Dodaj do ulubionych

CO WY NA TO newyork2, Anka, mUfA?

15.05.02, 07:46
PAP (12-05-02 18:45)

Komisarz ds. poszerzenia Unii Europejskiej Guenter Verheugen zdementował
doniesienia prasowe o przełożeniu terminu przyjęcia nowych kandydatów na
później.

- Poszerzenie dokona się przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w 2004 r. -
zapewnił Verheugen w wypowiedzi dla niedzielnego "Welt am Sonntag". Dodał, że
Komisja nie zamierza zmieniać swego kalendarza, zaś negocjacje z kandydatami z
Europy Środkowej i Wschodniej przebiegają zgodnie z planem. - Do końca roku
negocjacje z najlepiej przygotowanymi krajami zakończą się - zapewnił
Verheugen. Tygodnik "Focus" podał w najnowszym wydaniu - powołując się
na "poinformowane koła" - że poszerzenie Unii opóźni się o rok.


Obserwuj wątek
    • Gość: Anka Re: CO WY NA TO newyork2, Anka, mUfA? IP: *.tnt4.b2.uunet.de 15.05.02, 10:30
      Verheugen to polityk odpowiedzialny za rozszerzenie, to jego rola.To przeciez
      doskonale, ze wszystko idzie dobrze z planem.Nie ma planu "B" na wypadek
      irlandzkiego NIE, a jak w Polsce referendum nie przejdzie? Tyle jeszcze moze
      sie zdarzyc! Ja wcale nie jestem eurosceptykiem, wiele rzeczy w Unii bardzo mi
      sie podoba, ale mam chyba prawo nie wierzyc w cuda? Polacy czekaja na Unie jak
      niegdys DDR na zjednoczenie, cudow nie ma, a pracowac trzeba. Moze ty
      komentatorze zyjesz w jakiejs enklawie gdzie wszystko jest OK,nie widzisz, co
      sie w Polsce dzieje? Sama korupcja moze byc przeszkoda w wejsciu Polski do UE,
      tak przynajmniej twierdzil Verheugen w wywiadzie dle Spiegla, wiec jak to jest?
      • komentator Nierealistyczna Anka 16.05.02, 07:24
        Gość portalu: Anka napisał(a):

        > Verheugen to polityk odpowiedzialny za rozszerzenie, to jego rola.To przeciez
        > doskonale, ze wszystko idzie dobrze z planem.Nie ma planu "B" na wypadek
        > irlandzkiego NIE, a jak w Polsce referendum nie przejdzie? Tyle jeszcze moze
        > sie zdarzyc! Ja wcale nie jestem eurosceptykiem, wiele rzeczy w Unii bardzo mi
        > sie podoba, ale mam chyba prawo nie wierzyc w cuda? Polacy czekaja na Unie jak
        > niegdys DDR na zjednoczenie, cudow nie ma, a pracowac trzeba. Moze ty

        To jest bzdura, wlasnie w enerdowku obiecano ludziom zlote gory w postaci tego
        samego poziomu co Wessi, w Polsce nikt tego nie obiecuje. Przeciwnie mowi sie
        obecny poziom Grecji czyli najbiedniejszego kraju Unii, mozaby osiagnac w 15 lat,
        a poziom Grecji w przyszlosci za 30 lat - przy dobrych ukladach.

        > komentatorze zyjesz w jakiejs enklawie gdzie wszystko jest OK,nie widzisz, co
        > sie w Polsce dzieje? Sama korupcja moze byc przeszkoda w wejsciu Polski do UE,
        > tak przynajmniej twierdzil Verheugen w wywiadzie dle Spiegla, wiec jak to jest?

        To zalezy co rozumiesz pod OK. W Polsce jest przecietnie w porownaniu do innych
        demoludziorow. Albo do krajow z podobnym PKB. Ty nie rozumiesz ze w porownaniu
        do reszty swiata Polska jest krajem rozwinietym i dlatego np. nalezy do
        organizacji OECD krajow rozwinietych! Bo wiekszosc swiata zyje w kompletnej
        nedzy.

        Jezeli pytasz co sie w Polsce dzieje to zapytamy czy wiesz co sie dzieje np. w:
        Bulgarii, Rumunii, Ukrainie, Bialorusi? W porownaniu do tych krajow Polska
        jest krajem co najmniej dwa razy zamozniejszym, ma o wiele nizsza korupcje.

        Te kraj nie nadaja sie do Unii, przewiduje sie ze Bulgaria i Rumunia moga
        ewentualnie nadawac sie po 2008 roku.

        To jest roznica, nicht?
        • Gość: Anka Re: Nierealistyczna Anka IP: *.tnt7.b2.uunet.de 16.05.02, 09:39
          Nie powinienes Polski porownawac do najgorszych,tylko z najlepszymi.Moznaby
          zrobic o wiele wiecej,na polu bezrobocia czy korupcji.Ty wiesz,ze wejscie do
          Unii
          nie oznacza automatycznego wzrostu poziomu zycia, ale czy przecietny polski
          obywatel tez tak sadzi?Ja widze kampanie Millera i spolki w TVP, jak tak dalej
          pojdzie, to ludzie z przekory powiedza nie w referendum.
          • newyork2 Pospekulujmy.... 16.05.02, 15:35
            Swoja droga, ciekawe byloby badanie takie opinii publicznej.
            Na reprezentatywnej grupie doroslych obywateli RP:
            "Co w MOIM zyciu na najblizsze 15 lat zmieni wejscie do Unii Europejskiej.
            Wymienic 10 istotnych dla MNIE rzeczy"
            • komentator newyork2, lepiej niz newyork1 na grynpoincie 17.05.02, 08:24
              newyork2 napisał(a):

              > Swoja droga, ciekawe byloby badanie takie opinii publicznej.
              > Na reprezentatywnej grupie doroslych obywateli RP:
              > "Co w MOIM zyciu na najblizsze 15 lat zmieni wejscie do Unii Europejskiej.
              > Wymienic 10 istotnych dla MNIE rzeczy"

              Hehe newyork, newyork. 15 lat to dlugi okres do przewidywania takze najpierw
              opiszemy co nieco. Ze spraw podstawowych to za 15 lat granice miedzy Polska a
              EUropa beda dawno zapomniane, a waluta w Polsce bedzie tez taka jak w reszcie
              EUropy czyli euro. Czyli ludzie przestana zajmowac sie kursem zlotowki oraz
              paszportami.

              Dzieki integracji gospodarczej oraz pomocy strukturalnej dochod narodowy
              czyli tez i poziom plac osiagnie co najmniej obecny poziom Grecji lub tez
              dojdzie do poziomu Portugalii, a moze i nieco wyzej. Jednym slowem standard
              kraju sredniorozwinietego.

              Poza tym Polska nie bedzie sie roznila od innych przecietnych krajow europejskich.
              Czyli Polacy beda to normalni konsumenci i w ICH zyciu bedzie dominowala
              konsumpcja dobr i uslug.

              Aha, mozna tez spodziewac sie znacznego wzrostu imigracji czyli tworzenia sie
              spoleczenstwa multietnicznego. Oznacza to ze krajobraz polski przestanie byc
              tak monotonny jak dotychczas i wzbogaci sie o takie rozne Chinatowns, pagody i
              meczety.

              Czyli te 10 rzeczy to:
              1. no borders
              2. euro
              3-9. konsumpcja na srednim poziomie swiatowym
              10. konsumpcja wzbogacona o przysmaki etniczne

              Hehe, newyork2 - czyli konsumpcja jak w newyork1, i to lepsza niz na grynpoincie
              hehe.
              • Gość: Michał komentator bredzi ile wlezie, a wy traktujecie go. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.02, 09:14
                ...poważnie.
                Przecież jego posty to czysty kabaret !
                Jezeli ktoś chciałby sparodiować naiwnego euroentuzjastę, to pisałby dokładnie
                to samo, co komentator.
                • Gość: TexasBoy Kazdemu wolno marzyc.......... IP: *.rasserver.net 17.05.02, 09:46
                  Gość portalu: Michał napisał(a):

                  > komentator bredzi ile wlezie, a wy traktujecie go
                  > ...poważnie.
                  > Przecież jego posty to czysty kabaret !
                  > Jezeli ktoś chciałby sparodiować naiwnego euroentuzjastę, to pisałby dokładnie
                  > to samo, co komentator.

                  Zycie bez takich jak komentator byloby nudne jak byloby zycie bez kabaretu
                  lub cyrku. Spieranie sie z blaznami dodaje im tylko poczucie wiarygodnosci.
                  Jego posty przypominaja mi lata mlododsci, kiedy to jedynie sluszna
                  partia o jedynie slusznej linii programowej glosila swietlana przyszlosc
                  dla calego rodzaju ludzkiego, gdzie praca bedzie wylacznie wyzsza potrzeba
                  czlowieka a nie jego podstawa egzystencji.
                  Wzorem agigatorow czy to komunistycznych czy tez narodowo-socjalistycznych
                  komentator zapewne tez uwaza, ze klamstwo powtorzone tysiac razy zostanie
                  w koncu przyjete jak prawda............
              • newyork2 Nipoprawny czubek 17.05.02, 16:20
                A moze jest inne slangowe okreslenie na postawe tego typu?
                Znowu walisz sloganami jak idiota. Wobec tego przefrazuje moje pytanie, bo
                robisz swe slynna uniki:

                CO ZMIENI I OZNACZAC BEDZIE WEJSCIE DO UNII EUROPEJSKIEJ DLA:

                Jana Kowalskiego.
                J. Kowalski na dzien 17 maja ma 41 lat, dwojke dzieci. Jego zaklad
                zrestrukuryzowano. Jest bezrobotny od 20 marca 2001.
                Ma wyksztalcenie srednie techniczne. Jest technikiem -mechanikiem z 2o letnim
                doswiadczeniem.
                Zna slabo jezyk rosyjski.
                Byl raz na tygodniowych wczasach w Czechoslowacji i na 5 dniowej wycieczce we
                francji. Na tym koncza sie jego zagraniczne kontakty.
                Prosze o odpowiedz.
                • newyork2 Re: Nipoprawny czubek -Post Scriptum 17.05.02, 16:30
                  PS
                  Ja nie mieszkam na Greenpoincie, nie wiem co to grynpoint rowniez. Okolo 10 lat
                  temu przestalem tam jezdzic nawet po kielbase.
                  Mieszkam na Lower East Side i uwazam, Komentator, ze jesli za 15 lat miesieczna
                  konsumpcja dobr statystycznego obywatela polskiego liczona w $$$ osiagnie
                  poziom tego, co ja aktualnie place miesiecznie za garaz, to bedzie to oczywisty
                  sukces polskich reform
    • Gość: JOrl Re: CO WY NA TO KOMENTATORZE??? IP: *.dip.t-dialin.net 16.05.02, 19:18
      Drogi komentatorze. Jako ze nie zauwazyles mojego ostatniego postu w Wykladach
      dla Ciebie, pozwole sie jego tutaj go zacytowac. Moze, z normalna dla Ciebie
      przenikliwoscia, mi odpowiesz.

      """"
      Drogi komentatorze, trabisz po calym forum, az sie ekran wygina, jak to USA z
      tym swoim skumulowanym 20% liczac od dochodu narodowego, deficytem handlowym,
      zyje w tej czesci z pracy reszty swiata. Wiecej konsumuje, jak sama produkuje.
      I przez to sie szybciej jak np EU rozwija.
      Ale trzymasz buzie na klodke, jak to jest z Polska. Polska ma skumulowany taki
      deficyt na wiecej jak 30% dochodu narodowego. Dlugi panstwowe i prywatne. Tak
      ze Polska zyje duzo ponad stan, i obecne placze sa spowodowane tym, ze probuje
      sie co najmniej narastanie tego deficytu zatrzymac. Ale jak widac np. w marcu
      tez byl deficyt handlowy. Czyli dalej sie zyje ponad stan. Weseli konsumenci za
      pozyczone pieniadze. Tu trzeba byc naturalnie jak dziecko krotkowzrocznym, aby
      byc wesolym. Albo myslec, ze sie z tych dlugow da sprytnie wylgac.
      A Niemcy? Coz, jak ktos ma deficyt i przez to zyje lepiej, jak sam zapracowal,
      to inny musi zyc gorzej jak pracuje. Mniej konsumowac. I tu tym kims sa w duzej
      mierze wlasnie Niemcy. Ale tutaj wystarczy rzucajac na rynek te zielone
      papierki (o ktorych tez czesto barwnie opisywales) i tym samym obnizyc kurs
      dolara w stosunku do euro. I wtedy nastapi tanienie towarow amerykanskich,
      drozenie niemieckich i tym samym regulacja deficytow. Bo on sie stad bierze. Ze
      banki europejskie te dolary magazynuja, zamiast je zaraz puszczec w obieg. A
      dlaczego to robia? Nie wiem. Napewno ze wzgledow politycznych. Czy ta polityke
      zmienia? Wyglada jakby sie to tak zaczynalo. Ale poki co nie daja nam lepiej
      pozyc. Tak nas cwicza. Ucza oszczedzac. Ale jak to zmienia, to wedlug tego co
      opowiadasz, powinno sie samoistnie w Niemczech poprawic. Tez rozwoj. Moze o tym
      mowisz jako o problemach strukturalnych Niemiec? Ta upartosc rzadu, aby nie dac
      pohulac?
      I prosze, nie porownuj Niemiec z Polska. Bo Polska ma ogromny i narastajacy
      deficyt handlowy, a Niemcy akurat odwrotnie.
      Polska zyje ponad stan, a Niemcy ponizej jego.
      Pozdrowienia
      """""
      Pozdrowienia
      • komentator JOrl Niemiec nie zna problemow niemieckich 17.05.02, 08:41
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Drogi komentatorze, trabisz po calym forum, az sie ekran wygina, jak to USA z
        > tym swoim skumulowanym 20% liczac od dochodu narodowego, deficytem handlowym,
        > zyje w tej czesci z pracy reszty swiata. Wiecej konsumuje, jak sama produkuje.
        > I przez to sie szybciej jak np EU rozwija.
        > Ale trzymasz buzie na klodke, jak to jest z Polska. Polska ma skumulowany taki
        > deficyt na wiecej jak 30% dochodu narodowego. Dlugi panstwowe i prywatne. Tak
        > ze Polska zyje duzo ponad stan, i obecne placze sa spowodowane tym, ze probuje
        > sie co najmniej narastanie tego deficytu zatrzymac. Ale jak widac np. w marcu
        > tez byl deficyt handlowy. Czyli dalej sie zyje ponad stan. Weseli konsumenci za
        > pozyczone pieniadze. Tu trzeba byc naturalnie jak dziecko krotkowzrocznym, aby
        > byc wesolym. Albo myslec, ze sie z tych dlugow da sprytnie wylgac.´

        Caly czas podkreslamy ze Polska ma potezny problem z deficytami. W istocie
        obecny okres to przywracanie rownowagi makroekonomicznej. Poprzednio rozwoj
        odbywal sie na kredyt, deficyt handlowy i akcja kredytowa narastaly lawinowo.
        Dzieki rozsadnje polityce Balcerszpana i RPP udalo sie to zahamowac.
        Obecnie pozostaje jeszcze problem deficytu budzetu panstwa ktory ma byc
        doprowadzony do porzadku w ciagu kilku lat.


        > A Niemcy? Coz, jak ktos ma deficyt i przez to zyje lepiej, jak sam zapracowal,
        > to inny musi zyc gorzej jak pracuje. Mniej konsumowac. I tu tym kims sa w duzej
        > mierze wlasnie Niemcy. Ale tutaj wystarczy rzucajac na rynek te zielone
        > papierki (o ktorych tez czesto barwnie opisywales) i tym samym obnizyc kurs
        > dolara w stosunku do euro. I wtedy nastapi tanienie towarow amerykanskich,
        > drozenie niemieckich i tym samym regulacja deficytow. Bo on sie stad bierze. Ze
        > banki europejskie te dolary magazynuja, zamiast je zaraz puszczec w obieg. A
        > dlaczego to robia? Nie wiem. Napewno ze wzgledow politycznych. Czy ta polityke
        > zmienia? Wyglada jakby sie to tak zaczynalo. Ale poki co nie daja nam lepiej
        > pozyc. Tak nas cwicza. Ucza oszczedzac. Ale jak to zmienia, to wedlug tego co
        > opowiadasz, powinno sie samoistnie w Niemczech poprawic. Tez rozwoj.

        Jak to banki maja rzucac na rynek dolary zeby one tanialy? W ten sposob moga
        stracic bo jak wiadomo interwencje na rynku walutowym sa nieskuteczne.
        Jest zupelnie inaczej: jezeli rynek przekona sie ze dolar jest za drogi to
        bedzie chcial wymienic na inne waluty. Dolar spadnie, zwiekszy sie na niego
        popyt i bank zaczna sprzedawac.

        >Moze o tym mowisz jako o problemach strukturalnych Niemiec? Ta upartosc rzadu,
        >aby nie dac pohulac?
        > I prosze, nie porownuj Niemiec z Polska. Bo Polska ma ogromny i narastajacy
        > deficyt handlowy, a Niemcy akurat odwrotnie.

        Biezacy deficyt handlowy Polski stale maleje. Dwa lata temu sytuacja byla
        krytyczna obecnie jest opanowana. Ale deficyt bedzie musial sie dalej obnizac.

        > Polska zyje ponad stan, a Niemcy ponizej jego.

        Oj, niestety, niestety ale GRUBO sie mylisz i niedlugo sie o tym zaczniesz
        przekonywac.

        Niemcy maja potezne zadluzenie sektora publicznego i deficyt na granicy
        dopuszczalnej przez euro. Niemcy zobowiazaly sie do rownowazenia budzetu
        i dlatego beda musialy zrobic DUZE obciecia wydatkow publicznych.

        Na dodatek ekonomia niemiecka ma tez powazne problemy sturkturalne. Wynikaja
        one z tego ze banki sa duzymi udzialowcami firm i pompuja w nie pieniadze.
        Wiele firm jest niewydolnych i musi sie bardzo zrestrukturyzowac.
        Dobry przyklad to Deutsche Telekom ktory wlasnie zapowiedzial ze zredukuje
        30 000 ludzi, a ma cos 60 mld euro dlugow. Nie mowiac juz o takich firmach jak
        Deutsche Bahn.
        • Gość: Anka Re: JOrl Niemiec nie zna problemow niemieckich IP: *.tnt6.b2.uunet.de 17.05.02, 09:25
          JOrl,nawet gdybys nazywal sie Helmut Kohl,komentator powie,ze sie nie znasz na
          problemach niemieckich.Ja podejrzewam,ze naiwnosc komentatora i jego posty to
          podpucha.On prowadzi jakies badania socjologiczne i bada poziom odpornosci
          forumowiczow na rozne glupoty.Inaczej nie da sie zego wyjasnic. Co wy na to?
          • Gość: TexasBoy Kazdemu wolno marzyc......... IP: *.rasserver.net 17.05.02, 09:49
            Gość portalu: Anka napisał(a):

            > JOrl,nawet gdybys nazywal sie Helmut Kohl,komentator powie,ze sie nie znasz na
            > problemach niemieckich.Ja podejrzewam,ze naiwnosc komentatora i jego posty to
            > podpucha.On prowadzi jakies badania socjologiczne i bada poziom odpornosci
            > forumowiczow na rozne glupoty.Inaczej nie da sie zego wyjasnic. Co wy na to?

            Zycie bez takich jak komentator byloby nudne jak byloby zycie bez kabaretu
            lub cyrku. Spieranie sie z blaznami dodaje im tylko poczucie wiarygodnosci.
            Jego posty przypominaja mi lata mlododsci, kiedy to jedynie sluszna
            partia o jedynie slusznej linii programowej glosila swietlana przyszlosc
            dla calego rodzaju ludzkiego, gdzie praca bedzie wylacznie wyzsza potrzeba
            czlowieka a nie jego podstawa egzystencji.
            Wzorem agigatorow czy to komunistycznych czy tez narodowo-socjalistycznych
            komentator zapewne tez uwaza, ze klamstwo powtorzone tysiac razy zostanie
            w koncu przyjete jak prawda............
          • komentator Anka a teraz fakty bez ogolnikow. 17.05.02, 10:51
            Gość portalu: Anka napisał(a):

            > JOrl,nawet gdybys nazywal sie Helmut Kohl,komentator powie,ze sie nie znasz na
            > problemach niemieckich.Ja podejrzewam,ze naiwnosc komentatora i jego posty to
            > podpucha.On prowadzi jakies badania socjologiczne i bada poziom odpornosci
            > forumowiczow na rozne glupoty.Inaczej nie da sie zego wyjasnic. Co wy na to?

            Haha, mozesz sobie opowiadac co chcesz. Zadamy ci kilka zagadek.

            Ile wynosi zadluzenie panstwa niemieckiego?

            Ile wynosi deficyt budzetu?

            Czy Deutsche Telekom oglosil ze zwolni 30 000 ludzi?

            Czy upadek Holzmanna i Kirscha to wyjatki?

            Jaki jest stan finansow Deutsche Bahn?

            Pisz konkretne odpowiedzi, historyjek jest dosc.
            • Gość: Anka Re: Anka a teraz fakty bez ogolnikow. IP: *.tnt3.b2.uunet.de 17.05.02, 11:25
              Co ma piernik do wiatraka?
            • Gość: JOrl Re: Anka a teraz fakty bez ogolnikow. IP: *.sprint.com.pl 20.05.02, 13:35
              komentator napisał(a):

              > Haha, mozesz sobie opowiadac co chcesz. Zadamy ci kilka zagadek.
              >
              > Ile wynosi zadluzenie panstwa niemieckiego?
              >
              Ok 60% dochodu narodowego. Ale jest to, drogi komentatorze NIE dlug w stosunku do
              zagranicy jak w Polsce. O tym oczywiscie nie mowisz. Nie mowisz tez ze Niemcy
              maja ogromne nadwyzki finansowe. Ktore teraz poprzez sprzedawanie dolarow maleja,
              bo euro powoli idzie w gore.


              > Ile wynosi deficyt budzetu?
              >
              > Czy Deutsche Telekom oglosil ze zwolni 30 000 ludzi?
              To byla firma panstwowa i zle pracowala.

              > Czy upadek Holzmanna i Kirscha to wyjatki?
              Kirsch Holzmann sie dzieli, odchudza, i dalej bedzie egzystowac. A Stocznie
              Szczecinska jak padnie to i w Polsce nie bedzie przemyslu stoczniowego juz nigdy.
              > Jaki jest stan finansow Deutsche Bahn?
              >
              > Pisz konkretne odpowiedzi, historyjek jest dosc.
              Jeszcze raz, deficyty tych firm sa w stosunku do bankow wlasnego kraju. A w
              Polsce w stosunku do zagranicy.
              Pozdrowienia
              • komentator JOrl malo zna problemy niemieckiej ekonomii 21.05.02, 13:40
                Gość portalu: JOrl napisał(a):

                > > Ile wynosi zadluzenie panstwa niemieckiego?
                > Ok 60% dochodu narodowego. Ale jest to, drogi komentatorze NIE dlug w stosunku
                > do zagranicy jak w Polsce. O tym oczywiscie nie mowisz. Nie mowisz tez ze
                > Niemcy maja ogromne nadwyzki finansowe. Ktore teraz poprzez sprzedawanie
                > dolarow maleja, bo euro powoli idzie w gore.

                No wiec dlug Niemiec jest na granicy bezpiecznego zadluzenia i nie moze
                dalej rosnac. Nadwyzki finansowe nie maja tu takiego znaczenia bo sektor
                publiczny musi splacac dlug. A euro nie wzrasta poprzez sprzedaz dolarow
                przez panstwo.

                > > Ile wynosi deficyt budzetu?

                Deficyt budzetu Niemiec wynosi 2.7% i jest blisko dopuszczalnego.

                > > Czy Deutsche Telekom oglosil ze zwolni 30 000 ludzi?
                > To byla firma panstwowa i zle pracowala.
                > > Czy upadek Holzmanna i Kirscha to wyjatki?
                > Kirsch Holzmann sie dzieli, odchudza, i dalej bedzie egzystowac. A Stocznie
                > Szczecinska jak padnie to i w Polsce nie bedzie przemyslu stoczniowego juz nigd
                > y. Jaki jest stan finansow Deutsche Bahn?
                > > Pisz konkretne odpowiedzi, historyjek jest dosc.
                > Jeszcze raz, deficyty tych firm sa w stosunku do bankow wlasnego kraju. A w
                > Polsce w stosunku do zagranicý.

                Alez skad. Firmy maja dlugi w rozncy miejscach.

                Natomiast Niemcy zobowiazaly sie do zrownowazenia finansow publicznych.
                Bedzie to oznaczalo obcinanie wydatkow.

                Z kolei wiele firm niemieckich ma bardzo wysokie koszty pracy, dlugi i
                nie sa konkurencyjne.

                A sektor bankowy bedzie musial byc kompletnie zreorganizowany.

    • komentator KONKRETY vs. bzdury 17.05.02, 11:10

      Gory bredni nie spowoduja ze da sie ukryc KONKRETY.

      Wiec pozostaje tylko zebyscie zapamietali te daty:

      2004 - Polska w Unii

      2006 - Schengen, zniesienie granic

      2006 - Euro, nieco optymistycznie, moze byc tez 2008 lub 2010

      Teraz pomyslcie jaki postep zrobily w Unii takie kraje jak
      Grecja, Irlandia czy Portugalia w ciagu 15 lat od przystapienia.
      A byla to DAWNA EWG, a nie UNIA z Schengen, euro i wspolna ekonomia.

      Czyli czeka was wiele rozczarowan juz w niedalekiej przyszlosci, haha.

      • gregory7 Zwariował chłopina i do tego się zaciął ! 17.05.02, 11:14
        Cały czas komentator gada jak nakręcony !
        • newyork2 ANKA MA RACJE, TO PSYCHOTEST 17.05.02, 14:38
          "On prowadzi jakies badania socjologiczne i bada poziom odpornosci
          forumowiczow na rozne glupoty.Inaczej nie da sie zego wyjasnic. Co wy na to?"


          --------------------------------------------------------------------------------
          aAnka, Ty masz racje .Sam sie kiedys zastanawialem nad tym.
          No bo pomysl: Facet daje postowi tytul:"Konkrety vs Fakty"
          a potem rzuca kilka dat z przyszlosci, ktore wcale nie sa datami nikogo do
          niczego zobowiazujacymi !!!!
          W miedzyczasie ( to przyklad) w Europie do do wladzy powoli dochodzi prawica
          (Holandia, Francja). Oni szeroko otworza ramionka na Komentatora i innych
          towarzyszy....
          Ponadto, Komentator rzada FAKTOW I LICZB. Sam zas rzuca garscia luznych
          idiotyzmow sciagnietych Bog wie skad w rodzaju:
          "Deficyt budzetowy jest, ale maleje". A w tym czasie moglby po prostu podac
          deficyt budzetowy w liczbach za rok 1999, 2000,2001 i wszystko byloby jasne,
          prawda? Liczby nie klamia, co Komme????

          Mnie Komentator czasami przypomina ksiedza na ambonie. Mowi np.: "Badzmy
          dobrzy dla bliznich"
          Zamiast: "Nie kradnijmy, nie trzepmy kapucyna, nie zabijajmy"
    • Gość: JOrl Re: Co Ty na to, komentatorze IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.02, 18:29
      Drogi komentatorze, Twoje slowa:
      >Caly czas podkreslamy ze Polska ma potezny problem z deficytami. W istocie
      >obecny okres to przywracanie rownowagi makroekonomicznej. Poprzednio rozwoj
      >odbywal sie na kredyt, deficyt handlowy i akcja kredytowa narastaly lawinowo.
      >Dzieki rozsadnje polityce Balcerszpana i RPP udalo sie to zahamowac. Obecnie
      >pozostaje jeszcze problem deficytu budzetu panstwa ktory ma byc
      >doprowadzony do porzadku w ciagu kilku lat.
      A Ty ciagle swoje. Ja przypominam jak to opisywales zblizajaca sie katastrofe
      USA ze wzgledu na to, ze poprzez coroczny i wielki (ostatnio 4% dochodu
      narodoweg) deficytu handlu. I twierdziles, ze inni w zwiazku z tym maja wory
      pelne zielonych. Bo maja sila rzeczy nadwyzki. W Polsce jest ten deficyt w
      stosunku do zagranicy ponad 30%. I ciagle narasta! W marcu bylo tego 690 mil $.
      A EU, a zwlaszcza Niemcy maja nadwyzke. No bo jak jeden wiecej importuje jak
      eksportuje, to jakis inny musi miec odwrotnie. Suma musi byc na zero przeciez.
      To ze moze teraz Balcerowicz NARASTANIE deficytu zmniejszyl, ale to nie
      zmienia, ze Polska ma ogromne dlugi w stosunku do zagranicy. Ktore trzeba
      bedzie splacic. I sam wspomniales raz, ze w przyszlym roku bedzie trzeba 10
      mild$ na to wydac! Z czego? Moze dlatego ostatnio premier Polski mowil o
      zlegalizowaniu Agencji Towarzyskich. Moze dla turystow? Ale tu sie niestety
      daleko tyle nie zbierze jak potrzeba.
      >Jak to banki maja rzucac na rynek dolary zeby one tanialy? W ten sposob moga
      >stracic bo jak wiadomo interwencje na rynku walutowym sa nieskuteczne.
      Ja akurat to uwaznie obserwuje. I wiem, ze aby podniesc kurs wlasnej waluty,
      banki centralne rzucaja na rynek obce. Jak dolary. Co do skutecznosci, to jest
      pytanie na jaka skale sie interweniuje. Sam twierdziles wielokrotnie, ze dolary
      maja inni. Np. Niemcy. Wystarczy popatrzec na ich ogromne nadwyzki exportowe.
      Wiec maja te wory z dolarami. Ktore trzymaja na jakies tam okazje. I jak to w
      gospodarce rynkowej, wystarczy sie ich pozbyc. Wtedy cena dolara zejdzie na ten
      swoj wlasciwy poziom. Np 0,95 euro. Export amerykanski wzrosnie, import zmaleje
      jak beda wszyscy gdzies na zero to bedzie zdrowo. Nikt nie zyje wtedy na czyis
      koszt.
      A Polska zyla i dalej zyje na cudzy koszt. Stad ten import i ci Twoi weseli
      konsumenci w polskich supermarketach.
      >> Polska zyje ponad stan, a Niemcy ponizej jego.
      >Oj, niestety, niestety ale GRUBO sie mylisz i niedlugo sie o tym zaczniesz
      przekonywac.
      Dalej. Jesli Niemcy maja nadwyzki, a Polska deficyt w handlu z zagranica, to
      przeciez jasne, ze Polska zyje ponad stan, a Niemcy ponizej.
      Ale Ty ciagle sie czepiasz dlugow wewnetrznych kraju. Jesli uwazasz, ze
      obcinanie jakis wydatkow publicznych w Niemczech bedzie dla mnie bolesne to sie
      grubo mylisz. Bedzie bolesne dla tych co zyja z roznych pomoc. Z MOJEGO
      PODATKU, kolego! Jak sie ich tym zagoni do taniego czyszczenia mi butow, to nie
      bedzie dla mnie zle, tylko odwrotnie, prawda drogi komentatorze? Bede mial buty
      czyste bez schylania sie i brudzenia sobie rak pasta.
      >Z kolei wiele firm niemieckich ma bardzo wysokie koszty pracy, dlugi i nie sa
      konkurencyjne.
      Cos nowego! Dlaczego jak niemieckie firmy sa niekonkurencyjne, to caly swiat
      kupuje wielkie ilosci towarow niemieckich? Stad przeciez ta ogromna niemiecka
      nadwyzka handlowa!
      Ale tak moze z innej beczki. Jezeli uwazasz, ze Niemcy stoja przed takimi
      trudnosciami gospodarczymi, to jak sobie wyobrazasz, ze Polska bedzie dostawala
      jakies darowane pieniadze z EU? Niemcy sa, jak wiadomo, netto platnikiem do
      kasy EU. I, dla ograniczenia swojego deficytu publicznego, beda sie przeciez
      staraly swoje doplaty zmniejszac. Ostatnio juz slyszalem, ze w tym roku doplaty
      Niemiec do EU zmniejsza sie o 1,2 mild euro. I tak jakos mysle, ze Polska te
      swoje ogromne dlugi w stosunku do zagranicy, za ktore polscy weseli konsumenci
      w polskich supermarketach kupowali sobie importowane towary, ma w duzej mierze
      w Niemczech. I z uwagi na przychodzaca do Niemic biede, NIE beda darowane.
      Tylko wycisniete. Chyba sie z tym zgodzisz, prawda?
      Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka