Dodaj do ulubionych

Polacy nie ubezpieczają aut

IP: *.pools.arcor-ip.net 19.01.06, 22:10
Lepiej nie jechac do Polski autem, skoro jezdza kierowcy po drogach bez
ubespieczenia. Jest ten kraj jeszcze normalny, zeby ubespieczenie aut nie bylo
obowiazkowe?
Obserwuj wątek
    • Gość: brody Re: Polacy nie ubezpieczają aut IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 19.01.06, 22:30
      ubezpieczenie OC jest obowiązkowe
    • Gość: mic Re: Polacy nie ubezpieczają aut IP: *.chello.pl 19.01.06, 23:08
      a ja chciałem wykupić AC, ale mój ubezpieczyciel stwierdził, że jest za stare i
      że nie ubezpieczą. Trudno nie zarobili.
    • mic_mar Re: Polacy nie ubezpieczają aut 19.01.06, 23:09
      Thea Ty tłuku i marny prowokatorze.
      Już nie wytrzymam, jesteś głupszy niż ustawa przewiduje...
      Poszukaj w Sieci znaczenia skrótu AC, albo poczytaj o rodzajach ubezpieczeń
      samochodów w Polsce. Potem przemyśl jeszcze z 3 razy co chcesz napisać i wtedy
      to zrób.
      Aha - nie wszystko co niemieckie jest najlepsze...
      Żegnam ozięble
      • wilddziki Re: Polacy nie ubezpieczają aut 20.01.06, 15:21
        mic_mar napisał:

        > Thea Ty tłuku i marny prowokatorze.
        > Już nie wytrzymam, jesteś głupszy niż ustawa przewiduje...
        > Poszukaj w Sieci znaczenia skrótu AC, albo poczytaj o rodzajach ubezpieczeń
        > samochodów w Polsce. Potem przemyśl jeszcze z 3 razy co chcesz napisać i wtedy
        > to zrób.
        > Aha - nie wszystko co niemieckie jest najlepsze...
        > Żegnam ozięble
        >
        Ot kobiecina się od szmaty oderwała bo państwo wyszli do pracy i teraz zgrywa
        jakie to z niej wielkie panisko... żenada i tyle...

        • Gość: Thea Re: Polacy nie ubezpieczają aut IP: *.pools.arcor-ip.net 20.01.06, 21:02
          Cha, cha, cha znalezli sie okropnie madrzy ktorym wszystko kole w oczy a ja sie
          smieje z takich ktorzy szybko sie podniecaja i nie moga wytrzymac ze zlosci.
          Jeszcze raz CHA; CHA; CHA.
      • Gość: Thea Re: Polacy nie ubezpieczają aut IP: *.pools.arcor-ip.net 20.01.06, 21:12
        A jednak nie ubespieczaja aut, odmrazaja auta suszarka, co nie wymysla jeszcze
        rodacy?
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3123047.html
        Tak zdolnych i pomyslowych ludzi stac jednak na wielki rozwoj intelektualny!!!
    • Gość: Gall Anonim druga strona medalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 23:13
      Przyznam, że ja się nie ubezpieczyłem i nie mam zamiaru. Wcalę nie jestem emerytem, a zarobki mam powyżej średniej. Po prostu - co wiem z autopsji i z rozmów ze znajomymi ubezpiecznie jest często fikcją, może i uzasadnioną z psychologicznego punktu widzenia, ale z ekonomicznego już nie. Wszystko jest w porządku jak się płaci składki, za to jak ubezpieczyciel powinien się wywiązać z obowiązku to okazuje się, że "sprawa nie jest tak jednoznaczna" i "że trzeba to dogłębnie przemyśleć". Wiem, że ubezpiecznie to jak ruletka i działa na zasadzie szacowania prawdopodobeństwa zdarzeń, jednak sądząc po rentowności jaką mają firmy ubezpieczeniowe można przypuszczać, że ma to więcej z gry w trzy karty niż z kasynem w Monte Carlo. Statystycznie więc ubezpieczni muszą przegrać, inaczej ubezpieczyciel nie wykazałby zysku.
      • Gość: ewa w. Re: druga strona medalu IP: *.studby.uio.no 20.01.06, 00:18
        Ciekawe! W zeszlym roku kupilam Astre 2 Classic. Samochod kosztowal z
        wyposazeniem dodatkowym okolo 47 tys. W grudniu wpadlam w poslizg i rozbilam
        przod auta. Naprawe wyceniono na 7500 ( serweis i gwarancja )i wykonano w ASO.Z
        wyplata odszkodowania chyba nie bylo problemu ( wszystko zalatwial ASO na
        podstawie mojego upowaznienia ) cala "procedura" trwala 2 tygodnie ,na czas
        naprawy dostalam auto zastepcze. Rozliczalam sie bezgotowkowo ( tj. serwis sie
        rozliczal ).Gdybym sluchala takich doradcow jak ty to naprawde "niezle" bym na
        tym wyszla biorac pod uwage ze ubezpieczenie (caly pakiet OC,AC,NW i asistance )
        wynioslo okolo 3000. Krotko mowiac; wydalam 3000 (ubezpieczenie) a moglam 7500
        (naprawa)
        • Gość: Gall Anonim Re: druga strona medalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 08:25
          To moze przedstawie swoja historie. Kupilem roczne Audi TT. Po dwoch miesiacach jadac droga kamienie wyrzucone spod kol ciezarowki za jaka jechalem zarysowuja maske i wybijaja szybe. Wg ubezpieczyciela to szkoda na niecale 2 tysiace, bo szybe mozna zastapic nieoryginalnym Pilkingtonem (wiem, wiem ze Audi kupuje szyby od Pilkingtona... ale ja chce miec takie jak pierwotnie!). Rok pozniej ktos sie wlamuje do samochodu (wg policji chyba ktos nieporadny robil "zlodziejska wprawke" lub/i ktos go sploszyl). Straty zwiazane z kradzieza niewielkie (bo prawie nic nie ukradziono), za to uszkodzenia niemale. Ubezpieczyciel wycenia drewniana kierownice Momo z gietego drewna, a ktora zostala przecieta w pol na 300 zlotych. Naprawde! Zmieniam ubezpieczyciela. Zeszle lato. Jade do Austrii, tam pod Salzburgiem ma miejsce gradobicie. Pekniete szyby przednia i boczna, kompletnie zniszczona blacharka (regularne wgniecenia na calej powierzchni z wyj. prawej strony pojazdu). O gradobiciu pisza austriackie gazety, potwierdza wlaciciel pensjonatu w ktorym mieszkalem, kilka innych samochodow mieszkajacych tam Niemcow, Austriakow i Wlochow tez sa zniszczone. Wg - o ironio - austriacko-polskiej Uniqi-Polonii to strata na okolo 6 tysiecy (sic!!!). Fachowcy mowia, ze nie ma co szpachlowac jak chce ubezpieczyciel, bo to jak ujal jeden z nich "leczenie syfa pudrem". Do wymiany powinna pojsc cala blacharka. Co ciekawe, wlasciciel pensjonatu - Austriak sie dziwi, ze w ogole mozna dyskutowac na ten temat. Sprawe wnosze do sadu, sprawa trwa.

          To dziekuje za takie ubezpieczenie, placilem niemalo, a jak przyszlo co do czego to ubezpieczyciele sie wypieli.
          • Gość: ad Re: druga strona medalu IP: *.chello.pl 20.01.06, 11:46
            Szczerze współczuję. Siedem plag egipskich, jakie spadły na twój pojazd to
            wyjątkowy niefart.
            • Gość: zgrzyt Re: druga strona medalu IP: *.acn.waw.pl 20.01.06, 20:58
              jak się ubezpieczyłeś, to nie jeźdź, wtedy nie będzie problemu ;)
        • Gość: obserwator2 Re: druga strona medalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 18:35
          Gość portalu: ewa w. napisał(a):

          > Ciekawe! W zeszlym roku kupilam Astre 2 Classic

          Ze swoją Corsą, gdy miała 2 lata od kupna miałem podobne doswiadczenia.
          Nowy samochód warto ubezpieczyć.
          Zobaczysz jednak jak to bedzie, gdy samochód przekroczy jakies 5-6 lat. Okaże
          się że do naprawy porządnej musisz dołożyć.
          Dlatego od pewnego wieku samochodu ubezpieczanie AC jest bardzo nieopłacalne.
          (Pamietaj też, że prawdopodobieństwo że ukradną starszy asamochód - maleje).
          Ja akurat mało jeżdżę i samochód 8-letni, wychuchany z przebiegiem 45 tys,
          który by mi służył jeszcze wiele lat, PZU uznało za niewart naprawy (po niezbyt
          groźnej stłuczce). Wycenili wartośc przed (zaniżoną) i po wypadku (zawyżoną) i
          wypłacili marne grosze. Niech ich kule biją. Szkoda mi nerwów na procesowanie
          się. O tym by na stacji firmowej naprawili i rozliczyli sie z PZU nawet nie
          chcieli słyszeć!!
        • Gość: toksol Re: druga strona medalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 18:48
          Jeżeli na autoryzowanej stacji wzięli 7,5 tys zł. za naprawe, to znaczy że w
          normalnym warsztacie zapłaciłabyś 3000 zł. Z tego wynika że na razie zapłaciłas
          tyle ile należało.(po co Ci ubezpieczenie?) A jak z udziałem własnym??
      • hechicera Re: druga strona medalu 20.01.06, 10:48
        Ja niestety (choć w jednym przypadku stety) płacę Ac od 7 lat. To fakt, że
        firmy zdzierają i bardzo często agentom nie chce się popracować chwilkę dłużej
        żeby znależć odpwiednią jak najkorzystniejszą ofertę (sama zawsze musze o
        wszystko dopytywać). 3 lata temu ukradli mi (okradająć mnie z kluczyka) nową
        Lagunę II (3 tygodniową, kupioną na fakturę, za gotówkę za 69 tyś). Pierwsza
        reakcją WARTY była całkowita odmowa wypłaty AC - na nic moje tłumaczenia, że to
        była kradzież a nie moje "rażące" zaniedbanie (ubezpieczyciele szafują zbyt
        często tym określeniem - choć ma ono swoją dokłądną definicję w prawie
        polskim). Tak więc następnym moim krokiem był pozew do sądu. Sprawa trwała
        ponad 2 lata, momentami było bardzo niemiło - Pani adwokat WARTY wmawiała mi
        podaczas rozprawy, ze jestem widocznie roztargniona i dlatego mnie okradli (to
        nic że to pierwszy takie przypadek w moim zyciu, ze samochód nie był tyle wart
        (jakkolwiek nie mieli wątpliwości przy pobieraniu składki i była faktua od
        dealera), pan rzeczoznawca sądowy był znajomym pracowników WARTY zaniżał
        wartośc samochodu jak mógł (opony, brak dywaników :-))) itp.. poza tym
        twierdził np. ze karta otwierająca samochód jest urządzeniem podobnym do karty
        kredytowej - co świadczyło oczywiście o kompletnym barku wiedzy i kompetencji,
        Pani prwniczka WARTY wmawiała mi na rozprawie, że kłamię (bo po 2 lata rozprawy
        na pytanie ile czasu spędziłam w sklepie odpowiedziałam nie pamiętam dokładnie
        może 30 może 45 mniut, na to ona - a tu jest Pani zeznanie sprzed 2 lat i tam
        napisane że około 20 minut itp... ) Koniec końców jednak rozprawę wygrałam w
        pierwszej instancji - wyrok - całkowita wypłata odszkodowania wraz z odsetkami
        od dnia umorzenia spawry - czyli 3 miesiące po kradzieży. WARTA się odwołała -
        po 3 miesiącach rozprawa w sądzie apelacyjnym (pani WARTA nawet nie
        przyjechała) i konkluzja sędziny - wyrok podtrzymuję - i komentarz -
        ubezpieczony nie może ponosić szoky w związku z kradzieżą skoro się
        ubezpieczył, dobrze, że Pani zgłosiła się z tym do sądu. Tak więc z tymi
        odmowami wypłat odszkodowań to taka jest polityka firmy (wielu poszkodowanym
        się nie chce latać parę lat po sądach albo zwyczajnie nie wierzą że im się uda
        wygrać i firmy ubezpieczeniowe to wiedzą). Jakkolwiek nie mogę pominąc faktu,
        ze te firmy traktują swoich klientów jak śmieci - pan dyrektor WARTY powiedział
        mi, że lepiej by było gdyby złodzieje zadzwonili i ja się z nimi wtedy dogadam
        bo raczej na odszkodowanie nie mam co liczy (sic!)
    • Gość: analityk Re: druga strona medalu IP: *.chello.pl 19.01.06, 23:24
      To monopol PZU jest wszystkiemu winien. Ludzie wybierajcie innych
      ubezpieczycieli jak nie chcecie mieć kłopotów vide dużo informacji w mediach o
      zaniżaniu odszkodowań , nie doliczania VAT-u, używania wszelkim możliwych
      sposobów na niewypłacenie odszkodowania.
      • looney1 Re: druga strona medalu 20.01.06, 11:26
        Nie wszędzie jest tak źle. W krakowskim Filarze załatwili problem bardzo
        uprzejmie. Nawet dzięki kompetencji jednej z pań udało się odzyskać dwa
        zgubione wcześniej przez innego ubezpieczyciela lata składek.

        --
        fotografujesz?
    • rysiunamisiu Brawo Thea, jak zwyle judzisz, a nie wiesz o czym 19.01.06, 23:51
      mowisz, odroznic niemiecki tumanie ubezpieczenie OC, od AC jak ochloniesz juz z
      szoku po Schroederze. Wlasnie przez takich jak Ty ludzie, ktorzy troche posiedza
      w nimeczech maja wszystkich niemcow za nieukow.
      • Gość: Thea Re: Brawo Thea, jak zwyle judzisz, a nie wiesz o IP: *.pools.arcor-ip.net 20.01.06, 21:31
        Odpowiadasz na :
        rysiunamisiu napisał:
        > mowisz, odroznic niemiecki tumanie ubezpieczenie OC, od AC jak ochloniesz juz z
        > szoku po Schroederze. Wlasnie przez takich jak Ty ludzie, ktorzy troche posiedza
        > w nimeczech maja wszystkich niemcow za nieukow.
        *************************
        W Niemczech nie zarejstruja ci auta jak nie masz ubespieczenia. W Polsce
        wszystko jest mozliwe, poczytaj wczesniejsze wpisy! Ludzie sami przyznaja sie do
        tego a ty czytasz i nie rozumiesz co czytasz albo ci sie czytac nie chce. Nic
        dziwnego ze macie takie pomysly suszarka odmrazac auto spalajac przy tym auta
        sasiadow. Co o was myslec? Tego wam na pewno nie napisze. Chacha, usmiac sie
        idzie z rodakow.
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3123047.html
        Jednak pan Schröder zaszedl wam za paznokcie z jest dla was sola w oku. Milionki
        przeszly pod nosem bez zapachu pieniazkow na zawsze nieuchwytliwie.
    • michal.setlak Mojego samochodu nie da się ubezpieczyć 19.01.06, 23:55
      Miałem 8-letnie Tico, w którym rozsypał się silnik - naprawa była nieopłacalna,
      więc pojechało na złom. Teraz jeżdże 14-letnim VW Golfem (o niebo lepszy niż
      Tico), którego kupiłem za 4000 zł. Chaciałem wykupić AC, ale okazało się, że
      firma ubezpieczeniowa nie ma takiej oferty (ew. trzeba by zamówić ekspertyzę) -
      trudno. Z drugiej strony to chore - ubezpieczyciele nie chcą moich pieniędzy
      (zapewne kilkaset zł rocznie) przy niewielkim ryzyku ograniczonym kwotą 4000 zł???
      A tak BTW - JUŻ NIGDY WIĘCEJ nie kupię nowego samochodu, śmierć frajerom! Co
      dwa-trzy lata miałbym wywalać z kieszeni co najmniej kilkanaście tysięcy złotych?!
      • Gość: kierowca Re: Mojego samochodu nie da się ubezpieczyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 00:09
        Bardzo dobrze zrobiłeś.Oni tylko składki zbierają a jak przyjdzie do wypłaty to
        nic nie dostaniesz.Najbardziej to łupią tych co kupują auto na raty bo wtedy
        muszą wykupić AC obowiązkowo. Nigdy nowego i nigdy na raty!!!Chyba że zostanę
        milionerem.
      • krzych.korab Re: Mam nowy samochód drugi rok.Ponad 10% 20.01.06, 08:20
        wartości samochodu już zdarli ze mnie ubezpieczyciele.Od przyszłego roku nie
        ubezpieczę.
      • Gość: jbrzozman@o2.pl Re: Mojego samochodu nie da się ubezpieczyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 19:53
        Nie wiem gdzie mieszkasz ja akurat zajmuje sie ubezpieczeniami napewno da sie
        taki samochód ubezpieczyc:) Np w Pzu nie ma ograniczeń wiekowych( ubezpieczałem
        juz starsze samochody). pozdrawiam
    • Gość: KIerowca Re: sprostowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 00:03
      Błąd popełniła "BABA" pisząca artykuł.bo AC jest nieobowiązkowe,natomiast to
      obowiązkowe OC Polacy mają, tak więc Thea możesz bez ryzyka przyjeżdżać.
      Dawniej "za komuny" jak wykupywałem polisę AC to mi liczyli tyle procent ulgi
      ile było na OC.Póżniej po długiej przerwie okazało się że to nie idzie w parze
      i ulg nie mam . Powinienem płacić od mojego FORDA około 2000 żł
      rocznie /pytałem/.W sumie od tego czasu co przestałem płacić AC zaoszczędziłem
      tyle ile jest warte to auto.
      • Gość: Thea Re: sprostowanie IP: *.pools.arcor-ip.net 20.01.06, 21:34
        Odpowiadasz na :
        Gość portalu: KIerowca napisał(a):
        > Błąd popełniła "BABA" pisząca artykuł.bo AC jest nieobowiązkowe,natomiast to
        > obowiązkowe OC Polacy mają, tak więc Thea możesz bez ryzyka przyjeżdżać.
        > Dawniej "za komuny" jak wykupywałem polisę AC to mi liczyli tyle procent ulgi
        > ile było na OC.Póżniej po długiej przerwie okazało się że to nie idzie w parze>
        > i ulg nie mam . Powinienem płacić od mojego FORDA około 2000 żł
        > rocznie /pytałem/.W sumie od tego czasu co przestałem płacić AC zaoszczędziłem
        > tyle ile jest warte to auto.
        *****************
        Nie tesknie za Polska i do niej mnie nic nie ciagnie. Swiat jest wielki i
        ciekawszy jak POlska.
    • Gość: roro opłacanie AC to głupota IP: *.chomiczowka.waw.pl 20.01.06, 00:10
      może jak z własnej winy skasuje sięauto za 30 i więcej tys to to się opłaca ale
      przy samochodzie do 20 tys to głupota bo dostanie się grosze. Placiłem 2 lata
      AC w pierwszym roku wybito mi szybę i ukradziono radio - agent ubezp. nie
      kalkuluje się zgłaszać bo zbyt mała szkoda a bedą za rok zwyżki w opłatach -
      więc nie zgłosiłem, w następnym roku jakiś baran porysował drzwi - i znowu to
      samo, jak przyszło do opłaty AC w trzsecim roku (jakieś 1,5 tys) to
      powiedziałem won. Od tej pory samochód trzymam na parkingu za który płace 50 zl
      m-c i mam spokój
      • silvermad Re: opłacanie AC to głupota - nie zgadzam sie 100% 20.01.06, 12:39
        ...kazdy ubezpieczyciel ma konkretne powody dla ktorych kupuje polise AC a dla
        ktorej nie.
        n.p. dla mnie ma to sens bo mam auto warte 80k i jest ono na gornej pozycji w
        listach marek aut kradzionych najczesciej. oczywiscie odpowiednio musze za taka
        polise placic ale nie mam z tym problemu, bo ubezpieczyciel b. rzetelnie
        wywiazal sie z warunkow przy ostatniej szkodzie wynikajacej wlasnie z kradziezy
        gdzie zniszczenia zakrawaly na kwote ok 15k.
    • Gość: kl Re: Polacy nie ubezpieczają aut IP: *.promontel.net.pl / *.promontel.net.pl 20.01.06, 00:19
      Płaciłem długo AC, wyrobiłem sobie zniżki i jak była stłuczka, to po podliczeniu
      kosztów okazało mi się, że nie warto tracić zniżki, żeby za ubezpieczenie zrobić
      auto. Potem moje auto kilka razy okradziono, znów się okaząło, że nie warto
      tracić zniżki. W końcu przestałem płacić, bo wyszło mi, że przez tyle lat
      płacenia koszt tych ubezpieczeń przerósł koszt auta.
    • znak Du.eńku, 20.01.06, 00:39
      Jak cie inny stuknie, to z jego (obowiązakowego) OC dostaniesz odszkodowanie, a
      AC TOBIE grzmocie jest potrzebne na wypadek, gdybys TY stuknął. Język masz
      chyba pofałdowany zamiast mózgu :)))))))
      • Gość: ja Re: Du.eńku, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 20:37
        jak CIEBIE stuknie i ucieknie to z czego sciagaja?? nie znasz sprawcy = twoja
        wina. taka logika zlodziejska. jak konar grubosci uda mi podczas wichury na auto
        spadl to tez wg pzu byla moja wina. bo sprawcy nie ma. tak, po prostu sprawcy
        brak...... czad.
    • Gość: bartek bo firmy ubezpieczeniowe, wyludzaj kase i ... IP: *.dashnet.lublin.pl 20.01.06, 00:40
      .. mysla tylko o tym jakie zapisy zawrzec by nie wyplacic odszkodowania. Ja juz
      mialem ac ale po tym jak mnie pzu przerobilo powiedzialem nigdy wiecej i innym
      radze to samo.
    • krzszy1 Re: Polacy nie chcą być oszukiwani... 20.01.06, 07:02
      Miałem ubezpieczenie AC,odszkodowanie wynosiło ok 400 pln -niestety musiałbym
      sie sporo natrudzić żeby dostać odszkodowani-więc po takich nieprzyjemnych
      spotkaniach z kulawym kierownikiem Samopomocy w Częstochowie przestalem się
      wreszcie ubezpieczać.Czy zwróciliście uwagę na ten tekst -" korzystają ze
      zmywarek i komputerów. Co roku wyjeżdżają na wakacje. " co ma zmywarka,komputer
      i wakacje do ubezpieczania auta? Może mi ktoś to wytłumaczyć?
      • Gość: Ziuta Re: Polacy nie chcą być oszukiwani... IP: *.chrobry.pl 20.01.06, 07:09
        Nic nie ma, tylko panienka dorwala sie do wynikow badan ankietowych i
        zwiekszala ilosc linijek swojego tekstu w celu wyrobienia wierszowki.
        • gringo68 Re: Polacy nie chcą być oszukiwani... 20.01.06, 07:39
          Jak widzę, więszość wypowiadających się to wlaściciele szrotowozów
          sprowadzonych z Rajchu po 1 euro za kilogram żelastwa. Faktycznie czegoś
          takiego nie ma co ubezpieczać polisą AC, nie starczy już kasy na piwo i panny w
          podmiejskiej dyskotece, pytanie tylko czy ich rad powinni słuchać ci co jeżdzą
          nowymi samochodami bądź takimi ,tórych wartość zaczyna się np. od 50 tys.....
          • Gość: nie place haraczu Re: Polacy nie chcą być oszukiwani... IP: *.pkobp.pl 20.01.06, 08:24
            Ja jezdze samochodami, ktorych wartosc zawsze przekraczala 100 tys. zł
            (przewaznie grubo ponad to), podobnie moja rodzina i znajomi. I nikt tych
            samochodow nie ubezpiecza (AC). A to z prostej przyczyny: po pierwsze - skladki
            AC zaczynaja sie zazwyczaj od 20.000 (!!) rocznie przy pelnym ubezpieczeniu.
            Przeciez to jakas paranoja - w tym wypadku zdaje sie caklowice na system GPS,
            ktory moim zdaniem dobrze spelnia swoja role przy kradziezy. Po drugie - po
            kilku przypadkach kontaktu z likwidatorem szkod przestalem nmiec jakiekolwiek
            zludzenia co do odzyskania pieniedzy z polisy AC. Przykladowo, w polowie
            lat '90tych wyjechal mi bialoruski TIR, kierownca nie mial zielonej karty czy
            cos z nia bylo nie tak, i (wowczas mialem jeszcze AC) chcialem zlikwidowac
            szkode z mojego AC (robite dwie opony i polamana felga - ucieklem
            na "zielone"). Koszt sciagniecia samej jednej felgi wyniosl wowczas (po
            denominacji) 5.000 zl (Mitsubishi 300ogt 17" wersja USA pierwsza polowa lat
            90tych). Po klikumiesiecznych bojach z ubezpieczycielem udalo mi sie
            potwierdzic wycene felgi (ilez ekspertyz wtedy narobili), ale i tak odmowiono
            mi wyplaty calego odszkodowania (za opony zaplacili, choc rowniez z wielkimi
            problemmami). Argumanetowali, ze gdyybum felge sprowadzil sam (sam!!), wowczas
            zaplacilbym ok. 4.200 zl. Wiec zaproponowali wyplate 3.000. Innym razem ktos
            przerysowal mi bok auta (nowa terenowka), a cymbal z PZU zamiast lakierowania
            zaordynowal jakies pacykowanie. Takie numery to mozna robic z polonezem, a nie
            autem wartym ponad 200.000. I tak skonczylem przygode z AC i po wielu latach
            jestem z tej decyzji bardzo zadowolony.
            • jb777 Popieram "nie płacę haraczu" - polisy AC to 20.01.06, 10:58
              wielkie G za wielkie pieinądze. Jeżeli koszt polisy to ok 15-20% wartości
              początkowej auta to dodawszy stratę na spadku wartości klient płacący AC po 2,5
              roku jest w plecy ok 60% wartości poczatkowej. No więc jeżli ktoś ma kasę to
              się zabezpiecza przed kradzieżą. A ryzyko kosztów ew naprawy po spowodowanym
              przez siebie wypadku bierze na siebie. Proste jak konstrukcja cepa. Tylko cepy
              w ubezpieczalniach myślą że ludzie nie potrafią liczyć.
              Tłumaczą się spadkiem sprzedaży nowych - a ile z nowo sprzedanych ma polisę.?
              Tylko leasingowe i kredytowe + niewielka część pozostałych
              • Gość: Michu Re: Popieram "nie płacę haraczu" - polisy AC to IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.06, 16:19
                Niestety,ale tez mam wrazenie ze firmy ubezp to najwieksze pasozyty dorabiajace
                sie naszym kosztem
          • Gość: PW Kup kiedyś taki 10-letni szrotowóz... IP: *.polskieradio.pl 20.01.06, 13:15
            ...tylko dobrej fimry (BMW, Mercedes, Audi) a zdziwisz się, że nowe Fabie, C3
            czy Renault Megany się do niego nie umywają. Auto w tym wieku dobrze utrzymane
            nie ma korozji, jest sprawne techniczne i znacznie wygodniejsze oraz
            bezpieczniejsze niż "auta klasy średniej" za 40-50 tyś. wymienione w artykule.
            Piszę to jako właściciel 16-letniego szrotowozu dobrej marki, który dalej nie
            jest skorodowany, jest sprawny technicznie, ma wszystkie wygody łacznie z
            klimatyzacją, jest wart może 6000zł i nigdy mnie jeszcze nie zawiódł.
            Oczyiwście ubezpieczam tylko OC, AC jest dla naiwnych albo nie umiejących
            jeździć (zakładających, że z raz na rok sami spowodują szkodę).
    • Gość: Nieubezpieczony_AC Re: Polacy nie ubezpieczają aut IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 08:05
      Jest to normalny kraj bo OC jest obowiązkowe natomiast w przypadku AC firmy
      ubezpieczeniowe przegrywają walkę o klienta swoim sposobem postępowania oraz
      irracjonalnymi stwekami ubezpieczeniowymi!!!
    • Gość: uosiu Możesz bezpiecznie przyjeżdżać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 08:11
      OC jest obowiązkowe. Jak ktoś ci samochód rozwali, to tobie
      ubezpieczenie zapłaci. Jemu tylko nie. Ale to jego problem
      - najwyżej nie będzie miał auta. Dlatego AC nie jest obowiązkowe.
      I słusznie: ponad 10% wartości auta - czy naprawdę co dziesiąte auto
      jest kradzione/rozbijane? Płacimy za bandytów, którzy wyłudzają odszkodowania.
    • Gość: Jerzy Polacy czują sie oszukiwani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 08:13
      Geniusze od ubezpieczeń powinni wiedzieć, bo są to podstawy handlu, że interes
      idzie dopiero wtedy gdy klient chce i może kupic towar. Firmy ubezpieczeniowe
      chcą bardzo duze pieniędzy oferując w rzeczywistości niewiele. Niemal każdy
      zainteresowany wie jak przedstawiciele firm kombinują żeby tylko nic nie
      wypłacić lub zapłacic jak najmniej z deklarowanego ubezpieczenia. Samochody
      ubezpieczają tylko ci, którzy muszą lub stać ich na to bez problemów.
      Wmawia się nam, że polacy zarabiają coraz więcej. Nawet w ubezpieczeniach widać
      wyraźnie czy rzeczywiście rosną dochody. Ludzie zarabiający dobrze powinni
      zacząć ubezpieczać a nie rezygnować lawinowo z ubezpieczeń.
      Pierwszy wpis Thea jest niemądry. Chodzi oautocasco a nie o ubezpieczenie
      obowiązkowe. Na drogach możan czuc sie nadal bezpiecznie. Mysleć, mysleć, ...
    • imie.nazwisko Bo firmy nie chcą ubezpieczać! 20.01.06, 08:15
      W lipcu 2005 kupiłem auto, rocznik 1991, wartości około 18 tys. Kupując auto
      zakładałem, że wykupię polisę AC. Jednak później okazało się, że żadna firma
      ubezpieczeniowa nie chce dawać AC na auta powyżej 10-11 lat! Nie ruzumiem tego,
      przecież aut starszych niż 10 lat jest w Polce bardzo duży procent.
    • Gość: twojemail Re: Polacy nie ubezpieczają aut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 08:32
      Czytaj dokładnie. To jest artykuł o AC, a nie OC. OC jest obowiązkowe.
    • Gość: kierowca Re: Polacy nie ubezpieczają aut IP: *.net 20.01.06, 08:40
      Lepiej czytaj dokładnie a nie pisz głupot. Jak nie masz pojęcia co to
      ubezpieczenia AC to lepiej się nie wypowiadaj. obowiazkowe ubezpieczenia ma
      znakomita większośc zmotoryzowanych.
    • Gość: Twojemail Co to za badania? Zamiast AC wybralem GPS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 08:43
      Autor napisał, ze ludzie rezygnują z AC dla tanszych, sprowadzanych aut.
      Przecież np. samochodu 12letniego żadna firma ubezpieczeniowa nie chce
      ubezpieczyc AC. Ja np. zarabiam powyzej sredniej, mam komputer, zmywarke (jak
      napisano w artyk.), a zamiast AC, którego nigdzie nie mogę wykupic,
      zamontowałem w serwisie zabezpieczenie GPS. Koszt takiego zabezpieczenia to
      1000zl jednorazowo i 50zl miesiecznie abonament. W kazdej chwili wiem co dzieje
      sie z autem. Jesli zostanie skradzione, odzyskam je w ciągu 15 minut. Dziekuje
      za uwage.
      • smierc_jak_kromka_chleba oczywiście GPS nie działa w zamkniętym 20.01.06, 10:13
        oczywiście GPS nie działa w zamkniętym pomieszczeniu np. w chłoni na kółkach,
        jest on co prawda spięty z GSM, który poinformuje, że samochód zninkął z pola
        widzenia satelt ale będzie już za późno
      • Gość: Michu Re: Co to za badania? Zamiast AC wybralem GPS IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.06, 16:20
        Tak sobie tlumacz. GPS dla zlodzie -fachowcow to zadne zabezpieczenie. Wydaje
        sie na to fortune, a zaklocic sygnal jest bardzo prosto.
        • Gość: Dosc Re: Co to za badania? Zamiast AC wybralem GPS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 17:04
          > Tak sobie tlumacz. GPS dla zlodzie -fachowcow to zadne zabezpieczenie. Wydaje
          > sie na to fortune, a zaklocic sygnal jest bardzo prosto.

          Gó.wno się znasz synek. GPS nie jest tak łatwo zakłucić; natomiast tanie i
          proste odbiorniki nie radzą sobie z dekodowaniem niezbyt 'czystego' syngały.
          Droższe, na lepszej elektronice (ew. modele militarne) robią to bez problemu.
          GPS to system wojskowy, myślisz, że armia USA inwestowałaby w połowie lat 80 w
          system, który byłby bezużyteczny gdbyby rosjanie uruchomili zakłucanie?
      • Gość: ufo Re: Co to za badania? Zamiast AC wybralem GPS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 16:53
        no stary nie bodz taki pewien siebie moja znajoma tez miala GPS w nowiutkim
        passaciku i co zawineli jej ten samochod a pieski tak dlugo czekaly z
        odzyskaniem autka ze wkoncu jej te auto pocieli Od dwoch lat sie sadzi z policja
        w tej sprawie :))
    • d7d Polacy nie ubezpieczają aut 20.01.06, 08:46
      Gość: nie place haraczu napisał:
      >Ja jezdze samochodami, ktorych wartosc zawsze przekraczala 100 tys. zł
      >(przewaznie grubo ponad to), podobnie moja rodzina i znajomi. I nikt tych
      >samochodow nie ubezpiecza (AC). A to z prostej przyczyny: po pierwsze -
      >skladki AC zaczynaja sie zazwyczaj od 20.000 (!!) rocznie przy pelnym
      >ubezpieczeniu.

      coś chyba źle liczysz ...
      20 tys. zł od samochodu wartości 100 tys. zl to 20% wartości...
      pewnie masz duże zwyżki za szkodowe lata i wyjątkowo drogie w naprawie
      samochody i dodtatkowo też tzw. "chodliwe" samochody

      normalnie dla nowych samochodów stawki w pakietach AC+OC+NW sa w granicach 5%-6%
      • Gość: nie place haraczu Re: Polacy nie ubezpieczają aut IP: *.pkobp.pl 20.01.06, 09:07
        > coś chyba źle liczysz ...

        Nie ja licze, tylko PZU i Warta. Po przygodach z wyplata z obcych OC przez
        innych ubezpieczycieli nawet mi do glowy nie przyszlo brac ich pod uwage.
        Znizek na AC oczywiscie nie mam, bo nie przechodza z OC oraz mam brak ciaglosci
        ubezpieczenia AC. Co i tak nie wplynie na moja decyzje, bo nie sztuka placic
        skladki, a po powstaniu szkody samemu musiec placic za naprawe (i co gorsze,
        tracic nerwy i czas na wojowanie z chlystkami z zakldau ubezpieczen).

        A ze auta sa rzadkie i drogie w naprawie, to fakt. Co nie powinno wplynac na
        unikanie wyplaty odszkodowania w oczywistych przypadkach i traktowanie
        ubezpieczonego jak zlodzieja, ktory probuje oszukac ubezpieczyciela.

      • Gość: giga Ale... IP: *.iitd.pan.wroc.pl 20.01.06, 10:07
        ...mnie dokładnie takie coś zaproponowali: AC wysokości 20% wartości auta!
        Naturalnie mój śmiech rozniósł się szeroko- za 5 lat zdublowałaby się cena
        zakupu tylko za pomocą AC. Nie spodziewam się takiej częstotliwości szkód ani
        nie wierzę, że każdemu posiadaczowi auta kradną je średnio raz na 5 lat.
        Firmy ubezpieczeniowe same sa sobie winne: to się nie opłaca!!!!
    • Gość: rysiek Re: Polacy nie ubezpieczają aut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 08:50
      OC jest obowiązkowe, jakbyś uważnie czytał durniu to byś zrozumiał
    • Gość: ness Re: Polacy nie ubezpieczają aut IP: *.acn.waw.pl 20.01.06, 09:44
      Polskie prawo o ubezpieczeniach obowiązkowych jest kulawe. Prosty przykład. Gdy wypadek spowoduje kierowca, którego pojazd nie posiada OC, straty poszkodowanego pokrywa Funduszu Gwarancyjny. Gdy natomiast sprawcą wypadku są piesi (w moim przypadku wyszli na czerwonym świetle i musiałem się ratować ucieczką na słup) to poszkodowany nie ma prawa zwrócić się do Funduszu Gwarancyjnego. Pozostaje jedynie mozolna droga dochodzenia odszkodowania na drodze postępowania cywilnego. Wiadomo jak działają polskie Sądy, a w czasie trwania postępowania trzeba naprawiać samochów z właśnych środków. Jednym słowem paranoja. Zgodnie z polskiem prawem jeśli piesi wyjdą Ci pod koła to nie opłaca się ich ratować (no chyba, że ktoś wyżej od swojego auta ceni "czyste sumienie").
      • Gość: doświadczony Re: Polacy nie ubezpieczają aut IP: *.kompania.net 20.01.06, 11:02
        Dlatego też, żeby nie mieć kłopotów, jak pieszy Ci wtargnie na czerwonym
        świetle to nie skręcaj na słup, tylko wal w głupka. Straty będziesz miał
        mniejsze, mniej kłopotów a i dureń będzie miał nauczkę.
    • Gość: waldi Re: Polacy nie ubezpieczają aut IP: 195.205.44.* 20.01.06, 10:44
      wczoraj ubezpieczałem samochód. 2 letnie auto - ubezpieczenie pakietowe.
      Niecały miesiąc temu miałem 1 szkodę z AC, rok temu szkode z AC i OC; pracownik
      PZU stwierdził że nie przysługuje mi już pakiet i mam zwyżke w opłacie AC o
      100%. Ubezpieczenie miało kosztować 3700!!! Nogi mi się ugieły, ponieważ
      szkoda, którą zgłosiłem ostatnio to chuligańskie porysowanie boku, z którym
      można było jeździć. Zadzwoniłem jednak do niezależnego brokera
      ubezpieczeniowego, który również pracuje dla PZU - on powiedział: Pakiet Panu
      dalej przysługuje - koszt: 1700 !!!
      Wniosek: Pracownik PZU chciał mnie oszukać!
      Dzisiaj w nocy ukradli mi wkłady w lusterkach-oczywiście nie opłaca się
      zgłaszać tego z ubezpieczenia, zamiast tego: www.allegro.pl
      NA UBEZPIECZENIACH ZYSKUJĄ TYLKO OSZUŚCI!!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka