Gość: Buber
IP: *.supermedia.pl / *.dialup.supermedia.pl
10.10.02, 23:44
Wspaniala Lundbergowa,ktora miala zrobic cud z Elektrimu
(cadykowie z bankow inwestycyjnych okrzykneli ja wrecz
uzdrowicielka) zniszczyla na poczatek dorobek wstretnego
poprzednika, a dalej juz samo polecialo.
To Lundbergowa kupila Bresnan'a (wraz z Aster City) za 300 mln
$. Kupila to gowno dla Elektrimu od Polish American Enterprise
Fund, gdzie przed objeciem posady w Elektrimie byla
zarzadzajacym wiceprezesem. Innymi slowy Lundbergowa jako PAEF
sprzedala Lundbergowej jako Elektrim firme Bresnan - od udanej
transakcji wziela od PAEF premie rzedu kilku mln dolarow. Ten
fundusz wycofal sie juz zreszta z Polski.
L. Obiecywala, ze sprawe ewidentnego konfliktu interesow zbada
niezalezny audytor. Nigdy do takiego badania nie doszlo, zreszta
ile wart jest obiektywizm audytorow, najlepiej widac po aferze
Enronu.
Teraz Elektrim, bedac na musiku, sprzedaje ten shit za 100 moze
140 baniek. Bresnan przy pomocy Lundbergowej zgarnal - jak z
tego widac - co najmniej 150 mln $ gorka na czysto. Akcje
Elektrimu w momencie puczu Lundbergowej warte byly ponad 30 zl,
dzis oscyluja gsdzies kolo 1-2 zl. I niech nikt nie pieprzy o
wolnej grze sil rynkowych, sprawczej sile gieldy itp. glupotach.
Pozdrawiam