lmblmb
07.07.06, 22:27
"Może argumentacja PKP jest prawnie uzasadniona, ale dla mnie jest absurdalna,
bo tak naprawdę chodzi tu o ukrycie prawdy o tym, co się stało."
Bzdura. Od sprawdzania co się stało są komisje, a nie dziennikarze, którzy są
najczęściej humanistami. Dziennikarze za bardzo nie przejmują się bzdurami,
które piszą, tworząc artykuły na tematy techniczne/inżynieryjne itp.
Nie jestem w stanie przytoczyć najciekawszych przykładów, ale choćby jeden
przykład z wczoraj: dziennikarz pomylił tunel z mostem (wyszła kompletna
bzdura, mieszkańcy Swarzędza zaczęli protestować) oraz namieszał mnóstwo w
sprawach związanych z ruchem pociągów, m.in. (tu znowu inny zaczęli się
niepokoić hałasem).
Czwarta władza też jest władzą i trzeba wykazać się jakąś odpowiedzialnością
kiedy pisze się "do ludu". W Polsce świadomość techniczna jest bardzo niska.
Z Niemcami nie musimy się porównywać, ale chociaż żeby było tak, jak we
Francji? Wishful thinking....