Dodaj do ulubionych

Europa zmuszona do genów

08.02.06, 21:09
Obserwuj wątek
    • k4free WTO = potwór doktora Frankensteina !!! 08.02.06, 21:25
      Pozszywana z resztek marzeń o świetności
      Z wciąż napiętą aż do bólu handlu żyłką
      • marszal80 Re: WTO = potwór doktora Frankensteina !!! 09.02.06, 09:57
        wg mnie opieranie sie przeciw rozwojowi naukowemu i towarszyszacy temu strach
        mozna porownac do sredniowiecznego ciemnogrodu ktory ze strachem przyjmowal nowe
        prawdy przyrodnicze ktore staly w sprzecznosci z aktualnymi "jedynie
        prawdziwymi" teoriami, rozwoju nie da sie zatrzymac i nie ma co plakac nad
        rozlanym mlekiem, nalezaloby sie zastanowic jak korzystkie wykorzystac
        mozliwosci drzemiace w inzynierii genetycznej, wiecej otwartego umyslu - mniej
        bezrozumnego strachu przed nieznanym
        • rafvonthorn Re: WTO = potwór doktora Frankensteina !!! 09.02.06, 14:07
          Słuchaj, sprawa jest banalnie prosta: największy producent GMO, koncern
          Monsanto, produkuje również środki ochrony roślin, więc jego rośliny są tak
          zmodyfikowane, by te właśnie środki nie robiły im krzywdy. Po prostu zasypują
          całe pola trucizną, ginie wszystko, oprócz roślin GMO, więc plony są wspaniałe.
          Tylko, że ta trucizna jest wchłaniana przez te rośliny, a więc razem z nimi
          trafia do naszej diety.

          A to tylko jedno z zagrożeń. Inne to: wpływ modyfikacji genetycznej na
          właściwości samej rośliny, problemy z uczuleniami (wprowadzając białko orzecha
          włoskiego do żyta powoduje, że osoby uczulone na orzech chorują po życie),
          wpływ GMO na ekosystem, monopolizacja produkcji żywności przez wielkie
          korporacje.

          To są zagrożenia, musimy je dokładnie zbadać, eksperymentowanie na sobie to
          ryzykowna metoda. Ciemnota i frajerstwo to akceptowanie wszystkiego co
          z "hameryki", bo przecież na filmach tak jest tam fajnie. Pozdrawiam, R.
          • Gość: Mis Re: WTO = potwór doktora Frankensteina !!! IP: *.biosci.ki.se 09.02.06, 16:18
            Glupis!! Po to sie modyfikuje zeby nie trzeba bylo trucizny tyle na pole sypac.
            Modyfikacja moze byc dodatkowy gen ze szczepionka (takie organizmy GMO juz sa
            testoane na zwierzetach), lub bialko niszczace pasozyty roslin. Takze opornosci
            na choroby wirusowe. POlecam kilka podstawowych podrecznikow do biotechnologii.
            Zwlaszcza roslin. Bialko z orzecha wloskiego :) LOL
            Glupis po dwakroc.
            • Gość: kmieć Re: WTO = potwór doktora Frankensteina !!! IP: *.olsztyn.mm.pl 09.02.06, 18:17
              Zanim kogoś nazwiesz głupcem sprawdź dwukroć czy masz rację. I nie śmiej się z
              białka orzecha. Nie chodzi co prawda o włoski, ale brazylijski. Polecam Google i
              hasła GMO orzech brazylijski
              • Gość: logika Re: WTO = potwór doktora Frankensteina !!! IP: *.24.lokis.net.pl 11.07.06, 12:51
                przeciez to oczywiste, ze jak jest bialko na ktore jest ktos uczulony to nie ważne czy zrobil je orzech czy żyto, czy inna roślina, ciagle to jest to samo białko i tak samo uczula... To nie jest nie przewidziane niebezpieczenstwo, tylko brak zetelnej informacji o produkcie...
    • Gość: abhaod 7 lat to wystarczajaco, zeby sprawdzic czy jest IP: *.pools.arcor-ip.net 08.02.06, 21:42
      szkodliwa, jakies dziwne zagrywki(EU ma ogromna nadwyzke zywnosci)
      • Gość: pit zgrywasz się czy faktycznie takiś głupi? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 09.02.06, 00:48
        Przepraszam za tak bezpośrednie pytanie, ale to co napisałeś - choć wyraziłeś w tonie znamionującym dużą pewność siebie - jest po prostu maksymalną bzdurą. Szkodliwość modyfikowanej genetycznie żywności można stwierdzić tak naprawdę dopiero, gdy osobnik karmiony taką "paszą" dokona żywota... a w gruncie rzeczy, gdy zrobi to parę pokoleń. Po 7 latach nie można dokonać absolutnie żadnej oceny szkodliwości żywności transgenicznej. Skąd ci taki bełt przyszła do głowy - żywisz się taką żywnością czy co?
        • Gość: abhaod Re: zgrywasz się czy faktycznie takiś głupi? IP: *.pools.arcor-ip.net 09.02.06, 01:06
          a ty madralo skad takie glupoty wytrzasnales, nigdy nie slyszales o myszkach
          laboratoryjnych
          • Gość: Bartek Ty tez o czym zapomniales IP: 195.190.143.* 09.02.06, 09:26
            Rosliny genetycznie modyfikowane to nie jest jakas jedna roslina ktora bada sie
            przez kilka lat, okresla sie szkodliwosc, dopuszcza i juz. Caly proces
            dopuszczenia do uzytku powinien dotyczyc kazdej zmiany genetycznej. Oczywiscie
            rozne zmiany genetyczne maja pozniej rozny wplyw na kunsumentow. Trzeba jednak
            zakladac, ze kazda modyfikacja tworzy nowa rosline ktora ogolnie jest podobna
            do pierwowzoru i jest OK, ale przy czestym spozywaniu moze powodowac pewne
            skutki uboczne, chocby takie mniej uciazliwe jak uczulenia. Szczegolnie jest to
            istotne w przypadku zboz i innych roslin bedacych podstawa wyzywienia, bo je
            sie je czesciej i nawet drobne roznice we wplywie na czlowieka moga sie
            akumulowac. Jest tez inny praktyczny aspekt - jezeli wiesz, ze po prostu dana
            roslina Ci szkodzi to jej nie jesz - jak jednak to powiedziec przy
            modyfikacjach genetycznych? Np. bedzie w obrocie kilka roznych gatunkow
            kukurydzy i kazdy z nich moze dosc znacznie roznic sie pewnymi cechami
            (bardziej niz istniejace naturalne odmiany). Zalozmy, ze po jednej masz
            sraczke. Myslisz, ze zawsze znajdziesz informacje na platkach kukurydzianych z
            jakiej modyfikacji kukurydzy zostaly zrobione?

            I na koniec - nawet zakladajac, ze 7 lat badan bylo wystarczajace. Oznacza to,
            ze pierwszych kilka zmodyfikowanych roslin zostalo dobrze przebadane, ale
            wszystkie nastepne jeszcze nie.

          • Gość: Lucusia Re: zgrywasz się czy faktycznie takiś głupi? IP: 212.244.186.* 09.02.06, 12:48
            Przysięgam, nie jestem myszą.M yszy zjadają zaplesniały
            chleb, ja tego nie będę testowac na sobie i mojej rodzinie.
        • werrka Re: zgrywasz się czy faktycznie takiś głupi? 09.02.06, 12:53
          szkodliwość polega na czym innym, rośliny modyfiowane rodzą bezpołodne nasiona tzn. z nasion roślin modyfikowanych, które farmer wysiewa wyrasta tylko i wyłacznie żywność:) ale nie można sobie zostawić część kukrydzy na wysiew bo nic z niej nie wyrośnie. Framerzy amrykańscy, którzy poszli na taką uprawę zauważyli, że poprzez krzyżowe zapylenia to samo dzieje się z niemotyfikowanymi roślinami na sąsiednich polach. W czym problem? A no w tym, że nasiona na każdy wisiew trzeba będzie kupować i w sposób naturalny dostawy żywności dla świata znajdą się w rękach koncerenów biotechnologicznych a to będzie skutkować w pewnym momencie dyktatem cenowym.
          Zagrożenie jest porostu w tym:
          -ryzyko dla środowiska_zapylenie naturalnych roślin pyłkiem pochodzącym z roślin transgenicznych. Wprowadzenie w ten sposób dodatkowych sekwencji DNA - tzw. blokującej i odblokowującej. Blokująca sekwencja uniemożliwia w naturalnych warunkach rozwój roślin hybrodowych. Odblokowanie może nastąpić poprzez użycie specyficznego czynnika chemicznego lub fizycznego i to dopiero daje możliwośc repredukci. I TO JEST ZAGROZENIE.
          -Niecalkowita speceficzność białka BT- toksyna BT zabija dorosłe owady i ich gąsienica z rzędu muchowek, motyli i chrząszczy. Białko to nie jest trujące dla innych owadów np.pszczół.
          - zagrożenie, że w przyszłośći żeby coś posiać trzeba będzie kuować nasiona bo nie można będzię opierać się na swoich zbiorach w celach reprodukcyjnych
          -znając naturę ludzką nastąpi dyktat cenowy i nasiona będą drogie, czyżby szliśmy w kierunku - kto ma wodę i żywność ten ma władzę-
          Zastanawia mnie dlaczego świat naukowy, i światek niedociekliwych dziennikarzy, polityków dyskutują o szkodliwości-nieszkodliwości jedzenia zmodyfikowanej żywności kiedy problem ogromny jest gdzie indziej. Odwrocenia celowe uwagi od meritum problemy? Coż ostrożności nigdy za wiele.


          • werrka Re: zgrywasz się czy faktycznie takiś głupi? 09.02.06, 12:55
            przepraszam za literówki:), to skutek robienia trzech rzeczy w jednym czasie:)
            • Gość: abhaod Re: zgrywasz się czy faktycznie takiś głupi? IP: *.pools.arcor-ip.net 09.02.06, 13:02
              dziekuje za bardzo wyczerpujaca informacje, to, ze czlowiek jest z natury zly,
              to wiadomo nie od dzisiaj
          • tomeyk Re: zgrywasz się czy faktycznie takiś głupi? 09.02.06, 13:06
            Dzięki za wyczerpującą informację :)
            Po takim przedstawieniu sprawy nadal nie jestem przeciw GMO, ale przeciwko
            praktykom, które wymieniłaś w swoim poście jak najbardziej.
            Respect za rozsądną wypowiedź
        • Gość: biotechnolog Re: zgrywasz się czy faktycznie takiś głupi? IP: *.24.lokis.net.pl 11.07.06, 12:49
          Ewentualna szkodliwośc modyfikowanej genetycznie żywności nie opiera się na osobie ktora ja zje, bo nie zawiera ona nic. powiedzmy nowego dla żołądka, to, że białko akurat powstało w innym organnizmie a nie w roślinie ktora je zawiera nic nie zmienia, to ciagle łańcuch aminokwasów, jak nie był toksyczny wcześniej to nie bedzie i teraz... Jest cała masa związków dodawanych do zywności powstajacych syntytycznie, które dla konsumentow stanowią dużo większe potencjalne niebezpieczenstwo, bo dla organizmów są obce.
          To co może byc groźne, a do tego jest trudne do przewidzenia, to skutki ekologiczne wprowadzenie roślin do uprawy, niebezpieczeństwo, że zmodyfikowane rośliny przejda do ekosytemu i zdominują dzikie gatunki. Aby to uniemożliwić, stosuje się szereg zabezpieczeń, takich jak chocby sterylność nasion. Mechanizmy te są raczej skuteczne (tu odzywa się bol bycia naukowcem, ktory nie umie pozwolić sobie, jak byle krzykacz z forum, na stwierdzenie, że coś jest na pewno takie, w języku nauki nie ma sformułowania "ne pewno", zastąpione jest "bardzo dużym prawdopodobieństwem"). Tym co może przekonac do uwierzenia w mechanizmy ochrony roslin GMO przed przedostaneim się do ekoststemu, jest to, że te same mechanizmy chronią interesy firm biotechnologicznych - nasiona sa bezpłodne, więc co roku trzeba kupić swierze...
      • podpantoflem Re: 7 lat to wystarczajaco, zeby sprawdzic czy je 09.02.06, 08:22
        "Ich straty sięgają ponad 300 mln dol rocznie". A zatem: jeśli nie zarobię iluś
        milionów $ mogę śmiało twierdzić, że te miliony straciłem.
        Cóż za piękna, przekonująca logika. W logicznej kreatywności producenci
        kukurydzy na głowę biją producentów filmów i muzyki :-)
      • Gość: aga 7 LAT TO NIC IP: *.arcor-ip.de 09.02.06, 12:04
        jesli chce się zbadać zmiany dotyczące genów i wpływ roślin transgenicznych na
        strukture genów człowieka oraz przekazywanie genów nastepnym pokoleniom.
        KOLEŚ CHYBA SPAŁES NA BIOLOGII ALBO CHODZIŁES NA WAGARY!!!
        • Gość: abhaod Re: 7 LAT TO NIC IP: *.pools.arcor-ip.net 09.02.06, 12:45
          moze jadnak konkretnie, bo badania np. lekarstw trwaja mniej wiecej 5 lat, a
          nowoczesne metody nie potrzebuja nawet zwierzat do badan
        • chamae Re: 7 LAT TO NIC 09.02.06, 13:00
          jaki wpływ? zanim zdążą wpłynąć zostają strawione!!
          ale zgadzam się że uprawa takich roślin może wpływać na jałowienie nasion innych
          roślin i monopolizację rynku nasion przez firmy biotechno :(
        • Gość: :) Re: 7 LAT TO NIC IP: *.24.lokis.net.pl 11.07.06, 12:56
          przykro mi, ale twoja wypowiedz sama pokazuje braki w twojej wiedzy biologicznej, ktore wytykasz innym...
          Fajne:)
      • Gość: gdanszczanin Re: 7 lat to wystarczajaco, zeby sprawdzic czy je IP: *.fmv.ulg.ac.be 09.02.06, 13:23
        W ogole w czym problem ? Jezeli europejczycy nie chca jesc zywnosci
        modyfikowanej to nie beda jej jesc i tak . Oczywiscie pod warunkiem we bedzie
        oznaczone . Zreszta co to za argument ze nie udowodniono jej nieszkoldiwosci?
        Szkoldkiwosc papierosow np zostala juz dawno udowodniona i jakos nikt nie
        zabronil ich sprzedazy
    • Gość: zalamany Brawo Gazeta! IP: *.dhcp-bl.indiana.edu 08.02.06, 22:49
      Piknie piszecie, piknie. A juz mialem nadzieje, ze "zywnosc Frankesteina"
      zniknela z Waszych lam raz na zawsze...vivat ignorancja! vivat IV RP!
      Vivat Greenpeace! Vivat autor -znawca genetyki!
      • Gość: marian Re: Brawo Gazeta! IP: *.ghnet.pl 08.02.06, 23:05
        Podobna sytuacja była kiedyś z "bezpiecznym" DDT. Czy na pewno wiesz, że
        organizmy zmodyfikowane genetycznie są bezpieczne?
        • Gość: leftiesuuk Re: Brawo Gazeta! IP: 85.31.186.* 08.02.06, 23:35
          Gość portalu: marian napisał(a):

          > Podobna sytuacja była kiedyś z "bezpiecznym" DDT. Czy na pewno wiesz, że
          > organizmy zmodyfikowane genetycznie są bezpieczne?


          Takie jak np. pszenżyto?
          • k4free >> RekinoBakterioPasikoniKukurydza << 09.02.06, 03:06
            > Takie jak np. pszenżyto?

            Rakie jak "RekinoBakterioPasikoniKukurydza"
          • Gość: kmieć Re: Brawo Gazeta! IP: *.olsztyn.mm.pl 09.02.06, 13:42
            Pszenżyto to hybryda, a nie GMO. Różnica jest taka, że pszenica i żyto to ta
            sama rodzina. Więc pszenżyto zachowuje cechy rodzinne i nie ma nic, czego by nie
            posiadała pszenica i żyto. GMO to nie tylko przełamanie bariery gatunkowej czy
            rodzinnej, ale także bariery światów - można zrobić roślino-zwierzo-grzyba.
        • Gość: Solis Re: Nawet w USA czy w Kanadzie trwaja dyskusje.... IP: 129.81.192.* 08.02.06, 23:37
          Nikt nie wie na 100% czy organizmy modyfikowane
          genetycznie sa calkowicie bezpieczne dla srodowiska
          (nie zawsze jako ZWYWNOSC). Jezeli ktorys z panow
          biologow, genetykow, czy bio-technologow JEST na
          100% peiwn to prosze o wypowiedz i potwierdzenie!
          • Gość: robak Re: Nawet w USA czy w Kanadzie trwaja dyskusje... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.02.06, 00:00
            ja nie jestem na 100% pewny czy jutro bedzie wschod slonca. Jak ktos moze mi
            dac 100% gwarancje to prosze bardzo.
        • Gość: zzx Re: Brawo Gazeta! IP: 195.8.101.* 09.02.06, 10:51
          a czy ktoś każe Ci ich uzywać? niech będzie wolny wybór!
    • Gość: yka Re: Europa zmuszona do genów IP: 87.207.216.* 08.02.06, 23:53
      Od dziś nie kupuję kukurydzy. Może jestem zacofana, ale jakoś wolę naturalne
      uprawy. Za chleb "od chłopa", tradycyjną szynkę czy normalny ser jestem w
      stanie zapłacić 2-3 krotnie więcej, niż za syf z masowych produkcji. Nie będę
      też karmić mojego dziecka tą tzw. "żywnością". Uważam, że dobrze mieć
      przynajmniej wybór - niech te produkty, w których jest choćby jeden
      zmodyfikowany genetycznie składnik, będą w sposób widoczny oznaczone. Wtedy,
      jak ktoś chce, niech się truje. Smacznego.
      • Gość: robak Re: Europa zmuszona do genów IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.02.06, 23:56

        > jak ktoś chce, niech się truje. Smacznego.

        tylko oszolom z Radi Maryja moze cos takiego powiedziec. Twoj zoladek i uklad
        pokarmowy reaguje tylko na sklad chemiczny, nie na geny. Geny maja ten sam
        sklad bez wzgledu czy je ktos modyfikowal czy nie.
        • Gość: oszołom Re: Europa zmuszona do genów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 00:27
          Gość portalu: robak napisał(a):

          > tylko oszolom z Radi Maryja moze cos takiego powiedziec. Twoj zoladek i uklad
          > pokarmowy reaguje tylko na sklad chemiczny, nie na geny. Geny maja ten sam
          > sklad bez wzgledu czy je ktos modyfikowal czy nie.

          tylko zapominasz buraku że roślina po mutacji nabiera innych właściwości
          pytanie czy one nie są szkodliwe?
          • Gość: robak Re: Europa zmuszona do genów IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.02.06, 00:34
            oszolomie - roslina ma dokladnie ten sam sklad chemiczny, bez wzgledu na jej
            odpornosc np. na nadmiar deszczu.
            • Gość: aro Daruj sobie ten ton. IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 09.02.06, 00:51
              Piszesz jakbyś pozjadał rozumy albo wręcz stworzył cały ten świat i znał od podszewki wszystkie rządzące nim reguły. To nawet nie jest śmieszne - jest żałosne.

              Dokonując zmian w genach nie ma się stuprocentowej pewności, czy poczynione modyfikacje nie przenoszą się/oddziaływują na inne "fragmenty konstrukcji" zmienianego organizmu. Dokształć się trochę najpierw, co?
              • Gość: robak Re: Daruj sobie ten ton. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.02.06, 01:21
                doksztalcac to radze to tobie. Wielu laureatow nagrody Nobla sie na ten temat
                wypowiadalo - eksperci z rolnictwa, biologii, etc. Na oszolomow europejskich
                nic nie dziala ale co sie dziwic - lokalne lobby rolnicze im mozgi wypralo aby
                ciagnac z nich $$ za zywnosc, lewactwo ich w tym spiera.
                • Gość: Miś Ludzie zawszebali sie rzeczy ktorych nie rozumieja IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 09.02.06, 04:32
                  Gość portalu: robak napisał(a):
                  > doksztalcac to radze to tobie. Wielu laureatow nagrody Nobla sie na ten temat
                  > wypowiadalo - eksperci z rolnictwa, biologii, etc. Na oszolomow europejskich
                  > nic nie dziala ale co sie dziwic - lokalne lobby rolnicze im mozgi wypralo

                  Ludzie zawsze bali sie rzeczy ktorych nie rozumieja. Boja sie czystych
                  elektrowni atomowych prefrujac weglowe, ktore zatruwaja siarka powietrze i
                  wypuszczaja CO2 do atmosfery. Mysla, ze telewizor produkuje promienie rentgena,
                  boja sie kuchenek mikrofalowych z tego samego powodu. Obawiaja sie, ze
                  weglowodan wyprodukowany przez genetycznie zmodyfikowana kukurydze ma byc moze
                  zepsute atomy wegla (przeciez nikt tych atomow na swoje oczy nie widzial).
            • Gość: Bartek bla bla, skoro ta rozlina ma ten sam sklad chemicz IP: 195.190.143.* 09.02.06, 09:52
              ny to dlaczego jedna rosline grzyb zjada i innej nie chce?

              poza tym dowiedz sie np. jak czlowiek trawi pokarm zanim zaczniesz cos pisac;
              trawienie jedzenia nie polega na jego podziale na atomy a potem na ich
              skladaniu;
              gdyby tak bylo, zaden lek przyjmowany doustnie by nie dzialal, witaminy i tym
              podobne rzeczy nie mialy by wplywu na czlowieka a ty moglbys sie zajadac
              weglem, woda i kawalkami skaly;
        • k4free "KRWAWE ŻNIWO" od płatnych zabójców życia 09.02.06, 03:20
          > Twoj zoladek i uklad pokarmowy reaguje tylko
          > na sklad chemiczny, nie na geny.

          Mylisz się - reaguje także na informację o producencie.

          Jeśli jem chleb razowy kupiony z "Piekarni Familijnej
          z Doliny Baryczy" to prócz smaku i składu chemicznego
          dodatkowo poprawia mi samopoczucie świadomość że to
          lokalna firma z dobrymi tradycjami, której można zaufać!


          Natomiast w przypadku koncernów chemicznych takich jak
          MONSANTO - producent morderczego "czynnika pomarańczowego"
          słżącego do deforestacji Wietnamu - mam zdecydowany BRAK
          ZAUFANIA!!!

          Mój żołądek reaguje WYMIOTAMI na każdą informację o aspartamie
          (i innych substancjach słodzących) oraz każdą próbę wciśnięcia
          mi zmodyfikowanej genetycznie SOI (jest dodawana do pasztetów
          i innych mięsnych 'podrobów' - których oczywiście NIE TYKAM!)

          Wszystko co pochodzi od MONSANTO, MERCK, SYNGENTA i paru jeszcze
          znanych koncernów to "KRWAWE ŻNIWO"...

          Modyfikacje genetyczne upraw robi się tylko po to, aby ściągać
          więcej kasy za sprzedaż większej ilości herbicydów na które
          są odporne owe rośliny, dodatkowo 'opatentowane' modyfikacje
          prowadzą do WYDZIEDZICZANIA z ZIEMI i UZALEŻNIANIA lokalnego
          rolnictwa od dostawców ziarna!
      • Gość: JJ Re: Europa zmuszona do genów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 02:22
        Mogę cię zapewnić, że _żadna_ uprawa nie ma nic wspólnego z naturą. Rolnictwo
        samo w sobie jest nienaturalne, kto chce natury, niech się zajmie zbieractwem.
        Oczywiście, jeśli w pobliżu znajdzie jakikolwiek gatunek, który uchował się od
        wpływu człowieka, co jest raczej mało prawdopodobne...

        Nie można wykazać, że żywność modyfikowana genetycznie jest absolutnie
        nieszkodliwa. Nie można również wykazać, że polewanie gleby gnojówką nie ma
        szkodliwego wpływu na nasze organizmy...
        • 0x0001 Re: Europa zmuszona do genów 09.02.06, 09:10
          Dobrze napisane, nareszcie rozsadny glos w tej sprawie. Dodam jeszcze od
          siebie, ze idac tym tropem nalezaloby pozbyc sie wszystkich psow i kotow - to
          sa dopiero zmodyfikowane genetycznie mutanty! W dodatku ich szkodliwosc jest
          udowodniona, mam na te bestie alergie i czuje sie w ich poblizu gorzej niz po
          pozarciu kilograma kukurydzy.

          A powaznie, to dyskusyjna szkodliwosc gmo to jedno, ale sa jeszcze skutki
          ekonomiczne i te bardziej mnie przekonuja. Nie ulega watpliwosci, ze tradycyjny
          model rolnictwa ulega gwaltownej zagladzie i rozumiem obawy wszyskich, ktorzy
          przeciwko temu protestuja. Juz obecnie "prawdziwa" zywnosc zaczyna byc dostepna
          jedynie dla zamoznych, nie kazdego stac na bohenek chleba za 6 zlotych, te
          dysproporcje beda postepowac.
        • Gość: Bartek troche takie infantylne rozumowanie IP: 195.190.143.* 09.02.06, 09:40
          > Mogę cię zapewnić, że _żadna_ uprawa nie ma nic wspólnego z naturą. Rolnictwo
          > samo w sobie jest nienaturalne, kto chce natury, niech się zajmie zbieractwem.
          > Oczywiście, jeśli w pobliżu znajdzie jakikolwiek gatunek, który uchował się od
          > wpływu człowieka, co jest raczej mało prawdopodobne...
          >

          Rownie dobrze moglbys napisac, ze prawie zadna kobieta nie jest dziewica i jest
          to argumentem za tym by w ogole kazdy sie puszczal na prawo i lewo. Bo skoro
          zycie w idealnej cnocie w praktyce nie istnieje, to oznacza, ze prostytycja i
          dziwkarstwo sa normalnym akceptowalnym stanem rzeczy.

          Co do roslin:

          Owszem prawda, ze wszystkie rosliny uprawiane roznia sie nieco od dziko
          zyjacych. Nie oznacza to jednak, ze nalezy te roznice za wszelka cene poglebiac
          i ze jest to zmiana na lepsze.
          • Gość: saturn5 Re: ty jestes infantylny IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.02.06, 18:24
            natutra zmienia geny, process ten trwa od wiekow, czlowiek wcale tego nie
            poglebia. Teraz mi zaczniesz moze gadac ze marchewka obecna ma gorsze geny niz
            ta ktora rosla 1000 lat temu. Wszystko co dawniej mialoby byc lepsze wedlug
            twojej idiotycznej teorii.
            • kristinbb Re: ty jestes infantylny 11.02.06, 09:54
              Znam mądrych ludzi , którzy twierdzą,że człowiek
              ile razy poprawia naturę to zawsze na tym źle wychodzi.

              A poza tym przecież mamy nadwyżkę produkcji żywności ,
              więc co się stanie jak mniej wyprodukujemy
              albo część zepsuje i zgnije?

              Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.
              Ja tam nie chcę trasngenicznej żywności.
              Nie chę również DDT i azbestu itp. itd.........

              Niech sobie przyroda zmienia geny w swoim tempie,
              mnie się nie śpieszy......
              • Gość: RYZ? Re: ty jestes infantylny IP: *.24.lokis.net.pl 11.07.06, 13:13
                strasznie mam malo czasu, wiec nie bede pisac dośc skrotowo, ale jest tez zdecydowanie pozytywny aspekt GMO, z ktorym chyba nikt sie nei bedzie klocic - taki jak wzbogacanie ryzu w witaminę B, której brak w codziennej żywności na duzych obszarach Azji, tak że z tego prostego powodu, poprsitu niedoboru witaminy, wiele dzieci ślepnie, tak samo są programy, juz zakonczone chyba z 5 lat temu, wzbogacania ryzu w żelazo, a dokładnie wprowdzenia białka ferrytyny, co wiąze zelazo, tez zeby zapobiec niedoborom związanym z dieta. Niestety tu stanelo na przeszkdzie prawo - zrobiono ten ryz w europie, gdy GMO bylo zakazane, mial on być przekazany w formie darowizny do Azji, ale nie można darować czegoś, czego samemu sie nie urzywa, takie prawo ma zapobiegac pozbywaniu sie przez darowizne róznych smieci...
      • Gość: zzx Re: Europa zmuszona do genów IP: 195.8.101.* 09.02.06, 10:53
        właśnie o to chodzi! niech decyduje klient, a nie urzędas!
      • Gość: fajne Re: Europa zmuszona do genów IP: *.24.lokis.net.pl 11.07.06, 13:06
        ale wiesz ze sama sie oszukujesz? unikasz jednego niezbyt pewnego zagrożenia ale olewasz wszystko co spokojnie dodaja do zywności zeby sie nie psula... Czereśnei na drzewie co choduje moj tata psuja się po 1 dniu lezenia i są w 50% wiekszości robaczywe choc wisza na tym drzewie pułapki na owady, co maja ta zaletę, że niczego na owoce nie trzeba pryskac... A czereśnie ze sklepu? Sa to czesto tak wyselekcjonowane odmainy, że nie psuja sie za szybko, ale za to nie smakuja za dobrze... Ja tam wole jeden obcy gen...
    • Gość: Witek z Węgier Re: Europa zmuszona do genów IP: *.pool.t-online.hu 09.02.06, 01:10
      Wczoraj – dziś – jutro GMO?
      2001 rok - tragikomedia w wykonaniu Teatru WTO pt: "11 września" – reżyser:
      nieznany
      2006 rok - komedia w wykonaniu Teatru WTO pt: "Genetycznie modyfikowana UE" -
      reżyser nieznany, ale prawdopodobnie ten sam,
      2100 rok – dyskusja w jaskini alpejskiej „Dlaczego nasi przodkowie zniszczyli
      ziemię rolną i spowodowali upadek cywilizacji niezmodyfikowanej” - reżyser:
      nasi nieliczni prawnukowie genetycznie zmodyfikowani genetycznie.

      Witek z Węgier
      • Gość: Tomek Jaka zmuszona? IP: *.resnet.purdue.edu 09.02.06, 04:20
        Będą nam zrzucać jedzenie na domy samolotami, i wpychać siłą do buzi?
      • Gość: atmosfera Re: Europa zmuszona do genów IP: *.24.lokis.net.pl 11.07.06, 13:16
        scenariusza takiego nie da sie wykluczyc, ale szkody możliwe ze juz nie do naprawienia raczej pochodza od spalin, efektu cieplarnianego itd, wiec zdecydowanie zamiast jaskini dalabym czubek gory...
    • worldpl Wcielo mi posta 09.02.06, 02:39
      No to pisze jeszcze raz - chcialem powiedziec, ze zywnosc GMO wg polskiej usawy
      o zywnosci musi byc oznaczana ze to GMO. wystarczy jej nie kupowac. i tyle.

      co do samej produkcji GMO, to calkowicie bezpieczna ustawa o GMO chroni nasze
      zdrowie. BEZ OBAW!
      • Gość: kapitalizm Re: Wcielo mi posta IP: *.oc.oc.cox.net 09.02.06, 06:43
        www.capmag.com/article.asp?ID=4549
    • Gość: ŚWISTAK A badania dowodzace szkodliwosci sa?? IP: *.ibb.waw.pl 09.02.06, 07:12
      " nie ma badań dowodzących jej nieszkodliwości.".???! A moze jak zwykle ktos
      kogos robi w wala?.
      • Gość: Szczepan Re: A badania dowodzace szkodliwosci sa?? IP: *.crowley.pl 09.02.06, 11:23
        Nie ma też badań dowodzących jej szkodliwości.
    • Gość: misiu pysiu WTO = whores total organisation IP: 212.106.189.* 09.02.06, 09:17
      WTO = whores total organisation
    • yavorius beznadzieja 09.02.06, 09:46
      Wystarczy nie kupować...
      • Gość: Az Do yavorius Re: beznadzieja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 14:56
        > "Wystarczy nie kupować..."

        yavorius-mundrol się znów wcina
    • Gość: zzx a może jednak pozostawmy wybór klientom?! IP: 195.8.101.* 09.02.06, 10:50
      tylko socjaliści uważają, że ludzie są głupi i trzeba wprowadzać zakazy!
      • mibla Re: a może jednak pozostawmy wybór klientom?! 09.02.06, 12:29
        bo EU ma ustrój socjalistyczny :)

        Cytat z artukułu:
        "buntowały się przede wszystkim Austria, Francja, Niemcy, Grecja, Włochy i
        Luksemburg. Zapewniały: nasi konsumenci nie chcą kupować towarów genetycznie
        modyfikowanych"

        Co stoi na przeszkodzie w takim razie, żeby żywność zmodyfikowana mogła być
        sprzedawana w UE? Jesli będzie wyraźnie oznaczona, to konsumenci jej nie kupią,
        bo przecież jej nie chcą. Czyli import bedzie nieopłacalny, a problem rozwiąże
        się sam.

        A ja tam wolę żywność zmodyfikowaną genetycznie, bo coś mi się wydaje, że
        pestycydy są duzo bardziej szkodliwe :D

        Pozatym nie lubię jak ktoś decyduje za mnie... Niestety 90% ludzi woli jak nie
        daje się im wyboru. Klapki na oczy i maszerujmy za marchewką na żyłce
        (niezmodyfikowaną - za to nafaszerowaną zdrowymi nawozami i opryskaną jeszcze
        zdrowszymi chemikaliami - zeby nic jej nie zżarło przed nami)
        • Gość: rafvonthorn Re: a może jednak pozostawmy wybór klientom?! IP: *.petrus.com.pl 09.02.06, 14:29
          Przecież na tym polega GMO, że te rośliny są odporne na pestycydy, więc można
          łopatami je nimi przysypać i przeżyją. A potem to zjesz ze smakiem.
          Och, słodka naiwności :P.
          • Gość: qq.21 Re: a może jednak pozostawmy wybór klientom?! IP: *.ri.ri.cox.net 09.02.06, 15:33
            Wszystko sprowadza sie do tego zeby na te rosliny nie sypac trujacych
            substancji. Jezeli stonka zjada liscie zimniakow to wprowadzone nowe bialko do
            tych lisici powoduje ze stonka ich nie zjada nie dlatego ze sa trujace to bzdura
            - dlatego ze ich nie rozpoznaje lub maja zapach dla nich odpychajacy.
            Zywnosc nie modyfikowana aby dotrzymala sie do dojrzalosci musi byc kilkakrotnie
            zsypana trujacym substancjami aby zabic szkodniki inaczej plonow by nie bylo.
            Trujace chemikalia jak ktos juz tu zauwazyl wnikaja do gleby a stad ida do roslin.
            Przy produkcji zywnosci genetyczne unika sie chemikalii.
            Poza tym przemysl zywnosci genetycznej jest niemal w 100 % w reakch USA i Am.
            Poludniowej. I tu lezy prawdopodobnie przyczyna odtracania zywnosci genetycznej
            przez rzady UE.
            Dzieki zywnosci genetycznej tzw. trzeci swiat a wiec i Afryka zaczyna miec
            nadwyzki zywnosci, ktorej nie moga sprzedac bo UE dotuje swoja zywznosc w 40 % a
            USA w 20 % i konkurencja jest nierowna.
            • Gość: kmieć Re: a może jednak pozostawmy wybór klientom?! IP: *.olsztyn.mm.pl 09.02.06, 16:00
              Czy ty myślisz, że teraz sypie się jakieś DDT? Obecne pestycydy swoim
              działaniem przypominają to, co jest wprowadzane do GMO. Oprysk środkiem Ekotech
              zawierającym Bacillus thuringiensis wprowadza te same substancje jakie są w
              kukurydzy Bt. Tylko, że oprysk można wykonać kiedy trzeba, a z GMO tych
              substancji nie wyjmiesz gdy są niepotrzebne. Życzę smacznego
            • Gość: kmieć Re: a może jednak pozostawmy wybór klientom?! IP: *.olsztyn.mm.pl 09.02.06, 16:09
              Zapomniałem dodać - mylisz się co do nadwyżki żywności. Ta nadwyżka powstała
              przed GMO i nie ma z nią nic wspólnego. GMO planuja na tym samym poziomie co
              zwykłe rośliny. Pryskać też trzeba, bo nie zabezpieczają przed wszystkimi
              chorobami i szkodnikami. Chwasty też rosną i nawet GMO robią po to, aby pryskać
              Roundupem. Bo herbicyd i GMO robi ta sama firma - Monsanto. A gdy w Afryce
              słyszą, że GMO jest dla ich dobra, to się pienią. To jest tylko dla dobra
              producentów. Nawet GMO nie wyrośnie na piachu bez podlewania i nawożenia. To co
              może podnieść jakość i ilość żywności, to odpowiednia agrotechnika, a nie
              manipulacje w genach.
        • Gość: rafvonthorn A tu link od producenta o tym: IP: *.petrus.com.pl 09.02.06, 14:35
          www.monsanto.com/monsanto/layout/products/seeds_genomics/story2.asp
          Nie ma na świecie korporacji, która zwiększyłaby Twoją wolność wyboru, ich
          celem są monopole, tak było zawsze. Zobacz np. napoje (cocacola+pepsi).
          Poszperaj i poszukaj po internecie, co mówią przedstawiciele tych korporacji,
          nie wierz "hamerykańskim" filmom, to tylko propaganda. Pozdrawiam, R.
    • Gość: jarek Re: Europa zmuszona do genów IP: *.eva.mpg.de 09.02.06, 11:13
      Yes, yes, yes :) ! Jak to dobrze, ze ktos potrafi jeszcze zachowac odrobine
      racjonalnosci. Teraz sobie Jacek i Placek moga zabraniac ile chca :)

      j
    • Gość: ela Re: Europa zmuszona do genów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 11:14
      Obrzydlistwo ,genetyczne brzmi nieapetycznie.A jaki wpływ takiej żywności
      będzie na rozwój dziecka w łonie matki,aż się boję jakie to potworki będą się
      rodziły i z jakimi wadami?
      • 0x0001 Re: Europa zmuszona do genów 09.02.06, 12:27
        Genetyczne brzmi nieapetycznie? Moja droga, dowolne dziecko w lonie dowolnej
        matki zawsze posiada te obrzydliwe geny.
    • Gość: FreakyMisfit Re: Europa zmuszona do genów IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 09.02.06, 12:33
      Bardzo dobrze. Ja tam od pestycydów i herbicydów wolę te "straszliwe" geny.
      • Gość: 78 heh, a ja przeczytalem 'gejow' zamiast genow :)/bt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.06, 12:50
      • Gość: rafvonthorn Re: Europa zmuszona do genów IP: *.petrus.com.pl 09.02.06, 14:36
        E roślinach GMO najczęsciej jest milion razy więcej pestycydów, nie wiedziałeś?
    • Gość: lewar2 Re: Europa zmuszona do genów IP: *.kghm.pl / *.lubin.dialog.net.pl 09.02.06, 12:57
      Jeśli w naszym kraju nie produkuje się żywności modyfikowanej genetycznie to
      zakaz sprzedaży takiej żywności w naszym kraju nie może być zniesiony bo nie
      godzi w interesy żadnego państwa czy producenta bo dotyczy konkretnego produktu.
    • Gość: kmieć Samo się opryskało??? IP: *.olsztyn.mm.pl 09.02.06, 13:34
      Tak sobie czytam o wspaniałej kukurydzy zmodyfikowanej genetycznie bt, że ma
      białko bakterii Bacillus thuringiensis i że jej robaki nie jedzą.

      A na opakowaniu środka do pryskania o nazwie Ekotech pro 075 czytam że zawiera
      75 G kryształów Bacillus. thuringiensis.

      Jak to jest - ta kukurydza sama się opryskuje, czy to potrzebne, czy nie? Jeżeli
      sama się pryska, to życzę smacznego zwolenikom GMO, co piszą, że pryskać nie trzeba.
    • Gość: Az Mamona chce rządzić światem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 14:53
      Nie mozna słuzyć dwóm panom równocześnie, Bogu i mamonie. Wybierajcie.
    • Gość: Na śmierć i życie Niech sami zjedzą swoją TRUCIZNĘ IP: *.euro-net.pl 09.02.06, 15:23
      Na starość na pewno każdemu zaszkodzi, a dzieci bedą potworam Frankensteina.
      I to dla ich zasranego zysku. Szkodliwość jest już udowodniona.
      Wytrują nas by zagarnąć Europę. Woda i jedzenie to podstawa zachowania gatunku.
      (Europejczyka)
    • Gość: lolo Re: Europa zmuszona do genów IP: *.kom / *.os1.kn.pl 09.02.06, 15:49
      Problem szkodliwosci takiej zywnosci lezy przede wszystkim w tym ze zagraza ona naturalnej roslinnosci danego regionu. w pewnych przypadkach dzieki 'ulepszeniom' moze ona zaburzyc naturalna rownowage w ekosystemie danego regionu jezeli 'wymknie' sie z pol uprawnych. moze to dorowadzic do wyginiecia wielu gatunkow roslin i zwierzat, a w konsekwencji do degradacji srodowiska. takie przypadki juz znamy.
      dla wiekszosci ludzi taka zywnosc nie bedzie miala zlego wplywu a nawet moze okazac sie korzystna dla zdrowia. poniewaz do jej uprawy uzywa sie mniej srodkow ochrony roslin (jest ona zazwyczaj tak modyfikowana ze wykazuje naturalna odpornosc na zagrazajace jej bakterie, pasozyty czy wirusy) - dzieki temu tez mniej substanji szkodliwych wraz z zywnoscia trafia do naszego organizmu. warto dodac ze substancje te czesto maja wplyw karcynogenny(powoduja nowotwory), teratogenny, mutagenny lub w inny sposob zagrazaja czlowiekowi.
      nalezy pamietac ze pokarm ktory powstal z roslin transgenicznych i 'zwyklych' roslin jest tak samo trawiony w przewodzie pokarmowym - do prostych zwiazkow chemicznych: cukrow tluszczow i aminokwasow. wiec to ze sa one transgebiczne nie ma znaczenia... problemy moga miec tylko niektore osoby uczulone. a to tez nie stanowiloby wielkiego problemu...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka