Dodaj do ulubionych

SEDNO SPRAWY

31.12.02, 17:24
Autor: macacz@NOSPAM.gazeta.pl
Data: 30-12-2002 22:35

>>Tak czy owak wyobrazmy sobie ze swiat przechodzi na rozliczenia w euro.
>>Nastepnego dnia cale biuro macacza bedzie przyklejone do Bloomberga i
>>dokladnie wiedzialo jaki jest kurs bo od tego beda zalezaly ceny!
>Tak mogloby byc.
>Rzecz polega na tym, ZE NIGDY NIE BEDZIE.
>Mozna z powrotem wracac do rzeczywistosci.

No wiec doszlismy do sedna sprawy. Macacz posrednio przyznaje ze za danymi o
wysokiej stopie zyciowej i rozwoju ekonomii USA jest dofinansowanie przez
reszte swiata. To jest przyczyna ze stopa procentowa jest 1.25%, roczny
przyrost masy pieniadza ponad 10%, deficyt handlowy 500 mld bucksow, dolar
trzyma sie mocno (do niedawna) i nie ma inflacji. Pytanie czy ty moze sie
ciagnac bez konca?

>Rzecz polega na tym, ZE NIGDY NIE BEDZIE.

Haha, dlaczego? Dlatego ze na zielonych pisze In God We Trust?
Czy tez dlatego ze zapewni to rozwiazanie militarne?

>Mozna z powrotem wracac do rzeczywistosci.

Na razie jest virtual reality, rzeczywistosc to bedzie jak w twoim biurze
beda tak znali kursy walut jak kursy Dow Jones. I RZECZYWISTOSC PRZYJDZIE
BO MUSI, TO WYNIKA Z LICZB. Pytanie tylko kiedy. My betujemy ze to juz
nadchodzi i z tym pomyslnym dla swiata przewidywaniem wesolo bedziemy
wchodzic w Nowy Rok 2003.
Obserwuj wątek
    • macacz Re: SEDNO SPRAWY 31.12.02, 17:40
      Nie potrafie podac scislej i 100 % poprawnej odpowiedzi. Moge sie tylko
      domyslac...
      Moze dlatego, ze nie ma innej waluty, ktora zastapi w rozliczeniach $$$?
      No bo przeciez nie euro, waluta pruchniejacej gospodarczo Europy?
      Zlotowka? Bo "silna" w stosunku do dolara ;-))))
      Moze dlatego, ze zawsze uzywano do tego celu dolara? Bez wzgledu na to jak bys
      silny/slaby i jaka byla sytuacja w USA? Jaka inflacja?
    • Gość: MBS Re: SEDNO SPRAWY IP: *.dyn.optonline.net 31.12.02, 18:28
      komentator napisała:

      > Autor: macacz@NOSPAM.gazeta.pl
      > Data: 30-12-2002 22:35
      >
      > >>Tak czy owak wyobrazmy sobie ze swiat przechodzi na rozliczenia w euro.
      >
      > >>Nastepnego dnia cale biuro macacza bedzie przyklejone do Bloomberga i
      > >>dokladnie wiedzialo jaki jest kurs bo od tego beda zalezaly ceny!
      > >Tak mogloby byc.
      > >Rzecz polega na tym, ZE NIGDY NIE BEDZIE.
      > >Mozna z powrotem wracac do rzeczywistosci.
      >
      > No wiec doszlismy do sedna sprawy. Macacz posrednio przyznaje ze za danymi o
      > wysokiej stopie zyciowej i rozwoju ekonomii USA jest dofinansowanie przez
      > reszte swiata. To jest przyczyna ze stopa procentowa jest 1.25%, roczny
      > przyrost masy pieniadza ponad 10%, deficyt handlowy 500 mld bucksow, dolar
      > trzyma sie mocno (do niedawna) i nie ma inflacji. Pytanie czy ty moze sie
      > ciagnac bez konca?

      Oczywiscie ze nie. Te dane zmieniaja sie z miesiaca na miesiac i z roku na rok.
      Mozliwe jest wiec ze za rok stopa procentowa spadnie do -1.25% (negatywna
      wartosc czyli minus 1.25%) tak samo jak mozliwe jest ze przyrost pieniadza
      wzrosnie o 50% a deficyt handlowy dojdzie z 500 mld do 3 bilionow dolarow.

      Biorac jednak pod uwage posuniecia reflacyjne ogolnie oczekiwane na poczatku
      2003 sytuacja napewno zmieni sie raczej nieco inaczej i stosunkowo bardziej
      dramatycznie niz wiekszosc przypuszcza.

      > >Rzecz polega na tym, ZE NIGDY NIE BEDZIE.
      >
      > Haha, dlaczego? Dlatego ze na zielonych pisze In God We Trust?
      > Czy tez dlatego ze zapewni to rozwiazanie militarne?
      >
      > >Mozna z powrotem wracac do rzeczywistosci.
      >
      > Na razie jest virtual reality, rzeczywistosc to bedzie jak w twoim biurze
      > beda tak znali kursy walut jak kursy Dow Jones. I RZECZYWISTOSC PRZYJDZIE
      > BO MUSI, TO WYNIKA Z LICZB. Pytanie tylko kiedy. My betujemy ze to juz
      > nadchodzi i z tym pomyslnym dla swiata przewidywaniem wesolo bedziemy
      > wchodzic w Nowy Rok 2003.

      Jezeli ktos handluje walutami to napewno na kilku monitorach sledzi posuniecia
      roznych walut co sekunde. W jaki jednak sposob potrzebne byloby znanie
      przecietnej osobie w Nowym Jorku ile kosztuje litr paliwa w przeliczeniu na
      Euro tak samo jak komus w Berlinie napewno nigdy nie przychodzi do glowy
      przeliczanie ile kosztuje litr paliwa w przeliczeniu na dolary obojetnie jaka
      wartosc euro czy dolara jest danego dnia, godziny czy sekundy???

      Przeliczanie na euro lub dolary byc moze jest popularne w krajach takich jak
      Argentyna czy Polska jako przezytek z dawnych czasow ale w normalnym zyciu nikt
      w codziennym zyciu nie przelicza wartosci tuzina jajek z funtow na euro w
      Londynie bo i po co?

      MBS
      • komentator SEDNO SEDNA SPRAWY 05.01.03, 19:11
        Gość portalu: MBS napisał(a):

        > > To jest przyczyna ze stopa procentowa jest 1.25%, roczny
        > > przyrost masy pieniadza ponad 10%, deficyt handlowy 500 mld bucksow, dolar
        > > trzyma sie mocno (do niedawna) i nie ma inflacji. Pytanie czy ty moze sie
        > > ciagnac bez konca?
        > Oczywiscie ze nie. Te dane zmieniaja sie z miesiaca na miesiac i z roku na
        >rok. Mozliwe jest wiec ze za rok stopa procentowa spadnie do -1.25%
        >(negatywna wartosc czyli minus 1.25%) tak samo jak mozliwe jest ze przyrost
        >pieniadza wzrosnie o 50% a deficyt handlowy dojdzie z 500 mld do 3 bilionow
        >dolarow.

        Tak, wszystko jest mozliwe. Jednak trzeba pamietac ze za liczbami pokazujacymi
        rozwoj USA w ostatnich latach sa tak duze znaki zapytania ze mozliwosci reszty
        swiata sie skoncza deficyt bedzie musial spasc do np. nedznych 100 mld dolarow.

        > Biorac jednak pod uwage posuniecia reflacyjne ogolnie oczekiwane na poczatku
        > 2003 sytuacja napewno zmieni sie raczej nieco inaczej i stosunkowo bardziej
        > dramatycznie niz wiekszosc przypuszcza.

        Hmmm, ciekawe...dramatycznie w gore czy w dol?

        > > >Rzecz polega na tym, ZE NIGDY NIE BEDZIE.
        > > Haha, dlaczego? Dlatego ze na zielonych pisze In God We Trust?
        > > Czy tez dlatego ze zapewni to rozwiazanie militarne?
        > > >Mozna z powrotem wracac do rzeczywistosci.
        > > Na razie jest virtual reality, rzeczywistosc to bedzie jak w twoim biurze
        > > beda tak znali kursy walut jak kursy Dow Jones. I RZECZYWISTOSC PRZYJDZIE
        > > BO MUSI, TO WYNIKA Z LICZB. Pytanie tylko kiedy. My betujemy ze to juz
        > > nadchodzi i z tym pomyslnym dla swiata przewidywaniem wesolo bedziemy
        > > wchodzic w Nowy Rok 2003.
        > Jezeli ktos handluje walutami to napewno na kilku monitorach sledzi
        >posuniecia roznych walut co sekunde. W jaki jednak sposob potrzebne byloby
        >znanie przecietnej osobie w Nowym Jorku ile kosztuje litr paliwa w
        >przeliczeniu na Euro tak samo jak komus w Berlinie napewno nigdy nie
        >przychodzi do glowy przeliczanie ile kosztuje litr paliwa w przeliczeniu na
        >dolary obojetnie jaka wartosc euro czy dolara jest danego dnia, godziny czy
        >sekundy???

        Tu sie zasadniczo mylisz. W Europie wszyscy wiedza ze ceny ropy sa w dolarach.
        Wobec tego zmiany cen kursow maja bezposredni wplyw na cene benzyny. Bardzo
        czesto w mediach podawane sa informacje o zmianie cen benzyny spowodowanym
        zmiana kursu dolara. Jest to ZASADNICZA roznica w stosunku do USA. M. in.
        dlatego USA NIE potrzebuja miec zadnych rezerw walutowych co daje niezwykle
        duze korzysci dla ekonomii USA. Sa to korzysci nie wynikajace z zadnych
        przeslanek ekonomicznych.

        > Przeliczanie na euro lub dolary byc moze jest popularne w krajach takich jak
        > Argentyna czy Polska jako przezytek z dawnych czasow ale w normalnym zyciu
        >nikt w codziennym zyciu nie przelicza wartosci tuzina jajek z funtow na euro
        >w Londynie bo i po co?

        Oczywiscie ze nie przelicza ceny jajek. Ale ciagle slyszy w mediach ze cos
        zdrozalo lub stanialo wskutek zmiany kursu dolara.

        Lacznie mozna powiedziec ze jadac na deficycie platniczym, nie potrzebujac
        rezerw walutowych i placac za surowce w dolarach laczne korzysci USA mozna by
        ocenic na trylion (us) dolarow rocznie. Taki zastrzyk otrzymuje ekonomia USA
        ze swiata i dzieki temu ma sie dobrze.

        Dlatego taki strach yankesow wzbudza sugestia co by bylo gdyby rozliczenia
        za surowce odbywaly sie w euro. Oznaczaloby poprzez dewaluacje dolara na skale
        argentynska i eliminacje deficytu platniczego powrot ekonomii USA do reality
        i koniec obecnego lajfstajlu. Poniewaz ta perspektywa staje sie realna
        przygotowuje sie rozwiazanie militarne dla zabezpieczenia dostaw oleju w
        dolarach. Zagrywka jest pokerowa wiec ryzyko tez jest duze.
        • Gość: MBS Re: SEDNO SEDNA SPRAWY IP: *.dyn.optonline.net 05.01.03, 23:00
          komentator napisała:
          ...
          > Tak, wszystko jest mozliwe. Jednak trzeba pamietac ze za liczbami pokazujacymi
          > rozwoj USA w ostatnich latach sa tak duze znaki zapytania ze mozliwosci
          reszty
          > swiata sie skoncza deficyt bedzie musial spasc do np. nedznych 100 mld
          dolarow. . .

          Nie widac wiele znakow zapytania i wszystko wskazuje ze tak jak USA rozwijalo
          sie lepiej w ostatnich latach tak bedzie w najblizszej przyszlosci. Nie
          przypuszczam ze USA bedzie tutaj czekac na reszte swiata. :-)


          > Tu sie zasadniczo mylisz. W Europie wszyscy wiedza ze ceny ropy sa w dolarach.

          To ze w Europie zawsze historycznie byl nieco wyzszy procent ignorantow nie
          swiadczy wcale ze WSZYSCY w Europie sa ignorantami. Zaloze sie ze wiekszosc
          ludzi w Europie co najmniej od kilkudziesieciu lat wie dokladnie ze ceny ropy
          naftowej sa rynkowe i nie sa powiazane w zaden sposob z dolarem i nie zaleza od
          wartosci dolara tak samo jak ceny kukurydzy sa rynkowe i nie sa powiazane w
          zaden sposob z dolare i nie zaleza od wartosci dolara. . .

          > Wobec tego zmiany cen kursow maja bezposredni wplyw na cene benzyny.

          Tu tez nawet wiekszosc Europejczykow wie od dawna ze ceny kursow walut tez sa
          rynkowe i niezalezne od cen ropy naftowej tak samo jak ceny wolowiny sa rynkowe
          i nie zaleza od kursow walut.

          > Bardzo
          > czesto w mediach podawane sa informacje o zmianie cen benzyny spowodowanym
          > zmiana kursu dolara.

          Zmiana wartosci dolara jest od dawna rynkowa i rynkowa zmiana wartosci dolara w
          zaden sposob nie wplywa na zmiane wartosci benzyny. Benzyna sprzedawana na
          wolnym rynku sprzedawana jest po cenie rynkowej NIEZALEZNEJ od dolara
          • komentator SEDNO IGNORANCJI Yankee 06.01.03, 09:22
            Gość portalu: MBS napisał(a):

            ) ) Tak, wszystko jest mozliwe. Jednak trzeba pamietac ze za liczbami pokazuja
            ) cymirozwoj USA w ostatnich latach sa tak duze znaki zapytania ze mozliwosci
            ) reszty swiata sie skoncza deficyt bedzie musial spasc do np. nedznych 100
            ) mld dolarow. . .
            ) Nie widac wiele znakow zapytania i wszystko wskazuje ze tak jak USA
            ) rozwijalo sie lepiej w ostatnich latach tak bedzie w najblizszej
            ) przyszlosci. Nie przypuszczam ze USA bedzie tutaj czekac na reszte swiata.

            Aha, czyli reszta swiata bedzie nadal finansowala USA... nice but very
            optimistic...

            ) ) Tu sie zasadniczo mylisz. W Europie wszyscy wiedza ze ceny ropy sa w dolar
            ) ach.
            ) To ze w Europie zawsze historycznie byl nieco wyzszy procent ignorantow nie
            ) swiadczy wcale ze WSZYSCY w Europie sa ignorantami. Zaloze sie ze wiekszosc
            ) ludzi w Europie co najmniej od kilkudziesieciu lat wie dokladnie ze ceny
            )ropy naftowej sa rynkowe i nie sa powiazane w zaden sposob z dolarem i nie
            )zaleza od wartosci dolara tak samo jak ceny kukurydzy sa rynkowe i nie sa
            )powiazane w zaden sposob z dolare i nie zaleza od wartosci dolara. . .

            SEDNO IGNORNACJI Yankee zostalo tym samym uchwycone! Yankesi KOMPLETNIE
            nie zdaja sobie sprawy ze surowce i wiele roznych rzeczy na rynku
            miedzynarodowym jest placone w DOLARACH. Kazdy kraj oprocz USA MUSI zdobyc
            dolary zeby regulowac platnosci. USA NIE MUSZA MIEC zadnych rezerw walutowych.
            To winduje cene dolara, pozwala USA na drukowanie i placenie zobowiazan bez
            ograniczen.

            ) Tu tez nawet wiekszosc Europejczykow wie od dawna ze ceny kursow walut tez
            )sa rynkowe i niezalezne od cen ropy naftowej tak samo jak ceny wolowiny sa
            )rynkowe i nie zaleza od kursow walut.

            Nastepna kompletna bzdura. Kurs dolara jest w ogromnej czesci zalezny od
            popytu powodowanego zapotrzebowaniem na platnosci. Kursy walut sa pochodna
            tego.

            ) Zmiana wartosci dolara jest od dawna rynkowa i rynkowa zmiana wartosci
            )dolara w zaden sposob nie wplywa na zmiane wartosci benzyny. Benzyna
            )sprzedawana na wolnym rynku sprzedawana jest po cenie rynkowej NIEZALEZNEJ od
            )dolara
            • Gość: MBS Re: Ceny ropy zalezne od wolowiny? IP: *.dyn.optonline.net 06.01.03, 17:14
              komentator napisała:

              ) Gość portalu: MBS napisał(a):
              )
              ) ) ) Tak, wszystko jest mozliwe. Jednak trzeba pamietac ze za liczbami pokazuja
              ) ) cymirozwoj USA w ostatnich latach sa tak duze znaki zapytania ze mozliwosci
              ) ) reszty swiata sie skoncza deficyt bedzie musial spasc do np. nedznych 100
              ) ) mld dolarow. . .
              ) ) Nie widac wiele znakow zapytania i wszystko wskazuje ze tak jak USA
              ) ) rozwijalo sie lepiej w ostatnich latach tak bedzie w najblizszej
              ) ) przyszlosci. Nie przypuszczam ze USA bedzie tutaj czekac na reszte swiata.
              )
              ) Aha, czyli reszta swiata bedzie nadal finansowala USA... nice but very
              ) optimistic...

              Ja nie widze aby USA zastanawialo sie nad tym co reszta swiata bedzie robic i
              nie widze aby USA czekala na rozwoj w reszcie swiata.

              ) SEDNO IGNORNACJI Yankee zostalo tym samym uchwycone! Yankesi KOMPLETNIE
              ) nie zdaja sobie sprawy ze surowce i wiele roznych rzeczy na rynku
              ) miedzynarodowym jest placone w DOLARACH. Kazdy kraj oprocz USA MUSI zdobyc
              ) dolary zeby regulowac platnosci. USA NIE MUSZA MIEC zadnych rezerw walutowych.
              ) To winduje cene dolara, pozwala USA na drukowanie i placenie zobowiazan bez
              ) ograniczen.

              Czy ty jestes niedorozwiniety? Handel na calym swiecie opiera sie na
              dwustronnej wymianie identycznych wartosci i zalezy wylacznie od tego jak
              obydiwe strony sie umowia i podpisza kontrakt czy obustronna umowe. Jezeli
              podpiszesz kontrakt w jenach to niestety nie mozesz placic w dolarach i jezeli
              podpiszesz kontrakt w dolarach to nie mozesz placic w zlotowkach.

              To jak ty sie umowisz z kimkolwiek nie gra roli. Nie ma zadnego wymagania ze
              musisz placic w dolarach. Mozesz sie umowic z kims i placic mu kartoflami jezeli
              on to chce. W praktyce firmy amerykanskie czesto placa w lokalnej walucie a np.
              federalny rzad USA ustawowo placi zawsze w lokalnej walucie i uzywa dolary
              tylko w sytuacjach kiedy jest to niemozliwe (zachwianie lokalnego rynku etc.).

              Dziennie w Nowym Jorku wymienia sie $1,5 tryliona (US) obcych walut wiec widac
              wyraznie ze potezny procent obrotu handlowego na swiecie jest w lokalnej
              walucie. Poza tym to czy ty sie umowisz za placenie wolowiny lub ropy naftowej
              w kartoflach czy w pesetach nadal nie bedzie mialo wplywu na cene tej wolowiny
              czy ropy naftowej.

              ) ) Tu tez nawet wiekszosc Europejczykow wie od dawna ze ceny kursow walut tez
              ) )sa rynkowe i niezalezne od cen ropy naftowej tak samo jak ceny wolowiny sa
              ) )rynkowe i nie zaleza od kursow walut.
              )
              ) Nastepna kompletna bzdura.

              Nadal twierdzisz ze ceny ropy zaleza od cen wolowiny? :-)))

              ) Kurs dolara jest w ogromnej czesci zalezny od
              ) popytu powodowanego zapotrzebowaniem na platnosci. Kursy walut sa pochodna
              ) tego.

              No wlasnie o tym mowa. Wolny rynek czyli popyt i podaz reguluje ceny dolara tak
              samo jak ceny wolowiny i tak samo jak ceny ropy naftowej. :-)

              ) No to juz jest zupelne balwanstwo. Zeby kupic barylke oleju na rynku trzeba
              ) placic w dolarach. O tym w Polsce wie kazdy i dlatego Polska musi miec
              ) rezerwy walutowe wieksze niz USA.

              Nigdzie nie trzeba placic w dolarach i to zalezy czym placicsz zalezy wylacznie
              od indywidualnej umowy i jezeli sie umowisz ze bedziesz placic w pesetach to
              nie mozesz placic w kartoflach a jezeli balwanie podpiszesz umowe ze bedziesz
              placic w dolarach to tez nie mozesz placic w wonach.

              ) ) Trzymanie rezerw walutowych JEST konieczne dla wiekszosci panstw na swiecie
              ) ) poniewaz z ich punktu widzenia NIE istnieje:
              ) ) 1. Jedna swiatowa waluta
              ) ) 2. Dobrze funkcjonujacy zupelnie wolny rynek
              )
              ) Tak, pytanie pozoastaje jakie korzysci pozaekonomiczne odnosi z tego tytulu
              ) USA? Samo trzymanie ogromnych rezerw waluty USA przez inne kraje kosztuje
              ) a poza tym umozliwia USA drukowanie ogormnej ilosci papierow bez rzeczywistego
              ) pokrycia.

              USA nie czerpie zadnych korzysci. Jest faktem ze federalny rzad w USA doplaca
              sporo do innych ekonomii swiata poprzez np. samo drukowanie i wymiane zuzytych
              banknotow. Nalezy pamietac ze ponad 80% wszystkich banknotow dolarowych
              produkowane jest bezposrednio na potrzeby bankow poza USA i nie ma pieniedzy
              bez pokrycia wiec kazdy banknot ma z zasady pokrycie.

              ) ) Im blizej jednej swiatowej waluty i tez im lepiej funkcjonuje wolny rynek
              ) )tym rezerwy innych walut niz swojej staja sie mniej potrzebne. Z punktu
              ) )widzenia malego niezbyt bogatego kraju np. Polski praktycznie nie da sie
              ) )obejsc drugiego punktu poniewaz zupelnie wolny rynek walutowy pozwolilby
              ) )nawet jednej lub kilku osobom wykupic wszystkie zlotowki z Polski. Reserwa
              w
              ) )silniejszej )walucie niz zlotowka jest tutaj niczym innym jak ubezpieczeniem
              ) )swojej waluty. Kiedy w Polsce zacznie sie uzywac Euro to punkt nr.1 stanie
              ) )sie blizszy realizacji w praktyce.
              )
              ) Nonsens. Tu nie chodzi o Polske.

              Szczegolnie rozchodzi sie o kraje takie jak Polska. Jezeli zrobisz wykres
              wartosci zlotowki w ostatnich 100 latach to zauwazysz ze historycznie ISTNIEJE
              bardzo wielkie ryzyko praktycznie kompletnej utraty wartosci tej waluty.
              Rezerwy to jest nic innego jak ubezpieczenie waluty przynajmniej na sume
              rezerwy.

              ) Wszystkie kraje maja kolosalne rezerwy dolarow.

              Rezerwy to jest ubezpieczenie slabszej waluty poprzez silniejsza walute i
              rezerwy zaleza od potrzeb i mozliwosci. W praktyce rezerwy powinny byc znacznie
              wieksze w krajach gdzie historycznie istnieje wyzsze ryzyko utraty wartosci
              waluty ale niestety tak nie jest i czesto te kraje ktore powinny miec znacznie
              wyzsze rezerwy nie posiadaja tego.

              ) ) Z punktu widzenia USA nie istnieje potrzeba "ubezpieczania" pieniedzy inna
              ) ) waluta poniewaz istnieje:
              ) ) 1. Jedna swiatowa waluta
              ) ) 2. Dobrze funkcjonujacy zupelnie wolny rynek
              ) ) I po pierwsze ta jedna swiatowa waluta to nie jest dolar ale rynek walutowy
              ) )i po drugie dziala on bardzo dobrze. Tutaj na rynku walutowym w Nowym Jorku
              ) ) wymienia sie ekwiwalent okolo $1,5 tryliona (US) kazdego dnia. Pomimo ze
              ) ) wiekszosc ludzi sledzi uwazniej akcje na gieldach niz waluty to wszystkie
              ) ) gieldy naokolo swiata to jest kropla w morzu w porownaniu do rynkow
              ) ) pienieznych. Dlatego tez w praktyce mozna przyjac ze z punktu widzenia USA
              ) ) rzeczywiscie istnieje dobrze funkcjonujacy wolny rynek.
              )
              ) Absurd. Rynek miedzynarodowy funkcjonuje w przewazajacej czesci w dolarach.

              W Nowym Jorku dziennie wymienia sie $1,5 tryliona (US) wszystkich walut swiata.
              Tak jest CODZIENNIE wiec wyraznie widac ze nie wiesz co piszesz.

              ) Aby byc uczestnikiem trzeba najpierw dolary miec. Vide przyklad Polski i
              ) USA. Biedna Polska musi miec wieksze rezerwy niz USA nie z powodu ubezpiecznia
              ) waluty tylko z prostego powodu finansowania transkcji zewnetrznych.

              Polska powinna miec znacznie wyzsze rezerwy niz posiada z uwagi na inherentnie
              wyzsze historyczne ryzyko utraty wartosci waluty. Rezerwy to nie jest nic
              innego jak ubezpiezenie i rezerw w zadnym wypadku nie powinno sie uzywac do
              finansowania jakichkolwiek transakcji obojetnie czy zewnetrznych czy
              wewnetrznych. Z reguly jednak w duzej czesci "republik bananowych" jednym z
              pierwszych kardynalnych bledow lokalnych dyktatorow jest wlasnie uzywanie
              rezerw walutowych do finansowania swoich wlasnych transakcji.

              ) )Kilka lat wstecz gdzies w kwietniu 1998 roku obserwowalem probe
              ) )interferencji Japonczykow w ceny walut a specyficznie w relacje dolar-yen
              )
              ) Teraz sprwadz jeszcze jakimi rezerwami dolarow dysponuje Japonia.

              Z uwagi na rozmiar ekonomii i znacznie bardziej stabilna walute niz Polska to
              proporcjonalnie Japonia potrzebuje znacznie nizsze rezerwy walutowe.

              ) ) slyszysz to cena jajek tak samo jak cena ropy naftowej jest rynkowa i nie
              ) ) zalezy ona od wartosci dolara wcale. W praktyce jedynie cos co jest na
              ) )sztywno zwiazane z wartoscia dolara moze byc zalezne od kursu dolara.
              )
              ) To jest kalsyczne widzenie yankesow ktorzy w zaden sposob nie moga zro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka