Analitycy o urokach budżetu 2005

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 18:47
"Najpiękniej analitycy mówią o deficycie budżetowym. Ma on wynieść w
przyszłym roku 35 mld zł, czyli 3,7 proc. PKB (w tym roku planowano 45,3 mld
zł, co stanowi 5,1 proc. PKB).

Liczony zgodnie z metodologią unijną deficyt skurczy się z tegorocznych 5,6
proc. do 3,7 proc."

Cos sie tu nie zgadza. 45,3 mld to wg naszej metodologii 5,1% PKB a wg
unijnej 5,6%. Jednak juz 35 mld jest zarowno w jednej jak i w drugiej
metodologii identyczne (3,7%). Czyzby wg metodologii unijnej procenty
szybciej spadaly?
To znaczy ze jesli deficyt bedzie spadal to bedziemy go przedstawiac wg
metodologii unijnej, jesli natomiast bedzie rosl to powiemy ze nasza jest
lepsza, bo procentowo bedzie wolniej rosl.
ech
    • Gość: wojtek Re: Analitycy o urokach budżetu 2005 IP: *.chello.pl 10.09.04, 19:11
      To proste. Deficyt wcale nie jest homogeniczny. Może po prostu zredukowano
      wydatki na coś, co liczyło się do deficytu wg Unii, a wg polskiej metody nie.
      • Gość: USTA ADAMA KNOT LEWAKOW Z KAPUSNIAKAMI IP: *.sympatico.ca 12.09.04, 13:25
        Wszystko to co robi LSD-up jest niewiarygodne. W tym knocie funkcja celu jest
        utrzymanie zagrabionych biznesow przez lewakow. Najbardziej bolesnym wrecz
        zbrodniczym jest PRZEMYSL SLUZBY ZDROWIA z BRUDNYM HANDLEM LEKAMI, PRZEMYSL
        UBEZPIECZEN (prywatne ustawowe, obowiazkowe ubezpieczenia to skandal), interesy
        fakturowe majace protekcje panstwowe (oszustwo !), czesci monopolu prywatnego
        pod ochrona panstwa oraz inne szwindle. Nad tymi biznesami czuwaja Wieczni
        Sedziowie i farmy prawnikow.
    • Gość: Zenon Re: Analitycy o urokach budżetu 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 20:31
      Projekt budzetu jest rozsadny. Co jednak z niego pozostanie po przedwyborczych
      harcach sejmowych? Czy PiS i PO w imie dobra panstwa zrezygnuja z
      populistycznych popisow?
    • Gość: niki_loo Re: Analitycy o urokach budżetu 2005 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.09.04, 21:40
      deficyt budzetowy 35 mld zl to tylko deficyt centralny (budzetu panstwa)
      deficyt wedlug metodologii UE (esa95 obejmuje takze czesc sektora publicznego
      czyli np agencje rzadowe. stad wyniki sa inne
    • Gość: LastBoyScout Re: Analitycy o urokach budżetu 2005 IP: *.ipt.aol.com 11.09.04, 03:52
      Ten artykul jest DEMAGOGIA jak wiekszosc artykulow w Wyborczej.

      NIE JEST PRAWDA JAKOBY DEFICYT MALAL.
      Jest wrecz odwrotnie: DEFICYT PRAKTYCZNIE ROSNIE.

      Budzet nie uwzglednia szeregu kluczowych wydatkow tak jak finansowanie
      projektow unijnych , podwyzki plac budzetowki, dotacja OFE itp.
      FAKTYCZNIE planowany deficyt wyniesie 46.5 mld zlotych a PRAKTYCZNY pewnie
      jeszcze wiecej i porzekroczy konstytucyjna granice 55% a moze nawet 60 %.

      Rzad pozyczy ponad 12 MILIARDOW DOLAROW , w tym prawie 4 miliardy dolarow za
      granica.

      Praktycznie rzad liczy tylko na to, ze zapozyczajac sie tak gwaltownie poprzez
      sprzedaz obligacji wzmocni zlotowke na tyle, ze NOMINALNIE domknie budzet
      mimo rosnacych cen tychze obligacji ..... Jak dlugo jeszcze?
    • Gość: wkurzony Chcą rządzić IP: *.bielsko.msk.pl 11.09.04, 09:03
      Toż to zwykła propaganda. Robią wszystko by utrzymać rząd Belki.
      • Gość: waldi1953 Re: Chcą rządzić IP: 193.151.48.* 11.09.04, 17:41
        Panie wkurzony ,a widzisz inną alternatywę.
      • Gość: ZEUS Noo. wprost okropne.. nawet gospodarka im pomaga.. IP: *.bardo-slaskie.sdi.tpnet.pl 12.09.04, 08:27
        sabotaż stosuje w stosunku do opozycji.. ;)
    • Gość: Zacho Re: Analitycy o urokach budżetu 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 18:10
      Ciekaw jestem czemu nikt nie mówi o DRASTYCZNEJ podwyżce podatków. Deficyt
      maleje, owszem, ale w wyniku wzrostu dochodów ze 154 do 172 mld 12%!
      • Gość: ex Re: Analitycy o urokach budżetu 2005 IP: 217.98.64.* 11.09.04, 20:17
        Po co te podpuchy, wyborcy dopiero im uwierzą jak spadnie bezrobocie
      • Gość: ZEUS Wzrost dochodów to nie tylko wzrost podatków... IP: *.bardo-slaskie.sdi.tpnet.pl 12.09.04, 08:29
        to np wzrost gospodarki i tym samym wieksze kwoty odprowadzane w postaci
        róznych podatków przez przedsiębiorców czy osoby prywatne.. w liczbach
        bezwzglednych a nie procentowo!
    • Gość: Herman Re: SLD o urokach budżetu 2005 IP: *.tsi.tychy.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.04, 09:33
      Rzeczpospolita
      "Choć deficyt budżetowy spadnie w przyszłym roku o ponad 10 mld zł (do 35 mld
      zł), to jednak by sfinansować wszystkie wydatki, budżet musi pożyczyć prawie
      46,5 mld zł, a więc niewiele mniej niż w tym roku - wynika z projektu ustawy
      budżetowej na 2005 r., do którego dotarła "Rz". Oznacza to, że dług publiczny
      dalej będzie na niebezpiecznie wysokim poziomie."
      *
      Odebrać mafii poliwowej ,zbozowej ,węglowej spirytusowej itp.to co ukradli
      nie musieli by nic pozyczac ale sobie nie odbiora?
    • Gość: gensek "Uwierzyli megafonom"... IP: *.tele2.pl 12.09.04, 12:37
      Prawidłowe stwierdzenie powinno brzmieć "deficyt liczony z tymczasową zgodą UE
      na niezaliczanie Otwartych Funduszy Emerytalnych do sektora finansów
      publicznych, a obligacji które mają OFE do sumy długu", a nie "liczony zgodnie z
      metodologią europejską". UE ma do końca lutego zdecydować (po raz TRZECI - dwa
      razy już powiedzieli że OFE są prywatne, więc nie są częścią sektora fin.
      publicznych, czyli że nie można tak robić jak robi rząd - ale rząd z nimi
      pertraktuje i w związku z tym UE dało czasową zgodę żeby sobie chłopaki tak
      liczyli) - a jak powie po raz TRZECI: NIE, no to d..a, trzeba liczyć po staremu,
      w przyszłym roku mamy 56.6% długu do PKB, ustawa o finansach publicznych mówi o
      55%, więc trzeba będzie ciąć wydatki budżetowe z roku na rok o kilkanaście
      procent... Czemu "analitycy" tego nie widzą??
      • Gość: albert cos dla populistów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.04, 12:42
        Teraz to trafi do Sejmu,
        a tam populisci zaczną.......
        dopisywać wydatki, bo to najłatwiej
        i do tego argumenty... znamy...
Pełna wersja