Gość: Piersi IP: *.dip.t-dialin.net 18.10.05, 09:48 MAciej, a za prawa autorskie Polityce zaplaciles? Czy to piracka kopia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ma Re: No to już koniec SKOKÓW -ostatnia "balanga"!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 11:57 A SKOKI się bawią w Wiślegospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2971959.html.Wydawają się bardzo mocni i marnotrawią ostatnie wolne fundusze,ale to już koniec naprawdę bardzo bliski.Nagonka trwa już rok,zbliżają się procesy to cud,że to wszystko jeszcze trzyma się kupy!Chyba tylko ślepcy i ludzie bez wyobrażni liczą na dalszy ciąg prosperity.Zbliża się bessa-ratuj się kto może!!! Ten statek tonie,a SKOKI się bawią-mają jednak tupet.Jak długo jeszcze orkiestra będzie przygrywać??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franek Re: SKOK- rodzinny interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 15:53 Mylicie się dobrze się trzymają a forsę na spółki przerzucają. Bank jest potrzebny aby zagwarantować ewentualny zwrot lokat. To jest jedyna gwarancja w tym momencie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefan Re: SKOK-i, czyli rodzinny interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 16:16 A czyj- naiwnych ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś
pro.filutek1 Re: SKOK-i, czyli rodzinny interes 18.10.05, 20:10 GW chce skoczyć na Skoki? :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bogdan Re: SKOK na GW i POLITYKĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 21:33 Nie to Kasa Krajowa SKOK chce skoczyć na Gazetę Wyborczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renata Re: SKOK na GW i POLITYKĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 21:59 Zgadzam się tylko się przeliczyli w tych SKOK-ach , że wszystkich mogą kupić. Brawo GW i POLITYKA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja czego nie chcą ujawniać SKOKi IP: *.polityka.com.pl 24.08.06, 14:26 Polityka - nr 33 (2567) z dnia 19-08-2006; s. 28 Kraj Skoki Kasa rządzi Spółdzielczymi Kasami Oszczędnościowo-Kredytowymi zainteresowaliśmy się dwa lata temu. Powodem była prowadzona wtedy w Sejmie akcja lobbingowa promująca projekty ustaw o upadłości konsumenckiej oraz zapobieganiu lichwie, na których miały skorzystać Kasy. Gdy przyjrzeliśmy się im dokładniej, okazało się, że ich działalność znacznie odbiega od pierwotnych, szczytnych założeń – samopomocy i oddolnej demokracji – które towarzyszyły początkom SKOK. Oto nasze kolejne ustalenia. Bianka Mikołajewska Początki były piękne. Rok 1989. Solidarność wchodzi do parlamentu. W Komisji Krajowej „S” trwają prace nad programami reformy kraju. Władze związku gorączkowo poszukują kapitału, który mógłby zainwestować w Polsce. Po latach World Council of Credit Unions (Światowa Rada Związków Kredytowych), której członkiem jest SKOK, napisze na swej stronie internetowej: „Kaczyński (Lech, ówczesny wiceprzewodniczący Solidarności – przyp. red.) zlecił jednemu ze swoich współpracowników – Grzegorzowi Biereckiemu (...) znaleźć amerykańskie banki, które chciałyby otworzyć swoje przedstawicielstwa w Polsce. (...) Banki w USA nie były zainteresowane, ale zasugerowały spotkanie z uniami kredytowymi”. Bierecki – wówczas szef biura ds. kontaktów z rządem i organizacjami społecznymi NSZZ Solidarność – spotkał się więc z przedstawicielami cieszących się w USA ogromnym powodzeniem credit unions. Przekonali go, że podobna organizacja powinna powstać w Polsce: pomagająca najuboższym ludziom, gromadząca oszczędności swoich członków i udzielająca ze zgromadzonych pieniędzy niskooprocentowanych pożyczek, działająca non profit. Jej członkowie mieli być zarazem jedynymi jej klientami i właścicielami. Pomysł spodobał się także władzom Solidarności. Kaczyński powołał grupę roboczą, która przy wsparciu Światowej Rady Związków Kredytowych miała przystosować organizację unii kredytowych do polskich realiów. To ta grupa stworzyła podwaliny systemu SKOK. We współpracy z nią w 1990 r. WCCU powołała Fundację na rzecz Polskich Związków Kredytowych (FPZK), której celem miało być m.in. szkolenie pracowników SKOK oraz udzielanie pomocy prawnej, organizacyjnej i finansowej powstającym Kasom. Na działalność dostała kilka milionów dotacji m.in. z Amerykańskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Dziś Kasy nie przyznają się do swoich ojców-założycieli. W książce „Człowiek przede wszystkim”, wydanej na 10-lecie SKOK, zamieszczono kopie artykułów na temat Fundacji, które ukazały się w prasie w 1990 r. Nazwiska niektórych osób, które przyczyniły się do jej powstania, usunięto komputerowo. Dotarliśmy do archiwalnych egzemplarzy gazet ocenzurowanych przez Kasy. Okazuje się, że twórcami systemu SKOK byli m.in. Sławomir Siwek, Przemysław Hniedziewicz i Maciej Zalewski – najbliżsi współpracownicy braci Kaczyńskich w Porozumieniu Centrum, posłowie I kadencji. Na początku lat 90. Zalewski założył wraz z Jarosławem Kaczyńskim i Marianem Parchowskim spółkę Telegraf. W jej akcje zainwestowały państwowe firmy, wielokrotnie pomnażając początkowy, niewielki kapitał. Gdy Jarosław Kaczyński objął funkcję szefa Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy, a jego brat – szefa prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Zalewski został sekretarzem BBN. Powołując się na swoje wpływy w kancelarii obiecał wówczas właścicielom Art-B, że w zamian za łapówkę wpłynie na przebieg toczącego się przeciw nim śledztwa. W 2005 r. został za to skazany na 2,5 roku więzienia. Być może to właśnie ze względu na jego nazwisko Kasy ocenzurowały swoją historię. Największe zasługi dla powstania systemu SKOK autor jubileuszowej publikacji przypisuje Grzegorzowi Biereckiemu, który w 1990 r. został prezesem utworzonej przez WCCU Fundacji. I jest nim dziś. W zarządzie zasiadają także jego brat Jarosław Bierecki oraz Adam Jedliński, były prawnik Solidarności, autor większości projektów ustaw dotyczących Kas (pisaliśmy o tym w Raporcie „Wielki SKOK”, POLITYKA 47/04). Wszyscy pełnią funkcje bezterminowo. Odwołać ich można tylko, gdyby zostali skazani prawomocnymi wyrokami za przestępstwa przeciwko mieniu. Pierwszym przewodniczącym rady Fundacji był Lech Kaczyński (pełnił także funkcję przewodniczącego rady nadzorczej Towarzystwa Ubezpieczeń SKOK Benefit SA, którego współwłaścicielem była Fundacja). Ale na tym polityczne koneksje Fundacji się nie kończą. Na początku lat 90. pełnomocnikiem zarządu Fundacji została Małgorzata Gosiewska – obecnie posłanka PiS. Specjalistą w biurze pełnomocnika w latach 1993–95 był jej ówczesny mąż – Przemysław Edgar Gosiewski, do niedawna szef parlamentarnego klubu PiS, dziś szef komitetu stałego Rady Ministrów. W latach 1994–96 funkcję pełnomocnika zarządu Fundacji pełnił obecny poseł PiS Jędrzej Jędrych (potem pracował jeszcze w kilku innych podmiotach należących do systemu SKOK, a gdy został posłem, poszedł na bezpłatny urlop). Z Fundacją, a następnie z Pomorskim Funduszem Pożyczkowym, którego współudziałowcem jest Fundacja, związany był także Jacek Tarnowski. Do 2005 r. był prezesem PFP. Zrezygnował, gdy Kazimierz Marcinkiewicz zaproponował mu funkcję szefa gabinetu politycznego premiera. Fundacja przejmuje władzę Początkowo Fundacja faktycznie wspierała powstawanie Kas. Udzielała pożyczek pierwszym SKOK powstającym w zakładach pracy, a później także w parafiach i przy rozmaitych organizacjach społecznych. Nie były to duże kwoty, bo Kasy nie potrzebowały wówczas dużych pieniędzy – działały kątem w lokalach związkowych albo na plebaniach, ich działacze pracowali społecznie. W 1992 r. Grzegorz Bierecki przekonał kilka istniejących wówczas SKOK do utworzenia spółdzielni Kas – Krajowej SKOK. Miała ona nadzorować Kasy i gwarantować ich finansowe bezpieczeństwo. Prezesem „Krajówki”, jak nazywają Kasę Krajową członkowie SKOK, został Grzegorz Bierecki, a członkami zarządu jego najbliżsi współpracownicy: Lech Lamenta i Wiktor Kamiński. Przy wsparciu Adama Jedlińskiego – który objął funkcję przewodniczącego rady nadzorczej Kasy Krajowej – i Jarosława Biereckiego rządzą systemem SKOK do dziś. W Kasach nazywają ich Wielką Piątką. W 1995 r. Sejm przyjął ustawę o spółdzielczych kasach oszczędnościowo- kredytowych, której projekt opracował Adam Jedliński. Wprowadziła ona obowiązek przynależności wszystkich Kas (nazwijmy je szeregowymi) do Krajowej SKOK. Posłowie uchwalili, że członkami Krajowej SKOK mogą być tylko szeregowe Kasy. Równocześnie jednak w ustawie znalazł się zapis, że istniejąca już Krajowa SKOK staje się Krajową SKOK w rozumieniu ustawy. A to oznaczało, że wszystkie Kasy musiały podporządkować się tej rządzonej przez Wielką Piątkę. Okazało się, że członkiem Krajówki jest już Fundacja na rzecz Polskich Związków Kredytowych. Co więcej: że to ona rozdaje w Kasie Krajowej karty. Podczas walnych zgromadzeń w szeregowych Kasach obowiązuje zasada: jeden członek – jeden głos. Ale nie w Krajowej SKOK. Tu o tym, ile kto ma głosów na walnym, decyduje liczba posiadanych udziałów. O tym zaś, ile kto może kupić udziałów – decydują władze Krajowej SKOK. Na walnym zgromadzeniu członków Kasy Krajowej w lutym 1996 r. na 4686 głosów aż 3547 miała Fundacja. W proteście przeciwko takiemu rozkładowi głosów część przedstawicieli szeregowych Kas opuściła salę, w której odbywało się posiedzenie. Kilka Kas wystąpiło do sądu o rozstrzygnięcie, czy zgodnie z ustawą o SKOK Fundacja w ogóle może być członkiem Krajówki. Sąd podzielił jednak opinię zawartą w ekspertyzach prawnych przedstawionych przez Krajową SKOK, z których wynikało, że skoro Fundacja była członkiem Krajówki przed wejściem w życie ustawy, to n Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XZX Re: SKOK-i, czyli filutek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 21:41 To SKOK-i chcą skoczyć na GW. Maja układziki to myślą, że wszystko im wolno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Romek Re: rodzinny interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 22:58 I o to chodzi w kapitaliźmie. Szmal i tyle. Do roboty na procenty zarobić dla SKOK-ów, żeby balanga nastepna była przynajmniej na 2000 ludzi. No już nie opieprzać sie tylko do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tresowany Re: SKOK-i, czyli rodzinny interes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 09:21 Z wypowiedzi Biereckiego, na forum Komisji Planowania Strategicznego (jeśli wierzyć jej członkom) że oddziały BANKU SPÓŁDZIELCZYCH KAS będą sukcesywnie otwierane w wiekszych oddziałach SKOK i będą świadczyć usługi, których nie mogą świadczyć SKOKI. SKOKi zostały zmuszone do podpisania listu intencyjnego, który zapenia bankowi kas pierwszeństwo w każdej usłudze. Aktualnie wszystki SKOKi uchwałą Kasy Krajowej są zmuszone do deponowania wolnych środków w wskażanym przez Kasę Krajową banku. Część zysku z oprocentowania ulokowanych tam środków trafia do Kasy Krajowej. Wynika to z umowy. Zyskowność tego rachunku jest o ponad 1 % niższ od osiąganej przez Nasz SKOK na rachunku, z którego korzystaliśmy dopuki nie zmusili nas do przeniesienia środków. Tą samą uchwałą zmuszeni zostaliśmy do ulokowania częśąci wolnych środków na funduszu prowadzonym przez TFI SKOK, który ma jedne z najgorszych wyników z wszystkich funduszy tego typu. Właścicielem TFI SKOK jest Kas Krajowa. Zostaliśmy zmuszeni do obsługiwania przelewów zagranicznyc za Pośrednictwem Western Union również dla osób nie będących naszymi członkami, czyli wbrew ustawie. Środki klientów z naruszeniem wszelkich zasad zdrowego rozsądku, są przesyłane przez prywtne konto osoby fizycznej, z którego to procederu ona a nie SKOK czerpie zysk. Osoba ta została wskazana przez Biereckiego. SKOKi konkurują ze SKOK Stefczyka, ale już niedługo, bo jak można konkurować skoro w ich Radzie Nadzorczej zasiada nie tylko Bierecki ale cały zarząd Kasy Krajowej, czyli to jest tak jakby banki konkurowały z bakim bankiem w którego radzi nadzorczej zasiada Balcerowicz i reszta zarządu NBP. To są fakty i tylko niektóre, jest ich popartych dokumentami wiele. Władza Biereckiego jest tak wielka, że władza Carycy Katarzyny była mała. Kaczyńscy o tym doskonale wiedzą i pochwalają, twierdząc, że jest to pozytywny wzór silnej władzy, który przez nich będzie powielony. Niestety nie mam kontaku z Stowarzyszeniem Odbudowy Spółdzielczości, a szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: SKOK-i, czyli rodzinny interes IP: *.compress.com.pl 19.10.05, 15:45 trzeba zmienic prawo - ustalic jednolite reguly dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SOS Re: STowarzyszenie do Tresowanego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 20:11 Jeśli jest Pan czy Pani zainteresowana kontaktem ze Stowarzyszeniem proszę o odpowiedź a damy namiary co będzie jednoczesne z możliwością kontaktu dla wszystkich osób walczacych z nadużyciem i patologią w spłdzielczości, która nie jest nawet krytykowana przez samą Rade Krajową Spółdzielczości zastanawiamy się co w takim razie robi ta Rada. W SKOK-ach jest ewidentne łamanie podstawowych zasad spółdzielczości. Idea SKOK- ów została już dawno schowana do lamusa. Pozdrowienia dla wszystkich pokrzywdzonych przez Kasę Krajową i system SKOK. Tylko nagłaśnianie łamania praw członków spółdzielczości może w końcu da do myślenia rzadzacym i politykom, którzy pomagają w tym procederze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tresowany Re: STowarzyszenie do Tresowanego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 16:56 Jestem zainteresowany przekazaniem wielu szczegółów patologii uprawianej przez Kasę Krajową. Proszę o bezpieczny kontakt, bo zwyczajnie się boję. Tresowany Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Recenzent Re: SKOK-i, ciekawostka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 22:11 Przeczytajcie jest to część artykułu z Polityki. „Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe, czyli SKOK, po cichu wyrosły na jedną z większych i zasobniejszych instytucji finansowych. Mają ponad milion członków, sieć placówek większą niż PKO BP i jeszcze potężniejszą sieć powiązań, dzięki której udaje się przeforsować w parlamencie kolejne korzystne ustawy. Układ polityczno-biznesowo-rodzinny, jaki oplata SKOK, jest imponujący. A wszystko to za parawanem idei tanich sąsiedzkich kredytów. W sumie przykład kapitalizmu politycznego – godny przestudiowania.” …., Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Członek Re: SKOK-i, czyli rodzinny interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 23:23 Muszę jednak przyznać że wybrali dobrą taktykę do przeciwnatarcia. Szkolenia za tak wielkie pieniądze zaczynaja przynosić efekty.Czyżby poziom szkolenia się podniósł czy Szkoła zmieniła wykładowców.Wydaje mi się, że nadal Pan Osowski działa i Pani Lamenta ( o dziwo żona wiceprezesa Kasy Krajowej podobno GW kłamie) No i później ten komfort wypoczynku w tak pieknym hotelu za pieniądze członków, którzy dzięki GW mogą chociaż poczytać i nie mogą nadziwić się zresztą, że działalność non profit daje tyle zysków . Grunt że dobrze są obstawione stanowiska pracy w tych spółkach przecież trzeba pilnować majątku spółdzielców (czytaj rodzinnych biznesów na naiwności ludzkiej). Tyle ich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: SKOK-i, czyli rodzinny interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 23:29 To jest sekta, na szkoleniach wciska się bzdety trzeba po prostu być i słuchać i za to płacić i to nie mało. Jeśli ktoś nie był to nie wie jakie bzdety się tam mówi i jak robi sie z mózgu wodę. Ludzie siedzą cicho bo jeszcze jeden dzień pracuję lub są już tak przeładowani tymi pozytywnymi fluidami że mogą sami występować za guru na rzecz Kasy Krajowej.To tam sie mówi że Kasa Krajowa jest nie omylna i wszystko wiedząca a wszystkie wiadomości płynące ze Swiata to zamach na wolność i ideę skok-ów. Jaką ideę kolegów i przezesów kasy krajowej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żuk Re: SKOK-i, czyli sekta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 23:35 Rewelacyjnie napisane. Pozdrawiam mało jest osób błyskotliwych.To jest sedno sprawy to jest fakt! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spółdzielca Re: Szanowni dyskutanci ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 23:52 Kasa Krajowa, która tylko ma zrzeszać SKOK-i jako zwiazek rewizyjny uzurpuje sobie prawo do wielu rzeczy. Jednak siła i umiejetność poruszania się w gąszczu naszych przepisów dodatkowo opieszałość sądów lub wręcz czekanie na samorozwiązanie problemu jest typową polską złotą zasadą.I to jest siła Kasy Krajowej po prostu opieszałość i brak reakcji na wszystko co się dzieje. Podstawowa siła Kasy Krajowej jest brak reakcji Sądów i Prokuratury na wszystkie nieprawidłowości, których dopuszcza sie Kasa Krajowa. Przyczyną jest po prostu wielki pieniądz , za te pieniadze można "kupić" ( wynająć) kancelarie adwokackie, które za wielkie pieniadze robią to co chce mocodawca w tym przypadku Kasa Krajowa.Proszę sprawdzic drodzy członkowie ile pieniedzy jest wydane przez Kasę Krajową czy SKOK Stefczyka na obsługe prawną. Dlaczego idzie tak dużo pieniedzy na adwokatów czy prawników ? Jeśli tworzy się dziwne hybrydy w tym przypadku spółki rodzinne to trzzeba umiec posługiwać się w gaszczu perzepisów i to jest ich siła tylko żeby było dowcipniej tą siłę dajemy my sami jako członkowie SKOK-ów. Proszę popytać się znajomych co się dzieje z ludźmi, którzy przeciwstawiają sie braciom Biereckim czy Jedlińkiemu i pozostałym. Są wykańczani w dosłownym tego słowa znaczeniu. Jest to krótko mówiac umiejętność wykorzystania luk prawnych, a system jest przez sztab ludzi w Kasie Krajowej opracowany rewelacyjnie można tylko pogratulować. Oprócz tego jeszcze znajomości i to wystarczy. Przegrywasz i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minetka Re: znow wszystkim cos daja? IP: *.pools.arcor-ip.net 22.10.05, 09:54 Spol dzielic sie z nikim i spolkowac nie mam ochoty. Zdrowiej jest jak kazdy sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzdrowiony Re: znow wszystkim cos daja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 14:57 Tak w Kasie Krajowej!!! Tylko uwaga bo szczeka może zaboleć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: SKOK-i, czyli rodzinny interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 12:57 A chodzi o to, ze skoki maja lepsze warunki lokat i odbeiraja rynek zachodnim bankom, ktore wsciekle na ten uklad oplacaja roznych pismakow... Nie wiem jak jest w zarzadach skokow, ale tak sie dziwnie sklada, ze o patologiach w bankach jakos tak cicho w Gazetce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karlik Re: Członek do Gościa !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 15:03 Gościu znowu ci guru nakładł do głowy jakies bzdety. Dzisiaj chyba była odprawa na szczycie bo jest wściekły atak pracowników Kasy Krajowej i SKOK-ów, ktore myślą, że jeszcze sie utrzymaja przy rodzienie Biereckich, Kamińskich, Lamentów i Jedlińskich. Nie ma miejsca wszystkie stołki w spółkach już zarezerwowane. Przestańcie fanzolić o tym polskim kapitale i nagonce zachodniego kapitału bo SKOK-i to zachodni kapitał. Właścicielem SKOK-ów jest korporacja ze Stanów Zjednoczonych połaczona "więzią ideową" pod postacią jak najwiecej pieniędzy poprzez was do nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: SKOK-i, czyli rodzinny interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 15:06 Oczywiście, że rodzinny interes. Kit pszczeli podobno leczy ? Jest jeszcze kit szklarski ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wyszkolony Re: SKOK-i, czyli rodzinny interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 15:21 Kit to kit i tyle. Jak ci nakitują do łba na szkoleniach w Kasie Krajowej to masz ochotę ....... - z uwagi na drastyczne sceny i zapachy porozmawiajmy o kwiatach - po tym wracasz do siebie i myślisz czy jeść przed szkoleniem czy po. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gacek Re: dobry rodzinny interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 15:38 Ale grzeją pracownicy SKOK-ów serwery na wszystkich łączach świata. Jednak dostali dzisiaj ataku furii. Kto by sie spodziewał, że przerzucanie pieniedzy ze SKOK-ów przez Kasę Krajową ( bo to Kasa Krajowa zakłada spółki) do spółek wywoła tyle poruszenia. Przecież to wszystko jest z myslą o biednych członkach, dzięki którym Pan prezes Bierecki może brać miesiecznie 120. tys zł. no i pozostali wiceprezesi. Oczywiście Pan Jedliński jako Przewodniczacy Rady Nadzorczej jest na straży interesów biednych członków. Dlatego wszystkie pisma kierowane przez członków do Rady Nadzorczej Kasy Krajowej lub bezpośrednio do przewodniczacego Pana Jedlińskiegop trafiają do kosza bez odpowiedzi, chyba, że został założony pamiatkowy segregator naiwnych członków myślących, że pisma są rozpatrywane. Nie szkoda papieru ile to drzew jest zmarnowanych, papier zapisany a tu może i koperta nawet nie jest otworzona. No cóż od punktu siedzenia jest punkt widzenia jedyny i słuszny. Członkowie wwszystkich SKOK-ów proszę o niezabieranie czasu tak wartościowego Panu przewodniczacemu. Przeciecież są wazniejsze sprawy na przykład integracja, wydanie broszur jak sie trzeba zchować, wyjść nan balkon i pomachać wszystkim spółdzielcom, którzy powinni czekać z utęsknieniem tej chwili. A tu co jakieś paszkwile piszecie oj , oj nie tak. Jakiś praw wam sie zachciewa, a nie łaska karki zgiąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krupier Re: kulka w grze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 15:57 Znowu prasie nie pozwolić pisać a pozwolić na dziwne rzeczy dziejące się w skoka-ch. Kto pozwala na to aby instytucja non profit zakładała bank. To jest czysta paranoja. Ten kraj jest chory. Czy chociaż wiedza ludzie kto bedzie kierował tym bankiem, człowiek który doprowadził do likwidacji inny bank. Nie wiadomo jak będa obsadzone pozostałe stanowiska, ale rodzina jest liczna. Na pewno Przewodniczacym Rady Nadzorczej będzie no kto jak myślicie już wszyscy chyba sie domyślają ależ oczywiście na pewno Pan prezes Kasy Krajowej Grzegorz Bierecki a wiceprzewodniczący no tu moga być pewne problemy może pan Jedliński może brat Pana Biereckiego a panowie Kamiński, Lamenta, Sosnowski, nie pan Sikora odpada może pan Osowski dużo wymieniać ruletka sie kręci. Na jaki kolor obstawiamy , jakie numery szybko bo już zamykamy i nie przyjmujemy zakładów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jut Re: SKOK-i, czyli rodzinny interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 16:10 Moze czasem gazety przesadzają, ale nie w tym przypadku jeszcze jest mało opisane, jak bardzo bezkarni byliby właśnie z Kasy Krajowej, gdyby nie wolna prasa.Ile krzywd doznali ludzie to dopiero wyjdzie na jaw jak naprawdę za to weźmie sie prokuratura, ale nie ta która nasyła CBŚ na bankowców czy inne osoby. Ta prokuratura pełno spraw umarza przeciwko Biereckiemu i pozostałym osobom z Kasy Krajowej. Dziwne . Może jak Krajowa Prokuratura tym sie zajmie zacznie pomału wychodzić wszystko na jaw. Tylko smród będzie od Sopotu do Zakopanego. Ilu polityków jest w to umaczanych ? Ilu posłów ? Ilu i tak można bez końca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nadzieja Re: SKOK-i, czyli rodzinny interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 16:34 Coś na ten temat mogę powiedzieć ale co z tego jak jestem zastraszana i w stosunku do mnie są groźby. Mam dosyć SKOK-ów i tej fałszywej idei. To nie jest idea to jest ogromna przetwórnia pieniędzy. Przeczytałam, że w końcu zainteresuje się tym prokuratura krajowa. Czy układ biznesowo polityczny będzie działał nadal, mam nadzieję, że zostanie rozbity. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tube Re: SKOK-i, czyli rodzinny interes IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 22.10.05, 20:40 System SKOK działa i będzie działał dalej tylko sprawniej i lepiej. Są związani z obecnie rządzącą partią PiS. W tym układzie śmieszy oczekiwanie że prokuratura zacznie wyjaśniać - raczej zaciemni. Stefczyk jest związany z Opus Dei (Dzieło Boże). Przez najbliższe 4 lata nikt im nie podskoczy. Awantura z gazetami to taki pierwszy pokaz siły w nowych układach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaper Re: SKOK-i, czyli rodzinny interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 12:42 Czyli bedzie po staremu, Kasa Krajowa nie doruszenia i wszyscy zniszczeni, kto przeciw nim, a idea do lamusa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pyskacz Re: SKOK-i, czyli rodzinny interes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 17:01 Kasa Krajowa jest bardzo potężną i wszechwaładną instytucją. PIS ja wspiera i to bardzo. Są nie do ruszenia. My wyginiemy jak "młode wilki". Słyszałem, że chcą kupić jedną z opiniotwórczych gazet. Finansową i dodatkowo będą sami sobie mogli wystawiać dobre opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alien1091 Re: SKOK-i, czyli rodzinny interes IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 29.10.05, 18:32 to bedziemy mieli ...finansową-komunę.,,,heheheheheehhe,,pis i kskok,,,brawooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo....fak... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wik Re: rodzinny interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 20:21 To znaczy,że Pan Kaczyński mnie oszukał twierdząc, że rozwali stuktury korupcyjne i układy. Komu można w tej Polsce wierzyć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renka Re: rodzinny interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 20:32 Jestem ciekawa może jednak Panowie Kaczyńscy dotrzymają słowa i rozwalą te układy ....., zobaczymy. Na razie to początek, ale jeśli to była kpina z ludzi to sie powiodła i żal do siebie mogę mieć że byłam taka naiwna i w coś jeszcze uwierzyłam. Jednak poczekam , rząd dopiero bedzie mógł się wykazać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucyna Re: rodzinny interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 22:20 Jednak rodzinny interes zdecydowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
henryk.moscibrodzki Re: SKOK-i, czyli rodzinny interes 11.11.05, 21:19 Zapraszamy na "Forum animatorów autentycznej i niezależnej spółdzielczości w Polsce" www.pownas.fora.pl/ do dyskusji na temat SKOK-ów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość SKOK-i, czyli rodzinny interes paru klanów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 22:43 Jeszcze Polska chyba nie jest Szkocją, ale klany w Polsce mają się dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gośka Re: SKOK-i, czyli rodzinny interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 00:04 Pozdrowionka dla ciężko pracujących prezesów Kasy Krajowej na rzecz swoich rodzinek. Może jakieś nowe pomysły odnośnie spółeczek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wieśka SKOK-i, czyli rodzinny interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 17:57 Ciekawa jestem czy dlugo jeszcze kosztem ludzi bedą nabijać swoje kieszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: członek SKOK-i, czyli rodzinny interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 21:03 Oj dobrze mają sie rodzinki prezesów w spółeczkach oj dobrze. Czy ktoś już pisał, że prezesi Kasy Krajowej i kilku wybrańców oraz przewodniczacy rady nadzorczej Jedliński mają też swoje prywatne spółki żerujące na SKOK-ach.To się nazywa kapitalizm rodzinny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wars Re: SKOK-i, czyli rodzinny interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 18:59 I co jaki kit wciskali prezesi kasy krajowej skok na konferencji w Warszawie. Trzeba było mówić, że to wszystko wymysł ufoludków a spółki spadły z kosmosu. Tak to atak kosmitów na biednych i szczerych do bólu serca prezesów kasy krajowe skok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stańczyk SKOK-i, czyli rodzinny interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 19:49 I błazen w tym się nie połapie. Mądre chlopaki w tej Kasie Krajowej są trzeba to im przyznać, taki biznes zrobić na ludziach. Żadnej piramidzie pieniężnej nieudało sie tego zrobić oprócz SKOK-ów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: SKOK-i, czyli rodzinny interes IP: *.polityka.com.pl 24.08.06, 14:24 Polityka - nr 33 (2567) z dnia 19-08-2006; s. 28 Kraj Skoki Kasa rządzi Spółdzielczymi Kasami Oszczędnościowo-Kredytowymi zainteresowaliśmy się dwa lata temu. Powodem była prowadzona wtedy w Sejmie akcja lobbingowa promująca projekty ustaw o upadłości konsumenckiej oraz zapobieganiu lichwie, na których miały skorzystać Kasy. Gdy przyjrzeliśmy się im dokładniej, okazało się, że ich działalność znacznie odbiega od pierwotnych, szczytnych założeń – samopomocy i oddolnej demokracji – które towarzyszyły początkom SKOK. Oto nasze kolejne ustalenia. Bianka Mikołajewska Początki były piękne. Rok 1989. Solidarność wchodzi do parlamentu. W Komisji Krajowej „S” trwają prace nad programami reformy kraju. Władze związku gorączkowo poszukują kapitału, który mógłby zainwestować w Polsce. Po latach World Council of Credit Unions (Światowa Rada Związków Kredytowych), której członkiem jest SKOK, napisze na swej stronie internetowej: „Kaczyński (Lech, ówczesny wiceprzewodniczący Solidarności – przyp. red.) zlecił jednemu ze swoich współpracowników – Grzegorzowi Biereckiemu (...) znaleźć amerykańskie banki, które chciałyby otworzyć swoje przedstawicielstwa w Polsce. (...) Banki w USA nie były zainteresowane, ale zasugerowały spotkanie z uniami kredytowymi”. Bierecki – wówczas szef biura ds. kontaktów z rządem i organizacjami społecznymi NSZZ Solidarność – spotkał się więc z przedstawicielami cieszących się w USA ogromnym powodzeniem credit unions. Przekonali go, że podobna organizacja powinna powstać w Polsce: pomagająca najuboższym ludziom, gromadząca oszczędności swoich członków i udzielająca ze zgromadzonych pieniędzy niskooprocentowanych pożyczek, działająca non profit. Jej członkowie mieli być zarazem jedynymi jej klientami i właścicielami. Pomysł spodobał się także władzom Solidarności. Kaczyński powołał grupę roboczą, która przy wsparciu Światowej Rady Związków Kredytowych miała przystosować organizację unii kredytowych do polskich realiów. To ta grupa stworzyła podwaliny systemu SKOK. We współpracy z nią w 1990 r. WCCU powołała Fundację na rzecz Polskich Związków Kredytowych (FPZK), której celem miało być m.in. szkolenie pracowników SKOK oraz udzielanie pomocy prawnej, organizacyjnej i finansowej powstającym Kasom. Na działalność dostała kilka milionów dotacji m.in. z Amerykańskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Dziś Kasy nie przyznają się do swoich ojców-założycieli. W książce „Człowiek przede wszystkim”, wydanej na 10-lecie SKOK, zamieszczono kopie artykułów na temat Fundacji, które ukazały się w prasie w 1990 r. Nazwiska niektórych osób, które przyczyniły się do jej powstania, usunięto komputerowo. Dotarliśmy do archiwalnych egzemplarzy gazet ocenzurowanych przez Kasy. Okazuje się, że twórcami systemu SKOK byli m.in. Sławomir Siwek, Przemysław Hniedziewicz i Maciej Zalewski – najbliżsi współpracownicy braci Kaczyńskich w Porozumieniu Centrum, posłowie I kadencji. Na początku lat 90. Zalewski założył wraz z Jarosławem Kaczyńskim i Marianem Parchowskim spółkę Telegraf. W jej akcje zainwestowały państwowe firmy, wielokrotnie pomnażając początkowy, niewielki kapitał. Gdy Jarosław Kaczyński objął funkcję szefa Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy, a jego brat – szefa prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Zalewski został sekretarzem BBN. Powołując się na swoje wpływy w kancelarii obiecał wówczas właścicielom Art-B, że w zamian za łapówkę wpłynie na przebieg toczącego się przeciw nim śledztwa. W 2005 r. został za to skazany na 2,5 roku więzienia. Być może to właśnie ze względu na jego nazwisko Kasy ocenzurowały swoją historię. Największe zasługi dla powstania systemu SKOK autor jubileuszowej publikacji przypisuje Grzegorzowi Biereckiemu, który w 1990 r. został prezesem utworzonej przez WCCU Fundacji. I jest nim dziś. W zarządzie zasiadają także jego brat Jarosław Bierecki oraz Adam Jedliński, były prawnik Solidarności, autor większości projektów ustaw dotyczących Kas (pisaliśmy o tym w Raporcie „Wielki SKOK”, POLITYKA 47/04). Wszyscy pełnią funkcje bezterminowo. Odwołać ich można tylko, gdyby zostali skazani prawomocnymi wyrokami za przestępstwa przeciwko mieniu. Pierwszym przewodniczącym rady Fundacji był Lech Kaczyński (pełnił także funkcję przewodniczącego rady nadzorczej Towarzystwa Ubezpieczeń SKOK Benefit SA, którego współwłaścicielem była Fundacja). Ale na tym polityczne koneksje Fundacji się nie kończą. Na początku lat 90. pełnomocnikiem zarządu Fundacji została Małgorzata Gosiewska – obecnie posłanka PiS. Specjalistą w biurze pełnomocnika w latach 1993–95 był jej ówczesny mąż – Przemysław Edgar Gosiewski, do niedawna szef parlamentarnego klubu PiS, dziś szef komitetu stałego Rady Ministrów. W latach 1994–96 funkcję pełnomocnika zarządu Fundacji pełnił obecny poseł PiS Jędrzej Jędrych (potem pracował jeszcze w kilku innych podmiotach należących do systemu SKOK, a gdy został posłem, poszedł na bezpłatny urlop). Z Fundacją, a następnie z Pomorskim Funduszem Pożyczkowym, którego współudziałowcem jest Fundacja, związany był także Jacek Tarnowski. Do 2005 r. był prezesem PFP. Zrezygnował, gdy Kazimierz Marcinkiewicz zaproponował mu funkcję szefa gabinetu politycznego premiera. Fundacja przejmuje władzę Początkowo Fundacja faktycznie wspierała powstawanie Kas. Udzielała pożyczek pierwszym SKOK powstającym w zakładach pracy, a później także w parafiach i przy rozmaitych organizacjach społecznych. Nie były to duże kwoty, bo Kasy nie potrzebowały wówczas dużych pieniędzy – działały kątem w lokalach związkowych albo na plebaniach, ich działacze pracowali społecznie. W 1992 r. Grzegorz Bierecki przekonał kilka istniejących wówczas SKOK do utworzenia spółdzielni Kas – Krajowej SKOK. Miała ona nadzorować Kasy i gwarantować ich finansowe bezpieczeństwo. Prezesem „Krajówki”, jak nazywają Kasę Krajową członkowie SKOK, został Grzegorz Bierecki, a członkami zarządu jego najbliżsi współpracownicy: Lech Lamenta i Wiktor Kamiński. Przy wsparciu Adama Jedlińskiego – który objął funkcję przewodniczącego rady nadzorczej Kasy Krajowej – i Jarosława Biereckiego rządzą systemem SKOK do dziś. W Kasach nazywają ich Wielką Piątką. W 1995 r. Sejm przyjął ustawę o spółdzielczych kasach oszczędnościowo- kredytowych, której projekt opracował Adam Jedliński. Wprowadziła ona obowiązek przynależności wszystkich Kas (nazwijmy je szeregowymi) do Krajowej SKOK. Posłowie uchwalili, że członkami Krajowej SKOK mogą być tylko szeregowe Kasy. Równocześnie jednak w ustawie znalazł się zapis, że istniejąca już Krajowa SKOK staje się Krajową SKOK w rozumieniu ustawy. A to oznaczało, że wszystkie Kasy musiały podporządkować się tej rządzonej przez Wielką Piątkę. Okazało się, że członkiem Krajówki jest już Fundacja na rzecz Polskich Związków Kredytowych. Co więcej: że to ona rozdaje w Kasie Krajowej karty. Podczas walnych zgromadzeń w szeregowych Kasach obowiązuje zasada: jeden członek – jeden głos. Ale nie w Krajowej SKOK. Tu o tym, ile kto ma głosów na walnym, decyduje liczba posiadanych udziałów. O tym zaś, ile kto może kupić udziałów – decydują władze Krajowej SKOK. Na walnym zgromadzeniu członków Kasy Krajowej w lutym 1996 r. na 4686 głosów aż 3547 miała Fundacja. W proteście przeciwko takiemu rozkładowi głosów część przedstawicieli szeregowych Kas opuściła salę, w której odbywało się posiedzenie. Kilka Kas wystąpiło do sądu o rozstrzygnięcie, czy zgodnie z ustawą o SKOK Fundacja w ogóle może być członkiem Krajówki. Sąd podzielił jednak opinię zawartą w ekspertyzach prawnych przedstawionych przez Krajową SKOK, z których wynikało, że skoro Fundacja była członkiem Krajówki przed wejściem w życie ustawy, to n Odpowiedz Link Zgłoś