Dodaj do ulubionych

Buduj się, kto może

18.07.06, 22:05
A co w takim razie z 3 milionami mieszkań?
Obserwuj wątek
    • mario-radyja Sejm popełnia błąd 18.07.06, 22:10
      Ta ustawa to niepotrzebne napędzanie popytu. Z pieniędzy pozostałych
      podatników.

      Przyczyną wzrostu cen mieszkań jest brak podaży w wielkich miastach: sztywna
      ilość terenów pod zabudowę (ile lat trwa załatwienie formalności? zmiana
      planów przestrzennych?) oraz nędzna infrastruktura komunikacyjna. Ludzie
      potrzebują mieszkań w odległości 30 - 60 min od miejsca pracy.
      • Gość: Torunianka Re: Sejm popełnia błąd IP: 83.2.74.* 19.07.06, 11:05
        otóż to!
        Ja też biorąc kredyt budowałabym się, ale w Toruniu nie ma już działek są poza Toruniem ok 60 min. do pracy a po drodze musiałabym jeszcze rozwieść dzieci do przedszkola i szkoły. To jest nierealne. Zatem zostaje mi kupno mieszkania. obecnie cena 1 metra mieszkania w "nowej cegle" w Toruniu to - pow. 3000zł.
        75 metrów x 3000zł = 225000zł (+ oczywiście garaż lub podziemne miejsce postojowe (22-24000zł). + płytki, parkiety, prysznic, farby itp. Koszmar!
        Miałabym za to - domek ok. 120 metrów.
        Te dzisiejsze relacje cenowe są chore!
        • Gość: mariuszek Mieszkanie a czynsz,kierowca w liberii IP: 195.205.3.* 19.07.06, 11:37
          Czynsz za mieszkanie w bloku ,warto brać pod uwagę,jest niewspółmiernie wysoki
          do metrażu .
          Za ten czynsz ,luuudzie ,możecie wynająć kierowce ,który bedzie was dowoził do
          pracy !!
          Cały miesiąc ludzie po 12 godzin robia za 600 zł ,możecie znaleć człowieka .
          Chociaż i tutaj chłopstwo okoliczne może mieć lepiej ,Ukrainca za 2 zł za
          godzine moga wynając :)
          • Gość: beka Re: Mieszkanie a czynsz,kierowca w liberii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 14:43
            mieszkam w bloku, 2 pietra - 6 mieszkan na calej klatce. czynsz za 55m2 wynosi
            170pln (w tym prad, woda, administracja, zielen, pomieszczenia wspolne itd.
            itd.) da za to kierowce? watpie.
            • Gość: mariuszek Re: Mieszkanie a czynsz,kierowca w liberii IP: 195.205.3.* 19.07.06, 15:30
              > mieszkam w bloku, 2 pietra - 6 mieszkan na calej klatce. czynsz za 55m2 wynosi
              > 170pln (w tym prad, woda, administracja, zielen, pomieszczenia wspolne itd.
              > itd.) da za to kierowce? watpie.

              To chyba jakies komunalne ,
              • Gość: gość Re: Mieszkanie a czynsz,kierowca w liberii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 08:58
                Blok wielorodzinny we Wrocławiu (7pięter) opłaty to ok 4,5-5zł za metr (przy 36
                to 170zł). W tym jest zawarte: administrowanie, utrzymanie nieruchomości
                (sprzątanie, zieleń, fundusz remontowy), woda (zimna, ciepła) i ogrzewanie. Są
                to mieszkania własnościowe na własnościowym gruncie. Dodatkowe koszty to prąd,
                gaz telefon.
            • mario-radyja Ciekawe gdzie mieszkasz 19.07.06, 15:31
              2 piętra to nie jest "blok", to dom wielorodzinny.

              W Warszawie (gmina centrum, dowolna dzielnica) za 55 m2 będziesz płacił ok.
              1500 zł.
      • Gość: Oferta na dom 1500 Oferta Radia Maryja 1500 zł m2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 13:39
        Link do pliku: voila.pl/p0al1/?1
        Wynegocjowano z Ludźmi z układów ( czytać załącznik ) otwiera się 3-5 min
        Powodzenia .
    • Gość: Sebar Szefowie Gazety Rzeczpospolitej i TVNu własnie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.07.06, 22:23
      zaczynaja nowa mode, i nowy wyscig Polaków jak szczurów...

      Była giełda, grunty, mieszkania... teraz beda domy..., a oni za kazdym razem
      nabijali tak rozpętana moda swoje kieszenie

      Sebar
      sebar_rysiu@yahoo.co.uk
    • Gość: ant o to właśnie chodzi !! IP: *.adsl.inetia.pl 18.07.06, 22:24
      wyjdzie prezes przed gawiedź i uroczyście wzniosłym tonem jąkały oznajmi, że
      skoro domy są tak "tanie" nie ma potrzeby budowac drogich mieszkań w tanim
      państwie z najwyższymi podatkami na świecie...
      • Gość: ma@gda Re: o to właśnie chodzi !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 22:57
        co jeszcze obecna ekipa rządząca musi zrobić , żebyście ją nie kopali ? za 8
        miesięcy rządów PiS jest m.in : becikowe, podwyżki emerytur / nie było ich przez
        3 lata/ , wiele ustaw naprawdę polskich i dla Polaków a nie pod dyktando
        • Gość: mef Re: o to właśnie chodzi !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 23:58
          wymien te ustawy naprawde polskie...?
          I jakie sa ustawy niepolskie?

          O becikowym to mozna duzo mowic, ale raczej nie to, ze przyczyni sie do zwiekszenia populacji tego kraju.
        • wkurzon Re: o to właśnie chodzi !! 19.07.06, 07:25
          Jasne, ustawy dla kilkudziesięciu tysięcy Polaków za pieniądze całej reszty
          Polaków...
          Chyba sobie żartujesz! Becikowe - z mojej kieszeni, podwyżki emerytur ( zresztą
          groszowe doprawdy ) - z mojej kieszeni, ograniczenia odpisów podatkowych - z
          mojej kieszeni, za granicą śmieją się z mojej narodowości ( bo prezydent nie
          umie się zachować na arenie międzynarodowej i nie zna się na satyrze )... Z
          czego tu się cieszyć?
          Co może zrobić ta ekipa? Na początek wywalić na zbity pysk Leppera i Giertycha,
          a potem najlepiej sama podać się do dymisji...
        • Gość: Delfina Re: o to właśnie chodzi !! IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 19.07.06, 08:22
          Powiem szczerze: leję na becikowe, za to zdecydowanie brakuje mi ulgi
          budowlanej, którą PiS raczył znieść oraz nie pasują mi ciągłe podwyżki cen
          benzyny! Więc jeśli ci się zdaje, że obecny rząd coś ci dał za darmo to
          zastoanów się najpierw komu odbiera i czy to jest sprawiedliwe
          • ph29 Re: o to właśnie chodzi !! 19.07.06, 11:25
            > Powiem szczerze: leję na becikowe, za to zdecydowanie brakuje mi ulgi
            > budowlanej, którą PiS raczył znieść oraz nie pasują mi ciągłe podwyżki cen
            > benzyny!

            Bo za sytuację na światowych rynkach paliwowych to PiS odpowiada.
        • k_r_m Re: o to właśnie chodzi !! 19.07.06, 11:31
          Gość portalu: ma@gda napisał(a):

          > co jeszcze obecna ekipa rządząca musi zrobić , żebyście ją nie kopali ? za 8
          > miesięcy rządów PiS jest m.in : becikowe, podwyżki emerytur / nie było ich prze
          > z
          > 3 lata/ , wiele ustaw naprawdę polskich i dla Polaków a nie pod dyktando

          naprawdę obniżyc akcyzę na gaz i benzynę, obniżyć opodatkowanie, wprowadzić ulgi
          remontowe i budowlane, ułatwić procedurę zakładania firm, wprowadzic ulgi
          podatkowe dla nowych polskich firm takie jakie stosowane są dla zagranicznych
          inwestrów

          WYKOPAC LEPPERA I GIERTYCH Z RZąDU
          • k_r_m Re: o to właśnie chodzi !! 19.07.06, 11:33
            i oczywiście zrobic porządek raz na zawsze z górnikami, a jesli przyjadą
            demolować warszawę zrobić im porzadne trzepanie skóry, w angli potrafili
            wyeliminować darmozjadów
        • Gość: uncja Re: o to właśnie chodzi !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 20:04
          Gość portalu: ma@gda napisał(a):

          > co jeszcze obecna ekipa rządząca musi zrobić , żebyście ją nie kopali ? za 8
          > miesięcy rządów PiS jest m.in : becikowe, podwyżki emerytur / nie było ich
          przez > 3 lata/ , wiele ustaw naprawdę polskich i dla Polaków a nie pod
          dyktando

          droga koleżanko - to proste - niech przestanie nam ZABIERAĆ, bo światły
          człowiek ma świadomość że takie rozdawnictwo nie jest za darmo! ktoś będzie za
          to płacił - wyższymi podatkami, niższymi emeryturami w przyszłości, mniejszymi
          nakładami na służbę zdrowia. Chore wymysły PISu będą nam się czkawką odbijać
          jeszcze wiele lat.

          mam dość utrzymywania darmozjadów, chcę spełnienia podstawowej obietnicy -
          niższych podatków!
          • Gość: bartloo Re: o to właśnie chodzi !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 21:39
            Moze nawet nie chodzi o nizsze podatki ale o podatek liniowy jeden na wszystko i
            to przynosi :rozwoj gospodarki i polepszenie zycia nas obywateli. ALe coz jest
            to "na reke" taki stan rzeczy w balaganie lepiej sie maskuje przekrety. :(
    • Gość: Kowalski Ja nie mogę, nie stać mnie z mojej pensji. IP: 213.25.186.* 18.07.06, 23:14
    • Gość: belladonna Budujmy się , a morze nas może .... IP: *.3web.net 19.07.06, 05:48
      ja w te polskie obiecanki jakoś nie wierzę , z każdej strony szary obywatel
      jest pie...ony przez wszystkie możliwe mafie i ledwo ma co do garnka włożyć. no
      a co z rządem ? - zróbmy rząd i pójdźmy stąd , a rząd i tak się sam wyżywi !
    • Gość: as Re: Buduj się, kto może IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 05:52
      TAK u mnie dzialka 12 ar w POBLIZU centrum WOLA KRAKOW warta jest
      okolo 255 0oo zlotych a wiec w pelni uzbrojona da mozliwosc wubudowania
      1000 m uz budunek i to sie powinno zwrocic !!!!!
      • brylant1 widać że redaktor kupił maturę!!!!!! 19.07.06, 06:38
        Z przykładu kowalskiego: "Ponieważ płacą 19-proc. podatek, już po pierwszym roku
        spłaty odzyskają ponad 700 zł, a po 20 latach - nawet kilkanaście tysięcy złotych"

        I przy tych zarobkach (ok3000zł miesiąc) mają płacic ratę za mieszkanie
        1400-1600zł/miesiąc!!!!!!!! (sic) Trzeba być kompletnym kretynem żeby pójść w
        takie zadłużenie mając tak niski dochód!!!
        Ale widać że entuzjazm humanisty -redaktorzyny jest do podziwu.

        P.s. Oj ciemny mamy naród - a będzie jeszcze gorzej

        • fran91 nierzetelności w artykule 19.07.06, 09:17
          To nie koniec nierzetelności w tym artykule.
          - Radaktor nie wspomniał, że po takich cenach działkę da się kupić tylko w dużo mniej atrakcyjnej
          okolicy, niż można by kupić mieszkanie w bloku.
          - Mało atrakcyjna lokalizacja przekłada się na codzienne dłuższe dojady, z regóły konieczność
          posiadania w rodzinie jednnego lub dwóch samochodów, ponieważ komunikacją miejską lub
          podmiejską dojazdy i oczekiwanie trwałyby zbyt długo. To więc nie tylko strata czasu, ale i większe
          wydatki przez lata (benzyna oraz kupno i utrzymywanie samochodów kosztuje).
          - Dopłaty do rat kredytu oraz ulga odsetkowa przysługują zarówno przy budowie domu, jak i kupnie
          mieszkania. Nie wynika więc z tego wyższość domów nad mieszkaniami.
          - Tylko przez kilka ostatnich miesięcy tego roku będzie można się "załapać" i na dopładty do kredytu, i
          na ulgę odsedkową jednocześnie.
          • owrank jak najbardziej prawda... 19.07.06, 10:13
            znajomi kupują właśnie 1000m2 pod bliźniaka w Izabelinie (miejsce gdzie Puszcza
            Kampinoska dochodzi prawie do Warszawy) za 200 tysięcy. Czyli wychodzi 100
            tysięcy za działke pod dom, załóżmy budowa 150m2-180m2 + garaż po nawet licząc
            2000 zł/m2 to razem wyjdzie 300-350 budynek + 100 działka i powiedzmy + 50 za
            projekt/media/ogrodzenie/zagospodarowanie dzałki etc. - razem 450-500 tysięcy,
            czyli z grubsza 3000 zł z m2 (wliczając koszt garażu a nie jego powierzchnię !)
            czyli z grubsza połowa ceny mieszkania w Warszawie na dzień dzisiejszy. Czy
            Izabelin jest atrakcyjny ? jest chyba najlepszyum miejsce na zachodnich czy
            pólnocno zachodnich obrzezach Warszawy, do centrum kilka kilometrów (pewnie
            samochodem porównywalnie jak z Ursynowa). Dojazdy... jak rozumiem Twoje
            mieszkanie jest zawsze przy pracy bo ja raczej zauwazyłem, że ludzie
            mieszkający w mieszkaniach w samej Warszawie bardzo dużo jeżdżą - jedni
            mieszkają na Białołęce a pracuja na Mokotowie, inni przemieszczaja się w druga
            stronę... a komfort mieszkania w domu, na 2 razy wiekszej powierzchni jest
            naprawdę godny uwagi i polecenia, nie wspominając o tym, że w wielu
            podmiejskich lokalizacjach np. szkoły podstawowe sa bezpieczniejsze dla
            dzieciaków (mniej przemocy, narkotyków, łatwiejsza "kontrola" w mniej
            środowisku, które jest mniej anonimowe niz miasto), wiele gmin pod duzymi
            polskimi miastami są bardzo prężne i nowoczesne - nowe szkoły, lokalne drogi,
            staranie sie o bezpieczeństwo i wiele innych zalet. Oczywiście sa tez negatywne
            strony jak chociażby wspomniane dłuższe dojazdy, ale jak to każdy wybór zyciowy
            są pewne plusy i pewne minusy, a nie tylko negatywy, o których piszesz
            • Gość: sand Re: jak najbardziej prawda... IP: *.cl.ad / 193.108.34.* 19.07.06, 10:53
              A ile kosztuje utrzymanie takiego domu to juz nikt nie pisze. Ogrzewanie w
              zimie (kilka do kilkunastu razy większe rachunki niz w bloku),koszty remontów,
              które musi ponieśc jedna osoba/rodzina, a nie cała wspólnota itp. itd. Dopiero
              jak to się policzy to można pogadać o tym czy po 10 latach jest się do przodu
              czy do tyłu.
              • owrank utrzymanie jest bardzo podobne... 19.07.06, 11:23
                ogrzewanie - zapominasz, że w blokach płacisz cały rok a w domu tylko w
                sezonie. za mieszkanie (budowane w latach 90tych) płaciłem około 2500 złotych
                rocznie za ogrzewanie (50 złotych z m2 rocznie) a za 3 razy wiekszy dom około
                6000 złotych za sezon (ale wliczając dogrzanie ciepłej wody), czyli około 40
                zł/m2 rocznie, czyli TANIEJ NIZ W BLOKU a jednoczesnie sam decyduje kiedy
                rozpoczynam sezon grzewczy i pare innych korzysci. I co najwazniejsze ten sezon
                był bez kominka, także oszczędnośc na ogrzewaniu kominkiem powinna
                zrekompensowac mi podwyzki gazu, a w blokach ogrzewanych gazem podrożeje.
                Koszty remontów - oczywiscie, ze w domu musisz sam zadbac o wszytko, tyle że
                nie płacisz czynszu. Jeżeli obliczysz ile czynszu idzie na administracje i ile
                placisz dodatku remontowego czy jak to sie nazywa, to rocznie rozmawiamy o
                kwocie rzedu 2000 złotych za mieszkanko 50m2. czyli 20 000 za 10 lat. Natomiast
                najwazniejszym czynnikiem jest to, że to jest 50m2 - gdyby ktos mieszkał w
                bloku w mieszkaniu 150m2 to wtedy płaciłby około 6000 rocznie na remonty i
                administrację, co spokojnie powinno wystarczyc również na utrzymanie 150m2
                domu...
                • Gość: mariuszek Re: utrzymanie jest bardzo podobne... IP: 195.205.3.* 19.07.06, 11:46
                  > ogrzewanie - zapominasz, że w blokach płacisz cały rok a w domu tylko w
                  > sezonie. za mieszkanie (budowane w latach 90tych) płaciłem około 2500 złotych
                  > rocznie za ogrzewanie (50 złotych z m2 rocznie) a za 3 razy wiekszy dom około
                  > 6000 złotych za sezon (ale wliczając dogrzanie ciepłej wody), czyli około 40
                  > zł/m2 rocznie, czyli TANIEJ NIZ W BLOKU a jednoczesnie sam decyduje kiedy
                  > rozpoczynam sezon grzewczy i pare innych korzysci. I co najwazniejsze te

                  No i jak czynszu przez trzy miesiące np. się nie zapłaci to wywalą na bruk :)
                  .A tu taka kasa poszła ,za metr 5tys zł .
              • Gość: WelcometoDisneyPL owrank sie zachłystnął hurrra-kampanią :) IP: *.era.pl 19.07.06, 18:48
                Poczytaj sobie FORUM muratora ile tysiecy problemów niesie za sobą budowa
                domu !!!
                > tu jest P(R)L a nie UK - tu każdy w każdej chwili chce cie wyciupciać z kasy,
                naciągnąć, oszukać - na oknach, na instalacjach, na murarce.
                > masa dodatkowego stresu i nerwow (co ci po ogrodku jesli tylko 2 lata
                pomieszkasz i zawał ?!) - użeranie się z urzędnikami, budowlańcami,
                > masa czasu (zwolnić się z pracy ?!) potrzebna na doglądanie, jeżdżenie po
                hurtowniach, doksztłacanie się w budowlance... a dzieci, rodzina, ŻYCIE ??
        • Gość: droger Re: widać że redaktor kupił maturę!!!!!! IP: 195.205.147.* 19.07.06, 13:38
          stary takie zadłużenie to norma, np.w Warszawie, takie są właśnie relacje
          między wielkością kredytu a zarobkami, tak tak stary, myślisz że ci co wystają
          w bankach biorą kredyciki po 50 000zł. Stary. Zeby mieć dom lub mieszkanie dla
          4osobowej rodziny taki kredyt to minimum. Gdyby banki robiły jakieś sumaryczne
          zestawienia statystczne podając publicznie ile wynosi jakiś średni współczynik:
          kwota kredytu/miesieczny dochód netto, wszystko byłoby czarno na białym i
          zdziwłbyś się. Kredyty są tak duże bo zarobki drastycznie odbiegają od ceny
          mieszkań. Jeszcze trochę i Warsiawę będziemy mogli nazwać takim Londynem
          Srodkowo-Wschodniej Europy. Także "pociąg z mieszkaniami odjeżdża do Londynu" a
          ludzie próbują jeszcze wskoczyć w biegu żeby się załapać bo za moment zostaną
          na peronie.
          ...a na pewno zostaną.
        • Gość: raf co będzie za rok-dwa? IP: 80.121.231.* 10.05.07, 14:01
          I przy tych zarobkach (ok3000zł miesiąc) mają płacic ratę za mieszkanie
          > 1400-1600zł/miesiąc!!!!!!!! (sic)

          1) Znam takich, co pracuja w Anglii i w Polsce spłacają raty równo 1800 PLN.
          Rodzina mieszka w tak kupionych mieszkaniach. A mieszkania w Warszawie są b.
          drogie
          Nie wszystko to absurd i niemożliwość. Ze to nie wszystkim będzie odpowiadać -
          to sie zgadzam, ale drogie rzeczy niegdy nie będą dla wszystkich (chyba że
          bedzie wsparcie socjalne).

          2) Zgadzam się że będzie gorzej, wcale sie nie cieszę żeśmy ten mundial w 2012
          wygrali, bo cała budowlanka pójdzie na stadiony itp, wszystko podrożeje a
          robotników na budowach bedzie brakło chronicznie -
          Nie tylko Anglia i Holandia ale teraz już i Norwegia czeka, za kilka m-cy
          otworzy rynek dla polskich budowlanców z pensjami po 3-5.000 Euro. Który sie
          oprze?? A norweskie linie taniutkie, w każdy weekend można bedzie fruwać.

          3) Polska zaczyna eksportowac sporo materialów budowlanych do panstw ościennych
          i Rosji. Ceny eksportowe wysokie, mimo kosztów transportu.

          Jedno plus drugie plus trzecie i bilans w kraju sie pogorszy. Niech tylko rusza
          inwestycje "mundialowe".

          PS
          Gdzie coś sensownego w Warszawie za 5000? Już bliżej 12-14.000 m2.


    • Gość: Siubin Re: Buduj się, kto może IP: *.grupapsb.pl / 217.96.6.* 19.07.06, 08:11
      Wapno jest obecnie na 7% stawce Vat-u. I nie można za niego dostać zwrotu - jak
      błędnie informuje autor.
      • myslacyszaryczlowiek1 Re: Buduj się, kto może 19.07.06, 18:42
        A kto teraz wapna używa?
    • Gość: Frant Re: Buduj się, kto może IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 08:31
      baby1 napisała: A co w takim razie z 3 milionami mieszkań?

      Mieszkania będą stały puste.

      --
      Frant - humor, satyra, krytyka
    • Gość: jangcy Każdy sam wybuduje w sumie będzie 3 mln mieszkań IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.06, 08:45
      Tak właśnie wygląda propaganda sukcesu.
      podpiąć sie pod czyjeś osiągnięcia.
    • Gość: rhoex na miszkania dopłaty też IP: *.kp.pl 19.07.06, 09:13
      moim zdaniem z ustawy wynika, że dopłata na mieszkanie tez bedzie tylko do
      wysokości średniego metra w województwie mimo, że faktyczny koszt był większy
    • Gość: muszu123 Re: Buduj się, kto może IP: *.chello.pl 19.07.06, 09:19
      A co z tymi osobami, co wzięły kredyt hipoteczny w zeszłym roku, np. w
      grudniu??? Może też coś im się powinno należeć. Czuję się zdyskryminowana w tym
      kraju, nie dość, że odliczenia przysługują małżenśtwom lub osobom samotnym z
      dziećmi, to jeszcze się na nie nie załapię, bo poradziłam sobie wcześniej i
      kupiłam mieszkanie w zeszłym roku!!

      Czy to ma być kara??? Za to, że człowiek, wielkimi wyrzeczeniami i
      pracowitośćią sam próbuje sobie radzić?? Czy to nie takim właśnie osobom
      państwo powinno pomagać??? Czuję się rozczarowana!! Zresztą nie pierwszy i nie
      ostatni raz w naszym kraju.
      • rocznik_74 Re: Buduj się, kto może 19.07.06, 19:43
        W naszym ukochanym kraju nigdy nie bylo sprawiedliwosci, (a jesli zabawic sie w
        aluzje to co do prawa to raczej w ograniczonym zakresie)
        Ja rowniez nie zalapalem sie na ulge budowlana, a mieszkanie wzialem na kredyt
        w ubieglym roku. Ulga odsetkowa tez mnie nie dotyczy bo oszczedzajac w Kasie
        Mieszkaniowej na wklad wlasny mialem niewielkie odpisy.
        Jedni odpisuja sobie setki tysiecy, inni setki zlotych jeszcze inni nic -
        bogatsi wiecej, biedni mniej. Trzeba miec jeszcze szczescie inwestowac w czasie
        kiedy sa jakies odpisy - a tu co kilka miesiecy inna spiewka... W rezultacie na
        pocieszenie jednych a na zgube drugich mieszkania drozeja.

        Najciekawsze jest pewna regularnosc w podsycaniu popytu. Co pol roku wyskakuje
        jakis temat ze "...jak nie teraz to nigdy". Ciekawe jak sie czuja wszyscy
        zagonieni do okienek bankowych przez psychoze "ograniczenie w kredytach
        walutowych" chociaz regulacja ta miala dotyczyc tylko tych ktorzy nie dysponuja
        wkladem wlasnym? Teraz informacja o koncu ulgi odsetkowej, pozniej wycofaja
        omawiane w artykule doplaty do kredytow itd. itd.
        A ceny mieszkan rosna, takze tych ktorzy skorzystali z ulg budowlanych,
        mieszkan na wynajem itp. Czy nie oni sa teraz przy wladzy? Dlaczego mieliby
        interes zbijac ceny wlasnych mieszkan...
    • Gość: 3 Re: Buduj się, kto może IP: *.private.kiev.ua / 217.66.101.* 19.07.06, 09:43
      Nie 3 milionami, ale mieszkaniami po 3 miliony
    • armal13 Re: Buduj się, kto może 19.07.06, 09:49
      Jakto co? Zgodnie z propagandą sukcesu, zamiast przyznać się do porażki, powiedzą, że nie udało się wybudować tych 3 milionów mieszkań, bo nie było na nie chętnych. Potrzebujący (ale świnie, co?) sami sobie wybudowali domy, nie czekając na zapewnienie im mieszkań przez ukochany rząd...
    • Gość: Simon Nie 3 miliony mieszkań tylko ... IP: *.era.pl 19.07.06, 09:59
      mieszkania po 3 miliony... wciąż się to wszystkim myli ;))))
    • owrank i to jest fakt... nawet w drogiej okolicy +50% m2 19.07.06, 10:01
      i to jest fakt... nawet w drogiej okolicy podwarszawskiej za ten sam budżet
      mozna wybudować dom co najmniej 50% większy niż przecietne mieszkanie w
      Warszawie. W tej chwili opłacalnym jest nawet zakup domu, bo mieszkania
      podrożały niewspółmiernie.
      • Gość: gość Re: i to jest fakt... nawet w drogiej okolicy +50 IP: *.NET / *.stella.net.pl 19.07.06, 10:10
        pierdu, pierdu - za takie pieniądze to wybudujesz w stanie surowym zamknietym, a ciekawe ile pochłonie wyposażenie (wykończeniówka) ostatnio robiłem lekki remont kuchni - 12 tys zł wypadło bez oporu. To był lekki remont. Wyposażenie kompletne domu o pow.140 m to jakieś 200 tys złotych. Jak do tego doliczymy kredyt z artykułu - życze zdrowia
        • Gość: Rozsądny inwestor Głupiś! IP: 80.51.186.* 19.07.06, 10:50
          Ja mam 180 m.kw. stan surowy zamknięty za 220 tys. zł. (za działkę 1000 m.kw.
          zapłaciłem 60 tys. zł. Wykończenie jest obliczone na 70 tys. (przyzwoity,
          średni standard) - RAZEM wszystko 350 tys. zł. - koszt całkowity w przeliczeniu
          na metr powierzchni domu 1950 zł.

          Najniższa cena nowego mieszkania w stanie surowym w moim mieście wynosi 2500 zł.
          Cena m.kw. mieszkania wykończonego znacznie przekracza 3000,-
          Za 350.000,- zł mogę kupić sobie 2-poziomowe, 110 m.kw. mieszkanie w bloku.
          Mieszkam 30 km od Warszawy.

          W Warszawie za 350.000,- złotych mogę sobie kupić 2 pokoje.

          Wszystko na ten temat! :)
          • linfan bez przesady 19.07.06, 11:26
            Gość portalu: Rozsądny inwestor napisał(a):

            > W Warszawie za 350.000,- złotych mogę sobie kupić 2 pokoje.

            ? bez przesady - to zalezy gdzie. jak bylem z narzeczona na targach pewien
            ladnie ubrany Pan, zachwalal mi mieszkanie w promocji po 14 tysiecy z metra.
            rotfl :]

            jednak szukalem i po targach udalo sie nam wlasnie podpisac umowe przedwstepna
            na 3 pokoje za niecale 270 tysiecy. wiec da sie :)
          • Gość: Gość Re: Głupiś! IP: *.NET / *.stella.net.pl 19.07.06, 11:27
            ciekawe jak te 70000 wyliczyłeś, bardzo ciekawe. Bez żadnych szaleństw - podłogi w średnim panelu z położeniem i listwowaniem ok 10.000, jak panel lepszy może dojść do 15.000, a na desce barlineckiej nawet 30.000 tys. zł.
            Łazienka - leciutko 15.000, kuchnia jak jest większa to same meble bez wysposażenia 10.000. I o czym ty piszesz 180 metrów chcesz za 70 tys, wyposażyć - bzdury na kółkach. Jeszcze sobie dodaj oświtlenie, meble do pozostałych pomieszczeń, drzwi i inne drobiazgi. Parę razy te 70 wysrasz zanim się urządzisz. A najlepiej sie juz obudź.
            • owrank Re: Głupiś! 19.07.06, 11:41
              jak rozumiem jak kupujesz od dewelopera mieszkanie w Wawie to masz tam
              oświetlenie, kuchnię, podłogi ??? bo ja zawsze spotykałem się z
              okresleniem "standard developerski" (czy jakoś tak) oznaczający białe ściany z
              wysytającymi rurami do sanitariatów. Także jak porównujesz kompletny dom z
              całym wykończeniem łącznie z kuchnią, łaziekami, lampami, malowaniem z
              mieszkaniem "białe ściany" to zawsze dom wyjdzie drożej.
              • Gość: Gość Re: Głupiś! IP: *.NET / *.stella.net.pl 19.07.06, 11:50
                nie mam zamiaru się spierać, życzę jedynie powodzenia w wykończeniu 180 m za 70 tysięcy. W Warszawie takiego dużego mieszkania nie kupowałbym więc wyposażenie bedzie tańsze bo mniej metrów trzeba "wyposażyć". A dodatkowo - 30 km od Warszawy to są dodatkowe koszty - samochody, benzyna itd. Policz sobie dokładnie, także koszty eksploatacji. I nie goraczkuj się - dom to twój wybór i ja go szanuję. Ale nie przekonuj mnie, że dom jest tańszy od mieszkania bo jesteś w tym śmieszny.
                • Gość: mariuszek Re: Głupiś! IP: 195.205.3.* 19.07.06, 11:56
                  > nie mam zamiaru się spierać, życzę jedynie powodzenia w wykończeniu 180 m za 70
                  > tysięcy. W Warszawie takiego dużego mieszkania nie kupowałbym więc wyposażenie
                  > bedzie tańsze bo mniej metrów trzeba "wyposażyć". A dodatkowo - 30 km od Warsz

                  No ,ale jeżeli on na złość wybuduje 100 m/2 ;)
                  • Gość: Rozsądny inwestor Mariany IP: 80.51.186.* 19.07.06, 12:23
                    Oczywiście, że mógłbym wybudować sobie 100 m.kw.
                    Ale ja chciałem 180 i mam te 180.
                    Deska barlinecka mi niepotrzebna - wystarczy zwykły panel.
                    Spokojnie z wykończeniówką mieszczę się w 70 tys.

                    A jeśli chodzi o dojazdy - kolejna bzdura.
                    Mam jedno auto tutaj, a drugie na parkingu po dworcem centralnym.
                    Do Wawy jeżdże kolejką - 40 min. (autem w szczycie jedzie się minimum godzinę)
                    Z kolei moi znajomi z Zoliborza na Mokotów też jadą w szczycie godzinę.

                    Nie wymawiam nikomu zakupu mieszkania - niech każdy robi, jak chce.
                    Ja dobrze przemyślałem kwestię.
                    Dodatkowym argumentem na rzecz domu są koszty utrzymania.
                    120 m.kw. mieszkanie kosztuje miesięcznie 700zł (opłaty na rzecz administracji
                    osiedla) plus woda i ogrzewanie (w zimie ponad 400 zł). Prąd i gaz podobnie,
                    jak w domu.
                    Ja zdecydowałem się ogrzewać dom paliwem stałym, co jest zdecydowanie tańsze,
                    niż gaz.

                    Poza tym cieszę się lasem, przestrzenią, spokojem i świeżym powietrzem.

                    Jeszcze jeden argument - w dzisiejszych czasach nie jest istotne fizyczne
                    miejsce pracy - ja szereg spraw biznesowych załatwiam via Internet.

                    Do Wawy jeżdże raz, dwa razy w tygodniu.
                    Mam rodzinę i mieszkanie w blokhausie, nawet komfortowym mnie nie interesuje.

                    Oczywiście - jak ktoś jest sam, lub jest ich dwoje i mają po 20 lat - to wolą
                    spędzać czas w knajpach i "na mieście" - więc wystarczy im małe lokum do
                    wyspania się po imprezie.

                    • Gość: yahu Re: Mariany IP: *.acn.waw.pl 19.07.06, 18:33
                      Masz racje, ze DOM z PANELAMI to jest dla mnie cos strasznego ;-)))
                      Poloz parkiet, wyjdzie Ci ok 22-23 tys. a bedziesz mial to na lata... nie pakuj
                      sie w domu w panele, bo wydasz kase dwa razy :(

                      Pozdrawiam
                      • Gość: Rozsądny inwestor Nie chcę parkietu na lata IP: 80.51.186.* 19.07.06, 19:02
                        Parkiet mają wszyscy dookoła - a ja chcę fajne panele, które za kilka lat
                        wyrzucę i kupię sobie nowe, zmieniając jednocześnie wystrój wnętrza - tak dla
                        samej zmiany ;)
                • Gość: Rozsądny inwestor Re: Głupiś! IP: 80.51.186.* 19.07.06, 12:30
                  Gość portalu: Gość napisał(a):

                  "Ale nie przekonuj mnie, że dom jest tańszy od mieszkania bo jesteś w tym
                  śmieszny"

                  Nawet banki hipoteczne w swoim scoringu taniej wyceniają koszty utrzymania
                  domu, niż mieszkania :) Nie wierzysz - zapytaj w banku!
                • owrank nie jest tak zle 19.07.06, 14:16
                  śmieszny ??? to jakis argument ??? no pewnie że 50m2 mieszkanie jest tańsze od
                  domu ale 150m2 mieszkanie jest dużo droższe od domu 150m2. A jeżeli ktos ma
                  niski budżet to mozna dom 100m2 też postawić zamiast kupowac dwóch pokoi. I ja
                  nie mówię to u subiketywnej ocenie (smieszny - nie śmieszny) tylko o czystych
                  liczbach opartych na KONKRETNYCH doświadczeniach i bardzo dokładnie
                  wyliczonych. Śmieszni to są Ci którzy twierdzą, że dom mozna wybudować za 150
                  tysięcy (i zaklinają się że z działką) ale alternatywa w Wawie sa teraz 70-80
                  metrowie mieszkania, które dobijają cen rzędu 400-500 tysięcy a z takim
                  budżetem mozna spokjnie budowac średniej wielkości dom.

                  I jeszcze jedno - jeżeli swoje doświadczenie opierasz o np. wyceny tzw.
                  deweloperów domów jednorodzinnych czy firm budowlanych od A do Z to
                  rzeczywiście możesz mieć wyolbrzymione wyobrażaeie o kosztach. Zrezygnuj z
                  takich "pośredników" i zobaczysz ile kosztuje rzeczywiście budowa.

                  zalezy co to znaczy "wykończenie" i w jakim standardzie. meble kuchenne z
                  LITYMI frontami mogą kosztować 12 ale również 50 tysięcy. kabina prysznicowa
                  DOBRA może kosztować 2 ale równiez 6 tysięcy. Drzwi, możesz kupić fornirowane z
                  Porty (bardzo, bardzo ładne) ale również zamawiać hiszpańskie z super drewna...

                  30 km od Wawy to jest Nowy Dwór, Tarczyn czy Grodzisk gdzie działki kosztują
                  mniej więc budowa byłaby jeszcze tańsza. Izabelin o którym wspominałem w jednym
                  z komentarzy jest jakies 15km od PKiN, popularne okolice Piaseczna 15-20 km, a
                  Kabaty dla porównania jakieś 10km.
                • Gość: ewa Re: Głupiś! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 21:08
                  Własnie tyle kosztowało mnie wykończenie domu pod Wawa-70 tys, dom kupilismy w
                  stanie deweloperskim i wcale nie kupowaliśmy tanich materiałów czy mebli
                  wychodząc z założenia, ze na tanie nas nie stać. Nawięcej rzeczywiście
                  kosztowała kuchnia-była urządzana "od zera", łącznie z nowym sprzetem AGD,
                  podłogi kładł polecany stolarz i to żadne tam panele-kosztowało to ok 10.000.W
                  miarę spokojnie da sie wykończyć dom (190 m) za 70 tys), o ile mówimy o
                  wykończeniu ze stanu deweloperskiego.
                • Gość: ewa Re: Głupiś! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 21:14
                  no to ja też jestem śmieszna-policzyliśmy koszty eksloatacji i w przeliczeniu na
                  miesiąc jest to kwota niższa niż wynosił nasz czynsz w bloku za 70m2. Fakt, ze w
                  domu musisz o wszystko martwić się sam, nie ma dozorcy, który odsniezy podjazd
                  itp. Ale nie opwiadaj tutaj,ze to sa jakieś niebotyczne sumy bo nie sa. Duzo
                  zalezy też od samej technologii i sposobu ogrzewania (bo ogrzewanie generuje
                  koszty największe). Wszystko ma swoje "dodatnie plusy i ujemne minusy" :-))),
                  ale naprawde nie przesadzajmy.
          • Gość: WelcometoDisneyPL a jak przeliczysz czas i zdrowie stracone na budow IP: *.era.pl 19.07.06, 18:51
            • Gość: Rozsądny inwestor Jakie stracone zdrowie? IP: 80.51.186.* 19.07.06, 19:02
              Zdrowie to się traci siedząc za biurkiem.

              Budowa to świetny sport i nie tylko.
          • Gość: Wiktoria Re: Głupiś! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 27.07.06, 00:56
            Rozsadny Inwestorze nie chce cie obrazac ,ale wg mnie zmadrzejesz jak
            wykonczysz swoj dom /przestaniesz bredzic/.W IV kw. 2005 roku wykonczylem swoje
            nowe mieszkanie /45,3m2/.Od stanu deweloperskiego go stanu/brakuje mi jeszcze
            trzy zyrandole,kinkiety/.Poniewaz pokoj dzienny jest razem z aneksem
            kuchennym,a zatem musi byc jego czesciowym wystrojem.Ekipy /2/ pracowaly bez
            faktury,wszystkie materialy na faktury.Wykonczenie mieszkania nieco ponad
            standard.Jesli chodzi o ceny materialow,wywazone z duzym rozsadkiem.Jedynym
            odstepstwem od twoich planow byla moja podloga w pokojach/mozaika salonowa dab-
            brzoza kladziona metoda tradycyjna-
            klejenie,cyklinowanie,lakierowanie/.Wszystkie wydatki pod olowek-
            przekroczylismy sporo 1500 zl za m2 wykonczenia.
            • Gość: RozsądnyInwestor Widać ktoś was zrobił w trąbę ;) IP: 80.51.186.* 28.07.06, 21:44
              1500 za metr wykończenia?
              to jakieś wariactwo ;)
        • owrank Re: i to jest fakt... nawet w drogiej okolicy +50 19.07.06, 11:34
          znam co najmniej 3 przypadki wybudowania ładnych domów pod samą Warszawą i 1
          pod Poznaniem w takich budżetach BEZ ŻADNYCH PROBLEMÓW, do stanu absolutnie do
          zamieszkania. Fakt, że nie ma tam parkietów egzotycznych tylko polskie debowe
          ale chyba nie sądzisz, że w mieszkaniu za 6 tys/m2 w Wawie bedziesz mial
          parkiety egzotyczne. Jeżeli budujesz rozsądną metodą i potrafisz dopilnowac
          kosztów i nie zalezy Ci na kafelkach po 300 zł/m2 (bo włoskie) ani wannie
          jacuzzi to spokojnie za 350 tysiecy postawisz dom 150m2 z pojedynczym garażem
          (plus działka + media + zagospodarowanie działki).
          • Gość: Rozsądny inwestor Potwierdzam raz jeszcze IP: 80.51.186.* 19.07.06, 12:35
            Owrank mówi prawdę.

            Niech nikt się nie sugeruje cenami wywoławczymi sprzedaży domów w
            podwarszawskich agencjach nieruchomości :)
            Nierzadko są to ceny księżycowe - 800 tys., 1.200 tys. za dom średniej klasy.
            Są i prześwietne rezydencje po ponad 2 miliony - niektóre rzeczywiście są tyle
            warte.

            Ale ja nie mówię o rezydencji 600 m.kw. na 5000 m.kw działce.
            Mam na myśli średniej wielkości dom o przyzwoitej architekturze.
    • Gość: sandmaan Re: Buduj się, kto może IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 10:05
      czy te 140 m2 obejmuje tez garaz?

      ktos wie?
      • Gość: ThanatoS Re: Buduj się, kto może IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.07.06, 12:59
        Powierzchni garazu i pomieszczenia gospodarczego (najczesciej kotlowni) nie
        wlicza sie w powierzchnie mieszkania :)
    • Gość: ossa Re: Buduj się, kto może IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 19.07.06, 10:42
      ...a co jeśli ktoś akurad przypadkiem NIE MA "kawalerki do sprzedania" żeby
      jakoś te skromne 400 tys uskładać? Co z ludźmi którzy nie mają gdzie mieszkać i
      zarabiają średnią krajową?
      • Gość: droger Re: Buduj się, kto może IP: 195.205.147.* 19.07.06, 14:07
        a..dla takich, też jest miejsce ale już... w United Kingdom.A w polsce jak nie
        maja gdzie mieszkać niech wynajmują. Taka jest brutalna i prawdziwa
        rzeczywistość w polsce. Nie licz na polityków, ich działania lub ich brak
        prowadzą tylko do tzw. wielkiej sraczki poprzez destabilizacje tego sektora
        gospodarki gdzie dobro które powinno być powszechnym staje się nieosiągalnym
        luksusem. Zwróćcie uwagę na inne kraje Europy i USA, "jedziemy do Unii" ale
        zdaje się poprzez Moskwę tam ceny mieszkań a zarobków to dwie odmienne sprawy.
        Polska mimo że formalnie jest w Europie tak czy siak jest w tej kwestii krajem
        byłej demokracji ludowej a poziom oddawanych mieszkań jest niższy niż za
        towarzysza Gierka. Tak więc zawołajmy zgodnym chórem:
        Chór:"Towarzyszu Gierek wróćcie..."
        Gierek:"Pomożecie..."
        Chór:"Pomożemy..."
        • Gość: ossa Re: Buduj się, kto może IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 19.07.06, 16:03
          ja właśnie wynajmuję..ale żyć mi sie nie chce jak pomyślę że ciągle nie jestem
          u siebie i że nie mam na to żadnych szans mimo że pracuję od tylu lat
        • Gość: jan Re: Buduj się, kto może IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.08, 13:26
          A gdzie te ludzie będa mieszkać podczas budowy jak sprzedadzą kawalerkę??
          w pakamerze na swojej działce??
    • michalparadowski Re: Buduj się, kto może 19.07.06, 10:43
      Uprzejmie proszę doliczyć do tego rachunku, koszty pozyskania działki,
      zaopatrzenia jej w media, no i 5 lat szamotania się z urzędami. Dopiero taki
      rachunek, może być porównywany z ceną mieszkania.
      Autor:
      Przypadkowo, znający się na rzeczzy
      • Gość: Rozsądny inwestor Coś musiałeś robić nie tak. IP: 80.51.186.* 19.07.06, 10:54
        "...5 lat szamotania się z urzędami..."

        Nie wierzę.
        Ja w urzędach wszystko załatwiłem zgodnie z przepisami w ustawowych terminach -
        czyli decyzje administracyjne miałem w ciągu 14 dni.
      • zapytaniaznak Re: Buduj się, kto może 19.07.06, 12:01
        > Przypadkowo, znający się na rzeczzy
        Drogi znający się na rzeczy: czasami mozna kupic GOTOWY dom, na wtórnym rynku.
        Gotowy, lub (dużo taniej) "surówkę". Stan surowy kilka lat temu był TAŃSZY, niż
        koszt jego wybudowania. Oczywiście nie mamy wtedy wpływu na projekt, itp.
    • k_r_m Re: Buduj się, kto może 19.07.06, 11:19
      "Przez osiem lat będą płacili mniejsze raty spłaty kredytu - zamiast 1649 zł,
      wyniesie ona od 1337 zł do1425"

      to faktycznie niewiele,
      tyle tylko ilu ludzi poza warszawą ma tej wysokosci miesięczną pensję?

      niestety to jest dużo za drogo
      pozostaje czekać na obiecane 3 miliony mieszkań
    • wrojoz Re: Buduj się, kto może 19.07.06, 11:23
      Kaczyński musi odejść.
      • Gość: aradian Re: Buduj się, kto może IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.11.06, 03:02
        Jak widać wrojoz jesteś pojętnym uczniem Leppera.
    • Gość: Lalka Re: Buduj się, kto może IP: 195.94.210.* 19.07.06, 12:13
      Art 4 pkt 1 Ustawy o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania
      mówi:

      1. Dopłaty moga być stosowane, jezeli ZADNA Z OSOB o ktorych mowa w art. 3 ust.
      1 (czyli kredytobiorcy) w dniu zawarcia umowy NIE JEST
      1) właścicielem lub wspolwlascicielem budynku mieszkalnego lub lokalu
      mieszkalnego
      2) osobą ktorej przysluguje spoldzielcze wlasnosciowe prawo do lokalu......

      czyli P. Kowalscy majac kawalerke nie sa uprawnieni do doplaty.
      Czy ja cos zle zrozumialam? Prosze o komentarz

      • Gość: droger Re: Buduj się, kto może IP: 195.205.147.* 19.07.06, 14:14
        TRAFNA UWAGA, Stary...racja. Kurde no rzeczywiście nie są uprawnieni. Ale
        przecież chodzi o to żeby zabrać ulgę odsetkową wpier..lić podatek 19% od
        sprzedaży mieszkań starszych niż 5 lat a na otarcie łez rzucić martwą ustawę.
        Suma sumarum, budżet państwa będzie do przodu i o to chodzi.
        Sprytna strategia ZYTY ZZA GROBU i jej giermka Wojciechowskiego:
        DAJĄC ZABIERAJ
    • Gość: FreakyMisfit Re: Buduj się, kto może IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 19.07.06, 12:15
      Wszystko psują te tajemnicze plany!
      Plany zagospodarowania przestrzennego, oczywiście. Jak sądzicie, trudno jest przygotować taki plan?
    • bopin akurat 19.07.06, 13:30
      A koszt podciągnięcia mediów, zbudowania ogrodzenia, zagospodarowania działki, o
      własnej robociźnie nie wspomnę - użeranie się z ekipami, pilnowanie materiałow i
      całej budowy przed złodziejami, itd itd. A mieszkanie płacę, czekam, zbudują i
      się wprowadzam.
      • Gość: Rozsądny inwestor Media wliczone razem z ekipą IP: 80.51.186.* 19.07.06, 13:33
        Ja zapłaciłem, poczekałem i mam. Z nikim nie musiałem się użerać.
        To nie lata '80 :)

        A w deweloperzy mieszkaniowy to dopiero potrafią odwalić wiochę - i kompletnie
        nie masz na to żadnego wpływu.
        • Gość: lkjihuhu Inwestorze zajrzyj pod dywan... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 14:22
          Gwarantuję Ci, że skoro się nie użerałeś, to masz takie niedoróby, że po kilku
          latach będziesz płakać! Jeśli nie miałeś inspektora nadzoru, to 200%, że tak
          będzie. Zresztą inspektora też potrafią oszukać. Ptem zakryją i gotowe. Po
          prostu ty myślisz inaczej niż oni, a oni w 98% myślą, jakby się nie narobić, a
          zarobić. Poza tym deweloper domów też sam tego nie robi, a zatrudnia
          podwykonawców. W tej chwili tych dobrych jest tak mało, że tragedia. Właśnie
          kończę budowę i wiem co mówię. Miałem podobno dobrego wykonawcę (dewelopera), a
          to, co momentami wyczyniał, to żenada na najniższym poziomie. Gdybym miał czas,
          to sam wybierałbym ekipy i budował gospodarczym. Jak coś nie tak, od razu na
          pysk. Nie wierz budowlańcom i nie wierz, że tak jest wszystko cacy. Jak mi
          architekt mówił na początku, że "budowlaniec Twój wróg", to się śmiałem. Teraz
          wiem, że miał rację. Nauczony doświadczeniem, do wykończenia biorę najlepszych
          ludzi w mieście. Może jest drożej, ale jest JAKOŚĆ! A kultura pracy jest z
          kosmosu - wszystko zabezpieczone, po każdym dniu pracy odkurzacz, miotła, picuś-
          glancuś, narzędzia w rządku ułożone jak pod nitką. Jak to zobaczyłem po
          doświadczeniach z "budowniczymi" to mnie zamurowało. Ale i tak pilnuję, bo jest
          fajnie, jak się kontroluje. Jak nie, to i najlepszy zaczyna luzować za bardzo,
          co już zauważyłem... Powodzenia.
          • Gość: Rozsądny inwestor Nie mam żadnych niedoróbek IP: 80.51.186.* 19.07.06, 14:50
            Dom postawiła zaufana firma, sprawdzona w innych realizacjach.
            Inspektor nadzoru sprawdził wszystko.
            Ja sam też sprawdziłem, a znam się na rzeczy.
            Do jakości nie mam zastrzeżeń.

            Jak się chce, to wszystko idzie zgodnie z planem.
          • owrank to fakt - swój inspektor i żadnych developerów 19.07.06, 15:34
            to fakt - swój inspektor i żadnych developerów czy firm od A-Z - to podstawy w
            miarę "bezpiecznej" budowy. najlepiej miec niezależne źródło materiałów i robic
            etapami z poleconymi ekipami - oczywiście i tak sie błędów nie ustrzeże, ale
            wiele późniejszych problemom można zapobiec. Oczywistym jest równiez że trzeba
            poświęcic sporo swojego czasu, żeby nadzorować przebieg robót i logistykę. To
            jak najbardziej można polecic wszystkim, którzy chca sie budować.
          • sabrilla Re: Inwestorze zajrzyj pod dywan... 19.07.06, 21:41
            Stary wcale tak nie musi być. Zresztą mam kilku kumpli pracujacych u wielikich
            deweloperów i jeśli ci sie wydaje, ze oni maja taką powalająca jakośc to zebys
            nie nie zdziwił.Nawet nie wiesz ilu podwykonawców zatrudniaja wielcy i jaką
            cienka kase im placą co musi sie odbic na jakośc. . Inspektor nadzoru być musi,
            dobrze jesli na budowie sysyematycznie bywa ktos, kto iie na tym bardzo dobrze
            zna a jest zaprzyjaźniony i niezależny. Nie siej paniki, bo nie ma powodu. to,
            ze masz przykre doswiadczenia to nie znaczy, że to prawdy jedyne-jakkowiek
            trzeba pamietać, ze tam gdzie nie ma kota to myszy harcują (czy jakos tak).
            Jezeli bierzemy ekipę za śmieszne pieniądze to i efekt moze być smieszny (czy
            raczej wstrząsajacy). Powodzenia

            Gość portalu: lkjihuhu napisał(a):

            > Gwarantuję Ci, że skoro się nie użerałeś, to masz takie niedoróby, że po kilku
            > latach będziesz płakać! Jeśli nie miałeś inspektora nadzoru, to 200%, że tak
            > będzie. Zresztą inspektora też potrafią oszukać. Ptem zakryją i gotowe. Po
            > prostu ty myślisz inaczej niż oni, a oni w 98% myślą, jakby się nie narobić, a
            > zarobić. Poza tym deweloper domów też sam tego nie robi, a zatrudnia
            > podwykonawców. W tej chwili tych dobrych jest tak mało, że tragedia. Właśnie
            > kończę budowę i wiem co mówię. Miałem podobno dobrego wykonawcę (dewelopera), a
            >
            > to, co momentami wyczyniał, to żenada na najniższym poziomie. Gdybym miał czas,
            >
            > to sam wybierałbym ekipy i budował gospodarczym. Jak coś nie tak, od razu na
            > pysk. Nie wierz budowlańcom i nie wierz, że tak jest wszystko cacy. Jak mi
            > architekt mówił na początku, że "budowlaniec Twój wróg", to się śmiałem. Teraz
            > wiem, że miał rację. Nauczony doświadczeniem, do wykończenia biorę najlepszych
            > ludzi w mieście. Może jest drożej, ale jest JAKOŚĆ! A kultura pracy jest z
            > kosmosu - wszystko zabezpieczone, po każdym dniu pracy odkurzacz, miotła, picuś
            > -
            > glancuś, narzędzia w rządku ułożone jak pod nitką. Jak to zobaczyłem po
            > doświadczeniach z "budowniczymi" to mnie zamurowało. Ale i tak pilnuję, bo jest
            >
            > fajnie, jak się kontroluje. Jak nie, to i najlepszy zaczyna luzować za bardzo,
            > co już zauważyłem... Powodzenia.
          • Gość: Aga Re: Inwestorze zajrzyj pod dywan... IP: 81.210.116.* 31.10.06, 14:40
            Ludzie was to chyba pogieło mam dom 30 km. od Warszawy ukończony w 99r. Nikt
            nie użerał się z ekipą dom stoi i nic się nie wali. Nikt mi nie wmówi że
            mieszkanie w Warszawie nawet 70m. koszt jakieś 400.ooo nowe jest lepsze niż 150
            m. dom pod Warszawą .Nielicząc tego że kosztował dużo mniej niż połowa tego
            mieszkania to sąsiedzi są za ogrodzeniem a nie nad głową ( muzyczka imprezy) i
            świeże powietrze niewykupywanie miejsca parkingowego,cisza spokój blisko las i
            woda. I za przeproszeniem mam w du...ie korki bo chyba nic nieszkodzi postać w
            korkach jeżeli masz takie warunki. Iglądałeś sprawę dla reportera o bloku w
            pruszkowie gdzie budynek chyba 5 letni rozsypuje się a ludzie nie mogą nic
            zrobić bo deweloper zwala na wykonawcę i odwrotnie. Poszedłbyś i sprawdzał jak
            ci blok budują.A poza tym to ekipa ci kiepsko wybuduje dom a blok będzie
            idealny . Zanim zabierzesz głos pomyśl co piszesz.
        • bopin Re: Media wliczone razem z ekipą 20.07.06, 09:19
          > Ja zapłaciłem, poczekałem i mam.

          No ale piszą, że ma być taniej, co chyba się w takim przypadku nie sprawdza, ale
          bulisz i ekipa pilnuje się sama, albo oszczędzasz i się użerasz. Więc bez kitu o
          tanich domach
          • Gość: Rozsądny inwestor Re: Media wliczone razem z ekipą IP: 80.51.186.* 20.07.06, 11:02
            Sprawdza się, sprawdza.
            Na rynku ekip do bólu - można przebierać.

            Jak byś nie liczył - budowa metra domu jest tańsza, niż zakup metra mieszkania
            (w podobnym standardzie wykończenia - bo nie można porównywac ruiny w starej
            wielkiej płycie albo w zagrzybiałej przedwojennej kamienicy i luksusowej willi
            w Konstancinie) ;)
            • bopin Re: Media wliczone razem z ekipą 20.07.06, 15:07

              > Jak byś nie liczył - budowa metra domu jest tańsza, niż zakup metra mieszkania

              A ja powtórzę, budowa domu to nie tylko postawienie ścian i wykończenie wnętrza,
              to może i taniej niż mieszkanie, ale dochodzi zbudowanie ogrodzenia,
              zagospodarowanie działki (ogród), wybudowanie dojazdu do bramy lub garażu, nie
              czarujmu się, to kosztuje fortunę. I zawsze w sumie wyjdzie więcej niz mieszkanie.
              • Gość: Rozsądny inwestor Spokojnie IP: 80.51.186.* 20.07.06, 16:13
                Ciągle jesteś w błędzie.
                Ale znam ludzi, którym nie w smak ruszenie tyłka i skoszenie trawnika albo
                posadzenie drzewa.
                Znam i takich, którzy dawno sprzedali swoje mieszkania i mają własne domy - i
                zgodnie twierdzą, że to był dobry wybór.

                Ale cóż - w końcu nie wszyscy muszą mieszkac w domach :)
                Przeciez nie ma to jak mieszkanie, najlepiej w centrum miasta ;)
                I to nie za duże, żeby nie trzeba było dużo sprzątać.

    • Gość: opioom Re: Buduj się, kto może IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 13:34
      Juz nie z 3 milionami tylko 1 milionem bo 2 miliony modych ludzi juz wyjechalo z
      Polski....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka