Gość: MACIEJ
IP: *.ny325.east.verizon.net
06.07.02, 04:27
I to jest to od czego Kolodko zacznie.
Proby pobudzenia gospodarki od strony podazowej niczego nie daly,a moze raczej
daly wlasnie ten kryzys.
Zanim jeszcze Kolodko rozsiadl sie na fotelu min Finansow zlotowka zaczela isc
szybko we wlasciwym kierunku-tracic szybko na wartosci.
Najwyzszy czas zeby to cwaniacko-baneckowe towarzystwo pogonic do roboty.
Nie to zebym kochal Kolodke bardziej niz wlasna zone,ale w tej chwili,na to
stanowisko potrzebny jest czlowiek,ktory wyraznie poluzuje polityke monetarna.
Umacnianie sie zlotego w czasie ostatnich 2 lat nie dosc ze nie mialo zadnego
uzasadnienia,ale bardzo zle wplywalo na produkcje(podaz) i export.
Kilka kwestii spornych ktore mam z Robertem,zwolennikiem teorii podazowej.
Robert twierdzi ze:
1-Nie ma zwiazku miedzy st% a kursem waluty.
Ten temat byl juz tak dlugo walkowany i zauwazylem ze wiekszosc ludzi widzi
wyrazny zwiazek wzrostu st% na wzrost wartosci waluty,wiec mysle ze mozesz
pozostac osamotniony przy swoim zdaniu,a my pojdziemy dalej.
2-Japonia rozwija sie wolniej niz EU.
1 kw 2002 Japonia +1,4% , EU 0+0,5%.
3-Japonia stosuje moja metode niskich st%.
Niby tak,a jednak nie.
Ja jestem wyznawca M.Friedman'a a nie Keynes'a.
Keynes rzeczywiscie proponowal obnizki st% w czasie kryzysu,ale jak zauwazyl
Friedman "quantity of money was far more important than what was happening to
investments."
Duzo wazniejsza jest duza podaz pieniadza niz samo obnizenie st%.
Sam zreszta zauwazyles,ze Japonia wpadla w liquidity trap.
4-Zarobki na Wegrzech sa nizsze niz w Polsce i nie potrzebuja 7% dynamiki PKB
aby tworzyc miejsca pracy.
Wyjasnilem ci juz wczesniej ze dynamika wzrostu PKB by tworzyc miejsca pracy
uzalezniona jest od WZROSTU wydajnosci pracy a nie od wydajnosci pracy.
Pytanie o tyle ma sens,ze nizsze zarobki na Wegrzech moglyby sugerowac nizsza
wydajnosc pracy niz w Polsce.
I w ten oto sposob doszlismy do przewartosciowania zlotowki.
W Polsce place sa wyzsze,bo zlotowka jest przewartosciowana.
Czyli obnizanie plac i kosztow moze doprowadzic TYLKO do deflacji i wiekszego
kryzysu.
Jedynym wyjsciem jest obnizenie wartosci zlotowki.
I do tego nie potrzebny jest rocket scientist,wystarczy Kolodko.
5-Za Enron zbankrutuja banki i bedzie powazny kryzys.
Oczywiscie ze jakies banki moga zbankrutowac,ale ja nie widze zadnego kryzysu.