Prawda o gospodarce Polski IP: *.lib.unimelb.edu.au 13.09.04, 13:36
              Wysokie stopy % to skutek wysokiego zadluzenia za granica i idiotycznej checi
              sciagniecia, za wszelka cene, kapitalu z zagranicy...
              • Gość: Grafen Re: Prawda o gospodarce Polski IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.04, 21:17
                Czyli wysokie stopy proc. wynikaja z blednej polityki rzadu?
                Na pewno chodzi (tylko) o sciagniecie kapitalu z zagranicy? Nie o utrzymanie
                inflacji w ryzach?
                • Gość: el matador Re: Prawda o gospodarce Polski IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.09.04, 11:41
                  oczywiście główną winę ponoszą żli doradcy ekonomiczni rządu którzy nie
                  potrafią przewidzieć długookresowych zmian popytu krajowego w kontekście zmian
                  popytu światowego(roli Polski w międzynarodowym podziale pracy przy całkowicie
                  otwartej gospodarce) i programują błędnie rozwój polskiej gospodarki.Słabe jest
                  w Polsce tempo zmian strukturalnych o czym świadczy mały udział B+R w
                  PNB,fatalny wskażnik rozpowszechnienia masowego szerokopasmowego internetu
                  wśród ludności,brak własnego zaplecza produkcyjnego mikroelektroniki
                  i "chipów"(tak jak w Korei Południowej),ładowanie miliardów dolarów w
                  nierentowne branże typu górnictwo węgla kamiennego zamiast w najnowocześniejsze
                  galęzie przemysłu(inzynieria mikrogenetyczna,lekarstwa genetyczne,nanorobotyka
                  i robotyka,uszlachentiona droga chemia itp,).Nie ma długookresowych planów
                  zmiany przestarzałej struktury wytwarzania i związanych z tym planów rozbudowy
                  zaplecza naukowo-badawczego.Polska redukowana jest przez fatalnych,kryminalnych
                  czy też zbrodniczych doradców ekonomicznych do roli niemieckiego "Werkbanku"-
                  przedłużonego stołu montażowego wykonującego proste prace uszlachetniiające w
                  niemieckiej produkcji przemysłowej, wracającej ponownie do końcowego montażu w
                  wysokorozwiniętych Niemczech.Dodając do tego pasywną rolę polskich(w dużej
                  części już zagranicznych )banków w rozwoju gospodarczym mamy niejako
                  zaprogramowany długotrwały kryzys gospodarczy z wzrastającym bezrobociem i
                  długotrwałą nędzą Polaków(ich płąca realna jest obecnie cztery razy niższa
                  średni o biorąc niż w Niemczech)."Obuchem w łeb" jest złe finansowanie
                  budownictwa(brak kas budowlanych w typie funkcjonujących w Niemczech jak
                  Schwaebisch Hall) i nałożenie nań 22% VAT'u co przełoży się całkowitą ruiną
                  tego sektora,który powinien być kołem zamachowym całej gospodarki.Mamy
                  zbrodniczych polskich decydentów ekonomicznych na głównych stanowiskach
                  dobranych w ramach negatywnej selekcji kadr.
        • Gość: Obywatel Kagan-komunista? Won do kolchozu ;-))) IP: 63.227.76.* 01.10.04, 15:24
          Zas o US sie nie martw. Zarabiiamy tyle ze wasze europejskie puste
          lebki nie sa sobie tego w stanie wyobrazic.
          Na dodatek mamy prymat technologiczny - wszystko co nowe MUSICIE od
          nas kupowac. To sie dlugo nie zmieni, kontynentalne
          nedzuchy-matoleczki od taty-Lenina i Mamy-zlodziejki ;-))
    • Gość: BRvUngern-Sternber Oto szaman on-line... IP: *.bg.am.lodz.pl 27.09.04, 14:04
      Najnowsza idea szamana:
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,37397,2301303.html
      Bez komentarza.Znudzilo mi sie juz komentowac.Balcerowicz jest niereformowalny.
    • Gość: BRvUngern-Sternber OTO NADCHODZACY KRYZYS W LICZBACH!!! IP: *.bg.am.lodz.pl 30.09.04, 18:37
      Poniewaz redakcja podala bardzo trafne wykresy obrazujace nadchodzacy kryzys
      podaje je tu bez komentarza:
      bi.gazeta.pl/im/2250/m2250207.jpg
      • komentator ZNOWU NIC 30.09.04, 21:03
        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > Poniewaz redakcja podala bardzo trafne wykresy obrazujace nadchodzacy kryzys

        Nie bedzie kryzysu Bruno, wszystkie twoje przepowiednie to zasmiecanie forum.
        Spokojnie przygotowujemy sie do wejscia na sciezke do euro.

    • maggister Re: Tępota Belki i Balcerowicza w swietle faktow. 30.09.04, 21:06
      Większość tu myli ekonomię z polityką i politykę z ekonomią, i nie potrafi ich
      rozdzielić. Sami wielcy ekonomiści ! He, he.
      "Balcerowicz musi odejść" - powtarzajcie to dalej, niczym mantrę wy wielcy
      sflustrowani "ekonomiści" za swoim NIEDOUCZONYM - A.LEPPEREM i goniącym go w
      populiźmie - WIELKIM R.GIERTYCHEM.
      Jeżeli tylko, któryś z was by studiował ekonomię np. u Balcerowicza, to jestem
      pewien, że właził by mu po same uszy w d..ę. Wtedy to by było połączenie
      ekonomii z polityką. Rozumiecie o co chodzi, czy mam wytłumaczyć ?
      Balcerowicz i Belka to są ekonomiści o światowej renomie i to nie wam
      rozstrzygać o ich kompetencji !
      • Gość: robu Re: Tępota Belki i Balcerowicza w swietle faktow. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 13:36
        Jak to więc jest? Startowaliśmy równo. Niektórzy nawet mieli opóźnienie
        (Chorwacja). Z niektórych śmialiśmy się (Słowacja), a na niektórych nawet nie
        patrzyliśmy (Litwwa, Łotwa, Estonia).
        Dlaczego dziś jesteśmy na szarym końcu? Czy ktoś zauważył, że innym 16 lat od
        upadku komuny wystarczyło i dało się. U nas właściwie nie udało się stworzyć
        konkurencyjnej gospodarki. To oznacza, że nic się nie udało.
        • Gość: Obywatel To nie jest wina prof Balcerowicza IP: 63.227.76.* 01.10.04, 15:37
          A matolow lewych, ktorzy znowu w Polsce biednej swe utracjuszowskie
          teoryjki zaczeli realizowac (gdaczac ze sczescia ze im sie hossa
          zdarzyla). Tacy "ekonomisci od Marxa" sa w stanie zniszczyc i przeputac
          nawet milion ton zlota w tydzien. Piszac ze beda z niego kible :-).
          Spece od rownych brzuchow sa wszedzie (p. Osiol Kerry) i zawsze.
          Obowiazkiem normalnych ludzi jest nie sluchac takich oszolomow.
          Jesli chca cos miec, zyc dostatnio. Inaczej czeka ich nedza EU
          z 'ooazami" typu Monaco. A polityki od ekonomii oddzielic sie nie da
          (to odp jednemu z polemistow). TYLKO Wolny Rynek i niczym niekrepowana
          Konkurencja sa zrodlem Dobrobytu.
          • maggister Re: To nie jest wina prof Balcerowicza 01.10.04, 18:35
            Naucz się czytać ze zrozumieniem Osiołku Obywatelu.
            Wolny rynek, niczym nie skrępowana konkurencja. He, he ... Osiołku Obywatelu.
            Te hasełka to tylko do ekonomistów. Raczej prawo silniejszego. Polityka z
            ekonomią mówią: prawo silniejszego i "Tyrania Status Quo" -to drugie sobie
            przeczytaj, będziesz wiedział jak było w USA.
            • Gość: Obywatel Re: To nie wina prof Balcerowicza - bez wymyslania IP: 63.227.76.* 01.10.04, 18:49
              O tym wszystkim to ja wiem, i nie z Polski pisze. Zanim dotarlem tu
              gdzie zyje mialem szanse poznac kilka modeli socjal-gospodarek, w
              tym i Kanadyjska. Oczywiscie, Wolny Rynek trzeba sobie zbudowac. Nie
              zawsze czyni sie to "czystymi metodami" (i rekami). Zreszta Polska
              juz chyba wszystkie "normy brudu" przy budowie Rynku wyczerpala (p.
              zlodziejska "prywatyzacja" telekomunikacji z tajnymi anexami), a
              jednak.. sukcesu, co slusznie spostrzegl Kolega wyzej - BRAK.
              Bogatsze sa: Litwa, Lotwa, Slovenia. Dlaczego?
              Przeciez oni nie mieli "zlego" prof Balcerowicza, ktory nie ostrzegal
              przed takimi "metodami" jak ta, ktora zastosowali w Polsce podobno
              "lewicowi" post-komunisci. Ta metoda POWALI najubozszych. I to rychlo.
              Tyle moge napisac, choc wiem wiecej.
              Zas Osiolek jest symbolem Demokratow, Panie Uczony. Gdyby Pan nie
              wiedzial (patia na ktora nie glosuje - odpowiednik euro-komunistow)
              • maggister Re: To nie wina prof Balcerowicza - bez wymyslani 01.10.04, 21:23
                Gość portalu: Obywatel napisał(a):

                > O tym wszystkim to ja wiem, i nie z Polski pisze. Zanim dotarlem tu
                > gdzie zyje mialem szanse poznac kilka modeli socjal-gospodarek, w
                > tym i Kanadyjska. Oczywiscie, Wolny Rynek trzeba sobie zbudowac. Nie
                > zawsze czyni sie to "czystymi metodami" (i rekami).

                Zatem jesteś przyzwyczajony do tego, iż "pierwszy milion trzeba ukraść" jak to
                powiedział K.Bielecki (znasz?). Czemu sie więc dziwisz że:

                Zreszta Polska
                > juz chyba wszystkie "normy brudu" przy budowie Rynku wyczerpala (p.
                > zlodziejska "prywatyzacja" telekomunikacji z tajnymi anexami), a
                > jednak.. sukcesu, co slusznie spostrzegl Kolega wyzej - BRAK.
                > Bogatsze sa: Litwa, Lotwa, Slovenia. Dlaczego?
                > Przeciez oni nie mieli "zlego" prof Balcerowicza, ktory nie ostrzegal
                > przed takimi "metodami" jak ta, ktora zastosowali w Polsce podobno
                > "lewicowi" post-komunisci. Ta metoda POWALI najubozszych. I to rychlo.
                > Tyle moge napisac, choc wiem wiecej.
                > Zas Osiolek jest symbolem Demokratow, Panie Uczony. Gdyby Pan nie
                > wiedzial (patia na ktora nie glosuje - odpowiednik euro-komunistow).

                Chyba nie masz fobii na punkcie osiołków - bo przecież to bardzo mądre
                zwierzątka. Jeśli chodzi o obu kandydatów do stołka prezydenta USA, to mam ich
                szczerze gdzieś, ponieważ ani jeden, ani drugi nic nie zrobi poza tym, co mu
                nakazuje "wolny rynek" - jak go nazywałeś, a ja nazwałem to "Tyrania status
                quo".
                Złodziejska prywatyzacja - popatrz sobie na historię USA - czy tam nie było
                złodziejskich przejęć, nie były prowadzone złodziejskie wojny (wojny o wpływy).

                Poza tym kto ci naopowiadał, iż złodziejską prywatyzację prowadzili tylko post-
                komuniści. Wracaj lepiej do Polski, a zobaczysz, że postkomuniści są bardziej
                liberalni niż liberałowie, którzy obecnie używają populistycznych hasełek w
                celu odebrania paru głosów populistycznej "prawicy".
                Najwięcej sprzedawali panowie z prawicowego AWS (Polityczna Solidarność) z
                liberałami UW obecnie PO. To oni sprywatyzowali telekomunikację.
                Na koniec.
                Masz rację w tym, iż inne kraje nas wyprzedzają. Mnie osobiście to się nie
                podoba, i to że partie nie myślą o ludziach i Polsce tylko o swych doraźnych
                interesach i interesach swoich czołowych członków. Jestem jednak dumny z
                Polaków (tych prawdziwych), za ich cierpliwość i dążenie do lepszej
                przyszłości. Polska jest mimo wszystko krajem wielkiej przyszłości i wielkiego
                potencjału.
                Pozdro dla Obywatela. Ale jakiego kraju? A może nie wiesz ?
                Jeżeli jesteś jak R.Polański, który mówił kiedyś "Czuję się francuzem, nie
                czuję się polakiem", to kit ci w ucho.
                • Gość: Obywatel Re: To nie wina prof Balcerowicza - bez wymyslani IP: HTTP1.* / 200.14.206.* 01.10.04, 21:43
                  Mam juz weekend, prosze wybaczyc. Przeczytalem z ciekawosci.
                  Bolesny cios w szczeke - Pan tak zawsze? - gdybym byl tym o
                  kim Pan pisze - nie szukalbym GW, ale Le Figaro Forum.
                  Gdzie zyje? USA. Gdzie jestem teraz? W korku :-(. Kim jestem?
                  Polakiem, ktory chce dla swego Kraju rzadow Liberalow.
                  Tylko Liberalowie postawia Polske na nogi. Zabiegi socjalne
                  nie DAJA biednym ale im ZABIERAJA coraz wiecej.
                  Jak ostatnie emisje Obligacji SP. Czemu protestowal prof B.
                  a co z radoscia zrobili rzadzacy? Koszty tej emisji pokryja
                  w calosci polscy emeryci. To mnie jako juz starucha boli.
                  Szczawika Bieleckiego znam ze slyszenia. Kiedy "Krzywe Kolo"
                  zakladalismy chcial sie zalapac jako student. Odrzucony za
                  pezetpeerowskich rodzicow. Zas mnie "odrzucil" Wojtus
                  Czarne Patrzalki - za jawna wrogosc wobec rezimow czerwonych.
                  Ale Wojtus nie mial uprawnien do pozbawiania Narodowosci.
                  Chwala Bogu.
                  Weekenduj Pan w Polsce milo - zaczynamy pelznac..
                  • maggister Re: To nie wina prof Balcerowicza - bez wymyslani 01.10.04, 22:00
                    Gość portalu: Obywatel napisał(a):

                    > Mam juz weekend, prosze wybaczyc. Przeczytalem z ciekawosci.
                    > Bolesny cios w szczeke - Pan tak zawsze? - gdybym byl tym o
                    > kim Pan pisze - nie szukalbym GW, ale Le Figaro Forum.
                    > Gdzie zyje? USA. Gdzie jestem teraz? W korku :-(. Kim jestem?
                    > Polakiem, ktory chce dla swego Kraju rzadow Liberalow.
                    > Tylko Liberalowie postawia Polske na nogi. Zabiegi socjalne
                    > nie DAJA biednym ale im ZABIERAJA coraz wiecej.

                    Powtarzam jeszcze raz. Niech Pan wraca do Polski.
                    Ma Pan teraz weekend, ja również więc mogę popisać sobie trochę. Uszanuję
                    jednak Pański odpoczynek i nie będę więcej zaczepiać. Jeżeli jednak chce Pan
                    kontynuować w poniedziałek proszę dać znać tego dnia, a opiszę Panu jak polscy
                    liberałowie dążą populistycznymi gierkami i hasełkami do "liberalizacji" rynku.
                    To śmiech na sali.
                    Pozdro dla Polaka Obywatela


                    > Jak ostatnie emisje Obligacji SP. Czemu protestowal prof B.
                    > a co z radoscia zrobili rzadzacy? Koszty tej emisji pokryja
                    > w calosci polscy emeryci. To mnie jako juz starucha boli.
                    > Szczawika Bieleckiego znam ze slyszenia. Kiedy "Krzywe Kolo"
                    > zakladalismy chcial sie zalapac jako student. Odrzucony za
                    > pezetpeerowskich rodzicow. Zas mnie "odrzucil" Wojtus
                    > Czarne Patrzalki - za jawna wrogosc wobec rezimow czerwonych.
                    > Ale Wojtus nie mial uprawnien do pozbawiania Narodowosci.
                    > Chwala Bogu.
                    > Weekenduj Pan w Polsce milo - zaczynamy pelznac..
                    • Gość: Obywatel Re: To nie wina prof Balcerowicza - bez wymyslani IP: HTTP1.* / 200.14.206.* 01.10.04, 22:32
                      OK. Dodaje do zakladek. Jedno tylko prosze zauwazyc - popieram tu prof
                      Balcerowicza. Nigdy nie mial on wolnej reki do realizacji swych planow.
                      Zawsze mu je "modyfikowali". Na gorsze.
                      Nie jestem ekonomista. Matematykiem (prof Romaszewskiego).
                      Teraz zwyklym workerem (boss nisk. szczebla) w energetyce. Nie mam
                      ambicji do rzadzenia i do wielkiej Polityki. Poglady wymienie z
                      przyjemnoscia. Ale po weekendzie bo mam zamiast domu wydmuchowisko -
                      troszke wialo. Mam tez Koty - moje hobby. One nie lubia polamanych
                      desek. Kerry`ego ninawidze szczerze. Jak chyba cala Polonia.
                      Prosze nie byc agresywnym. Ja sie smieje bo widze Przepasc. Ale nie
                      Polski. Polska ma szanse przebic nawet Francje i Niencow. O ile
                      przywodcy tam beda myslec. Raz jeszcze - Dobrego !
                      • Gość: dobry Re: To nie wina prof Balcerowicza - bez wymyslani IP: 192.85.16.* 08.10.04, 09:54
                        Jako lokales z jednym sie z Panem zgadzam - rzadzila juz i lewica i prawica i z
                        zadnych z tych rzadow nie mozemy byc dumni - jesli mialbym je teraz oceniac z
                        perspektywy czasu to chyba glownym kryterium byloby : Który z nich mniej
                        zaszkodzil? Specjalizujemy sie jako nacja w takim oryginalnym kroku tanecznym -
                        3 do przodu, 1 w bok i 2 do tylu. Rzadzenie po prostu nam nie wychodzi i
                        dlatego zgadzam sie ze jak najwiecej procesow powinno zostac puszczonych wolno!
                        Oczywiscie po ustaleniu generalnych ram, okresleniu granic wolnosci i ...
                        uproszczeniu systemu prawno-podatkowego. Ale niestety musialby sie znalesc
                        jekis madry polityk na swieczniku ktory bylby w stanie zrzec sie dobrowolnie
                        duzej wladzy ...
                        Zainteresowala mnie natomiast jedna kwestia - oczywiscie nie zyje kampania
                        wyborcza w Stanach ale zawsze (choc moze naiwnie) wydawalo mi sie ze czlowiek
                        stojacy na czelenajwiekszego mocarstwa na swiecie powinien byc swiatly,
                        inteligentny, miec szerokie horyzonty itd
                        A Bush wydaje mi sie antyteza wszystkich tych cech - ot chlopek roztropek
                        ktorego szcczytem kariery powinno byc kierowanie komunalnym przedsiebiorstwem
                        wodociagowym dorwal sie do najwyzszego stolka i teraz po prostu nusi opierac
                        sie calkowicie na swych doradcach bo inaczej popelnialby gafe za gafa.
                        Ten czlowiek nie jest dla mnie zadnym autorytetem.
                        Pozdrawiam
    • Gość: BRvUngern-Sternber Kryzysu nic juz nie powstrzyma!!! IP: *.bg.am.lodz.pl 05.10.04, 14:35



      --------------------------------------------------------------------------------
      Niestety nadchodzacego kryzysu nie da sie juz powstrzymac.Mozna bylo by go
      skrocic w czasie tzn.Trwalby do III kwartalu przyszlego roku gdyby natychmiast
      stopy zostaly obnizone.Niestety jest to niemozliwe ze wzgledu na lobby bankowe
      i niekompetencje NBP i RPP.
      Trzeba jednak tym razem pochwalic redakcje za BARDZO DOBRZE PRZYGOTOWANE
      WYKRESY.Obrazuja one stan giely po ostatnich szokujacych podwyzkach stop czyli
      gwaltowny spadek indeksu i kurs walut zagranicznych -gwaltowne umocnienie zl.Na
      tej prostej podstawie mozna przewidziec co sie bedzie dzialo.Mowi sie nie bez
      racji ze indeks gieldy WYPRZEDZA TO CO BEDZIE Z CALA GOSPODARKA O KILKA
      MIESIECY.A wiec silny zl doprowadzi najpierw do UPADKU eksportu nastepnie do
      gwaltownego narastania importu.Nastapi wiec duzy wzrost deficytu
      handlowego.Nastepnie wzrost gospodarczy zacznie hamowac i to
      ostro.Przedsiebiorstwa pozbawione popytu zaczna zwalniec pracownikow bezrobocie
      zacznie rosnac.Spadna wplywy ZUS i budzetu.Deficyt budzetu eksploduje.Nie musze
      chyba mowic ze zalozenia budzetowe na przyszly rok sa absurdalne na poziomie
      Belki i Hausnera..Nastepnie spadna ceny na produkty rolne i pojawia sie
      protesty rolnicze.A wiec to co wielkrotnie juz przerabialismy i jestesmy
      skazani na kolejne powtorki dopoki RPP nie zostanie zlikwidowana a Balcerowicz
      usuniety.Jeszcze raz gratuluje trafnych wykresow...



      • Gość: pawel-l Re: Kryzysu nic juz nie powstrzyma!!! IP: 213.17.165.* 05.10.04, 14:56
        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > Obrazuja one stan giely po ostatnich szokujacych podwyzkach stop czyli
        > gwaltowny spadek indeksu i kurs walut zagranicznych -gwaltowne umocnienie
        zl.Na
        >
        > tej prostej podstawie mozna przewidziec co sie bedzie dzialo.Mowi sie nie bez
        > racji ze indeks gieldy WYPRZEDZA TO CO BEDZIE Z CALA GOSPODARKA O KILKA
        > MIESIECY.

        Wczoraj własśnie wszystkie polskie indeksy pobiły swoje rekordy
        Indeks Wirr (małe i średnie spólki) wzrósł 4-krotnie w ostatnim 1.5 roku
        Jeśli to ma być zapowiedź upadku to coś tu nie gra...


      • Gość: dobry Re: Kryzysu nic juz nie powstrzyma!!! IP: 192.85.16.* 08.10.04, 10:36
        Czysta spiskowa teoria dziejów! zastanawiam sie czy Ty naprawdę masz takie
        poglady czy też pleciesz bzdury bo masz dużo wolnego czasu i sztucznie
        podtrzymujesz dyskusję na forum.
        Nikt nie jes idealny i każdy popełnia błędy. Balcerowicz również. Ale bez niego
        najprawdopodobniej bylibyśmy w uni dobrobytu z Ukrainą, Białorusią i
        Kazachstanem! Pamiętaj że miał duży wpływ na politykę gospodarczą na początku
        lat 90 ale to ciąg kiepskich rządów prawicy i lewicy doprowadził do pewnej
        degrengolady i braku perspektyw!
        I wygląda na to że najgorsze mamy za sobą - transfery z Unii (!) wesprą i
        ustabilizują wzrost gospodarczy. I jestem się w stanie założyć że przez
        najbliższe 3 lata (do 2006 wł.) będziemy mieli wzrost gosp powyżej 5 %!
        Gdyby był jakiś cudowny wzór polityki gospodarczej który możnaby zastosowac w
        dowolnym kraju i zawsze dawałby super rezultaty to chyba nie byłoby problemów.
        Ale nie ma takowego (tak jak nie ma kamienia filozoifcznego) - kazdy kraj ma
        swoją specyfikę i przy kazdej decyzji dotyczącej np stop procentowych zawsze
        bedzie grupa ludzi ktora bedzie uwazała ze decyzja jest błędna bo ... i inni
        którzy bedą utrzymywali że powinno się pójść nawet dalej!
        Co do Słowacji, Czech, Węgier, Słowenii i być może Chorwacji to te kraje ZAWSZE
        były bogatsze od nas (PKB per capita) - również w czasach komunizmu.
        Litwa, Estonia nie są chyba najszczęśliwszym odniesieniem bo inaczej (łatwiej)
        zarządza się obszarem i ludnością wielkości naszego Województwa Małopolskiego).
        I ostatnia sprawa - po słabiutkich rzadach Buzka, bo jeszcze cienszych rzadach
        Żelaznego Kanclerza Millera gdzie próżno byłoby szukać jakieś spójnej idei,
        celu, wizji itd Belka to pierwszy facet z jajami którego decyzji mogę ew. nie
        popierac ale go szanuję!
        A tak generalnie to ziejesz jadem, a zamiast dyskusji merytorycznej preferujesz
        klepanie bez zrozumienia cytatów z programu gospodarczego Samoobrony.
        Być może masz o tyle rację iż ciągłe powtarzanie "Kryzysu nic juz nie
        powstrzyma!!!" w jakiś zaczyna żyć własnym życiem ale zbyt mało forumowiczów
        tutaj zaglądneło zbyś mógł realnie wpłynąć na nastroje.
        • Gość: BRvUngern-Sternber Naprawde prosze czytac co bylo napisane. IP: *.bg.am.lodz.pl 11.10.04, 14:13
          Bo ilez mozna powtarzac>

          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2262980.html
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=15438943&a=15556391
          Http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,37397,2301303.html

          http;//bi.gazeta.pl/im/2250/m2250207.jpg
          Tak Balcerowicz popelnia bledy bo nie jest idealny.Srednio za kazdym razem gdy
          cokolwiek robi.Aby sie ustrzec tych bledow najlepiej aby w ogole nie podejmowal
          jakichkolwiek decyzji.

          • Gość: dobry proponuje rowniez czytac uważnie! IP: 192.85.16.* 12.10.04, 10:11
            1. Nie ma jednej 'cudownej' polityki gosp. która zastosowana w dowolnym kraju
            zawsze odniesie sukces. Tak więc każda poważna decyzja gosp. znajdzie swoich
            zwolenników i przeciwników, będzie miała swoje wady i zalety!
            2. Przypisywanie wszystkich niepowodzeń gospodarki europejskiej wprowadzeniu
            EURO jest bardzo wygodnym uproszczeniem. Czyli jeslibyśmy go nie mieli
            bezrobocie spadałoby, wzrost gosp osiągałby nowe maxima i wszyscy Europejczycy
            żyliby długo i szczęśliwie...
            Myślę że źródła niepowodzeń gospodarki europejskiej są o wiele bardziej złożone
            i tym między innymi zajmowano się tworząc protokuł lisboński.
            Dyskusja mogłaby być bardzo długa więc pozwól że zwrócę uwage na jedną rzecz -
            zarówno w Polsce jak i większości krajów europejskich istnieje bardzo duzy (i
            zdecydowanie większy niż w USA np) wpływ polityki na gospodarkę. Jednym z
            dowodów na to jest właśnie przekraczanie limitów deficytu przez Niemcy i
            Francję, innym brak konsekwetnej polityki prorozwojowej, skupianie się na
            krótkoterminowych akcjach których nasilenie najcześciej przypada na okres
            przedwyborczy. Wprowadzenie wspolnej waluty przynajmniej temat waluty i jej
            kursu wyjęło spod jurysdykcji poszczególnych rządów ...
            3. Balcerowicz nie jest idealny i popełnia błędy ale ... jeśli się tak bardzo
            koncentrujemy na wyszukiwaniu błędów to wpadki i zaniechania rządów Buzka i
            Millera są nieporównywanie poważniejsze niż złe decyzje Balcerowicza.
            Błędy rządów są tym bardziej dotkliwe iż są najczesciej wynikiem wybuchowego
            koktaju którego składnikami są głupota, korupcja, niekonsekwencja, brak
            dlugoterminowej polityki i celów. Z Balcerowiczem można się nie zgadzać ale
            trudno odmówić mu wiedzy, konsekwencji i argumentów na poparcie swoich
            tez/decyzji.
            4. Przypisywanie odejściu Balcerowicza jakiejś cudownej mocy zbawczej jest
            cokolwiek naiwne - dużo większy wplyw na rzeczywstość mają rządy/Sejm i na tym
            proponuję się skupić. A stopy porcentowe reguluje 10 osobowa RPP w której
            Balcerowicz ma jeden głos (przeważajacy szalę tylko w przypadku remisu) a
            innych członłow rady desygnuje Sejm, Senat i Prezydent. I w takim układzie
            przypisywanie Balcerowiczowi wszelkiego zła jest tym bardziej śmieszne.
            5. Mam problem ze zrozumieniem motywacji ludzi Twojego pokroju tzn sprawiasz
            wrażenie człowieka oczytanego ale na bazie tego oczytania wysnuwasz wnioski
            rodem ze science-fiction lub LPR. Jedną z wersji którą przyjmuję, żeby to sobie
            jakoś wytłumaczyć jest to iż tak po prostu się bawisz i np na stronach
            feministycznych umieszczasz wpis 'KOBIET DO GARÓW' lub bardziej
            wymyślny 'Szczęśliwy żywot kobiet w muzułmańskich krajach czyli pod czadorem
            wcale nie jest duszno...' - i potem obserwujesz z boku falę wściekłości i
            temperamentne reakcje.
            • Gość: BRvUngern-Sternber Ale ty w ogole nie czytasz! IP: *.bg.am.lodz.pl 13.10.04, 13:31
              DLACZEGO PRZYPISUJESZ MI WYPOWIEDZI INNYCH LUDZI?TO CO PODALEM TO CYTATY A NIE
              MOJE ZDANIE.CZY TY WIESZ CO TO JEST CYTAT CZY MAM CI TLUMACZYC?To nie sa moje
              przemyslenia tos problemy ktore widzi coraz wiecej osob.Proponuje kilka pytan.
              Przed wprowadzeniem Euro byl wzrost po jego wprowadzeniu przestal byc.
              Wniosek jest oczywisty.Euro zabilo wzrost.
              Twoja odpowiedz nie to nie Euro to skomplikowane i tajemnicze przyczyny trudno
              rozpoznawalne.To deficyty Francji i Niemiec.Jakby przed wprowadzeniem Euro nie
              bylo deficytow.A nawet jakby nie bylo deficytow to oczywiscie wprowadzenie Euro
              nie mialo nic wspolnego ze wzrostem deficytow.
              Przed przyjsciem Balcerowicza byl wzrost spadalo bezrobocie.Przychodzi
              Balcerowicz oglasza schlodzenie wzrost znika.Wniosek oczywisty przyjscie
              Balcerowicza i schladzanie zabilo wzrost i spowodowalo bezrobocie.
              Ty mowisz nie przyczyny sa skomplikowane i trudno rozpoznawalne zaniechania
              Millera i Buzka.Itd.itp.
              Jak widzisz te tlumaczenia zarowno Balcerowicza jak i Euro sa smieszne i oparte
              na wierze.Tzn.Wierze ze to nie Euro jest przyczyna ,ze to Balcerowicz nie jest
              przyczyna.Tymczasem w ekonomii wiara nie ma nic do rzeczy mamy fakty wyciagamy
              wnioski.A te sa jednoznaczne.
              Moja motywacja jest prosta MUSIMY WYJSC Z TEGO UPADKU I NAJWYZSZEGO BEZROBOCIA
              w ktore wpedzili nas Balcerowicz i RPP.Aby to zrobic trzeba usunac przeszkody.A
              glownymi przeszkodami sa Balcerowicz i RPP.Proste jasne logiczne.A nie jakies
              przeczucia intuicje czy wiara w wielkiego cudotworce ekonomicznego.
              PS.Czy moglbys podac linki do rzekomo moich tak ambinych wpisow jak KOBIETY DO
              GAROW lub Szczesliwy zywot kobiet muzulmanskich krajach czyli pod czadorem
              wcale nie jest duszno na forum feminizm?
              • Gość: Ktoś Re: Ale ty w ogole nie czytasz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 21:21
                BRvUngern-Sternber
                Myślę, że jesteś trochę ograniczony. Powinieneś poszerzyć swoje horyzonty
                choćby czytając np. Finanse publiczne Owsiaka i jakąś książkę z MSG (jak nie
                wiesz co ten skrót oznacza, to mogę Tobie go wytłumaczyć). Za dużo posiadasz
                wiedzy A. Leppera i Giertycha.
                • Gość: BRvUngern-Sternber Czy moglbym prosic o bardziej ambitne analizy? IP: *.bg.am.lodz.pl 15.10.04, 16:48
                  Nie rozmawiamy o finansach publicznych(czy mam tlumaczyc co to sa finanse
                  publiczne?) a o polityce gospodarczej i osiagnieciach takich panow jak
                  Balcerowicz i Belka.
    • Gość: Ludwik Re: Tępota Belki i Balcerowicza w swietle faktow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 13:58
      Nie jest to tepota.
      Jest to konsekwetne dzialanie w okreslonym celu.
      Ustalenie co jest tym celem sprowadziloby dyskusje na wlasciwe tory.
      • Gość: BRvUngern-Sternber I wlasnie z to jest bledny trop. IP: *.bg.am.lodz.pl 18.10.04, 16:44
        To jest rozumowanie takie:
        Balcerowicz jest profesorem ekonomii.
        A wiec jest fachowcem od gospodarki.
        To dlaczego jego decyzje dewastuja gospodarke?
        Robi to w okreslonym celu.
        A wiec spisek.
        Jest to rozumowanie oparte tylko i wylacznie na tej drobnej przeslance,ze skoro
        jest profesorem to sila tytulu doskonale wie co robi.Tymczasem prawda jest
        taka,ze w okresie komuny dobor kadr byl negatywny i fachowiec byl WYJATKIEM nie
        regula.BALCEROWICZ CHCE DOBRZE A NIE POTRAFI.I w tym sensie swiadczy to na jego
        korzysc NIESTETY JEST TRAGICZNE DLA KRAJU.
        • Gość: Ktoś Re: I wlasnie z to jest bledny trop. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 19:06
          Tymczasem prawda jest
          > taka,ze w okresie komuny dobor kadr byl negatywny i fachowiec byl WYJATKIEM
          nie regula.BALCEROWICZ CHCE DOBRZE A NIE POTRAFI.I w tym sensie swiadczy to na
          jego korzysc NIESTETY JEST TRAGICZNE DLA KRAJU.

          Ty jesteś naprawdę nie tylko niedouczony, ale i strasznie TĘPY !
          Szukasz ekonomicznego "Trupa w szafie", a prawda jest taka, że lepiej polegać
          na wyuczonych w czasach komunistycznych ekonomistach B i B niż na niedouczonym
          byle ekonomie w czasie wolnego rynku szkolnictwa wyższego. Oni przynajmniej
          mieli staże i wykłady za granicą (nie tylko w krajach bloku sowieckiego, ale i
          krajach zachodu).
          Zachodni ekonomiści uznali komunistyczne wykształcenie ponów B i B, tylko taki
          TĘPAK jak Ty nie potrafi tego dostrzec.
          Prześledź ich kariery.
          • graf_zero Re: I wlasnie z to jest bledny trop. 18.10.04, 23:48
            Kolega br coś tam coś tam (nawiasem mówiąc, niezły wybrał sobie nick -
            doskonale odzwierciedla jego naturę) lubuje się w negowaniu autorytetów
            ekonomicznych i psioczeniu na Balcerowicza. Sam nie ma wykształcenia
            ekonomicznego, ale co tam... przeczytał Begga... notebene profesora. Wysokie
            stopy niszczą gospodarkę, prowadzą do kryzysu - tyle Polska. Niskie stopy
            niszczą gospodarkę, prowadzą do kryzysu - tyle Japonia. Takie pokrętne
            rozumowanie, per analogiam, można zastosować i udowodni się wszystko. Mniej
            więcej na tym poziomie są rozumowania Twego interlokutora. Nie nazywaj naszego
            kolegi brv coś tam coś tam tępakiem - przecież to przyszły minister finansów...
            z jego wiedzą i zadziornością może zajść bardzo wysoko - może nawet wybierze
            się na studia ekonomiczne, a potem... ho ho!
            O inteligencji i wiedzy kolegi br coś tam coś tam najlepiej świadczy wypowiedź
            (jedna z wielu): "Co do Begga to problem jest w tym ze EKONOMISCI GO NIE
            ZNAJA." Tak, tak... jak rozumiem, wynika z tego, że Balcerowicz nie skalał się
            czytaniem tej bzdurnej książki... Jak z kimś takim rozmawiać?
            Po raz kolejny powtórzę: Nie matura, lecz chęć szczera, zrobi z ciebie oficera!
          • Gość: BRvUngern-Sternber Niestety poleganie na takich fachowcach.. IP: *.bg.am.lodz.pl 22.10.04, 15:00
            prowadzi do skutkow takich jakie mamy.Mozesz mnie oswiecic w jakiz to sposob
            zachod uznal komunistyczne wyksztalcenie?I dlaczego zachod jest wyrocznia w
            tych sprawach?
    • Gość: BRvUngern-Sternber Tym razem popis intelektu Belki... IP: *.bg.am.lodz.pl 25.10.04, 14:06
      Tempo wzrostu 6% utrzyma sie przez kilka lat.
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2348560.html
      Tymczasem wyglada to tak Ikw 6,9 IIkw 6,1 A TERAZ JUZ TYLKO 5 %.A wiec teraz
      nie mamy 5% a co dopiero na przyszle lata.Zeby bylo smiesznie Belka dodaje
      <Mowie to jako ekonomista>.I robcie z tym co chcecie...
    • Gość: ob to ex-komuniści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 22:36
      Kolejne rządy wspólnie z RPP duszą popyt wewnętrzny, przyczyniając się do
      olbrzymiego bezrobocia. Ci durnie myślą, że praca to zwykły towar, a więc im
      tańsza tym większy popyt na nią. Ci akademicy nie wiedzą, że zatrudnianie ludzi
      to inwestycja, którą się robi wtedy kiedy są perspektywy sprzedaży
      wyprodukowanych przez nich towarów i usług. Skoro jednak płace realne stoją w
      miejscu, a nawet spadają to tylko głupiec by inwestował. A biznesmeni w
      przeciwieństwie do polityków głupcami nie są więc nie inwestują. Cały ten
      obecny wzrost zachwalany przez Milerka opiera się na exporcie, ale to o wiele
      za mało, by był trwały.
      • Gość: el matador Re: to ex-komuniści IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 13:32
        opiera się na eksporcie a eksport od połowy listopada 2004 zaczyna siadać z
        powodu słabego (spadającego)kursu dolara.I znowu tępi doradcy ekonomiczni nie
        widzą katastrofy spowodowanej 22% VAT-em w budownictwie,spadku przerobu
        przedsiębiorstw budowlanych i najniższej w Europie produkcji budowlano-
        montażowej na głowę Polaka i tego, iż według badań ekonomistów zachodnich jeden
        bezrobotny to zagrożenie bezpośrednie i pośrednie dla setek innych
        zatrudnionych w danej gospodarce narodowej poprzez efekt mnożnikowy spadku
        efektywnego popytu( i to w dużej mierze odnoszącego się jak w biednej Polsce do
        dóbr podstawowych-bezrobotni i ich rodziny po prostu dzięki Balcerowiczowi i
        takim geniuszom jak prof.Winiecki(tani postkomunistyczny liberał)głodują jak w
        Trzecim Świecie).Do tego dochodzi to co głośno trąbią na Zachodzie iż od
        czterech lat gospodarki Niemiec i Francji nie rozwijają się ale poczwarnie
        pełzają z przerostu świadczeń socjalnych(wzrost 1 do 2,3% rocznie) .To ich tępy
        Bank Centralny we Frankfurcie feruje wszystkim oparte na tej stagflacji
        EURO,dobrze że Grecja kiwała urzędasów w Brukseli i potajemnie powiększałą swój
        deficyt budżetowy,
        biorąc pod uwagę jej uwarunkowania strukturalne nie miała innego wyjścia.Były
        wybitnie nędzny podobnie jak zacofana nędzna Polska kraj Trzeciego Świata.
        Nędzny kraj wstawiony na siłę sztucznie do Klubu Superbogatych...
        • Gość: BRvUngern-Sternber Tak faktycznie wzrost siada. IP: *.bg.am.lodz.pl 15.11.04, 17:03
          Euro katastrpfalnie tanie nie mowiac o $.To oczywiscie skutek
          nieodpowiedzialnej i salonej podwyzki stop% w tym roku majacej zatrzec
          oczywista niekompetencje NBP,ktora wszyscy mogli poznac po wejsciu do UE gdy
          rzekomo ceny mialy nawet spasc.Glupota ta jest tym wieksza ze impuls cenowy
          SAMOCZYNNIE WYGASA bo podwyzki nie zdazyly zadzialac.Konieczna jest szybka
          obnizka stop,ktora jednak nie nastapi poniewaz jeszcze bardziej odslaniala by
          oczywista niekompetencje i nieudolnosc chlopcow z NBP i RPP.A wiec czeka nas
          ostry kryzys w przyszlym roku a zalozenia budzetowe Belki mozna wyrzucic na
          smietnik nie bedzie 5% wzrostu skoro W tym roku wzrost wyniosl 7% pozniej 6
          pozniej 5 a teraz juz tylko 4...A wiec gasnie...A bezrobotnych jest 30%
          spoleczenstwa...Oto skutki niekompetencji...
          • Gość: dobry Re: Tak faktycznie wzrost siada. IP: 192.85.16.* 16.11.04, 11:18
            Szanowny Szlachetko!
            Nie mam zamiaru kontynuowac tej dyskusji bo nie starasz się analizowac
            wypowiedzi innych tylko wszystko przerabiasz tak aby moc znowu powtorzyc swoja
            mantre "Tepota Balcerowicza i Belki...". Poniżej kilka uwag choc i tak nie
            starczy Ci sily/checi/wiedzy zeby je przemyslec:
            1. Dlaczego zarzucilem Ci dziwna gre i wpisy na forum feminizm pt "Czador jako
            symbol wyzwolonej kobiety". Otoz jesli sie chce prowadzic powazna dyskusje to
            nie zaczyna sie jej postaiwenia tezy pt. "Tepota Balcerowicz i Belki ..." bo to
            od razu sprowadza calosc do rynsztokowych dyskusji rodem z wiecow Samoobrony.
            Masz wiec i tak duze szczescie ze znalezli sie powazni ludzie ktorzy
            postanowili Ci odpowiedziec. Wybacz ze tytul mojej wypowiedzi jest zgodny z
            narzuconym przez Ciebie poziomem - chciałem Ci tylko pokazac ze anonimowosc w
            Internecie nie zwalnia z myslenia i zachowywania podstawowych norm.
            2. Euro jako zrodlo zla wszelkiego.
            Tak wiem ze powolales sie na artykul ale wyroslem juz z wieku kiedy wszystko
            co bylo w gazecie uznawalem za prawde - jest to tylko i wylacznie poglad
            autora/redakcji na pewna sytuacje/zjawisko. Artykul ten uwazam za jednostronny
            i nierzetelny. W duzym uproszczeniu sprowadza sie do tego ze poniewaz wzrost w
            UE ulegl znacznemu spowolnieniu w czasie kiedy wprowadzono EURO to oznacza to
            że EURO jest wszystkiemu winne i jak tylko 'odejdzie' to wszyscy beda zyli
            dlugo i szczesliwie! W tym czasie wystapily rowniez inne ciekawe wydarzenia np
            Putin zastąpił Jecyna, trochę wcześniej zmieniły się rządy we Francji i
            Niemczech, był 11 września w NY itd itd Idac wiec dalej tropem artykulu rowniez
            te zdarzenia powinno sie odwrocic aby znowu zawital na swiecie
            wszechogarniajacy wzrost gospodarczy?????????
            Powtorze: gdyby recepta na wzrost byla prosta, jednakowa dla wszystkich i
            ogolnie wiadoma to dlaczego inne kraje sa rowniez takie tepe i jej nie
            wprowadzaja???????
            A slyszales moze cos o cyklu koniukturalnym, i o tym ze kryzysy ekonomiczne
            wystepowaly rowniez wtedy gdy Euro bylo tylko mrzonka kilku akademikow???
            3. Niskie stopy % jako cudowny srodek na wzrost gosp.
            Oczywiscie ze im niższy koszt kapitału tym łatwiej inwestowac i w ten sposob
            pobudzac wzrost ale np Japonia przez cale lata 90-te miala stopy % na poziomie
            promili!!!!!! i permanentna stagnacje gospodarcza!!! Jak wiec Baronku
            wytlumaczysz taki paradoks??? Nie dziw sie wiecej ze wiekszosc zarzuca Ci braki
            podstawowej wiedzy ekonomicznej.
            4. "Kolosalnosc" podwyzek.
            Popraw mnie prosze bo moze jestem w bledzie ale wydaje mi sie ze podwyzki w
            ostanim czasie byly wielkosci 0,25% lub 0,5%. Popraw mnie prosze bo wydaje mi
            się ze dokladnie takie same 'kolosalne!' wartości zmian stop procentowych
            stosuja banki centralne UE, USA, Japonii. Popraw mnie znowu ale wydaje mi sie
            ze USA tez sa na drodze podwyzszania stop procentowych zeby zapobiec zbyt
            wysokiej inflacji.
            5. Definicja kryzysu.
            Jako niewyuczony tak dobrze jak Ty wydaje mi się że kryzys gosp wystepuje wtedy
            gdy mamy recesje gosp, stagnacja to stan kiedy wzrost gospodarczy oscyluje
            wokol 0% a wzrost gozpodarczy jest zawsze przy dodatnich wartościach
            procentowych. I wydaje mi sie ze nigdzie w UE nie wystepuje kryzys gosp tzn
            przez wszystkie ostatnie lata ich wzrost jest niewielki ale stabilny. Co do
            Polski to obecny wzrost gosp na poziomie 5%-6% jest po prostu rewelacyjny i b
            niewiele krajow w UE moze sie pochwalic podobnym. Ok - mozna dyskutowac czy
            majac nizsze stopy dorzucilibysmy jeszcze 1 % do naszych osiagniec ale przykro
            mi - o tym nie mozna dyskutowac z Toba bo sie na tym kompletnie nie znasz.

            Zegnam i caluje serdecznie zyczac dalszych sukcesow w odkrywaniu meandrow
            ekonomii choc zajmie Ci to niestety wiele dlugich lat.

            Dobry (bo pokazujacy wlasciwa droge przez Twoja Ciemnote)
            • Gość: BRvUngern-Sternber Moj drogi ja nie bede z toba dyskutowal... IP: *.bg.am.lodz.pl 03.01.05, 18:12
              Jesli podpisujesz sie kilkoma roznymi pseudonimami udajac dwie osoby...
              Jesli zarzucasz mi absurdalne wpisy ktorych nie popelnilem czyli mowiac po
              prostu klamiesz z intencja znieslawienia.To nie nadajesz sie do dyskusji.
              Co do okreslenia tepy to widze ze sa problemy ze zrozumieniem jezyka
              polskiego.I trzeba tlumaczyc.Nie jest to rynsztok tylko precyzyjne okreslenie
              dotyczace pracy umyslowej.Gdy mamy do czynienia z zagadniem pracy umyslowej
              poslugujemy sie okresleniami ktore oznaczaja konkretne czynnosci lub braki
              np.rozumny-nierozumny myslacy-bezmyslny.Otoz tepota jest przeciwienstwem
              bystrosci.Bystrosc jest to zdolnosc blyskawicznego ujmowania istoty
              rzeczy.Tepota jest to TRUDNOSC LUB JAK W PRZYPADKU BALCEROWICZA NIEMOZLIWOSC
              zrozumienia istoty rzeczy gdy chodzi o kwestie gospodarki.Z tym sie trzeba
              urodzic ale i cwiczyc.NIKT NIE MUSI BYC BYSTRY ale nikt tez NIE MUSI KIEROWAC
              NBP I RPP.Bo inaczej skutki sa takie jak w Polsce...Wprawdzie nie wiem komu ja
              to tlumacze ale musialem to zrobic aby nie bylo niedomowien.
    • Gość: dobry Tępota Barona w świetle faktow!& Zegnam i caluje! IP: 192.85.16.* 09.11.04, 13:36
      Szanowny Szlachetko!
      Nie mam zamiaru kontynuowac tej dyskusji bo nie starasz się analizowac
      wypowidzi innych tylko wszystko przerabiasz tak aby moc znowu powtorzyc swoja
      mantre "Tepota Balcerowicza i Belki...". Poniżej kilka uwag choc i tak nie
      starczy Ci sily/checi/wiedzy zeby je przemyslec:
      1. Dlaczego zarzucilem Ci dziwna gre i wpisy na forum feminizm pt "Czador jako
      symbol wyzwolonej kobiety". Otoz jesli sie chce prowadzic powazna dyskusje to
      nie zaczyna sie jej postaiwenia tezy pt. "Tepota Balcerowicz i Belki ..." bo to
      od razu sprowadza calosc do rynsztokowych dyskusji rodem z wiecow Samoobrony.
      Masz wiec i tak duze szczescie ze znalezli sie powazni ludzie ktorzy
      postanowili Ci odpowiedziec. Wybacz ze tytul mojej wypowiedzi jest zgodny z
      narzuconym przez Ciebie poziomem - chciałem Ci tylko pokazac ze anonimowosc w
      Internecie nie zwalnia z myslenia i zachowywania podstawowych norm.
      2. Euro jako zrodlo zla wszelkiego.
      Tak wiem ze powolales sie na artykul ale wyroslem juz z wieku kiedy wszystko
      co bylo w gazecie uznawalem za prawde - jest to tylko i wylacznie poglad
      autora/redakcji na pewna sytuacje/zjawisko. Artykul ten uwazam za jednostronny
      i nierzetelny. W duzym uproszczeniu sprowadza sie do tego ze poniewaz wzrost w
      UE ulegl znacznemu spowolnieniu w czasie kiedy wprowadzono EURO to oznacza to
      że EURO jest wszystkiemu winne i jak tylko 'odejdzie' to wszyscy beda zyli
      dlugo i szczesliwie! W tym czasie wystapily rowniez inne ciekawe wydarzenia np
      Putin zastąpił Jecyna, trochę wcześniej zmieniły się rządy we Francji i
      Niemczech, był 11 września w NY itd itd Idac wiec dalej tropem artykulu rowniez
      te zdarzenia powinno sie odwrocic aby znowu zawital na swiecie
      wszechogarniajacy wzrost gospodarczy?????????
      Powtorze: gdyby recepta na wzrost byla prosta, jednakowa dla wszystkich i
      ogolnie wiadoma to dlaczego inne kraje sa rowniez takie tepe i jej nie
      wprowadzaja???????
      A slyszales moze cos o cyklu koniukturalnym, i o tym ze kryzysy ekonomiczne
      wystepowaly rowniez wtedy gdy Euro bylo tylko mrzonka kilku akademikow
      3. Niskie stopy % jako cudowny srodek na wzrost gosp.
      Oczywiscie ze im niższy koszt kapitału tym łatwiej inwestowac i w ten sposob
      pobudzac wzrost ale np Japonia przez cale lata 90-te miala stopy % na poziomie
      promili!!!!!! i permanentna stagnacje gospodarcza!!! Jak wiec Baronku
      wytlumaczysz taki paradoks??? Nie dziw sie wiecej ze wiekszosc zarzuca Ci braki
      podstawowej wiedzy ekonomicznej.
      4. "Kolosalnosc" podwyzek.
      Popraw mnie prosze bo moze jestem w bledzie ale wydaje mi sie ze podwyzki w
      ostanim czasie byly wielkosci 0,25% lub 0,5%. Popraw mnie prosze bo wydaje mi
      się ze dokladnie takie same 'kolosalne!' wartości zmian stop procentowych
      stosuja banki centralne UE, USA, Japonii. Popraw mnie znowu ale wydaje mi sie
      ze USA tez sa na drodze podwyzszania stop procentowych zeby zapobiec zbyt
      wysokiej inflacji.
      5. Definicja kryzysu.
      Jako niewyuczony tak dobrze jak Ty wydaje mi się że kryzys gosp wystepuje wtedy
      gdy mamy recesje gosp, stagnacja to stan kiedy wzrost gospodarczy oscyluje
      wokol 0% a wzrost gozpodarczy jest zawsze przy dodatnich wartościach
      procentowych. I wydaje mi sie ze nigdzie w UE nie wystepuje kryzys gosp tzn
      przez wszystkie ostatnie lata ich wzrost jest niewielki ale stabilny. Co do
      Polski to obecny wzrost gosp na poziomie 5%-6% jest po prostu rewelacyjny i b
      niewiele krajow w UE moze sie pochwalic podobnym. Ok - mozna dyskutowac czy
      majac nizsze stopy dorzucilibysmy jeszcze 1 % do naszych osiagniec ale przykro
      mi - o tym nie mozna dyskutowac z Toba bo sie na tym kompletnie nie znasz.

      Zegnam i caluje serdecznie zyczac dalszych sukcesow w odkrywaniu meandrow
      ekonomii choc zajmie Ci to niestety wiele dlugich lat.

      Dobry (bo pokazujacy wlasciwa droge przez Twoja Ciemnote)
      • Gość: BRvUngern-Sternber Acha wiec przyznales sie ... IP: *.bg.am.lodz.pl 18.11.04, 14:56
        Uzywasz dwoch pseudonimow podajac sie za dwie osoby.
        I zarzucasz mi falszywie absurdalne wpisy na forum feminizm.
        I kazesz mi sie cieszyc ze jako powazny czlowiek chcesz mi odpowiedziec.
        Wybacz ale nie zamierzam z tak ,,powaznymi'' ludzmi dyskutowac...
      • przycinek.usa Re: Tępota Barona w świetle faktow!& Zegnam i 26.01.05, 06:54
        "Oczywiscie ze im niższy koszt kapitału tym łatwiej inwestowac i w ten sposob
        pobudzac wzrost ale np Japonia przez cale lata 90-te miala stopy % na poziomie
        promili!!!!!! i permanentna stagnacje gospodarcza!!! Jak wiec Baronku
        wytlumaczysz taki paradoks??? Nie dziw sie wiecej ze wiekszosc zarzuca Ci braki
        podstawowej wiedzy ekonomicznej."

        Wysokie podatki, cla i interwencjonizm.


        "Popraw mnie prosze bo moze jestem w bledzie ale wydaje mi sie ze podwyzki w
        > ostanim czasie byly wielkosci 0,25% lub 0,5%. Popraw mnie prosze bo wydaje mi
        > się ze dokladnie takie same 'kolosalne!' wartości zmian stop procentowych
        > stosuja banki centralne UE, USA, Japonii. Popraw mnie znowu ale wydaje mi sie
        > ze USA tez sa na drodze podwyzszania stop procentowych zeby zapobiec zbyt
        > wysokiej inflacji."


        Istotna jest NIE zmiana bezwzgledna, czy tez bezwzgledny poziom stopy ale
        wzgledna wielkosc srednioterminowej stopy wobec innych srednioterminowych stop.
        To wplywa na poziom wymiany handlowej wskutek zmian kursowych a to przy okazji
        wplywa na inflacje i poziom bezrobocia.


        Zastanawiam sie, skad Pan Dobry ma przekonanie o swojej racji?
        Bo widze wyjatkowe zadowolenie wynikajace z przekonania o slusznosci
        nieslusznej opinii. Pamietam takie postawy swietnie.
        Bylo to za komuny kiedy ludzie byli przekonani o nieslusznosci interesu
        jednostki.

        Pan Dobry, to po prostu kolejny zwykly zjadacz chleba, ktoremu mozg przeprala
        TV publiczna i propaganda sukcesu.
    • Gość: dobry Glupota Hausnera a umierajace z glodu dzieci! IP: 192.85.16.* 09.11.04, 13:45
      Szlachetko! - w promocji do wczesniejszej wypowiedzi podrzucam Ci powyższy
      temat ktory pozwoli Ci kolekcjonowac dalsze wypowiedzi powaznych ludzi i
      zabierac im ich cenny czas bo chyba o nic innego Ci nie chodzi. A już na pewno
      nie o powazna dyskusje. Generalnie odmieniaj: zlodzieje, afera, katastrofa,
      kryzys, zapasc, debilizm, idiota itd itp - sukces na forum gwarantowany.
      Dobrej zabawy!
    • graf_zero Re: problem w tym, że nie odpowiedziałeś jasno... 30.11.04, 08:54
      Ponieważ nie zaszczyciłeś mnie swoją odpowiedzią w tym miejscu:
      tinyurl.com/5dync
      więc pytam tutaj - czy to takie dziwne? Rozumiem, że obnażanie Twej
      niekompetencji może cię irytować. Ty nadal wijesz się i nie odpowiadasz, co jak
      rozumiem, oznacza zgodę? A może strach? Jak rozumiem, boisz się, że rozmowa z
      panem A.Rzońcą wykaze twoją ignorancję w kwestiach ekonomicznych, a szczególnie
      polityki pieniężnej - w końcu tu trzeba by wyjść poza hasło: Balcerowicz musi
      odejść, bo jest tępakiem i szamanem.
      Poza tym, uważam że, powinieneś jednak nabrać trochę dystansu do pisania na tym
      (innych z resztą też) forum, bo jak widzę, puszczają ci nerwy... ponad 150
      postów miesięcznie to dość sporo, przynajmniej wg mnie.
      Jeśli nie chcesz, żebym się "wcinał", jak to określasz, po prostu odpowiedz,
      zamiast wykręcać się i zarzucać, że czytam po jednym słowie...
      • scrutator Bruno ma ogolnie racje. 05.01.05, 04:14
        Co ty sie go czepiasz? A jakie ty masz pojecie o polityce monetarnej?!

        Brunowi ogolnie chodzi o to, ze lepsza koncepcja monetarna, byloby zwiekszenie
        rezerwy obowiazkowej a ciecie stopy repo. Wtedy kurs zlotego bylby duzo nizszy
        z zachowaniem wplywu monetarnego na szeroka podaz pieniadza. Zreszta jest kilka
        koncepcji. Zastanawiam sie, czy masz jakiekolwiek pojecie o tych zjawiskach?
        Wiesz chociaz ile wynosi obecnie poziom rezerwy obowiazkowej?

        Polityka monetarna BC powinna polegac na zachowaniu proporcji wymiany walutowej
        z zewnetrzem walutowym oraz zadbaniem o umiarkowany przyrost masy pieniadza.

        Niestety w Polsce OD WIELU LAT prowadzi sie polityke silnej waluty, co powoduje
        realne straty gospodarki, fiskusa, obywateli - tylko nie RPP. Dzieki takim
        specom, jak pan balcerowicz, byly dlugie okresy pozwalajace na arbitraz
        walutowy na bonach skarbowych w Polsce. Polska na tym stracila setki miliardow
        zlotych. Afera popularnie zwie sie FOZZ i do dzisiaj nic nie wyjasniono.
        Malo tego, nie ma pewnosci, ze te dzialania nie sa prowadzone. Jezeli ktos, a
        widze, ze jest was tu wielu, nie rozumie tak banalnej sprawy, to faktycznie
        powinien isc do szkoly. Przynajmiej do liceum ekonomicznego. A juz na pewno nie
        powinien sie zajmowac krytyka Bruna, bo was poziom jest merytorycznie watpliwy
        pod kazdym wzgledem.
        • graf_zero Re: Bruno ma ogolnie racje. 10.01.05, 08:16
          > Co ty sie go czepiasz? A jakie ty masz pojecie o polityce monetarnej?!
          jakieś tam pojęcie mam... a czepiam się tylko i wyłącznie o jad, który przebija
          z każdej jego wypowiedzi - człowiek, który ma aż takie wielkie pojęcie o
          polityce monetarnej jak tzw. bruno, powinien w takim razie być godnym rozmówcą
          dla pracownika BC, nie sądzisz? a mimo to nie odważył się... jak myślisz,
          dlaczego?

          > Zastanawiam sie, czy masz jakiekolwiek pojecie o tych zjawiskach?
          > Wiesz chociaz ile wynosi obecnie poziom rezerwy obowiazkowej?
          mam i wiem - ale, ale wyżej wyjaśniłem o co dokładnie mi chodzi, więc proszę,
          nie wysyłaj mnie do szkoły, tylko czytaj ze zrozumieniem...
          • scrutator nie dziwie sie, ze Bruno sie wscieka 10.01.05, 19:04
            Powiem wiecej, osobiscie jestem zdziwiony i denerwuje mnie brak reakcji mediow
            i specjalistow. Doprawdy zadziwiajace, jak potulni i oglupieni sa Polacy.

            Zaczne jednak edukacje spoleczna od Ciebie.
            Moze w koncu dotrze do Ciebie na czym polega szkodliwosc dzialania NBP i RPP.
            Bruno ma problemy z tlumaczeniem a agresja ludzi dodatkowo zniecheca.
            Ja sie jednak nie zniechecam.

            Polityka monetarna RPP powoduje powstawanie nastepujacych zjawisk:

            1) ogranicza podaz pieniadza
            2) powoduje zmiany kursowe
            3) powoduje zmiany atrakcyjnosci kredytowej

            ad 1. Podaz pieniadza spada na skutek polityki "restrykcyjnej" w sytuacjach,
            kiedy takie dzialanie jest bez sensu. Przyklad: wzrost cen wynikajacy ze
            wzrostu podatkow posrednich wynikajacych z akcesji do Unii jest po prostu
            makroekonomicznym wzrostem kosztu. To oznacza wzrost kosztu utrzymania w
            gospodarstwach domowych i jest kosztowym impulsem inflacyjnym. Zwyzka cen w
            gospodarce powoduje zmniejszenie ilosci transakcji w gospodarce i w efekcie
            powoduje zubozenie ludnosci. Walka z taka inflacja jest bez sensu, poniewaz
            wzrost cen jest nie do zatrzymania. Drugi przyklad: wzrost ceny ropy na rynkach
            swiatowych. Ponownie mamy wieksze zaangazowanie gotowki z rynku - co oznacza
            mniejsza podaz pieniadza w innych segmentach, w efecie wzrost cen na skutek
            wzrostu kosztow i spadek obrotow w mysl elementarnych praw rynku. (To powoduje
            spadek transakcji i w efekcie zawezenie rynku. To np. przeklada sie na poziom
            bezrobocia.) Podnoszenie stopy lub utrzymywanie wysokiej stopy jest bez sensu,
            poniewaz jest to dodatkowy impuls ograniczajacy podaz pieniadza. (zwyzka ceny
            ropy sama z siebie jest impulsem ograniczajacym podaz pieniadza na rynku)

            Inne panstwa prowadzace wolna polityke monetarna postepuja odwrotnie w
            odpowiedzi na szoki cenowe pochodzenia paliwowego. Dlugoterminowo dazy sie do
            spadku stop! Polska robi ODWROTNIE.

            ad 2. Wskutek roznicy srednioterminowej stopy procentowej dochodzi do ogromnego
            umocnienia PLN, co jest komentowane przez zagranicznych specjalistow, jako
            pewny pieniadz i latwy zarobek. Dzieki temu od lat Polska traci miliardy
            zlotych na arbitrazu bonami. To oczywiscie ma skutek negatywny w postaci spadku
            oplacalnosci eksportu. Jest to dzialanie szkodliwe dla panstwa i wplywow
            podatkowych panstwa. Powoduje nadmierny import towarow, spadek konkurencyjnosci
            rynku wewnetrznego oraz wzrost bezrobocia, zjawisko to nazywa sie
            popularnie "wypychaniem produkcji" i polega na przenoszeniu produkcji i rynku
            pracy za granice. Ocenia sie ze na skutek tego dzialania "wyjechalo" z Polski
            1.5 miliona miejsc pracy do Europy.

            Ad. 3 Wysoka stopa procentowa przyczynia sie do znacznego spadku atrakcyjnosci
            kredytowej wewnatrz rynku, powodujac masowe zadluzanie sie podmiotow krajowych
            w walutach zagranicznych. Jednak z makroekonomicznego punktu widzenia,
            wiekszosc podmiotow, zmuszana do brania kredytow zlotowych nie wytrzymuje
            konkurencji z producentami zagranicznymi. Chodzi po prostu o koszt i ryzyko
            kredytowe. Zawsze jest na rynku pewna okreslona liczba podmiotow, ktorych marza
            jest niska, co powoduje spadek oplacalnosci obrotu na skutek zbyt wysokiej
            stopy. Takie podmioty maja latwiejsze warunki egzystencji za granica i przy
            tanszym kredycie sa w stanie konkurowac. Czyli porownujac segmenty w niszach o
            podobnie niskiej rentownosci, okazuje sie, ze w Polsce nie ma warunkow do
            istnienia, a za granica sa. I w Polsce te firmy bankrutuja, a import wypycha
            miejsca pracy tam, gdzie kredyt jest tanszy. Przy okazji niejako kurs walutowy
            sprzyja producentom zagranicznym.

            Moim prywatnym zdaniem powinna powstac komisja sejowa dot. RPP i powinno sie
            rozliczyc czlonkow RPP z polityki monetarnej a specjalistow od takiej polityki
            powinno sie powolac w zagranicznych osrodkach ekonomicznych. Np. London School
            of Economics.

            Uwazam, ze RPP dziala w zlej wierze, kierujac sie blizej niesprecyzowanymi
            interesami i odnosze wrazenie, ze nie sa to interesy narodowe Polski.

            Co oznacza okreslenie wysoka stopa procentowa?
            Jest to taka stopa, ktorej wielkosc jest wyzsza od otoczenia gospodarczego
            panstwa. Najlepszym przykladem bylaby to roznica stop pomiedzy ECB a FED.
            Obecnie roznica wynosi 0.25% a w lutym po posiedzeniu FOMC bedzie wynosic 0.5%.

            To spowoduje odrocenie tendencji spadkowej na dolarze i roznice kursu pomiedzy
            USD i EUR. Obecnie po ujawnieniu fragmentow posiedzenia grudniowego FED okazalo
            sie, ze dolar umocnil sie wzgledem EUR o 5% w 1 tydzien.

            Mowimy o perspektywie powstania roznicy 0.5% na stopie srednioterminowej a
            dochodzi do wahan kursu rzedu kilku procent!

            Teraz popatrz sobie na wykresy kursow PLN wzgledem innych walut i odpowiedz mi
            na pytanie, jaki sens ma prowadzenie takiej polityki monetarnej?

            Dodatkowo, zamiast obecnych 3.5% rezerw obowiazkowych, wystarczyloby podniesc
            poziom rezerw do 5% a ciac stope o polowe - efekt szerokiej podazy pieniadza
            bylby ten sam, a skutek kursowy znaczaco przyczynilby sie do wzrostu eksportu.
            Bylby mniejszy import, mniejsza presja konkurencji importowej na produkcje
            wewnetrzna. Wplywy podatkowe przy utrzymaniu poziomow procentowych obciazen
            fiskalnych bylyby wieksze w poszczegolnych okresach na rynku, dziura budzetowa
            bylaby nizsza, zadluzenie publiczne ogolem byloby nizsze, bezrobocie byloby
            nizsze.

            I SLD mogloby rzadzic dluzej. Tak jak chce tego lud. Czyli TY.
            • scrutator polecam ten tekst 10.01.05, 19:10
              Przeczytaj sobie ze zrozumieniem:
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2485615.html
              Kredyty: walutowa gra na zwłokę
              Maciej Samcik 10-01-2005, ostatnia aktualizacja 10-01-2005 12:40

              Silna złotówka nie odstrasza Polaków od kredytów w walutach. W ostatnich
              tygodniach część klientów banków wstrzymywała się jednak z podpisywaniem umów
              kredytowych. Czekają na osłabienie złotego - wynika z informacji "Gazety"

              Wysokie notowania złotówki cieszą wszystkich, którzy już spłacają kredyt w
              walucie. W ciągu ostatniego roku wysokość raty każdego kredytu wyrażonego w
              dolarze spadła średnio o 20 proc., a kredytów w euro czy franku szwajcarskim o
              ponad 10 proc. Silna złotówka przyprawia jednak o ból głowy osoby, które
              zaciągniecie kredytu, np. na zakup mieszkania czy domu, mają dopiero przed
              sobą. Im wyższy jest kurs złotego, tym większe ryzyko, że zaciągną kredyt po
              niekorzystnym, zbyt wysokim kursie.

              Czekają, aż stanieje

              Kilka dni temu dolar kosztował już mniej niż 3 zł, a euro zjechało poniżej 4,1
              zł. Obecnie kursy są o kilka groszy wyższe, ale wciąż bardzo bliskie
              kilkuletnim "dołkom". To niekorzystnie wpływa na kalkulacje kredytobiorców.
              Przykładowe 100 tys. zł jeszcze rok temu (wtedy dolar kosztował 3,8 zł) bank
              przeliczyłby na kredyt o wartości 26 tys. dol. Przy obecnych notowaniach (3,1
              zł za dolara) będziemy musieli pożyczyć już ponad 32 tys. dol. Podobnie rzecz
              ma się z kredytami wyrażonymi w euro i frankach szwajcarskich.

              A jeśli złoty wreszcie zacznie tanieć? Zarówno wartość kredytu, jak i kolejne
              raty będą wyższe. Bankowcy przyznają, że potencjalni kredytobiorcy doskonale
              zdają sobie sprawę z takiego ryzyka i coraz częściej z niepokojem patrzą na
              tabele kursowe. - Osoby zainteresowane kredytem wstrzymują się obecnie ze
              składaniem wniosków kredytowych. A ci klienci, którzy już podpisali umowy,
              czekają na zmianę kursów i na razie nie wypłacają przyznanego kredytu -
              informuje Sabina Salomon z Deutsche Banku.

              Franki wciąż górą

              Pytani przez nas bankowcy podkreślają jednak, że to tylko chwilowe rozterki
              klientów i wciąż za wcześnie na postawienie tezy o masowym odwrocie Polaków od
              kredytów w walutach obcych. Marek Kłuciński, rzecznik banku PKO BP -
              największego kredytodawcy na polskim rynku, który w zeszłym roku udzielił
              kredytów i pożyczek hipotecznych za 5,3 mld zł - mówi wręcz o wzroście
              sprzedaży kredytów walutowych. - W 2003 r. na kredyty w walutach obcych
              przypadało tylko 10 proc. naszej sprzedaży. W zeszłym roku mimo niekorzystnej
              sytuacji na rynku walutowym takie kredyty stanowiły już jedną trzecią - mówi
              Kłuciński.

              Większych zmian w preferencjach klientów nie zauważa też Maciej Kossowski z
              firmy Expander, która jest największym na polskim rynku pośrednikiem
              kredytowym. Na każdych dziesięć umów zawieranych w jego placówkach aż osiem to
              kredyty we franku szwajcarskim. - Nasi doradcy dokładnie tłumaczą
              kredytobiorcom zasady ryzyka kursowego, a klienci mimo wszystko decydują się na
              kredyty walutowe - dodaje Kossowski. O niewielkim spadku zainteresowania
              kredytami walutowymi mówi Katarzyna Korus z Open Finance, innej firmy
              zajmującej się pośrednictwem finansowym. Podkreśla, że frank szwajcarski wciąż
              pozostaje zdecydowanie najpopularniejszy - jest w nim wyrażonych prawie
              dziewięć na każdych dziesięć udzielonych kredytów.

              Decydują procenty

              Z danych NBP wynika, że na 35 mld zł udzielonych przez wszystkie banki kredytów
              i pożyczek hipotecznych tylko 15 mld zł to kredyty w złotych. Co prawda
              statystyki zdają się wskazywać na rosnącą popularność naszej waluty - w 2004 r.
              wartość kredytów złotowych wzrosła o 4,5 mld zł, a walutowych tylko o 1,8 mld
              zł - jednak po części ta różnica wynika ze spadku kursów franka, dolara i euro
              wobec złotówki.

              Bankowcy podkreślają, że zainteresowanie kredytami mieszkaniowymi wyrażonymi w
              walutach obcych nie osłabnie, dopóki będzie się utrzymywała znacząca różnica w
              oprocentowaniu - kredyty we frankach szwajcarskich można wziąć na blisko 3-4
              proc. rocznie, w dolarach i euro oprocentowanie wynosi ok. 5 proc., a w
              złotówkach stopa procentowa rzadko spada poniżej 7-8 proc. To oznacza, że rata
              kredytu o takiej samej wartości w złotych jest średnio dwukrotnie wyższa od
              raty kredytu we frankach szwajcarskich. - Dla kogoś, kto spłaca raty we
              frankach, jego wahnięcia o 10 czy 15 groszy nie mają więc większego znaczenia.
              Kurs szwajcarskiej waluty musiałby podskoczyć do 4,1 zł, by klient przestał
              oszczędzać na wysokości rat w stosunku do kredytu złotowego - tłumaczy Maciej
              Kossowski.

              Czy warto przewalutować?

              Niskie notowania walut mogą co najwyżej zachęcać kredytobiorców do
              przewalutowania kredytu z dolarów, franków czy euro na złotówki. Bankowcy
              przyznają, że taka operacja może być sposobem na zmniejszenie swego zadłużenia
              po korzystnym kursie. Wzięty rok temu kredyt dolarowy o wartości 100 tys. zł -
              przeliczony po ówczesnym kursie na 26,3 tys. dol. - przy obecnych notowaniach
              zielonej waluty można byłoby z powrotem zamienić na niecałe 80 tys. zł
              (pomijając ewentualne prowizje za przewalutowanie, które pobiera większość
              banków). - Trzeba pamiętać, że po przewalutowaniu oprocentowanie jest wyższe.
              Nawet jeśli sporo "zarobimy", obniżając nasze zadłużenie, będziemy musieli
              przez wiele lat spłacać wyższe raty - mówi Anna Wydrzyńska z banku BPH.
              • scrutator i ten: 11.01.05, 02:54
                Bank słowacki osłabia koronę

                Słowacki Bank Centralny zainterweniował na rynku w celu osłabienia słowackiej
                korony. Kurs EUR/SKK wzrósł z poziomu 38,48 do 38,74.

                Jest to już kolejna interwencja słowackiego banku centralnego w ostatnich
                tygodniach.

                gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2486206.html
                • Gość: BRvUngern-Sternber No tak wszystko dobrze... IP: *.bg.am.lodz.pl 13.01.05, 15:47
                  Tylko wiesz jestes cierpliwy a mi po prostu szkoda wysilku tym bardziej gdy
                  ktos nie pisze merytorycznie a sili sie na nedzne zlosliwosci wystarczy
                  poczytac. Gdy wreszcie przyciskam go aby powiedzial cos na temat widze ze nie
                  orientuje sie w zagadnieniach ekonomii.W koncu polecam mu ksiazke aby
                  przeczytal PODSTAWY EKONOMII to on reaguje jeszcze wieksza agresja.Na domiar
                  zlego dowiaduje sie ze jest pracownikiem NBP.Chociaz to akurat nie powinno
                  dziwic znajac Balcerowicza to jego kadra jest podobnie merytoryczna...Naprawde
                  nie widze sensu...Przerzucac sie inwektywami?A moze co mam tutaj przepisywac
                  fragmenty podrecznika bo on nie chce zajrzec?Nonsens...No ale dzieki za
                  wysilek...
                  • graf_zero Re:No tak wszystko dobrze... 25.02.05, 09:08
                    Miałem już nie odzywać się, ale uważam że kilka rzeczy wymaga sprostowania (być
                    może kogoś obraża porównanie ze mną), więc pytam*:

                    a. na jakiej podstawie twierdzisz, że pracuję w NBP?
                    b. na jakiej podstawie twierdzisz, że ja to kol. dobry?
                    c. dlaczego zarzucasz mi, że nie odpowiadam na pytania, skoro to również tego
                    nie robisz?
                    d. tak sobie znalazłem przypadkiem na innym forum pokaz twoich umiejętności,
                    biedny, zakompleksiony, tępy** człowieczku:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4849140&a=4849140
                    *postaraj się nie unikać odpowiedzi na te banalne pytania, jak masz to w
                    zwyczaju
                    **ponieważ masz straszliwie wybujałe ego (co wynika chyba z poważnych
                    kompleksów), słowa "tępy" używam w stosunku do ciebie, opierając się na
                    przytoczonej przez ciebie definicji tego słowa
    • Gość: BRvUngern-Sternber Totalny rozklad gospodarki... IP: *.bg.am.lodz.pl 13.12.04, 15:24
      Katastrofa jest tak wielka ze nawet tacy twardoglowi jak Hausner i Belka
      zaczeli sie niepokoic.Kursy walut sa katastrofalne.Wzrost gospodarczy
      lezy .Ikwartal 6,9 IIkwartal 6,1 III kwartal 4,8 a produkcja przemyslowa za
      pazdziernik wzrost symboliczny tylko 3,3 czyli PKB tylko o jakies 2%.A
      NAJGORSZE jeszcze nie nadeszlo.Czekaja skutki psychopatycznych podwyzek ze
      srodku roku.Szamani kompletnie zniszczyli pojawiajacy sie wzrost
      gospodarczy.Zamiast obnizyc stopy podniesli je...Pytanie jest tylko jedno Kiedy
      nowa komisja sledcza?
    • Gość: BRvUngern-Sternber Hausner- kolejny szaman w akcji... IP: *.bg.am.lodz.pl 20.12.04, 17:01
      Juz znudzilo mi sie pisac teraz bede cytowal.
      Oto jego wypowiedz:
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2455987.html
      Oto w rekach jakich szamanow znajduje sie gospodarka.I kwartal 6,9 wzrostu IIkw
      6,1 IIIkw 4,8.TO JAKIM SPOSOBEM W IV moze
      byc 5% skoro w III bylo mniej?Przeciez jasno widac po slabym wzroscie produkcji
      przemyslowej ze wzrost PKB NIE DOROWNA POPRZEDNIDEMU. W tym kwartale byl wzrost
      produkcji o 3,5 oraz o 11,3 gdy w poprzednim 6,0 i 13,5.Mozna
      usrednic...POLICZE ZA NICH--> 6,0+13,5=19,5:(podzielic)2=9,8<--
      to byl III Kwartal teraz obecnyIV-->3,5+11,3=14,8:2=7,9<---
      Czyli spadek tempa wynosi 7,9:9,8=0,81 czyli 4,8X(razy)0,81=3,9<---
      I TAKI WZROST PKB SZYKUJE SIE NA IV kwartal.Przypominam zalozenia Belki
      Hausnera na przyszly rok wynosza 5% a po cichu licza na 6%.A czekaja jeszcze
      skutki psychopatycznych podwyzek stop.Niestety to ze Belka z Hausnerem i
      Balcerowiczem nie potrafia liczyc jest oczywiste.To ze nie potrafia liczyc ich
      wspolpracownicy z MF,NBP i RPP jest oczywiste skoro sami sobie ich dobierali.W
      tej sytuacji majac ludzi z nieopanowana matematyka na czele gospodarki trudno
      sie dziwic wynoszacemu 1/3 bezrobociu i 1/2 wsrod mlodziezy.Pytaniem jest JAK
      DLUGO TO JESZCZE MA TRWAC.Zblizaja sie wybory czas odsunac szalencow od
      gospodarki...Bez natychmiastowych obnizek stop w przyszlym roku nastapi
      katastrofa...




      • komentator Ciezki rok umyslowy 03.01.05, 20:51
        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > przyszlym roku nastapi katastrofa...

        Jezeli tak zaczynasz rok to na pewno czeka cie katastrofa umyslowa. Bo poza tym
        nic specjalnego nie bedzie sie dzialo a ten rok to ma nas przyblizyc do euro
        i tyle.

        • Gość: Oktob Re: Ciezki rok umyslowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 18:42
          Cytat:

          graf_zero 29.09.2004 21:34 + odpowiedz


          Szczera rada: zostaw ekonomie ekonomistom, ekonomisci niech zostawia medycyne
          (czy tez bibliotekarstwo) medykom (bibliotekarzom). Mechanik pracujacy w
          warsztacie nie zna sie na ekonomii, tak jak ekonomista nie musi znac sie na
          samochodach...

          koniec cytatu

          Problemem w Polsce jest to, że mamy takich "ekonomistów" jak Balcerowicz,
          którzy nie znają się na ekonomii i prowadzą doświadczenia (nieudane) na żywym
          organiźmie. Ekonomista nie musi znać się na samochodach - zna się na nich
          mechanik w warsztacie i dzięki temu ekonomista może poroszać się SPRAWNYM
          samochodem. Mechanik w warsztacie chciałby prowadzić stabilnie swoją
          działalność gospodarczą, rozwijać warsztat itd. ale niestety SPRAWNI INACZEJ
          ekonomiści pokroju Balcerowicza to uniemożliwiają.

          Jestem pewny, że gdyby polscy geniusze ekonomii zamiast pobierać (zdecydowanie
          zbyt) wysokie wynagrodzenia w RPP, MF itd. musieli działać na wolnym rynku
          według ustalanych przez siebie reguł (podatków, składek, kursów walutowych itd.)
          to uznaliby, że to po prostu niemożliwe. (Chyba zresztą żaden z nich nigdy nie
          prowadził własnej firmy i nie ponosił odpowiedzialności za zatrudnionych przez
          siebie ludzi...)

          Ostatnie "wzmocnienie" złotówki było najlepszym przykładem na słabość tej
          rzekomo mocnej gospodarki. Ta moc "opiera" się na kilku pociągnięciach
          spekulantów i moc naszej waluty wyłącznie od tego zależy. Niestety !

          Nigdy nie będzie dobrze w polskiej gospodarce, jeśli EKSPORT i PRODUKCJA nie
          będą stawiane na pierwszym miejscu. Tylko zakłady pracy w Polsce dają pracę
          tym, którzy tu właśnie płacą podatki. Trzeby zrobić wszystko, aby eksport był
          opłacalny i aby tworzone były kolejne miejsca pracy w naszym kraju. Doprawdy
          nie jest ważne to, że kogoś będą drogo kosztowały wakacje w Grecji i nowy
          samochód, bo za EURO trzeba zapłacić 5 - 6 złotych a za dolara co najminiej
          4,50 ! Nas nie stać na zakupy za granicą. My najpierw musimy zarobić eksportem,
          koniecznie inwestować zarobione pieniądze w infrastrukturę i inwestycje. Tanie
          euro i usd są jedną z najgorszych rzeczy jakie nam się od czasu do czasu
          przydarzają. Niestety siła tzw. inwestorów zagranicznych jest duża i mogą
          wpływać na kurs złotego według własnej woli.
          • Gość: el matador Re: Ciezki rok umyslowy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.01.05, 03:31
            dlaczego ci bandyccy doradzcy ekonomiczny nie konwertują części polskich
            nadmiernych rezerw dewizowych w specjalnie utworzonym dla sztucznego pobudzania
            popytu inwestycyjnego wewnątrz kraju funduszu inwestycji nieruchomościowych
            (poprzez zastosowanie odpowiedniego engineeringu finansowo-inwestycyjnego) jako
            recycling zbędnych dolarów z rezerw walutowych i środek przeciwdziałania
            wzrostowi kursu Złotego
            wzorem"kompanionov po gradostroitiel'stvie i niedwiżimostjam"utorzonym w Rosji
            do rekonwersji nadmiernych rosyjskich rezerw walutowych oficjalnych i nie
            oficjalnych(ofic.139 miliardów USD,nieoficjalne offshore mafii,KGB,GRU i
            oligarchów -450 miliardów USD)-------
            ------w budynki i przerażająco sztucznie drogie megabudowle budowane w
            sródmieściach MOSKWY i SANKT PETERSBURGA(metoda analogiczna do emiratów
            naftowych
            rekonwertujących częśc nadmiernych rezerw walutowych w inwestycje budowlano-
            nieruchmościowe z szyldem szejkanatu a nie jakiś zagranicznych podmiotów
            finansowych z domicylem poza tymi emiratami czy szejkanatami.Ale mająć durniów
            Lecha Kaczyńskiego Michała Borowskiego w Warszawie durnota Belki w nowoczesnym
            engineeringu finansowo-hypo-nieruchomościowym(specjalny fundusz inwestycyjno-
            budowalny) przerasta wszelkie cywilizowane gabaryty i jest turbodoladowywaną
            akrajną "megatępotą" tych kur,,wskich niedouczonych ekonomicznie prawicowych
            pseudopolityków nie nadających się w żaden sposób do sprawowania jakiejkolwiek
            włądzy czy to politycznej czy to ekonomicznej w Polsce.
          • Gość: syndyk3RzP coraz trudniej ukryc, że... król jest nagi IP: 209.135.110.* 05.01.05, 06:17
            Dobrze to podsumowałeś, Oktob;
            zgadzam się ze wszystkim co tu napisałeś:

            > Problemem w Polsce jest to, że mamy takich "ekonomistów" jak Balcerowicz,
            > którzy nie znają się na ekonomii i prowadzą doświadczenia (nieudane) na żywym
            > organiźmie.

            "Mamy" bo go nam narzucili i bronią jak socjalizmu. Bo dobrze im służy.

            Oczywiście, to stwierdzenie- konkluzja, że pan profesor Balcerowicz
            "nie zna się na ekonomii" - dla opinii publicznej od 15 lat urabianej
            przez propagandę, klakierstwo i tzw. elyty III RP- musi w swej prostocie
            brzmieć porażająco...

            Ale czyż w tym dziecinnie prostym zdaniu nie zostało powiedziane
            właśnie to,
            co powoli wszyscy zaczynają już dostrzegać?
            Że... KRÓL JEST NAGI!?

            > Ekonomista nie musi znać się na samochodach - zna się na nich
            > mechanik w warsztacie i dzięki temu ekonomista może poroszać się SPRAWNYM
            > samochodem. Mechanik w warsztacie chciałby prowadzić stabilnie swoją
            > działalność gospodarczą, rozwijać warsztat itd. ale niestety SPRAWNI INACZEJ
            > ekonomiści pokroju Balcerowicza to uniemożliwiają.
            > Jestem pewny, że gdyby polscy geniusze ekonomii zamiast pobierać zdecydowanie
            > zbyt) wysokie wynagrodzenia w RPP, MF itd. musieli działać na wolnym rynku
            > według ustalanych przez siebie reguł (podatków, składek,
            > kursów walutowych itd.)
            > to uznaliby, że to po prostu niemożliwe. (Chyba zresztą żaden z nich nigdy
            > nie prowadził własnej firmy i nie ponosił odpowiedzialności za zatrudnionych
            > przez siebie ludzi...)

            >Ostatnie "wzmocnienie" złotówki było najlepszym przykładem na słabość tej
            >rzekomo mocnej gospodarki. Ta moc "opiera" się na kilku pociągnięciach
            >spekulantów i moc naszej waluty wyłącznie od tego zależy. Niestety !

            >Nigdy nie będzie dobrze w polskiej gospodarce, jeśli EKSPORT i PRODUKCJA nie
            >będą stawiane na pierwszym miejscu. Tylko zakłady pracy w Polsce dają pracę
            >tym, którzy tu właśnie płacą podatki. Trzeby zrobić wszystko, aby eksport był
            >opłacalny i aby tworzone były kolejne miejsca pracy w naszym kraju.

            >Doprawdy
            >nie jest ważne to, że kogoś będą drogo kosztowały wakacje w Grecji i nowy
            >samochód, bo za EURO trzeba zapłacić 5 - 6 złotych a za dolara co najminiej
            >4,50 ! Nas nie stać na zakupy za granicą. My najpierw musimy zarobić
            >eksportem,
            >koniecznie inwestować zarobione pieniądze w infrastrukturę i inwestycje.

            >Tanie euro i usd są jedną z najgorszych rzeczy jakie nam się od czasu do czasu
            >przydarzają. Niestety siła tzw. inwestorów zagranicznych jest duża i mogą
            >wpływać na kurs złotego według własnej woli.
            • Gość: el matador janukow Re: coraz trudniej ukryc, że... król jest nagi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.01.05, 21:51
              wniosek jest jednoznaczny-w trybie dorażnym zwolnić wszystkich poronionych
              doradców ekonomicznych biorących kolosalne pieniądze za reformowanie w biegu
              tej fataknej polskiej znajdującej się w stanie totalnej ruiny gospodarczej
              GOSPODARKI,nie mówię o Balcerku i Belce czy Hausnerze bo ich wysoko cenię ale
              mają dosłownie wokół siebie gorzej niż gnojowisko i stajnię ekonomicznego
              Augiasza.Przecież Belka "własnymi ręcami i nożyskami"nie będzie
              tworzył "kompanion'po niedwiżimostiam i gardostrostroitielstwvu do
              szybkiej "rekonversji"przynajmniej części nadmiernych rezerw dewizowych w
              nieruchomości budowane w centrum molocha miejskiego i giganta 3 milionowego
              kur..wskiej Warszawki na wzór Zjednoczonych Emiratow Arabskich czy potwornie
              bogatej szejkanackiej ROSJI z rezerwami walutowymi jak powyżej'
              spadajcie towarzysze i polscy czekiści muszę wyjść z wilczycą na spacer.....już
              zbliża się 10.oo wieczorem
      • 1b1r1m1t.von1ungern_1sternberg Katastrofa gospodarcza w calej pelni... 18.03.05, 16:33


        --------------------------------------------------------------------------------
        Wzrost produkcji smieszne 2,1...Skad to zalamanie?NO SKAD ACH SKAD???Bo
        oczywiscie przeciez mamy wspaniala polityke gospodarcza a juz RPP i Leszek B.
        nie maja z tym nic wspolnego.
        Gospodarka przyspieszy.O NA PEWNO!!!Wystarczy taniec przec ogniskiem pare
        zaklec i przyspieszy!!!No i 3,5% wzrostu to juz jest kabaret...Trzeba to
        wszystkimc.WZROST PRODUKCJI ZA PIERWSZE DWA MIESIACE WYNOSI (4,6 + 2,1) : 2= 3,4
        Gdy dwa miesiace poprzedniego kwartalu (3,5+11,3):2=7,4 a wiec spadlo z 7,4 do
        3,4.Wzrost PKB wyniosl w IV kwartale 3,9% czyli wzrost PKB w tym kwartale
        szykuje sie juz tylko 2%...A wiec katastrofa...
        Sa wybory nowy parlament moze juz natychmiast zlikwidowac RPP i odsunac
        Balcerka i koszmar sie skonczy...




    • chrobot Re: Tępota Belki i Balcerowicza w swietle faktow. 06.01.05, 01:37
      To w takim razie znawcy od ekonimii i polityki skoro panowie B i B sa tacy zli
      to kogo proponujecie???
      Latwo jest powiedziec, ze ten to jest... a ten to... wiec????
      pzdro
      • Gość: Oktob Re: Tępota Belki i Balcerowicza w swietle faktow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 16:29
        Konkretnych propozycji - nazwisk - nie mam. Irytujący jest jednak fakt, że MF,
        NBP i RPP nie prowadzą polityki, która przyczniałaby się do prawdziwego wzrostu
        gospodarczego. Niestety polityka podatkowa jest spójna tylko w takim kształcie
        aby jak najwięcej "wycisnąć" z podatników. Zachwyty nad eksporterami są tylko
        na pokaz, bo tak na prawdę decydenci myżlą wyłącznie o tym, jakby tu
        eksporterów oskubać. Polityka kursowa dopasowana jest do bieżących potrzeb
        statystyki - mocny złoty na 31.12.04 oznacza, że zadłużenie nagle cudownie
        zmalało, a poza tym deficyt już nie taki straszny. Kuglowanie cyferkami - to
        cała "polityka". Gospodarką kierowali i kierują ludzie bez doświadczenia w
        prowadzeniu własnych firm, za które byli ODPOWIEDZIALNI. Są to teoretycy,
        których decyzje dla nich samych nie niosą ŻADNYCH konsekwencji. Najwyżej
        stwierdzą lakonicznie, że przewidywania się nie sprawdziły i już. To, że
        prowadzący działalność ponieśli straty lub zbankrutowali zupełnie się nie
        liczy. Statystycznie jest świetnie - złoty mocny ! A że jest tylko "mocny" to
        nieważne - cyferki wyglądają pięknie !
        • chrobot Re: Tępota Belki i Balcerowicza w swietle faktow. 07.01.05, 05:55
          No ale ktos rzadzic musi, nie?! Moze ktos z SLD?
          Kto ma wg Was taki autorytet.
          • Gość: el matador janukow Re: Tępota Belki i Balcerowicza w swietle faktow. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.01.05, 11:42
            oczywiście tylko SLD/Socjaldemokracja Borowskiego może jeszcze ży...ovski
            IKONOWICZ pejsarz ze swoim zwariowanym PPS-em czyli ogólnie lewica (jak na
            przykład błyskotliwi DARETIANO PAOLO CUDO ROSATI(aus Italien) czy też DANUTE
            VIBITNER EXKLUSIV HUEBNER(aus Deutschland)to kadry ekonomicznej przyszłości
            Polski.Lewica ma najlepsze kadry ekonomiczne i futurolo=prospektywne(rozwój
            Polski na najbliższe 30 lat) z SGH/SGPiS właśnie na terenie PL i całego byłego
            bloku sowieckiego.Reszta to śmierdzące wyp...erdki mammouth'aaa doprowadzające
            do eskalującycej jak wojna w Wietnamie teraz włąśnie lawiny wielomiliardowych
            lawinowych i pełzających zza węgła polskich strat ekonomicznych jak choćby
            przez bezmyślną politykę kursową i wydumane w sraczu stopy procentowe realnie
            3 razy wyższe niż w Eurolandzie...
            • Gość: el matador Re: Tępota Belki i Balcerowicza w swietle faktow. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.01.05, 21:50
              na zbrodniczość uprzewilejowanej i zupełnie niepłodnej w pomysły kasty złych
              doradców ekonomicznych rzuca też cień sprawa wolności gospodarczej .W 2004 roku
              nie wiadomo czy ni dzięki tym zasr..nym doradcom i programatorom zmian prawno-
              formalnych i podatkowych Polska zajęłą 41 miejsce pod względem
              wskażnika"wolności gospodarczej" prawie zaraz za Białorusią.Innym wskażnikiem
              zbrodniczczości wszystkich solidarnościowych i post-komunistycznych ekip
              począwszy od 1989 roku jest brak szybkiego przekuwania aparatu produkcyjnego i
              naukowego na zdecydowanie najnowocześniejszy i najbardziej naukochłonny w
              Europie.Fatalną rolę odgrywa tutaj zbrodnicze Ministerstwo Nauki,Techniki i
              Informatyzacji z naukowo-produkcyjnym bandziorem Ministrem Kleiberem na
              czele.Nie podjęto przez tych ekonomicznych morderców żadnych rozmów z US-
              firmami oraz JAP-firmami i południowokoreańskimi czebolami lub ich analogami na
              Tajwanie w sprawie tak zwanej"musowej" lokalizacji na terenie Republiki
              Polskiej polskich kombinatów najnowszych mikroczipów w ich rękach lub innych
              strategicznych jednostek produkcyjnych komponentów mikroelektronicznych. Każdy
              o wartości kosztorysowej koło 5 mld USD.Upasieni mordercy ekonomiczni nie
              rozpocżeli też rozmów z Brandenburgią,Intelem,Szejkanatem Dubaju i Schroederem
              o błyskawicznym "podkupieniu" za 1 miliard USD rewolucyjnego kombinatu
              mirtoczipów COMMUNICANT we Frankfurcie nad Odrą nad granicą Polski, o wartości
              rozbabranej teraz inwestycji 3 milardy USD.Część polskich nadwyżek w bilansie
              rekonwertorowana w nasz udział w spólce COMMUNICANT owym cudzie
              mikroelektroniki światowej znajdującym się na etapie inwestycji okresowo
              wstrzymanych>Nie ma też zmuszenia Niemiec do budowy TRANSRAPIDU na trasie
              Hamburg-Berlin-Warszawa-Mińsk Białoruski-Moskwa.W gospodarce trzeba patrzeć w
              perspektywie zmian na najbliższe 20 lat, a te tłuste tępe byki patrzą w
              przyszłość w perspektywie wybudowania sobie ze swoją tłustą debilną żonką
              nowego domu 300 m2 pod Warszawą i dlatego tak fatalnie to wszystko razem
              wygląda.Rzeczywiście na pewno zdecydowanie gorzej niż wydumane "peany"
              skandalicznego półgłówka redaktora części ekonomicznej GW o szybkim i
              zrównoważonym rozwoju Polski w 2004 roku, której to podstawy godpodarcze to
              wielki nul.
    • Gość: el matador Re: Totalny rozklad gospodarki... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 00:22
      okazało się przy okazji iż wielkie wzrosty na warszawskiej GPW miały charakter
      czysto spekulacyjny i aranżowane były przez bandziorów z banków NY,gdy
      zorientowali się oni poniewczasie iż podstawy makroekonomiczne tej lewej
      balcerowiczowskiej gospodarki są żadne to jak z bicza trzasł przerwali
      bezmyślne i glupie popmpowanie dolców do niewydolnych polskich przedsiębiorstw.
      polityka makroekonomiczna Rządu to dwója z dwoma,restrukturyzacja
      dwója,polityka RPP-ekonomiczna zbrodniczość,polityka podatkowa-kryminał z 22%
      stawką na internet i budownictwo,polityka inwestycyjna -kryminal sadząc po
      ślamazarnym tempie rozbudowy autostrad i portów lotniczych czy morskich
      czy TGV/ECE,metra poza Warszawą i w Warszawie,handel z Rosją i umowy gazowo-
      naftowe z nią żeś-kryminał i można te kryminaly wymieniać aż do rana które
      nastąpi po tej czarnej ekonomicznej polskiej nocy.Rządy autentycznych
      ekonomicznych przestepców najwyższego kalibru.....
    • Gość: BRvUngern-Sternber Znow wychodzi niekompetencja szamanow... IP: *.bg.am.lodz.pl 17.01.05, 17:14
      Kazdego dnia mozemy sie przekonac o totalnej niekompetencji Bacerowcicza i jego
      kolegow.Oto kolejkny <drobny> skutek wejscia do UE podwyzek stop kursu walut i
      rozkladu gospodarki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=19529959
    • Gość: BRvUngern-Sternber OTO MAMY SUKCES!!! IP: *.bg.am.lodz.pl 20.01.05, 16:03
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=19551830
      Przypomnijmy co bylo 6 lat temu.Leszek Balcerowicz zostal Wicepremierem i
      wdrozyl <schladzanie> oczywiscie aby <ratowac gospodarke>.Na mocy nowej
      konstytucji powolano tez nowy organ RPP...Oto skutki...Bez komentarza...
      • Gość: el matador Re: OTO MAMY SUKCES!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.05, 21:05
        CZECHY 2004,stopa inflacji 2,7%,deficyt budżetowy 5,2%,stopa procentowa
        depozytow międzybankowych 2,85%
        POLSKA 2004,stopa inflacji 4,5%,deficyt budżetowy 4,8%,stopa procentowa
        międzybankowa 5,75%.
        Daje to dobry obraz"jakości"doradztwa ekonomicznego polskich doktorów Mengele
        od ekonomii oraz do spraw ekonomicznych@finansowych.I jeszcze jeden wielki
        sukces będący spóżnionym efektem
        zbyt restrykcyjnej polityki pieniężnej w wykonaniu bezczelnego mordercy
        polskiej gospodarki,autora nieudanej reformy ekonomicznej niejakiego
        Balcerowicz i jego zżydzialej poprzedniczki na bankowym stolcu Hanny
        Gronkiewicz-Waltz.Dzięki tej "genialnej" parze w grudniu 2004 [po raz pierszy
        od 6(słownie:sześciu)lat zmalało po raz pierwszy w Polsce bezrobocie by znowu
        zwiększyć się o o,2% w styczniu 2005{do 18,9% przy bezrobociu łącznym wraz z
        ukrytym na wsi i przedwczesnymi,pzymusowymi odejściami na wcześniejsze renty i
        emerytury łącznie około 27%}.Komentarz do powyższego.Nie ma już wręcz słów by
        wyrazić swoją wściekłość i oburzenie rządami tych ekonomicznych złośliwych i
        parszywych polskich"ekonomo-mengele'aków"i całej zgrai nieudolnych
        pseudodoradców ekonomicznych Rządu,w ogóle nie reformujących w "expressovym"
        tempie naszej gospodarki.Ręce opadają, jak patrzy się na te toporne jak ciosy
        ruską siekierą,nieudolne "sterowanie" i "pseudo-reformowanie" polską i polskiej
        gospodarką(gospodarki)żywo przypominające drygowanie zdecydowanie deficytową
        kuchnią żołnierską przez gruboskórną i tępawą,tłustą i głupią jak but z lewej
        nogi żołnierską kucharę--__chamicę.........)))) )))))))))))))Buahahahahaha!!!!.
        Buahahahahahaha!!!!.Precz z tego typu reformowaniem w biegu polskiej gospodarki!
        • Gość: el matador Re: OTO MAMY SUKCES!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.05, 04:31
          i dlaczego na łamach tego ekonomicznego forum nie ma żadnych głosów w dyskusji
          tych wspaniałych i zarazem skandalicznych doradców ekonomicznych,szczególnie w
          sprawach szybkiej restrukturyzacji sektorowej gospodarki, expressowej
          realizacji strategii lizbońskiej
          i przesterowania całego wysiłku na rozwój supertechnologii,zaplecza polskiej
          mikroelektroniki,mikrobiologii genetycznej,mikrorobotyki,lekar stw
          genetycznych,zastosowania energii solarnej i wiatrowej,restrukturyzacji
          transportu masowego z przerzuceniem części przewozó na "supernowoczesną
          szynę",szerokopasmowego internetu i ustawodawstwa pozwalającego tworzyć na pęki
          wraz z wprowadzeniem na giełdę do warszawskiego NYNEX'u czy NASDAQ'u tysięcy
          polskich firm "nowych technologii"opartych o zasady"venture capital".Co z
          szybkim"przkuwaniem" na najbardziej supernowoczesny w Europie całego polskiego
          aparatu produkcyjnego.Co robi zbrodniarz gospodarczy Kleiber ze swoim
          nieudolnym Ministerstwem Nauki,Techniki i Informatyzacji,wykazującym się
          udziałem naklądów na B+R w polskim dochodzie narodowym brutto w granicach 0,855
          podczas gdy w Szwecji ów wskażnik wynosi 3,2%,w Niemczech 2,9%,we Francji
          2,95%,w Finlandii 3,4%,w Danii 3,0%,w Norwegii 3,1%.Przecież w tej polityce
          makroekonomicznej nie ma za grosz żadnej długookresowej strategii rozwoju kraju
          i działalność kolejnych postkomunistycznych,solidarnośc iowych i komunistycznych
          rządów ogranicza się do horyzontu czasowego zbliżających sie nieuchronnie
          nowych wyborów czy też nabicia sobie i swojej tłustej,obleśnej żonce kasy z
          racji zajmowanego w sposób całkowicie nieudolny stanowiska w obecnych eszelonach
          złej polskiej władzy ekonomicznej.Co do wskażnika konkurencyjności gospodarki
          Polska zajmuje 49 czy nawet jeszcze bardziej dalsze miejsce w świecie.To też
          rezultat wynikający z błędnej finansowej polityki gospodarczej firmowanej przez
          skandalicznego BALCEROWICZA i GRONKIEWICZ-WALTZ.HAUSNER też właściwie nic nie
          zrobił przez 2 lata zajmowanego przez siebie stanowiska.Bezrobocie jak było
          koło 3 milionów tak jest nadal na tym samym poziomie i prawie wcale się nie
          zmienia.Polityka ekonomiczna SLD poniosłą zdecydowaną kleskę.Młodym ludziom
          HAUSNER jako geniusz polskiej ekonomii, proponuje w zamian mycie klozetów w
          Londynie czy Dublinie.Podstawy ekonomiczne polskiej gospodarki powtarzam są
          żadne.
          • Gość: BRvUngern-Sternber OTo:Marek Belka Łodzianinem Roku IP: *.bg.am.lodz.pl 24.01.05, 16:15
            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2508254.html
            Tymczasem kolejna nagrody...Co ostatnio zrobil Belka dla Lodzi?ano
            <sprywatyzowali> wszystkie elektrocieplownie.Oczywiscie w ramach <wolnego
            rynku> ktory dziala <lepiej>...Jest ich 5 ktos by pomyslal ze 5ciu roznym
            firmom?Nie alez skad to by nie byl interes WSZYSTKIE ELEKTOCIEPLOWNIE JEDNEMU
            PODMIOTOWI zeby bylo smiesznie Francuzom...Wszyscy wiemy jak dziala
            telekomunikacja <polska> teraz lodzianie wybula za rzady <lodzianina
            roku>...Kolejna afera...I chyba Belka nawet nie odpowie znajac jego <psychike>
            wymiga sie choroba...Oto w jakim bagnie zyjemy i nie pytajcie mnie skad te
            miliony bezrobotnych...
            Dziekuje bardzo za tekst i dane...
            • Gość: el matador Re: OTo:Marek Belka Łodzianinem Roku IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.01.05, 02:16
              a co powiecie kryminalni, rządzący Polska doradcy ekonomiczni Rządu biorący po
              13 tysięcy miesięcznie na spadek budownictwa mieszkaniowego o blisko 20%
              ostatnich czterech miesiącach????????????????To naprawdę kryminał...
              • Gość: BRvUngern-Sternber Bez komentarza... IP: *.bg.am.lodz.pl 28.01.05, 17:52
                Czytajcie sami jesli to nie tepota to co:
                gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2513414.html
                • Gość: el matador Re: Bez komentarza... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.01.05, 23:43
                  co,polscy zbrodniarze mają za wysoką międzybankową stopę redyskonta weksli i
                  międzybanową stopę depozytową 5,75 zamiast przynajmniej 4,85 a to z powodu
                  gromadzących się nadmiernych przymusowych oszczędności Polaków w
                  nieruchamwych,skandalicznych ze wszech miar polskich funduszach
                  emerytalnych,które niedługo z sumą zgromadzonych tam 75 milardów PLN wejdą do
                  wskażnika obliczania poziomu długu publicznego w proporcji do PNB dla
                  głupkowatej UNII EUROPEJSKIEJ.
                  Dalej ta banda ekonomicznych dyletantów i morderczych impotentów erotycznych
                  nie stosuje żadnej polityki szybkiej i forsownej restrukturyzacji gospodarki z
                  w myśl własnego wariantu strategii lizbońskiej bardziej ambitnego niż
                  skandaliczna w swoim minimaliżmie Lizbona oraz pojawiającym się zwykle w takim
                  procesie restrukturyzacji - inwestycyjnego DOWNLOADING'u wraz z inwestycyjnym
                  akceleratorem wzrostu z uwagi na podejmowane właśnie nowe
                  własne "gigainwestycje"-nie ma dotąd żadnego zwolnienia podatkowego dla firm
                  software'owych i czysto internetowych oraz teleinformatycznych o
                  najwyższym "wsadzie"technologicznym ,nie ma decyzji budowy własnej czysto
                  słowiańskiej bazy mikroelektronicznej o najwyższym w świecie poziomie
                  skomplikowania na bazie dostępnej i ukradzionej z USA wiedzy i technologii na
                  wzór KOREI POŁUDNIOWEJ za przynajmniej 6 miliardów USD i szybkim przystąpieniu
                  do budowy dwóch gigantycznych polskich "ATOMKRAFTWEKE" o mocy 2000 MW każda -
                  Żarnowieckaja Atomnaja Eliektrostancjija koło Gdańska oraz Wielikopolskaja
                  Atomnaja Eliektrostancija koło Nakła nad Notecią na północny zachód od Poznania
                  o łącznej wartości kosztorysowej 3,5 miliarda USD każda z nich.Wynocha aktualni
                  pólgłówkowaci polscy ekonomiczni doradcy bandyci i mordercy zza biurka z całego
                  koniecznie sprawnego i wybitnie podstępnego dla naszych wszystkich sąsiadów ,co
                  w dzisiejszym świecie jest niezbędne i jest tak zwanym"mussem",procesu dalszego
                  podstępnego i wyrafinowanego a tym samym wysoce "z'ekonomizowanego" rządzenia
                  Polską!Do tego rządzenia z aktualnymi tragicznymi kadrami ekonomicznymi
                  absolutnie się nie nadajecie!
    • Gość: BRvUngern-Sternber Gospodarka coraz gorzej!!! IP: *.bg.am.lodz.pl 04.02.05, 15:54
      Coraz wiecej osob zdaje sobie sprawe z nadchodzacej katastrofy:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=19936361
      Teraz mamy lawinowy upadek upadek gospodarki...Wystarczy spojrzec co sie dzieje
      z Euro...Tymczasem Hausner uparcie powtarza ze wzrost bedzie 5% TYMCZASEM JEST
      TO JUZ NIEMOZLIWE!!!Zreszta powtarzal on ze w 4 kwartakle bedzie 5% tymczasem
      GUS podal juz dane i wychodzi okolo 4%...Ostrzegalem...
      • 1b1r1m1t.von1ungern_1sternberg No tak Belka o pomysle Rokity... 04.03.05, 15:58
        Nie widzi on calego szalenstwa tego pomyslu skupia sie tylko na kwestiach
        proceduralnych:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=21253609
        Coz nie dziwie sie ekonomista z niego zaden...
    • 1b1r1m1t.von1ungern_1sternberg Hausner odchodzi!!!! 08.02.05, 16:56
      No tak Hausner sie wreszcie zorientowal chyba gdy wreszczie do niego dotarlo ze
      wzrost w IV kwartale nie byl 5 a 4 a teraz bedzie nizej...A kulturalne rozmowy
      z Balcerowiczem i RPP nic nie daly...I nie mogly dac!!!Czyz mozna wytlumaczyc
      cokolwiek tepym fanatykom?Mowie caly czas trzeba ich odwolac a patologiczny
      mechanizm zlikwidowac...
      Hausner nic nie zdziala...Odchodzi z ruin gospodarki...
      • Gość: Tissaia de Vries Re: Hausner odchodzi!!!! IP: 192.85.16.* 09.02.05, 15:40
        łoł!!! Toż to prawdziwe Towarzysto Wzajemnej Adoracji vel Klub Miłośników
        Kassandry! Szkoda że nie jestem psychologiem bo dojście do prawdziwego źródła
        Waszych wielkich frustracji i agresji mogłoby być wyjątkowo ciekawe. A
        zastanawialiście się czemu oponenci się wykruszyli... Pewnie siła Waszych
        argumentów powiodła ich na skraj załamania nerwowego hu hu... Samych dalszych
        sukcesów na forum (bo w życiu to Wam chyba nietęgo idzie)...
        • Gość: el matador Re: Hausner odchodzi!!!! IP: *.aster.pl 12.02.05, 23:17
          toteż czekamy przebierając swoimi męskimi umięśnionymi nożyskami na naszych
          merytorycznych konkretnych adwersarzy na tym forum, którzy mogliby powalić nas
          i nasze argumenty ,ale jakoś ich w tym polskim gospodarczym p..dolniku nie ma...
          • 1b1r1m1t.von1ungern_1sternberg Biedna Unia Wolnosci... 28.02.05, 16:41
            Okazuje sie ze Hausner wszedl do nich...Malo tego przyplatal sie tez Rosati
            niszczyciel gospodarki z RPP...A chca jeszcze Belke...Coz biedna Unia ma
            nieszczescie do najgorszych ekonomistow...Przedtem Balcerowicz doprowadzil ich
            do likwidacji teraz wzieli sobie jego nastepcow...To droga do calkowitej
            anihilacji...
        • 1b1r1m1t.von1ungern_1sternberg No ja rozumiem ze lubisz Sapkowskiego... 16.02.05, 15:43
          Ale tu jest forum ekonomiczne...A co do oponentow to nie zauwazylem...Trudno
          nazwac oponentami kolesi ktorzy stosuja wycieczki osobiste a przycisnieci
          zdradzaja nieznajomosc PODSTAWOWYCH podrecznikow jak chocby Begg...O CZYM Z
          NIMI ROZMAWIAC???Ale nie dziwie sie BALCEROWICZ I SPOLKA SA NIE DO
          OBRONY...Pytanie brzmi jak najszybciej ich usunac...
    • 1b1r1m1t.von1ungern_1sternberg Tragiczne dane o produkcji przmyslu... 18.02.05, 19:25
      Bez komentarza coz tu mowic gospodarka znajduje sie w dramatycznej sytuacji-
      upada.Kto winien wiemy,co zrobic wiemy...
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33203,2558460.html
      Wystarczy spojrzec na wykres...
    • 1b1r1m1t.von1ungern_1sternberg Eksplozja bezrobocia... 21.02.05, 15:59
      Szamani sa zaskoczeni bo bezrobocie nagle skoczylo do 19,5%.Tymczasem to bylo
      oczywiste czesc ludzi wrocilo z poniewierki po UE...W ZADEN CUDOWNY SPOSOB
      BEZROBOCIE NIE ZNIKNIE...Trzeba zmian konstytucji likwidacji RPP usuniecia
      Balcerowicza i szybkich obnizek stop.ZADNE SZAMENSKIE RECEPTY NIE POMOGA...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka