Dodaj do ulubionych

Toyota wyprzedza "wielką trójkę" z Detroit

IP: 216.223.64.* 29.12.04, 19:28
Toyota szaleje nie tylko w USA, w Kanadzie jest podobnie.Kupilem kilka
miesiecy temu nowa corolle i nie moge zrozumiec jak moglem przez tyle lat
jezdzic Fordem, ktorego nie moge sprzedac ale poczekam do wiosny, wtedy
wszystko idzie. Wracajac do Toyoty, pali prawie trzy razy mniej od
Forda,cicha , swietnie trzyma sie drogi. Jedyna wada to trzeba pamietac gdzie
sie zaparkowalo na wielkich parkingach, bo gdzie spojrzec stoi Toyota.
Obserwuj wątek
    • Gość: alfstar Re: Toyota wyprzedza "wielką trójkę" z Detroit IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.04, 19:56
      A ja sie przymerzam do zakupu camry! Klub toyoty rosnie!
      Rzeczywiscie toyota jest dobrym wyborem w czasach gdy cena benzyny rosnie. W
      dodatku jakosc z najwyzszej polki (srednich samochodow).
    • Gość: . Re: Toyota wyprzedza "wielką trójkę" z Detroit IP: *.c.net.pl 29.12.04, 20:11
      Gość portalu: Jan M. napisał(a):...

      Ten post to prymitywna kryptoreklama.


      • Gość: Micro Re: Toyota jest poprostu dobra IP: 62.233.192.* 29.12.04, 22:00
        W styczniu kupiłem Toyotę dla siebie Corollę i małżonce Yaris jest cudowna oby
        tak dalej
      • Gość: zandy Re: Toyota wyprzedza "wielką trójkę" z Detroit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 22:02
        Jeżdżę Toyotami 14 lat i wiem, ze nie jest to kryptoreklama. Moi znajomi jeżdżą
        wszelkimi możliwymi markami i widzę, że tak naprawdę jeżdżę tylko ja. Inni mają
        problemy. Im bardziej niemieckie, francuskie, czy włoskie tym więcej. Nie będę
        wymieniał marek, bo jestem w dobrym nastroju i nie chcę robić przykrości
        ludziom. Ale jeśli Toyota nie pogorszy jakości to zdominuje rynek.
    • Gość: Toyota Re: Toyota wyprzedza "wielką trójkę" z Detroit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 22:38
      Przypomina mi to przykład z książki dla studentów psychologii. Przed zakupem
      volvo gościu przez bardzo długi czas zastawiał się czy dobrze wybrał, kiedy już
      kupił wszędzie szukał potwierdzenia, że dokonał dobrego wyboru :) To po prostu
      kwestia gustu i zasobności portfela :) Tak przy okazji miękne kiedy widzę
      Sebringa albo 303 są po prostu piękne :)Amerykańskie wozy mają to coś, japońskie
      totalnie mnie nie ruszają, może nie mają duszy :))) żartuje :))))
    • Gość: ZZ Drobna uwaga IP: *.top.net.pl 30.12.04, 09:00
      W branży samochodowej mamy rynek konsumenta.

      Sukces Toyoty nie byłby możliwy bez decyzji amerykańskich nabywców.
    • Gość: Tom Re: Toyota wyprzedza "wielką trójkę" z Detroit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 13:52
      Jak tam na Domaniewskiej się pracuje, a może na Konstruktorskiej :-)
      • Gość: zenek Re: Toyota wyprzedza "wielką trójkę" z Detroit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 22:56
        poczytajcie raporty DECRY na temat awaryjnosci, to zrozumiecie dlaczego liczy
        sie tylko Toyota ;-)
        • Gość: Quentin Kryptoreklama i teksty gamonii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 17:09
          Co do Toyoty to kilka faktów, pan który się sp...szcza nad toyocizną powinien
          się w głowę puknąć. Pisze o rzekomych "cudownych właściwościach jezdnych" i
          narzeka na fordy, którymi kiedyś jeździł, może mówi o amerykańskich tapczanach.
          Bo w Europie fakty są takie: Focus I miażdży Corollę, model młodszy o jakieś 3
          lata, większe wnętrze, większy bagażnik, a podwozie i układ kierowniczy o 2
          klasy lepszy od japońskiego toczydełka, do tego pozycja za kierownicą toyoty
          jest dobra tylko dla kunusów z krótkimi nogamie ew. kobiet, teraz dali
          regulowanie kierownicy w 2 płaszczyznach, ale dopiero po face-liftingu. Toyota
          ma ciut lepsze silniki benzynowe i cichsze wnętrze. Co do bezawaryjności to nie
          ma się co podniecać, był rok kiedy to Focus pobił Toyotę, zobaczcie na wyniki,
          przy różnicach na poziomie 2% można to uznać za błąd statystyczny. Teraz o
          kosztach, japońce cwane żółte dają 3 lata, a Ford 2, jednak oni każą sobie
          przyjeżdżać na przegląd częściej (15 tys. km) i kasują za przeglądzik 50% więcej
          niż Ford. Co z tego że się nie psuje, jak kosztuje tyle jak by się psuło.
          Właściciele toyot są widać lekko ograniczeni umysłwo, liczyć nie potrafią, żółci
          pukają ich w pupcię aż miło a Ci się cieszą, że im kawę zrobią przy
          przeglądzie, a pupcia potem szczypie. Tekst tego gościa Jana.M to paskudna
          kryptoreklama, auto oprócz cyferek to także przyjemność z jazdy, i to coś czego
          w Toyocie żadnej nie znajdziesz, po to kitajce zrobiły Lexusa, żeby to coś
          wyczarować choć do mercedesa czy bmw ciągle daleko. Teraz jeszcze jeden fakt:
          bezawaryjność japońców bierze się stąd, że w nowych modelach stosują więcej
          sprawdzonych części, a europejskie koncerny więcej, więc ryzyko jakiś wpadek
          jest większe. Dlatego technicznie porównywalnej klasy auto europejskie jest od
          japońskiego bardziej zaawansowane, i to są miśki fakty, powiedział o tym jeden z
          szefów Delphi albo Bosha, firmy, która dostarcza części zarówno do japsów jak i
          european cars. Przejedźcie się raz 5 letnim bmw 3 a potem nowym Avensisem,
          różnica w prowadzeniu, przyjemności z jazdy, komforcie, osiągach, pozycji za
          kierownicą i tzw. feelingu 10:1 dla bmki, a jak tego nie czujecie to z wami nie
          dyskutuję bo jesteście dyletantami, którzy postrzegają auto jak przedmiot
          użytkowy, jak pralkę, ma prać i koniec, i jak nie leje się woda na łazienkę to
          jest git. Więc jeździjcie sobie Toyotami i tym podobnymi "produktami" bez duszy
          i bez jaj, ale nie wciskajcie prawdziwym kierowcą, że to jakieś cuda, to po
          prostu rzetelnie wykonana masówka dla masowego odbiorcy "średni Kowalski z USA/EU"
          • Gość: marcin Re: Kryptoreklama i teksty gamonii IP: *.eopolszczyzna.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 09:09
            100% popieram, mam możliwość porównywania na codzień focusa z 99 i corolli
            2002, ale w sumie nie ma co porównywać, toyoty to nic więcej niż starannie
            wykonane, przeciętne stylistycznie, smutne samochody, zero przyjemności z jazdy,
            a już 90 tys pln za "sportową" corolle pozostawiam bez komentarza, wygląda
            naprawdę jak rasowy sportowy samochód klasy kompaktowej
            w bezjajowości toyota pokonuje chyba tylko nissana
            jak to powiedzieli kiedyś w "top gear" o jakiejś japońskiej marce, że ciągle
            jeździsz, jeździsz, wnętrze jest coraz bardziej świecące, a przyjemnosć z jazdy
            jest na poziomie przejażdżki windą"
            • Gość: Eko Re: Kryptoreklama i teksty gamonii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 22:55
              Moje odczucia są bardzo podobne.
              Z własnego doświadczenia jako użytkujący w przeszłości 2 samochody japonskie:
              toyotę i daihatsu oraz VW Passat, a obecnie jeżdżący focusem, mogę stwierdzić iż
              samochody europejskie nie powinny mieć kompleksów wobec swoich japońskich
              konkurentów. Każdy z samochodów, czy japński czy europejski, którym miałem
              przyjemnośc jeździć okazał sie bardzo dobrym egzemplarzem, który nigdy nie
              zawiódł mnie w podróży i nie stanął w drodze. Nigdy nie miałem problemów z
              odpaleniem w każdych warunkach.
              Chciałbym jednak swoje trzy grosze poświęcić nieco innej kwestii, a mianowicie
              wrażeniom estetyczno-komfortowym, jakie wywarły na mnie poszczególne samochody.
              I tu niewątpliwie niespodzianka, nawet dla mnie.
              Otóż najgorszym wg mnie samochodem pod względem doznań estetycznych była nowa
              corolla. Miał rację ktoś z poprzedników, który pisał coś o nudnej puszce. Tak
              właśnie moim zdaniem jest z toyotą corollą. Dobrze zmontowane w miare nowoczesne
              autko, ale bez żadnego polotu, żadnej cechy indywidualnej. Nudne jak flaki z
              olejem. A komfort jazdy - dobry, ale przecietny, typowy wiekszości tej klasy
              samochodów. Do focusa niestety trochę pod tym względem brakuje.
              Ale żeby aż tak nie pognębiać tej firmy, to chciałbym wyraxnie wspomnieć o
              jednej rzeczy, którą toyota biła wszystkie inne firmy na glowę: serwis!
              Ale to nieco inna sprawa.
              Mnie osobiście wydaje się, iz oprócz tzw bezusterkowości, dość ważną rzeczą jest
              także indywidualność samochodu, jego sylwetka, charakterystyczne rysy,
              interesujące szczegóły, a także wygląd wnetrza i komfort jazdy. Wybierając
              samochód dla siebie tym się również kieruję. A co do bezusterkowości, to mozna
              znaleźć również informacje o toyotach, których właściciele nie chcą juz widzieć
              na oczy z powodu awarii. W każdej marce może się przecież trafić jakiś usterkowicz.
              Generalnie nie potępiam toyoty, uważam że wielu ludziom może sie podobać,
              chociazby ze względu na opinię "bezusterkowej", ale spoglądając na sprawę kupna
              samochodu nieco szerzej, mozna na rynku zauważyć również inne, wcale nie gorsze
              samochody.
              W przyszłym roku sprzedaję swojego focusa, i jeżeli nic sie nie zmieni, stanę
              się właścicielem mercedesa a-klasse. Będę miał nastepne doswiadczenie w temacie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka