Dodaj do ulubionych

Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb?

    • Gość: ryte Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: *.chello.pl 29.06.05, 12:36
      Wyjdzie na to, że za winnego zostanie uznany jedynie Polifarb. Hipermarkety jak
      zwykle mogą spać spokojnie. Przypomina mi to sytuację z poprzedniego ustroju,
      gdzie władza również była uprzywilejowana.
    • Gość: OcoChodzi Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: 217.153.47.* 29.06.05, 14:33
      Bzdura! Ceny tzw. sugerowane to żadna nowość w handlu, także na tzw. wyspach.
      Nie rozumiem całej tej wrzawy. Nikt nie zmusza do kupowania farb tej firmy.
    • Gość: Jack Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: *.autocom.pl 29.06.05, 14:34
      To co mają to sprzedawać za darmo Bardzo sensowna polityka producent hurtownia
      detalista i klient mogą się cieszyć klient ponieważ nie lata po sklepach i nie
      traci czasu i pieniędzy gdzie taniej a reszta godziwie zarabia.Tak robi
      większość poważnych i dobrze zorganizowanych firm które szanują swoich
      partnerów i klientów końcowych.Wszyscy muszą godziwie zarabiać wbrew pozorom to
      jest również dobre dla klienta końcowego.
      Pozdrawiam
    • Gość: sorr Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 14:36
      niech sie tak zmawiaja a w Polsce bedą tylko markety i ludzie w wieku
      emerytalnym bo to wszytko zmierza do tego aby wykonczyc nas Polakow! Musimy się
      ewaluowac na zachud bo tu nie ma juz praktycznie życia a jest coraz gorzej bo
      teraz robia wszystko żeby wykonczyć małe sklepy!
    • Gość: czosnek Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 15:01
      A co to Dekoral ma monopol????
      Jeśli ich farby będą za drogie, problem sam się rozwiąże, może dotkliwie dla
      Dekoralu.
    • Gość: budowlaniec Sprawdzcie rynek cementu IP: 216.136.4.* 29.06.05, 15:34
      Po rozbiciu zmowy cenowej na rynku cementu w Niemczech polskie ceny sa wyzsz
      niz tam, a koszty produkcji to tylko 1/4 tego co w Niemczech. Dlaczego nikt sie
      tym nie zajmie?
      • Gość: Andrzej Re: Sprawdzcie rynek cementu IP: *.acn.waw.pl 29.06.05, 18:27
        Bo nikt nie jest zainteresowany - lobby związane z rafineriami i producentami
        asfaltu nigdy w życiu nie dopusci do tego aby cement był tani jak barszcz - jak
        by się tak stało szybko zaczelibyśmy jeździć drogami z betonu (tak jak kawałek
        trasy kartowickiej, koło Piotrkowa Trybunalskiego - cały z betonu). A tak kasa
        jest i za asfalt i za piekielnie drobi cement !
    • Gość: PPaN Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: 62.233.185.* 30.06.05, 00:47
      Nie może być tak, że farby Dekoral w marketach kosztują mniej niż u
      hurtowników, i Polifarb w końcu zdecydował się zrobić z tym porządek. Dekoral
      jest marką wiodącą na rynku i żaden market nie pozwoli sobie na to by mieć
      wyższe ceny na te produkty niż konkurencja. I to działanie marketów
      doprowadziło do absurdalnej sytuacji, w której markety jedną ręką obniżając
      ceny drugą wyciągały po dodatkowe rabaty do producenta, że niby mało zarabiają
      na jego asortymencie. Rozumowanie Polifarbu jest jak najbardziej logiczne,
      skoro obniżasz cenę wyrobu na półce poniżej rynku to znaczy, że twój rabat jest
      za duży. Jeżeli chcesz zarobić mniej to możesz zarabiać mniej - obetniemy ci
      rabaty - ale nie rozwalaj rynku zaniżając ceny. Są produkty w marketach
      budowlanych (i nie tylko budowlanych), które są sprzedawane po kosztach zakupu
      lub minimalnej marży tylko po to by niskimi cenami produktów wiodących ściągnąć
      klienta, który kupując farbę po cenach jakich próżno mu szukać w małych
      sklepach, wyda w markecie (czytaj przepłaci) kilkakrotnie więcej na materiały i
      narzędzia potrzebne do malowania plus dodatkowe zakupy (a to kwiatuszek, a to
      nowa doniczka lub karnisz) niż w mniejszym sklepie. Markety puszczają "na
      wabia" masę towaru po kosztach lub nawet poniżej kosztów zakupu uwzględniając
      różnego rodzaju rabaty związane z "Kartą Przedsiębiorcy", "Kartą Praktiker"
      itp. sposobom udzielania rabatów swoim klientom. Nie powinien więc dziwić fakt,
      że Polifarb, by "nie obudzić się któregoś dnia z ręką w nocniku" ze
      stwierdzeniem, że poza marketami sprzedającymi jego wyroby "na wabia" nikt inny
      nie sprzedaje tych wyrobów, próbował bronić tysiące małych, często rodzinnych
      sklepów z farbami przed nieuczciwą konkurencją ze strony marketów. Swoistego
      rodzaju dumping cenowy ze strony marketów nie dotycz to tylko farb Polifarbu,
      ale np. wyrobów Atlasu. Gipsar czy zaprawę klejową do płytek w marketach można
      kupić taniej niż w hurtowniach budowlanych, o sklepach detalicznych nie
      wspominając. I nikt ze zwykłych klientów nie zdaje sobie sprawy jak niska jest
      jakość tych produktów odkąd Atlas "wszedł" w markety. Winę zrzuca się na
      wykonawców zarzucając im partactwo, a nie na kiepską jakość zaprawy lub gładzi
      kupionej pod wpływem reklamy z Cezarem P. I ceny w tych produktów w marketach
      też są na jednakowych poziomach. I o ile Atlas może sobie pozwalać na bycie
      produktem "wiodącym" sprzedawanym w coraz mniejszej ilości sklepów i hurtowni,
      a zwiększającym swoją sprzedaż poprzez sieci marketów gdzie opakowanie zaprawy
      klejowej kosztuje niewiele ponad 14zł, a jakością wcale nie przewyższa tych
      leżących obok po 9zł, to Polifarb najwyraźniej nie może sobie pozwolić na
      obniżenie jakości farb by pchać towar w markety i nie tracić przy tym
      kontrahentów w innych kanałach dystrybucji. Podobnie jest w innych branżach.
      Pepsi i Colę sklepikarze kupują w marketach - cena jest niższa niż w przypadku
      zakupu bezpośrednio u przedstawiciela handlowego którejś z tych firm. To samo
      dotyczy cukru, sera czy soków. I o jakie straty konsumentów miał na myśli
      autor? Moim zdaniem nie jest stratą dłuższe użytkowanie parkietu pomiędzy
      malowaniem a potrzebą jego odnowienia. Stratą konsumentów byłoby gdyby parkiet
      w wyniku obniżenia jakości lakieru w pogoni za niższą ceną trzeba by było
      cyklinować i malować częściej.
    • Gość: handlowiec CEMENOWNIE też w zmowie cenowej!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.05, 11:35
      rynek farb to małe piwo w porównaniu do rynku cementu może gazeta przyjżałaby
      się bliżej problemowi równych cen różnych producentów cementu?????


      • Gość: fenek w polifarbie jest.. pogotowie strajkowe!!! IP: *.marwit.gliwice.pl 02.07.05, 21:09
        Mnie interesuje teraz zupelnie inna sprawa.
        Czy wiecie ze w piatek, tj wczoraj 1 lipca bylo... pogotowie strajkowe
        wywieszone w cieszynie na polifarbie?
        A wiecie dlaczego?
        Bo raz, nie przyznali podwyzek, dwa szykuja sie NASTEPNE zwolnienia...( jedni
        mowia o okolo 30 osobach inni okolo 200).
        Powodem - nieoficjanie, oczywiscie, maja byc dazenia dyrekcji do rentownosci firmy.
        czyli najwazniejsze sa wskazniki.
        A jak wskazniki sa niskie to trzeba zwolnic czesc zalogi by utrzymac prawidlowe
        proporcje zyskow do produkcji, czyli do liczby zatrudnionych osob.
        Moze tylko przypomnie ze Cieszyn jest raczej malym miastem,i ze w chwili obecnej
        firma jest najwiekszym zakladem pracy w cieszynie...
        tak to jest, gdy sprzedaje sie firme komus zza granicy.
        Ci ludzie szukaja tylko zysku, jak im sie przestaje to oplacac to wywioza
        produkcje tam gdzie taniej, chocby.. za wschodnia granice...
        • Gość: Lakiernik Re: w polifarbie jest.. pogotowie strajkowe!!! IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 03.07.05, 04:50
          Gość portalu: fenek napisał(a):

          > Mnie interesuje teraz zupelnie inna sprawa.
          > Czy wiecie ze w piatek, tj wczoraj 1 lipca bylo... pogotowie strajkowe
          > wywieszone w cieszynie na polifarbie?
          > A wiecie dlaczego?
          > Bo raz, nie przyznali podwyzek,

          Jak mozna dawac podwyzki, jak firma robi bokami,a produkty sprzedaje sie za
          bezcen, co wynika posrednio z artykulu. Jak ludziska pojda na strajk, to moze
          troche podbuduje sie finanse oszczedzajac na pensjach i sprzeda zalegajaca
          magazyny nadwyzke produkcji. A jak to nie pomoze i zadania zwiazkow beda za
          wysokie to trudno..... Przyjedzie pare ciezarowek, wywioza co lepsze maszyny a
          reszte smieci zezlomuja.... Widzialem, jak zrobili cos takiego ze znajoma firma
          Anerykanie. I zwiazki...... dlugo musialy tlumaczyc bylym pracownikom dlaczego
          wszyscy zostali bez pracy.

          > dwa szykuja sie NASTEPNE zwolnienia...( jedni
          > mowia o okolo 30 osobach inni okolo 200).
          > Powodem - nieoficjanie, oczywiscie, maja byc dazenia dyrekcji do rentownosci
          > firmy.

          Wynika z tego, ze za duzo ludzi pracuje na jedna puszke farby. Stare dobre
          czasy, kiedy jedna prosta maszyne obslugiwalo pieciu, dobrze platnych
          robotnikow minely.....A tak wszyscy narzekali na tamten system....

          > czyli najwazniejsze sa wskazniki.

          Nie, nie wskazniki, tak bylo kiedys. Teraz najwazniejszy jest zysk.

          > A jak wskazniki sa niskie to trzeba zwolnic czesc zalogi by utrzymac
          > prawidlowe
          > proporcje zyskow do produkcji, czyli do liczby zatrudnionych osob.

          O nie, nie zyskow do produkcji, ale zyskow do kosztow wliczajac w to inwestycje
          i zwiazana z tym amortyzacje oraz oczywiscie podatki, ZUS ......

          > Moze tylko przypomnie ze Cieszyn jest raczej malym miastem,

          Zaskoczyles mnie. Zawsze slyszalem, ze Cieszyn to najwiekrze miasto w Polsce,
          bo nie moze sie zmiescic cale w jej granicach. (to tylko stary kawal, dla
          przypomnienia tym, co moze go jeszcze nie slyszeli)


          > i ze w chwili obecnej
          > firma jest najwiekszym zakladem pracy w cieszynie...

          I co z tego?? Niech sie martwia pracownicy ,burmistrz i wojewoda. Za to im
          placa. Poza tym ludzie i firmy placa podatki (jak wczesniej wspomnialem). Moze
          czas przedyskutowac to z firma.....

          > tak to jest, gdy sprzedaje sie firme komus zza granicy.

          Zza granicy panstwa czy powiatu. Nie jest to wazne, bo prawa ekonomii sa takie
          same. Ty tez nie dokladalbys do biznesu.....A moze jestes filantropem a duza
          kasa??

          > Ci ludzie szukaja tylko zysku, jak im sie przestaje to oplacac to wywioza
          > produkcje tam gdzie taniej, chocby.. za wschodnia granice..

          A moze jeszcze dalej.... Sa takie modne azjatyckie kraje jak np.: Chiny.....
          Tak robia wszyscy... Jak sie z tego leczyli ostatnio w Ameryce???? Po prostu
          znacznie obnizono wartosc dolara. Moze czas zrobic to samo ze zlotowka, jak
          inaczej nie mozna sobie z ekonomia poradzic.
          A poza tym, jak pare lat temu znajomy malowal w Polsce mieszkanie, to z
          jakiegos powodu radzono mu kupowac farby zagraniczne, chociaz byly rozsze. Nie
          wiesz przypadkiem dlaczego???

          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka