Gość: Jakub IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 00:00 Bardzo dobry pomysł.Oklaski. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
2paco LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowicz 06.06.06, 00:00 Mnie sprawdźcie, bo też należę do układu. w końcu kto nie z nami to przeciw nam, prawda? nigdy nie wierzyłem w kaczorów, więc musze należec do jakiegoś spisku pedofili i młodzieżówek PO i SLD... grrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 00:03 > Mnie sprawdźcie, bo też należę do układu. w końcu kto nie z nami to przeciw > nam, prawda? nigdy nie wierzyłem w kaczorów, więc musze należec do jakiegoś > spisku pedofili i młodzieżówek PO i SLD... grrrrrr Zapewne masz rację. Nic prostszego - napisz samodonos do komisji. Odpowiedz Link Zgłoś
jwojnar Balcerowicz musi odejść 06.06.06, 09:42 Ewa balcerowicz też. To sprawa zasad. Odpowiedz Link Zgłoś
navaira Co za bydło 06.06.06, 10:28 "Zgłaszając swój wniosek, Pawłowski twierdził, że Leszek Balcerowicz wciąż zasiada w radzie fundacji. Nie sprawdził tego w Krajowym Rejestrze Sądowym, gdzie są jej dokumenty. Rzecznik NBP Krzysztof Gacek poinformował, że Leszek Balcerowicz zrezygnował z działalności w fundacji w 2001 r., na dzień przed powołaniem na prezesa NBP." Polsce gratulujemy komisji... Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ddywity Złodziejskie Fundacje muszą zostać osądzone. 06.06.06, 10:42 Ten chory nepotyczno złodziejski układ legalnego grabienia Narodu musi być przerwany a winni rozliczeni. Bo że jest tu patologia nie ma złudzeń. Mąż żonie deje środki z publicznej kieszeni. MOJEJ KIESZENI!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: onzo przecież Ty babo nie pracujesz IP: 62.233.165.* 06.06.06, 11:32 to dlaczego twierdzisz, że ktoś coś bierze z twojej kieszeni?? [jesli w ogóle do czegoś tam doszło, bo Ci wszyscy komisyjni spece strzelają ostatnio pomysłami niecelnie, jak niepełnosprawnymi plemnikami]. --- Niepełnosprawni tak Gosiewski nie Odpowiedz Link Zgłoś
nikita.nika Re: Złodziejskie Fundacje muszą zostać osądzone. 06.06.06, 13:45 A kto daje zonie Leppppera? A Leppper w czyjej kieszeni siedzi? A pozniej niech wodzu zajmie sie swoja fundacja!! Bedzie wesolo:):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nunna Re: Złodziejskie Fundacje muszą zostać osądzone. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.06, 13:58 zanim osadzisz, ze to złodzieje sam zrób rachunek sumienia. Ludzie którzy walczyli o nasz byt są złodziejami według wielu z was. Kim jest obecna ekipa ??? Sędziami "sprawiedliwymi"" Juz niedługo czas pokaże kto tu naprawdę nakradł / Odpowiedz Link Zgłoś
maheda To dość proste 06.06.06, 14:42 Ludzi, którzy walczyli o nasz byt, prawie nigdy nie było u władzy ani w zarządach tłustych spółek. Wierzchem jedynie pewna rzecz pływa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Andrzej Gwiazda na preztdenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 14:45 on walczyl za nas i nie z tego nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic IP: 192.11.188.* 06.06.06, 14:31 Ja z tego durnego Kraju, z ktorego kiedys bylem dumny mam zamiar wyjechac i Pan Balecerowicz tez powinien to zrobic. Spakowac swoje manatki i wyjechac do innego Kraju. Dziwne ze wszystkie Kraje go szanuja, a wlasny Kraj sprawdzo go i wolaja ze musi odejsc. Gratuluje glosujacych na PIS...PIS w innym jezyku tzn Siki:-) Naprawde Odpowiedz Link Zgłoś
tles01 a co ze sprawami Zawiszy?...upaprany on ci.... 06.06.06, 00:10 w różne aferki,układziki... śliska gadzina! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mw Re: a co ze sprawami Zawiszy?...upaprany on ci.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.06, 07:33 A co to ma do rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
koprofag4 Re: a co ze sprawami Zawiszy?...upaprany on ci.. 06.06.06, 13:18 ta odpowiedz swiadczy o twojej inteligencji matole pozostawie ja bez komentarza a w sprawie zawiszy to swietny fachowiec jest...u lisa pochwalil sie ze rozwiazal jakis-tam test lepiej niz sama hjena gronkowiec-walc:) spoko za 4 lata (o juz prawie za 3 hurrrra) bedzie komisja ds skok-ow i pojdzie wniosek o postawienie arturka przed TS, hehehe:) wcale nie trzeba byc jasnowidzem zeby taki obrot sprawy przewidziec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pepe Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.06, 00:13 Oj były by niezłe jaja gdyby tak dokładnie prześwietlić fundacje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pi Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic IP: *.econ.northwestern.edu 06.06.06, 00:31 Na naszych oczach ,komisja bankowa' staje się komisją od badania wszystkiego. Najciekawsze jest to jak posłowie pokazują swoją ignorancję wygłaszając kolejne twierdzenia, których najwyraźniej od wielu lat nie weryfikowali. Jak na razie moim ulubieńcem jest poseł Zawisza, który ma problem z tym, że wiele osób funkcjonujących w PRL znalazło się we władzach banków po 89 roku. Umknęło mu, że czasami byli to dobrzy fachowcy, którzy zajmowali się bankowością przez wiele lat. Poza tym, kto miał wtedy zarządzać bankami? Stoczniowcy, górnicy i działacze Solidarności? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mw Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.06, 07:34 Powtarzasz się, gdzieś to już czytałem. Nasi pseudobankowcy rodem z PRL sprzedali nasze banki za drobne. Odpowiedz Link Zgłoś
rebjot Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic 06.06.06, 10:04 Co rozumiesz pod pojęciem "drobne"? Nawet jeśli za drobne to widocznie nikt więcej nie chciał dać. Pojęcia jakimi operują politycy niektórych partii w rodzaju "prawdziwa wartość" czy "godziwa cena" to projekcja ich "pobożnych życzeń" albo zwykły populistyczny bełkot. Pewnie zaraz ktoś powie, że można było banków nie sprzedawać (teza o polskim kapitale bankowym)Ale wtedy mielibyśmy system bankowy niedofinansowany i działający jak banki spółdzielcze za PRL Wystarczy porównać jak działa państwowy (w większości) PKO BP na tle innych banków należących do paskudnego obcego kapitału O celowości i cenie prywatyzacji konkretnych banków oraz o ewentualnych nieprawidłowościach w tym procesie można dyskutować Ale jest to dyskusja dla fachowców - ekonomistów lub (w przypadku podejrzeń o złamanie prawa)prawników, a nie "komisarzy" oszołomów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mła Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic IP: *.chello.pl 06.06.06, 02:09 Ktoś tu kłamie... "Rzecznik NBP Krzysztof Gacek poinformował, że Leszek Balcerowicz zrezygnował z działalności w fundacji w 2001 r., na dzień przed powołaniem na prezesa NBP." Zaś na stronie www.case.com.pl/strona--ID-o_case_ludzie,nlang-19.html stoi jak byk "Członkowie Rady Rafał Antczak Tadeusz Baczko Ewa Balcerowicz Leszek Balcerowicz (...)" Ostatnia aktualizacja 1 czerwca 2006... Odpowiedz Link Zgłoś
q_vw Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic 06.06.06, 02:45 Gość portalu: mła napisał(a): > Ktoś tu kłamie... > "Rzecznik NBP Krzysztof Gacek poinformował, że Leszek Balcerowicz zrezygnował z > działalności w fundacji w 2001 r., na dzień przed powołaniem na prezesa NBP." > > Zaś na stronie www.case.com.pl/strona--ID-o_case_ludzie,nlang-19.html > > stoi jak byk > "Członkowie Rady > Rafał Antczak > Tadeusz Baczko > Ewa Balcerowicz > Leszek Balcerowicz > (...)" > > Ostatnia aktualizacja 1 czerwca 2006... Tak, tyle tylko, że strona www nie jest jakimkolwiek dokumentem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktoś tu kłamie Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic IP: *.chello.pl 06.06.06, 07:05 > Tak, tyle tylko, że strona www nie jest jakimkolwiek dokumentem... Co do tego bym dyskutował... Ale istotne jest co innego, a mianowicie to, iż jest to oficjalna strona poważnej (chyba) fundacji i dane na niej podane są oficjalnymi danymi tej instytucji. Zatem są takie możliwości: 1. Fundacja kłamie, twierdząc, że LB jest członkiem jej rady. Zatem oszukuje i jest niewiarygodna. 2. Kłamie rzecznik NBP 3. Kłamie GW, przypisując rzecznikowi NBP nieprawdziwe stwierdzenia. Mógł on powiedzieć, że np. LB nie jest już przewodniczącym rady fundacji, zaś GW, wiedząc lepiej, uznała, że LB w ogóle nie jest w radzie. Czy tak czy owak - LB w ogóle nie powinien od co najmniej 5 lat mieć nic wspólnego z CASE. Jeżeli przez 5 lat nie usunięto jego nazwiska... Pogratulować kontahentom CASE tak wiarygodnego partnera... Odpowiedz Link Zgłoś
q_vw Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic 06.06.06, 10:16 Nie masz o czym dyskutować, www nie jest dokumentem w znaczeniu prawnym :) Natomiast cała reszta Twojej wypowiedzi sumuje się w jednym zdaniu, niech pokażą dokumenty i co w nich pisze, tylko tyle. Może być tak, że LB tam daaaaaawno nie ma, ale zostawiono jego nazwisko albo przez zaniedbanie, albo celowo, by przykuć uwagę, co jest niezbyt mądrym marketingowo posunięciem... Ale najważniejsze dla mnie jest to, że rzucać kamieniem mogą ludzie bez winy... politycy LPR mają za dużo niewyjaśnionych spraw, by mogli stroić się w szaty sprawiedliwych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tubylec Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic IP: 64.236.188.* 06.06.06, 10:16 Wszyscy klamią. Zaś leszek balcerowicz w 2001 roku po tym jak został prezesem NBP powinien zamknąc sie w gabinecie, nie wpuszczac nikogo, nie odbierac telefonów od nikogo, nawet od Jeffrey'a Sachsa który jest czlonkiem rady naukowej. takze wziąc rozwód z zoną... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mw Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.06, 07:36 Ale to jest strona fundacji przecież. Za faszystowską stronę wsadzili ludzi do pierdla przecież, więc nie bełkocz. Odpowiedz Link Zgłoś
q_vw Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic 06.06.06, 10:19 Gość portalu: mw napisał(a): > Ale to jest strona fundacji przecież. Za faszystowską stronę wsadzili ludzi do > pierdla przecież, więc nie bełkocz. Nie rozumiesz czegoś, nie widzisz różnicy pomiędzy informacją na stronie fundacji a nawoływaniem do przestepstwa i głoszeniem haseł nazistowskich ? W Polsce jak i w całym cywilizowanym świecie jest paragraf za głoszenie do nienawiści i gloryfikowanie nazizmu, włącznie ze stronami www. Odnośnie strony fundacji, ważniejsze jest co w dokumentach niż na www, tutaj www traktuje sie informacyjnie, marketingowo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mła Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic IP: *.chello.pl 06.06.06, 16:29 > Odnośnie strony fundacji, ważniejsze jest co w dokumentach niż na www, tutaj > www traktuje sie informacyjnie, marketingowo... I co jeszcze? Pierdu, pierdu... Jak się chce kota odwrócić ogonem, to i dokumenty sądowe będą nieważne. Jest to OFICJALNA strona fundacji CASE i za informacje podane na tej stronie fundacja odpowiada w całości. Pod względem prawnym też. Choćbyś się cały zapluł i połamał resztki zębów. Plucie i zęby oczywiscie traktuję marketingowo. Odpowiedz Link Zgłoś
rebjot Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic 06.06.06, 10:07 Nie doczytałeś W notce Balcerowicza na stronie CASE jest napisane,że złożył rezygnację. Wystarczy "kliknąć" jego nazwisko na liście Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mła Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic IP: *.chello.pl 06.06.06, 16:31 > Nie doczytałeś W notce Balcerowicza na stronie CASE jest napisane,że złożył > rezygnację. Wystarczy "kliknąć" jego nazwisko na liście Doczytałem. Po pierwsze: zrezygnował tylko z przewodniczenia Po drugie: członkiem Rady jest nadal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sam-baa Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 13:00 Tak jest ,ale już parę kartek dalej :WYRAŹNIE WIDAĆ ŻE L BALCEROWICZ NIE JEST CZŁONKIEM RADY ! Poza tym : LUDZIE ! tam jest chyba 3 osoby zateudnione na stałe , reszta bierze kasę gdzie indziej.No i sposorzy -to głównei zagranica ..Projekty jakie wykonują są dla państw, firm zagranicznych ale też i poslkich .Wszystko transparentne i jasne. Do tego jeszcze pomoc stypendystom.O co ta walka !!??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mła Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic IP: *.chello.pl 06.06.06, 16:40 > Tak jest ,ale już parę kartek dalej :WYRAŹNIE WIDAĆ ŻE L BALCEROWICZ NIE > JEST CZŁONKIEM RADY Tak? A gdzie te kartki? " W związku z powołaniem na stanowisko Prezesa Narodowego Banku Polskiego w dniu 22 grudnia 2000 r. Leszek Balcerowicz złożył rezygnację z funkcji przewodniczącego Rady Fundacji i Rady Naukowej CASE." Czytać umi? Zrezygnował z przewodniczenia, nie ze członkostwa > Poza tym : LUDZIE ! tam jest chyba 3 osoby zateudnione na stałe A kto mówi o zatrudnianiu?????? Projekty > jakie wykonują są dla państw, firm zagranicznych ale też i poslkich > .Wszystko transparentne i jasne. Do tego jeszcze pomoc stypendystom.O co t > a > walka !!??? AUdajesz głupiego czy naprawdę nie chcesz pojąć oczywistości? Przyjrzyj się, jakie instytucje i firmy były sponsorami fundacji i co późnierj się m.in. w polskiej bankowości działo. Rzeczywiście, wszystko jest transparentne aż do bólu, tylko niektórzy nie chcą tego widzieć... Odpowiedz Link Zgłoś
q_vw No problem, najpierw sprawdźmy LPR w bankach... 06.06.06, 02:44 Zacznijmy od sprawdzenia działalności biznesowo-bankowej posła Hatki w jednym z banków w Wielkopolsce, powiązań Giertychów z tymże bankiem... potem bierzmy się za innych... tak to powinno wyglądać... żałośni bolszewicy z LPR... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tow. dodo Re: sluchaj michnikowski demagogu, ten Narod wyci IP: *.san-francisco-14rh16rt-15rh15rt.ca.dial-access.att.net 06.06.06, 04:39 erpial wiele. Nachabiles za rzadow mafii "okraglego stolu" to siedz cicho moze cie nie zlapia. Rzady zlodziejskiej SLD NALEZA DO HISTORII . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puch4cz Re: sluchaj michnikowski demagogu, ten Narod wyc IP: *.dslextreme.com 06.06.06, 05:54 teraz czas na rzady zlodziejskiego pisu, samoobrony i lpr, fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mw Re: No problem, najpierw sprawdźmy LPR w bankach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.06, 07:38 Za tych weźmiemy się trochę później. Od czegoś trzeba zacząć. O co ty walczysz? Odpowiedz Link Zgłoś
q_vw Re: No problem, najpierw sprawdźmy LPR w bankach. 06.06.06, 10:20 Gość portalu: mw napisał(a): > Za tych weźmiemy się trochę później. Od czegoś trzeba zacząć. O co ty walczysz? O przyzwoitość, znasz takie pojęcie ? Uważasz za normalne, że umoczeni sprawdzają innych czy nie są umoczeni ?! Paranoja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ard Re: No problem, najpierw sprawdźmy LPR w bankach. IP: 81.219.218.* 06.06.06, 11:15 q_vw napisał: > Zacznijmy od sprawdzenia działalności biznesowo-bankowej posła Hatki w jednym z > > banków w Wielkopolsce, powiązań Giertychów z tymże bankiem... potem bierzmy się > > za innych... tak to powinno wyglądać... żałośni bolszewicy z LPR... Ale dlaczego? Dlaczego mamy zacząc od LPR? Czyżby byly jakieś gradacje korupcji, wyłudzeń, oszustw? Teraz Balcerowicz, na jesien Giertych itp. itd. Sprawdzic wszystkich. Uczciwi nie muszą sie niczego obawiac. Wazne ,ze się cos zaczęło dziać w tym temacie. po kolei wyczyscimy nasza narodowa stajnię A. Najważniejsze,ze nowi przestępcy juz nie maja takiego pola do swych działań,widza ,że ktos się za to wreszcie zabral i trzeba kalkulowac czy taki proceder się oplaca? Odpowiedz Link Zgłoś
q_vw Re: No problem, najpierw sprawdźmy LPR w bankach. 06.06.06, 12:02 Dlatego, drogi misiu, że sprawdzający muszą być czyści, poza podejrzeniem, bo jak się okaże, że politycy LPR, sprawdzający Balcerowicza, są umoczeni, to jaką wartość mają ich ustalenia, jaka wartość ma owa komisja bankowa ?! Odpowiedz Link Zgłoś
kolega221 Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic 06.06.06, 03:28 Polowanie na czarownice rozpoczete.Wracamy do komuny.Oszolomy z LPR, SAMOOBRONY,zaczynaja nowy rozdzial (chaniebny)demokratycznej Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
ak813 Brawo Lepper.Wreszcie po 15 latach ktos sie zainte 06.06.06, 03:47 resowal ta ciemna fundacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tow.dodo Re: Przyjdzie cza tez na "agore" i milionera Michn IP: *.san-francisco-14rh16rt-15rh15rt.ca.dial-access.att.net 06.06.06, 04:42 Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Niech się nazista postara o nakaz sądowy 06.06.06, 05:44 niech mu się nie zdaje, że kaczka została już polskim hitlerkiem (choć bardzo chce) Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Niech się nazista postara o nakaz sądowy 06.06.06, 06:51 Powinienes pozytywnie nastawic sie do zycia a nie myslec tylko seksualnie.Skoro twierdzisz ze Giertych ma poglady skrajne nie zapomnij ze Ty tez je posiadasz.Skoro chcesz tolerancji,toleruj innych Odpowiedz Link Zgłoś
zatokadobrejnadziei Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic 06.06.06, 06:06 mając taką pustkę we łbach chcą zobaczyć jak wygląda mózg człowieka przygotowanego do tego co robi Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Dlaczego nie? 06.06.06, 06:48 Wiele fundacji kryje wiele ciekawych tajemnic.Nie ma swietych krow w panstwie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alusia Re: Dlaczego nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 10:40 + wszystkie wszy-polskie.Oj, sa, sa. Swiete krowy To T. K. MY. + czarni + dewoci = Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 07:00 Trzeba też sprawdzić LPR i jej kontakty z upadłymi bankami , w których byli członkami zarządu i rady nadzorczej . Prawda Romku G. Wicepremierze ? Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Na 7 miesiecy 06.06.06, 07:02 rzadow PiSu a pozniejszym czasie LPR i Samoobrony stal sie cud.Na wysokim szczeblu nie ma afer.Boli?Ano boli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Medrzec_Z_ionu Ciekawe kto pierwszy podniesie rajwach ;-))))))))) IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 06.06.06, 08:27 Ciekaw jestem kto pierwszy podniesie RAJWACH ;-)))))))))))))))))))))))) Prezydent USA? ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))) Czy "wloska" prasa? ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))) A moze "niemiecka" prasa? ;-))))))))))))))))))))))))))))))))) Jak kwacze kaczka dziennikarska? aj waj aj waj ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Przepraszam CENZORZE za spekulacje. Zartowalem. Przeciez wiadomo ze pani Balcerowicz nie mozna przypisac winy. Jest biznesowo NIEPOKALANA. Podobnie jak Filderchof, Radwanski, Drabinski, i wielu innych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rentgen Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic IP: *.zeto.opole.pl / *.zeto.opole.pl 06.06.06, 08:34 Balcerowicz juz dawno powinien być prześwietlony,robił co chciał i nikt go nie kontrolował.A na 100% nie jest kryształowy jak wszyscy w tym rządzie,sejmie,ministerstwach,bankowości,słowem wszyscy związani zwysokimi stanowiskami.Polska to jedna wielka kupa korupcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 10:44 A Ty w godzinach pracy (placa Ci za prace, nie za czatowanie) wypowiadasz sie na temat nieuczciwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
honkers Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic 06.06.06, 08:42 Panowie LPR'owcy może tak więcej pokory dla własnych słabości i słabości waszych wspaniałych kolesiów jak Urbański, Wierzejski, Lepepr i im podobnych. Odpowiedz Link Zgłoś
janma46 LPR chce prześwietlić Romusia Giertycha 06.06.06, 08:49 Czy najpierw nie trzeba by było prześwietlić samych siebie.Przecież ta kryształowa postać swego czasu też była umoczona w upadłości banku.I jakoś cisza nad tym grobem.No ale łatwiej jest oskarżac innych. Odpowiedz Link Zgłoś
1309alek Re: LPR chce prześwietlić fundację Ewy Balcerowic 06.06.06, 09:06 Napewno trzeba to sprawdzic ,Balcerowicz nie moze byc swieta krowa ,on i jego malzonka tez ,czas dla tych Panstwa juz sie skonczyl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda B. Prawda o fundacji CASE Ewy Balcerowicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 09:15 Akcjonariusze doprowadzonego przez BRE Bank (m.in. nielegalnie wyprowadził nieruchomości o wart. ok. 100 mln zł.) do upadłości Pozmeat S.A. napisali skargę do L.Balcerowicza jako szefa KNB na działania BRE i spowodowanie postepowania wyjaśniającego. Co zrobił nieskończenie uczciwy i bezstronny L.Balcerowicz. Ze skargą NIC. Natomiast dziwnym trafem, tekst skargi trafił do Wojtusia Kostrzewy i BRE wytoczył akcjonariuszom sprawę o ... naruszenie dóbr osobistych (we wtorek w sądzie w Warszawie jest kolejna rozprawa). To prawda o waszym bohaterze L.B. Przykład BRE Bank S.A. (ten, który dofinansowuje fundację CASE żony Balcerowicza) jest znamienny. Na Liście zasobów archiwalnych IPN figurują m.in. nazwiska: 1. Krzysztofa Szwarca (takie samo jak pierwszego prezesa BRE); 2. Wojciecha Kostrzewy (takie samo jak kolejnego prezesa BRE, który na rynku kapitałowym słynął z tego, że był protegowanym L.Balcerowicza - który po powrocie Kostrzewy z "gościnnych występów w RFN" w 1990 r. powierzył mu funkcję prezesa nowoutworzonego państwowego Polskiego Banku Rozwoju S.A., mimo, że Kostrzewa NIGDY wcześniej w banku nie pracował - oraz pogardy dla prawa i etyki w biznesie oraz układów politycznych i biznesowych, m.in. z J.Kulczykiem, o mały włos nie doprowadził do upadłości tego banku.) Smaczku sprawie dodaje pewnie przypadkowy ;-)) fakt, iż dyr. biura zarządu PBR S.A. był późniejszy szef ABW - Andrzej Barcikowski. Kostrzewa był jedynym prezesem banku przesłuchiwanym przez komisję śledczą ds. PKN ORLEN. Dziś, po ucieczce z BRE, W.Kostrzewa jest prezesem koncernu MEDIALNEGO ITI, należącego m.in. do Jana Wejcherta (to nazwisko też jest na Liście IPN). 3. Sławomira Lachowskiego (takie samo jak obecnego prezesa BRE, który podobnie jak inni kumple ostro się szkolił za granicą w latach '80-tych). 4. Jana Kulczyka (takie samo jak byłego członka RN BRE, czołowego kapitalisty politycznego w Polsce, tam gdzie Kostrzewa, tam Kulczyk i na odwrót). 5. Mieczysława Groszka (takie samo jak byłego wiceprezesa PBR i BRE, obecnego prezesa BRE Leasing). 6. Bogusława Grabowskiego (takie samo jak byłego prezes PTE Skarbiec-Emerytura S.A., obecnie prezesa Skarbiec Asset Management Holding, byłego prezesa Petrobank S.A. (1993-97,)należącego m.in. do CPN, byłego członka RPP, który w 2000 r. w zaskakujących okolicznościach nagle zrezygnował z ubiegania się o posadę premiera). 7. Barbary Błaszczyk (takie samo jak członkini Rady Nadzorczej PTE Skarbie- Emerytura, pracownika fundacji CASE). Jeśli dodać, iż za rządów Kostrzewy członkami Rady Nadzorczej BRE Bank byli także: Sławomir Wiatr (przyznał się do współpracy z SB) czy Gromosław Czempiński (jest czł. RN do dziś), to rysuje się nam całkiem ciekawy obraz wzorcowego "banku" III RP. • Re: kiedy Balcerowicz pójdzie siedzieć? Przeczytaj komentowany artykuł » jola_z_dywit 14.03.06, 11:20 + odpowiedz • Aksamitne sumienie Pana profesora Konflikt intersow wsrod czlonkow KNB Tu mamy link do strony Fundacji CASE, z lista sponsorow fundacji www.case.com.pl/strona--ID-o_case_sponsorzy,nlang-19.html tu zas link z ludzmi CASE: www.case.com.pl/strona--ID-o_case_ludzie,osoba_id-3,nlang-19.html Ta Pani prywatnie jest zona Pana Leszka B. Dla majacych klopoty z kojarzeniem. Zona prezesa banku centralnego jest szefgowa fundacji, ktora na pierwszym miejscu listy sposnorow umieszcza PeKaO SA - bank bedacy przedmiotem postepowania KNB oraz dalej CAIB - to znow czesc grupy UniCredit, poprzez HVB, bedacy wlaścicielem BPH. "Wojciech Kostrzewa jest Przewodniczącym Rady Nadzorczej Grupy Onet SA, Członkiem Rady Nadzorczej TVN SA www.iti.pl/board/kostrzewa.htm Dynamiczny rozwój Grupy ITI, zapoczątkowało uruchomienie w roku 1997, bezpłatnego kanału telewizyjnego TVN, będącego obecnie jedną z najbardziej prominentnych marek telewizyjnych na rynku polskim. W roku 2001, Grupa ITI uruchomiła TVN 24, pierwszy polski kanał tematyczny poświęcony w całości informacjom z kraju i ze świata oraz wydarzeniom o istotnym znaczeniu dla polskich widzów. Telewizja TVN 24 jest także dostępna dla Polonii w Niemczech i w Stanach Zjednoczonych za pośrednictwem platformy cyfrowej Echostar. W roku 2002, Grupa ITI zakupiła od CLT-UFA stację telewizyjną RTL7, która została przekształcona w TVN Siedem, drugi bezpłatny kanał telewizyjny uruchomiony w obrębie struktury TVN. TVN Siedem jest skierowany głównie do widowni miejskiej będącej uzupełnieniem widowni TVN." Agata Kwaśniak - zona Wojciech Kwaśniaka, Generalnego Inspektora Nadzoru Bankowego, zatrudniona na jest na jednym z kluczowych, kierowniczych stanowisk w BPH Banku Hipotecznym. Jest Dyrektorem Finansowym tego Banku, Głównym Księgowym i faktycznie osobą nr 2 po Prezesie Zarządu. Pobiera ogromną pensję i nie wchodzi w skład Zarządu tylko dlatego, żeby nie była za bardzo na świeczniku. Czy zatem Wojciech Kwaśniak powinien być w składzie KNB w trakcie wydawania decyzji co do przejęcia kontroli nad bankiem, którym kieruje jego żona? Czyż nie jest to dostateczne uzasadnienie dla wykluczenia Kwaśniaka ze składu KNB w najbliższą środę? Włosi oczywiście doskonale o tym wiedzą i we wniosku do KNB napisali, że na pewno zachowają BPH Bank Hipoteczy jako odrębny i samodzielny podmiot w ramach grupy kapitałowej połączonego banku. A zatem wstrzymają trwające od 2 lat w BPH próby sprzedaży tego banku (BPH negocjował już warunki tej sprzedaży z Getin Bankiem) lub jego wchłonięcia do spółki-matki (co również próbował wcześniej robić BPH). Zatem żona Kwaśniaka zachowa swoje stanowisko, a może nawet jeszcze dostanie podwyżkę??? Bardzo kontrowersyjna jest podstawa prawna na jakiej Pan Balcerowicz wykluczył swoją jednoosobową decyzją Cezarego Mecha z orzekania ws. wniosku UniCredit o wykonywanie prawa głosu z akcji 3 banków: Banku BPH, BPH Banku Hipotecznego oraz Banku Energetyki i coś tam (nieważne, bo ten bank od lat jest w likwidacji). - alfredkujot 2006/03/10 16:05:14 Cd:Zrobił to na podstawi art. 24 par. 3 kodeksu postępowania administracyjnego. Uzasadnił potem, że Mech wypowiadał się do prasy, że jest przeciw fuzji. No a co miał mówić, że jest za skoro od dawna jego poglądy są znane. Przeciw jest też Paweł Pelc i pewnie Zyta. Czy w najbliższą środę ich Prezio Balcerowicz też wyrzuci zanim zaczną głosować? Zrobi to sam czy poczeka na wniosek Aleksandro Profumo? Czy to nie jest komedia, że Włosi dyktują kogo trzeba wyrzucić ze składy wydającego decyzję w ich sprawie? Moim zdaniem podstawy do wykluczenia Kwaśniaka są zdecydowanie mocniejsze niż te na podstawie których usunięto Mecha. No ale Pan Prezes Balcerowicz może widzieć to inaczej i nic nie zrobić, albo odrzucić taki wniosek Pana Pawła Pelca. Czy to nie jest kuriozalne zaprzeczenie zasady kolegialności tego organu? Prezes powyrzuca ze składu tych, którzy mają inne niż on zdanie, a jak będzie pewien wyniku głosowania, to zarządzi głosowanie w sprawie. Jest jeszcze jeden poważny argument za tym, aby Paweł Pelc zgłosił wniosek o wykluczenia W. Kwaśniaka ze składu KNB w tej sprawie, a mianowicie to, że za Kwaśniaka nie przyjdzie nikt inny. Jak Balcerowicz wyrzucił Mecha za drzwi, to szybko wezwano Gilowską, żeby go zastąpiła w składzie KNB, gdyż ustawa o Narodowym Banku Polskim określająca skład KNB mówi o przedstawicielu Ministra Finansów. Nie mówi natomiast o przedstawicielu Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego ale o Generalnym Inspektorze. Zatem wykluczenie Kwaśniaka spowoduje znaczącą zmianę układu sił w KNB na korzyść Skarbu Państwa. A tu link, z ktorego jasno widac zaangazowanie rodzinne Pana KWasniaka w firmie, w ktorej sprawie bedzie orzekal gielda.onet.pl/141198,1262797,komunikaty.html Tu jest cytat z jednego z internatow, wzialem caly, choc sam jestem moge gwarantowac jedynie za prawdziwosc informacji na temat miejsca zatrudnienie malzonki Pana Kwasniaka z KNB Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius no cóż 06.06.06, 09:23 Ja proponuję żeby LPR prześwietlił sam siebie i swoje długi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: remigiusz L. Fogelman, Balcerowicz, Walter i Fundacja Prymus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 09:23 Poseł Zygmunt Wrzodak podczas debaty sejmowej (14.03.2006) jasno powiedział : Pan prezes Narodowego Banku Polskiego przedstawił uzasadnienie i postanowienie Komisji Nadzoru Bankowego w sprawie wykluczenia pana Cezarego Mecha. Mówił, że przygotował to prawnik pan Lejb Fogelman, który nie ma żadnych uprawnień prawniczych lub adwokackich w naszym kraju. I to on przygotował to uzasadnienie dotyczące wykluczenia pana Mecha. Proszę sobie zajrzeć na stronę internetową, wejść Google, poszukać nazwiska tego pana. Proszę zobaczyć, jakie jest towarzystwo pana Fogelmana: pan Andrzej Olechowski, Jan Lityński, fundacja Prymus wraz z Ewą Balcerowicz, pan Mariusz Walter, pan Kulczyk. We wszystkich prywatyzacjach widać tutaj sięgającą po wielkie pieniądze rękę kancelarii Dewey Ballantine i Lejba Fogelmana. To są: TP SA, PKO SA, PBK, Bank Handlowy, PKN ORLEN, PKO BP – wszędzie tam, gdzie są największe pieniądze, jest pan Fogelman, przyjaciel, kolega świty, szczególnie komunistyczno- liberalnej. I oczywiście słynny duet Balcerowicz – pani Kornasiewicz. Oczywiście pan Fogelman, kolega pani Kornasiewicz od prywatyzacji banków. Takie słynne duety w Polsce funkcjonują: Bagsik – Gąsiorowski, Kuna – Żagiel – też przyjaciele... (Wesołość na sali) też przyjaciele pana Fogelmana, i Balcerowicz – Kornasiewicz. >Not. biograficzna>Balcerowicz w PZPR od1969 r,1978-1980-zajmował się Marksizmem Leszek Balcerowicz - jest synem dyrektora PGR. Skończył SGPiS. Wstąpił do PZPR w najgorszym możliwie czasie, w 1969 r., tuż po bezwzględnym moczarowskim stłumieniu ruchów studenckich i tzw. kampanii antysemickiej oraz po interwencji w Czechosłowacji. Przez blisko 10 lat pracował w SGPiS pod kierownictwem Pawła Bożyka, szefa doradców I- go sekretarza KC PZPR. W latach 1978 - 1980 zatrudniony był w Instytucie Podstawowych Problemów Marskizmu i Leninizmu przy KC PZPR. W 1981 r. został doradcą tzw. Sieci Wiodących Zakładów Pracy. Wtedy usilnie popierał modne wówczas rozwiązania samorządowe w gospodarce, czyli dokładnie to, co w 10 lat później odsuwał z całą stanowczością. Dotąd publicznie nie jest wiadome kto i z czyjego polecenia uczynił z Balcerowicza rzekomego czołowego ekonomistę, wywodzącego się z opozycji solidarnościowej. mariuszkopij@op.pl, 10.03.2006 14:31"Życie Warszawy" Nieuporządkowany optymista - Polityków portret wlasny (1) Polska jest krajem, gdzie do pozycji na scenie politycznej nie trzeba dochodzic stroma droga, od dzialalnosci w srodowiskach lokalnych, poprzez szczeble posrednie. Mozna wskoczyc na szczyt z czwartego czy nawet dziesiatego szeregu. Tak bylo z nikomu nie znana dzialaczka SD (potem ROAD, potem UW) Hanna Suchocka, trzeciorzednym czlonkiem Mlodej Polski, Janem Krzysztofem Bieleckim, czy tez szerzej nieznanym erudyta Waldemarem Pawlakiem... i z wieloma podobnymi. Poczatkowo wiedzielismy o nich tylko to, co ich mecenasi polityczni nam mowili. Jednak gdy juz zapalono dla nich swiatla rampy - okreslali sie sami. Machina propagandowa krecila sie dalej, kreujac ich wizerunek, ale... nam wszystkim utrwala sie politykow portret wlasny, malowany ich wlasnymi wypowiedziami. W dodatku - ale tym nie bedziemy sie zajmowac, liczac na dobra pamiec czytelnikow - slowa, deklaracje, obietnice rychlo byly weryfikowane przez ich dzialania... Niemniej i bez tego tla politykow portret wlasny wydaje sie wart obejrzenia. Pierwszy portret w galerii: Leszek Balcerowicz. Za tydzien - Leszek Miller. Redakcja Leszek Balcerowicz urodzil sie w Lipnie, kolo Wloclawka, 31 grudnia 1947 roku, pod znakiem Koziorozca, a jego ojciec Waclaw w latach 50. byl dyrektorem PGR (dla malego Lesia nie byl to chyba szczesliwy okres w zyciu, bo po latach stal sie sedzia i katem tej instytucji...). Zreszta, jak na czlowieka urodzonego na wsi, ma slabe wyczucie spraw chlopskich. "Podniesienie cel na zboze nie lezy w interesie ani konsumentow, ani producentow, czyli rolnikow. (...) grozi to interesom tych rolnikow, ktorzy utrzymuja sie z hodowli". (Jak wiemy, rzad po protestach rolniczych podjal decyzje o calkowitym zakazie importu zboz). ("Wprost", 9 lutego 1997) Leszek Balcerowicz - "...niezadowolenie ludzi nie oznacza, że program gospodarczy jest zły i należy go zmienić". ("Kurier Polski", 13 listopada 1993) To, że opinia ludzi go nie interesuje, potwierdza wielokrotnie. "Co powiedziałby pan profesor człowiekowi, który zarabia 3 miliony i naprawde nie wie, jak ma zyc? L.B. - Problem ubostwa jest najwazniejszym problemem spolecznym... jest bardzo wazne, aby ludzie, ktorzy sa w trudnej sytuacji, nie dali sie wykorzystac, wyprowadzac na ulice czy tez wpedzac w strajki". ("Super-Express", 3 czerwca 1994) Ta, nie chciałbym uzywać słowa: arogancja, więc niech będzie - konsekwencja, prowadzi go nieraz do śmieszności. "Czy czuje sie pan odpowiedzialny za doprowadzenie do bezrobocia i nędzy oraz za okradzenie emerytow i rencistow? L.B. - Jesli autor tego pytania ma watpliwosci, czy warto było Polske reformować, niech porowna sytuację w naszym kraju np. do Białorusi, gdzie reform zaniechano. - Ale przecież ja nie o tym..." ("Kurier Polski", 22 grudnia 1996) Trochę wcześniej 13 listopada zeszłego roku (za "Trybuną") "podczas przesłuchania przed Sejmową Komisją Zdrowia na wicepremierze, ministrze finansów L.B. nie zrobiło najmniejszego wrażenia, kiedy posłowie opowiadali, przed jakimi dramatycznymi wyborami muszą stawać polscy lekarze. Argument, że w szpitalach psychiatrycznych w jednym łóżku śpi kilku chorych, odparował stwierdzeniem - "najwyraźniej nikt z państwa dawno nie był w Rumuniiť" (relacja powyższa tyczy okresu wcześniejszego, gdyż w roku 1996 Leszek Balcerowicz nie byl w rządzie). O Balcerowiczu mawia sie, ze "jaki jest, taki jest, ale to fachowiec". Oto rozmowa Leszka Balcerowicza z Januszem Jankowiakiem. ("Gazeta Wyborcza", 19 lutego 1990): "- Panie premierze, czy zechcialby pan przypomniec, ile miała wynosić inflacja w styczniu? - Prognozowaliśmy inflację rzedu 45 procent. - A było? - GUS podal wskaznik 78, 5. - To bardzo precyzyjnie podal". Potem, gdy KPN oskarżyła Leszka Balcerowicza, Henrykę Bochniarz, Janusza Lewandowskiego, Jana K. Bieleckiego, Tadeusza Syryjczyka i Waldemara Kuczynskiego o niegospodarność i podejmowanie decyzji narażających na straty skarb panstwa, w sali obrad sejmowej Komisji Odpowiedzialnosci Konstytucyjnej padł również zarzut pod adresem Balcerowicza, ze nie zostal zrealizowany budzet za rok 1991, a przewidywane dochody zrealizowane zostaly zaledwie w 67 procentach, Balcerowicz odpowiedział: "- Planowanie budzetu to jak planowanie plonow. Wystarczy, ze zmieni sie pogoda i wszystko staje sie nieaktualne". Przez dlugi czas Balcerowicz byl lansowany i sam sie lansował na "bezpartyjnego fachowca", (fakt, PZPR byla juz wowczas rozwiazana). "Nie zapisze sie do zadnej partii. Ani do liberalow, ani do Unii". ("Wprost", 5 stycznia 1992) "Rzeczpospolita", 13 wrzesnia 1996, zamieszcza: "postanawia zostac przewodniczacym partii, tej samej, ktora zalozyl jego polityczny szef, Tadeusz Mazowiecki. Bylo to spektakularne wejscie. Waldemar Kuczynski nazwal je wtedy Ťkrolobojstwemť"... Zlosliwi twierdza, ze jest zasada, ktorej Balcerowicz trzyma sie od lat, przyznal sie do tego w wywiadzie dla "Tygodnika Powszechnego" w 1986 roku (zdjety przez cenzurę): "Kazdy system mozna wypaczyc". Ale to jest już brzydki faul. TOMASZ SYPNIEWSKI - BO wyprzedali banki W ramach akcji ogłupiania i okradania swojego społeczeństwa ministrowie Skarbu Państwa pod nadzorem ministra finansów L. Balcerowicza i prezesa NBP H. Gronkiewicz-Waltz sprzedali polskie banki kapitałowi zagranicznemu za kwotę ponad 2,5 mld USD, a więc za równowartość nieruchomości bankowych. W bankach tych były zgromadzone oszczędności i depozyty przedsiębiorstw, jednostek budżetowych i ludności na kwotę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wacław k. Gazeta Wyborcza: Dla kogo pracuje BRE Bank? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 09:29 Dla kogo pracuje BRE Bank ? Poznański Pozmeat może wkrótce sprzedać najcenniejszą część swojego majątku, nowoczesny zakład w Robakowie, który ma być tanio przejęty za długi przez BRE a potem prawdopodobnie trafi w ręce zagraniczne. Część akconariuszy Pozmeatu zarzuca związanemu z BRE zarządowi niewłaściwe zarządzanie Robakowem, mające na celu obniżenie jego wartości przed sprzedażą oraz tanie wyprzedawanie nieruchomości Pozmeatu w ręce spółek związanych z BRE - pisze dzisiejsza "Gazeta Wyborcza" Według "GW", grupa akcjonariuszy finansowych powiązanych z BRE Bankiem (mają razem ponad połowę akcji) zastanawia się nad sprzedażą zakładu w Robakowie pod pretekstem słabych wyników ekonomicznych. Do przeprowadzenia wyceny wytwórni wynajęto holenderski RaboBank. Najprawdopodobniej nabywcą Robakowa będzie spółka mięsna z Holandii lub Danii. Być może w grę wchodzi też Amerykański Smithfield albo hiszpańskie Camprofrio, kontrolujące Morliny. Uruchomiony w 2000 r. Zakład w Robakowie, uruchomiony w 2000 r. kosztem 30 mln dolarów, jest największą inwestycją Pozmeatu. Zbudowano go w przeważającej części za pieniądze uzyskane z kredytu bankowego udzielonego przez BPH-PBK. Według nieoficjalnych informacji BRE Bank negocjuje odkupienie tego kredytu oraz zamierza tanio przejąć Robaków za długi, a potem odsprzedać go inwestorom zagranicznym. Opozycyjni wobec BRE akcjonariusze, posiadający w sumie 47 procent akcji, zarzucają obecnemu zarządowi niewłaściwe zarządzanie Robakowem, mające na celu obniżenie jego wartości przed sprzedażą. Chodzi m.in. o sprzedawanie produktów mięsnych do wielkich sieci handlowych poniżej kosztów produkcji. Zarzucają też wyprzedawanie cennych nieruchomości Pozmeatu w ręce spółek związanych z BRE po zaniżonych cenach. Argumentują, że wskutek takich działań pogarsza kondycja poznańskiej spółki i rosną jej długi. W 1997 r. przychody Pozmeatu wyniosły 154 mln zł, zaś zysk operacyjny 327 tyś. zł. W 2001 roku przychody spadły do 97 mln zł, a na działalności operacyjnej zanotowano rekordową stratę 26 mln zł. BRE Bank jest jednym z największych banków działających w Polsce. Jako jeden z pierwszych dostał się pod kontrolę zagranicznego kapitału. Na początku lat 90. jedną trzecią udziałów przejął niemiecki Commerzbank. Wkrótce potem Banku Rozwoju Eksportu zmienił swoją nazwę na BRE Bank, co miało podkreślać jego zagraniczny charakter. Obecnie Commerzbank kontroluje połowę udziałów. Coraz więcej kontrowersji wzbudza styl prowadzenia interesów przez BRE Bank, spółkę zależną Commerzbanku. Odpowiedz Link Zgłoś
krzych.korab Sądząc po reakcji Pana B.na pytanie w tej sprawie 06.06.06, 09:32 przez poprzednią komisję (PKO) jest co sprawdzać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: związkowiec Związek Zawodowy Pracowników NBP i Gronkiewicz-Wal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 09:40 Niewątpliwie kluczową postacią prywatyzacji - i to w ciągu całego okresu III RP - był Leszek Balcerowicz. Wprawdzie on sam jako wicepremier i minister finansów w latach 1989-1991 i 1997-2000 formalnie nie uczestniczył w żadnej prywatyzacji banku, ale w rzeczywistości sprawował nad nimi kontrolę poprzez swoich zaufanych współpracowników. W latach 1990-1994 byli to wiceminister finansów Stefan Kawalec, nadzorujący sektory bankowy i ubezpieczeniowy, oraz Sławomir Sikora, dyrektor Departamentu Systemu Bankowego i Instytucji Finansowych w Ministerstwie Finansów. To oni ponoszą odpowiedzialność za skandaliczną prywatyzację Banku Śląskiego na początku 1994 r., gdy cena akcji podczas debiutu giełdowego okazała się być 13,5 razy większa niż cena emisyjna ustalona przez resort finansów. Obaj urzędnicy stracili wówczas stanowiska, ale nigdy nie ponieśli żadnej odpowiedzialności i do dziś mają się bardzo dobrze: Kawalec jest dyrektorem w PZU, a Sikora - prezesem Banku Handlowego. 25,9 proc. akcji BŚ kupił holenderski ING, który obecnie ma 75 proc. akcji banku noszącego już nazwę ING Bank Śląski. W czasach rządów koalicji AWS-UW prywatyzacją banków nie zajmowało się już Ministerstwo Finansów, lecz Ministerstwo Skarbu Państwa. Ale i tu rękę na pulsie trzymał Balcerowicz poprzez swoją bliską współpracowniczkę, wiceminister skarbu Alicję Kornasiewicz. To ona - a nie nominalny szef resortu Emil Wąsacz - przeprowadzała największe prywatyzacje końca poprzedniej dekady: w 1998 r. inwestorem strategicznym w Banku Przemysłowo-Handlowym został niemiecki Bayerische Hypo- und Vereinsbank, a w Powszechnym Banku Kredytowym - Bank Austria Creditanstalt (w 2001 r. doszło do połączenia obu banków), w 1999 r. ponad połowę akcji Pekao SA kupił włoski UniCredito Italiano, zaś w 2000 r. większościowym udziałowcem Banku Handlowego został amerykański Citigroup. Od czasu odejścia z ministerstwa w 2001 r. pani Kornasiewicz jest szefową Rady Nadzorczej BPH. O ile jednak odpowiedzialność za prywatyzacje lat 90. Balcerowicz ponosi pośrednio, o tyle od początku 2001 r. jego odpowiedzialność za sektor bankowy jest już bezpośrednia. Jako prezes Narodowego Banku Polskiego kieruje z urzędu Komisją Nadzoru Bankowego, która wydaje zgodę na każdą zmianę kapitałową w polskich bankach i zatwierdza każdą zmianę personalną we władzach banków. Najbardziej jaskrawym przejawem stronniczości Balcerowicza była sprawa fuzji Pekao SA i BPH, którą prezes NBP chciał zatwierdzić za wszelką cenę - nawet bezprawnie usuwając z posiedzenia KNB 8 marca br. wiceministra finansów Cezarego Mecha, który był przeciwnikiem tej fuzji. Afery pani Hani Poprzedniczką Balcerowicza na stanowisku szefa banku centralnego była Hanna Gronkiewicz-Waltz, pełniąca ten urząd w latach 1992-2000. To za jej kadencji funkcjonował patologiczny mechanizm polegający na tym, że NBP udzielał pomocy finansowej bankom komercyjnym, które następnie tanio sprzedawano kapitałowi zagranicznemu. Łączną wartość tej pomocy (także pod postacią preferencyjnych pożyczek oprocentowanych na 1 proc.) szacuje się na 10 bilionów starych złotych, w tym m.in. 600 mld st. zł dla Banku Inicjatyw Gospodarczych i Łódzkiego Banku Rozwoju, 2 biliony 625 mld st. zł dla Pierwszego Komercyjnego Banku w Lublinie (tzw. banku Bogatina), 1 bilion 184 mld st. zł dla Prosper Banku. Inną metodą było też wianowanie jednych banków akcjami innych, np. Powszechny Bank Kredytowy otrzymał 33 proc. akcji notowanego na giełdzie Polskiego Banku Rozwoju. To za rządów i za zgodą pani Gronkiewicz-Waltz dochodziło do zdumiewających przejęć jednych banków przez drugie, czego najbardziej rażącym przykładem był Bank Gdański, przejęty w latach 1995-1997 przez znacznie mniejszy i uboższy BIG. Z podobnym mechanizmem mieliśmy do czynienia w przypadku Polskiego Banku Inwestycyjnego, wyłączonego w 1993 r. ze struktur NBP i kilka lat później kupionego - wraz z Prosper Bankiem - przez mniejszy Kredyt Bank. W sprawie tej transakcji Związek Zawodowy Pracowników NBP i PBI w 1997 r. skierował wniosek do prokuratury przeciwko pani Gronkiewicz-Waltz, zarzucając jej sformułowanie oferty sprzedaży pod konkretnego kupca, mimo iż miał on zbyt małe fundusze, by przystąpić do przetargu, a także celowe zaniżenie wartości PBI oraz sprzedaż w transakcji wiązanej z upadającym Prosper Bankiem, co z góry ograniczyło liczbę inwestorów. Prokuratura zignorowała jednak ten wniosek, podobnie jak wiele innych, dotyczących nieprawidłowości i afer w sektorze bankowym. Komisja bez nadzoru Nic dziwnego jednak, że Platforma Obywatelska, której posłanką jest dziś Hanna Gronkiewicz-Waltz, poważnie obawia się wystawienia jej kandydatury w wyborach na prezydenta Warszawy. Liderzy PO zdają sobie sprawę, iż była prezes NBP będzie jedną z najczęściej przesłuchiwanych osób przez komisję śledczą, także jako pierwsza przewodnicząca Komisji Nadzoru Bankowego w latach 1998-2000. Posłowie powinni też przesłuchać podlegających NBP kolejnych Generalnych Inspektorów Nadzoru Bankowego: Ewę Śleszyńską-Charewicz (do 2000 r.) i Wojciecha Kwaśniaka (urzędującego do dziś), którzy konsekwentnie ignorowali wszelkie sygnały o nieprawidłowościach w sektorze bankowym, szczególnie w dużych bankach przejmowanych przez obcy kapitał. Ważnym świadkiem przed komisją może się również okazać Ewa Kawecka-Włodarczak, od 10 lat kierująca Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, który wielokrotnie dofinansowywał banki komercyjne, przejmowane później przez kapitał zagraniczny. Np. kilka lat temu Wschodni Bank Cukrownictwa przejęło konsorcjum 12 dużych banków, ale za pieniądze BFG (512 mln zł). Posłowie powinni zresztą przesłuchać wszystkie osoby zasiadające w Komisji Nadzoru Bankowego od momentu jej powstania w 1998 r., w tym kolejnych wiceministrów finansów, którzy z urzędu pełnili funkcję wiceszefa KNB: Rafała Zagórnego (późniejszego posła PO), Jacka Bartkiewicza (bliskiego współpracownika Marka Belki, od 2002 r. prezesa Banku Gospodarki Żywnościowej), Jana Czekaja (obecnie członka Rady Polityki Pieniężnej), Andrzeja Sopoćkę, Igora Chalupca (dziś prezesa PKN Orlen) i Andrzeja Jacaszka. Resort finansów reprezentowali też w KNB kolejni dyrektorzy Departamentu Instytucji Finansowych: Przemysław Morysiak (który w 2004 r. awansował na wiceministra skarbu) i Bartosz Drabikowski, natomiast przedstawicielem prezydenta Kwaśniewskiego w tym gremium był jego doradca ekonomiczny prof. Ryszard Ławniczak. Członkami KNB byli także kolejni przewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełdy: obecny - Jarosław Kozłowski i poprzedni - Jacek Socha. Ten drugi jako minister skarbu w rządzie Marka Belki przeforsował i przeprowadził ostatnią wielką prywatyzację w sektorze bankowym: sprzedaż prawie połowy akcji PKO BP w listopadzie 2004 r. Operacja ta nie miała żadnego uzasadnienia ekonomicznego, ówczesny rząd zignorował uchwałę Sejmu żądającą jej wstrzymania, a ujawnione niedawno wyniki kontroli NIK jednoznacznie wskazują, iż wycena akcji przez Ministerstwo Skarbu była poważnie zaniżona. Prezesi III RP Oprócz urzędników państwowych komisja śledcza powinna też przesłuchać co najmniej prezesów tych banków, które w ostatnim 16-leciu były prywatyzowane lub korzystały z pomocy państwa. Dotyczy to takich osób, jak: - Cezary Stypułkowski - prezes Banku Handlowego w latach 1991-2003, dziś prezes PZU, - Andrzej Podsiadło - prezes Gecobanku w latach 1992-1994, wiceprezes PKO BP w latach 1994-1995, prezes Powszechnego Banku Kredytowego w latach 1995-2002, prezes PKO BP od 2002 r., - Bogusław Kott - od 1989 r. prezes BIG, później BIG Banku Gdańskiego, obecnie banku Millenium, kontrolowanego przez portugalski Banco Comercial Portugues, - Stanisław Pacuk - prezes Kredyt Banku w latach 1990-2003, - Wojciech Kostrzewa - prezes Polskiego Banku Rozwoju w latach 1990-1995, wiceprezes i prezes Banku Rozwoju Eks Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kpt. Sowa BIG Skandal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 09:53 Jeszcze trwały rozmowy przy Okrągłym Stole, kiedy grono towarzyszy utworzyło Komitet Powołania Banku Inicjatyw Gospodarczych, w skrócie BIG. Był rok 1989. Wkrótce po wyborach czerwcowych podpisano akt notarialny założenia banku. Licencji na działalność bankową udzielił ówczesny prezes NBP Władysław Baka, członek Biura Politycznego PZPR. Za publiczne pieniądze Założenie było proste: prywatny bank, pieniądze publiczne. Udziałowcami banku zostały państwowe firmy i jednocześnie szefowie tych firm jako osoby prywatne, zaś 98 proc. kapitału stanowiły środki publiczne wniesione przez przedsiębiorstwa. Wśród założycieli BIG znaleźli się: Dariusz Przywieczerski - dyrektor Universalu, Anatol Adamski - ówczesny prezes PZU, Janusz Staniszewski - prezes Warty, Andrzej Cichy - dyrektor generalny Poczty Polskiej (PPTiT), Andrzej Borowicz - doradca ówczesnego premiera Mieczysława Rakowskiego, i - co ciekawe - ówczesny dyrektor w NBP Andrzej Olechowski, "ojciec chrzestny" Platformy Obywatelskiej. Na tym jednak nie koniec listy ojców-założycieli. Udziałowcem BIG została także zarejestrowana nieco wcześniej Fundacja Rozwoju Żeglarstwa, założona przez premiera Rakowskiego, Bogusława Kotta (potem prezesa BIG-u) i... Aleksandra Kwaśniewskiego, wówczas szefa Komitetu Młodzieży i Kultury Fizycznej. Ten ostatni został prezesem fundacji i zapewne mógłby odpowiedzieć na pytanie, dlaczego zamiast w rozwój żeglarstwa zainwestowała ona publiczne pieniądze w bank... Fundacja multiplikowała dalsze byty. Wkrótce powołała do życia spółkę Interster, która też została udziałowcem BIG. Do tej właśnie spółki popłynęły preferencyjne kredyty z Urzędu Kultury Fizycznej i Sportu, którym kierował Kwaśniewski. Komunistyczne organizacje i instytucje, wystraszone perspektywą utraty władzy, zawiązały inną jeszcze nomenklaturową spółkę o zagadkowej nazwie - Transakcja. Znaleźli się w niej jako udziałowcy: KC PZPR, Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej, Akademia Nauk Społecznych przy KC i RSW Prasa-Książka-Ruch. Przewijały się przez nią takie tuzy lewicy, jak Leszek Miller, Marek Siwiec, Jerzy Szmajdziński, Wiesław Huszcza - skarbnik SdRP, Piotr Szynalski i inni. Również ta spółka znalazła się wśród założycieli BIG-u. Bank ten, niczym kula śnieżna, pozbierał rozproszone po przegranych wyborach komunistyczne odpryski. Złoty wiek Na początku 1990 r. do BIG-u trafiło 160 mld starych złotych z FOZZ. Część tej sumy BIG ulokował na korzystnych warunkach w PKO S.A. Badająca sprawę NIK podważyła zasadność przelewu z FOZZ, ale prokuratura nie pociągnęła sprawy. W następnych latach BIG robił interesy m.in. z towarzystwem ubezpieczeniowym Polisa, którego udziałowcami były m.in. Jolanta Kwaśniewska i Maria Oleksy. Polisa ulokowała w akcjach BIG-u ok. 100 mld starych złotych. "Złotym wiekiem" w historii BIG-u okazał się okres rządów koalicji SLD - PSL. Wówczas to malutki BIG przejął duży państwowy bank - Bank Gdański. Skąd my znamy ten schemat? No właśnie! Była to transakcja łudząco podobna do prywatyzacji PZU: nie tylko dlatego, że mały prywatny bank "połknął" duży i dobrze prosperujący bank państwowy, ale także dlatego, że zrobił to... za pożyczone odeń pieniądze - ok. 2 mld zł. I tak powstał BIG - Bank Gdański, w skrócie BBG. Co ciekawe, w tym czasie prezesem NBP i szefową nadzoru bankowego była ostentacyjnie katolicka i "prawicowa" pupilka prezydenta Wałęsy - Hanna Gronkiewicz-Waltz, dziś pełnomocnik warszawskiej Platformy Obywatelskiej. Dlaczego "przymknęła oko" na zorganizowany przez postkomunistów "przekręt" z udziałem majątku państwowego? Równie łaskawy okazał się nadzór bankowy w wypadku przejęcia przez BIG Łódzkiego Banku Rozwoju. Ba! Na rzekome ratowanie tego banku BIG otrzymał dotację w wysokości kilkuset milionów złotych z bankowego funduszu gwarancyjnego! Nie jest rzeczą zwyczajną, że prywatny bank dostaje publiczne pieniądze na przejęcie państwowego banku. Wygląda na to, że NBP pod kierownictwem Gronkiewicz-Waltz wyraźnie sprzyjał, a co najmniej nie przeszkadzał uwłaszczaniu się postkomunistycznej nomenklatury na majątku narodowym. Bankowy immunitet Wspomniane potknięcie byłej prezes NBP nie wyczerpuje listy jej zagadkowych zachowań w odniesieniu do BIG BG. Kilka lat później miał miejsce inny epizod: wiosną 1999 r. Komisja Nadzoru Bankowego (Wojciech Kwaśniak, Hanna Gronkiewicz- Waltz) odmówiła Deutsche Bankowi zgody na zakup akcji BBG. Niemcy oferowali dobrą cenę, o 0,25 proc. wyższą niż cena giełdowa. Tymczasem szefowa NBP i szef Komisji Nadzoru Bankowego nie udzielili zgody na tę transakcję. Dlaczego? Przecież wcześniej nie mieli skrupułów, gdy oddawano w obce ręce inne polskie banki... Skąd w tym wypadku taka stanowczość? Przecież wiadomo było, że BBG to bank stricte nomenklaturowy, o niejasnej przeszłości, stanowiący zaplecze finansowe postkomunistów? Spaliła również na panewce podjęta przez Deutsche Bank próba wkroczenia do jaskini lewicy przy pomocy Wieczerzaka, ówczesnego prezesa PZU Życie. Charakterystyczne, że postawiła ona na nogi wszystkie najważniejsze osoby w państwie, a w środkach przekazu potraktowana została niczym trzęsienie ziemi. Za pióra chwycili politycy i publicyści. Interweniował doradca prezydenta Kwaśniewskiego - Marek Belka, który specjalnie przyleciał z Davos. Marek Socha zawiesił notowania giełdowe BBG, by nie dopuścić do sprzedaży akcji. Podległy szefowej NBP nadzór bankowy nie wydał zgody na przejęcie BBG przez Niemców. Gdybyż podobna mobilizacja towarzyszyła każdej wyprzedaży polskich podmiotów na rzecz kapitału zagranicznego! Deutsche Bank, który szybko zdał sobie sprawę, że wdepnął w kłębowisko interesów politycznych, umocowanych w najwyższych władzach, przerażony wycofał się pospiesznie z transakcji... A swoją drogą - warto byłoby wyjaśnić, czego obawiali się właściciele BBG w związku z wrogim przejęciem przez Niemców. Czy była to naturalna obawa o stanowiska w zarządzie i radzie nadzorczej oraz materialne podstawy imperium lewicy, czy także - jak sugerował Wieczerzak - lęk przed odkryciem uprawianej w BBG kreatywnej księgowości? Nadzór czy patronat? Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezes NBP w latach 1992-2000, osoba odpowiedzialna z racji funkcji za nadzór nad systemem bankowym w czasie, gdy na państwowym majątku wyrastało bankowe imperium postkomunistów, dzisiaj stanie przed komisją śledczą badającą prywatyzację PZU S.A. Jej zeznania mogą rzucić nieco światła na kulisy działalności BBG, który przy tej prywatyzacji zjawia się w kolejnej odsłonie jako nabywca - w ramach konsorcjum z Eureko - największego ubezpieczyciela na polskim rynku. Wiedza byłej prezes NBP na temat BBG może być dość wszechstronna, ponieważ niezależnie od informacji wynikających z pełnionej funkcji może ona posiadać wiedzę "prywatną". Wiadomo, że jeden z członków rady nadzorczej BBG Maciej Bednarkiewicz jest od lat znajomym i przyjacielem rodziny Hanny Gronkiewicz- Waltz. Komisja zechce zapewne uzyskać od byłej prezes NBP odpowiedź na pytanie: jak to się stało, że przy tak poważnej transakcji prywatyzacyjnej ani Komisja Nadzoru Bankowego, ani prezes NBP, ani minister finansów Leszek Balcerowicz nie zadali sobie trudu sprawdzenia rzeczy zupełnie podstawowej, a mianowicie - czy kupujący mają pieniądze. Najciemniej pod latarnią Prawo ubezpieczeniowe nakazuje sprawdzić to, gdy kupujący ma zamiar nabyć ponad 20 proc. akcji ubezpieczyciela. W tym wypadku konsorcjum kupiło aż 30 proc. akcji, więc wydaje się oczywiste, że powinien wkroczyć minister finansów, wówczas - Leszek Balcerowicz. Tymczasem nic takiego się nie stało. Konsorcjum zastosowało chytry wybieg, a mianowicie rozbiło pulę kupowanych akcji na dwie części - 20 proc. dla Eureko i 10 proc. dla BIG - Banku Gdańskiego. Manewr ten pozwolił na obejście ustawy ubezpieczeniowej, można podejrzewać, że zrobiony Odpowiedz Link Zgłoś