Dodaj do ulubionych

Przegląd światowej prasy gospodarczej: General ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 20:39
Widzi mi sie, że GM, Ford i Daimler-Chrysler daleko w USA nie pociagna, jesli
nie zmienia swoich strategii. Amerykanskie koncerny chyba nie zauwazyly jak
bardzo wzrosla cena ropy, stali i innych surowcow. Zamiast robic ekonomiczne
auta jak Toyota, dalej produkuja smoki, co spalaja po kilkanascie litrow (a
czasami i galonow) - czyli co raz wieksze SUVy. A ludzie juz sie zorientowali
co im sie bardziej oplaca i stad ten 44 proc udział japońców.
Obserwuj wątek
    • Gość: usa w usa cena samochodu to rzecz drugorzedna IP: *.client.comcast.net 23.01.05, 21:09
      w usa samochody sie kupuje na raty ktore sa dawane kazdemu, poniewaz za
      nieplacenia rat zabieraja ci samochod, tak ze traci tylko kupujacy. wiec ludzie
      wybieraja wygode i komfort. paliwo mimo ze podrozalo 100 procent w ostatnich
      czasach i tak jest 4 razy tansze niz w europie. 3 czy 4 litrowe silniki sa
      bardzo oszczedne to nie lata 70-te. ten artykul ma sie nijak to realii
      motoryzacji w usa.
      • Gość: szatek mylisz się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.05, 21:45
        Samochody w USA są dużo tańsze , niż w Europie. Dobrego pick-upa z V6 i napędem
        na 4 koła mozna mieć już za ok. 70 tys. zł.W przypadku wozów ekskluzywnych
        (BMW , Mercedes itp.) ceny dosłownie biją na głowe ceny w Polsce.Merce są nawet
        30-40% tańsze!Swoją drogą wojna cenowa odbija się na zyskach koncernów.

        www.chevrolet.com
    • Gość: as Re: Przegląd światowej prasy gospodarczej: Genera IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 21:26
      Douglasa, Lockheeda ... juz nie ma, Boeing cienko pezedzie oddajac pole
      Airbusowi, teraz Chevrolet, Chrysler juz kupiony przez Mercedesa .....Ford
      sprzedaje Mazdy i Volva z nalepka Ford ...IBM sprzedal produkcje PC-tow
      Chinczykom ...
      To szczyt gory lodowej - wielkie firmy, latwo widoczne - ale podobnie dzieje
      sie w calej ekonomii USA.
      Problemem jest - czy zyski w technologii mozna osiagnac abstrachujac
      (ignorujac) kreatywne zdolnosci ludzi obdarzonych talentami i traktowac ich jak
      surowiec ludzki (human resources, engineering commodity) ??
      Wiemy juz, a zajelo nam to wieki, ze zjawisko panszczyznianego chlopa bylo zle.
      Pytanie - czy kubiklowy inzynier, lub technik, lub robotnik odbijajacy karte
      zegarowa, zyjacy w strachu przed bezrobociem, brakiem urlopu, emerytury i
      ubezpieczenia - to dobrze, czy zle ??
      • Gość: nyc Re: Przegląd światowej prasy gospodarczej: Genera IP: *.ipt.aol.com 23.01.05, 22:45
        Zdaje sie, ze masz wirus (majaczenie i goraczka), duzo ludzi teraz w NY choruje. Nie uzalaj sie nad soba, to nie pomoze. Znajdz dobra prace a odrazu popatrzysz na swiat bardziej optymistycznie. Powodzenia w Nowym Roku!
    • Gość: szatek Chevrolety są brzydkie jak noc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.05, 21:41
      Może za wyjątkiem terenowco w ,które prezentują się całkiem atrakcyjnie
      pozostałe modele Chevy`ego wyglądają , jakby zaprojektowano je 10 lat
      temu .Chrysler robi przy GM bajecznie piękne samochody
    • Gość: John NYC Re: Przegląd światowej prasy gospodarczej: Genera IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.05, 22:02
      dlatego jest tak , jak jest, napewno byloby spokojniej na swiecie, gdyby
      amerykanie zainteresowaliby sie samochodami malolitrarzowymi, spalajacymi mniej
      bezyny, to samo dotyczy samolotow, wtedy nie trzeba by wojen zeby zasopokic 25%
      zuzycie ropy calego swiata. To jest dziwne, ze Jankesi sa mistrzem swiata w
      miniaturyzacji i sa naprawde dobrymi technikami, czy inzynierami, ale
      wspolczesne auta spalajace 40 galonow na 10 km, to oblega dla swiatowego
      standardu techniki.
    • Gość: haloNothing Re: Przegląd światowej prasy gospodarczej: Genera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 22:06
      A mnie się wydaje że to nie kwestia spalania czy innych badziewnych wskaźnków.
      Problem jest w wydajności. Konkurencja doporowadziła świat do granicy
      produkowania tylko na pokrycie kosztów z brakiem mamony na rozwój. I to widać.
      Fakt, że amerykanie przyspali ale to czeka wszystkie branże. Prawda jest taka że
      jak wszędzie będą pracować automaty jak w japonii to z czasem ludzie staną się
      zbyteczni a nikt im za tę zbyteczność jena złamanego nie zapłaci co się przełoży
      na spadek popytu i krach będzie gotowy. Musimy mieć świadomość że podnoszenie
      wydajności ma swoje granice. Jak z komputerami gdy zejdziemy na pakowanie
      informacji na odległości atomu to się w obecnej technologii skończy postęp.
      • Gość: Mieetek Re: Przegląd światowej prasy gospodarczej: Genera IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.05, 22:21
        masz racje na swiecie rozkrecila sie jakas diableska maszyna produkcji, ciagle
        produkowac, tak ze nidlugo ludzie nie beda potrzebni do produkcji, a wtedy auta
        beda jadly auta, a ludzie zdychac z glodu.
        Mam BMW 7 letni, przebieg 70 000 km, dla BMW to pestka, nie ma rdzy i jest
        calkiem OK, ale akurat panstwo juz w tym roku podnosi tak podatek drogowy, ze
        musze sie rozgladac za nowym z lepszym katalizatorem. Przy tej okazji wcisna mi
        caly ten idiotyzm elektroniczyn, ABS,EPS,SDR,Nawigacje i klimatyzacje, ktore to
        potrzebuje jak umarly kadzidlo. Nadmieniam ze nie jestem fanem motoryzacji,
        autem jezdze do pracy i na zakupy, wlasnie tym sie roznie od malpy ze mama auto,
        ale czy to ma byc elektroniczny monster, ktory niedlugo udusi mnie zasuwanym
        dachem??? albo elektroniczny szyba?? Chce normalne male auto i niepocic sie w
        szukaniu parkingu, takim zalozeniom odpowiada Smart, ale cena jego przekracza
        200 razy jego koszty produkcji, bo se ubzdurali ze to jest designer auto i tyle
        ma kosztowac. Wlasciwie to szkoda , ze Polska juz maluchow nie produkuje..
      • Gość: Czekkevara Re: Przegląd światowej prasy gospodarczej: Genera IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.05, 01:15
        >> Musimy mieć świadomość że podnoszenie wydajności ma swoje granice.
        tak, tylko wytłumacz to szefom wielkich korporacji: oni mają to gdzieś że np.
        3.000 ludzi straci pracę. Wolą kupić sobie zautomatyzowną linię produkcyjną albo
        przenieść produkcję do Chin, gdzie niewolnicy będą pracować za 1/10 godziwej
        pensji. Albo i to, i to.

        Rekiny doby globalizaji latają prywatnymi odrzutowcami i robią wszystko, żeby
        ich dzieci utrzymały ten standard życia. Zwykła kumulacja kapitału i
        wypływającej stąd władzy. Tym ludziom powinno się patrzeć na ręce, a na dobrą
        sprawę zakazać robienia interesów z "tanimi wytwórcami" takimi jak np. Chiny,
        którzy przez nieuczciwą konkurencję (brak przestrzegania jakichkolwiek norm
        pracy, praca dzieci) niszczą miejsca pracy w Europie i w Stanach.

        Poza tym ci, którym w biznesie się powiodło, robią wszystko, żeby zablokować
        rozwój tym mniejszym (vide lobbying, patenty na oprogramowanie). Naginają sobie
        prawo niczym gumową linijkę. Czyżby czekała nas przyszłość w wydaniu
        cyberpunk'a: rozwój technologiczny, oazy bogactwa a poza nimi: szarość i nędza ?
    • Gość: Cwks@aol.com Re: Przegląd światowej prasy gospodarczej: Genera IP: *.proxy.aol.com 23.01.05, 22:16
      dalej produkuja smoki, co spalaja po kilkanascie litrow (a
      czasami i galonow)

      Wspaniale okreslenie. Ja jezdze 7.8 mili dziennie i jakos mi ten twoj
      przelicznik sie nie zgadza ... :-)~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    • Gość: Peter Re: Przegląd światowej prasy gospodarczej: Genera IP: *.sympatico.ca 23.01.05, 23:52
      Wlasnie te smoki sie sprzedaja najlepiej. Spoleczenstwo w Am. Poln. kocha auta
      duzo silnikowe i dlatego tak sie dobrze sprzedaja czego przykladem jest
      Chrysler 300 i Dodge Magnum. Problem jest z jakoscia i servicem, ktore sie
      poprawiaja i blednymi inwestycjami oraz otwarciem sie na produkty z rynku
      japonskiego i eurepejskiego do konca.
      • Gość: Peter Re: Przegląd światowej prasy gospodarczej: Genera IP: *.sympatico.ca 23.01.05, 23:55
        Zapomnialem dodac, ze ja tez jezdze smokiem. Dodge Ram 2500 z 5.7l silnikiem,
        ktory zima spala okolo 20l/100 czy okolo 12MPG. Moze i to duzo ale do pracy mam
        20km i nie narzekam, po za tym uwielbiam trucks i tyle.
        Dla mnie te europejskie pudelka jakos nie za bardzo leza, choc moja zona je
        lubi, jezdzi T. Corolla.
        • Gość: Cwks@aol.com Re: Przegląd światowej prasy gospodarczej: Genera IP: *.proxy.aol.com 24.01.05, 01:23

          Ja sobie bardzo chwale nowego Dodge Magnum i naprawde nie wiem skad
          te "smoki" sie wziely, chociaz nie przecze ze sa takie co przejezdzasz 7 mil na
          galonie. Spokojnie w miescie moja co by nie bylo kobyla spala 1 galonik na 18
          mil, i taki sam galonik na autostradzie po przejechaniu 27 mil. Zona ma Scion,
          a tego to juz nawet maly fiacik nie pokona - 36 mil na galonie obojetne gdzie.
    • Gość: zbik To kara za grabizcza polityke przez 85 lat IP: 66.42.104.* 24.01.05, 01:03
      Ich bryki wygladaja nieciekawie kolo nowych modeli Nissana, Toyoty itd,
      mieszkam w stanach i z najwieksza znizka bym tandety General Motors nigdy nie
      kupil
      • Gość: Peter Zbik IP: *.sympatico.ca 24.01.05, 01:10
        Zbik kiedy slysze Polakow ktorzy mieszkaja w USA czy Kanadzie i mowiacych tak
        to szlag mnie trafia.
        Kupuj japonskie, chinskie, peruwianskie, indyjskie itp............
        Potem jak bedziesz mial tylko prace w Wal Mart to nie przeklinaj Amerykanow
        tylko swoja glupote.

        Nowy Cadillac czy Corvette sa wcale, wcale. Yukon czy Silverado sa super, a co
        powiesz na nowe Chryslery, japonczyki sie umywaja, Mustang jest chyba
        najladniejszym sportowym autem 10-lecia, choc nie lubie Forda.

        Japonskie auta maja nudny wyglad i jedynie pare Nisanow jest godnych uwagi oraz
        Mazda hatchback. Toyota pomimo, ze robi najlepsze auta na swiecei ma chyba
        najmniej ciekawa linie...
        • Gość: John NYC Re: Zbik IP: *.dip.t-dialin.net 24.01.05, 01:16
          a gdziez to GM chce sprzedawac te graty w Europie, u nas juz nie ma polowan na
          niedzwiedzie, a zimy lekkie. Sam sie dziwie jak w Stanach, gdzie trzeba miec
          cztery fuchy zeby przezyc caly miesic, bez ubezpieczneia chorobowego, ludzie
          kupuja jeszcze jakies chevrolety czy inne potwory.
          Naprawde trzba nie miec za grosz gustu, zeby cos kupic w GM.
          • Gość: Peter Re: Zbik IP: *.sympatico.ca 24.01.05, 01:21
            Dobrze powiedziales, trzeba miec 4 fuchy. Kiedys kiedy kupowalo sie tylko
            amerykanskie produkty nie treba bylo nawet wysylac zony do pracy.

            Ja patrze o kupuje i wiekszosc produktow jest zrobiona albo w USA albo w
            Kanadzie, choc nie raz musze kupic dziadostwo z Made in China lub Assembled in
            Mexico, bo nie ma innego wyboru.

            Popieraj swoje produkty nawet gdy Ci sie nie podobaja, bo za kilka lat bedziesz
            pracowac dla skosnookich. Ja kiedys dla nich robilem i nikomu tego nie zycze.
        • Gość: Rafal Re: Zbik IP: *.urscorp.com 24.01.05, 23:40
          Rzecz w tym, by za wygladem szly inne rzeczy, glownie niezawodnosc, jakosc
          wykonczenia i ergonomia. Wyglad jest sprawa wzgledna, niektore Amerykany
          wygladaja niezle, niektore okropnie, inne jeszcze tak sobie. Ale jak sie
          wsiadzie do takiego, to od razu widac ze na wygladzie zewnetrznym sie
          skonczylo. Toyota czy Honda odnawiaja calkowicie linie silnikow co jakies
          dziesiec lat, silnik Corvetty to blok z lat piecdziesiatych - oczywiscie sa
          inne zawory, oprogramowanie itp., ale to jednak ten sam silnik. W nizszych
          klasach jest jeszcze gorzej: Pontiac Grand Prix V6 3.8 litra jest niezmieniony
          juz chyba kilkanascie lat: te same popychacze, te same moce nominalne (200 koni
          normalny, 240 koni doladowany). Siedzenia z GM (poza Corvetta) to przyklad
          wyjatkowego syfu: kiedy jechalem Chevroletem Lumina z wypozyczalni kilka lat
          temu to po 100 milach zaczelo mnie lupac w krzyzu. Zerowe oparcie boczne,
          plaski zle wyprofilowane. Nie musze chyba mowic o kanapach w Buick'ach -
          nadaja sie na jazde po zakupy, nie radze nikomu wyjechac za miasto, jesli nie
          chce polamanych plecow.

          Dodajmy jeszcze tragicznym rozplanowane wnetrza (nie mam tu na mysli estetyki,
          ale funkcje): najnowszy Cadillac CTS ma schowek mniejszy niz 6-letni Civic
          mojego ojca. Mialem kiedys Forda Ecorta - auto OK, ale wnetrze bez sensu -
          zadnych kieszeni bocznych (bo po co), centralna konsola tez bez sensu - nawet
          plyty CD nie bylo gdzie wsadzic. Schowek oczywiscie takiego rozmiaru, ze
          miescila sie tylko instrukcja obslugi. Kiedys jechalem wypozyczonym Dodge'm
          Stratusem: auto niby ladne (jak na czas kiedy bylo projektowane), ale siedzenie
          nie mialo standardowej pionowej regulacji co powodowalo, ze albo ocieralem
          glowa o niski sufit, albo kierownica zaslaniala mi polowe zegarow (mam 180 cm
          wzrostu wiec nie jestem olbrzymem). Polowa skrzyni automatycznych aut
          amerykanskich z jakimi mialem do czynienia nie ma ograniczenia biegu drugiego
          (tylko pozycje OD, D, L), najbardziej chyba potrzebnego w jezdzie po gorach
          (dlugie zjazdy). Dodajmy tez, ze GM uporczywie wklada czterobiegowe, nawet do
          Cadillacow gdy konkurenci z importu maja takie tylko w najnizszych segmentach.

          Czy mam dalej wymieniac???? To wszystko sklada sie na obraz, ze aby przekonac
          kogokolwiek do zakupu Chevroleta, nalezy mu dac upust kilka tysiecy dolcow, by
          w ogole zaczal sie zastanawiac. Ludzie sie sa glupi (moze w sumie sa, ale nie
          az tak jak chcialby GM czy Ford) i umieja liczyc. Nie najladniejsze ekonopudla
          z Toyoty i Hondy bija Amerykanow pod praktycznie kazdym wzgledem. Juz tylko
          zaostaly segmenty najciezsze (heavy duty), czyli tam gdzie liczy sie moc i
          tylko moc. Ale i tu widac juz rysy - nowy Nissan Titan, co prawda jeszcze nie
          heavy duty, ale juz reklamuje ze uciagnie najwiecej w swojej klasie (tzw.
          poltonowych ciezarowek). Nowa Toyota Tundra tez zapowiada sie znacznie
          wieksza. W SUVach nagrody zdobywaja importy. Za kilka lat Amerykanom nie
          zostanie juz nic z dominacji. Ale oni nadal projektuja auta z zewnatrz, nie od
          srodka i to jest ich problem.

          > Zbik kiedy slysze Polakow ktorzy mieszkaja w USA czy Kanadzie i mowiacych tak
          > to szlag mnie trafia.
          > Kupuj japonskie, chinskie, peruwianskie, indyjskie itp............
          > Potem jak bedziesz mial tylko prace w Wal Mart to nie przeklinaj Amerykanow
          > tylko swoja glupote.
          >
          > Nowy Cadillac czy Corvette sa wcale, wcale. Yukon czy Silverado sa super, a
          co
          > powiesz na nowe Chryslery, japonczyki sie umywaja, Mustang jest chyba
          > najladniejszym sportowym autem 10-lecia, choc nie lubie Forda.
          >
    • Gość: qq Re: Przegląd światowej prasy gospodarczej: Genera IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.01.05, 08:13
      Polecam przeczytanie tego artykułu panu red. Kublikowi. Może w końcu zrozumie,
      że spadek sprzedaży nowych aut w Polsce to nie jest efekt spisku importerów
      używanych aut z UE ale jest tendencją światową dotyczącą całego rynku
      samochodowego. Żądam kategorycznego zaprzestania publikowania artykułów o
      motoryzacji red. Kublika, gdyż poziom wiedzy red. Kublika na temat rynku
      motoryzacyjnego jest żenujący.
      • Gość: kielbik Re: Przegląd światowej prasy gospodarczej: Genera IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.01.05, 15:31
        Pzylaczam sie do protestu. To co wypisuje pan kublik przekracza wszeklie normy
        przyzwoitosci! Nie dosc, ze nie po drodze mu z diennikarska zetelnoscia to
        jeszcze mija sie z prawda i zataja fakty. Po prostu wypisuje bujdy na resorach!
        A prawda jest taka, ze samochody sprzedaja sie kiepsko na calym swiecie i zaden
        kublik tego nie zmieni. Przerazajace jest rowniez to, ze rzad, dzialajac chyba
        na zlecenie importerow samochodow, grzebie w mechanizmach gospodarki rynkowej
        ograniczajac tym samym prawo do swobodnego wyboru obywateli (skoro sprowadzono
        1 000 000 samochodow uzywanych to znaczy, ze taki byl na nie popyt). Lepiej
        zajeliby sie konsekwentym egzekwowaniem stanu technicznego sprowadzanych i
        poruszajacych sie po drogach samochodow (slyszal kto np. o badaniu skladu
        spalin na przegladzie?). Co do tresci artykulu: w stanach samochody produkcji
        amerykanskiej jezdza tylko w srodku kontynentu, na wschodnim i zachodnim
        wybrzezu, gdzie ludzie sa jakby bardziej oswieceni, kruluja samochody marek
        europejskich. Cadillacami jezdza tylko meksykanie (w Kaliforni) bo juz nawet
        murzyni przesiadaja sie do marcedesow i saabow. Osobna kategoria sa
        polciezarowki (przez red. GW nazwane zgrabnie "pikapami") - w warunkach
        amerykanskich sa one w wielu sytuacjach niezastapione, przez europejskich i
        japonskich praktycznie nie reprezentowane i przez to w stanach praktycznie bez
        konkurencyjne. Fakt faktem: amerykanskie samochody to generalnie katastrofa
        (wiem to z rodzinnych doswiadczen) i kazdy, kto moze soie na to pozwolic jezdzi
        w stanach samochodem europejskim bo to wyznacznik statusu spolecznego. Kolejny
        fakt: samochody europejskie schodza na psy. Co do norm emisji spalin (ktos sie
        wypowiadal): amerykanie od 40 lat przoduja w ustanawianiu norm emisji spalin.
        Normy kalifornijskie sa najostrzejsze w swiecie (nastepne po nich to te, ktore
        obowiazuja w Nowym Jorku). To amerykanie pierwsi wprowadzili normy "na cykl"
        zamiast na jednostke objetosci spalin (niezalezni od wielkosci samochodu i
        zuzycia paliwa)
    • Gość: macio Re: Przegląd światowej prasy gospodarczej: Genera IP: *.rybnet.pl 24.01.05, 10:18
      w stanach paliwo kosztuje grosze i wydaje mi sie ze stac ich wszystkich zeby
      lac galon i wiecje na 100wke.
      ja wolal bym jezdzic samochodem z charakterem... takim co ma klang jak docisne
      gaz to pojade... jak mnie stac to jade
      produkt amerykanskiej motoryzacji nigdy nie byl przeznaczony na europejski
      rynek gzdie dba sie o normy spalania gdzie paliwo kosztuje majatek
      amerykanie nierobia zlych samochodow ja uwazam ze mustang cadillac cts czy sts
      to sa cuda w porownau z tym co proponuja nam skosnoocy choc niemozna im odmowic
      estetyki nissan primera wcale nie jest zly ... dla europejczyka
      uwazam ze GM jest wskaznikem swiatowej motoryzacji przez wiele lat rozwijal sie
      podbijal kolejne kraje a teraz traci bo przyszla moda na elektroniczne zabawki
      ze wschodu...
      ktos juz napisal ze w koncu nasze samochody udusza nas elektrycznymi dachami a
      my przestaniemy byc potrzebni (jako kierowcy) bo auto pojedzie za nas samo
      pozdrawiam wszystkich fanow smokow
      • Gość: Peter Re: Przegląd światowej prasy gospodarczej: Genera IP: *.qc.sympatico.ca 24.01.05, 10:41
        Obserwuje ten topic, dlatego, ze miedzy innymi pracuje w branzy samochodowej w
        Amer. Poln. i dziwi mnie jak tutejsi Polacy, czyt. Polania, ktora narzeka na
        wszystko, a szczegolnie to co swoje, skad to, ano czy Polacy nie narzekaja na
        swoje produkty, choc wcale nie sa zle, psiocza na tutejszy rynek samochodowy.

        Ja mam big truck i jestem dumny z tego, kazdy moj znajomy Polak zadaje pierwsze
        pytanie ile to pali wasc, a tutejszy klient, jak to jezdzi czy jak sie spisiuje
        w terenie. Na koniec to wlasnie Polak chce sie przejechac, a pozniej komentarz,
        wow, to ma 345 KM i nie wiedzialem ze w poniej 10sec idzie na 100-tke.
    • Gość: WK Re: Przegląd światowej prasy gospodarczej: Genera IP: *.ig.pwr.wroc.pl 24.01.05, 12:48
      Czyli jeżeli GM sprzeda te akcje Fiata (tak jak Fiat sprzedał akcje GM) to
      będzie koniec Fiata.
    • Gość: CZY ENRON TO PRZYP Re: Przegląd światowej prasy gospodarczej: Genera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 12:51
      Jak to jest z tą AMERYKĄ? Czyżby coś się zaczęło dziac nie najlepszego z
      gospodarką USA? Sądzę, że zyski nie mogą rosnąć w nieskończoność.Zyski się
      zmniejszają a RADY NADZORCZE oczekuja coraz lepszych wyników.Trzeba szukać
      obniżki kosztów ale jak?KOSZTY.wielkie straty firm ubezpieczeniowych. EMERYTURY
      i UBEZPIECZENIA SPOŁECZNE.Niespłacane długi firm deweloperskich.Ameryka to
      potęga.Szykują się jeszcze ogromne obniżki w sprzedaży hurtowej i detalicznej(
      zamówienia internetowe i sprzedaż internetowa )pozwolą obniżyć koszty
      produktów.Będziemy mieli wiecej pieniędzy ale sądze,że zdrożeją nieruchomości (
      działki ) i to bardzo.Jest to związane z przenoszeniem się ludności do bogatej
      POLSKI.
    • Gość: M Do GW: pikapy ,czy jezyk polski jest taki ubogi??? IP: *.ipt.aol.com 24.01.05, 13:03
      jak mozna uzywac takiego slowa w GW?? zbiera mi sie na wymioty
      ... na pikapach ... sektor terenówek i pikapów
    • Gość: wojtek Re: Kto kupje producty GM ? IP: *.express-scripts.com 24.01.05, 14:42
      Chcesz klopty kup se amerykana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka