Gość: Gracz
IP: 213.77.19.*
24.01.03, 23:29
Proponuje przeczytać "Wspomnienia gracza giełdowego"....
przychodzi kolega do dyrektora i mówi: słuchaj Mietek, trzeba
się pozbyć 10000 akcji XYZ, wy wydacie rekomendacje KUPUJ,
a "my" ci wystawimy odpowiednią opcję. "My" zarobimy i ty
zarobisz :-).
Może sprawe uprościłem, ale tam to wygląda mniej wiecej.
Z drugiej strony nie ma co winić biura, w końcu nikt przecież
nikomu kupować tych akcji nie kazał! A że niektórzy czytają
tylko rekomendacje i na ich podstawie kupują akcje to już inna
historia. Panowie - nie jesteśmy dziećmi....