Dodaj do ulubionych

Banki, jesteście za wolne

IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.06, 20:52
> przezwyciężenie przyzwyczajeń klientów do korzystania z gotówki zamiast przelewów czy kart płatniczych.
A jeszcze czego! Wielki brat czuwa. Wszystkie takie transakcje sa rejestrowane. Dzisiaj kupie w sex-shopie pare gadzetow i zaplace karta, a jak kiedys bede kandydowac na prezydenta, to jakis Kurski Next Generation posmaruje komu trzeba i to wygrzebie.
Obserwuj wątek
    • Gość: techno-log Banki, jesteście za wolne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 21:02
      "Z wykonywanych przez przeciętną polską rodzinę transakcji handlowych aż 98
      proc. jest opłacanych gotówką. W przypadku rodziny we Francji i Wielkiej
      Brytanii co czwarta transakcja jest bezgotówkowa.
      Udział płatności bezgotówkowych nie przekracza 20 proc. W USA, Wielkiej
      Brytanii czy Francji takie transakcje stanowią aż 75 proc. wszystkich."
      Jeżeli wszystkie dane w tym raporcie są równie wiarygodne jak powyższe to
      raport jest naprawdę cacy (jak wszystkie pisane przez wybitnych fachowców zza
      biurka). Wystarczy przejść się do "hipermarketu" i stanąć przy kasie {miasto
      Poznań) - co 4 transakcja jest gotówkowa, a reszta płatna kartą. Oczywiście
      nawet na "Zachodzie" nikt nie płaci za bilet tramwajowy lub gazetę kartą. W
      Polsce nawet typowo "cashowe" sklepy jak Lidl czy Plus przyjmują płatności
      kartą i nie robią tego chyba bez zysku. Pytanie ile osób w Polsce nie ma
      konta lub używa go wyłącznie do otrzymywania wypłaty lub renty, a potem od
      razu zamieniają je na gotówkę i te osoby wszystkie płatności mają gotówkowe.
      Inna sprawa, że wielkie zyski banków wynikają głównie z pasożytowaniu na
      klientach: opłatach za wszystko (za konto, za operacje, za obsługę
      internetową, za SMS-y, za wpłatę na własne konto, za wypłatę itd.) i ostatnia
      wielka radość prasy z wielkich zysków i operatywności naszych banków jest
      radością z tego, że dajemy się "okradać".
      • Gość: LMB Nie jestem Polakiem IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.05.06, 21:21
        > "Z wykonywanych przez przeciętną polską rodzinę transakcji handlowych aż 98
        > proc. jest opłacanych gotówką.

        Kurna chata, kolejny dowód na to, że nie jestem Polakiem. Nie marudzę, nie
        jeżdżę jak idiota i nie płacę gotówką. W ten sposób, jak zginął żonie portfel,
        straciliśmy 30 złotych (dokumenty ktoś odesłał).
        • pulldog Re: Nie jestem Polakiem 02.05.06, 08:44
          No ja chyba tez nie jestem Polakiem.
        • manhu Re: Nie jestem Polakiem 02.05.06, 14:34
          > przezwyciężenie przyzwyczajeń klientów do korzystania z gotówki zamiast
          > przelewów czy kart płatniczych.

          > "Z wykonywanych przez przeciętną polską rodzinę transakcji handlowych aż
          > 98proc. jest opłacanych gotówką.
          I co w tym dziwnego, płacenie gotówką jest normalne, płacenie kartą to szaleństwo. Skąd masz pewność, że zabiorą z karty tyle co trzeba? To jest Polska, a nie kraj uczciwych ludzi.
      • Gość: kk Re: Banki, jesteście za wolne IP: 128.196.212.* 01.05.06, 22:44
        W USA placi karta. Nawet za glupia gazete. Tutaj po prostu praktycznie nikt nie ma przy sobie gotowki. Za bilet autobusowy fakt, w miescie gdzie mieszkam mozna placic tylko gotowka. Problem w tym, ze autobusami jezdza tu tylko najbiedniejsi, bezdomni i zagraniczni studenci. I czesc z nich ma miesieczny (zakupiony karta).
        • Gość: koko Re: Banki, jesteście za wolne IP: 192.28.65.* 02.05.06, 00:46
          posuwasz dyrdymaly amigo, chyba ze mieszkam w innych stanach. Gotowka w obrocie
          jak wszedzie.

          Jedenaste: nie pieprzyc glupot.
          • Gość: corgan a wiesz że PRowcy banków i różnych instytucji IP: *.chello.pl 02.05.06, 00:52
            płacą spore pieniądze za pieprzenie głupot?
          • Gość: z-USA Re: Banki, jesteście za wolne IP: *.cinci.res.rr.com 02.05.06, 05:05
            gotowka nie zniknie, ale ja nawet jesli to sa 3$ place karta... W czym problem?
      • Gość: żabojad Re: Banki, jesteście za wolne IP: *.man.bydgoszcz.pl 02.05.06, 06:00
        Polskie banki wykazują co roku coraz większy zysk-oczywiście stosują metody
        złodziejskie nie do pomyślenia na "zachodzie".Polskie banki nie dość,że za
        darmo obracają naszymi pieniędzmi [opracentowanie ROR 0,1%] TO JESZCZE ZA KAŻDE
        KIWNIĘCIE PALCEM KARZĄ SOBIE SŁONO PŁACIĆ.A szczytem bezczelności jest to,że
        wybierając swoje pieniądze którymi bank za darmo obraca i ma korzyści,ja muszę
        płacić prowizję,horor,horor,horor.Ostatnio w złodziejskim procederze przoduje
        PKO BP ciągłe podwyżki za czynności bankowe i sukcesywne obniżnie
        oprocentowania wkładów.Te złodziejskie metody przynoszą efekty w postaci coraz
        większych zysków banków.A te zarobki kierownictwa banków to horor,horor,horor
        czy nie ma siły na te złodziejskie metody-POLACY obudzcie sie.
        • Gość: bankówka Re: Banki, jesteście za wolne IP: *.bremultibank.com.pl 02.05.06, 09:20
          Miłym kolegom i koleżankom proponuję by zamiast narzekać na opłaty pobierane
          przez banki i na terminy realizacji operacji trochę poszukać i znaleźć sobie
          taki bank, w którym albo nie ma opłat za prowadzenie rachunku albo - jak są
          opłaty - to relatywnie niskie a w zamian brak opłat za inne transakcje.
          Gwarantuję, ze są takie banki. W Polsce. Poszukajcie trochę w internecie (teraz
          każdy bank - no moze prawie każdy - ma swoją stronę i bankowość internetową.
          Pewnie że są banki, które pieniądze klienta (np przychodzące w formie przelewu)
          przetrzymują i księguja na koncie klienta dopiero następnego dna. Tylko kto wam
          każe trzymać w nich swoje pieniądze? Otwórzcie sobie rachunki w 2-3 bankach,
          posprawdzajcie przez pewien czas jak was bank traktuje i wybierzcie coś na
          stałe. Zapewniam, że można wybrać naprawdę OK. Wiem, że narzekanie to polski
          sport narodowy, ale moze czas to zmienić?
        • Gość: Klient Re: Banki, jesteście za wolne IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 02.05.06, 09:40
          PKO BP to chyba najbardziej złodziejski bank w Polsce pobierający prowizje
          nawet przy przelewach internetowych w ramach swoich oddziałów.
    • Gość: wolf Re: Banki, jesteście za wolne IP: 213.134.177.* 01.05.06, 23:02
      Dopoki wykonwyanie operacji bezgotowkowych bedzie wiazala sie z takimi
      problemami jak treraz - to nawet najwytrwalsi beda placic gotowka.
      kto to widzial, zeby podczas placenia karta bylo tyle zamieszani, jak np
      podpisywanie czegos, jak bieganie kilkanascie metrow dalej do terminala, jak
      oczekiwanie minuty na transakcje, jak klopotliwe wpisywanie pinu (powinno byc
      jak na zachodzie, np w holandii: sam przeciagasz karte, sam wpisujesz pin w
      terminalu zainstalowanym na stale, a sama transakcja obciaza tez czasem
      specjalne niezabezpieczone niczym (nawet pinem) konto), etc etc
      tak samo i oplata np za czesne, za znaczek, za bilet, etc etc etc tez musi byc
      gotowkowa - jesli sie tego nie zmieni, to takie artykuly sa o kant d...
      no i oczywiscie prowizje bankow. cos jest na rzeczy skoro w tylu miejscach
      mozna placic karta od 10zl...tragedia. tam gdzie nie ma limitu albo wynosi on
      5zl, tam ide do sklepu i wiem ze zawsze dam rade zaplacic karta. mzoe wiec
      banki przestana obciazac kupcow, restauratorow i innych prowizjami ?
      i dadza wiecej terminali, bo tragedia jest gdy np sa 3 kasy, 2 terminale, a
      jedyna czynna kasa czasem jest wlasnie ta bez terminala...porazka...
      • Gość: kasiulla Re: Banki, jesteście za wolne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 01:29
        wolf napisał:
        > no i oczywiscie prowizje bankow. cos jest na rzeczy skoro w tylu miejscach
        > mozna placic karta od 10zl...tragedia. tam gdzie nie ma limitu albo wynosi on
        > 5zl, tam ide do sklepu i wiem ze zawsze dam rade zaplacic karta. mzoe wiec
        > banki przestana obciazac kupcow, restauratorow i innych prowizjami ?

        Tu się nieco mylisz. Prowizje zasadniczo nakładają operatorzy terminali (u nas
        PolCard, e-Service i kilka pomniejszych), choć zdarza się, że i same banki.
        Wynoszą one różny procent wartości transakcji. Do tego opłaty za wynajem/kupno
        terminala i nie robi się tak miło. I co z tego, że banki nakładają obowiązek
        realizowania kartami_wszystkich_ transakcji, niezaleznie od wysokości, kiedy
        przy transakcji poniżej 10-20 zł sprzedawcy detalicznemu po prostu nie opłaca
        się oferować możliwości zapłaty kartą, bo jesli na tym nie straci, to wyjdzie
        na zero. Fakt, że gdyby o tym dowiedział się bank lub operator, taki sprzedawca
        miałby poważne kłopoty, ale to już inna bajka.
    • wariant_b Re: Banki, jesteście za wolne 01.05.06, 23:46
      Banki są zbyt wolne i za wolne, a rynek usług bankowych niedość wolny.
      Wydaje się, że ukrócenie wolności i rozszerzenie wolności może radykalnie
      zmniejszyć (po)wolność działania banków.

      A tak na marginesie - na powolności banki nauczyły się zarabiać.
      Może dlatego nie bardzo się im spieszy.
    • Gość: corgan natychmiast biorę kredyt żeby zrobić dobrze bankom IP: *.chello.pl 02.05.06, 00:23
      no strasznie mnie wzruszają takie artykuliki. Koniecznie musze wziąć kredyt
      choć jak ew. bedę miał poślizg w spłacie raty to natychmiast naślą na mnie
      komornika.
      • Gość: McKinsey i raporcik na zamowienie IP: *.dip.t-dialin.net 02.05.06, 02:00
        Niemcy i platnosci karta . haha . hahahaha
    • Gość: luj Re: Banki, jesteście za wolne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 04:28
      taa, ku..cy mozna dostac gdy idiota placi za gazete czy kolę kartą,
      aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.

      gotowka jak najbardziej ok dla mniejszych transakcji.
      • Gość: z-USA Wolnego kolego! IP: *.cinci.res.rr.com 02.05.06, 05:10
        a w czym roznica? W USA place karta nawet jak to sa 2$. Transakcja trwa tyle
        samo jesli wydaje 2$ lub 200$ czyli kilka sekund. Oczywiscie zero wpisywania
        pinu. To nie wilelkosc kwoty jest problemem tylko rozwiazania stosowane w
        Polsce. Jak mi kumpel powiedzial, ze w Polsce sa roczne oplaty za wydanie karty,
        a w niektorych sklapech podwyzszaja cene o 3-5% jesli chce sie placic karta to
        sie zalamalem!
        • Gość: Tomek` Re: Wolnego kolego! IP: *.hsd1.ca.comcast.net 02.05.06, 05:21
          Mnie przytrafiło się kilka razy płacić za kawę w Starbucks czy Colę na stacji benzynowej... właśnie kartą.
          Oczywiście, gotówa mile widziana, ale powyżej 300 -500 podejżana. Niektórzy chętnie biorą gotówkę, bo
          łatwiej to ukryć przed IRS.
          Generalnie jednak 90% (na oko) to płatności kartą. Myślę o zakupach powyżej 100 dolarów. Oczywiście
          za papierosy czy kawę ludzie w większości płacą cash.
          W Polsce nie ma większego problemu z płaceniem kartą w większych miastach i większych sklepach.
          Pojedźcie jednak do Zamościa czy Szczebrzeszyna i spróbujcie zapłacić za coś kartą. Good luck!
          • Gość: Ranger Historia kredytu IP: *.vnnyca.adelphia.net 02.05.06, 06:35
            Skoro piszecie o USA, to moze napisalibyscie o tzw. historii kredytu? Chyba, ze
            nie macie o tym pojecia?
            w USA az 3 agencje sprawdzaja historie kredytowa obywatela, przed zakupem
            jakiejsdrozszej rzeczy. Biada, jak nie miales karty kredytowj i nie kupowales
            na kredyt. Samochod moze byc nawet 0 30 % drozszy, albo go w ogole nie
            sprzdadza...Hipoteka..
            Sprawa jest prosta, nalezy posiadac karty kredytowe, spacac je w terminie, i
            potem otrzymujecie punkty tzw. kredytu, wazne przt wynajeciu mieszkania, kupnie
            czegos wazniejszego... Krotko mowiac, kredyt przyznawany jest indywidualnie.
            coz, moze to miara odpowiedzialnosci i cos w tym jest... ja sie dostosowalem, -
            jak mieszkasz w Rzymie postepuj jak Rzymianie..choc tego nie lubie. I acha sa
            oplaty roczne za lepsze karty kredytowe. Chyba, ze sie jest bardzo waznym VIP...
            • Gość: z-USA Re: Historia kredytu IP: *.cinci.res.rr.com 02.05.06, 14:45
              A czy ktos tu kwestionuje historie kredytowa? Zgadzam sie, ze jest mniej wiecej
              tak jak mowisz i ja osobiscie nie mam z kredytami problemow.
        • zapytaniaznak Terefere 02.05.06, 11:49
          Gość portalu: z-USA napisał(a):

          > a w czym roznica? W USA place karta nawet jak to sa 2$. Transakcja trwa tyle
          > samo jesli wydaje 2$ lub 200$ czyli kilka sekund. Oczywiscie zero wpisywania
          > pinu. To nie wilelkosc kwoty jest problemem tylko rozwiazania stosowane w
          > Polsce. Jak mi kumpel powiedzial, ze w Polsce sa roczne oplaty za wydanie karty
          > ,
          > a w niektorych sklapech podwyzszaja cene o 3-5% jesli chce sie placic karta to
          > sie zalamalem!

          Tere fere!
          Ciekawe, że w WIELU sklepach, czy stacjach benzynowych widziałem napisy typu
          "doliczamy 35 centów za autoryzację karty", lub w sklepie stał jakiś podejrzany
          ATM a sprzedawca na widok karty mówił "wypłać bracie w bankomacie".
          Pomijam miejsca (knajpki na lunch), gdzie obowiązuje cash only.
          Disclaimer: nie piszę o podejrzanych dzielnicach. Centra dużych miast (Chicago,
          SF, LA).
          Oj wielka ta Ameryka, nawet bajt tam ma 11 bitów ;-)))

          Przy okazji: mają tam dziwny stosunek do gotówki. Rozmieniać nie pieniędzy chcą,
          często żądają gotówki, ale jak im dać banknot 100$ za lunch wart ok. 11$ to
          wprawdzie nie marudzą, ale banknot prześwietlają po trzy razy.
          Z drugiej strony - znajomy chciał opłacić hotel gotówką i wymagało to
          interwencji na poziomie super-hiper-managera.
          • Gość: z-USA Re: Terefere IP: *.cinci.res.rr.com 02.05.06, 14:47
            Stany, jak to stany, sa bardzo rozne. Ja jestem w USA juz kilka ladnych lat i
            nigdy nie widzialem rzeczy, ktore opisujesz. A kiedys nie majac zadnej gotowki
            kupilem nawet znaczek za 0.37$ na poczcie oczywiscie za pomoca karty.
    • Gość: hdd Pytanie do firmy doradczej McKinsey. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 07:24
      A które to Banki w Polsce są jeszcze polskie ?
      • Gość: quba Odpowiedz prawie na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 10:38
        Najbardziej okradaja cie wlasnie banki polskie, takie jak PKO BP. Obsluga
        tragiczna, technika w czasow wielkiej rewolucji francuskiej, kolejki, latanie
        panienek miedzy biurkami (podpisy) i niebotycznie rosnace oplaty za wszystko.
        Po co nam wiec polskie banki z polskim balaganem?
      • zapytaniaznak Re: Pytanie do firmy doradczej McKinsey. 02.05.06, 12:03
        Gość portalu: hdd napisał(a):

        > A które to Banki w Polsce są jeszcze polskie ?

        Większość tych, które działają w Polsce. Większość z nich ma wprawdzie obcego
        właściciela (lub współwłaściciela), ale są polskie, bo mają w znakomitej
        większości polski personel, pełną autonomię systemów informatycznych,
        zarządzania itd. itp.
        Nie dlatego, że "łobce ludzie" szanują nas i naszą autonomię, po prostu tak jest
        dobrze, tak się opłaca. Trudno, żeby niemiecki urzędnik oceniał polskie wnioski
        kredytowe, a francuska kasjerka pracowała w Kutnie.

        BTW: Kupiłem POLSKĄ KIEŁBASĘ z firmy Sokołów. Nie pochodziła z Sokołowa
        Podlaskiego, tylko z Dębicy, a właścicielem holdingu jest "zagranica".
        A kiełbasa polska była. Z polskiej świni, na polskim zbożu (zachodnie Lepper
        wysypał), w polskiej fabryce ukręcona, polski kierowca ją dowiózł do polskiego
        marketu (własność francuskiej firmy), polski sprzedawca mi ją zawinął w polski
        papier i wziął polskie banknoty.
    • Gość: leszczu Tylko 14 dni aby dostać kredyt w PL? - niemożliwe IP: *.kkcmkp.pl 02.05.06, 07:52
      ja jestem w trakcie załatwiania kredytu hipotecznego od początku lutego i od
      tego czasu łażę z dwiema teczkami papierów i już mi sie odechciewa - a kasy
      jeszcze nie mam, chociaż sprawa jest prosta - niewielka kwota w stosunku do
      wartości nieruchomości, stałe dochody, czysta sytuacja itd...
      • kiks8 Re: Tylko 14 dni aby dostać kredyt w PL? - niemoż 02.05.06, 08:33
        kombinują jak ciebie okraść
        • Gość: Ranger Re: Tylko 14 dni aby dostać kredyt w PL? - niemoż IP: *.vnnyca.adelphia.net 02.05.06, 09:11
          Kiedys bylo pare bankow w Polsce, z ktorymi wiazalem nadzieje, ze beda polskie.
          m.in, byl to Bank Zachodni z Centrala we Wroclawiu. Rozwijal sie
          fanatastycznie. Pamietam, jak bylo mi milo, jak lokalny biznesmen, powiedzial -
          dziekuje- w Swieradowie, nt. tego banku, ...kiedys zreszta, byl to najwiekszy
          pracodawca na Dolnym Slasku, ale Pani Kornasiewicz z Warszawki (moze by tak
          sprawdzic, skad ta pani ma to wszystko?, co ma?), myslalala inaczej, polaczyli
          wiec z WBK i powstalo nie wiem co... Trawa zaroslo we Wroclawiu to co bylo
          Centrala i III oddzialem. Sprzedalismy Irlandczykom (70% udzialow - zbrodnia),
          a z czasow mojej kadencji , ile kasy nie pamietam poszlo na to, zeby paniom z
          Irlandii bez matury nawet - WIELKIM SPECJALISTMOM BANKOWYM, placic za wszysto:
          za rozmowy tel., za zarcie w hotelach, rzygac sie chce. Pan M., gowniarz
          dwudziesto paro-letni chyba sie ostal w tym Zarzadzie..zostal od razu czlonkiem
          zarzadu (nazwisko), bo mial dwa tygodnie praktyki, gdzies tam w Lozannie,
          nakserowal sie tam chlop...
          W USA, zeby zostac czlonkem Zarzadu, trzeba zjesc zeby w bankowosci..
          Koncze , bo nie moge,...
          Hold dla Pana Prezesa Gluszczuka, ktory ten bank zbudowal.
          • Gość: corgan no chyba było nieco inaczej... IP: *.chello.pl 02.05.06, 11:33
            Bank Zachodni tuż po 1990 stał się przechowalnią dla wszelkiej masci zbiegów z
            PZPR i urzedów miejskich.

            Miałem paru znajomych którzy tam pracowali jako specjaliści i na kierowniczych
            stanowiskach. Wszyscy zwiali stamtąd z uwagi na atmosferę i na moloch, którego
            nie dalo się opanować.

            > Rozwijal sie fanatastycznie.
            Powiedzmy że jest to kwestia umowna.

            > ale Pani Kornasiewicz z Warszawki (moze by tak sprawdzic, skad ta pani ma to
            > wszystko?, co ma?), myslalala inaczej, polaczyli wiec z WBK i powstalo nie
            > wiem co...

            Bank Zachodni z WBK połaczyli Irlandczycy którzy najpierw kupili udziały
            większościowe w WBK a potem w BZ jak został wystawiony na sprzedaż i na giełdę.
            Postanowili połączyć oba banki i centralę zostawić we Wrocławiu. To raczej
            Poznaniacy sa wściekli na Wrocław a we Wrocławiu trawa nic nie zarosło.
            Nieruchomosciowa bańka spekulacyjna nie pozwala niczemu nigdzie zarosnąć :))

            > W USA, zeby zostac czlonkem Zarzadu, trzeba zjesc zeby w bankowosci..
            A USA przeżyło w swojej historii taki okres że wywróciło swój strój polityczny
            i gospodarczy do góry nogami. Więc wszyscy partyjni i na kierowniczych
            stanowiskach musieli odejść? Bo jakos nie przypominam sobie...

            W Estonii ministrem finansów i lwiej części rządu zostali ludzi około 30-stki.
            Tak sie stało bo tak wyszło. Takie kariery były mozliwe na pocz. lat 90tych
            równiez i w Polsce. Kiedy starzy partyjni musieli odejść i nie miał ich kto
            zastąpić i musieliśmy sie uczyć wszystkeigo w biegu i na żywca. Dziś juz takie
            kariery są niemożliwe.

            > Hold dla Pana Prezesa Gluszczuka, ktory ten bank zbudowal.
            NO ok, ale na Jowisza! po 1990 tak do końca 2000 wszystko rosło samo i naprawdę
            niewiele wystarczyło zrobić aby bank rozwijał się. Tyle że w tym okresie były
            banki o wiele bardziej dynamicznniejsze i które z niczego wypracowaly sobie o
            wiele większą pozycję na rynku. Bank Zachodni raczej działał siłą inercji
            wielkiego molocha który jest za wielki aby utonąć (od razu) niż w jego
            działaniu była jakaś wielka siła sprawcza.

            Sugeruję porównać Bank Zachodni z czymś takim jak LukasBank, Eurobank albo
            GetinBank, gdzie banki te powstałe od ZERA powstały dzięki takim ludziom jak
            Łukasiewicz albo Czarnecki.

            Kolego polonus - dobieracie sobie do jakis czerstwych i nieprawdziwych faktów
            jeszcze bardziej czerstwe argumenty i ideologię...
      • zapytaniaznak Re: Tylko 14 dni aby dostać kredyt w PL? - niemoż 02.05.06, 11:55
        Gość portalu: leszczu napisał(a):

        > ja jestem w trakcie załatwiania kredytu hipotecznego od początku lutego i od
        > tego czasu łażę z dwiema teczkami papierów i już mi sie odechciewa - a kasy
        > jeszcze nie mam, chociaż sprawa jest prosta - niewielka kwota w stosunku do
        > wartości nieruchomości, stałe dochody, czysta sytuacja itd...

        Może jakiś niezaradny jesteś ???
        Bo twój bank jest albo niezaradny, albo węszy kiepski interes na twojej osobie.
        Tyle, że trzeźwo myślący klient dawno by to załatwił ...w innym banku.
        Chyba, że to kolejny bank, który nie chce dać pieniędzy...
    • viator to mamy jeszcze jakiś POLSKI bank? 02.05.06, 10:25
    • Gość: quba Polski bank na przodzie... tyłu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 10:41
      Najbardziej okradaja nas banki polskie, takie jak PKO BP, ktore chwali sie
      wielkimi i rosnacymi zyskami. Obsluga tragiczna, technika w czasow wielkiej
      rewolucji francuskiej, kolejki, latanie panienek miedzy biurkami (podpisy) i
      niebotycznie rosnace oplaty za wszystko. Po co nam wiec polskie banki z polskim
      balaganem?
    • Gość: jap ONET padl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 11:25
      Trafiony-zatopiony
    • Gość: Marek rekjlamy na wybiórczej są nachalne jak qrwy IP: *.supra.com.pl / *.supra.com.pl 02.05.06, 11:36
      na placu biskuoim w krakowie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka