Gość: 3m05
IP: *.sympatico.ca
12.10.05, 17:53
"Wolny" rynek po amerykansku:
"Tak jest np. z amerykańskimi dopłatami dla producentów bawełny. Sięgają one
średnio 2 mld dol. rocznie - to blisko 90 proc. wartości całej produkcji tego
surowca. Tylko za pomocą subsydiów USA mogą sprzedać bawełnę na rynkach
światowych.
A polscy "liberalowie" bez przerwy wskazuja na USA jako wzor gospodarki
"wolnorynkowej" w ktorej nie ma interwencjonizmu panstwowego. Naiwni.