Gość: JOrl
IP: *.dip.t-dialin.net
21.04.02, 20:12
Drogi komentatorze, czytajac Twoje posty poznalem dokladniej, mysle ze
obowiazujacy aktualnie, sposob rozumowania w Polsce. Dowiedzialem sie tez,
czego nie wiedzialem, o tych 70 mild euro ktore ludzie sobie po prostu, poza
polskim systemem gotowkowym pozyczyli. To pomoglo mi ulozyc do konca ta mozaike
na temat, jak jest w Polsce, dlaczego tak jest, no i jakie perspektywy ma
Polska.
Ale najpierw o czyms innym. W swoich postach czesto wspominasz, o upadku tego
rodzaju demoludkow w NRD. Twoje oceny sa plytkie, no ale tak naprawde skad Ty
masz o tym wiedziec! Poza tym prawda nie pasowalaby w ten Twoj kram myslowy.
Wiec ja, moze nieskromnie, pozwole siebie okreslic jako specjaliste. A
spowodowany jest to nastepujacymi wzgledami. Mieszkam w Niemczech, z bliska
moglem sie temu przygladac, firma w ktorej pracuje, ma tam kupiana fabryczke w
ktorej ja czesciowo tez pracuje. A poza tym mam duzo lepsza od zaprezentowana
przez Ciebie wiedze na temat historii panstw przemyslowych. Ale do rzeczy.
Moze najpierw troche historii. Jak wiadomo, gdzies w 19 wieku sie uwidocznila
ogromna roznica pomiedzy roznymi panstwami. Ta roznica polegala na tym, ze byly
panstwa, gdzie dzieki odkryciom naukowym, jak i systemowi zmuszajacym ludzi do
pracy budowano przemysl produkujacy coraz efektywniej towary. Ja wiem, drogi
komentatorze, ze dla Ciebie najwazniejszy jest w kapitalizmie handel, marketing
itd, ale te wysokorozwiniete kraje staly sie takie, poniewaz w nich powstal i
sie ciagle rozwijal przemysl. Naturalnie handel tez sie rozwijal rownolegle,
ale to jest duzo prostrze. To sie odbywa w stosunku do przemyslu, tak przy
okazji. Dodatkowo te kraje naturalnie uzyskiwaly nad innymi, nizej
rozwinietymi, tez przewage militarna, jak i w innych, dowolnych, dziedzinach
zycia.
Po drugiej wojnie swiatowej, jak wiadomo, Niemcy zostaly podzielone. W
zachodniej czesci po paru latach gospodarki "kartkowej", dolaczony do
praktycznie najwazniejszych krajow przemyslowych RFN, no i NRD. Przez kilka
pierwszych lat rozwoj byl w obu czesciach szybki. Naturalnie, w NRD, system
cen, rozniacy sie od zachodniego, umozliwial tanie zaopatrywanie sie przez
Niemcow zachodnich w subsydiowane, wschodnie towary. Ale roznica nie byla duza.
Nawet NRD bylo ciagle pod naciskiem dywersyjnym zachodnich sluzb specjalnych.
Jak chcesz, bo nie wierzysz, moge ci podac przyklady, o ktorych teraz sie juz
oficjalnie mowi. Ale mysle, ze zgadzasz sie ze mna. Jako ze po 1953, (smierc
Stalina?) dyscyplina w pracy sie obnizala na Wschodzie, a dzieki dalej
egzystujacemu kapitalizmu na Zachodzie sie trzymala, zaczela sie roznica
pojawic, z tego powodu zaczeli ludzie z NRD uciekac. Ta ucieczka ludzi byla
mordercza dla gospodarki NRD i oczywiscie zwiekszala roznice pomiedzy tymi
krajami. Takie dodatnie sprzerzenie zwrotne.
Ale, ze jestem praktykiem, wytlumacze Tobie blizej, dlaczego emigracja byla
taka szkodliwa. Wyobraz sobie jakas fabryke, w ktorej co pare tygodni znika,
bez zapowiedzenia jakis czlowiek. Tak z dnia na dzien. Nikt nie jest
niezastapiony, ale cos takiego jest mordercze. Do tego inni, tam siedzacy
zaczynaja kombinowac, uciec, nie uciec. I to naturalnie obniza ich wydajnosc
pracy. Bo jak mi ktos cos powie, to walizke, przez granice i juz. Dlatego to
opisuje, bo pozniej to samo sie powtorzy.
No i powstal w 1961 mur. I tak ta oddzielona murem roznica sie powiekszyla.
Stalin dawno umarl, obijanie gruch sie powiekszalo, bo za zla robote nie
wysylano juz do gulagow. W telewizji (west) widac bylo mercedesy, przyjezdzala
ciotka z prezentami (nikt tak naprawde nie wiedzial, ze ta ciotka taka az
bogata nie byla, ale prezentami poprawiala sobie samopoczuce), co naturalnie
tez psychologicznie oddzialywalo na tok rozumowania, czyli czy sie stoi, czy
sie lezy.. W NRD budowano tez przemysl, ale naturalnie byl poprzez brak
konkurencji, jak i, zwiazane z tym, obijanie sie ludzi niewydajny. Produkowal
mniej, i najczesciej gorzej. Co prawda, w dziedzinach zwiazanych z obronnoscia,
a to bylo naturalnie spowodowany akurat tu dzialajaca konkurencja z wrogami,
poziom byl jako taki. No ale wszechobecne i poglebiajace sie obijanie gruch
robilo swoje. I przyszedl ten pamietny rok 1989. Juz latem zaczely sie masowe
ucieczki ludzi przez Wegry, Czech no i wplaw przez Odre. Znowu sie powtorzylo
znikanie ludzi z fabryk, kombinowanie czy juz tez moze walizke pakowac (patrz
wzej). Czytaj, to drogi komentatorze i wez sobie te moje opisy do serca bo
gdzies indziej ich nie znajdziesz. A one oddaja rzeczywistosc. Tak, ze
gospodarka NRD w tych paru miesiacach dostawala zapasci. Wladza zaczela sie bac
wlasnego cienia, a to jest chyba jasne, ze jako ze ta wladza byla polityczna i
gospodarcza w jednej osobie nastepowalo galopujace bezholowie. Gwaltowny spadek
produkcji. Bo co robi czlowiek jak nie musi pracowac? Zgadza sie, dobrze
myslisz, drogi komentatorze, LENI SIE.
Granica upadla. Panstwo NRD ale jeszcze troche istnialo. Oczywiscie,
wprowadzono demokracje itd. Ale moze do tych dni, zaraz po otworzeniu granic. W
Niemczech Zachodnich byl to niepowtwarzalna okazja, to wymarzone zjednoczenie
przeprowadzic. Ale nowi ludzie, ktozy doszli w tych pamietnych dniach do
wladzy, niekoniecznie chcieli tego zjednoczenia. Ale wtedy sie zaczal juz
masowy exodus. Zycie gospodarcze w NRD zamieralo (patrz wyzej dlaczego). Wtedy
rzad RFN przyrzekl firmom zachodnim, ze moga dowolnie exportowac towary na
wschod, brac marki wschodnie i beda wymienione w stosunku 3:1 (3 DDR za 1 DM).
To nastapilo w kilka tygodni po upadku muru. Natychmiast w sklepach i domach
towarowych utworzano kaciki (calkiem duze wlasciwie) z towarami zachodnimi. Od
pralek poprzez ubrania do coka-cole. Kosztowaly stosunkowo duzo, ale
natychmiast w zakladach pracy NRD ludzie "wywalczyli" podwyzki, na ktore bylo
pokrycie w towarach, bo szedl on z zachodu. Przy tej okazji, chcialbym tobie
zwrocic uwage, ze ten niezalezyn Bundesbank wspolpracowal z kanclerzem reka w
reke dla dobra Niemiec, chociaz ekonomicznie bylo to tracenie pieniedzy. To na
te Twoje przyklady o niezaleznosci zwlaszcza niemieckiego banku centralnego.
Jak to Ty mowisz przy takich okazjach? Aha, juz wiem, hehe!.