hamurabi
21.10.04, 17:17
Witam,
Przyznam, że bardzo mi się spodobał Pański komentarz do wypowiedzi
o "biednych ekonomistach". Lecz do sedna. Załóżmy, że nagle zepsul się Panu
samochód. Równolegle obok Pana znaleźli się: konstruktor, który zaprojektował
ten i wiele innych modeli oraz mechanik, który naprawił w swoim życiu
niejedno takie auto.(co można wytłumaczyć jedynie przez teorię chaosu
deterministycznego) Kogo poprosi Pan o pomoc, i komu pozwoli Pan ostatecznie
naprawić samochód. Jeśli zna już Pan odpowiedź na to pytanie poproszę o
komentarz do mojej wypowiedzi:
Czy nie uważa Pan, że szczególnie w gospodarce Polskiej, istnieje znacząca
nierównowaga co do możliwości kształtowania polityki gospodarczej państwa,
pomiędzy wykształconymi ekonomistami (którzy nigdy nie sprzedali
przysłowiowej pęczki rzodkiewki - w żadnym sensie nie jest to zarzut) a
przedsiębiorcami, którzy znają się nie tyle na teorii ekonomii co na jej
odbicu w realiach życia gospodarczego. Oczywiście na początku lat 90-tych
trudno było znaleźć fachowców, którzy posiadali jakiekolwiek doświadczenie
biznesowe; o tyle 15 lat po rozpoczęciu reform ustrojowych, tych osób jest
już odpowiednio dużo. Niemniej jednak ich obecność "przy" ośrodkach
decyzyjnych ma charakter doradczy. Czy nie uważa Pan, że zależność ta powinna
zostać odwrócona. W skrócie decyzje podejmuje osoba z doświadczeniem
biznesowym, wspierana wiedzą naukową ekonomistów - nie odmawiam tu zdolności
do podejmowania decyzji przez ekonomistów jak i jakiegokolwiek człowieka.
Pozdrawiam