Dodaj do ulubionych

Polska żywność zalewa Europę

    • Gość: me Re: Polska żywność zalewa Europę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 18:11
    • Gość: me a czy to zle? niech eksportuja jak najwiecej, boga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 18:13
      ta wies to bogaty narod, przestac osmieszac innych w imie obrony wlasnej indolencji
    • Gość: Templariusz Re: Polska żywność zalewa Europę IP: *.hctx.net 24.03.05, 19:37
      Kiedy po wielu latach przyjechalem po raz pierwszy do Polski, polskie jedzenie
      wydalo mi sie malo urozmaicone. Oryginalna amerykanska poza steakiem,
      hamburgerem i parowkami (ktore pochodza chyba z Niemiec) nie miala duzo do
      zaoferowania. Na szczescie emigranci przywiezli ze soba przepisy kulinarne
      ktore ogrmnie wzbogacily amerykanski jadlospis. Irlandczycy i Anglicy
      przywiezli sposoby przygotowywania ryb i malzy, Niemcy pieczywo i piwo,
      Francuzi ciasta, Wlosi wina, wypieki i pizze, Holendrzy sery, Chinczycy sposob
      przygotowania jarzyn (i cala "chinska kuchnie"), Hindusi bardzo ostre
      przyprawy, a Japonczycy suchi. Nasi rodacy obok kielbas wprowadzili pierogi o
      ktorych kazdy Amerykanin slyszal ale ktorych prawie nikt tu nie jadl. Coraz
      bardziej popularne staja sie potrawy z Ameryki Poludniowej i z Mexyku. W
      poludniowym Texasie meksykanskie potrawy i meksykanskie restauracje sa bardzo
      popularne. Bardzo popularna jest tez kuchnia zwana tex-mex, czyli mieszanka
      jedzenia texaskiego (wiecej miesa) z mexykanskim (ostre przyprawy, ciemny ryz,
      rozgotowana fasola). Do tego wszystkiego dochodzi bardzo duza ilosc surowych
      jarzyn (pomidory, salata, papryka, oliwki, ogorki, guacamole, itd). Dzieki
      bardzo lagodnemu klimatowi Texas zawdziecza niskie ceny i obfitosc roznego
      rodzaju swiezych jarzyn przez caly rok. Przy tutejszych upalach piwo z Europy
      byloby za mocne, podobnie jak wodka czy koniak. Nie brakuje jednak znakomitych
      piw mexykanskich (Carta Blanca, Corona) czy amerykanskich (tak, tak, np. Samuel
      Adams). Polskich piw sie tu nie spotyka, ale sa w sklepach polskie kiszone
      ogorki, chrzan i cwikle - wszystkie bradzo dobre. Wracajac do artykulu; na
      pewno nalezy sie cieszyc ze polska zywnosc dobrze sprzedaje sie w innych
      krajach, ale juz bardzo dobrze jest jesli jest to zywnosc juz przygotowana do
      jedzenia, bo na takiej najlepiej sie zarabia. Wielcy politycy Samoobrony i LPR
      straszyli ze po przystapieniu do EU Polska stanie sie krajem biedy i
      kolonialnego wyzysku a polskie rolnictwo ulegnie zniszczeniu. W rzeczywistosci
      Lepperowi marzyla sie rola polskiego Lukaszenki a Gierychowi polskiego
      Pinocheta. Teraz zaden z nich nie przyzna jak bardzo mylili sie w swoich
      przepowiedniach. Ale, pozostawiajac na boku polityke, wszystkim zycze Wesolysch
      Swiat Wielkaniocnych i smacznego jajka (najlepiej piswieconego i z
      Polski).
    • Gość: jolita Re: Polska żywność zalewa Europę IP: *.mclink.it 24.03.05, 20:24
      Nie przesadzajmy. Ja mieszkam we Wloszech a tu o polskiej zywnosci ani widu ani
      slychu. Od lat w supermerkatach mozna dostac polska wyborowa i na tym sie
      konczy. Sa w Rzymie 3 sklepiki z polska zywnoscia prowadzone przez polakow i
      glownymi klientami sa polacy. I na tym koniec. Acha, jeszcze jakis 2 lata temu
      widzialam w sprzedazy polskie prawdziwki.
      • Gość: obserwator2 Re: Polska żywność zalewa Europę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 20:48
        A czy jak zamawiasz w restauracji włoskiej cielęce eskalopki, to wyczytasz na
        nich że cielę z Polski przyjechało? A niemal w co drugim przypadku tak właśnie
        jest.
        Itd, itp.
        Nie ma sprzeczności między faktami dużego wzrostu eksportu z Polski i
        jednocześnie jego niezauważalnością przez przeciętnego "zjadacza chleba"
        mieszkającego na Zachodzie.
    • bonzee Re: Polska żywność zalewa Europę 24.03.05, 21:54
      Ostatnio do curry chickena w malej azjatyckiej knajpce w Londynie dostalam wode
      mineralna.... z Polski :D
    • robisc ciekawe...tylko jak sie propaganda GW ma do faktów 24.03.05, 23:40
      Czy czeka nas fala rolniczych protestów?

      Być może już w przyszłym tygodniu czeka nas fala rolniczych protestów, która
      może ogarnąć cały kraj. Gospodarze z powiatu prudnickiego na Opolszczyźnie już
      zdecydowali się na pikiety pod urzędami i wyjście na ulice. Czują się oszukani
      przez polityków, którzy latem minionego roku namawiali ich, by nie sprzedawali
      zbóż, tylko odczekali i oddali je w ramach unijnego skupu interwencyjnego. Ci,
      którzy dali się namówić, stracą – są ofiarami mocnej złotówki i niskiego kursu euro.



      W żniwa można było sprzedać tonę pszenicy nawet za 440 złotych. Teraz, mimo
      unijnych dopłat do magazynowania, wyjdzie mniej. Mnóstwo rolników w całej Polsce
      jest w takiej sytuacji – mówi DZ Bogdan Zioła z grupy producenckiej z Lubrzy pod
      Prudnikiem.


      Gospodarze ze zbożem w magazynach znaleźli się w pułapce. Nie opłaca im się
      sprzedać pszenicy na wolnym rynku, bo tona kosztuje 370-380 złotych. Co gorsza
      zakłady zbożowe mogą kupić znacznie tańszą pszenicę z Czech, która chodzi
      ostatnio po 350 złotych. Najwięksi pesymiści mówią, że cena na wolnym rynku może
      spaść nawet do 320 złotych.

      Co mogą wywojować rolnicy wychodząc na ulice? Warunków skupu, takich samych w
      całej Unii, nie zmienią. Mogą jednak wymusić na rządzie uruchomienie na szeroką
      skalę eksportu z dopłatami – tylko on mógłby zabrać z rynku nadwyżkę zbóż i
      podnieść cenę. Ale wtedy do całego interesu dopłacą i podatnicy, i konsumenci.


      Dziennik Zachodni
      MAREK ŚWIERCZ

      www.bankier.pl/wiadomosci/article.html?article_id=1267599
    • Gość: Belg Wiecej produktow niz surowcow zywnosciowych IP: *.91-200-80.adsl.skynet.be 24.03.05, 23:53
      Mieszkalem w wielu krajach UE i musze z przykroscia przyznac ze nigdzie w
      sklepach z zywnoscia nie spotkalem i nadal nie spotykam produktow z Polski
      oprocz wodki. Wnioskuje stad ze eksportujemy z Polski polprodukty do dalszego
      przerobu. Ciesze sie ogromnie ze eksport rosnie ale bede sczczesliwszy gdy
      pojawi sie w moim supermarkecie cokolwiek z nalepka Made in Poland oprocz wodki
      Wyborowej.
    • Gość: Justyna Jako ze duzo podruzuje po Europie... IP: 194.47.113.* 28.03.05, 22:20
      Duzo podruzuje po calej Europie i na wlasne oczy sie przekonalam, ze artkuly z
      Polski mozna spotkac wszedzie: w Grecji, Niemczech, Dani, Turcji, Czechach,
      Slowacji, Austrii i teraz spotykam je czesto w Szwecji gdzie jestem pol roku na
      stypendium Socratesa i studiuje tu na uniwersytecie.
      Bardzo cieszy mnie fakt ze polski eksport przewyzsza import, jestem patritka i
      zwolenniczka Unii europejskiej zarazem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka