Dodaj do ulubionych

Jedno mieszkanie? Kup pan trzy!

23.07.06, 21:09
O kufa, no to mam przeebane :(......
Obserwuj wątek
    • Gość: dynia Ja nie wiem to jest chore jak mozna dac 6tys za 1m IP: 192.28.65.* 23.07.06, 21:32
      czyli kupojac 50 m trza miec 300 tys zl .... za tyle to mozna bardzo ladny
      domek wystawic na przedmiesciach....
      • Gość: mg wawa Absurd z demografią nie wygra. Po 2010 IP: *.eranet.pl 23.07.06, 23:26
        Demografia to ustalona sprawa i z powodu demografii rynek nieruchomości między
        2010 a 2015 się załamie.

        Ludzie zaczynają kupować mieszkania na kredyt najwcześniej w wieku 25 lat (w
        szczególności na kredyt, pod zastaw przyszłych dochodów), tak więc doskonale
        wiemy ilu będzie potencjalnych nabywców przez następne ćwierć wieku!

        A demografia mówi, że po 2010 roku z grupy wiekowej 16-65 ZNIKNIE 1 MILION
        ludzi. Tych, którzy są w wieku produkcyjnym i mogą wziąść kredyty. Ostatni
        liczny rocznik to 1983. Po nich demografia już tylko idzie w dół.

        Po za tym co roku populacja Polski zmniejsza się o 40-50 tysięcy ludzi.

        P.S. Jeżeli zastanawiacie się, jaki ma to wpływ na wartość waszego mieszkania,
        to lepiej sprawdzić zmiany demograficzne w waszym mieście. Możliwe, że migracja
        niweluje efekt demograficzny.
        • Gość: aga do warszawy przybywa co roku okolo 100tys ludzi IP: *.bulldogdsl.com 24.07.06, 00:56
          wiec niechrzan mi tu o demografi koleszko..moze gdzies z twojej wioski ludzie
          wyjezdzaja bo to normalne..ale nie z wawy..ilu masz ludzi z duzych miast w
          londynie czy usa?? tam sa same buce z wiochy a z miasta niema nikogo. ludzie
          migruja do miast i beda migrowac z tym sie zgodze ale ze mieszkania w wawie
          stanieja to raczej niemozliwe.
          • Gość: Stiffi Nie takie proste IP: *.in-addr.btopenworld.com 24.07.06, 03:07
            Od kiedy podaz ksztaltuje popyt??? To ze ludzie sie zjezdzaja to jeszcze nie
            wiele znaczy, musisz wziac pod uwage zdolnosc nabywcza a ta jest niska. Co do
            iwestorow zagranicznych lakata dlugoterminowa??? watpliwe, POlska to nie
            Hiszpania, nikt to niebedzie przyjezdzal lyknac slonca, wiekszosc liczy na
            szybki in-and-out w horyzoncie srodnio- lub krotko terminowym... A tak pod
            rozwage w tej chwili 1m2 mieszkania w srednim standardzie we Wroclawiu to
            wydatek rzedu 1300 Euro za podobna cene mozna kupic podobny standard w Muenster
            podobna wielkosc miasta, dobra lokalizacja, dobry rynek pracy miasto
            akademickie, troche te poslkie ceny takie przyduszone dachem... jak dla mnie
            mysle ze niedlugo bedzie silna korekta w dol zwlaszcza jak sie swiekszy presja
            inflacyjna i skocza sopy procentowe. Wiekszosc nowonabytych mieszkan to
            kredyty zwlaszcza w CHF powodzenia wam zycze. A co do wypowiedzi tego Pana
            specjalisty to niech sobie przestudiuje rynek angielski bylo podobnie....
            • Gość: mg wawa Re: Nie takie proste IP: *.geofizyka.krakow.pl 24.07.06, 09:02
              > Od kiedy podaz ksztaltuje popyt???
              Czlowieku, czasem dzieje sie tak. ksiazkowy przyklad: cena chleba (podstawowe
              dobro) rosnie to i popyt rosnie. Ludzio nie wystarcza kasy na dodatki do chleba
              wiec jedza wiecej chleba...
              • Gość: Bartek Re: Nie takie proste IP: 195.190.143.* 24.07.06, 11:37
                w tym ksiazkowym przykladzie:

                popyt na chleb rosnie bo rosnie cena JEDZENIA
                gdyby rosla cena samego chleba to popyt na chleb by zmalal

                ---

                w Japonii tez juz przerabiali wysokie ceny nieruchomosci i gruntow,
                co ciekawe kazdy wlasciciel (nawet malej) nieruchomosci zostal tam miljonerem,
                dodatkowym efektem bylo masowe zadluzanie sie na hipoteke

                po kilku latach zwyzek przyszedl krach - ceny spadly - banki i wlasciciele
                zostali z miljonowymi kredytami - nie do splacenia i bez zabezpieczenia
                • Gość: corgan i Japonia została z 15 letnią recesją IP: *.chello.pl 24.07.06, 11:42
                  której końca nie było widać gdyby nie Chiny których zamówienia dały Japończykom
                  trochę oddechu.
                • Gość: aga hahah ceny spadly w japonii...jasne.. IP: *.bulldogdsl.com 24.07.06, 12:38
                  spadly..w polsce tez spadna...z 5% ale to ze wzrosly o 35% to o tym juz
                  zapomniales...w polsce brakuje ogromnej ilosci mieszkan i nic niewskazuje na to
                  zeby ten niedobor zostal zlikwidowany. bedzie coraz lepiej zylo sie ludiom i
                  bedzie wiecej pracy wiec dlaczego niby ceny mialy by spasc skoro jest
                  takiewielkie zapotrzebowanie na mieszkania?? co wy tu za bzdety piszecie.
                  byliscie w tokyo?? sprawdzcie ceny mieszkan..haha napewno nie sa na wasza
                  kieszen.
                  • owrank Re: hahah ceny spadly w japonii...jasne.. 24.07.06, 13:48
                    brakuje mieszkań bo wielu ludzi nie stac na ich kupno oraz dlatego, że brakuje
                    planow zagospodarowania przestrzennego. Pierwsze raczej sie nie zmieni a drugie
                    ma szansę jak w końcu będziemy mieli rozsądnych włodarzy w miastach i gminach
                    podmiejskich...

                    A wiesz jaka jest płaca minimlana w Tokio ? skoro chcesz porównywac z Polską...
                    i to nie chodzi o stronę nabywczą - tylko za ile możesz postawic sam budynek,
                    nie licząc ceny ziemii. Póki co w Polsce to poziom około 2000 złotych. reszta
                    to cena gruntu.
                • Gość: ms Re: Nie takie proste IP: 65.57.245.* 27.07.06, 07:30
                  nie, Bartku, przykład z chlebem jest prawdziwy
                  pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_Giffena
              • Gość: mg wawa Facet, dlaczego się pode mnie podszywasz? IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 24.07.06, 15:57
                Prawdziwy mg wawa jest tylko z wawy.
          • tadkul Re: do warszawy przybywa co roku okolo 100tys lud 24.07.06, 08:23
            Przedewszystkim to jesli kupujesz "rental" - do wynajecia to musisz policzyc
            ile lat czynszu jest potrzebne na pokrycie ceny zakupu. W Montrealu bywa 22 co
            swiadzcy ze rynek jest przegrzany. W Ottawie 12 a ile u Was? Czynsz powinien
            pokrywac 1.2 hipoteki lub lepiej. Tzn po odliczeniu kosztow. Wiec ciekawi mnie
            jak WAm te liczby pasuja. Mam pytanie o ile procent spadl czynsz mieszkan w
            Warszawie? Kilku gosci podsyca ten rynek jakimis artykulami gdzie nie wiadomo
            jak wylicza sie aby okazalo sie ze zyskalo na warosci i zyska wiecej. Kto
            zalapie sie na wzrost i sprzeda w pore to bedzie mial zysk ale nie jeden obudzi
            sie z reka w nocniku.
            • Gość: maruz Re: do warszawy przybywa co roku okolo 100tys lud IP: *.pl 24.07.06, 09:46
              Ludzie teraz kupują ,nawet w miejscowościach w których nie ma pracy ,albo w
              miastach o strukturze wiejskiej (tzn miasto bez przemysłu ,otoczone wioskami ).
              To wygląda jak efekt stadny .
            • Gość: Włodek z Poznania Re: do warszawy przybywa co roku okolo 100tys lud IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.06, 10:03
              w pełni się z Tobą zgadzam. Boom ruszył nagle dziwnie po tym jak Marcinkiewicz
              (żeby nie było, nie skażę ręki głosem na PiS, ani żadną prawicę) ogłosił plany
              naciśnięcia na gminy przy wprowadzaniu planów przestrzennych. Wygląda na to,
              jakby inwestorzy przestraszyli się, że nie zdążą skończyć inwestycji przed
              antycypownym spadkiem cen.
              W każdym razie ja cieszę się. W 1998 kupiłem używane mieszkanie za 1850/m2, w
              2004 warte było 2200/m2, a teraz sprzedałem je (bez związku z boomem) za
              3200/m2. Ale te pieniądze popracują gdzie indziej, a do nieruchomości wrócę, za
              18-24 miesięcy.

              Ale i tak dopóki w Polsce nie wprowdzi się podatku katastralnego, to będziemy
              mieć nie tylko wysokie ceny wobec zdolności nabywczej (a ceny grunty są wbrew
              pozorom z tym ściśle związane, jest to wartość pierwotna), ale też dziury w
              centrach miast, czy biura w dzielnicach willowych, gdyż są ludzie, którzy nie
              mają żadnego interesu w rozwijaniu nieruchomości.Ale co pewien czas przewija się
              przez prasę fala artykułów straszących podatkiem katastralnym, z podawanymi jako
              straszak wartościami z państw o wysokim poziomie podatków. I jakby dziwnym
              trafem, żadnemu z dziennikarzy nie przychodzi do głowy, że stawkę można
              kształtować tak, by średnia wpływów była identyczna z obecnymi. Wpływ byłby
              taki, że większość Polaków by oszczędziła, drogie nieruchomości by zaś
              potaniały, gdyż część właścicieli w końcu zdecydowała by się je upłynnić, albo
              zaktywizować.

              PS. skąd ta informacja, że do Warszawy przyjeżdża 100 tys ludzi rocznie? To
              gdzie są te blaszane slumsy? Ja jeszcze na takie nie natrafiłem. Natomiast wg
              danych dla całego Mazowieckiego (zapewne 80-90% to aglomeracja warszawska) jest
              to rocznie 12-15 tys ludzi, którzy w większości się nawet nie meldują.
              Meldunkowo byłoby to jeszcze mniej. Dla porównania w Poznaniu (powiat ziemski i
              grodzki) jest to 5-7 tys, 3 tys., meldunkowo.
              • Gość: :-)))))))))) Gdzie te 100tys nowych Warszawiakow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 08:08
                Jakos ludnosc Warszawy nie wzrosta,mimo ze wlaczane sa do miasta przedmiescia
                typu Wesola:-))))))
                • Gość: :-)))))) Re: Gdzie te 100tys nowych Warszawiakow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 08:15
                  www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/ludnosc/prognoza_ludnosci/zbiorcze/5_miasta_pow_50_tys_mieszk_i_dzielnice.x
                  ls
                  • Gość: :-)))))))))) Re: Gdzie te 100tys nowych Warszawiakow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 08:18
                    www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/ludnosc/prognoza_ludnosci/3tablice/polmiasta.xls
            • owrank z wynajmu starcza na odsetki a nie całą ratę... 24.07.06, 13:38
              w tej chwili w Wawie za wynajem dwupokojowego mieszkania w przyzwoitym miejscu,
              50m2 dostanie się maksymalnie 1500-1800 złotych, po odjęciu czynszu zostaje
              1200-1500, minus podatek dochodowy, (ryczałt 8%) - zostaje 1100-1380 złotych.
              Mieszkanie takie kosztuje 50m2 x 5000 złotych, plus wyposazenie i wykończenie z
              50 tysięcy czyli 300 000 złotych. Przychód roczny usrednijmy 1200 x 12 = 14400
              złotych czyli kolosalne 4.8% rocznie !!! i mniej więcej tyle samo kosztuje
              kredyt złotówkowy. Także Ci którzy mówią, że z wynajmu starcza na całą ratę po
              prostu nie licza wszystkich kosztów - często się zdarza, że mają wkład 50%
              mieszkania, 50% kredyt i porównuja przychód z wynajmu całego mieszkania z ratą
              za jego POŁOWĘ. Tacy ekonomiści :) Kredyt 300 000 złotych na 25 lat daje
              całkowitą ratę około 1880 zł (CHF)-2500 zł (PLN) miesięcznie czyli przekracza
              przychód z wynajmu o jakieś 50%-100%. Poza tym jak te wszystkie mieszkania
              kupione na wynajem wejdą na rynek to ceny wynajmu spadna do 1000-1500 z
              czynszem czyli pewnie o jakies 30% w dół.
              • Gość: corgan a ceny mieszkań mogą spaść a raty kredytu nie :) IP: *.chello.pl 24.07.06, 13:50
                i dopiero wtedy zaczną się jajca...

                > w tej chwili w Wawie za wynajem dwupokojowego mieszkania w przyzwoitym
                > miejscu, 50m2 dostanie się maksymalnie 1500-1800 złotych,

                Mówisz chyba o mieszkaniu trzypokojowym. Dwupokojowe sam wynajmuję z kumplem za
                1300 (w tym jest czynsz 500zł) i to jest taka sobie cena, bo mozna znaleść
                oferty na Ursynowie albo Mokotowie za 1200zł albo 1300zł w dużo lepszym
                standardzie.
              • aspik1 Mam mieszkania, stopa zwrotu ok. 8% 24.07.06, 13:56
                Mam pare mieszkan, srednia stopa zwrotu z nich wynosi ok. 7,5%, im mniejsze tym
                jest ona wyzsza, np.
                -kawalerka za ktora dalismy 80 tys - zysk miesiecznie (po odliczeniu podatku)
                500 zl- stopa zwrotu 7,5%
                -dwupokojowe w 5 letniej plombie, b ladne- kupione za 105 tys, zysk mies. ok.
                750- 8,5%= stopa zwrotu,
                -najlepiej zwraca sie maciupcia minikawalerka (18 mkw w kamienicy)- zysk na reke
                450, kupiona za 63 tys- stopa zwrotu 8,8%.
                Za mieszkania biore zawsze dolna rynkowa cene, choc sa bardzo ladne, dzieki
                czemu NIGDY nie stoja puste.

                owrank napisał:

                > w tej chwili w Wawie za wynajem dwupokojowego mieszkania w przyzwoitym miejscu,
                >
                > 50m2 dostanie się maksymalnie 1500-1800 złotych, po odjęciu czynszu zostaje
                > 1200-1500, minus podatek dochodowy, (ryczałt 8%) - zostaje 1100-1380 złotych.
                > Mieszkanie takie kosztuje 50m2 x 5000 złotych, plus wyposazenie i wykończenie z
                >
                > 50 tysięcy czyli 300 000 złotych. Przychód roczny usrednijmy 1200 x 12 = 14400
                > złotych czyli kolosalne 4.8% rocznie !!! i mniej więcej tyle samo kosztuje
                > kredyt złotówkowy. Także Ci którzy mówią, że z wynajmu starcza na całą ratę po
                > prostu nie licza wszystkich kosztów - często się zdarza, że mają wkład 50%
                > mieszkania, 50% kredyt i porównuja przychód z wynajmu całego mieszkania z ratą
                > za jego POŁOWĘ. Tacy ekonomiści :) Kredyt 300 000 złotych na 25 lat daje
                > całkowitą ratę około 1880 zł (CHF)-2500 zł (PLN) miesięcznie czyli przekracza
                > przychód z wynajmu o jakieś 50%-100%. Poza tym jak te wszystkie mieszkania
                > kupione na wynajem wejdą na rynek to ceny wynajmu spadna do 1000-1500 z
                > czynszem czyli pewnie o jakies 30% w dół.
                • poszi Re: Mam mieszkania, stopa zwrotu ok. 8% 24.07.06, 15:47
                  > -kawalerka za ktora dalismy 80 tys - zysk miesiecznie (po odliczeniu podatku)
                  > 500 zl- stopa zwrotu 7,5%

                  Albo jestes z miasta, w którym nie ma obecnie bańki spekulacyjnej, albo liczysz
                  ceny sprzed kilku lat. Do liczenia rentowności trzeba liczyć obecną cenę, a nie
                  tamtą. To oczywiste, że mieszkania to był dobry biznes, ale pytanie jest takie,
                  czy ciągle nim jest. Jeśli za tę kawalerke dostałbyś na rynku 150 tyś zł (a to w
                  dużych miastach i tak niedrogo), to stopa zwrotu wyniesie juz tylko 4%, a to
                  mniej niż dają obligacje skarbowe.
          • swoboda_t Re: do warszawy przybywa co roku okolo 100tys lud 24.07.06, 15:03
            Gość portalu: aga napisał(a):

            > wiec niechrzan mi tu o demografi koleszko..moze gdzies z twojej wioski ludzie
            > wyjezdzaja bo to normalne..ale nie z wawy..ilu masz ludzi z duzych miast w
            > londynie czy usa?? tam sa same buce z wiochy a z miasta niema nikogo. ludzie
            > migruja do miast i beda migrowac z tym sie zgodze ale ze mieszkania w wawie
            > stanieja to raczej niemozliwe.

            Wyszłaś ze wsi, ale wieś nei wyszła z Ciebie - pewnieś w stolycy od roku czy
            dwóch, ale już jesteś bardziej warszawska jak rodowici Warszawiacy. I jak tu
            się potem dziwić, że mieszkańcy stolicy mają złą opinię.
          • Gość: ; Ale nawet w Warszawie liczba mieszkancow nie wzras IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 07:59
            W innych duzych miastach jest jeszcze gorzej.Przykladowo w Lodz liczba
            ludnosci w ciagu ostatnich 15 lat spadla z 850tys do 760 tys,w Poznaniu z
            590tys do 560 tys,w Katowicach 365tys do 310 tys.W duzych aglomeracjach liczba
            urodzen zaczela spadac znacznie wczesniiej niz na wsiach ,dlatego miedzy innymi
            ubytek ludnosci w miastach jest bardziej widoczny mimo ciaglego naplywu mlodych
            ludzi.W ciagu ostatnich 2,3 lat wyjechalo z Polski okolo 2 milionow
            ludzi,jezeli dodac do teog ujemny przyrost naturalny moze sie okazac ,ze 10 lat
            ludnosc Polski osiagnie 30 mln.
        • Gość: vol Re: Absurd z demografią nie wygra. Po 2010 IP: *.ecb.int / *.ecb.int 24.07.06, 09:41
          to nie do konca prawda co mowisz, bo te roczniki juz kupuja. ja mam 24 lata i
          kupilem w lutym mieszkanie. po prostu ludzie beda wczesniej kupowac mieszkania,
          dluzej je splaca. tak jak np w holandii gdy rodzice zakladaja im ksiazeczki
          przeznaczone na konkretne mieszkanie w wieku 18 lat.
          • Gość: mari Re: Absurd z demografią nie wygra. Po 2010 IP: *.pl 24.07.06, 09:49
            > to nie do konca prawda co mowisz, bo te roczniki juz kupuja. ja mam 24 lata i
            > kupilem w lutym mieszkanie. po prostu ludzie beda wczesniej kupowac mieszkania,
            >
            > dluzej je splaca. tak jak np w holandii gdy rodzice zakladaja im ksiazeczki
            > przeznaczone na konkretne mieszkanie w wieku 18 lat.

            Tak ,ty to postrzegasz przez swoje otoczenie ,towarzystwo itp. koligacje.
      • Gość: kupowac teraz 6 tys..haha sa juz po 8 i wiecej..i bedzie drozej. IP: *.bulldogdsl.com 24.07.06, 00:53
        bylem przypadkiem w hiszpanii jak przyjella euro..czlowieku co tam sie
        dzialo..ceny poszly tak w gore ze ludzie ktorzy mieli po kilka mieszkan stali
        sie milionerami. powaznie. polska ma dobry klimat,duza populacje i warszawa
        docelowo bedzie miala okolo 4 moze 5 mln ludzi..teraz ma 2.. londyn stolia 55
        mln kraju ma okolo 8 mln, madryt stolica 40 mln kraju 4 mln...ludzie beda
        migrowac do miast i wynajmowac lub kupowac mieszkania. w londynie kazdy
        wynajmuje lub kupuje swoje..jak go stac.poza tym w wawie rozbudowuja sie
        przedmiescia a liczy sie dobry dojazd..wiec blisko metra bedzie kosmiczna
        cena..dalej taniej. ceny nigdy niespadna.
        • cabernet.merlot Re: 6 tys..haha sa juz po 8 i wiecej..i bedzie dr 24.07.06, 01:27
          Ktos kto mial kika mieszkan to biedny chyba nie byl
          i przed wprowadzeniem Euro?
          Ciekawy jestem jak ty ten wzrost cen liczyles?
        • Gość: corgan masz średnie pojęcie o tym o czym piszesz IP: *.chello.pl 24.07.06, 01:34
          > bylem przypadkiem w hiszpanii jak przyjella euro..czlowieku co tam sie
          > dzialo..ceny poszly tak w gore ze ludzie ktorzy mieli po kilka mieszkan stali
          > sie milionerami

          Euro zostało przyjete w polowie lat 90tych. Chyba w tym czasie zaczęła się
          bańka spekulacyjna na rynku nieruchomości, prawda? Może te 2 zjawiska są tylko
          pozornie ze soba skorelowane, co?

          > Londyn stolia 55 mln kraju ma okolo 8 mln
          Jak długo trwał proces tworzenia 8mln Londynu? 100lat? Ile lat Londyn liczył
          100 lat temu? Ile ludzi sie w nim na stale osiedla?

          > warszawa docelowo bedzie miala okolo 4 moze 5 mln ludzi.
          Ciekawe skąd oni mieliby się nagle wziąć? No tak sie składa ze wynajmuje
          mieszkanie i na wynajem nie ma tłumów chętnych i ceny na wynajem w Warszawie
          nie rosną WCALE!

          > madryt stolica 40 mln kraju 4 mln
          Ile Madryt miał mieszkańców 100 lat temu? Też sporo? ale ciekaw jestem ile...

          W Europie nie ma chyba takich mozliwości aby zwiększyć w ciągu kilkunastu lat
          ludność o 100%. To nie Azja ani Afryka.

          > ludzie beda migrowac do miast i wynajmowac lub kupowac mieszkania.
          Nie, nie będa i nie muszą.

          > ceny nigdy nie spadna
          Nigdy nie mówi nigdy. To ze ceny nie spadną to samo mówiono ludziom w Wawie
          ktorzy kupowali mieszkania w 2000 roku tuż przed załamaniem po 5-6 tys za m.kw.
          A w 2001-2002 mogli te same mieszkania kupić 60-70% taniej.

          Mój znajomy kupił apartament na Szczęśliwicach w 1998 po 350tys. W 2002 musiał
          go pilnie sprzedać i z ciężkim bólem udalo mu sie go opchnąc za 200tys. Inni
          moi znajomi kupili wielkie mieszkanie na Natolinie w 2001. Powiedzieli mi ze
          gdyby się wstrzymali pół roku zapłaciliby 25% zł mniej za m.kw.
          • Gość: Gorzki Re: masz średnie pojęcie o tym o czym piszesz IP: *.sds.uw.edu.pl 24.07.06, 02:33
            > > Londyn stolia 55 mln kraju ma okolo 8 mln
            > Jak długo trwał proces tworzenia 8mln Londynu? 100lat? Ile lat Londyn liczył
            > 100 lat temu? Ile ludzi sie w nim na stale osiedla?

            porównywanie ostatniego stu;lecia w historii Londynu z dzisiejszą Warszawą nie
            ma większego sensu.... pomijam nawet 2 wojny światowe...

            > > warszawa docelowo bedzie miala okolo 4 moze 5 mln ludzi.
            > Ciekawe skąd oni mieliby się nagle wziąć? No tak sie składa ze wynajmuje
            > mieszkanie i na wynajem nie ma tłumów chętnych i ceny na wynajem w Warszawie
            > nie rosną WCALE!

            Na szczęście...
            w 4 czy 5 milionów to wątpię, ale migracja jest dwukierunkowa - ze wsi i
            miasteczek za granicę oraz do Warszawy. Ludność Warszawy wzrośnie jeszcze
            wyraźnie w najbliższych latach.
            Ceny na wynajem nie rosną, bo wynajmują mieszkania ludzie którzy głównie liczą
            na wzrost ceny mieszkania, a wynajem to dodatek...
            do tego wszyscy widząc taki wzrost cen cdecydowali się jak najszybciej kupić
            mieszkanie i stąd być moze chwiolowe zmniejszenie ilości najemców...

            > > madryt stolica 40 mln kraju 4 mln
            > Ile Madryt miał mieszkańców 100 lat temu? Też sporo? ale ciekaw jestem ile...

            No nie porównujmy bez sensu.. trudno to ocenić, bo stolica na razie ściąga dużo
            ludzi, ale już niedługo w innych dużych miastach będziesz mógł liczyć na 90%
            dochodu przy kosztach życia (mieszkanie, żarcie itd) 70% tego co w "stolycy"
            (liczby mogą być bez sensu, to tylko przykład) i wytworzy się pewna równowaga....

            > W Europie nie ma chyba takich mozliwości aby zwiększyć w ciągu kilkunastu lat
            > ludność o 100%. To nie Azja ani Afryka.

            Ale w Europie "wschodniej"? może tak... w końcu nie chodzi o przyrost ludności a
            o jej transfer. Mamy zdecydowanie duży nadmiar ludności na wsi (porównaj stopę
            bezrobocia, średnie zarobki, jaki odsetek ludzi mieszka na wsi - porównaj to z
            resztą europy).

            > > ludzie beda migrowac do miast i wynajmowac lub kupowac mieszkania.
            > Nie, nie będa i nie muszą.

            Dlaczego uważasz, ze nie będą? Myślę, ze albo będą migrować za granicę, albo do
            dużych miast, albo do "sypialni" (miasteczka położone na tyle blisko, by dojazd
            do pracy miał sens).

            > > ceny nigdy nie spadna
            > Nigdy nie mówi nigdy. To ze ceny nie spadną to samo mówiono ludziom w Wawie
            > ktorzy kupowali mieszkania w 2000 roku tuż przed załamaniem po 5-6 tys za m.kw.
            > A w 2001-2002 mogli te same mieszkania kupić 60-70% taniej.

            Fluktuacje mogą się zdarzyć... w dłuższym okresie czasu ceny będą rosnąć, ale z
            drugiej strony w bardzo długim okresie czasu może się zdarzyć wiele innych
            rzeczy.... np. pełną włądzę obejmie Prawo i Samoobrona Polskich Rodzin i połowa
            wyżu demograficznego wyjedzie za granicę.... nie to żebym w to wierzył, ale nie
            jest to niemożliwe...

            > Mój znajomy kupił apartament na Szczęśliwicach w 1998 po 350tys. W 2002 musiał
            > go pilnie sprzedać i z ciężkim bólem udalo mu sie go opchnąc za 200tys. Inni
            > moi znajomi kupili wielkie mieszkanie na Natolinie w 2001. Powiedzieli mi ze
            > gdyby się wstrzymali pół roku zapłaciliby 25% zł mniej za m.kw.

            no i? to było kiedyś, w innej sytuacji... to że coś się wydarzyło nie znaczy, ze
            się powtórzy.
          • Gość: arek glowe masz chora...oj bardzo chora.odrabiaj lekcje IP: *.bulldogdsl.com 24.07.06, 03:02
            i do szkoly gamoniu..
            • Gość: corgan teraz są wakacje; wróce dopiero we wrześniu IP: *.chello.pl 24.07.06, 09:54
        • owrank jasne... zaraz Warszawa dogoni Paryż i Londyn :) 24.07.06, 13:45
          > sie milionerami. powaznie. polska ma dobry klimat,duza populacje i warszawa
          > docelowo bedzie miala okolo 4 moze 5 mln ludzi..

          a kto niby ma mieszkać w Wawie ? Polacy emigruja do duzych ośrodków
          europejskich (Londyn, Paryż Berlin etc.), kiedy za 5 lat znikna kompletnie
          ograniczenia dotyczące pracy to już kompletnie ludzie z zachodniej Polski nie
          będa patrzyli na Wawe tylko Berlin.

          żaby Wawa miaal 4 milony ludzi to trzeba takiego rozwoju infrastruktury, który
          trudno sobie wyobrazic przy obecnie (czyt: od 15 lat) nam panujących.

          poza tym słyszałem o szacunkach, że tylko w granicach miasta Warszawy gdyby
          były plany zagospodarowania przestrzennego dla wszystkich wolnych gruntów mozna
          by wybudopwac mieszkania dla MILIONA ludzi.

          > ceny nigdy nie spadna.
          jak będa plany zagospodarowania i niz demograficzny młodziezy spodziewany za
          około 10 lat) to cena nieruchomosci na dzisisjzym poziomie może sie utzrymac
          nawet przez 20 lat...
      • Gość: Cashflow Re: Ja nie wiem to jest chore jak mozna dac 6tys IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 24.07.06, 17:49
        "Ucz się i pracuj a grab sam Ci wyrośnie" to tylko jedno zdanie opisujące w
        skrócie poglądy reprezentowane przez Roberta Kiyosaki na temat pracy i
        inwestowania. Więcej wiadomości praktycznych o postępowaniu na rynku
        nieruchomości znajdziesz tutaj: bogatyojciec.pl/?A=24217 wejdź a na
        pewno się opłaci! Pozdrawiam :)
    • Gość: www bańka jeszcze pójdzie w góre IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.07.06, 22:19
      we wroclawiu 5000 to juz norma,
      a linię oporu szacuję na 7-8 tysięcy,
      a linię tworzą nie oszczednosci a zdolnosc kredytowa
      • mlody-inwestor Re: bańka jeszcze pójdzie w góre 24.07.06, 05:14
        Dobrze pan prawisz - to nic innego jak kolejny balon spekulacyjny.
      • Gość: dix Re: bańka jeszcze pójdzie w góre IP: 195.205.147.* 24.07.06, 08:06
        no a bez kredytu się nie da. mówią że 90% ludzi kupuje na kredyt. ciekawe czy
        jak to bedzie wygladało w przyszłości. nas może na mieszania jeszcze będzie
        stać. ale naszych dzieci to już chyba nie. ciekawe ile takich ludzi dziś kupuje
        mieszkania z myślą o dzieciach?
      • Gość: mlody Re: bańka jeszcze pójdzie w góre IP: *.pl 24.07.06, 11:33
        zgadzam sie tak samo w 3city, a potem o 50% w dol
      • owrank to opłaca się samemu budować 24.07.06, 13:53
        to opłaca się samemu budować, bo przy takiej cenie m2 nawet pod Warszawą lepiej
        jest budować dom niż kupić mieszkanie (bez wielkiego własnego wkładu pracy
        można liczyc 2 razy większy metraż domu w przyzwoitym standardzie niż
        mieszkania)
      • rocznik_74 Re: bańka jeszcze pójdzie w góre 24.07.06, 18:24
        W 100% sie zgadzam, limit cen mieszkan to zdolnosc kredytowa dosyc dobrze
        zarabiajacej pary - no powiedzmy 6000 netto razem dla duzych miast i 4000 dla
        mniejszych.
        Wniosek, jeszcze troche podrozeja!
    • Gość: corgan Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! IP: *.chello.pl 23.07.06, 22:34
      > Taki scenariusz teoretycznie jest możliwy. Jednak w praktyce mało
      > prawdopodobny.

      Dzis nie jest prawdopodobny. Za kilka lat - bez najmniejszego problemu.
      • poszi Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! 24.07.06, 01:14
        > Dzis nie jest prawdopodobny. Za kilka lat - bez najmniejszego problemu.

        Zgadzam się. Bardzo wiele zależy od tego, jak będzie się zachowywał rynek na
        Zachodzie. Jeśli spadnie, to nie ma siły, żeby to nie przeniosło sie też do
        Polski. Ci sami inwestorzy zagraniczni, którzy teraz podbijają ceny będa uciekać
        z tonącego okrętu w popłochu. A w USA po niebywałym boomie wywołanym w dużym
        stopniu historycznie tanimi kredytami, teraz rynek zaczyna trzeszczeć.
    • Gość: Heraldek Kara dla Polakow za glupote, pazernosc i lenistwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 22:43
      ....za 300,000 PLN czyli ca. $100,000 mozna jeszce w srodkowych
      stanach (Midwest) kupic przyzwoite condonimium (oczywiscie nie
      w downtown).....
      ....za te 300, 000 PLN mozna w strefie podmiejskiej Wroclawia postawic
      jeszcze przyzwoity domek jezeli sie samemu cos potrafi i nie
      jest sie polskim postkomunistycznym leniem......
      Znam to z wlasnej autopsji, bo pare lat temu, gdy fachowcy zaczeli
      wyjezdzac za granice, stanalem przed podobnym dylematem:
      ........machnac reka na ropoczeta budowe lub samemu (z niewielka pomoca
      niezbednych fachowcow, oczywiscie) ja dokonczyc......
      ...i na poczatku byl koszmar....ale powoli czlowiek odkrywa w
      sobie mnostwo talentow.....
      ....I najwiekszym komplementem i nagroda dla mnie dzis
      prosba przechodnia o adres fachowca, ktory wykonczal ten dom....

      I smieszne wydaja sie teraz te dyskusje o strategiach zdobycia
      wlasnych 50 m2.....sama tylko moja piwnica (o wysokosci normalnej
      kondygnacji) ma prawie 3 razy tyle....do tego parter, pietro
      i potezne poddasze......oczywiscie to nie dom za 300,000 PLN....

      Oj, Polaki jestescie durne i leniwe.....polskie prawo budowlane
      wciaz pozwala na budowanie tzw systemem gospodarczym, gdzie,
      poza najwazniejszyni elementami konstrukcji, reszte mozna
      zrobic wlasna sposobem i praca.....w USA wyciecie dziury w scianie
      czy wymiana okna wymaga specjalnego zezwolenia (permit) i licencjowanego
      kontraktora......a ile to kosztuje......

      Wy wolicie jezdzic po swiecie i szukac szczescia, choc wszyscy was w
      tylek kopia ile moga....a jak juz wrocicie to bedzie was stac tylko
      na wiejska dzialke, kurnik i wychodek na niej...........
      • Gość: Piotr Re: Kara dla Polakow za glupote, pazernosc i leni IP: *.ipko.net / 80.80.160.* 23.07.06, 23:03
        > ....za te 300, 000 PLN mozna w strefie podmiejskiej Wroclawia postawic
        > jeszcze przyzwoity domek jezeli sie samemu cos potrafi i nie ...

        ale czy nie potraficie zrozumieć, że ludzie chcą mieszkać w CENTRUM Wrocławia, a
        nie na wsi?!. Taka to jest różnica.
        • cabernet.merlot Re: Kara dla Polakow za glupote, pazernosc i leni 24.07.06, 01:36
          Gość portalu: Piotr napisał(a):

          > > ....za te 300, 000 PLN mozna w strefie podmiejskiej Wroclawia postawic
          > > jeszcze przyzwoity domek jezeli sie samemu cos potrafi i nie ...
          >
          > ale czy nie potraficie zrozumieć, że ludzie chcą mieszkać w CENTRUM Wrocławia,
          > a
          > nie na wsi?!. Taka to jest różnica.


          Chciec to mozna duzo. Czy centrum Wroclawia jest z gumy
          zeby sie wszscy w nim pomiescili?
          Mieszkanie w centrum Wroclawia to nie zadne prawo
          konstytucyjne, zeby wszyscy mogli sie go domagac.

          Im jakies miejsce cieszy sie wiekszym popopytem
          tym wiecej pieniedzy trzba miec by sie do niego dostac.
          Dlatego nastepuje inflacja cen.
          Mieszkania drozeja w poblizu firm, ktore dobrze placa.

          Czemu ludzie maja sie cisnac do centrum jakiegos miasta,
          skoro nawet tam nie pracuja tylko n.p. na peryferiach?
          Zeby miec dalej do pracy?

          Gdzie jest powiedziane, ze centrum Wroclawia
          to musi byc jedyne miejsce, gdzie moga byc jakies
          wygody i standard? Jesli tam nie starcza
          zwyczajnie miejsca (a nie bedzie starczalo i grunt bedzie
          tam tym drozszy im wiecej ludzi bedzie chcialo tami mieszkac)
          to trzeba zaczac poprawiac standard
          innych miejsc (czyli wsi)
          Trzeba zamienic wies w miasto i tyle.

          Czamu trzeba miec wciaz klapki na oczach i nie potrafic
          sobie wyobrazic, ze jakies miejsce mozna zmienic na lepsze?

          Nigdzie nie jest powiedziane, ze centrum Worclawia
        • Gość: Max Re: Kara dla Polakow za glupote, pazernosc i leni IP: 66.98.172.* 24.07.06, 04:29
          w centrum wroclawia?? hehe, nie ma zadnych mieszkan nowych w centrum! wszystko
          co sie buduje to peryferie, 7-8km od centrum!
          i dobrze o tym wiesz i nie gadaj bzdur ze to jest centrum

          najblizej w centrum to sa jedynie stare bloki z plyty ktore teraz osiagnely
          chorendalne ceny, ja mam takie mieszkanie, 300metrow od najdrozszego
          inwestycyjnego terenu we wroclawiu, od nowej galeri 37 metry, 200tys plnow

          ty zapalcisz 6 tys za metr :) bedziesz mial widok na inne bloki
          7km od rynku wroclwia, no ale do marketu bedziesz mial blisko :)
          • Gość: druop22 Re: Kara dla Polakow za glupote, pazernosc i leni IP: *.bln1.siemens.de / *.bln1.siemens.de 24.07.06, 09:41
            buduje sie i to kilka inwestycji , sprawdź sobie na nieruchomosci .com.pl
            np. na ulicy Czystej i nie mów mi ze to nie jest centrum...
        • owrank To kwestia alternatywy 24.07.06, 14:20
          To kwestia alternatywy - kiedy ładny i nowoczesny dom 150m2 15 km od centrum
          Wrocławia będzie kosztował nadal 400,000 złotych a niedługo tyle będa
          kosztowały 2 pokoje 50m2 w centrum to jednak dużo ludzi juz nie zechcą mieszkac
          w centrum :)
      • Gość: Zenon Re: Kara dla Polakow za glupote, pazernosc i leni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 23:17
        Kiedy stawiales ten domek? Ile lat temu? Wiesz, ile zdrozaly materialy i robocizna fachowcow (bo sam
        wszystkiego nie zrobisz)? Koncze teraz dom pod Warszawa, bynajmniej nie palac... 250 m2, bardzo dobry
        punkt tuz obok miasta. Koszt domu do wprowadzenia sie 700 tys.
        200-300 tys. pod Warszawa to przyzwoita dzialka kosztuje.



        • Gość: Heraldek Nie czytales mojego tekstu zbyt uwaznie..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 00:29
          ...to nie taki domek....obrys 13 x 14 m.....
          ...konczylem niedawno a raczej jeszcze koncze, bo materialy mam i tylko
          pogoda (dluga zima, gorace lato) nie pozwala pewnych prac wykonac....
          ....znam sie wiec na obecnych cenach materialow i robocizny....
          ...kilka lat temu to robotnicy szukali pracy i nie odbieralbym im tego
          chleba....

          Znam sie troche na budowach, bo jeszcze niedawno sam siedzialem za deska
          i komputerem przy projektowaniu.....ale znam sie nie tylko na teorii
          .....mam swoje standardy i wymagania....szukajac pracownikow sam
          wytykowalem kilka m2 i zrobilem kilka m2 posadzki aby im pokazac,
          czego oczekuje....rzecz jasna, na "fachowcow" czekalem dlugo.....

          ...sam rowniez np. rozprowadzilem kilkaset metrow kabli po calym
          domu....gdy przyszedl uprawniony elektyk aby wszystko polaczyc
          w tablicy rozdzielczej i odebrac cala instalacje, nie mogl
          uwierzyc, ze te prawie 30 obwodow nie tylko nie powoduje zadnego
          zwrcia czy uruchomienia wylacznika roznicowego, ale izolacyjnosc
          calego ukladu byla tak duza, jakby te przewody nigdzie sie krzyzowaly....
          Ostatecznie robilem to dla siebie, wedlug niepolskich standardow.....

          To tyle jezeli o przechwalki chodzi.....Jezeli potrafisz wystrugac
          recznym strugiem deske, aby przypominala wystrugana maszynowo....
          to jestes w mojej kategorii....ja ten sposob wystrugalem ponad 6 m3
          desek, na rozne altanki, werandy, czy systemy polek.....

          Chciec to moc.....
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Kara dla Polakow za glupote, pazernosc i leni 24.07.06, 07:39
          A ty się orientujesz jak materiały wykończeniowe staniały w perspektywie 5 lat.
          Aż żal mi sie robi że teraz się nie buduję bo bym conajmiej z 2o tys zł
          zaoszczędził na domku 140 m2. Przykłady panel z 25 zł na 14 zł. klej do glazury,
          glazura, cała chemia budownlana.
          • Gość: Heraldek To nie jest calkiem prawda.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 08:56
            ...ceny materialow wykonczeniowych moze wydaja sie dzis nizsze
            ale ich jakosc sie pogorszyla......po wstapieniu EU wielu renomowanych
            producencow zniknelo z polskiego rynku, bo produkuja wylacznie
            na eksport...ich miejsce w supermarkietach zajela tania tandeta......
        • owrank czyli 3 tysiące za metr - i o to własnie chodzi 24.07.06, 13:58
          czyli 3 tysiące za metr - i o to własnie chodzi we własnej budowie. jest to jak
          najbardziej realna cna z działką w dobrym punkcie pod Warszawą jeżeli
          zdecydowana wiekszość (lub całość) budowy zleca się fachowcom... 3 tysiace to
          połowa 6 i jeszcze masz pewnie garaz albo dwa, za które w budynku
          wielorodzinnycm zapłaciłbys po 30 tysięcy za sztukę...
      • Gość: kosa ldn Re: Kara dla Polakow za glupote, pazernosc i leni IP: *.bulldogdsl.com 24.07.06, 01:03
        i zgadzam sie z toba bo masz 100 % racji. zarabiaja kase na zachodzie(sam tu
        jestem ale juz wracam) a sila nabywcza pieniadza zarobionego na zachodzie
        systematycznie maleje...ja mam ta sama kase od 3 lat.. a ceny w polsce poszly w
        gore o 30% !!!!!! oczywiscie wciaz zarabiam lepiej niz w polsce ale..zyje jak
        szczur. pamietaj tylko ile kosztuje dzialka w polsce bo co do zbudowania domu
        zgadzam sie w 100%
      • Gość: cabernet.merlot Re: Kara dla Polakow za glupote, pazernosc i leni IP: *.res.east.verizon.net 24.07.06, 01:22
        >
        >
        > Oj, Polaki jestescie durne i leniwe.....polskie prawo budowlane
        > wciaz pozwala na budowanie tzw systemem gospodarczym, gdzie,
        > poza najwazniejszyni elementami konstrukcji, reszte mozna
        > zrobic wlasna sposobem i praca.....w USA wyciecie dziury w scianie
        > czy wymiana okna wymaga specjalnego zezwolenia (permit) i licencjowanego
        > kontraktora......a ile to kosztuje......


        To wcale nie jest do konca prawda.
        Zalezy gdzie.

        Wystarczy sprawdzic przepisy (Building Code) a nie sluchac
        obiegowych opinii.

        Wymiany elementow widocznych na zewnatrz moga byc ograniczone
        ze wzgledu na dbalosc o jakis jednolity styl.

        Jesli sie stosuje do zaprobowanego stylu okna mozna wymieniac
        i czesto jest wybor kilku pokrewnych stylow.
        Wiekszy pewnie problem jest z wymiana okna z futryna,
        ale tez nie wszedzie musi chodzic o wymog uzywania licencjonowanych fachowcow
        jak o trudnosc obejscia sie bez ich pomocy, gdy n.p. trzeba cos robic
        na pietrze i na zewnatrz.
        Nie wiadomo jak n.p. taki wlasciciel domu bylby ubezpieczony gdyby
        spadl podczas budowy z drabiny i polamal cos sobie.

        Wlasciciele sasiednich budynkow moga sie obawiac, ze
        jakies dziwactwa obniza wartosc ich posesji bo odstrasza nabywcow.
        W Polsce jesli tak nie jest to niedlugo bedzie
        gdy tylko obrot mieszkaniami przyspieszy.

        Wyciecie dziury w scianie moze wymagac tylko aprobaty inspektora budowlanego
        a niekoniecznie zaraz wykonania przez licencjonowanego kontraktora.
        Poza tym, skoro ktos jest tak utalentowany to przeciez mzoe sam zrobic licencje.

        Sciana moze byc nosna, a wycinanie dziur w scianach nosnych moze skonczyc
        sie katastrofa budowlana. W USA domy sa czesto sprzedawane innym wlascicielom.
        Jesli ktos chce sobie zwalac dach na glowe to jeszcze pol biedy
        ale trudno sobie wyobrazic, zeby mozna pozwolic komus bez odpowiednich uprawnien
        budowac dom jakiej mu sie podoba konstrukcji i go sprzedawac
        innym ludziom, ktorzy chca miec pewnosc, ze to co kupuja spelnia
        odpowiednie wymagania i nie jest zwiazane z ukrytym ryzykiem.

        Domy sa kupowane za kredyty i bank, ktory udziela kredytu tez chce miec
        pewnosc, ze dom, ktory jest zastawem bedzie mogl sprzedac w razie
        niewyplacalnosci dluznika i bedzie mogl wycenic.
        Bedzie mial problemy z jednym i drugim jesli ktos wymysli jakas
        swoja wlasna nietypowa i na dodatek nieudokumentowana konstrukcje,
        ktora nie wiadomo jak moze sie zachowac.


        >
        >
        • heraldek Amerykanskie durnoty w rezydencjalnym projektowani 24.07.06, 01:49
          .....znam ten problem, dzieki kilkunastoletniej praktyce
          w tej branzy...od malych biur do olbrzymiej korporacji
          (3 do wielkosci w US)......
          ...zgadzam sie ze kody budowlane, scisle sa dostosowane
          do wymogow kompanii ubezpieczeniowych.....
          ...oparte zwykle na modelowym UBC czy BOCA sa wytworem
          wladz lokalnych, bedace kompromisem miedzy roznymi
          racjami, nie tylko budowlanymi.....

          .....ale rewolucji w amerykanskim budownictwie rezydencjalnym
          nie bylo i nie bedzie.....wciaz domy buduje sie na unowoczesniona
          modle wiktorianska......konstrucja z drewna potrzymuje caly
          ciezar budynku a mur z cegly(masonry) , wielokrotnie silniejszy,
          sluzy jedynie jako wypelnienie......
          Moj znajomy potrzebowal 2 lata i kilkadziesiat tysiecy $$$ aby
          ta oczywistosc udowodnic i dostac z UL certyfikat upowazniajacy
          do budowy domu wedlug europejskich standardow.........
        • heraldek Amerykanskie durnoty w rezydencjalnym projektowani 24.07.06, 01:49
          .....znam ten problem, dzieki kilkunastoletniej praktyce
          w tej branzy...od malych biur do olbrzymiej korporacji
          (3 do wielkosci w US)......
          ...zgadzam sie ze kody budowlane, scisle sa dostosowane
          do wymogow kompanii ubezpieczeniowych.....
          ...oparte zwykle na modelowym UBC czy BOCA sa wytworem
          wladz lokalnych, bedace kompromisem miedzy roznymi
          racjami, nie tylko budowlanymi.....

          .....ale rewolucji w amerykanskim budownictwie rezydencjalnym
          nie bylo i nie bedzie.....wciaz domy buduje sie na unowoczesniona
          modle wiktorianska......konstrucja z drewna potrzymuje caly
          ciezar budynku a mur z cegly(masonry) , wielokrotnie silniejszy,
          sluzy jedynie jako wypelnienie......
          Moj znajomy potrzebowal 2 lata i kilkadziesiat tysiecy $$$ aby
          ta oczywistosc udowodnic i dostac z UL certyfikat upowazniajacy
          do budowy domu wedlug europejskich standardow.........
      • cabernet.merlot Re: Kara dla Polakow za glupote, pazernosc i leni 24.07.06, 02:25
        Gość portalu: Heraldek napisał(a):

        > Oj, Polaki jestescie durne i leniwe.....polskie prawo budowlane
        > wciaz pozwala na budowanie tzw systemem gospodarczym, gdzie,
        > poza najwazniejszyni elementami konstrukcji, reszte mozna
        > zrobic wlasna sposobem i praca.....w USA wyciecie dziury w scianie
        > czy wymiana okna wymaga specjalnego zezwolenia (permit) i licencjowanego
        > kontraktora......a ile to kosztuje......
        >
        > Wy wolicie jezdzic po swiecie i szukac szczescia, choc wszyscy was w
        > tylek kopia ile moga....a jak juz wrocicie to bedzie was stac tylko
        > na wiejska dzialke, kurnik i wychodek na niej...........


        Zastanawiam sie czy ktos moze sobie wyobraza, ze saczenie takiej ilosci
        wulgarnego i pogardliwego jadu na Polakow jest dobrym sposobem na to,
        zeby zachecic ich do pozostania w Polsce czy przeciwnie,
        na wygnanie ich stamtad jak najdalej i unikanei takich "kochanych Roadkow".

        Jak samemu mozna, saczac taki jad i pogarde, miec do kogokolwiek pretensje
        o "kopanie Polakow w tylek"?
        W czym taka osoba jest lepsza od kopiacych?
        Jeszcze na dodatek ma pretensje o jezdzenie po swiecie podczas gdy sama to
        robila. No nie, typowe.

        Typowa postawa roszczeniowa: Ja sobie robie jak chce a wy musicie
        robic tak jak ja chce. Ja chce sobie jezdzic po swiecie a wy musicie
        zostac w Polsce bo ja tak sobie zycze.
        Ja moge byc cham a wy bodzcie grzeczni.

        Te czasy sie juz koncza, kiedy tak mozna bylo traktowac ludzi w Polsce
        jak swinie i mowic im na kazdym kroku co maja robic i co lubiec, bo nie mieli
        dokad od takich chamow i brutali uciec i mysleli, ze tak byc musi!
        Grzeczniej trzeba albo trzeba sie przyzwyczaic i nie miec pretensji!
        Swiat nie jest wiecznie taki sam!
        Ludzie to nie swinie i trzeba to sobie wbic do glowy!
      • Gość: budowlaniecpraktyk Re: Kara dla Polakow za glupote, pazernosc i leni IP: 193.91.6.* 24.07.06, 08:31
        Człowieku zrozum, że każdy wie o tym, że na polskiej prowincji systemem
        gospodarczym i przy własnym zaangażowaniu i znajomości sztuki budowlanej można
        bardzo tanio wybudować solidny dom. I nie będzie to drewniana szopka o
        konstrukcji nośnej z krawędziaków o przekroju 2" x 4" , obita "plywood" i
        obliczona na 20 lat użytkowania jak w jakiejś dziurze w Iowa. Ale co z tego ?
        Skoro bezrobocie sięga tam 30% ? Młodym ludziom potrzeba mieszkań w silnie
        rozwijających się ośrodkach, gdzie są perspektywy, infrastruktura, warunki
        rozwoju. A domek na wsi to można sobie na starość zafundować.
        • Gość: Heraldek Nie pisalem o jakiejs wsi zabitej dechami.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 08:49
          ....tylko o miejscowosciach na obrzezu Wroclawia....
          ....Z gminy Kobierzyce czy Dlugoleka jest blizej
          i szybciej do centrum niz z odleglych zachodnich
          dzielnic Wroclawia....spojrz na mape........
          • Gość: anamir Re: Nie pisalem o jakiejs wsi zabitej dechami.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 09:47
            Dokadnie tak jest !! Szukajac działki pod budowę w okolicy Wrocławia
            mierzyliśmy odległość w kilometrach, jak równiez czas dojazdu do centrum. I
            wyszła cała prawda, z przedmieść (czytaj: wiocha) dojechaliśmy wygodniej i
            szybciej niż z północnych dzielnic w obrębie administracyjnym Wrocławia. Myślę
            że dla tych którzy dokonuja wyboru nie chodzi tylko o sam dojazd a raczej o
            sposób życia i mieszkania na terenach miejskich i wiejskich.
            • rocznik_74 Re: Nie pisalem o jakiejs wsi zabitej dechami.... 24.07.06, 18:41
              ... pod warunkiem ze masz droge do domu a nie polna sciezke jak wiekszosc
              szczesliwcow osiadlych pod tym wspanialym miastem. Gminy maj ten temat gdzies,
              a zrzuta na "wspolna" droge mnie nie interesuje.
              Ja tez mam dzialke rzut beretem od Miasta ale reka przy niej nie rusze dopoki
              nie bedzie prawdziwej drogi o ktora nie bede sie martwil ze brak chodnika,
              nieodsniezana, sasiad wjechal grucha i ja rozjechal czy z powodu nadmiaru
              opadow jest nieprzejezdna.
              Taka jest rzeczywistosc duzej ilosci wymarzonych domkow podmiejskich. Zero
              infrastruktury, zero kultury, zero sie dzieje. A wtedy... do miasta.
          • rocznik_74 Re: Nie pisalem o jakiejs wsi zabitej dechami.... 24.07.06, 18:35
            pracowalem 4 lata kolo Dlugoleki wiec mi nie pisz jak szybko dojezdza sie do
            centrum - swoja droga ciekawe co to jest dla Ciebie centrum?
            Byle remoncik po drodze i... 30-40 min. w plecy. Takie sa realia.
        • owrank Re: Kara dla Polakow za glupote, pazernosc i leni 24.07.06, 14:02
          jak w końcu powstaną obwodnice miast (a to jest sprawa kilku lat) to z wielu
          podmiejskich "wsi" będzie lepszy albo porównywlany dojazd jak z odległych
          dzielnic. Już w tej chwili wyjazd samochodem z Ursynowa to niezły horror, a
          jeszcze jest kilka(naście) inwestycji do zamieszkania w okolicy.
      • Gość: Marcel Re: Kara dla Polakow za glupote, pazernosc i leni IP: 83.71.69.* 25.07.06, 11:55
        Ale za to ci sloma z butow wypada...i to w duzych ilosciach. Zal mi cie.
        Zobaczymi jak zaczniesz spiewac jak ci sie ta twoja stodola zacznie sypac i
        zaczniesz placic niebotyczne rachunki za ogrzanie tych twoich piwnic i poddaszy.
      • Gość: leto Re: Kara dla Polakow za glupote, pazernosc i leni IP: *.85-237-169.tkchopin.pl 19.09.07, 23:57
        czlowieku a kto ma czas zeby sobie samemu budowac dom?? ludzie tutaj
        pracuja. jak ktos pracuje 8 lub wiecej godzin dziennie przez 6 dni w
        tygodniu, a potem uczy sie do studiow wieczorowych albo zaocznych,
        to kiedy ma sobie zbudowac dom? pracowalem na budowie duzego osiedla
        mieszkaniowego i wiem ile czasu wymaga kazdy etap budowania..
        ze polacy sa leniwi? od 10 lat nie mialem wakacji, chociaz mam tylko
        20 lat. zawsze dorabialem, a teraz zaczelem prace jako artysta 3d
        jednoczesnie studiujac zaocznie w weekendy..
        cala szkole srednia i polowe gimnazjum codziennie podnosilem moje
        umiejetnosci ktore teraz sa doceniane. pracowalem w wielu miejscach
        tak jak kazdy z moich kolegow.
        polecialem do UK, przez dwa miesiace pracujac fizycznie zarobilem
        tyle ile w polsce zarobilbym w 7 miesiecy juz jako osoba
        wykfalifikowana w powaznym studiu graficznym..
        ze polacy sa leniwi?? to na zachodzie ludzie sa leniwi, nie tutaj!!
        to ty heraldek jestes idiota, piszesz o polakach negatywnie a sam
        nim bedac piszesz o sobie w superlatywach, to paradoks.
        to nieprawda ze ludzie na zachodzie nie maja szacunku dla polakow,
        wszyscy doceniaja nas za fachowosc i pracowitosc. moze to toba
        gardzili ze masz takie zdanie. to nie prawda ze polacy ktorzy beda
        chcieli wrocic do polski nie beda sobie mogli pozwolic na mieszkanie
        w centrum miasta, beda mogli kupic duzo wiecej niz gdyby pozostali w
        kraju, okolo 5 razy wiecej!
        jedyna wada polakow to fakt ze jest ujemny przyrost naturalny, coraz
        mniej jest ludzi mlodych, otwartych na swiat z pomyslami..
        pozdrawiam,
        leto A.
    • Gość: corgan krach na rynku nieruchomości nastąpi wtedy IP: *.chello.pl 24.07.06, 01:41
      kiedy nikt się go na serio nie będzie spodziewał.
      • heraldek Krachu na rynku nie bedzie..... 24.07.06, 02:03
        ....bo w swiecie duza wojna smierdzi........
    • allerune Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! 24.07.06, 02:17
      Właśnie zaczynam przyzwoitą pracę po studiach we Wrocławiu. Liczę na wzrost
      zarobków ok. 400-800 rocznie (zaczynam od 2) przez parę pierwszych lat. Mieszkam
      jeszcze z rodzicami. Najpierw myślałem nad mieszkaniem z rodzicami jeszcze z
      rok, dwa i wzięciem kredytu na jakieś mieszkanko. Niestety sytuacja trochę się
      skomplikowała i trzeba się wyprowadzić z domu, na początek będzie pokój w
      mieszkaniu ze znajomymi. Ale co potem... czy żyłować się na kredyt na
      mieszkanie? czy może pomęczyć się trochę mieszkając z kimś i pooszczędzać,
      poczekać na wzrost zarobków taki, który nie każe się męczyć gdy przyjdzie do
      płacenia raty? A może pomyśleć nad tym w jeszcze dłuższej perspektywie i po
      prostu wynająć przyzwoite mieszkanie (mimo wszystko rata kredytu + czynsz to
      trochę wyższy koszt).
      Docelowo chciałbym mieszkać w domku, czy wogóle jest sens przechodzić przez etap
      "mieszkania"?
      ps. na pomoc finansową rodziny raczej nie mogę liczyć, chyba że poznam nadzianą
      kobitkę :D
      • Gość: ewrtzz Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! IP: *.acn.waw.pl 24.07.06, 03:12
        llerune napisał:

        > Właśnie zaczynam przyzwoitą pracę po studiach we Wrocławiu. Licz(...)

        Zastanów się poważnie - czy chcesz być do końca życia niewolnikiem banku w zamian za pudełko w
        betonie? Chcesz być (gorzej niż chłop do ziemi) przywiązany do "bloku"? Ja wynajmuję mieszkania, a
        pieniądze przeznaczam na podróże. W dupie mam ogromne kredyty na dziesiątki lat. Samochody też
        kupuję tanie. Bawią mnie "właściciele" kredytowanych blaszaków za horrendalne pieniądze, dla których
        rysa na lakierze jest powodem palpitacji. Więcej luzu obywatele!
        • Gość: Max ten pan spec to przeciez z firmy doradczej IP: 66.98.172.* 24.07.06, 04:18
          ten pan spec to przeciez firma doradcza developerow
          a nie osob kupujacych mieszkania :)
          wiec on zawsze bedzie twierdzil ze wzrost bedzie, musi napedzac rynek na czym
          zarabiaja developerzy

          wiec ja mu nie wierze, on nie moze byc obiektywny

          gada bzdury, bo cudzoziemncy kupuja minimalny odsetek mieszkan, pareset mieszkan
          w skali roku!

          wiec jak oni moga napedzac koniunkture? to pokazuje jakie to jest kruche, cen
          nie napedzili inwestorzy zagraniczni tylko sami polacy ktorych nie stac na te
          mieszkania, wszyscy bior ana kredyt

          czyli, teraz wzrost zauwazyli dopiero ludzie z zachodu i beda sie przylaczac,
          wywinduja jeszcze troche te ceny, potem wszyscy beda chcieli zarobic,
          niesplacone kredyty, i rynek sie rypnie
          • Gość: Max Re: ten pan spec to przeciez z firmy doradczej IP: 66.98.172.* 24.07.06, 04:32
            a propo, czy wiecie ze wynajem mieszkan w norwegi oslo, gdzie sa najwyzsze ceny
            za nieruchomosci w europie jest tanszy niz w warszawie???

            8 tys koron (4 tys pln) kosztuje w samym centrum oslo wynajecie mieszkania 75
            metrow, 2 pokoje + salon

            a biuro na firme 60 metrow, samo centrum kosztuje niecale 8 tys koron
            czyli tez 4 tys pln

            porownajcie to do chorych cen np z warszawki :)

            oj rypnie sie to niezle, rypnie :)
        • Gość: leszeck Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! IP: 156.17.253.* 24.07.06, 09:09
          Dokładnie, więcej luzu ! Za granicą młodzi ludzie po studiach w ogóle nie myślą
          o kupowaniu za wielkie kredyty mieszkań tylko wynajmują je. Pieniądze
          przeznaczają na podróże, rozrywkę, jednym słowem "żyją" :) Nie są niewolnikami
          jednego miejsca, migrują, zmieniają pracę i miasto.
          • comrade Zalezy 24.07.06, 12:31
            Wszystko zalezy czy chce się dojść do czegoś... Jeśli 1000 zł mam płacić za
            wynajem i czynsz to po 5 latach będę uboższy o 60 tysięcy złotych i wciąż będę
            tkwił w tym samym miejscu. Jeśli wezmę kredyt - to płacąc ratę 1000zł
            przynajmniej wiem że posuwam sie do przodu w drodze do zgromadzenia jakiegos
            majątku. Zresztą przecież po wzieciu kredytu na mieszkanie nie jest sie do niego
            w zaden sposob fizycznie przywiązanym - można takie mieszkanie wynajmowac a
            samemu przeporwadzic sie gdzie indziej, podrozować itp. Mozna z grubsza robić
            wszystko to samo co NIE MAJĄC mieszkania a tylko płacąc za wynajem komuś innemu.
            • owrank policz dobrze i dokładnie to możesz byc zaskoczony 24.07.06, 14:35
              w dzisiejszych czasach koszt kredytu złotowego jest bardzo zbliżony do ceny
              wynajmu. Proszę dobrze zrozumiec to zdanie: KOSZT czyli ODSETKI kredytu do ceny
              wynajmu. I tak jest na Zachodzie dlatego wiele osób nie kupuje tylko wynajmuje.
              Nie wiem skąd sie bierze obiegowa opinia, że koszt całej raty (odsetki +
              kapitał) jest porównywalny z cena rynkową wynajmu. Może w czasach kredytów 1.5%
              w CHF to mniej więcej sie zgadzało tyle, ze CHF zblizaja się do 3.5% i bedzie
              rosło. Policzmy dokładnie - kupujemy mieszkanie 50m2 za 250-300 zlotych.
              Wykańczamy je za kolejne 50 tysięcy. Kapital zaangazowany 300-350 tys. Kredyt
              na 25 lat, procent 3,5% CHF lub 5% PLN rocznie. Miesięcznie do spłaty 1000-1160
              kapitału plus odsetki 875-1450 złotych plus czynsz 300 zł czyli 2200-2800
              zł/miesiąc. Na najdroższym rynku, w Wawie takie mieszkanie z czynszem bedzie
              kosztowalo 1200-1500 zlotych czyli 40% taniej. Oczywiście wszystko zalezy od
              szczegółów i oferty moga byc różne ale przeciętnie tak mniej więcej wygląda
              sytuacja.
              • Gość: willy wg tej logiki odnajmujacy to super frajerzy IP: *.pools.arcor-ip.net 24.07.06, 18:44
                bo odnajmuja mieszkania ponizej kosztow kredytu i to co dostaja od najemcow to
                po odjeciu podatku polowa kosztu miesiecznego kredytu? czyli nie tylko nie maja
                zyskow z wynajmu ale wrecz ogromne straty. ciekawe...
                chcesz nas przekonac ze setki tysiecy inwestorow to frajerzy i sponsoruja
                swoich najemcow?
                • Gość: Student Willy, usiądź i poskrob się w łepetynkę. IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 25.07.06, 10:27
                  Tak, mieszkania są odnajmowane poniżej kosztów kredytu, bo po spłacie kredytu
                  wynajmujący zostaje z mieszkaniem (wciąż nie w pełni zamortyzowanym) a najemca nie.

                  Zdaniem Twojego poprzednika dwie strony się mniej więcej równoważą, więc nie ma
                  sensu na siłę kupować mieszkania, wbrew propagandzie o rzekomej spłacie pełni
                  raty z czynszu najemczego. I o ile w pierwszej kwestii trzebaby policzyć, to w
                  tym ostatnim od razu widać, że ma rację.
          • rocznik_74 Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! 24.07.06, 18:58
            ... luz jest mozliwy jesli na wynajem plus oplaty oddasz nie wiecej niz 1/3
            swojej pensji, do tego druga 1/3 starczy Ci na jedzenie, ubranie i kilka
            drozszych rzeczy w ciagu roku np. urlop, komputer itp.
            Pozostajace w rezultacie 1/3 sa powodem ew. luzu.

            Taka jest rzeczywistosc tej wyluzowanej mlodziezy na zachodzie i Ameryki PLN. W
            Stanach w srednim miescie za wynajem 2-pok. mieszkania (kuchnia i lazienka
            umeblowane) placisz do $800 z oplatami. Po paru latach pracy mozesz wyciagnac
            $3000 na reke wiec tak mozna zyc na wynajetym.

            Jak chcecie sie porownywac z Europa czy USA uzywajcie cyfr a nie hasel to kazdy
            zrozumie o co chodzi.
        • allerune Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! 24.07.06, 15:34
          masz rację, też tego nie chcę. Pytanie tylko czy człowiek w pewnym momencie nie
          ma potrzeby mieć coś "swojego", swoje mieszkanie, które wykończy i urządzi tak
          jak chce... ?
        • Gość: willy pieniadze, to przeznaczasz na czynsz... IP: *.pools.arcor-ip.net 24.07.06, 18:38
          wiec w twoim budzecie nie ma roznicy. albo splacasz rate kredytu albo czynsz za
          wynajem. roznica jest taka ze za 20 lat masz 300K albo nie masz i na emeryturze
          dalej placisz czynsz ze swojej emeryturki albo nie placisz bo mieszkasz na
          swoim.
          • allerune Re: pieniadze, to przeznaczasz na czynsz... 25.07.06, 13:17
            wiesz, jest też możliwość zainwestowania 300k i życia z tych pieniędzy (ja na
            emeryturę raczej nie liczę), myślę że starczyłoby na czynsz :)
        • rocznik_74 Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! 24.07.06, 18:47
          nie wiem gdzie tak podrozujesz ale ja tez troche jezdze po swiecie i powiem Ci
          ze roznica kosztu kredytu plus wykonczenie i czynszu w porownaniu do wynajmu to
          moze starczy na 1-2 dni "podrozowania" w miesiacu - mowa oczywiscie o
          podrozowaniu po swiecie a nie Polsce.
          Na mieszkanie trzeba miec kase ale na podrozowanie... powiedzialbym troche
          wiecej chyba ze jezdzisz autokarami i spisz w parku.
          Do luzu potrzeba kasy - niestety.
      • tadkul Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! 24.07.06, 08:39
        Przelicz inna opcje nie wynajmuj od kogos ale wynajmij swoje komus.
        Tzn Twoja matematyka jest taka Czynsz + koszty zycia + zaoszczedzona kwota.
        Moja nieco inna: hipoteka - czynsz od lokatora + koszty zycia.
        Re Cale zycie byc w banku - po kilku latach cos splaciles, moze wartosc
        wzrosnie ze wzgledu na sytuacje ogolna lub remont a wiec masz equity w swoim
        mieszkaniu. Je sprzedajesz i kupujesz dom z kawalerka. Po kilku latach
        wynajmujesz mieszkanie w domu, robisz refinansowanie i pieniadze uzywasz na
        cash down na nowy/nastepny dom.
        • allerune Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! 24.07.06, 15:40
          chyba muszę spowrotem zainstalować Cashflow ;)
      • Gość: anamir Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 09:57
        Witaj,

        mam z całą pewnością nieco więcej lat jak Ty, bo swoją pracę po studiach
        zaczęłam już dawno wcześniej i nieco więcej doświadczenia aby dołozyć "swoje" w
        tej sprawie.
        Na Twoim miejscu oczywiście zdecydowałabym się na budową niedużego domku, jak
        możesz systemem gospodarczym, tak aby rata kredytu tylko nieznacznie
        przekraczała czynsz za przyzwoite mieszkanie. Zrobiliśmy podobnie i już po
        niedługim czasie okazało się że mieszkamy wygodnie i niezależnie a płacimy
        mniej niż ludzie którzy zostali w bloku i płacili dalej podwyższony w
        międzyczasie czynsz. Przy znacznym wzroście cen mieszkań, który obserwujemy
        obecnie one również nie bedą stały w miejscu.Czasami wystarczy sie odważyć,
        życzę powodzenia..
        • allerune Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! 24.07.06, 15:47
          ostatnio był artykuł w gazecie, który liczył i porównywał, wychodziła
          rzeczywiście podobna cena za domek pod miastem co mieszkanie w mieście. Pytanie
          tylko... ile czekać na to :) rok... pięć lat? Chciałbym jednak się trochę
          ugruntować na rynku pracy to jeden, a dwa, jednak pożyć sobie trochę luźniej i
          bardziej towarzysko przez jakiś czas ;)
      • Gość: Tom Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! IP: *.aster.pl 28.07.06, 20:53
        Ja skonczylem studia 3 lata temu. IT. Żona niepracująca. Praca jeszcze troche
        na studiach. Po studiach zaczalem w duzej fajnej firmie z pensia 4000 PLN.
        Obecnie bez proszenia sie, znajomosci i wchodzenia komus w d..e mam 300%
        tamtego + pewne bonusy :), Uwazam ze dalej sa szanse na wzrost moich zarobkow :-
        ). Nie powiem ze bylo bardzo latwo, ale lubie to co robie...
        Mógłbym spokojnie wyjechac z kraju, ale jest mi dobrze tutaj. Kiedys pewnie
        wyjade na jakis czas, ale obecnie mi nie zalezy

        Dlatego kredy ktory wzialem na 500 000 w super lokalizacji Mokotowa w
        Warszawie. Zdolnosc mam na prawie 2x tyle... Jestem młody i chcę z żoną żyć w
        mieście. Na dom przyjdzie czas. Uważam że do tego trzeba dorosnac. Uwazam ze
        mieszkanie w miescie, blisko pracy, parku i wszystkiego innego to przewaznie
        DUZO wieksza wygoda... a kazdy i tak zrobi po swojemu :)

        Zycze dobrych wyborow w zyciu

    • cynozura Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! 24.07.06, 07:59
      Zadzieram kiecą i lecę!Biorę od razu 10,a co tam!
    • Gość: mnb87692 Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.06, 09:01
      A ja sprzedałam swoje małe i kupiłam duzo większe , przed podwyżkami..
    • Gość: man Polaka w Polsce nie stać na mieszkanie ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 09:08
      Polaka w Polsce nie stać na mieszkanie !
      Lepiej rozliczać przeszłość niż zmieniać plany zagospodarowania, bo to jest
      trudnieszje i trzeba się na tym znać.
    • Gość: duch olabogi Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! IP: *.bitech.krakow.pl 24.07.06, 10:00
      kolejny artykul sponsorowany w Wyborczej o apokaliptycznym wzroscie cen
      mieszkan. Ostatni byl jakis tydzien temu. Czestotliwosc ukazywania sie tych
      artykulow jest doprawdy zastanawiajaca. Czy naprawde juz nic innego nie jest w
      stanie doprowadzic do wzrostu cen sprzedawanych mieszkan?

      Dla porownania - lata 99/2000 w USA. Na NASDAQU hossa jak jasna cholera. Ludzie
      stawali sie milionerami w kilka miesiecy, dzieki temu, ze akcje technologicznych
      spolek piely sie w gore jak oszalale. Temperature podkrecali rozni eksperci,
      ktorzy w roznych artykulach sponsorowanych powiadamiali ludzi, ze boom na
      NASDAQU bedzie trwal i ze nalezy KUPOWAC, KUPOWAC, KUPOWAC. No i co? No i kilka
      miesiecy pozniej krach, NASDAQ spadl z 5000 punktow do 2000, przecena akcji o
      wiecej niz 50 proc. Inwestorzy pobankrutowali. A co sie stalo z roznymi dziwnymi
      specjalistami, fachowcami, ekspertami, ktorzy podkrecali rynek w jego ostatniej
      fazie? Czesci sie udalo ujsc z kasa. Ale kupe ludzi poszlo siedziec.

      Dla mnie ten artykul jest kolejnym dowodem na to, ze real estate boom w Polsce
      powoli sie konczy... a wkrotce zacznie sie gleboka bessa...

      Jeszcze jeden argument: ceny mieszkan rosna jak oszalale. Natomiast ceny wynajmu
      mieszkan stoja albo ida w gore stosunkowo nieznacznie. W Krakowie wynajmujacy
      jeszcze nie narzekaja na brak klientow, wiadomo - studenci. Wola wynajmowac
      mieszkania niz mieszkac w akademikach. Ale roczniki wyzu demograficznego powoli
      koncza studia. Zaczyna sie niz. Kto bedzie wynajmowal te mieszkania za dwa, trzy
      lata? Absolwenci? W K mlody czlowiek raczej nie znajdzie pracy z pensja wyzsza
      niz 800 zlotych - o ile w ogole znajdzie prace w tym miescie.... No i skad on
      niby znajdzie pieniadze na wynajem mieszkania?

      Ze niby Krakow ukochali cudzoziemcy i chca akurat w tym pieknym miescie
      zamieszkac porzucajac swoje Paryze, Londyny, Dubliny? No sorry, ale ja jakos w
      te teorie niewierzacy jestem...

      I jeszcze jedno: za kilka miesiecy do Unii wejdzie Bulgaria i Rumunia. Sam
      widzialem na kredowym papierze wydany bulgarski magazyn namawiajacy cudzoziemcow
      do kupowania mieszkan w tym kraju. A jednopokojowe "mieszkanie apartamentowe" w
      miescie nad Morzem Czarnym bylo tam wycenione na.... 10 tysiecy dolarow... No i
      ja sie pytam gdzie sie ten kapital spekulacyjny bedzie chcial wyniesc z Polski?
      No, ale zeby sie wyniesc to przeciez trzeba bedzie sprzedac zakupione w Polsce
      mieszkania, nie? Ciekawe za ile ;)
      • Gość: Gal Tak jest - sianie paniki. IP: *.gdynia.mm.pl 24.07.06, 10:17
        Identycznie samo bylo z MSem i tymi kontrolami oprogramowania Windows w domach. Wielki $ponsoring Billa. Arty pojawialy sie praktycznie dokladnie co +-2 tygodnie z zegarkiem w reku. Najsmieszniejsze jest ze mialem znajomego z jednego osiedla opisanego jako poddanego kontroli ktory twierdzi ze o zadnej kontroli nikt tam nie slyszal. Tak samo te "madrosci" o meiszkaniach mozna sobie w buty wsadzic.

        Proste pytanie: kto zarabia na wysokich cenach i panice na rynku? Developerzy, posredniczy - oczywiscie, ale kto najbradziej zarabia? Banki. Takze prosta odpowiedz.
        • Gość: Gal Aha i jeszcze IP: *.gdynia.mm.pl 24.07.06, 10:19
          niedlugo sie dowiemy ze stron GW ze ceny mieszkan nie beda spadac przez najblizsze 10 lat, bo 4 lata bedzie im za malo. Proponuje jednak zamiast 10 lat dac 30 i jeszcze postraszyc wejsciem do Euro - to napewno nakreci ludzi do brania kredytow za 1m^2 za cene 8 tys zl.
      • Gość: corgan a jeszcze kilka lat temu Wyborcza pisała IP: *.chello.pl 24.07.06, 12:19
        "kupuj teraz bo taniej już nie będzie" i "lepiej kupować niż wynajmować"

        To o czym teraz pisze gazeta to jest raczej płynięcie z prądem. Dziś piszą
        że "jest hossa, ale nie wiadomo co będzie w przyszłości" albo że "gospodarka
        pędzi". Za kilka lat będą pisać że "jest bessa i załamanie na rynku" albo
        że "gospodarka leży".

        Może za bardzo traktujemy ją jak wyrocznię. Może dziennikarze za bardzo
        wczuwają się we władców naszych dusz i myśli hehe I że mają bezwzględny wpływ
        na kształtowanie się opinii.

        Swoją drogą - to co napisałeś jest bardzo aktualne i w Warszawie. Słyszałem
        ostatnio że inwestor planując budowę małego osiedla na Ursynowie nawet nie
        wystawił mieszkań do sprzedaży na rynek bo wszystko na pniu wykupili jakisś
        FUNDUSZ INWESTTCYJNY z Hiszpanii albo Irlandii. A to oznacza że za kilka lat
        pojawią się na rynku sporo ofert wyprzedaży mieszkań z tego właśnie osiedla.
        Pytanie czy wtedy inwestor będzie mógł poczekać aż sie sprzeda czy aby odzyskać
        kasę zgodzi sie na niższce ceny.

        Tn scenariusz nie jest niemożliwy, raczej jest do realizacji tylko nie wiadomo
        dokładnie kiedy to się stanie.
    • Gość: mlody absurd! IP: *.pl 24.07.06, 11:32
      polacy osiedlaja sie zagranica i tam kupuja mieszkania, a zagranica kupuje w
      polsce. Absurd, oni na tym nie zarobia, strata bedzie gozka. Wiekszosc nie
      zdarzy wyjsc z inwestycji. Z polski co roku ucieka 1mln ludzi a do tego niz
    • Gość: FreakyMisfit Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 24.07.06, 12:17
      Mieszkania nie mogą już stanieć - mogą tylko drożeć. Osiągną ceny unijne, a możliwe że nawet je lekko przekroczą. Dlaczego? Dlatego, że w Polsce wiele spraw stoi na głowie.
      • Gość: corgan Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! IP: *.chello.pl 24.07.06, 12:42
        > Osiągną ceny unijne, a możliwe że nawet je lekko przekroczą

        Ale konkretnie jakich miast i obszarów? Hiszpanii? Londynu? Finlandii? Niemiec
        Wschodnich? Może Włoch albo Szwecji?

        Ale ceny na zachodzie też mogą spaść co już miało miejsce w przeszlości.
      • Gość: mahdi Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.07.06, 13:01
        Ale Polacy z unijnych pariasów nie staną się nagle bogaczami. Cenę wyznacza
        popyt i podaż. Popyt jest teraz czysto spekulacyjny, wielu kupiło pod tani
        kredyt i teraz chcą z wielkim zyskiem wyjść z inwestycji. Mieszkań jest bardzo
        dużo, tylko kupców po szaleńczych cenach jakby zaczyna brakować, a kredyt
        trzeba spłacać, tylko niektórzy mogą nie mieć z czego (większości mieszkań nie
        da się wynająć, bo są w stanie deweloperskim, a ceny mieszkań pod wynajem -
        niskie). I jeszcze te sponsorowane artykuły w prasie o diamentowych interesach
        na mnieszkaniach.Dla kogoś, kto potrafi myśleć w kategoriach podstawowej
        ekonomii, wniosek jest jasny: jesteśmy w ostatniej fazie dmuchania
        spekulacyjnej bańki mieszkaniowej. Wkrótce wielki wybuch...
        • Gość: duch olabogi Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! IP: *.bitech.krakow.pl 24.07.06, 13:37
          no to jeszcze moze troche potrwac... a ten "standard deweloperski", to w ogole
          jest hucpa, skurczybycznystwo i okradanie w majestacie prawa... jak znam zycie
          metr kwadratowy takiego mieszkania spoko schodzi ponizej dwoch tysiecy... a
          sprzedawany jest po zabojczych cenach... trzykrotna? czterokrotna przebitka
          deweloperow od zainwestowanych pieniedzy? No ja bardzo przepraszam, ale nic
          takiego nie trwa wiecznie...
      • Gość: duch olabogi Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! IP: *.bitech.krakow.pl 24.07.06, 13:04
        na rynku mieszkaniowym musi byc parytet miedzy cena mieszkania a zarobkami...
        jezeli parytet staje sie absurdalny, to znaczy, ze nie mamy do czynienia z
        normalnym rynkiem, tylko z jego anomalnia... a zadna anomalia nie trwa wiecznie,
        o czym bolesnie przekonali sie juz Holendrzy, ktorzy spekulowali cebulkami
        tulipanow ;)

        no ja nie mam nic przeciwko temu, zeby na budowlanej hossie w Polsce stracilo
        pieniadze kilku zachodnich biznesmenow, zwlaszcza Niemcy, ktorzy jakos tam
        przyczynili sie do glodu mieszkaniowego w Polsce, nie??? ;)
    • michalparadowski Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! 24.07.06, 12:46
      Oczywiście ceny mieszkań mogłyby spaść, ale wydaje mi się, że nie zechcą!
      W PRL-u, mieliśmy najpierw ceny urzędowe, a chaty ciągle drożały. Więc w 1982
      r, komuniści zostali zmuszeni okolicznościami ekonomicznymi do rezygnacji z cen
      urzędowych, i blokowania, odblokowanych cen umownych rozporządzeniem o, cha,cha
      kosztach uzasadnionych.I też nic z tego nie wyszło, bo wyjść nie mogło.
      Wszystko przez tą cholerną ekonomię. A może tak, pozamykać, te wrogie uczelnie
      ekonomiczne i wynająć jakiegoś szamana. Zaczaruje i będziemy mieli te 3 mln.?
      Autor:
      Zawodowy kosztorysiarz
      • d7d czy mieszkania już tanieją ? 22.07.07, 18:38
        zauważyłem że w internecie są już oferty na nowe mieszkania,
        nowe mieszkania u deweloperów....
        czyżby nie było już takiej ilosci chętnych na nowe?
    • Gość: myk Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 13:14
      Może się mylę, ale to co obiecuje rząd (dopłacanie do odsetek kredytów
      mieszkaniowych) może jeszcze bardziej podkręcić ceny. Tutaj bardziej potrzebne
      są działania zwiększające podaż mieszkań, np. radykalne przyspieszenie
      przygotowania planów zagosp. przestrz., przygotowanie terenów pod nowe
      dzielnice, wpuszczenie ukraińskich firm budowlanych...
      • Gość: mlody Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.07.06, 13:45
        nie mylisz sie pis to banda idio***, albo zdrajco*
    • Gość: w. Ze wszystkich powodów w wyniku IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 24.07.06, 14:15
      których sytuacja tak wygląda
      najważniejszy to efekt działania Ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym
      i ustawy Prawo Budowlane.
      Mała podaż gruntów, trudności w uzyskiwaniu pozwoleń - i oto efekt.
      Jeszcze raz napiszę: w Warszawie dłużej wydawane są decyzje
      dotyczące inwestycji niż trwa sam cykl projektowania i budowy.
      • Gość: wk Re: Ze wszystkich powodów w wyniku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 14:51
        podrożeja o podatek 19%
        • Gość: mlody Re: Ze wszystkich powodów w wyniku IP: *.pl 24.07.06, 15:00
          rozumiesz co to znaczy "od zysku" ?
    • Gość: FreakyMisfit Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 24.07.06, 15:06
      Na wzrost cen składają się także firmy-pracodawcy, które za wszelką cenę "zesraj sie a postaw się" koniecznie chcą mieć lokalizację w centrach miast, i właśnie dlatego tam są koszmarne ceny - każdy chce mieć do pracy blisko...
      • cymbergaj Boom sie skonczy gdy zaczna wysiadac banki 24.07.06, 15:29


        Dzis na chama wszyscy biora kredyty hipoteczne a banki na chama je rozdaja.
        Te kredyty trzeba bedzie splacac a kredyty te maja zmienne oprocentowanie.
        Ogromna czesc z nich jest w walutach obcych.


        Bardzo chwiejna piramidka.

        Kredyty bierze sie na calym swiecie, ale jaka jest proporcja miedzy srednia
        wysokoscia zaciagnietego kredytu hipotecznego a wysokoscia srednich zarobkow?

        Przyklad: WBK Zachodni daje przykladowo kredyty osobom zamieszkalym i
        pracujacym za granica i osobiscie znam faceta ktory wzial 600 000 kredytu na
        calkowicie sfabrykowane papiery ( W-2, kopia czeku z pracy, list od pracodawcy
        etc.) W rzeczywistosci ten czlowiek jest na zasilku od 12 lat i nie ma
        praktycznie zadnych dochodow poza tym co dostaje na jedzenie i mieszkanie.

        Oczywiscie gdy on przestanie placic to mieszkanie mu zabiora. To jednak zabieg,
        ktory pochlania i kase i czas.
        W dupe zawsze dostanie bank.
        • tludzki4 Re: Boom sie skonczy gdy zaczna wysiadac banki 27.07.06, 08:49
          albo bank je sprzeda. i będzie jak na zachodzie, USA, gdzie banki są
          włąścicielami ziemi ornej.
    • Gość: corgan www.housepricecrash.co.uk IP: *.chello.pl 24.07.06, 16:46
      www.housepricecrash.co.uk/
      i proponuję sobie coś poczytać na rynku nieco bardziej rozwiniętym niż Polska.
    • o_k_o Ceny mieszkań w Polsce będą rosły 24.07.06, 16:55
      Ceny mieszkań w Polsce będą rosły w długiej perspektywie. Pojawią się po drodze
      okresy stagnacji, a może nawet krótkie przeceny (prawdopodobnie jeteśmy blisko
      takiej). Jednak w perspektywie 20-30 lat ceny będą rosły w najabardziej
      atrakcyjnych miejscach, czyli dużych miastach, uporządkowanych miejscach nad
      morzem, w górach, nad jeziorami, etc.

      Przesuną się nieco akcenty i dojdzie do jeszcze głębszej polaryzacji. To znaczy
      ceny wyraźnie podzielą zasoby lepsze i gorsze pod względem stanu technicznego
      budynków i ich lokalizacji. Zdrożeją znacznie domy i działki pod ich budowę. W
      tej chwili, z racji braku planów miejscowych i opóźnienia w infrastrukturze,
      ceny domów i działek są bardzo niskie w stosunku do cen mieszkań. Gdy to się
      zmieni na plus, kupujący ostatnio mieszkania w nowych wielorodzinnych
      inwestycjach zaczną sie przenosić do domów - co oczywiście jest ich na razie
      nierealnym marzeniem.
      Na ich miejsce wejdą młodzi z prowincji, bo nie wszyscy wyjadą z kraju. Ci,
      którzy zostaną, będą migrować do miast (nie będzie innego wyjścia). I oni, jak
      już się pojawiło wyżej, będą chcieli mieszkać w centrach miast.
      Zaczną także z zarobionym kapitałem powracać do Polski emigranci (część
      oczywiście, ale zauważalna). Pobyt na domy i działki będzie także generowany za
      20-30 lat przez pierwszą stosunkowo zamożną falę odchodzących na emeryturę.

      Podsumowując tą szybką analizę należy kupować, lecz przede wszystkim działki i domy

      filippiarz napisał:

      > O kufa, no to mam przeebane :(......
      • tludzki4 Re: Ceny mieszkań w Polsce będą rosły 27.07.06, 08:51
        powtarzam swoje wcześniejsze próby zrozumienia sytuacji:
        Elementy rzeczowe składowe ceny mieszkania sa zależne od rynku pierwotnego:
        ceny materiałów zawierają juz bessy i hossy a ceny robocizny są sta stałe nie
        podlegające kombinacjom. Developer musi szybko zarobić bo przetrzymanie towaru
        obniza jego atrakcyjność przez wprowadzenie podejrzenia niezgodnosci z
        przepisami lub z pralnią. Szczwany developer wczesniej buduje obawę a potem
        nakręca stworzony strach. Ludzie wykupują gruszki na nie posadzonej wierzbie.
        Mieszkalnictwo i drogownictwo są są usługami o masowym zatrudnieniu i przerobie
        i masowym odbiorze. Ich wyroby nie mogą drozeć ponad zdplności płatnicze bo
        zatrzymają gospodarkę krajową masową. Z zawodu jestem inzynierem chemikiem.
        proszę o odpowiedź na ww adres. zagadnienie spekulacji interesuje mnię z powodu
        uniknięcia skutków. przez pierwsza reformę finansową pana B. straciłem ok 2000$
        (po ówczesnym przeliczniku).
        • Gość: Grzesiek Re: Ceny mieszkań w Polsce będą rosły IP: 194.75.37.* 18.10.06, 13:07
          a moi rodzice przez brak reform przed panem B. stracili polowe pieniedzy z
          powodu inflacji.
    • samentu He he rozbawiają mnie do łez takie orgie 24.07.06, 18:36
      poboznych zyczeń tych co na walorach,
      od setek lat w podobnej fazie rynku zawsze słychac dokładnie te same argumenty
      tzw "analityków" bardziej znanych na rynku jako naganiacze
      1. ceny już nigdy nie spadną (czyli deflacja na zawsze została wyeliminowana)
      nic tylko Nagrody Nobla z ekonomii rozdawać tym geniuszom, którzy zlikwidowali
      jedno z odwiecznych zjawisk w ekonomii) aż się boje zapytać jak tego cudu dokonali
      2. popyt z zagranicy nie będzie miał końca bo jesteśmy piękni atrakcyjni itp itd.
      in fact zagranica w okresie recesji wykonuje najmniej odpowiedzialne ruchy na
      każdym rynku, ponieważ te inwestycje to z reguły inwestycje uboczne w czasach
      recesji pierwsze są cięte
      i tak jak dziś Argentyńczycy kupuja mieszkania w Krakowie PKC tak z a2 - 3 lata
      będą sprzedawać PKC by mieć gotówke na ratowanie biznesów głównych
      3. bo my jesteśmy inni czytaj wyjątkowi
      tak pod tym wzgledem że od 200 lat deficyt mieszkaniowy wynosi ok 1,5 mln
      mieszkań, i mimo to popyt potencjalny nie zamienia się w efektywny po przeciętny
      Polak zwłaszcza młody zarabia 20 - 30 % średniej unijnej i zwyczajnie nie będzie
      go stać na tym etapie dorobkiewiczostwa nawet na spłatę odetek od odsetek z
      kredytu hipotecznego
      i komu sprzedadzą te mieszkania Arentynczycy?
      ale tak to jest jak się stosuje strategię inwestycyjną na "większego głupka"
      a co do splotu wydarzeń rzekomo niemozliwych do zaistnienia
      1. rakieta leci w górę tak długo jak ma paliwo
      nasza rakieta zwana rynkiem nieruchomosci tez leci na paliwie którym jest dopływ
      gotówki
      pytam co się dzieje z rakietą jak paliwo sie kończy?
      np jak gotówka odpłynie na konta na lokaty i na rynek obligacji w czasie recesji?
      tak to już jest na bozym świecie że ceny leca szybciej niz rosły bo po to by
      leciały nie potrzeba gwałtownej wywałki
      wystarczy by skończył się popyt (np z braku gotówki)
      2. podaż gruntów jest problemem szczucznym wynikajacym nie z tego że gruntów
      brak tylko z tego że radni widząc interes odkładają ad calendas graekas
      wykonywanie własnych obowiązków
      mozna im pomóc ustawą
      3. ironia losu polega na tym że Naród Polski przetrwał cały okres ekspansji
      demograficznej z chronicznym deficytem mieszkań
      a właśnie wchodzimy w okres implozji demograficznej + okres emigracji co w
      mniejszych miastach widac szczególnie
      tam niczego nie buduje się bo z wolna miasta te pustoszeją
      a co się stanie jak np usprawnimy komunikację z tymi miastami?
      co wtedy uchroni ceny w dużych ośrodkach miejskich przed katastrofą?
      art red. Wielgo?
      nie sądzę:P
    • Gość: Mark Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.07.06, 20:33
      Wiem kto na tym zarobi: banki, paru inwestorow, developerzy, sporo posrednikow,
      moze paru dobrodzieji ;-). Wiem kto straci: naiwny Kowalski, ktory kupil sobie
      mieszkanko dla siebie za 6000 zl/m2 i w 100 % wziol je na kredyt.

      Zebysmy sie dobrze rozumieli 6000 zl/m2 to okolo 1500 euro/m2. Do tego trzeba
      taka nora wykonczona w systemie developerskim jeszcze doprowadzic do stanu
      uzytecznosci za jakies 500 do 750 zl/m2. Problem tylko w tym ze w tej Warszawie
      wiekszosc osob zarabia srednio moze 2000 do 3000 zl netto a to sa tylko 500 do
      750 euro !!!

      Zobaczcie sami jak zakonczyly sie takie spekulacje cenowe w wielu miejscach na
      swiecie. Kazdy, kto zna troche angielski nie bedzie mial problemu, ze
      znalezieniem podobnych odstraszajacych przykladow.

      I tak na marginesie, nieraz warto jest zainwestowac ale trzeba o tym najpierw
      pomyslec. Ci, ktorzy beda kupowac te nory za 6000 do 8000 zl/m2 sa tylko
      ofiarami ;-)
    • Gość: sim Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 20:45
      kolejny argument "za" wyjazdem z tego kraju. Wszytko przeciw "młodym". Szkoda mi
      tylko tych którzy wyjechali za granicę ,kilka lat temu z mysla o kupnie
      miekszania/domu w Polsce (nie mając "zaplecza" licząc na spadek po kimś i inne
      cuda).Teraz na pewno nic nie kupią/
    • d7d czy nowe mieszkania juz tanieją ? 22.07.07, 18:40
      2007-07-22
      zauważyłem że w internecie są już oferty na nowe mieszkania,
      nowe mieszkania u deweloperów....
      czyżby nie było już takiej ilosci chętnych na nowe?
    • znj2 Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! 23.07.07, 06:09
      Ciekawe, kiedy to pieprznie.
      • Gość: szczurwa Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! IP: *.aster.pl 23.07.07, 15:17
        Mam nadzieję, że wkrótce. Cały ten syf ma tyle wspólnego z wolnym rynkiem, co
        komuch z uczciwością.
        • wowo5 Re: Jedno mieszkanie? Kup pan trzy! 23.07.07, 21:45
          To jest wlasnie wolny rynek.
    • Gość: lidia co mam zrobic? IP: *.08-87-73746f37.cust.bredbandsbolaget.se 10.08.07, 12:04
      chce sprzedac mieszkanie,ktöre jest po generalnym remoncie,a
      materialy;okna wloszczowa drzwi parkiet debowy instalacja gladzie
      itd.bardzo duzo kosztowaly-nie liczac robocizny.mieszkanie ma
      hipoteke bankowa,a ja jestem w szwecji i tu chce zostac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka